Mamy problem. Trump pomiata Europą. Jakie mamy wyjście? Możemy na przykład wrócić do korzeni. Przecie kiedyś to Europa pomiatała światem. Na przykład starożytny Rzym, Bizancjum, Imperium Brytyjskie. Dlaxzego by do tego nie wrócić? Ale jak? Oto mój plan:
1. Całkowite zjednoczenie. Jedna konstytucja, jedne państwo, jedne prawo, jeden rząd, jedna granica.
2. Duża armia. Minimum 5 milionów. I 20 superlotniskowców.
3. Surowce. I to jest problem bo ich nie mamy. Zostaje nam wariant Grenlandzki. Stwierdzamy że jakieś terytorium jest nasze i je zajmujemy. Tubylców uznajemy za nielegalnych imigrantów i deportujemy. Żeby nie być gołosłownym pierwszym takim terytorium mogą być Falklandy.
Co wy na to?