ta_jedna_karen Re: Proszę o kciuki 19.04.25, 04:30 Ja trzymam i ty też się trzymaj! Piszesz wyżej, że z wiadomych powodów nie przygarniesz teraz zwierzaka. A nie mogłabyś być domem tymczasowym dla jakichś kocich biedaków? Moglibyście się wzajemnie wesprzeć, albo tak jak Nenia wyprowadź od czasu do czasu jakiegoś psiaka ze schroniska. Będzie dobrze, nie z takich raków teraz ludzie wychodzą! Odpowiedz Link Zgłoś
helka.na.zakrecie Re: Proszę o kciuki 19.04.25, 06:42 Przesyłam dobre myśli i fluidy🍀 Jak już opadną pierwsze emocje, pomysł może o wsparciu psychologicznym. Od czasu do czasu różne fundację organizują za free np warsztaty metoda Simontona. Odpowiedz Link Zgłoś
malaperspektywa Re: Proszę o kciuki 19.04.25, 07:22 Trzymaj się dzielnie. Pisz kiedy potrzebujesz. Przytulam mocno. Wygrasz to, bo jesteś emamą, a emamy to wiedźmy. Odpowiedz Link Zgłoś
ruscello Re: Proszę o kciuki 19.04.25, 07:33 Mocno trzymam! Babcia, po nowotworze piersi, miała przerzuty do płuc. Udało się je wybić i żyła jeszcze 18 lat, aż zmarła przed 80-tką. A od tamtej pory terapie onko poszły do przodu, więc naprawdę wierzę, że wygrasz ❤️ Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: Proszę o kciuki 19.04.25, 07:34 Trzymaj się kochana...nie wiem na ile to działa ale podobno wszystko siedzi w głowie....to slowa kobitki która wrocila po chemii do pracy....I cały czas to powtarza... Także myśl pozytywnie a my razem z Tobą...wszystkiego dobrego 😊 Odpowiedz Link Zgłoś
astomi25 Re: Proszę o kciuki 19.04.25, 07:37 Sciskam mocno. Duzo na tu, pomozemy, rowniez mentalnie. Skad jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Proszę o kciuki 19.04.25, 07:43 Bardzo mocno przytulam i mam pozytywny przykład - moja ciocia po przerzutach do pluc żyła prawie 20 lat, zmarla na co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Proszę o kciuki 19.04.25, 13:33 grey_delphinum napisał(a): > zmarla na co innego. No tutaj jakby nas WSZYSTKIE zalamalas😅 Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Proszę o kciuki 19.04.25, 09:55 Bardzo mocno trzymam ❤️ Po jakim czasie te przerzuty? Odpowiedz Link Zgłoś
dni_minione Re: Proszę o kciuki 19.04.25, 09:59 Ja trzymam mocno! Jakie miasto? W Krakowie służę własnym psim supportem, ma zadatki na psiego terapeutę. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Proszę o kciuki 19.04.25, 10:09 nie ma chyba bardziej demonizowanej choroby niż rak. Nie odbieraj jako umniejszenia, sama chorowałam na raka i obserwowałam panikę wśród ludzi dookoła na tą informację, jeden prawnik z rodziny mi nawet zadzwonił żebym testament pisała...Oczywiście to bardzo mądre mieć testament bo nikt nie zna dnia ani godziny, ale zadzwonił jak się dowiedział o mojej chorobie. Minie za chwilę 14 lat od diagnozy...rozwinęłam firmę, zwiedziłam kolejne 20 parę krajów, doczekałam się nawet w tym roku wnuczka. Rak, nawet z przerzutami, to coraz częściej choroba przewlekła. Postęp w leczeniu raka jest naprawdę ogromny. Oczywiście jest to choroba złożona i bywa podstępna, ale ludzie coraz częściej żyją latami z rozsianym nowotworem. Nie myśl o sobie jakbyś miała za chwilę umrzeć, tylko żyj. Żyj mądrzej i w poczuciu że nic nie jest nam dane na stałe, nikomu z nas, tylko ci co zachorują mocniej to sobie uświadamiają. Dlatego warto cieszyć się tym co jest dzisiaj, jakby banalnie to nie brzmiało to tak właśnie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: Proszę o kciuki 19.04.25, 14:40 J zusue, a ja pamiętam jak się ty z nami zegnalas ,jakby wczoraj to było. Utkwił mi w pamięci tamten post Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Proszę o kciuki 19.04.25, 16:12 O, ja nie pamietam, chyba wtedy nie bywałam na emamie. Ale bardzo się cieszę, że tak się skończyło Neniu. I sama sobie życzę, oby tak się skończyło dla mojej mamy - wykryto u niej przerzuty raka płaskonabłonkowego, niestety wciąż lekarze nie są w stanie odkryć miejsca pierwotnego nowotworu, więc nie wiadomo jak leczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
hummorek Re: Proszę o kciuki 19.04.25, 11:42 Dobre myśli w Twoją stroną. Wierzę, że dasz radę 😘 Odpowiedz Link Zgłoś
mabel_mora Re: Proszę o kciuki 19.04.25, 12:50 jezeli potrzebowalabys lub chciała konsultacji na oddzialach klinicznych to napisz na jakich i gdzie poproś lekarza (najlepiej psychiatre) o leki antydepresyjne, bo nieprzespane noce, czarne mysli i strach nie są wcale potrzebne, musisz mieć siły chociażby na prozaiczne stanie w kolejce do lekarza Choroby onkologiczne się leczy, jest mnstwo metod leczenia systemowego i lekarz dobierze odpowiednie. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Proszę o kciuki 19.04.25, 13:31 Trzymam bardzo mocno i ty sie trzymaj, nic nie odpuszczaj z zycia, no nie daj sie po prostu bez walki. Jak sie czujesz fizycznie? Odpowiedz Link Zgłoś