Dodaj do ulubionych

Rujka u kotki

05.03.25, 14:20
Taka sytuacja: mam w domu dorosłą kotkę od 2 tygodni. Wzięłam ją od weta, została odłowiona 3,5 tygodnia temu wraz z innymi kotami. Nie zaczipowana, nie wykastrowana, nikt na ogłoszenia nie odpowiedział. Zdecydowaliśmy że damy jej dom. Zanim ją zabrałam miala zrobione badania krwi (wszystkie ok) oraz testy na choroby (zdrowa) oraz dwukrotnie odrobaczona. W międzyczasie leczona na koci katar, u mnie jeszcze przez 4 dni brała antybiotyki. Wczoraj rano została zaszczepiona oraz zaczipowana. Za 2 tygodnie umowiliśmy się na kastrację.
Tymczasem jej wczoraj wieczorem zaczęła się rujka. Oczywiście ona jest niewychodząca i o ewentualną ciążę się nie boję, ale mi jej szkoda. Nie wiem jak jej pomóc. Dzisiaj nie mogę dodzwonić się do weterynarza. Ona poburkuje i pomiałkuje, minimalnie je, prawie nie śpi, ociera się o wszystko, tarza się po podłodze i widzę że się męczy. Zaczęła podrywać nawet mojego starego psa kastrata, ciągle się koło niego kładzie.
Czy cos da się zrobić czy po prostu musimy się wszyscy przemęczyć aż do tej kastracji? W życiu nie miałam kotki.
Obserwuj wątek
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Rujka u kotki 05.03.25, 14:38
      Idź do weta po tabletki, żeby to przerwać, bo w takim stanie kastracji się nie robi.
      Operacja w czasie rujki może być niebezpieczna dla kotki.
      • mamtrzykotyidwato5 Re: Rujka u kotki 05.03.25, 14:42
        Dwa tygodnie, to akurat czas w którym się wszystko uspokoi na tabletkach.
        • 1papryczkachili Re: Rujka u kotki 05.03.25, 14:46
          Ok dzięki
      • 1papryczkachili Re: Rujka u kotki 05.03.25, 14:56
        Właśnie oddzwonił wet. Mówi że tabletki nie potrzebne i że rujka skończy się maks za 10 dni i wykastrujemy ją zgodnie z planem. Mówi żeby dać jej spokój.
        • aankaa Re: Rujka u kotki 05.03.25, 15:02
          jesteś pewna, że to weterynarz?
          • 1papryczkachili Re: Rujka u kotki 05.03.25, 15:06
            No tak.
            • ichi51e Re: Rujka u kotki 05.03.25, 15:11
              Lepiej skonsultuj bo czasem tikka ciągnie się w opór i zwierzak szału dostaje. Lepiej dać tabsy
              • 1papryczkachili Re: Rujka u kotki 05.03.25, 15:22
                Tzn ona nie jest bardzo uciążliwa. Nie próbuje uciec, nie miauczy tylko pomrukuje ale nie cały czas i robi to cicho. Bardziej mi chodzi o nią bo jest taka smutna i widać że tylko to ją zaprząta. Teraz poszła się napić. Jest zmęczona, na pewno, bo prawie nie śpi.
            • mamtrzykotyidwato5 Re: Rujka u kotki 05.03.25, 15:21
              No nie wiem, mój wet przed kastracją kazał dawać tabletki profilaktycznie przez tydzień, żeby na pewno rujki nie było w czasie kastracji, bo mówił, że jak narządy są przekrwione, to może nastąpić krwotok w czasie operacji, albo zaraz po i kotka może nie przeżyć.
              • 1papryczkachili Re: Rujka u kotki 05.03.25, 15:24
                To jest wet, który jest wetem gminnym. Każdego tygodnia operuje i kastruje dużo zwierząt. Kiedyś kastrował mojego kocurka i wszystko bylo ok.
                • mamtrzykotyidwato5 Re: Rujka u kotki 05.03.25, 15:43
                  U kocurka to nie jest operacja wewnętrzna, to prosta sprawa.
                  No, jak gminny, to się nie dziwię, że się nie cacka.
                  Taki ciacha najtańszą metodą, bez wymyślania fanaberii, że narkoza, albo co innego może zaszkodzić koteczkowi.
                  W końcu gminny bezpański zwierzak, jak nie przeżyje, to żadna strata.
                  Jeśli możesz kupić tabletki, to jej daj tylko patrz na dawkę, bo są 5 mg i 10mg.
                  Provera 5mg to jedna tabletka wieczorem na ok. 4 kg kota.
                  Daj po 1 tabl. przez 3-4 dni, aż się wyciszy, a potem za 6 dni 1 tabletka, żeby ruja nie wróciła przed kastracją.
                  Kastracja, teoretycznie, nie powinna się odbywać wcześniej niż dwa tygodnie po zakończeniu rui.
                  • 1papryczkachili Re: Rujka u kotki 05.03.25, 15:54
                    Ok, tak zrobię, dzięki
        • la_mujer75 Re: Rujka u kotki 05.03.25, 15:04
          Ja bym dała pigułki. Ona się szybciej uspokoi i nie będzie się meczyła. A Wy wraz z nią.
        • gunila7 Re: Rujka u kotki 05.03.25, 15:05
          Chyba nigdy nie miał w domu kotki w rui winkmożna dawać po pół provery dziennie do ustąpienia objawów
          • 1papryczkachili Re: Rujka u kotki 05.03.25, 15:09
            Z tego co widzę to ludzki lek. To mogę sobie wypisać receptę jutro w pracy.
            Ale no mam wątpliwości czy jej dawać, skoro kazał nie dawać.
            Ona waży 3 kg, pół tabletki to nie za duża dawka?
            • maleficent6 Re: Rujka u kotki 05.03.25, 15:20
              Nie za duża, mogłabyś dać nawet całą tabletkę x1 dziennie. I rozejrzyj się za innym wetem.
              • 1papryczkachili Re: Rujka u kotki 05.03.25, 15:25
                No ale od niego ją wzięłam. On ją odłowił, jest wetem gminnym. I za tą kastrację zapłaci gmina ponieważ kotka do gminy była zgłoszona jako odłowiona.
                • maleficent6 Re: Rujka u kotki 05.03.25, 15:31
                  No i co w związku z tym? Tzn. rób jak uważasz, natomiast jak dla mnie to facet ma bardzo lekkie podejście do dyskomfortu kota, więc albo ma w dudzie albo się nie zna. Ruja nie musi trwać 7 - 10 dni, może się przedłużyć i do miesiąca, półtora. Może mieć kilka/14 dni przerwy i od nowa, może popaść w permanentny, może... przede wszystkim kot ci się męczy a nie musi.
                  • ichi51e Re: Rujka u kotki 05.03.25, 15:35
                    Kot może mieć zaburzenia hormonalne torbiel etc i wpadnie w ryje permanentna. Lepiej nie ryzykować.
                  • maleficent6 Re: Rujka u kotki 05.03.25, 15:35
                    * stan permanentny
            • mysiulek08 Re: Rujka u kotki 05.03.25, 16:03
              tak, ludzki

              dawac! i to jak najszybciej!

              weci sa rozni i czesc (idiotow) uwaza, ze rujka to nic takiego, przejdzie a najlepiej jak kotka bedzie miala choc jeden miot 😡🤬
              albo w ogole nie kastrowac/sterylizowac bo to zle wplywa na 'dobrostan' psa czy kota i nigdy nie zrobia sterylki aborcyjnej - ale nie mowia tez co robic z tymi urodzonymi kocietami, ktore sa skazane na smierc w roznych okolicznosciach

              dwa razy zatrzymywalam rujke u kotki provera, Kluska (*) po porodzie pod krzakiem i traktowaniu przez 'czlowieka' byla w tak zlym stanie fizycznym i psychicznym, ze wetka radzila ze sterylka poczekac
              drugi przypadek, Kropka -(matke zagryzl kundel a jeszcze karmila) kiedy byl czas na sterylke byla tak mala i drobna, nie wazyla nawet 1kg, ze tez wetka chciala poczekac

              provera podawana przez krotki czas szkody nie poczyni a kotce ulzy, dawka podala mamtrzykoty
              • 1papryczkachili Re: Rujka u kotki 05.03.25, 16:12
                Ok, dzięki. Teraz się uspokoiła, coś zjadła, napiła się wody, poszła do kuwety, poganiała za wędką i ogląda na youtubie ptaki (bardzo lubi popatrzeć kilka minut).
                Teraz tak sobie myślę że ja jak ją do domu przywiozłam to ona już wtedy podczas głaskania pupę do góry zadzierała. Ale apetyt miała dobry a nawet bardzo dobry. Więc może ona tą ruję ma już te 2 tygodnie. Na początku zupełnie nie zwróciłam na to szczególnej uwagi.
                • mysiulek08 Re: Rujka u kotki 05.03.25, 16:24
                  gorzej jak sie 'rozkreci' Kluska przechodzila w miare spokojnie ale Kropka meczyla sie bardzo i ona i my i reszta ferajny - rozdzierajace miauki i nne atrakcje) dalismy rade wytrzymac kilka dni i pojechalismy do wetki, ktora kastrowala nam ferajne (tez gminnie), a Kropka musiala jednak 'nabrac ciala" i zanosilo sie na dluga rujke

                  nie czekaj, niewykluczone, ze moze zaczac posikiwac gdzie popadnie
                • tilijka123 Re: Rujka u kotki 06.03.25, 13:01
                  1papryczkachili napisała:

                  > Teraz tak sobie myślę że ja jak ją do domu przywiozłam to ona już wtedy podczas
                  > głaskania pupę do góry zadzierała. Ale apetyt miała dobry a nawet bardzo dobry
                  > . Więc może ona tą ruję ma już te 2 tygodnie. Na początku zupełnie nie zwróciła
                  > m na to szczególnej uwagi.

                  Wiele kotów przy głaskaniu podnosi pupę do góry. Nazywa się to kocią windą. Moje obie kotki tak robią, obie wykastrowane kilka lat temu.
                  • aankaa Re: Rujka u kotki 06.03.25, 13:57
                    u mnie takie wygibasy robi wykastrowany kocur big_grin
                    • 1papryczkachili Re: Rujka u kotki 06.03.25, 16:10
                      Czyli jej tak może zostać i nie musi to oznaczać tego co myślałam 😉
                  • 1papryczkachili Re: Rujka u kotki 06.03.25, 16:09
                    Oo nie wiedziałam.
    • gofer73 Re: Rujka u kotki 05.03.25, 15:26
      Idź z nią do weterynarza. Dostaniecie leki (my dostaliśmy proverę) po której kotka powinna się uspokoić. My na proverze zostaliśmy aż do czasu sterylizacji, po to aby ruja nie wróciła.
    • kanna Re: Rujka u kotki 05.03.25, 17:13
      Kiedy kotka mojej córki przechodziła ruje, to myślałam, ze umiera wink
      Wyła w nocy, miałczała i generalnie była bardzo głośna. Córki nie było, myślałam, czy do niej dzwonić, czy nie.

      ' A, ruje ma" stwierdziła od razu, jak się pojawiała.

      Objawy minęły kotce j po dwóch dniach.

      Generalnie nic jej nie będzie, za dwa tygodnie spokojni ja wysterylizujesz.
      • 1papryczkachili Re: Rujka u kotki 05.03.25, 17:48
        Moja kicia po cichutku sobie pomrukuje. Zrobiła sobie przerwę na 2 godziny na jedzonko, kuwete, zabawę i drzemke a teraz znów zaczyna.
        • aankaa Re: Rujka u kotki 05.03.25, 18:02
          daj jej tabletkę
    • night_and_day Re: Rujka u kotki 06.03.25, 17:33
      Niektóre kotki w czasie rui znaczą teren moczem, kiedy moja zaczęła sikać gdzie popadnie, natychmiast pobiegłam po tabletki.
    • nick_z_desperacji2 Re: Rujka u kotki 06.03.25, 18:34
      Poszukaj weta, który da tabletki. Raz miałam właśnie taką świeżą znajdę, którą trzeba było najpierw przeleczyć. Na początku właśnie pomiałkiwała, ale jak się rozkręciła, to była masakra. My mieliśmy wtedy też kocurka kastrowanego, nie wiedział, gdzie się podziać, bo on w pewnym sensie nieuświadomiony, a ona gdyby mogła, to by zgwałciła. Męczyli się wszyscy w domu.
      • 1papryczkachili Re: Rujka u kotki 06.03.25, 18:44
        Już ogarnięte, dzięki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka