Dodaj do ulubionych

Jak to nazwać

24.01.25, 14:43
W pracy jest osobą, która zabiega o kontakty z innymi. Ale jakoś jej to nie wychodzi .Nie wiem czemu . Potem zadrosci nam , że ze sobą rozmawiamy, oprócz niej. Potem wpada smutek. Tak aż skończy się praca. Staram się podejść. Ale tylko odpowie tak, nie. Nie ma problemów takich życiowych co to jest zazdrość z depresją,?
Obserwuj wątek
    • feldmarszalek.duda Re: Jak to nazwać 24.01.25, 14:53
      Naprawdę rozmawiacie ze sobą pomijając jedną osobę? Milusio, nie ma co.
      • korniz Re: Jak to nazwać 24.01.25, 15:00
        Rozmawialiśmy przy niej, nie w innym pokoju. Miała szansę się odezwać. Nie ignorowaliśmy jej .
        • iwoniaw Re: Jak to nazwać 24.01.25, 15:02
          korniz napisała:

          > Rozmawialiśmy przy niej, nie w innym pokoju. Miała szansę się odezwać. Nie igno
          > rowaliśmy jej .

          To co oznacza, ze "probuje, ale jej nie wychodzi"? W ogole nikt nigdy sie nie zwraca do niej bezposrednio?
        • korniz Re: Jak to nazwać 24.01.25, 15:04
          Wiadomo , jak w życiu można gadać z kimś bez przerwy. Bo nadają na tej samej fali . A w przy innej osobie czujesz się jak 5 kolo u wozu. Pytam się o tą osobę o to czy to objaw depresji.
          • iwoniaw Re: Jak to nazwać 24.01.25, 15:11
            korniz napisała:

            > Wiadomo , jak w życiu można gadać z kimś bez przerwy. Bo nadają na tej samej fa
            > li . A w przy innej osobie czujesz się jak 5 kolo u wozu. Pytam się o tą osobę
            > o to czy to objaw depresji.


            A skad mamy wiedziec, nie jesteśmy psychiatrami diagnozujacymi zdalnie na podstawie szczątkowych opisów.
            Natomiast jako calkowitemu laikowi w temacie chorob psychicznych wydaje mi sie to zrozumialym odczuwaniem przykrosci z powodu bycia ignorowanym przez codzienne najblizsze otoczenie. W pracy nie jestesmy po to, zeby zabawiac wspólpracowników, jednak uprawianie zycia towarzyskiego z tymi, ktorzy przypadli nam bardziej do serca przy jednoczesnym ignorowaniu innych ludzi pracujacych w tym samym pomieszczenju jest zwyczajnie niegrzeczne. Wypadaloby zagadnąc i tego outsidera, skoro juz rozmawiamy na temat A czy B z ulubioną Krysią i najfajniejszym Markiem 🤷‍♀️
          • korniz Re: Jak to nazwać 24.01.25, 15:11
            A może to brak wit D ?
            • kk345 Re: Jak to nazwać 24.01.25, 15:28
              korniz napisała:

              > A może to brak wit D ?
              Raczej nietaktowni współpracownicy
          • danaide2.0 Re: Jak to nazwać 24.01.25, 15:41
            Może jakiś rodzaj neuroatypowości. Brak obycia, zdziczenie. Niektórzy pochodzą z rodzin, w których - surprise, surprise - nie rozmawiało się. I się już nie zdołały nauczyć. Nieśmiałość.

            A jak wyglądają te zabiegi? Włącza się do rozmowy? Inicjuje ją? O czym rozmawia? Ktoś jej słucha czy od razu zagaduje?

            Tysiące powodów.
          • bezmiesny_jez Re: Jak to nazwać 24.01.25, 15:58
            Oczekujesz, że forum zdiagnozuje u obcej osoby chorobę na podstawie "nie odezwała się"?
    • misiamama Re: Jak to nazwać 24.01.25, 15:18
      Braksmi w kulturze osobistej (tych niezazdrosnych)
    • mabel_mora Re: Jak to nazwać 24.01.25, 15:53
      ..ale to sie dzieje w szkole na przerwach, czy w pracy dorosłych ludzi?

      na takie psiapsiowate rozmówki, w wąskim, wybranym gronie to zapraszajcie się do knajpy czy do domów
    • nenia1 Re: Jak to nazwać 24.01.25, 16:03
      korniz napisała:

      > W pracy jest osobą, która zabiega o kontakty z innymi. Ale jakoś jej to nie wy
      > chodzi .Nie wiem czemu . Potem zadrosci nam , że ze sobą rozmawiamy, oprócz nie
      > j. Potem wpada smutek. Tak aż skończy się praca. Staram się podejść. Ale tylko
      > odpowie tak, nie. Nie ma problemów takich życiowych co to jest zazdrość z de
      > presją,?


      Może pracowitość. Albo nie interesują jej ploty o niczym. Albo nie ma dużej potrzeby tworzenia grupy z innymi, bo lubi niezależność zdania, zamiast wspólnego krakania. Niektórzy muszą pleć trzy po trzy cały czas, innych to męczy, nudzi.
      Słucham czasem co tam w biurze ludzie gadają, z mojego punktu widzenia większość to pierdoły o niczym.
      Tak, zacieśniają może więzi, skoro ktoś musi takie mieć. Ale ile warte są te więzi widać najczęściej jak ktoś
      się z pracy zwalnia. Więzi też się zwalniają.
    • xxxblow Re: Jak to nazwać 24.01.25, 16:04
      jak rozmawiacie o czymś i widzisz, że ta osoba czuje się pomijana, to wciągnij ją w rozmowę, co za problem? nie potrafisz? wystarczy rzucić "a co ty o tym myślisz x?" lub coś skomentować zwracając się to tej osoby. Jest mnóstwo możliwości aby sprawić, by ją zachęcić do kontaktu
    • nick_z_desperacji2 Re: Jak to nazwać 24.01.25, 16:11
      Te rozmowy są o czymś, czy o Krystynce z księgowości? Jak ktoś jest nowy, to nie zna Krystynki i nie pogada. Plus może się źle czuć w środowisku intensywnie plotkującym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka