elinborg Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 08:27 Sytuacja absurdalna, Twój sposób rozumowania jeszcze bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:45 Gdzie jest absurdalnosc rozumowania, ze jak ktos mi mowi, ze ma kurtke z goretekxu (nieprzemakalnego) to pare dni pozniej mowie, ze moze isc na spacer w deszczu jak ubierze ta kurtke? ???? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 15:15 cottonrose napisała: > Gdzie jest absurdalnosc rozumowania, ze jak ktos mi mowi, ze ma kurtke z gorete > kxu (nieprzemakalnego) to pare dni pozniej mowie, ze moze isc na spacer w desz > czu jak ubierze ta kurtke? > ???? Absurdem jest, że czujesz się uprawniona do dowodzenia mu, czy mozw czy nie moz3 isc na spacer, czy mu cos przemoknie i czy wlasciwie okresliło typ odzienia dzień wcześniej w rozmowie jego mocno nieletnie dziecię. Matka mowi, ze Kasia nie idzie, bo przemoknie, to Kasia nie idzie, bo jej matka nie pozwolila twierdząc, że przemoknie. Nie jesteś od przeprowadzania śledztw nt. technologii materialowej posiadanej przez kogoś odzieży ani od podważania cudzych decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
maleficent6 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 15:23 Bardzo niespójna jesteś, niby przywiązujesz chorobliwie uwagę do tego, co ktoś powiedział, bo słowa mają konkretne znaczenie a jednocześnie popełniasz takie błędy językowe, jak "ubierać kurtkę", "pisze" zamiast "jest napisane" itd. 🤔 Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 08:35 kolejny watek pokazuje mi, ze dobrze, ze ja nie jezdze na grupowe wyjazdy To by bylo nie na moje nerwy. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 08:52 Pomyślałam to samo. Wyjazd z rodzaju "po moim trupie" Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:36 Problem nie w grupowych wyjazdach jako takich, ale w tym, z KIM się na nie jeździ. Odpowiedz Link Zgłoś
madame_edith Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 08:50 Przy wątkach takich jak ten, czy ten o żonie nie żonie autentycznie dziękuję niebiosom, że mnie otaczają normalni ludzie, którym splendoru nie dodaje fakt zamążpójścia czy noszenia kurtki z PRAWDZIWEGO goretexu. To są himalaje żenady, co tu prezentujesz (nie tylko Ty zresztą). Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:06 Jeśli mnie drugorodny jeszcze raz zapyta, "co to właściwie jest ta słowiańska dusza?", to pokaże mu post startowy Odpowiedz Link Zgłoś
kot.z.kosmosu Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:28 lilia.z.doliny napisała: > Jeśli mnie drugorodny jeszcze raz zapyta, "co to właściwie jest ta słowiańska d > usza?", to pokaże mu post startowy > Ten wątek to dla mnie jakieś katharsis, poważnie. Już drugi raz się spłakałam ze śmiechu Lilia ❤️❤️❤️ Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:48 Miałam w podstawówce nauczyciela WOS-u czy co tam wtedy było. Powiedział nam kiedyś: Gdyby Polak został ostatnią osobą na świecie, pokłóciłby się sam z sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:57 Serio, ja też go odebrałam jako pierwszokwietniowy żart. Bo to przekracza moja wyobraźnię. Dzieciak ryczy, że ma Gore-Tex i xuj, reszta dzieciaków wrzeszczy, że ma dupocostam a nie żaden Gore-Tex, a w tym czasie dorosli oblewają kurtki woda, krzyczą i obliczają zużyte mililitry. WTF?! Odpowiedz Link Zgłoś
elinborg Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:41 lilia.z.doliny napisała: > Serio, ja też go odebrałam jako pierwszokwietniowy żart. Bo to przekracza moja > wyobraźnię. Dzieciak ryczy, że ma Gore-Tex i xuj, reszta dzieciaków wrzeszczy, > że ma dupocostam a nie żaden Gore-Tex, a w tym czasie dorosli oblewają kurtki > woda, krzyczą i obliczają zużyte mililitry. > WTF?! Nie, no kurtek wodą nie lali, tylko "przerzucali się " danymi, tak w teorii. Ale i tak poziom absurdu wystrzelił ostro. > Odpowiedz Link Zgłoś
zerlinda Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:09 Skoro matki nie stać to niech nie okłamuje dziecka. To powinno działać w obie strony. Odpowiedz Link Zgłoś
kadfael Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:13 Jakiś kosmos. Jedyna istotna sprawa to było, czy ta kurtka przemoknie na deszczu, czy nie. Wszelkie goretexy-sreksy są bez znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rena.k Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:20 Straszne snoby, pół życia chodziłam po górach, jak jeszcze Gore-Texu nie było i żyje Akurat kurtki z dry-tex to chyba z C&A jeśli dobrze pamiętam. Kupowałam synom jak byli młodsi, bardzo się u nas sprawdziły, nie przemakaly Odpowiedz Link Zgłoś
kot.z.kosmosu Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:39 Właśnie chciałam zapytać, w czym chodzicie, bo specjalnie aż wstałam pooglądać moje membrany i tylko jedna jest prawdziwym Goretexem 😂 Żadna z tych rzeczy oberwania chmury nie przetrzyma, ale na "lekki deszcz" są właśnie idealne. Nie rozumiem, skąd fiksacja na jedynym słusznym tworzywie 🤔 Macie ubrania z membranami, które faktycznie na lekkim deszczu przemakają jak zwykła bluza? Może jestem wyjątkową szczęściarą po prostu, że na takie nie trafiłam? Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 13:52 kot.z.kosmosu napisała: > Właśnie chciałam zapytać, w czym chodzicie, bo specjalnie aż wstałam pooglądać > Macie ubrania z membranami, które faktycznie na lekkim deszczu przemakają jak z > wykła bluza? Może jestem wyjątkową szczęściarą po prostu, że na takie nie trafi > łam? Cholera jak tak suw zastanowię to też chyba nie mam membrany G na kurtce. Może na butach. Zresztą po wypraniu wszystkie super hiper membrany zaczynają przemakać. Chyba żeby nie prać Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:04 Bo to się pierze (na delikatnym programie) bez płynów zmiękczających do płukania (już miałam napisać "lenorów", ale może ktoś akurat używa coccolino albo innego i byłby klops ), one zatykają pory w membranie. I wiruje bardzo lekko i krótko, żeby nie popękała. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:28 Nie znam się na Goretexie, ale to chyba jeden z bardziej absurdalnych wątków ostatnio 😳 BTW jak radzili sobie ludzie przed wynalezieniem takich cudów? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:30 Dodajmy, że ludzie nadal teraz chodzą po górach bez gore-texu. Odpowiedz Link Zgłoś
kot.z.kosmosu Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:47 borsuczyca.klusek napisała: > Nie znam się na Goretexie, ale to chyba jeden z bardziej absurdalnych wątków os > tatnio 😳 > > BTW jak radzili sobie ludzie przed wynalezieniem takich cudów? > Nieprzemakalny sztormiak, pałatka, a nawet pielgrzymkowa pelerynka z kiosku i jazda. Swoją drogą takie coś i tak jest potrzebne jak się zrobi mocniejsza ulewa, bo membrany też w końcu się poddadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 13:57 Amen. W zeszłym roku ostatniego dnia w Sudetach rodzina powiedziała pas. Oni idą nad wodę. Pojechałam sama zrobić ostatnią trasę w sezonie. Jak mnie dopadłą ulewa na górze góry to moje mega-super-druper membrany wytrzymały może 15 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:51 Podobno futro z foki ma dobre właściwości. Tylko druga ręka! Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:04 Teraz to palnęłaś. Przecież foka w ogóle nie ma rąk… 😤 Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 22:01 Teraz to „z drugiej płetwy”, ale ile osób zostało wcześniej kłamliwie oszukanych, że ma coś z drugiej ręki, a to coś w ogóle rąk nie ma…? Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 23:31 Gorzej, bo to mogło przez tyle rąk już przejść, że to się po prostu w głowie nie mieści! Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:04 gryzelda71 napisała: > Pytasz o co się kłócili? Tak, na co się wtedy snobowali 😅 Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:19 Na to samo. Minus Gore-tex. en.wikipedia.org/wiki/Sumptuary_law U Prosta wsiadałaś w powóz, suknia od projektanta i jazda na Champs-Elysées! Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:35 Tu akurat nie chodzi o nazewnictwo, a o to, że obracasz się w towarzystwie snobów. U mnie się po prostu mówi, że ktoś ma kurtkę nieprzemakalną. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 09:44 Cotton, ty to przewodnika po życiu potrzebujesz. Ja też, ale jednak jestem o tę parę długości do przodu. I wyjaśnię: - zgadzam się z memphis. Dziecko pewnie ryczało z powodu rozczarowania, że omija je wyjście, nerwowej atmosfery i niezrozumienia, o co kaman. Już sam pomysł, że "dzieci pójdą jeśli mają w czym" jest dyskusyjny. Parasolki dla gorzej zaopatrzonych nie było? Na Nanga Parbat chyba nie szliście? - Gore-tex to nazwa handlowa membrany wymyślonej 20+ lat temu. Była jedną z pierwszych tego typu więc tak, to był hit. Mam jeszcze kurtkę z alpinusa z Gore-texem, używam sporadycznie w warunkach miejskich i brzegowych, sprawdza się super. ALE Od tej pory trochę czasu minęło. Technologia poszła naprzód i wiele firm wymyśliło różne inne membrany, niekoniecznie dużo gorsze. Matki z mojego pokolenia macierzyńskiego stawiały np. na fińską Reimę, której kurtki mają parametry od 3000 do 10000 a może i więcej higroskopijności, przewiewności i ścieralności - nieważne. Ważne, że na Gore-texie świat się nie zatrzymał DO TEGO liczy się też stan zużycia i konserwacji ubrania. Kupowałam Reimy używane i nowe, jedne okazywały się być super, a inne nieco złachane i parametry trochę leciały w dół NIEMNIEJ dziecko przeżyło!!! Czasem dziecko zmarznie/zmoknie, czasem but mu przemoknie - jak śniegowce Geox w trzecim sezonie, nie wiem czy nie z Gore-texem - ale przeżyje! BO zdradzę ci wielką tajemnicę wszechświata - dzieci nie są z cukru. - Tak, też uważam, że nazwy są ważne, jestem legalistką, w przypadku Gore-texu możemy mówić (w końcu byli pierwsi lub jedni z pierwszych) o pospoliceniu (dawniej wulgaryzacji) nazw marketingowych/handlowych - goretexy to "kurtki z membranami" ALE jak mawiał Seneka (mniej więcej) "Nieważne, czy powiesz komuś prawdę, ale czy on tę prawdę jest w stanie znieść". W zdaniu "i od słowa do słowa zrobiła się awantura" zawiera się kluczowa informacja - kto jeszcze, co i jak powiedział? Ja już nie wnikam w "serce matki". Nie wiem, czemu matka wmawia dziecku, że ma coś lepsze lub gorsze albo czemu pozuje przed dzieckiem - zasada jest taka, że każda matka chowa dziecko jak chce i póki nie podpada to pod prokuraturę i MOPS to masz do wyboru swój legalizm albo koleżanki. W rzeczonej sytuacji wzięłabym dodatkowo parasolkę, a to, czy dziecko przemoknie czy nie przemoknie okazałoby się na/po spacerze. Dodam, że w pokoleniu mojego dziecka parasolki to obciach, ale moje nosi! Współczuję trochę ci, a trochę sobie, bo ludzie naprawdę średnio znoszą walenie "prawdy" (cudzysłów zamierzony) prosto w oczy. Czasem walę, czasem nie, zależy. I różnie się kończy. Ostatecznie, wiedząc to, wybór należy do ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:46 Mnie też zaskoczyło stwierdzenie, że dzieci pójdą jak mają w czym. Nie wiem jak można pojechać na wakacje i nie mieć w czym wyjść, bo pada deszcz. Jakby padało przez tydzień, to by się wszyscy kisili w środku? Absurd jakiś, szczególnie dzieci zawsze powinn mieć ubranie na deszcz, choćby gumową kurtkę z Lidla. Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:43 Ja nie mialam najmniejszych problemow z tym kto i w co jest ubrany. Ja nie walilam “prawdy”. Z kolezanka zalozylysmy, ze jak ktos powiedzial, ze ma kurtke z goreteksu to ma, i moze isc na deszcz.. Ja nie dyskutuje z matkami innych dzieci, w co sie maja ubierac i czy wychodzic na deszcz czy nie. kto jeszcze, co i jak powiedział -jednak az ta bardzo nie pamietam, ale poszlo o to, ze jak jakis facet uslyszal, ze dziecko przemoknie choc ma kurtke z goretexu to chcial udowdnic, ze przeciez nie przemoknie i ze nawet na metce jest napisane, ze wytrzyma iles tam milimetrow wody. A matka przesadza. No i matka wtedy przyznala, ze to nie jest jednak goretex. I ktos powiedzial inne membrany tez sa dobre do iles tych milimetrow. Ale to jednak sa inne nazwy, a miala byc ta… A pozniej zaczela sie ognista dyskusja fachowcow I juz caly wyjazd by doskonale zorientowany w rodzajach membran uzywanych pzrez wszystkie wiodace firmy outdoorowe😉 Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:13 >Z kolezanka zalozylysmy, ze jak ktos >powiedzial, ze ma kurtke z goreteksu to ma, i >moze isc na deszcz.. Ale moze nie chce isc na deszcz, choćby owinięty w folie bąbelkową (ktora jak nazwa wskazuje służy do owijania bąbelków, ażeby nie zmokły). > Ale to jednak sa inne nazwy, a miala byc ta… Tja, jasne, kilkulatek wył, bo mu sie nazwa na metce nie zgadzała, a nie dlatego, że ominęła go wycieczka, a otoczenie odwalilo bucówę skandujac mu w twarz „wcale że nie masz, wcale że nie masz…” >No i matka wtedy przyznala, ze to nie jest $ >jednak goretex Ale kto pytał i w jakim celu? Mama Marysi powiedziała, że Marysia nie pójdzie na spacer w deszczu i reszta nie powinna Ciebie obchodzić. A już to „udowadnianie” i „przyznawanie sie” to jakieś wyżyny krindżu… Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:42 W następnym odcinku: Swagier powiedział że coś wygooglał a po głębszej inwestygacji wyszło szydło z wora - on wcale nie używał Google tylko DuckDuckGo. Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:32 az tak blisko nie poznalysmy sie , zatem nie potwierdze... Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:23 cottonrose napisała: > wydaje mi sie, ze lepiej mowic jak jest, zamiast tworzyc rzeczywistosci rownolegle.. Nie powinno sie okłamywać dzieci. To zawsze wyjdzie na wierzch, wcześniej czy później. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:24 Dzizas, mam nadzieję że moje dziecko za rok nie zacznie przykładać wagi do marek, że jeszcze trochę czasu przed nami zanim się to zacznie :p A w temacie wątku, wszyscy jesteście dziwni. Zaczynając od matki- w jakim celu powiedziała dziecku że ma kurtkę z Gore-Tex? Normalne dziecko w tym wieku obchodzi raczej kolor kurtki, nie materiał, z którego jest wykonana :p moja na taka informacje wzruszyła by ramionami i zaraz zapomniała :p Dziwna jest też reszta dzieci wytykając tej małej, że ma dooptex, nie Gore-Tex i dziwni są rodzice tych dzieci ze nie kazali im zamknąć twarzy i jeszcze się wyklocali. Biedna mała, pewnie czuła się paskudnie już do końca wyjazdu w tej kurteczce Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:40 > Dzizas, mam nadzieję że moje dziecko za rok nie zacznie przykładać wagi do mare > k, że jeszcze trochę czasu przed nami zanim się to zacznie :p No to raczej wystarczy, żebyś nie wkładała dziecku do głowy, że Gore-Tex to coś istotnego i nie oszukiwała, że kupiłaś dziecku ten ważny Gore-Tex. > Zaczynając od matki- w jakim celu powiedziała dziecku że ma kurtkę z Gore-Tex? Właśnie. Matka dziecka to idiotka. A całe forum grilluje cotton - nie wiadomo dlaczego. Co mnie ominęło, Szarm? Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:41 Wątek o konkubencie i dwa wątki o zdjęciach rodzinnych? Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:46 O konkurencie to chyba i mnie ominął 🤔 Ale możliwe że nie pamiętam:p Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:46 Dlatego że wypisuje bzdury i czepia się pierdół. Cała masa ludzi, oczywiście wykluczają genialne emotki, nie znacie na bardzo wielu rzeczach. I jak im się obiło o uszy że goretex to takie coś na deszcz to dla nich każda kurtka z membraną będzie z goretexu. I powodzą dzieciakowi: jedziemy w góry, trzeba jakiś goretex kupić bo może padać. I koniec, a przychodzi pańcia ą ę i się czepia nazewnictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:49 To wszystko wyszło tak idiotycznie, że wg mnie winni tej sytuacji są wszyscy, oprócz dziecka w kurteczce z dooptexu. I tego dziecka mi szkoda, banda debilnych dorosłych zmarnowała dziecku wyjazd. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 10:57 I jeszcze jedna rzecz - na prawdę w całym tym towarzystwie nie znalazł się nikt przytomny, kto by to w porę przerwał, wziął to dziecko za rękę " chodź Kasiu, pożyczę ci parasol/płaszczyk"? Na prawdę na outdoorowy wyjazd z dziećmi nikt nie miał jednej nadmiarowej parasolki, zapasowej kurtki żeby to biedne dziecko poratować? Dzizas. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:06 Z wątku wynika, że to matka najpierw włożyła córce do głowy, że kupiła jej coś wartościowego, a potem nie pozwoliła w tym pójść na deszcz, ujawniając, że jednak kupiła chłam (przemoknie). A gównoburza o wyższość Gore-Texu nad innymi membranami odbyła się za plecami watkodajki. Watkodajka najwyraźniej też uważa, że Gore-Tex jest lepszy od innych membran, ale gównoburzy winna nie jest, moim zdaniem. Niemniej, teraz doczytałam, że sytuacja miała miejsce parę lat temu, więc celem tego wątku jest chyba zaanimowanie forum w okresie ogórkowym, zwane również trollowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:08 Banda idiotów, dzieciak ryczy a ci się kłócą czy to Gore-Tex czy uj-tex, zamiast rozwiązać tak błahy problem. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:15 Nigdy nie miałaś tak, że jakaś historia przypomniała ci o historii z przeszłości i miałaś ochotę wyświetlić ją w nowym, ematkowym świetle? Wątki nie trolujące pisane są jedynie znad głów rozwrzeszczanych dzieci/teściowych/konkubentów czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:21 > Nigdy nie miałaś tak, że jakaś historia przypomniała ci o historii z przeszłośc > i i miałaś ochotę wyświetlić ją w nowym, ematkowym świetle? Miałam. Też lubię czasem trochę potrollować/poanimować forum. > Wątki nie trolujące pisane są jedynie znad głów rozwrzeszczanych dzieci/teściow > ych/konkubentów czy jak? Tak. Prośba o ocenę sytuacji jest zwykle pisana na gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:23 Autorkę do napisania tego wątku zmobilizował fakt, że ostatnio czuje się nierozumiana na forum i w życiu i zastanawia się czy to my ( oni) mamy problem czy problem ma ona :p Odpowiedz Link Zgłoś
malia Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:25 Nie, celem wątku miała być poprawa swojego wizerunku po wątku o konkubencie oraz pokazanie jeszcze raz swojej logiki i madrosci Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:51 Watkodajka najwyraźniej też uważa, że Gore-Tex jest lepszy od innych membran, ale gównoburzy winna nie jest, moim zdaniem. niespecjalnie, ale jak ja kupowalam moja, to innych membran dostepnych za bardzo nie bylo, stad mialam maly wybor. nie przemaka... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:20 Jeśli banda bucow skanduje dziecku nad uchem „nie masz goretexu, nie masz goretexu”, to dzieciak stanie okoniem nie dlatego, że słowo „goretex” cokolwiek dla niego znaczy, tylko dlatego że chce iść na wycieczkę. I chce udowodnić, że ma kurtkę, która się nadaje. * A tu mu wszyscy udowadniają na wyścigi, że nie może i nie pójdzie. * w tym wątku padło wielokrotnie, że i goretex w końcu przemoknie, więc samo ryzyko przemoknięcia kurtki nie oznacza, że dziecko dostało „chłam”. A matka może być z gatunku tych, co nie puści dziecka nawet w kuli do zorbingu, bo się przemoczy, zachoruje i natychmiast umrze 🤷♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:07 Poglądy na dokładność językowa można mieć różne. Ale jest jeszcze wrażliwość i kultura, w sumie nadrzędne do nazwy. Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:07 > Poglądy na dokładność językowa można mieć różne. Ale jest jeszcze wrażliwość i > kultura, w sumie nadrzędne do nazwy. Odpowiedz Link Zgłoś
kot.z.kosmosu Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:37 > Właśnie. > Matka dziecka to idiotka. > A całe forum grilluje cotton - nie wiadomo dlaczego. Co mnie ominęło, Szarm? Dżizys, kolejna mądra. A jakby powiedziała "załóż adidasy", to darłabyś szaty, bo zauważyłaś napis Sprandi? 🙈 Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:41 Darłabym szaty, gdyby matka powiedziała córce "kupiłam ci Adidasy do biegania", a potem zabroniła córce biegać, bo to nie Adidasy, a Adidosy i córka skręci nogę. Odpowiedz Link Zgłoś
kot.z.kosmosu Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:43 To możesz sobie podać rękę z autorką i jechać razem na biwak 😂🤣😂 Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:46 Ano. Nie rozumiem, co kierowało tą matką, w wielu kwestiach 😅 po kiego dziecku kurtka na deszcz w której nie może wyjść kiedy pada? 😅😅 Po cholerę mówi dziecku, że ma coś, czego nie ma? Po cholerę tam w ogóle pojechała, z ta banda zidiociałych snobów? :p Tyle pytań, tak mało odpowiedzi:p Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:50 Kupiłam kiedyś buty do biegania a potem przeczytałam w opisie że można w nich biegać tylko dwa razy w tygodniu… tak czy inaczej nie Twoje dziecko, nic Twoje adidasy i kurtki więc nie ma co snejkować i się rzucać o cudze życie Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:55 > Kupiłam kiedyś buty do biegania a potem przeczytałam w opisie że można w nich b > iegać tylko dwa razy w tygodniu… 😳 To jakaś ironiczna parafraza, czy prawdziwa sytuacja? Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:18 Prawdziwa, decathlon miał takie cuda Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:20 Bo Ty byś od razu chciała biegać kompulsywne a to były buty dla normalnych! Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:21 gru.u napisała: > Prawdziwa, decathlon miał takie cuda Ojp. 😳 Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:00 Pytanie jaki był ten deszcz. Bo moze lało tak, ze bała sie ze kurtka przecideszczowa jednak przemoknie. Mi przemokła taka super-duper z membranami... Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:02 " Trochę padał deszcz" to raczej nie jest opis oberwania chmury :p a cotton bardzo się stara nazywać rzeczy po imieniu, więc gdyby lało, to by napisała, że lało:p Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:28 Moi rodzice kupili mi discmana tylko po to, żeby mi zabronić zabierać go na wycieczki i do szkoły, bo mi ukradną… 🤷♀️ Miałam słuchać w domu, ale tez najlepiej, żeby jednak wcale, bo wtedy nie slyszlalam, jak mnie wołają.😱😱😱 Wybacz, nie pamiętam czy to był discman firmy discman czy discman firmy nie -discman, ale nie miało to znaczenia. Tak samo nie ma znaczenia czy dzieciak miał membrane GoreTex czy DupoChron, chodziło o to, żeby dziecko nie wychodziło na deszcz i tyle. Gdyby matka nie miała problemów z wyjściem na deszcz, to dzieciak wyszedłby i w zwykłej kurtce bez żadnych membran - moje w życiu kurtki z membraną nie miały, jak zmokły, to się kurtkę suszyło i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:42 piataziuta napisała: > No to raczej wystarczy, żebyś nie wkładała dziecku do głowy, że Gore-Tex to coś > istotnego i nie oszukiwała, że kupiłaś dziecku ten ważny Gore-Tex. W całkowicie ludzkim odruchu mogła chcieć, żeby jej dziecko nie czuło się gorsze w pato-snobistycznej grupie. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:49 > W całkowicie ludzkim odruchu mogła chcieć, żeby jej dziecko nie czuło się gors > ze w pato-snobistycznej grupie. Całkowicie idiotycznym, bezmyślnym i niepedagogicznym odruchu. Normalne, ludzkie odruchy rodzica polegają na chronieniu i edukowaniu dziecka, a nie prymitywnym ściemnianiu, które wiadomo, że prędzej czy później wylezie i zaobfituje katastrofą. Niemniej, już dawno zauważyłam, że najchętniej i najszybciej rozmnażają się ludzie, którzy rodzicami wcale być nie powinni. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:51 piataziuta napisała: > Całkowicie idiotycznym, bezmyślnym i niepedagogicznym odruchu. No widzisz - bywa. Nie przewidziała stopnia snobistycznego okrucieństwa tej grupy. > Niemniej, już dawno zauważyłam, że najchętniej i najszybciej rozmnażają się lud > zie, którzy rodzicami wcale być nie powinni. Najlepiej jak rozmnażają się takie kadłubki emocjonalne jak ty czy Cotton. Przecz z uczuciami - tylko jad! Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:55 evening.vibes napisała: > piataziuta napisała: > > Niemniej, już dawno zauważyłam, że najchętniej i najszybciej rozmnażają s > ię lud > > zie, którzy rodzicami wcale być nie powinni. > > Najlepiej jak rozmnażają się takie kadłubki emocjonalne jak ty czy Cotton. Prze > cz z uczuciami - tylko jad! PS. Twoje dziecko to pewnie to "jakies dziecko rowniez ryczy “nie masz, masz tylko “DRY-tex-sucha-doopa” (czy co tam miala) i pokazuje co na jej kurtce" i byłabyś dumna z takiego zachowania... Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:58 szarmszejk123 napisał(a): > Ziuta nie ma dzieci 😅 Dzięki niebiosom! Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:07 > No widzisz - bywa. Nie przewidziała stopnia snobistycznego okrucieństwa tej gru > py. Niczego nie przewidziała. Nawet tego, że kłamstwo ma krótkie nogi - a już w przedszkolu tego uczą. > Najlepiej jak rozmnażają się takie kadłubki emocjonalne jak ty czy Cotton. Prze > cz z uczuciami - tylko jad! Ależ ja bardzo współczuję dziecku - najbardziej matki idiotki, która zamiast chronić, naraża swoje dziecko na takie sytuacje. Niemniej, widzę, że nie ogarniasz. Jak wyżej... Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:09 Nie przewidziała też, że na outdoorowy wyjazd z dzieckiem może się przydać kurtka prawdziwie przeciwdeszczowa. Albo choćby plastikowy płaszczyk z kiosku. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:15 Nie mieści mi się w pejzażu, jak można wyrzucać pieniądze na kurtkę przeciwdeszczową, o której się wie, że przemoknie. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:16 A tak naprawdę, to grzeje nas, bo sezon ogórkowy. Wcale nie wyszedł źle ten wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:24 To jest największym idiotyzmem w tym wszystkim:p Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:53 Bo ematkom nie zdarzają się błędy i głupie decyzje. A jak już to tylko pod jednorazowym nickiem. Normalnym ludziom się zdarzają Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:02 BO to jest ZMYŚLONA HISTORIAAAAAAAAAAA Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:37 Albowiem matka może chcieć zabezpieczyć dziecko przed niespodziewanym zmoknięciem, którego nie da się uniknąć, ale już nie chce, żeby się samo z własnej woli na deszcz pakowało. Bo oprócz kurteczki to jeszcze przemakaja spodnie i buty. A jak kurtka jest taka mocno plastikowa, to deszcz spływa z niej w dół i kończy się z totalnie mokrą doopą. Tak, są tacy rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:33 Niczego nie przewidziała. Nawet tego, że kłamstwo ma krótkie nogi Ale jakie kłamstwo…? Ludzie używają nazwy goretex jako synonimu membrany, tak samo jak pampersy na pieluszki wielorazowe i adidasy na buty sportowe. I - serio - dla wielkości nie ma absolutnie żadnego znaczenia czy to membrana konkretnie firmy GoreTex czy SuchaDoopa. Odpowiedz Link Zgłoś
kot.z.kosmosu Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 07:41 memphis90 napisała: > Ludzie używają nazwy goretex jako synonimu membrany, tak s > amo jak pampersy na pieluszki wielorazowe i adidasy na buty sportowe. I - serio > - dla wielkości nie ma absolutnie żadnego znaczenia czy to membrana konkretnie > firmy GoreTex czy SuchaDoopa. > No ale jak mówisz adidasy albo pampersy, to jesteś matką - idiotką wg Ziuty i Szarm. Kurde, miałam je za mądrzejsze, ale się myliłam. Grubo. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 07:52 Nie przeinaczaj. Matka jest wg mnie mało mądra z innego powodu. Nie dlatego, że nazywa coś inaczej, niż się rzeczywiście nazywa, a dlatego, że nagadała dziecku głupot i kupiła na outdoorowy wyjazd kurtkę, która się na taki wyjazd nie nadaje mówiąc, że się nadaje i jednocześnie wiedząc z góry, że nie 🤷 Ale resztę grupy oceniam gorzej. Łącznie z dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 09:42 Powiedziałabym, że to dość nieszczęśliwy, ale i zabawny zbieg okoliczności: prawdopodobnie neuroatypowa kobieta, przywiązana do nazw z racji konstrukcji psychiki - umysłu trafiła na grupę prawdopodobnie neurotypowych ludzi, przywiązanych do nazw z racji konstrukcji psychiki - ego. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 09:54 Ja bym powiedziała, że to biedne dziecko trafiło na bandę idiotów:p Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:52 A ja zauważyłam że ludzie najostrzej oceniają rodziców którzy popełnią drobny błąd. Tam gdzie jest prawdziwa patologia to nikt nie widzi, nikt nie słyszy Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:55 Ja akurat wszystkich w tym towarzystwie oceniam źle:p Matka głupio zrobiła z tą kurtką a reszta towarzystwa to jakieś podłe hieny, z bachorami na czele. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:52 Było dzieciaka trzymać z daleka od tych ludzi, zamiast na siłę próbować się dostosować. No i wyszło jak wyszło a cierpi boru ducha winne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:54 szarmszejk123 napisał(a): > Było dzieciaka trzymać z daleka od tych ludzi, zamiast na siłę próbować się dos > tosować. > No i wyszło jak wyszło a cierpi boru ducha winne dziecko. Czyi generalnie agresja tej grupy jest ok - po prostu trzeba się trzymać z daleka? Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:56 Jeśli czytałaś moje posty wyżej, to chyba dość łatwo wywnioskować, że nie uważam, że agresja grupy jest ok. Uważam, że wszyscy ci ludzie to idioci bez krzty współczucia dla tego biednego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:57 szarmszejk123 napisał(a): > Jeśli czytałaś moje posty wyżej, to chyba dość łatwo wywnioskować, że nie uważa > m, że agresja grupy jest ok. Uważam, że wszyscy ci ludzie to idioci bez krzty w > spółczucia dla tego biednego dziecka. Nie moja wina, że sobie przeczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:58 Nigdzie sobie nie przeczę. Matkę również uważam za idiotkę 🤷 tylko dziecka szkoda, powtarzam. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:00 szarmszejk123 napisał(a): > Matkę również uważam za idiotkę 🤷 Nie wiesz dlaczego pojechała - ludzie znajdują się w różnych sytuacjach - ty akurat ostatnia powinnaś rzucać kamień. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:06 A kurtkę przeciwdeszczową która nie nadaje się na przejście w niewielkim deszczu to z jakiego ważnego powodu kupiła? Kurtki przeciwdeszczowe dla dzieci nie są drogie i te z Lidla też działają 🤷 Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:16 szarmszejk123 napisał(a): > A kurtkę przeciwdeszczową która nie nadaje się na przejście w niewielkim deszcz > u to z jakiego ważnego powodu kupiła? > Kurtki przeciwdeszczowe dla dzieci nie są drogie i te z Lidla też działają 🤷 Paluszki mnie świerzbią, żeby napisać co zdobiła a czego ty nie ale się powstrzymam. Serio - jesteś ostatnią osobą na forum, która powinna cokolwiek zarzucać innej matce. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:21 Moja osoba, w całości i w kawałkach, była oceniana na tym forum już nie raz, więc jak tak cię swiezbi, to się nie krępuj. Ten wątek nie jest o mnie, jak chcesz pogadać sobie na mój temat, załóż osobny. No i nie jesteś dla mnie nikim, kto mógłby mi mówić na jakie tematy mogę się wypowiadać, a na jakie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:31 > Paluszki mnie świerzbią, żeby napisać co zdobiła a czego ty nie ale się powstrz > ymam. Serio - jesteś ostatnią osobą na forum, która powinna cokolwiek zarzucać > innej matce. I ty do mnie pisałaś coś o jadzie i byciu kadłubkiem emocjonalnym? 🤭 Projekcja faktycznie istnieje! U kołtunów. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:34 piataziuta napisała: > > Paluszki mnie świerzbią, żeby napisać co zdobiła a czego ty nie ale się p > owstrz > > ymam. Serio - jesteś ostatnią osobą na forum, która powinna cokolwiek zar > zucać > > innej matce. > > I ty do mnie pisałaś coś o jadzie i byciu kadłubkiem emocjonalnym? 🤭 Owszem - porównaj nasze wypowiedzi może coś w móżdżku styknie. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta [...] 01.04.25, 12:38 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:31 Zaczynając od matki- w jakim celu powiedziała dziecku że ma kurtkę z Gore-Tex? -Nie wiem Dziwna jest też reszta dzieci wytykając tej małej, że ma dooptex, nie Gore-Tex i dziwni są rodzice tych dzieci ze nie kazali im zamknąć twarzy i jeszcze się wyklocali. -Nikt jej nie wytkal co ma, jak to outdoorowcy zaczeli dyskutowac miedzy soba, ktora to membrana lepsza “a ta taka, a ta siaka”, a ta ma tyle milimetrow, a goretex gorszy, a nie bo lepszy.. a nie bo gorszy” Afera byla o to, ze ta dziewczynka sie zloscila bo o jej kurtce z czegos innego nikt nie chcial (w tym inne dzieci), przyznac ze jest z goretexu.. To nie chodzilo, czy gorsza czy lepsza. Tylko z czego Biedna mała, pewnie czuła się paskudnie już do końca wyjazdu w tej kurteczce -Pewnie tak, ale nie z powodu dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:36 Hmm, w poście startowym piszesz tak : "Kasia ryczy, ze to jest goretex, jakies dziecko rowniez ryczy “nie masz, masz tylko “DRY-tex-sucha-doopa” (czy co tam miala) i pokazuje co na jej kurtce pisze." A teraz: "Nikt jej nie wytkal co ma, jak to outdoorowcy zaczeli dyskutowac miedzy soba, ktora to membrana lepsza “a ta taka, a ta siaka”, a ta ma tyle milimetrow, a goretex gorszy, a nie bo lepszy.. a nie bo gorszy”" No to ktoś jej tą"inna" membranę wytykał, czy nie wytykał? Tak czy inaczej, biedna mała. Tyle ludzi i nie znalazł się nikt mądry. Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:55 Nie wytykal , ze ma gorsza, tylko inne dziecko tez sie zezloscilo, ze ona chce, zeby mowic na to co ma inaczej niz jest. To sie poklocili.Bo jej mowil, ze "masz ale inna nazwa". Nie chodzilo "gorsza lesza" chodzilo "ta nazwa czy nie" Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:58 Ale sama widzisz, że o Gore-Tex piszesz Gore-Tex a o kurteczce dziewczynki "DRY-tex-sucha-doopa".... Odpowiedz Link Zgłoś
elinborg Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 15:00 cottonrose napisała: > Nie wytykal , ze ma gorsza, tylko inne dziecko tez sie zezloscilo, ze ona chce, > zeby mowic na to co ma inaczej niz jest. > To sie poklocili.Bo jej mowil, ze "masz ale inna nazwa". > Nie chodzilo "gorsza lesza" chodzilo "ta nazwa czy nie" I z tego co napisałaś, nie widzisz, że chodziło o to, że gore tex lepsza? Jesteś w spektrum czy trollujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:39 >tylko inne dziecko tez sie zezloscilo, ze >ona chce, zeby mowic na to co ma >inaczej niz jest. Serio…? Inny kilkulatek się zezłościł, że inny kilkulatek używa zastrzeżonej nazwy GoreTex, choć ma membranę DupoChron…? 😂😂😂 Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:43 Przeczytałam caly wątek i zrozumiałam co znaczy w praktyce tekst: Z badań przeprowadzonych przez PISA i OECD wynika, że co szósty polski magister to analfabeta funkcjonalny. Wynika z nich, że 40% Polaków nie rozumie tego, co czyta. Kolejne 30% z nas rozumie, ale w niewielkim stopniu. Oznacza to, że mamy problem m.in. z odczytaniem rozkładu jazdy pociągów czy mapki pogodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 11:57 Coton, a co ci strzeliło do głowy, żeby po paru latach wywlekać jakieś abstrakcyjne historie i to jeszcze zapamiętane z takimi detalami . I jakie 8-9 letnie dziecko wie co to membrana i gorteks, robiąc z tego dramy ( no, chyba że edziecko emamy). Off top, mam to gdzieś i na wszelkie buty sportowe mówię adidasy, a na wszelkie odkurzacze elektroluks. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:03 Nie wiem, czy się nie mylę, ale przy neuroatypowości pamięć może skupiać się właśnie na takich szczegółach, za to relacje z ludźmi haczą. Cotton, co ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:24 moze byc.. Jak napisalam w poscie zbiorczym, ja NAPRAWDE pamietam ze szczegolami. Ja pamietam dokladnie niektore sytuacje sprzed 30 lat.. co ja poradze, ze ja tak mam... Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:32 Cotton przecież kiedyś wspomniała, że nie wyklucza u siebie ZA. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:35 chatgris01 napisała: > Cotton przecież kiedyś wspomniała, że nie wyklucza u siebie ZA. Z diagnozą i terapią byłoby jej łatwiej zrozumieć, dlaczego świat nie odbiera jej zachowania tak jak ona je widzi. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:41 I te inne dzieci, które „zezłościło, że Marysia mówili, że ma GoreTex, a nie ma”, więc poczuły potrzebę by ryczeć na Marysię „wcale nie masz, wcale nie masz” to też ze spektrum…? Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:08 Inne dzieci po prostu zrozumiały, że Gore-tex to jakiś bliżej nieokreślony, dyskretny przedmiot pożądania, którego to dziecko nie ma i na pewno będzie mu przykro, jak je upewnią, że nie ma. Powiedziałabym, że te inne dzieci to po prostu dzieci. Może jeszcze wyrosną. Ale sama nie pozwoliłabym swojemu dręczyć innego dziecka. Więc znów - przykład idzie z góry. Odpowiedz Link Zgłoś
peli81 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:33 Przeczytałam z nutką zażenowania.Serio dorosłych ludzi takie pierdoły zajmują? Moje dziecko miało pampersy Dady a ja lubię colę z Biedronki - chyba czas na nowy wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:43 Przypomniał mi się sfochowany wpis w opiniach o pewnej restauracji: „nasze dziecko jest koneserem Ice Tea, a tej restauracji podano mu Nestea.…” Odpowiedz Link Zgłoś
demeterikora Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:35 Kurde nie wiem, czy śmiać się mamy czy płakać 🤣 Wiesz co? Tu żadna kurtka nie była problemem tylko matka, której się doopy na spacer nie chciało ruszyć bo sama nie chciała zmoknąć Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:42 Prosty troll z niskim poczuciem wartości, aspirujący do szpanerskich marek? Nie wierzę w tą sytuację, ewentualnie mogła się wydarzyć na mocno zakrapianym wyjeździe aspirujących januszów i grażyn? Szkoda dzieciaka, wypuszczają go w deszczową pogodę pod warunkiem, że ubranie jest określonej firmy? Dziecko ma gdzieś jakiej firmy ms kurtkę. Odpowiedz Link Zgłoś
bmtm Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 12:47 Goretex to ja mam od 26 lat i sie sprawdza. Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:19 bmtm napisał(a): > Goretex to ja mam od 26 lat i sie sprawdza. Aczkolwiek wątunio jakby nie o tym... Odpowiedz Link Zgłoś
bmtm Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 19:38 za dużo czytania by sprawdzać o czym jest wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
obrus_w_paski Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 13:27 Ale jesteś czepialska i nie rozumiesz kiedy się zamknąć. Nie ma obowiązku wypominania ludziom błędów. Dużo ludzi używa słowa goretex na cokolwiek, co teoretycznie jest przeciwdeszczowe. Korona by ci z głowy nie spadła gdybyś się zamknęła i pozwoliła matce podjąć się wytłumaczenia własnej córce dlaczego nie może iść na spacer. Przez twój syndrom autyzmu, biedne dziecko myśli że są marki dobre i ekono I bez tj źle, być może uważa że matka je oszukała, albo w najlepszym wypadku że matka ma znajomą idiotke i że tacy ludzie też istnieją i trzeba trzymać się od nich z daleka. Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:22 przeciez ja sie slowem nie odezwalam, to jak mialam sie jeszcze bardziej zamknac.. Odpowiedz Link Zgłoś
obrus_w_paski Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:52 Z tego co napisałaś to ktoś ( grupa? Ty?) uznało że jednak jesteś czegoś winna. Gdybys siedziała cicho to byś winna nie była. Coś musiałaś powiedzieć z koleżanką, czegoś się czepiac “ No i oczywiscie winna Cotton, bo jakby powiedziala, ze “Ty tez masz goretex, ale taki co przemaka, to isc nie bardzo mozesz” to by bylo dobrze. Sek w tym, ze Goretex w takim deszczyku, nie mial prawa przemoknac. Ale winna Cotton (tym razem do spolki z kolezanka). Bo ja nie rozumiem “serca matki” i sie czepiam nazewnictwa... ” Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:58 no bylam winna, ze nie powiedzialam tego co mialam powiedziec a nie , ze cos powiedzialam.... i sie czepiam nazewnictwa, bo mialam potwierdzic, ze goretex a nie potwierdzialm tym razem opierdziel byl za miczenie Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:45 Wystarczyło powiedzieć „Marysiu, twoja mama się obawia, że mimo kurtki z membraną jednak przemokniesz i nie chce, żebyś szła na wycieczkę w deszczu”. Jeśli Cię ktoś w ogóle o to pytał… Odpowiedz Link Zgłoś
maleficent6 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:19 To była Kasia. Trzymaj się faktów, memphis 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:22 Odpowiem moze zbiorczo. Na forum jestem krotki czas, ale po raz pierwszy widze watek, gdzie autorka dostaje opierdziel za cos czego byla swiadkiem a nie zrobila czy powiedziala. Jedyne moje przwinienie to wlasnie “nie-powiedzenie” czegos, czego wymagala ode mnie, i jak rozumiem od mojej kolezanki, matka wspomnianego dziecka. Uslyszalam wprost “trzeba bylo powiedziec, ze to inny goretex, taki co przemaka i nie bylo by problemu”. Tego nie powiem. Tak, znam wiele takich sytuacji w pamieci, kiedy ludzie w roznym wieku “naciagaja” sobie obraz swiata do wlasnych potrzeb i oczekuja ze ten wizerunek bedzie przez otoczenie legitymizowany, i wszyscy tak sobie bedziemy udawac. Nie wydaje mi sie, zebym byla czesciej swiadkiem takich sytuacji, niz przecietny Polak w tym i emama. Roznica jest taka, ze ja je widze. I nie legitymizuje - zatem zostawiam "zgliszcza emocjonalne". Rowniez pamietam. Przykre, ze stan emocjonaly ludzi tak czesto zalezy od nieprawdziwych opisow sytuacji, praktycznie przez nich wymyslonych. Przypuszczam, ze wiele emam na moim miejscu, nawet bez uwag ze strony mamy Kasi, przy pierwszej mozliwosci “ujawnienia”, ze kurtka tego dziecka nie taka jak mama mowila, momentalnie poswiadczylaby “alez kochanie, to na pewno jest goretex, tylko moze nozki ci przemokna”. I wszystko szybciutko byloby zamiecione, zalatwione, a Kasia bez bolu by zostala w obozie, a wszyscy by slyszeli, ze nie poszla z powodu butow i do glowy by nie przyszlo dyskutowac o rodzajach membran, co spowodowalo wzrost wiedzy o nich wsrod wszystkich dzieci. I nie byloby watku na forum Jak to uprzejmie napisala ktoras z forumek, jako “emocjonalny kadlubek” przywiazuje wieksza wage do opisywania rzeczywstosci w sposob jak najblizszy stanowi faktycznemu niz rozumiejac “serce matki” pomagam w zamiataniu sprawy pod dywan. Uwazam rowniez, ze to “rozumienie serca matki” w opisany sposob jest bardzo szkodliwe. Wielokrotnie juz znajdowalam artykuly, ze coraz czesciej jezyk sluzy do kreowania rzeczywistosci i staje sie jezykiem manipulacji. Patrz wpis jednej z forumek : Jakie klamstwo, to tylko slowo! Jak sobie panie zycza, ale ja nie biore w tym udzialu. Jak ktos zabral ksiazke z mojego domu, bez mojego pozwolenia i nie oddaje przez 5 lat, to ja ukradl a nie “pozyczyl, tylko zapomnial oddac, a ja sie czepiam” Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:26 cottonrose napisała: > Tak, znam wiele takich sytuacji w pamieci, kiedy ludzie w roznym wieku “naciaga > ja” sobie obraz swiata do wlasnych potrzeb i oczekuja ze ten wizerunek bedzie p > rzez otoczenie legitymizowany, i wszyscy tak sobie bedziemy udawac. I pewnie wszystkich kolegów swojego dziecka musiałaś uświadomić, że Mikołaj nie istnieje? Serio Cotton - nie myślałaś o diagnozie pod kątem autyzmu? Ta sztywność zachowania, kompletnie niezrozumienie emocjonalnych reakcji innych ludzi, gracja buldożera w relacjach międzyludzkich? Aż bije po oczach a to tylko forum... Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:28 Jak już ją zdiagnozowałaś, może z niej zejdziesz? Odpowiedz Link Zgłoś
demeterikora Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:47 Ale ma rację. Ja nawet przypuszczam, że ta historia była zasadzona na zupełnie innym problemie, na meta-przekazie, a cotton wzięła dosłownie jeden do jeden, jak ktoś musi mąż o konkubencie z ironią, to cotton może tego nie wyczuwać A w diagnozie nic złego przecież nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:12 WIem, że ma, sama to podejrzewam i to nie tylko u cotton. Jak dziecko jest neuroatypowe jeszcze pojawiają się wyrazy wsparcia i próba zrozumienia - oczywiście o ile nie gryzie naszego bombelka i nie rozwala mu przesadnie edukacji. Ale już dorosłe, niezdiagnozowane ematki można zagryzać do woli. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:20 danaide2.0 napisała: > Ale już dorosłe, niezdiagnozowane ematki można zagryzać do woli. Pytanie 'myślałaś o diagnozie' to 'zagryzanie'? I tak - osoby zdiagnozowane, otwarcie przyznające się do tego kim są będą traktowane ze zrozumieniem. Postawa 'ze mną wszystko ok, to cały świat się myli' będzie odbierana jako chamstwo, nieobycie, buractwo itd. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:29 Nie, "postawa ze mną wszystko jest ok" jest po prostu normalnym myśleniem dla osób, które dorastały w czasach, gdy jednymi problemami z dziećmi były głupota i lenistwo. Nie jesteś głupia, nie lenisz się - czemu coś miałoby być z tobą nie ok? Czemu ludzie mieliby cię zagryzać, wyzywać, źle traktować? Pokolenie 50+ ma mnóstwo niezdiagnozowanych osób. Trudno przyznawać się otwarcie do tego kim się jest, jeśli nie zostałaś porządnie zdiagnozowana, dostawałaś za każdym razem inne diagnozy albo wręcz trafiałaś na psychoterapeutów z gatunku "liczą się ludzie, nie diagnozy". Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:31 danaide2.0 napisała: > Nie, "postawa ze mną wszystko jest ok" jest po prostu normalnym myśleniem Przeczytaj podsumowanie, które poczyniła autorka. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:38 Nie obcinaj moich zdań w połowie z łaski swojej, to manipulacja. Początek tej gałązki. Przeczytałam. Rozumiem jej sposób myślenia. Czego nie zrozumiałam? Rozumiem, że jeśli wszyscy ci mówią "jesteś nienormalna" to się bronisz. Jeśli potrafisz mnie/jej wyjaśnić na czym polega odstępstwo od normy to inna rozmowa. Ale zazwyczaj się kończy na: z tobą coś nie tak. Ale co tak konkretnie? Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:07 danaide2.0 napisała: > Nie obcinaj moich zdań w połowie z łaski swojej, to manipulacja. Odcinam w miejscu, gdzie odjeżdżasz od rzeczywistości bo nie zamierzam odnosić się do twoich wymysłów. To nie jest pierwszy wątek autorki - wszystkie są na jedno kopyto, ten jest założony jako bezpośrednia kontynuacja jej wypowiedzi z wątku o konkubentach więc mogła się spodziewać jakie będą odpowiedzi. Może jest w spektrum ale przecież nie głupia > Ale co tak konkretnie? Kilka osób napisało jej wprost - myślę, że przeczytała. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:29 Dlaczego nazywasz wymysłami stwierdzenie, że pokolenia z lat 60., 70. czy 80. nie były diagnozowane tak, jak współczesne. Trochę to... chamskie, wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:28 A czym się różni niezdiagnozowany od chama? Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:29 gru.u napisała: > A czym się różni niezdiagnozowany od chama? Jeżeli pytasz, to może sama potrzebujesz diagnozy 😜 Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:31 Nie potrzebuje bo po co? Co mi to da? Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:08 gru.u napisała: > Nie potrzebuje bo po co? Co mi to da? Zrozumienie, że to nie wszyscy inni jadą pod prąd tylko ty. I jeżeli pracujesz w mediach to może lepszy sposób komunikacji wpłynie na upragnione zwiększenie zarobków Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:44 Zastanawiam sie gdzie dialog - Kasia, chodz idziemy na spacer - Kasia nie pojdzie bo przemoknie - Ale jak przemoknie, przeciez ma kurtke z Goretexu, to nie przemoknie ... ( i nawet nie jestem pewna czy to ja powiedzialam czy ktos inny, na podstawie tego co bylo wszystkim oznajmione wczesniej) Moze prowadzic do stwierdzenia, ze jestem zaburzona badz chamem. Albowiem reszta pretensji jest o to, czego nie powiedzialam Ba, ja nawet nie bralam udzialu w wiekszosci dyskusji o membranach, bo z kolezanka i dziecmi ( zadne moje....) poszlysmy na spacer. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:49 cottonrose napisała: > Albowiem reszta pretensji jest o to, czego nie powiedzialam nie, reszta pretensji jest o to, że jesteś jaka jesteś to jest zwykły hejt Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:09 po_godzinach_1 napisała: > cottonrose napisała: > > > > Albowiem reszta pretensji jest o to, czego nie powiedzialam > > > nie, reszta pretensji jest o to, że jesteś jaka jesteś > > to jest zwykły hejt Obawiam sie, ze zarowno ematki jak i ja bedziemy musialy jakos z tym zyc Nie planuje zmian w zakresie opisanych zachowan Najwyrazniej konsekwencja tego bedzie hejt. Cuszzzzz, nie takie rzeczy w zyciu przetrwalam. Ostatecznie to tylko forum Ale ciesze sie, ze nazwalas to po imieniu. Zatem warto bylo Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:14 cottonrose napisała: > Obawiam sie, ze zarowno ematki jak i ja bedziemy musialy jakos z tym zyc > Nie planuje zmian w zakresie opisanych zachowan > Najwyrazniej konsekwencja tego bedzie hejt. > Cuszzzzz, nie takie rzeczy w zyciu przetrwalam. Ostatecznie to tylko forum > Ale ciesze sie, ze nazwalas to po imieniu. Zatem warto bylo > Już niejedną tu zagryzły tylko dlatego, że była inna, niż większość Myślę, że dasz radę, właśnie dlatego, że jestes jaka jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:15 cottonrose napisała: > Nie planuje zmian w zakresie opisanych zachowan To będziesz zrażać do siebie kolejnych ludzi. No ale może ich nie potrzebujesz - wystarczy ci lustro Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:17 evening.vibes napisała: > > To będziesz zrażać do siebie kolejnych ludzi. No ale może ich nie potrzebujesz > - wystarczy ci lustro Jak wielokrotnie pisalam komentujac ematki. Zycie jest sztuka swiadomego wyboru. Mnie to tez dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:20 cottonrose napisała: > Jak wielokrotnie pisalam komentujac ematki. > Zycie jest sztuka swiadomego wyboru. > Mnie to tez dotyczy. Żeby dokonać świadomego wyboru trzeba wiedzieć jak wygląda opcja po drugiej stronie. Ale zupełnie nie ma takiego obowiązku. Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:21 No wlasnie, sie grzecznie pytam, zeby mi ktos napisal, jak wyglada to porzadane zachowanie i co mam rozumiec. I chetnie wtedy jeszcze raz zadecyduje. Odpowiedz Link Zgłoś
bezmiesny_jez Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:37 Ale forum ma cię wychować, skoro nikomu się to najwyraźniej nie udało? Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:43 Ja prosze grzecznie o informacje. Wychowaniem zajme sie juz sama. Jak forum udziela informacji co do kremow i torebek, to moze ktos bedzie mial ochote mi napisac informacje o konwenansach, ktore lamie. Gru przyklad mi napisala. Przyjelam. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 22:35 1. Jeśli ktoś Cię prosi o nierobienie pokazów ze zdjęciami, na których jest, to nie kłamiesz, że to są Twoje osobiste zdjecia (skoro zbierałaś je po rodzinie i po znajomych), że przecież sama jesteś na każdym jednym z nich (skoro podobno robiłaś je osobiście, więc Ciebie na nich nie ma), ani że osoby na zdjęciach się zgadzały (skoro polowałaś na niepozowane „spojrzenia” i „chwile”). I nie piszesz na końcu, że i tak będziesz sobie robić co chcesz, bo masz misje „ujawniania” rzeczy, które Ty uważasz za prawdę. Nikt o to nie prosił, a Ty nie znasz cudzej prawdy, która rozgrywa się za czyimiś zamkniętymi drzwiami. 2. Jeśli ktoś nie zapyta konkretnie „czy możesz mi odczytać tę metkę, bo chcę kupić kurtkę z orginalną membraną firmy GoreTex i żadnej innej, a nie mam okularów ” - to nie wytykaj, że ich membrana Sucha Dupa to nie goretex, landrynki czy lentilki to nie orginalne słodycze tylko jakieś inne cukierki, a ich krem na kanapce to nie nutella, tylko inny krem orzechowy z lidla, więc są oszustami, których „kłamstwa” należy „ujawniać”. Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 23:25 1. Nikt mnie nie prosil o nie robienie. Wrecz przeciwnie prosili mnie o robienie. 2. Nie osmielilabym sie komentowac cudzej kurtki. Jedynie moge kurtke tak okreslic jak zostala ona nazwana przez wlascicielke. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:13 cottonrose napisała: > Moze prowadzic do stwierdzenia, ze jestem zaburzona badz chamem. > Albowiem reszta pretensji jest o to, czego nie powiedzialam > Ba, ja nawet nie bralam udzialu w wiekszosci dyskusji o membranach, bo z koleza > nka i dziecmi ( zadne moje....) poszlysmy na spacer. Komunikacja neurotypowa polega często na dorozumieniu motywów, które u ciebie nie występuje. Ty tej sytuacji kompletnie nie rozumiesz, bierzesz ją dosłownie, nie rozumiesz oczekiwań, dziwisz im się. I to jest dość charakterystyczne. Jaka jest różnica między autystą a chamem - motyw działania. Autysta mówi/robi coś bo sytuacji nie rozumie i zachowuje się zgodnie ze swoim widzeniem. Cham sytuację rozumie i świadomie zachowuje się w sposób łamiący konwenanse. Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:15 Ja jestem otwarta na nauke. Zatem, napisz mi prosze jakie konwenanse celowo lub nie zlamalam. I jakie powinno byc moje "prawidlowe" postepowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:35 Nie tyle konwenanse, co jak rodzic podejmuje decyzje, ze dziecko nie idzie to nie kwestionujesz tego w obecności dziecka. Bo to nie jest Twoja sprawa, Twoje dziecko. Jak jesteś w bliskich relacjach to możesz na osobności zagadać: słuchaj, jak ona ma nieprzemakalna kurtkę to może mogłaby pójść. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:41 gru.u napisała: > Nie tyle konwenanse, co jak rodzic podejmuje decyzje, ze dziecko nie idzie to n > ie kwestionujesz tego w obecności dziecka. Bo to nie jest Twoja sprawa, Twoje d > ziecko. Jak jesteś w bliskich relacjach to możesz na osobności zagadać: słuchaj > , jak ona ma nieprzemakalna kurtkę to może mogłaby pójść. I tyle. Rozumiem, zapamietam Takie pytania dodatkowe: Co w sytuacji, kiedy zdanie/decyzja rodzica jest krzywdzaca dla dziecka. Ono zostanie z tym samo i bedzie widzialo, ze nikt sie za nim nie ujal. Ze wszyscy dorosli mysla tak samo. Rozmowa "na boku" z rodzicem najpewniej niewiele zmieni i do tego dziecko nie uslyszy tego, ze inni dorosli maja inne zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
demeterikora Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:50 A masz siłę adoptować to dziecko? Jak nie, siedzisz cicho, dopóki nie widzisz naprawdę przemocy, krzywdzenia, to siedzisz cicho Bo właśnie możesz kogoś nie znać i nie wiedzieć że to dziecko ma np obniżoną odporność, matka nie chce, żeby zachorowało w 2 dniu i reszty wakacji nie miało Nie Twoja sprawa więc w kubeł Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 19:49 demeterikora napisał(a): > A masz siłę adoptować to dziecko? Jak nie, siedzisz cicho, dopóki nie widzisz n > aprawdę przemocy, krzywdzenia, to siedzisz cicho > > Bo właśnie możesz kogoś nie znać i nie wiedzieć że to dziecko ma np obniżoną od > porność, matka nie chce, żeby zachorowało w 2 dniu i reszty wakacji nie miało > > Nie Twoja sprawa więc w kubeł Pare doroslych osob w czasie kiedy bylam malym dzieckiem postepowalo dokladnie tak jak opisalas. Z perspektywy osoby w wieku babci i majacej wlasne dorosle dziecko uwazam, ze postepowaly wobec mnie bardzo nie w porzadku. Teraz mysle, ze tak robili z tchorzostwa i lenistwa. Szkoda. Gdyby postapili inaczej byloby mi latwiej i lepiej zyc. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 19:52 Pare doroslych osob w czasie kiedy bylam malym dzieckiem postepowalo dokladnie tak jak opisalas. Z perspektywy osoby w wieku babci i majacej wlasne dorosle dziecko uwazam, ze postepowaly wobec mnie bardzo nie w porzadku. Z tego co pisałaś to w twoim przypadku do była regularna przemoc - w takich wypadkach należy reagować Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 20:05 mocca25 napisała: > > Z tego co pisałaś to w twoim przypadku do była regularna przemoc - w takich wypadkach należy reagować Moi rodzice rozsadnie regularna przemoc stosowali, tylko kiedy nikt nie widzial Ale czasem byly sytuacje kiedy nie mozna sie bylo teoretycznie przyczepic, ale mozna bylo powiedziec "ja to widze inaczej" "Ona nie pojdzie bo sobie nie da rady sama", mogla zostac skomentowana " ale jak nie da rady? Taka ogarnieta dziewczynka ? ". Ale nikt nie podwazal. Totez nigdy tego nie uslyszalam, ani od swoich ani od obcych. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 19:51 Ja mam dla takich „zatroskanych” jedną odpowiedź: jeśli uważa pani (bo dziwnym trafem to zawsze pani), że dziecku dzieje się krzywda, proszę wezwać policję, ja tu poczekam na patrol. Zadziwiające, że nigdy nikt nie wezwał, a chyba powinni jak dziecku dzieje się krzywda, prawda? I to radzę zapamiętać - jak nic planujesz wezwać policji, żeby ratować dziecko to się odpier… od czyjegoś życia, czyichś dzieci i decyzji. Taka prosta reguła powinna być idealna dla osoby lubiącej precyzję i jasność. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 20:07 Tak, kilka się zdarzyło. Pierwszy raz bo niemowlę płakało w wózku. Co jak wiadomo jest sytuacją tak nietypowa że na pewno dowodzi dręczenia dziecka. Albo dlatego że dziecko wspina się po ogrodzeniu i zaraz spadnie na pewno i jak ja mogę na to pozwalać to jest nieodpowiedzialne. A dzisiaj nieziemsko mnie wkur… baba która wydarła się do mojej córki jadącej na rowerku „nie tak szybko”, oczywiście mała się wystraszyła tego nagłego krzyku i wywaliła. Zrobiłam prawdziwy ematkowy dżihad. Naprawdę nie wiem co ludzie czasem mają w głowie że muszą się obcych dzieci czepiać Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 20:12 off top, moze tej kobiecie nie chodziło o wtrącanie się w bezpieczeństwo twojego dziecka, tylko o jej własne (tudzież innych przechodniów, psów itd) - tak sobie piszę, bo nie wiem o jakiej prędkości mówisz Odpowiedz Link Zgłoś
maleficent6 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 20:32 Nie wydaje mi się. Ludzie po prostu czują się kompetentni by, z doskoku, pouczać czyjeś dzieci i wychowywać ich matki. Bardzo ubolewam, że z równie dużym entuzjazmem nie biorą się za wychowanie młodych byczków, pijaków w przestrzeni publicznej itd. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 20:33 Z pewnością trzylatka ucząca się jeździć na rowerku z pędałami stanowi śmiertelne niebezpieczeństwo i postrach osiedla 😀 W dodatku wydarła się z takiej bocznej alejki, a córka jechała sobie na placyku na środku. Ja nie wiem co ludzie mają z tą szybkością bo już upominano moje dzieci że za szybko biegają. A doprawdy kilkulatek nawet na maksymalnej prędkości przebierania nóżkami krzywdy nikomu nie robi Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 20:35 Tak jak napisałam - nie wiem z jaką prędkością jechała i ile ma lat. Po prostu takie sytuacje też się zdarzają. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 20:38 Ja naprawdę pilnuje moich dzieci i dbam żeby nie były zagrożeniem dla otoczenia . Ani razu uwagi i czepialstwa nie dotyczyły sytuacji, żeby dzieci robiły cokolwiek stanowiącego zagrożenie czy obiektywnie przeszkadzającego typu wydzieranie się - nie licząc oczywiście niemowlaka, ale to normalne że jak płacze to płacze. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 20:53 wierzę. tylko nie znałam ani wieku dziecka ani sytuacji Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 20:58 Nie wiadomo, co komu wadzi. Jeden facet przyczepił się do mnie, bo dziecko idąc ulicą... podskakiwało. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 22:05 gru.u napisała: > Z pewnością trzylatka ucząca się jeździć na rowerku z pędałami stanowi śmiertel > ne niebezpieczeństwo i postrach osiedla 😀 Może ta kobieta się bała o samo dziecko - że się wywali. A robienie jej z tego powodu ematkowej awantury z bluzganiem i wyzwiskami jest nieadekwatne. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 22:21 Nie użyłam ani jednego wulgaryzmu. Dziecko się wywaliło bo je wystraszyla. Dziecko było pod moją opieką i po cholerę w ogóle się wtrąca. Nie jej interes, na co ja pozwalam mojej córce i nie ona mi będzie decydować jak szybko moje dziecko może jeździć na rowerze. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 22:23 gru.u napisała: > Nie użyłam ani jednego wulgaryzmu. Nie, skąd. Za to zapewne wielu epitetów. Dziecko się wywaliło bo je wystraszyla. Dzie > cko było pod moją opieką i po cholerę w ogóle się wtrąca. Nie jej interes, na c > o ja pozwalam mojej córce i nie ona mi będzie decydować jak szybko moje dziecko > może jeździć na rowerze. Tak, tak, wchodzi w twoje kompetencje rodzicielskie, do prokuratury z nią i sto lat o chlebie i wodzie! Miała prawo się bać - niezależnie od twojej cennej opieki, ot tak. Ludzie miewają różne emocje. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 22:27 No popatrz, a we wszystkich wątkach o tej okropnych bachorach jest mowa o tym, że należy umieć panować nad emocjami i nie może taki pięciolatek absorbować nimi otoczenia. Więc oczekuje że dorośli ludzie nie będą swoimi emocjami absorbowali mojego dziecka tylko poradzą sobie z nimi w ciszy. I tak, włażenie s moje kompetencje mnie wkurza, jest naruszeniem moich granic, nie życzę sobie tego i jasno to komunikuję. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 22:29 gru.u napisała: Więc oczekuje że dorośli ludzie nie będą swoimi emocjami absorbowa > li mojego dziecka tylko poradzą sobie z nimi w ciszy. I tak, włażenie s moje ko > mpetencje mnie wkurza, jest naruszeniem moich granic Zauważyłam. Obecne matki i ematki, zważywszy treści na różnych blogach, mają na tym punkcie fioła. Potrafią spłodzić całą notkę o tym, że ktoś śmiał coś bąknąć na temat dziubdziusia. Ja tu widzę kompleksy. A od normalnego pięciolatka nikt nie wymaga opanowanywania WSZELKICH emocji, tylko tych związanych z dar... ekspresją głosową słyszalną w całym powiecie. Więc nie kręć. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 22:34 Zdefiniuj kompleksy, będzie pasowało do wątku o precyzyjnym używaniu pojęć. Ja też oczekują od dorosłych panowania nad emocjami na tyle, żeby się nie darli na moje dziecko, bo się paniusia wystraszyła i musi temu dać głośno wyraz. I owsem, oczekuję niewchodzenia w moje kompetencje. Tak jak napisałam - dziecku dzieje się krzywda? Proszę wezwać odpowiednie służby. A jak nie to nie wtykać nosa w nie swoje sprawy o odczepić się od cudzych dzieci i cudzych decyzji rodzicielskich. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 01:24 Tak jak napisałam - dziecku dziej > e się krzywda? Proszę wezwać odpowiednie służby. A jak nie to nie wtykać nosa w > nie swoje sprawy o odczepić się od cudzych dzieci i cudzych decyzji rodziciels > kich. Chyba musisz iść do psychologa z faktem, że możliwe jest czasem zwracanie uwagi twojemu dziecku. Albo do prokuratury. Albo i tu, i tu. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 07:46 Po co? Umiem sama powiedzieć że sobie nie życzę, nie histeryzuj Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 01:25 cudzych decyzji rodziciels > kich. Bo baba oczywiście miała wiedzieć skądinąd, że dziecko rozpędziło się zgodnie z twoimi wytycznymi, a nie wbrew tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 07:46 To nie jest jej interes, widziała że dziecko jest ze mną i czy robi coś za moją zgodą czy nie to ja jestem od reakcji a nie obcy ludzie Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 01:30 gru.u napisała: > Zdefiniuj kompleksy, będzie pasowało do wątku o precyzyjnym używaniu pojęć. Ja > też oczekują od dorosłych panowania nad emocjami na tyle, żeby się nie darli na > moje dziecko, bo się paniusia wystraszyła i musi temu dać głośno wyraz. I owse > m, oczekuję niewchodzenia w moje kompetencje. Fioła masz. Ty się opiekujesz dzieckiem 24/7, a baba raz krzyknie i już histeryzujesz, że wchodzi w twoje kompetencje. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 07:45 Ludzie maja prawo do różnych emocji, sama pisałaś wcześniej Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 09:32 No więc skoro opiekuje się nie dzieckiem 24/7, ale trójką dzieci 24/7, ostatnie czego jej trzeba to szeryfki na dzielni i w necie. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 22:03 Jeśli matka Kasi oczekuje od cottonrose opowiadania dyrdymałów o przemakającm goreteksie, to raczej ona powinna wziąć cotton na bok... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 22:40 Nie znałaś tego dziecka ani jego matki, nie miałaś pojęcia czy przemoczenie butów i kilka godzin na deszczu nie zakończy się dwunastym zapaleniem pęcherza czy ósmą perforacją ucha. W związku z powyższym nie masz narzędzi by stwierdzić czy dziecku „działa się krzywda” czy może właśnie działania były w jego interesie. Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 23:39 memphis90 napisała: > Nie znałaś tego dziecka ani jego matki, nie miałaś pojęcia czy przemoczenie but > ów i kilka godzin na deszczu nie zakończy się dwunastym zapaleniem pęcherza czy > ósmą perforacją ucha. W związku z powyższym nie masz narzędzi by stwierdzić cz > y dziecku „działa się krzywda” czy może właśnie działania były w jego interesie > . > Jak usiluje wytlumaczyc od 150 postow, to nikt nie podwazal kompetencji matki i jej decyzji. Jedyna niespojnosc byla, ze kurtka opisana przez dziecko powinna byc nieprzemakalna, a matka nie puszcza na spacer w srednim deszczu. Jak matka powiedziala, ze jest przemakalna, to nikt slowem nie podwazal/uchybial godnosci/nastepowal na ego matyczne... Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 09:49 Przede wszystkim - powołałaś się na właścicielkę czyli dziecko. Dzieci różne rzeczy mówią. Aż dziwne, że akurat dwunastolatka pomogła złapać Wampira z Łowicza, bo zasada była taka, żeby dzieciom nie wierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 11:46 danaide2.0 napisała: > Przede wszystkim - powołałaś się na właścicielkę czyli dziecko. Dzieci różne rz > eczy mówią. Aż dziwne, że akurat dwunastolatka pomogła złapać Wampira z Łowicza > , bo zasada była taka, żeby dzieciom nie wierzyć Ja moge byc w spektrum , ale jestem normalna. Jak jakies dziecko lub dorosly normalnie oglasza, ze ma ma imie Kasia, ma kurtke taka i siaka, lubi kapusniak czy cokolwiek inmego, to ja z tym nie dysktutuje, przyjmuje ze tak jest. I wiekszosc znanych mi ludzi tak robi. Jak sie poznamy w realu i mi powiesz, ze lubisz owoce morza a na kolejne spotkanie zaprosze cie do siebie, najpewniej podam krewetki, mule lub cos podobnego. Jak zaczne watpic w to, co ludzie mowia sami o sobie, to nie tylko bede w spektrum, ale i zwariuje... Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 13:03 Wchodzimy w kwestię normy, co jest normą, co nią nie jest i dlaczego - czyli wychodzimy z wątku. Polecam dr. House'a - "Wszyscy kłamią!" Oczywiście zakładamy, że w ramach porządku społecznego ludzie mówią co do zasady prawdę. Ale jest też mnóstwo odstępstw od tej reguły - z różnych powodów. Jedne są naganne społecznie (to nie ja zabiłam, to ona!), inne bardziej zrozumiałe (to nie ja zrzuciłam kwiatka, to lala!). Z tego wątku wychodzi, że można "kłamać": dla kasy, dla wygody, bo nie da się inaczej (uzyskać info w szpitalu) itp. I oczywiście dla "co ludzie powiedzo!". Nadal. Ewidentnie rzadziej w sprawie męża, a częściej w sprawie rzeczy (kurtka z Gore-Tex, torebka od Chanel itp.). Tu się przeniósł cały splendor! Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 13:42 Rozumiem mechanizm. Przyjmujac robocza hipoteze, ze ta Kasia celowowo sklamala przed praktycznie obcymi sobie ludzmi, zeby miec splendor chodzenia w Goretexie, to uwazam, ze jedyna nieneurotypowa osoba jest mama Kasi, nie ja. A konkretnie jest ostro walnieta, ze nauczyla czegos takiego dziecko, bo nie ma opcji, ze ok 9 latka sama z siebie odkryla splendor technicznych ciuchow. I w tej hipotetycznej sytuacji, wszystko co sie stalo pozniej jest jak najbardziej uzasadniona reakcja otoczenia. I przy calej mojej checi zrozumienia roznych aspektow zycia ( np jak starannie mi wytlumaczyla evening ) to nie mam najmniejszej ochoty grac w gre i "ratowac tylki" kogos jak w przyjetej hipotezie. Ani matki ani dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 13:07 Ty w ogóle rozumiesz w jakich okolicznościach i dlaczego ludzie jednak tej prawdy nie mówią? Nie musisz tu odpowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 13:47 danaide2.0 napisała: > Ty w ogóle rozumiesz w jakich okolicznościach i dlaczego ludzie jednak tej praw > dy nie mówią? > Nie musisz tu odpowiadać. Oczywiscie. Podobnie jak ja. Ukrywajac swoje zapominalstwo, lenistwo itp. Zupelnie normalna sprawa. Natomiast opowiadanie o sobie niestworzonych rzeczy, o Chanelach co zalegaja w szafie i o podrozach do lux-spa na Bali, to jest mitomania. Byl nawet taki film : Nikodem Dyzma. Ale w XXI wieku to sie leczy. A nie ma zale , ze "te ze spektrum" nie chca udawac, ze na tym Bali jednak bylam. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: Goretex a serce matki 03.04.25, 07:26 Nikodem Dyzma to nie jest film (ani książka) o mitomanii Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 03.04.25, 07:40 cottonrose napisała: > danaide2.0 napisała: > > > Ty w ogóle rozumiesz w jakich okolicznościach i dlaczego ludzie jednak te > j praw > > dy nie mówią? > > Nie musisz tu odpowiadać. > > Oczywiscie. > Podobnie jak ja. Ukrywajac swoje zapominalstwo, lenistwo itp. Podsumujmy: Cotton kłamie - Ok, dobrze! Inni kłamią - beeee ! To trzeba leczyć! 🤣🤣🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 14:19 I tak jeszcze dopowiem. Jezeli rozumiem, ze ktos bezrefleksyjnie mowi "goretex" na kazda kurtke bardziej nieprzemakalna od welny bo dla niego to synonim kurtki, nie slyszy, ze oswiadczenie corki, moze byc doslownie zrozumiane przez innych a pozniej niezrecznie mu bylo sie wycofac. To jednak jadac na wakacje z ludzmi z okreslonej banki, trzeba jednak tam panujace konwenanse wziac pod uwage. ( jak ematka uczy) A konwenanse sa takie: Jak idziemy zima w trase i przewodnik mowi, maja byc goreteksy i raki to mamy GoreTex (lub sprawdzony odpowiednik) a nie "goretex", bo w tej trasie, kurna, zamarzniemy. I raki a nie igielki na skarpetkach, bo sie zabijemy. I nie ma miejsca na "niedogadania jezykowe". Bo chodzi o nasze zdrowie i zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 14:22 cottonrose napisała: > Jak idziemy zima w trase i przewodnik mowi, maja byc goreteksy i raki to mamy G > oreTex (lub sprawdzony odpowiednik) a nie "goretex", bo w tej trasie, kurna, > zamarzniemy. Że niby goretex grzeje???? Ulala... Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 14:31 Nie, ale nie przewieje. Zareczam, ze wiem o czym mowie. Odpowiedz Link Zgłoś
kot.z.kosmosu Re: Goretex a serce matki 03.04.25, 07:17 > Jak idziemy zima w trase i przewodnik mowi, maja byc goreteksy i raki to mamy G > oreTex (lub sprawdzony odpowiednik) a nie "goretex", bo w tej trasie, kurna, [u > ]zamarzniemy[/u]. I raki a nie igielki na skarpetkach, bo sie zabijemy. I nie m > a miejsca na "niedogadania jezykowe". Bo chodzi o nasze zdrowie i zycie. Jezu, skończ już, nudziaro zaburzona. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 03.04.25, 09:22 kot.z.kosmosu napisała: > > > Jak idziemy zima w trase i przewodnik mowi, maja byc goreteksy i raki to > mamy G > > oreTex (lub sprawdzony odpowiednik) a nie "goretex", bo w tej trasie, kur > na, [u > > ]zamarzniemy[/u]. I raki a nie igielki na skarpetkach, bo sie zabijemy. I > nie m > > a miejsca na "niedogadania jezykowe". Bo chodzi o nasze zdrowie i zycie. > > Jezu, skończ już, nudziaro zaburzona. Pod bronią cię ktoś tu trzyma? Jeść ci nie dadzą, jak nie doczytasz całości wątku? Odpowiedz Link Zgłoś
kandyzowana3x Re: Goretex a serce matki 03.04.25, 08:07 A czemu nie sprecyzowalas marki materiału raków ? Wynurzenia na temat goretexu, rzeczywiście brzmią jak sprzed 20-30 lat, kiedy to Polska pierwszy raz zachlusnela się markami i wtedy to było zrozumiale Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:55 gru.u napisała: > Jak jesteś w bliskich relacjach to możesz na osobności zagadać: słuchaj, > jak ona ma nieprzemakalna kurtkę to może mogłaby pójść. I tyle. Myślę, że nawet nie będąc w bliskiej relacji można mamę Kasi wziąć na stronę i dopytać, czy da się kwestię ogarnąć typu - kurtka przemaka to może skombinujemy parasol albo pelerynę. No ale nie w formie awantury przy dziecku 🤦♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:25 Dobrze, że to napisałaś, bo podejrzewałam, że ta różnica między zaburzeniem a chamstwem wynika z woli. Ja bym dodała - a co z przymusem postępowania wg określonego wzoru: wiem, że się narażę, jak powiem, że nie ma ślubu, to nie mąż, nie ma Gore-texu, to nie goretex - a mimo to i tak to powiem (łamane przez: o kurczę, już powiedziałam, trudno)? Bo rozumiem, że jak się człowiek nie zatrzymał to może potem przeprosić. Ale czasem przeproszenie nic nie daje. Albo pojawia się myślenie: ale czemu to ja mam zawsze ustępować, czemu to moje postrzeganie jest "chamskie" a to konwencjonalne, choć "nieprawdziwe" (nie mąż, nie gore-tex) - uprawnione? Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:29 Podsluchalas moje mysli, a szczegolnie fragment: "czemu to moje postrzeganie jest "chamskie" a to konwencjonalne, choć "nieprawdziwe" (nie mąż, nie gore-tex) - uprawnione?" I zeby mi ktos teraz wytlumaczyl spokojnie i logicznie, czemu jedno chamskie a drugie uprawnione. Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:36 Jedno co mam na swoje "usprawiedliwienie", to w sytuacji z kurtka, ja naprawde milczalam i nie drazylam. Jakby mi ktos powiedzial "eeee to tak sie teraz na wszystko mowi goretex" to bym "zjadla" bez slowa. Ale okazalo sie, ze sa inne osoby dla ktorych jest wazne, zeby to bylo nazwane tak lub tak. A ja nie "ukrecilam lba" dyskusji na samym poczatku. I prawda, ja zaczelam wolac dzieci na spacer. No i jest hejt. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:41 Bo widać myślę podobnie. Tylko odechciało mi się z ludźmi rozmawiać. Ryzykowny sport. Za to piszę na forum i też jestem tu objeżdżana i wyśmiewana. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:50 cottonrose napisała: > Podsluchalas moje mysli, a szczegolnie fragment: > "czemu to moje postrzeganie jest "chamskie" a to konwencjonalne, choć "nieprawd > ziwe" (nie mąż, nie gore-tex) - uprawnione?" > I zeby mi ktos teraz wytlumaczyl spokojnie i logicznie, czemu jedno chamskie a > drugie uprawnione. Nie jestem terapeutą ale spróbuję: Na wstępie - to jest jest kwestia 'lepszego'/'gorszego' - 'uprawnionego/nieuprawnionego' postrzegania tylko sposobu komunikacji, którą posługuje się większość - w tym przypadku większość neutorypowa. I ta komunikacja nie opiera się tylko na słowach 1:1 ale zawiera pewne dorozumienia, kody kulturowe, założenia, komunikaty niewebalne itd. Tak - lubimy sobie utrudniać życie. W tej sytuacji matka skłamała i miała jakieś motywy. Jak sama piszesz - nie stać jej było, a towarzystwo ewidentnie było lepiej sytuowane, może gadżeciarskie. I tu można się domyślać, że nie chciała, żeby jej dziecko czuło się gorsze, może już wcześniej usłyszało, że ten goretex to taki super i musi mieć. Pewnie trzymała kciuki, żeby jednak nie padało. Ale jednak sytuacja była jaka była i zamiast spróbować ją ratować, żeby dziecku nie było przykro (typu właśnie stwierdzenie 'ojej, ty masz taki goretex co przemaka to nie możesz iść') to banda dorosłych pozwoliła na awanturę, w której udział wzięły też dzieci z durnym wytkaniem czego to Kasia nie ma🤦♀️ Oczywiście - w idealnym świecie wszyscy powinniśmy być prawdomówni ale życie jest życiem, dziecko często nie rozumie, że rodziców nie stać, każdy orze jak może. Czasami drobnymi kłamstwami. A reszta udaje, że nie widzi. A przynajmniej powinna bo jednak dobro dziecka stawiamy na pierwszym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 19:21 evening.vibes napisała: > > Nie jestem terapeutą ale spróbuję: Dziekuje za wyjasnienie. Bardzo zrozumiale. Chcialam doprecyzowac jedna sprawe. Rozumiem, ze moga byc problemy z uwierzeniem, ale naprawde nikt nie mial jakichkolwiek uwag, ze kurtka tej dziewczynki jest gorsza. Po prostu outdoorowcy gadzeciaze pilnuja nazwenictwa i roztrzasaja typy zamkow byskawicznych w spiworach… tak juz jest. Jezeli mam sie podzielic wlasnym ogladem tej sytuacji to raczej dyskusja dzieci wynikla na skutek tego, ze podczas dyskusji rodzicow, dzieci dowiedzialy sie, ze ten nieszczesny Goretex to jest TM i kazda kurtka czy gacie z nim musza miec wszywke, bo inaczej firma gore nie pozwoli na uzywanie ich material itp. I teraz tata z mama powiedzieli, ze tak jest, a ta dziewczynka obok mowi, ze ona ma tez goretex i juz, bo mama jej tak powiedziala. Raczej srodek ciezkosci byl “czyj rodzic ma racje jak to sie nazywa” czyli "jak wolno nam to nazywac" niz co jest “lepsze/gorsze” I calej dyskusji by nie bylo, gdyby nie informacja podana jasno i glosno na poczatku przez to dziecko: “mama mi kupila kurtke z goretexu” calkowicie spontanicznie. Zapewniam, ze nikomu do glowy by nie przyszlo pytac sie/dociekac czy komentowac kto w czym chodzi. Po drugie , chcialam sie zapytac o twoje zdanie. napisalas: “Oczywiście - w idealnym świecie wszyscy powinniśmy być prawdomówni ale życie jest życiem, dziecko często nie rozumie, że rodziców nie stać, każdy orze jak może. Czasami drobnymi kłamstwami. A reszta udaje, że nie widzi. A przynajmniej powinna bo jednak dobro dziecka stawiamy na pierwszym miejscu.” Czy nie masz obiekcji , ze zachowanie jak opisalas dlugofalowo przyniesie straty a nie korzysci temu dziecku i nauczy go mniej autentycznej komunikacji ? Czy to naprawde spowoduje dobro dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 19:54 Ewidentnie trafiłyście z matką Kasią czy matką Kasi między wrony, toście krakały jak i ony. Biedne, formatowane dzieciaki. Na ostatnie pytanie odpowiem - choć to nie do mnie, ale z doświadczenia: - między mną a dzieckiem ściemy nie ma - na zewnątrz jednym "prawdę" się powie, a innym nie - przy czym tę "prawdę" to częściej powiem ja - a dziecko mam dużo bardziej dyplomatyczne (zazdro!) - natomiast ogólnie ujmując to mówienie/niemówienie "prawdy" mocno wynika z profilu osobowościowego. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 20:35 cottonrose napisała: > Czy nie masz obiekcji , ze zachowanie jak opisalas dlugofalowo przyniesie strat > y a nie korzysci temu dziecku i nauczy go mniej autentycznej komunikacji ? Nie - będzie miało mnóstwo czasu i okazji na skonfrontowanie się z rzeczywistością, kiedy będzie już więcej rozumieć i na więcej rzeczy mieć wpływ. No i będzie żyć w TEJ rzeczywistości więc w tej ma się uczyć żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 20:44 evening.vibes napisała: > cottonrose napisała: > > Czy nie masz obiekcji , ze zachowanie jak opisalas dlugofalowo przyniesie > strat > > y a nie korzysci temu dziecku i nauczy go mniej autentycznej komunikacji > ? > > > Nie - będzie miało mnóstwo czasu i okazji na skonfrontowanie się z rzeczywistoś > cią, kiedy będzie już więcej rozumieć i na więcej rzeczy mieć wpływ. No i będzi > e żyć w TEJ rzeczywistości więc w tej ma się uczyć żyć. > Rozumiem. dziekuje za odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 22:50 Ponieważ w jezyku zachodzi zjawisko „pospolicenia nazw”, więc osoba mówiąca o np pampersie używa tego określenia zamiennie z „pieluszką” i w takim znaczeniu - nikogo nie oszukuje, nikogo nie okłamuje, nikt nie tworzy żadnej rzeczywistości, nie zachodzi tam żadna „nieprawda”, którą trzeba „ujawniać”. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 23:17 memphis90 napisała: > Ponieważ w jezyku zachodzi zjawisko „pospolicenia nazw”, Najpierw trzeba zdawać sobie z tego sprawę i wiedzieć np, że swojska żyletka pochodzi od nazwy firmy The Gillette Company, a jacuzzi to nazwisko rodowe braci Jacuzzi, którzy opatentowali wannę z automatycznymi bąbelkami. Autorka wspomniała też pepegi, a to też marka, czyli PePeGe, Polski Przemysł Gumowy z Grudziądza. Nazwać pepegami tenisówki z gumową podeszwą z Chin to zdecydowanie przekłamywanie rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 23:40 Przecież ona o tym. To jeszcze raz, bo każdy pisze, a mało kto czyta długaśne wątki. pl.wikipedia.org/wiki/Pospolicenie_nazw_marketingowych Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:36 O ustępowaniu to można by mówić gdybyś to Ty musiała nazywać czyjegoś konkubenta mężem. Dopóki to ktoś tak mówi to Ty w niczym nie ustępujesz Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:45 Ustępowanie polega też na nieczepianiu się, że ktoś w twojej obecności nazywa konkubenta mężem. Bo przecież można zaprotestować: ej, wy chyba nie po ślubie, więc co to za mąż? Nie powiem, od razu milej, prawda? Za to podyskutować na forum chyba można? Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 19:53 Jak wiadomo można wszystko co nie jest zabronione prawem Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 00:10 gru.u napisała: > O ustępowaniu to można by mówić gdybyś to Ty musiała nazywać czyjegoś konkubent > a mężem. Dopóki to ktoś tak mówi to Ty w niczym nie ustępujesz Dziekuje za przyklad. Bo to wlasnie ode mnie oczekiwano nazwania cudzego konkubenta mezem, czyli kurtki "XYZ" goretexem. Ja nie robilam zadnych uwag jak kto co nazywa. Odpowiedz Link Zgłoś
demeterikora Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:26 Niezdiagnozowany nie wie że waląc prawdę w oczy może stać się chamem A wcale nie ma takich intencji Odpowiedz Link Zgłoś
demeterikora Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:30 No jest beka, może za duża, bo może uderzyć, ale coś jest na rzeczy Ja na serio mogę się założyć, że tak naprawdę ten dialog wyglądał tak - ej, ale przecież pada, zmokniemy - no ale się ubierzemy, spoko, no nie będziemy siedziec na chacie jak cały tydzień będzie padać, kurtkę przecież macie - ale przemoknie - no jak ci przemoknie, lekko siąpi a z goretexu - no nie własnie, bo z doopatexu i przemoknie - no weź kurde to tez membrana, pokaż co tam masz napisane - mama, nie przemooknę - przemokniesz, przemokniesz, (to dzieci) bo nie masz goretexu - Jezu, cicho, wyjdźcie już, Kasia/Ania/Beata, macie membranę, powinna wytrzymać - No nie wytrzyma, ja ci mówię, że nie wytrzyma - No ale Ania/Kasia/Beata z cukru nie jest jak coś sie wysuszymy - Przemoknie, a ona ma słabą odporność - Przemoknie, przemoknie bo nie jest z goratexu (dzieci) - Mamo, ale ja chcę na ten spacer - Nie możesz, nei masz goretexu, przemokniesz - Przemokniesz, przemokniesz, przemokniesz, bo nie masz goratexu - Córcia zostajemy, sama słyszysz, nie możesz nie masz goratexu (w myślach: nie będe z tobą znowu trzy tygodnie w szpitalu siedzieć) I co? O żadne tworzywo nie chodzi, tylko o to, że matka dziecka wypuścić nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
demeterikora Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:34 A ktoś temat podchwycił, może też z ZA bo myślał, że brak goretexu to temat rozmowy a nie wymówka Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:39 Bosze to jeszcze gorszy scenariusz Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:40 Yyy jak tak szczerze myślałam że cotton to jackowo a nie diagnoza. Odpowiedz Link Zgłoś
elinborg Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:39 cottonrose napisała: >. > Przypuszczam, ze wiele emam na moim miejscu, nawet bez uwag ze strony mamy Kasi > , przy pierwszej mozliwosci “ujawnienia”, ze kurtka tego dziecka nie taka jak m > ama mowila, momentalnie poswiadczylaby “alez kochanie, to na pewno jest goretex > , tylko moze nozki ci przemokna”. I wszystko szybciutko byloby zamiecione, zala > twione, a Kasia bez bolu by zostala w obozie, a wszyscy by slyszeli, ze nie pos > zla z powodu butow i do glowy by nie przyszlo dyskutowac o rodzajach membran, c > o spowodowalo wzrost wiedzy o nich wsrod wszystkich dzieci. > > A jak buciki też były niemarkowe? Serio to o nie taką membranę chodziło? Jakby buty były powodem, to dziecko by nie płakało, no na pewno. "Wzrost świadomości o mbranach wśród dzieci"? Trollujesz aż miło Odpowiedz Link Zgłoś
peli81 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:48 watek z cyklu "powiedz mi ze masz aspergera nie mowiac, ze masz aspergera". Problem w wiekszosci glow by w ogole nie zaistnial albo trafil do szufladki "pierdola". Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:50 peli81 napisał(a): > Problem w wiekszosci glow by w ogole nie zaistnial albo trafil do szufladki "pi > erdola". dla ciebie to, że matka okłamuje własne dziecko to pierdoła? Odpowiedz Link Zgłoś
sanyie5 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 15:55 po_godzinach_1 napisała: > peli81 napisał(a): > > > > Problem w wiekszosci glow by w ogole nie zaistnial albo trafil do szuflad > ki "pi > > erdola". > > dla ciebie to, że matka okłamuje własne dziecko to pierdoła? Dzisiaj, przez ten wątek, chce mi się śmiać za każdym razem, gdy zmieniam dziecku pampersa. A to tylko Aldi-coś tam- sucha doopa. Okłamuję dziecko z uśmiechem na twarzy... Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 22:06 peli81 napisał(a): > watek z cyklu "powiedz mi ze masz aspergera nie mowiac, ze masz aspergera". Czyżbyś przyp...alała się do autorki? Odpowiedz Link Zgłoś
demeterikora Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:57 Dbasz tak bardzo o prawdę, więc - upierdliwa i zasadnicza jesteś, tyle Odpowiedz Link Zgłoś
is-laura Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:28 Dlaczego nie mogłaś potwierdzić, że dziecko ma kurtkę z goretexem w znaczeniu z membraną ( z małej litery, bo potocznie jest to synonim membrany, tak jak pampers to synonim pieluch jednorazowych)? Czy ty nie mieszkasz w Polsce? Bo nie rozumiesz, że pewne słowa w mowie potocznej używane są w szerszym znaczeniu niż pierwotnie Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:29 is-laura napisała: > Dlaczego nie mogłaś potwierdzić, że dziecko ma kurtkę z goretexem może dlatego, że mama dziewczynki powiedziała, że to zwykła kurtka? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 22:07 i potocznie jest to synonim membrany, tak jak pamp > ers to synonim pieluch jednorazowych Serio? Pierwsze słyszę, a co gorsza, w jednych środowiskach jest to synonim, a w innych nie. Nie jestem autorką. Odpowiedz Link Zgłoś
ruta_tannenbaum Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 17:59 cottonrose napisała: > Przypuszczam, ze wiele emam na moim miejscu, nawet bez uwag ze strony mamy Kasi > , przy pierwszej mozliwosci “ujawnienia”, ze kurtka tego dziecka nie taka jak m > ama mowila, momentalnie poswiadczylaby “alez kochanie, to na pewno jest goretex > , tylko moze nozki ci przemokna”. I wszystko szybciutko byloby zamiecione, zala > twione, a Kasia bez bolu by zostala w obozie, a wszyscy by slyszeli, ze nie pos > zla z powodu butow i do glowy by nie przyszlo dyskutowac o rodzajach membran, c > o spowodowalo wzrost wiedzy o nich wsrod wszystkich dzieci. Horrendous! O ileż świat byłby wtedy gorszy! Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:14 ruta_tannenbaum napisała: > > Horrendous! O ileż świat byłby wtedy gorszy! > Prawda? Tez tak uwazam Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 22:18 >przy pierwszej mozliwosci “ujawnienia”, ze kurtka >tego dziecka nie taka jak mama mowila, Ale jakiego znów „ujawnienia”…? Ty dalej nic nie zrozumiałaś… Ludzie generalnie mają w dupie czy ich membrana jest firmy GoreTex, czy ich bluza to oryginalny Polartec, sportowe buty to markowe Adidasy, a dzieciak wali kupsko w Pampersy z zastrzeżonym znakiem firmowym. Nikt nikogo nie oszukuje. Nikt niczego nie wymyśla. Nikt nie tworzy żadnego wymyślonego świata.Nikt niczego nie zamiata pod dywan. Nikogo ani niczego nie musisz „ujawniać”. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 14:42 Nie wiem nawet z czego jest mój płaszcz przeciwdeszczowy na góry, kilka godzin gadania o goretexie? Odpowiedz Link Zgłoś
wena-suela Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 15:01 Gdybyś faktycznie rozumiała słowa w ich właściwym znaczeniu, to nie powiedziałabyś, żeby zabrała kurtkę z goretexu (nie ma takowych, są z goretexem) tylko, żeby zabrała kurtkę przeciwdeszczową. I tak powiedziałby każdy, średnio rozwinięty umysłowo dorosły, których jak widać nie było w twoim towarzystwie. A nade wszystko nie powiedziałabyś "ubrałam" goretex. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 15:51 Borsuczyca, czy to kandydat do wątku roku? Moznaby zglosić Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 15:56 O, o! Postuluję żeby w wątkach kandydujących robić dopisek typu „wątek roku 2025” lub „wątekroku2025” żeby potem łatwiej było znaleźć, tylko trzeba ustalić jednolitą pisownię. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 20:43 homohominilupus napisała: > Borsuczyca, czy to kandydat do wątku roku? Moznaby zglosić > Tak, wątek został zapisany w kajeciku 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona_ona02 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:10 O ematko, a dziecku było przykro, bo nikt nie mógł powiedzieć - weź parasol, idź i baw się dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 18:46 zamyslona_ona02 napisał(a): > O ematko, a dziecku było przykro, bo nikt nie mógł powiedzieć - weź parasol, id > ź i baw się dobrze. Wedlug tego co wlasnie sie dowiedzialam odnosnie konwenasow od gru, to nie. Bo to by bylo podwazanie zdania rodzica. A tego sie nie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 19:20 Propozycja pomocy/parasola chyba nie będzie aż takim łamaniem konwenansów jak nakaz działania? W trakcie pomyślałam, że może matka nie miała dla siebie kurtki - propozycja zajęcia się jej dzieckiem, by mogła odpocząć też chyba na propsie? Albo coś projektuję. Odpowiedz Link Zgłoś
cottonrose Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 19:25 Matka miala kurtke, sama widzialam. Ale nie wiem z czego Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 09:03 Matka miala kurtke, sama widzialam. Ale nie wiem z czego Alez jesteś upierdliwa. Po tylu latach najważniejsze co zapamiętałaś to membrana. Inco chwilę do tego nawiązujesz. Naposze inaczej. Pewnie bała się z toba dzieciaka wysłać. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 09:16 Gryzeldo - przecież tylko odpowiedziała na moje pytanie i zażartowała, że tu akurat membrany nie pamięta. Jak kogoś już nie lubimy to go demonizujemy i co powie to źle, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 09:56 Jak mogę lubić nie lubić postać z forum? Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 09:58 Normalnie, tak, jak np. bohatera książki :p Odpowiedz Link Zgłoś