1papryczkachili
05.03.25, 14:20
Taka sytuacja: mam w domu dorosłą kotkę od 2 tygodni. Wzięłam ją od weta, została odłowiona 3,5 tygodnia temu wraz z innymi kotami. Nie zaczipowana, nie wykastrowana, nikt na ogłoszenia nie odpowiedział. Zdecydowaliśmy że damy jej dom. Zanim ją zabrałam miala zrobione badania krwi (wszystkie ok) oraz testy na choroby (zdrowa) oraz dwukrotnie odrobaczona. W międzyczasie leczona na koci katar, u mnie jeszcze przez 4 dni brała antybiotyki. Wczoraj rano została zaszczepiona oraz zaczipowana. Za 2 tygodnie umowiliśmy się na kastrację.
Tymczasem jej wczoraj wieczorem zaczęła się rujka. Oczywiście ona jest niewychodząca i o ewentualną ciążę się nie boję, ale mi jej szkoda. Nie wiem jak jej pomóc. Dzisiaj nie mogę dodzwonić się do weterynarza. Ona poburkuje i pomiałkuje, minimalnie je, prawie nie śpi, ociera się o wszystko, tarza się po podłodze i widzę że się męczy. Zaczęła podrywać nawet mojego starego psa kastrata, ciągle się koło niego kładzie.
Czy cos da się zrobić czy po prostu musimy się wszyscy przemęczyć aż do tej kastracji? W życiu nie miałam kotki.