Dodaj do ulubionych

Nastolatek, tradzik i kosmetyki...

11.02.25, 08:48
Jak przebiegał u waszych dzieci okres nastoletni i walka z trądzikiem?

Jakie sa teraz najnowsze sposoby na opanowanie trądziku? Jak przekonać dziecko do ich stosowania?

Chodzi o chłopca u którego pojawi się silny trądzik a odmawia jakiegokolwiek stosowania kosmetyków czy wizyty u dermatologa, bo to jest " dla dziewczyn"....
Obserwuj wątek
    • heca007 Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 11.02.25, 08:57
      To niech skończy odmawiać bo będzie miał twarz jak dołki w Doline Pisco tongue_out
    • amarantha Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 11.02.25, 08:58
      Z doświadczenia: przy silnym trądziku wszelkie kosmetyki i inne smarowidła można sobie wsadzić w d..., strata czasu i pieniędzy. Wdrożyć porządne leczenie u dermatologa, nie bać się izoteku. Rozumiem, że chłopak może się wstydzić, ale bez przesady, dermatolog to normalny lekarz, a nie kosmetyczka. Do kardiologa też by nie poszedł, bo to "dla dziewczyn"?
      • hrasier_2 Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 11.02.25, 11:48
        amarantha napisała:

        > Z doświadczenia: przy silnym trądziku wszelkie kosmetyki i inne smarowidła możn
        > a sobie wsadzić w d..., strata czasu i pieniędzy. Wdrożyć porządne leczenie u d
        > ermatologa, nie bać się izoteku. Rozumiem, że chłopak może się wstydzić, ale be
        > z przesady, dermatolog to normalny lekarz, a nie kosmetyczka. Do kardiologa też
        > by nie poszedł, bo to "dla dziewczyn"?
        Tylko dermatolog, a dermatolog to różnica. Ale jak piszesz- izotretynoina.
    • iwoniaw Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 11.02.25, 08:59
      No nie Żar Tuj, że z Pry Szczem sobie nie umiesz po Radzić. Takie za niedbanie!
    • szmytka1 Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 11.02.25, 09:47
      U wszystkich znanych mi dorastających z tym problemem nie pomogły żadne tam maziaje, tylko przeszło po kuracji antybiotykiem, ale tegobjuz nie wiem jakie to antybiotyki były, czy wszyscy te sama substancje mieli czynna, czy różne. Rodzice mibopowoadali w rozmowach, a nie przyszło do głowy dopytać.
      • babcia47 Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 12.02.25, 06:05
        Antybiotyk pomaga w stanach chorobowych i na dłuższą metę może wręcza zaszkodzić bo osłabia przewód pokarmowy a przez to odporność całego organizmu. Konsultacja z dermatologiem wskazana ale oprócz tego przydałaby się też z dobra kosmetyczka znająca się na rzeczy. Mi zaprzyjaźniona kosmetyczka zaleciła picie napary z fiolka trójbarwnego naczczo zamiast herbaty i raz dziennie " orzeszka" drożdży z łyżeczką cukru zalanego wrzątkiem , z czasem nawet polubiłam. Pozatym zamiast mydła używanie zmielonych płatków owsianych, przecieranie twarzy soda oczyszczona rozpuszczoną w ciepłej wodzie i na koniec wspomnianym wyżej naparem w fiolka. W krótkim czasie pozbyłam się problemów, na bieżąco były usuwane zrogowaciałe czopy zatykające pory i nadmiar wydzielin, pory były ładnie ściągane i nic się nie padało ani nie świeciło. Niby proste zabiegi a skuteczne i większość można przypilnować rano jako wspomagający rodzic. Moj syn po kuracji dermatologa i błędnie dobranych antybiotykach miał problemy zdrowotne a problem skórny nie minął. To nie znaczy że jestem przeciw wizytom u dermatologa tylko trzeba uważać czy kuracja przebiega pozytywnie a my po prostu mieliśmy pecha do kompetencji lekarza
        • szmytka1 Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 12.02.25, 18:43
          Wybacz, ale od czasów twojego syna medycyna poszła do przodu, zapewne dermatologia takze
    • malaperspektywa Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 11.02.25, 10:05
      Powiedz mu, że do dermatologa chodzi się też z chorobami wenerycznymi. Może to dla niego będzie bardziej męskie. Żadne kosmetyki. Przy dużym problemie tylko dermatolog.
    • hanusinamama Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 11.02.25, 10:11
      Jak silny poszłabym do dermatologa.
      MOja młoda ma skórę po ojcu. Czyli typowe krosty raczej nie za to zaskórniki.
      Codziennie wieczorem używa tonik z 7% kwasem glikolowym ( bardzo delikatne złuszczanie, bardziej nawilżenie), 2 razy w tygodniu - serum z kwasem salicylowym (wtedy bez kwasu glikolowego). do tego krem nawilżający
      Jej robią się takie zaskórniki, które musi usuwać kosmetyczka. Raz jej usuwała 2 sztuki i teraz młoda pilnuje pielęgnacji ( szczególnie ze to działa).
    • zanetka.x Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 11.02.25, 10:13
      Lek Izotek czyni cuda
    • rosie Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 11.02.25, 10:37
      W leczeniu najważniejsza jest regularność stosowania. Na początek przepisują antybiotyk w płynie (zineryt)Smaruje się prosto z buteleczki, która na końcu ma aplikator. I to jest łatwe i przynosi efekty. Później jest leczenie podtrzymujące, które polega na nakładaniu (co drugi lub trzeci dzień) maści z jakąś substancją złuszczającą. I tutaj mój nastolatek poległ, zapominał ciągle. Cały efekt leczenia antybiotykiem przepadł. Później sama zrobiłam hydrolat lawendowy i on też dawał piękny efekt, tylko trzeba regularnie stosować.
    • mikams75 Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 11.02.25, 11:03
      Wytłumaczyć, że lekarz dermatolog to lekarz a trądzik to choroba. Niestety do systematyczności w stosowaniu czegokolwiek musi dojrzeć. I to dotyczy zarówno chłopców jak i dziewczynek. Dziecko mogło ochlapać buzię byle jak a w wieku nastoletnim się okazało, że to za mało, regularne u dokładne oczyszczanie to podstawa a kolekcja do mycia i maści na półce to też za mało. Moja uważała, że jak uzyje raz na trzy dni, to będzie ok i ostatecznie nie używała, bo nie działało. Ale dojrzała w końcu do tego. I to jest wg mnie podstawa.
      Co do kosmetyków to najprościej zacząć od czegoś do mycia twarzy, wybór jest duży.
    • ga-ti Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 11.02.25, 11:38
      Dermatolog, wytłumaczyć, że to lekarz jak każdy inny. Postraszyć zdjęciami dorosłych z bliznami po nieleczonym trądziku. Zachwalić współczesną medycynę.
      Z synem chodziliśmy systematycznie do dermatologa, bo nie dość że trądzik to jeszcze atopowe zapalenie skóry, niektóre maści za bardzo wysuszały i podrażniały, trzeba było być czujnym. Doustnych antybiotyków nie brał, ale maści z antybiotykiem tak. Do mycia używał albo mydła siarkowego albo żeli dla alergików.
      Ale najważniejsze to jednak lekarz.
    • bmtm Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 11.02.25, 12:44
      Tetralysal.
    • dni_minione Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 11.02.25, 19:33
      Mój syn (17) po kilku latach umiarkowanego trądziku i odmawiania leczenia się w jakikolwiek sposób, rok temu zaskoczył i robi to, co każe mu dermatolog. Twarz opanował za pomocą Duac na dzień + Epiduo na noc. Jest jakieś 90% lepiej niż pół roku temu i teraz smaruje już tylko Epiduo (plus balsam silnie nawilżający na dzień i noc). Derm powiedział, że gdyby to nie pomogło, to zostałby izotek, a syn poczytał o efektach ubocznych i uznał, ze woli już pryszcze. No ale na szczęście się uspokoiły.
    • bigimax4444 Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 11.02.25, 19:48
      Wyrzucic z diety cukier, weglowodany , nabial i poczekac dwa tygodnie
      • bmtm Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 11.02.25, 20:23
        Wątpię żeby to miało przełożenie.
        • bigimax4444 Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 11.02.25, 21:19
          Widze ze twoja propozycja to cos co daje skutki uboczne

          bóle brzucha,nudności,biegunkę,bóle głowy.

          Wiele skutków ubocznych ma nieznaną częstość występowania. Ulotka Tetralysal wymienia:

          problemy ze wzrokiem: zaburzenia widzenia, podwójne widzenie, a także trwałą utratę wzroku,zaburzenia obserwowane w obrębie badań laboratoryjnych: małopłytkowość, neutropenię, anemię hemolityczną, eozynofilię, ale także inne zaburzenia hematologiczne,wymioty,bóle w górnej części jamy brzusznej,stan zapalny jelita cienkiego oraz okrężnicy,zapalenie języka,zapalenie trzustki,rzekomobłoniaste zapalenie jelit,gorączkę,zapalenie pochwy,kandydozę,blastomykozę,nadwrażliwość,ciężkie reakcje anafilaktyczne,obrzęk naczynioruchowy,pokrzywkę,żółtaczkę,zapalenie wątroby,podniesiony poziom aktywności aminotransaminaz,zwiększenie we krwi aktywności alkalicznej fosfatazy,podniesiony poziom bilirubiny we krwi,nadciśnienie wewnątrzczaszkowe,zawroty głowy,nadwrażliwość na światło,zmiany w obrębie skóry: świąd, wysypkę rumieniowatą, wysypkę, wzmożone i uporczywe swędzenie skóry, zespół Stevensa- Johnsona, zapalenie skóry, a także toksyczną martwicę naskórka.

          W wypadku wystąpienia nadciśnienia wewnątrzczaszkowego należy natychmiast zaprzestać zażywania preparatu.

          Ulotka zwraca także uwagę na działania uboczne wszystkich leków z grupy tetracyklin. Należą do nich niedorozwój szkliwa oraz przebarwienia zębów u dzieci poniżej 8 roku życia, hiperazotemia nerkowa związana z efektem antyanabolicznym, zaburzenia hematologiczne jak anemia hemolityczna, eozynofilia i inne.

          Moja propozycja powoduje zero skutkow ubocznych a najwiekszym ryzykiem jest to ze nie zadziala ,
          • kamin Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 11.02.25, 21:37
            Twoja propozycja jest mało wykonalna dla wiecznie głodnego nastolatka. Już widzę jak nie je węglowodanów.
    • taki-sobie-nick Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 11.02.25, 22:02
      a odmawia jakiegokolwiek stosowania kosmetyków czy wizyty u dermatologa, bo to jest " dla dziewczyn"

      No to nie.
    • danaide2.0 Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 12.02.25, 21:00
      Moje ma raczej spokój, a pojedyczne rzeczy ogarniamy Octaniseptem. Ale rozumiem, że potrzeby są różne.

      Jakaś maziaję w sztyfcie z antybiotykiem raz kupiłam, raz użyłam. Jak mam dziecku roznosić te dwa-trzy pryszcze na inne pryszcze tym sztyftem i tak przez miesiąc...
    • waleria_bb Re: Nastolatek, tradzik i kosmetyki... 12.02.25, 23:38
      Wytłumaczyć, że dziś twarz to wizytówka człowieka. Teraz to olewa, a koło 20 r.ż. będzie ryk i płacz, że zostały blizny, struktura skóry kiepska, a inni chodzą z gładkimi buziami. Identycznie jak z zębami, są osoby olewające leczenie orto w młodym wieku, rodzice siłą nie zmuszą do aparatu, a potem jako młodzi dorośli latają zadrutowani, bo jednak okazuje się, że to ważne, lepiej pokazać się płci przeciwnej z ładnym uśmiechem, łatwiej w kontaktach społecznych. Szczerze to naprawdę rzadko widzę dziś nastolatków z silnym trądzikiem, niech syn sam przemyśli, ilu jego znajomych ma ten problem i czy chce być 'wybrańcem'. Nie twierdzę, że to jest choroba łatwa do wyleczenia, bo trądzik jest upierdliwy z całą pielęgnacją itd. Jednak poszliśmy bardzo do przodu i szkoda nie korzystać z opcji, które daje dermatologia, kosmetologia w celu ogarnięcia buzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka