Dodaj do ulubionych

Sens życia

09.02.25, 20:08
Gadałam sobie z koleżanką o e-sporcie. Stwierdziła, że e-sport, jak i sport wyczynowy, albo pasje/hobby, które zajmują dużo czasu, ale są tylko dla przyjemności, są trochę nieetyczne. Bo człowiek powinien żyć tak, żeby jakoś przysłużyć się światu, sprawić, że będzie chociaż odrobinę lepszy. Można robić rzeczy dla relaksu, ale nie kosztem obowiązków, rodziny, relacji międzyludzkich.
Czyli zamiast oglądać seriale całymi sezonami, lepiej wyprowadzać pieski w schronisku albo zrobić zakupy staruszce, a obejrzeć tylko odcinek naraz.

Miewacie takie rozkminy?
Obserwuj wątek
    • ewka.n Re: Sens życia 09.02.25, 20:17
      W przypadku wielu np. "nawiedzonych" polityków, to wolałabym już żeby zajęli się jakimś innym hobby niż uszczęśliwianie mnie i te ich "przysługiwanie się światu" uncertain
    • daniela34 Re: Sens życia 09.02.25, 20:20
      Nie. Nie macie. Nad sensem życia intensywnie zastanawiałam się jako chmurna nastolatka. Po czterdziestce od myślenia o sensie robią się zmarszczki.
      Narmtomiast owszem, uważam że robienie rozmaitych rzeczy kosztem relacji międzyludzkich jest ryzykowne, ale nie dlatego że powinno się robić coś dla świata, tylko dlatego, że bliskie relacje z ludźmi są wg mnie cenne dla nas samych.
      Nawiasem mówiąc wyprowadzanie piesków czy robienie zakupów staruszkom też może się odbywać kosztem relacji z bliskimi. Tymczasem charity begins at home, czy jakoś tak.
    • witamina_d_3 Re: Sens życia 09.02.25, 20:32
      Nie, w najgorzym wypadku mam rozkminy, że może powinnam jednak posprzątać.
    • borsuczyca.klusek Re: Sens życia 09.02.25, 20:36
      Zupełnie nie. Sama się na ten świat specjalnie nie pchałam i nigdy nie miałam szczególnej ambicji być ponadprzeciętnie produktywnym członkiem społeczeństwa. Wystarczy, że uczciwie płacę podatki i pracuję na PKB.

      Aha i hobby jest bardzo ważne, żeby móc wyluzować, wyczyścić umysł i mieć później siłę do roboty.
      • ewka.n Re: Sens życia 09.02.25, 20:40
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Aha i hobby jest bardzo ważne, żeby móc wyluzować, wyczyścić umysł i mieć
        > później siłę do roboty.

        Odpicować pazury i... na ematkę! smile
    • alpepe Re: Sens życia 09.02.25, 20:37
      Sądzę, że mam jedno życie. I jeśli chce je sobie przebimbać na waleniu w klawisze odpisując komuś na ematce, to cóż, mam do tego prawo. Z drugiej strony staram się czynić świat lepszym. Ostatnio opieprzyłam młodą matkę uczącą małe dziecko, jak szkodzić ptakom, karmiąc je chlebem. Ptaki same się nie poskarżą, dla mnie to zawsze jest stres, że muszę iść, powiedzieć, że nie wolno, wytłumaczyć. Ale robię.
    • lajtova Re: Sens życia 09.02.25, 20:38
      Nie mam.
      Stawiam siebie i swoje potrzeby na pierwszym miejscu.
      Drugiego miejsca nie ma. Jakbym miała do wyboru zrobić zakupy staruszce albo siedzieć i się patrzeć się w ściane wybrałabym to drugie.
      • wakacje_50 Re: Sens życia 09.02.25, 20:58
        Ani jedno, ani drugie nie ma sensu, ponieważ wszyscy zmierzamy ku temu samemu.
      • ministra_prawdy Re: Sens życia 09.02.25, 22:22
        lajtova napisał(a):

        > Jakbym miała do wyboru zrobić zakupy staruszce albo si
        > edzieć i się patrzeć się w ściane wybrałabym to drugie.

        Raczej nie, zrobisz wszystko, aby sprowokować kogoś swoimi opiniami, ergo - zależy ci na reakcji drugiej osoby. Jakby cię umieścić na stacji badawczej na Antarktydzie, to po pół roku izolacji i deprawacji marzyłbyś, trollu, o zmianie pieluchy staruszce smile
        • lajtova Re: Sens życia 09.02.25, 22:32
          ijnevocijnewrcjn3cfu093eujncfiwdjcniwecd
    • figa_z_makiem99 Re: Sens życia 09.02.25, 20:40
      Świat byłby nie do zniesienia, gdyby ludzie nie uprawiali sportu i nie mieli czasu na pasje/hobby, pomaganie ludziom uszlachetnia, ale nie swoim kosztem. Pani zapewne nie ma swojego życia i nie wiedziałaby co robić w wolnym czasie.
      • figa_z_makiem99 Re: Sens życia 09.02.25, 20:43
        Dzięki sztuce, czy rywalizacji sportowej świat jest lepszy i piękniejszy. Dla jednych pasją jest pomaganie, a dla kogoś innego malowanie, jedno i drugie może być sensem życia, można też pomóc staruszce sąsiadce i mieć czas na pasję.
        • tiffany_obolala Re: Sens życia 09.02.25, 20:54
          No właśnie miałam problem z tym, żeby wytłumaczyć, po co jest rywalizacja sportowa. Dziś sport wyczynowy wymaga wielogodzinnych treningów powyżej wytrzymałości zwykłego człowieka, a kontuzje ciągną się potem przez całe życie. Koleżanka uważa, że to jest szkodliwe dla ludzkości i człowieczeństwa...
          • borsuczyca.klusek Re: Sens życia 09.02.25, 20:55
            Szkodliwe to jest głupie gadanie 🙄
          • figa_z_makiem99 Re: Sens życia 09.02.25, 21:04
            Wsadzanie nosa w nie swoje sprawy też jest szkodliwe. Nikt nikogo nie zmusza do uprawiania sportu wyczynowego. Naczytała się zbyt dużo poradników i bzdur kołczów, to uważam za szkodliwe. Ograniczona baba.
          • galaxyhitchhiker Re: Sens życia 09.02.25, 22:06
            Powiedz koleżance, że ten wyczynowy sport to też zaplecze z researchem i technologią, a to, co tam się dzieje, potrafi dać dużo korzyści ludzkości i człowieczeństwu.
          • memphis90 Re: Sens życia 10.02.25, 09:44
            Niewątpliwie sport zawodowy jest szkodliwy dla zawodników, ale żeby wytaczać działa „ludzkości i człowieczeństwa”…? 😱 Tak, tak, ludzkość wyginie i stoczy się w otchłań, bo ktostam zerwie więzadło w kolanie…
    • bmtm Re: Sens życia 09.02.25, 20:40
      Akurat z tym netflixem to trochę racja. Nie nie miałem tej platformy i szkoda by mi było czasu.
    • madame_edith Re: Sens życia 09.02.25, 20:42
      O sensie życia to nie mam, ale miewam takie myśli, że powinnam
      więcej z siebie dawać, jakoś przysłużyć się światu bardziej - jak najbardziej. Oczywiście z umiarem, nie kosztem własnych dzieci. Ale jednak sporo czasu marnuję bez sensu gapiąc się w telefon.
    • asia_i_p1 Re: Sens życia 09.02.25, 20:49
      Nie, bo tendencję do takich rozkmin stłumiłam w sobie świadomie. Bluźnierczą myślą, że w sensie biologicznym załatwiam sens swojej egzystencji przeżywając i wszystko inne, co wnoszę, jest nieobowiązkowym bonusem. To bardzo pomaga na syndrom Atlasa i patologiczne poczucie winy.
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Sens życia 09.02.25, 20:55
      O sens życia nie. Czasem natomiast mam refleksję, że praca moich kolegów lekarzy ma więcej wartości i sensu niż moje klepanie w kąkuter.
    • wakacje_50 Re: Sens życia 09.02.25, 20:56
      Miewamy. Ale na końcu wychodzi mi, że nasze życie raczej nie ma żadnego sensu, niezależnie od tego, jak bardzo będziemy się starać mu ten sens nadać.
    • tanebo0001 Re: Sens życia 09.02.25, 20:59
      Cały czas
    • turkusowozlota Re: Sens życia 09.02.25, 21:00
      Nie mam takich rozkmin, bo ciągle robię coś dla ludzi, codziennie. Pracuje w służbie zdrowia więc służę ludziom codziennie od poniedziałku do piątku (czasem soboty). Staram się być dla każdego pacjenta miła i pomocna. Moje dodatkowe zajęcie, które na razie jest moim hobby też polega na pomaganiu ludziom, tylko w inny sposób.
      Uważam się za rozgrzeszoną z tematu pt praca dla ludzkości, pomaganie, dobre uczynki itp
    • simply_z Re: Sens życia 09.02.25, 21:11
      Tak i nie, bo w sumie moja praca gdzieś tam komuś się mimo wszystko przydaje, a drugie zajęcie myślę, że wpływa bezpośrednio na ludzi i myślę, że dzieki mnie mają potem fajne wspomnienia. Natomiast nie mogłabym byc influencerką big_grin, uważam, że to zajęcie nic nie wnosi w niczyje życie (chyba..bo kto wie).
    • malaperspektywa Re: Sens życia 09.02.25, 21:14
      Zdarza mi się czasami bredzić w taki sposób chociaż tak serio to nie jest to wszystko takie jednoznaczne. Zdarza mi się też mówić, że moja praca jest bez sensu, bo to co robię niczego nie wytwarza. Nawalam w kompeter zamiast coś uszyć, wyrzeźbicz czy upiec. To co to za praca. Czasami mam taką fazę na bezsensowne filozofowanie. Na szczęście rzadko, ale zdarza mi się też specjalnie gadać głupoty żeby kogoś podenerwować. Tak trochę. Czyli czasami bywam małpą. Najczęściej denerwuję wszystkowiedzącą koleżankę z pracy.
    • galaxyhitchhiker Re: Sens życia 09.02.25, 21:54
      Nie, nie miewam, jestem dorosła i wiem, że relaks i pewna dawka egoizmu są niezbędne dla zdrowia psychicznego.
      Jeśli robię coś tylko dla przyjemności, to mam potem lepszy humor, lepsze nastawienie do ludzi i świeżą głowę - a to się przekłada na codzienność. Mój świat jest dzięki temu lepszy, więc doprawdy nie wiem czemu miałabym to zamienić na wyprowadzanie piesków w schronisku, które mnie absolutnie nie kręci.

      Naprawdę czasami lepiej powiedzieć "a kij, nie robię, to może poczekać", niż zrobić wkurzając się przy tym tak, że postronni zaczną nas omijać szerokim łukiem.
    • ministra_prawdy Re: Sens życia 09.02.25, 22:15
      tiffany_obolala napisała:

      > Gadałam sobie z koleżanką o e-sporcie. Stwierdziła, że e-sport, jak i sport wyc
      > zynowy, albo pasje/hobby, które zajmują dużo czasu, ale są tylko dla przyjemnoś
      > ci, są trochę nieetyczne.

      Cóż, koleżanka ma rację, ale sprawa jest trochę bardziej skomplikowana. Żyjemy w takim syfie, że ludzie, aby nie zwariować, uciekają od rzeczywistości i to jest ich terapia. Gdyby nie to, mielibyśmy codziennie masowe strzelaniny nawet w krajach, gdzie posiadania broni jest mocno ograniczone.
      • tiffany_obolala Re: Sens życia 09.02.25, 22:22
        No ok, ale ruskie łyżwiarki trenują od drugiego roku życia. To przed czym one uciekają?
        Ja tam uważam, że każdy z nas potrzebuje ucieczki od rzeczywistości, tylko jedne są bardziej akceptowane społecznie (np. poznawanie historii średniowiecza, nie będąc zawodowym historykiem albo robienie domków dla lalek), a inne mniej (picie, hazard), a jeszcze inne dyskusyjne (wspinaczka wysokogórska). Pytanie, jaka jest granica między hobby i ucieczką?
        • ministra_prawdy Re: Sens życia 09.02.25, 22:25
          tiffany_obolala napisała:

          > No ok, ale ruskie łyżwiarki trenują od drugiego roku życia. To przed czym one u
          > ciekają?

          Tak, oddzieliłabym sport od e-sportu, zdecydowanie.
        • galaxyhitchhiker Re: Sens życia 09.02.25, 22:31
          Czekaj, picie i hazard jako hobby?
        • ministra_prawdy Re: Sens życia 09.02.25, 22:35
          No i zwykły sport dostarcza pewnego dobra społecznego, czyli rozrywki. E-sport jest jedynie usprawiedliwieniem tego, że miliony ludzi są uzależnieni od gier komputerowych, ale tak jak pisałam - to masowe uzależnienie trzyma obecną cywilizację w jakichkolwiek ryzach.
          • tiffany_obolala Re: Sens życia 10.02.25, 09:24
            10 000 widzów Spodka na trwających IEM Katowice chyba uznaje e-sport za rozrywkę...
        • memphis90 Re: Sens życia 10.02.25, 09:54
          >ruskie łyżwiarki trenują od drugiego roku >życia. To przed czym one uciekają?
          One to zapewne przed Mateczka Rosją, ażeby jako obiecujące łyżwiarki uciec do USA. 🤔

          >Pytanie, jaka jest granica między hobby i >ucieczką?
          Jeśli zawalasz życie codzienne przez jakieś aktywności (nawet jeśli nie należą one do niebezpiecznych jak nałogi), to stanowią one „ucieczkę”. Jeśli znajdujesz czas na obowiązki/pracę oraz na hobby/odpoczynek, to jest to zdrowy tryb życia.
    • waleria_bb Re: Sens życia 09.02.25, 23:51
      Nie mam takich myśli, żyję dla siebie i we mnie w zasadzie nigdy nie było potrzeby robienia czegoś dla świata, naprawiania go itd.
    • hrasier_2 Re: Sens życia 09.02.25, 23:55
      Sensem życie jest, że czasami żyjemy bezsensu. To takie proste.
    • aqua48 Re: Sens życia 10.02.25, 09:26
      He, he to ja jestem tą staruszką, ale zakupy robię sobie samodzielnie a pieska już nie mam. Seriale za to oglądam.
    • memphis90 Re: Sens życia 10.02.25, 09:36
      >Można robić rzeczy dla relaksu, ale nie kosztem >obowiązków, rodziny,
      Tak, tu się zgodzę. Szczególnie, jeśli dotyczy to istot od nas zależnych. Nie można „zapomnieć” zmienić dziecku pieluchy przez 8h czy nie nakarmić kota, bo się oglądało seriale przez 12h ciurkiem. Również podjęte obowiązki domowe powinno się wypełniać tak, by żadna osoba z rodziny nie była nadmiernie obciążona przez nasze lenistwo czy niechciejstwo (typu facet tyko oierdzi w kanapę, a kobieta ogarnia wszystkie obowiązki. I nadal pracuje zawodowo…).

      >pasje/hobby są nieetyczne. Bo człowiek >powinien żyć tak, żeby jakoś przysłużyć się >światu, sprawić, że będzie chociaż odrobinę >lepszy
      Absolutnie się nie zgodzę. Moja praca zawodowa polega na pomaganiu tym, którzy potrzebują pomocy (w sumie większośc prac polega na robieniu czegoś dla kogoś, mało kto trudni się produkcją warzyw na wyłącznie własny użytek), więc w moim czasie wolnym mam 100% prawo do wypoczynku na moich własnych zasadach, a nie dalej „służyć światu”. Niech sobie koleżanka będzie siłaczką, jeśli jej to przynosi satysfakcję, ale wara od meblowania życia innym, żeby było tak, jak ona chce.
    • ameliya_85 Re: Sens życia 10.02.25, 09:43
      Mam obecnie rozkimy wlasnie na temat tego ze cale swoje zycia bylam dla innych. I kija z tego mam. A nie przepraszam mam przewlekla chorobe i stany depresyjne wiec jak najbardziej warto by sensem zycia bylo pomaganie innym a jeszcze jest cudowniej kiedy robi sie to swoim kosztem.
    • mocca25 Re: Sens życia 10.02.25, 09:49
      Primum non nocere (secundum cavere, tertium sanare)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka