szarmszejk123
21.03.25, 13:17
Jakiś czas temu byliśmy w restauracji.
Pani kelnerka miała lekki problem żeby porozumieć się że wszystkimi, bo część nie mówiła po niderlandzku a pani nie mówiła po angielsku.
Ale że była ogólnie sympatyczna, to po krótkim small talku zapytała skąd jesteśmy.
Kiedy doszło do mnie powiedziałam, że jestem Polką to się okazało, że i pani też z Polski, co ja niezmiernie ucieszyło i zostało wyrażone w taki sposób " No to mow żeś z Polski! Ja się tu męczę z niemieckim, z niderlandzkim a ty polka! No było mówić a ty ani słowa po polsku!" ( Bardzo dziwne, faktycznie, biorąc pod uwagę, że byłam jedyna osoba mówiąca po polsku w towarzystwie:p), po czym resztę wieczoru zwracała się tylko do mnie, po polsku, nawet, jeśli to ktoś inny przy stoliku coś chciał.
Trochę mnie to zachowanie wprawiło w zakłopotanie, uważam że jest totalnie nieprofesjonalne oraz, że fakt pochodzenia z tego samego kraju nie robi z nas od razu przyjaciółek, żeby się aż tak wyluzowała kobita:p
Rację mam czy nie mam i wam by to wisiało/byłoby wam miło/inne?