Jestem 40+ i tak średnio raz na rok robię prywatnie USG piersi-mam to w pakiecie medycznym z pracy. Ostatnio się dowiedziałam, że man 2 małe gruczolako-włókniaki i kilka maleńkich torbielek. Nigdy nie byłam na mammografii, chociaż biust mam spory no i grawitacja zrobiła swoje

nigdy na USG nie usłyszałam, że mam zrobić mammografię. A Wy co zrobicie - USG czy mammografię?