Dodaj do ulubionych

Emama i paczkomat

26.04.25, 22:47
A jak się zapatrujecie na taką sytuację (widziane wczoraj). Kobieta odchodzi od osiedlowego paczkomatu z dużym kartonem (dużym, ale nie jakimś giga), zmierza do ulicy. Przed przejściem dla pieszych jest kosz, taki zwykły nieduży kosz raczej na papierki, chusteczki, bilety. Kobieta staje przy tym koszu, otwiera odebraną paczkę i po kolei wyciąga kilka przedmiotów, chowając je do torby. Potem ten duży karton umieszcza NA tym niewielkim koszu na śmieci i odchodzi. Karton jest większy niż średnica kosza, więc po prostu na nim leży (dopóki wiatr nie powieje). Ponieważ jest weekend, to karton będzie leżał na chodniku co najmniej do poniedziałku.

Wiem, wiem, na pewno śpieszyła się do chorej matki...

Pytanie brzmi, czy jeśli obok paczkomatu nie ma kosza na śmieci, to rozpakowujecie swoją paczkę na miejscu, a opakowanie zostawiacie gdziekolwiek? Czy jednak jeśli nie ma miejsca na wywalenie kartonu, to zabieracie go ze sobą?
Obserwuj wątek
    • eva_evka Re: Emama i paczkomat 26.04.25, 22:49
      Swoje śmieci wyrzucam do swojego śmietnika.
    • heca007 Re: Emama i paczkomat 26.04.25, 22:51
      Oczywiście, że zabieram. Nigdy nie rozpakowuje na miejscu.
    • gru.u Re: Emama i paczkomat 26.04.25, 22:55
      To jest jedna z głupszych rzeczy że nie ma ogólnie dostępnych koszy na większe śmieci niż chusteczka
      • hrasier_2 Re: Emama i paczkomat 26.04.25, 23:56
        gru.u napisała:

        > To jest jedna z głupszych rzeczy że nie ma ogólnie dostępnych koszy na większe
        > śmieci niż chusteczka
        Myślisz, że trzeba postawić kontenery, zamiast zwykłych koszy na drobne rzeczy jak butelka lub papier po lodzie. Fajnie by to wyglądało.
        • 152kk Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 21:56
          Tak, powinny być ogólnie dostępne kontenery na śmieci. Może ograniczyłoby to porzucanie śmieci w lasach, na skwerach itd. Nie muszą stać luzem, mogą być w altankach śmietnikowych. Tylko to niestety kosztuje.
          Ja nigdy nie rozpakowuję i nie wyrzucam dużych śmieci do śmietników, tylko gromadzę w garażu i trzymam aż nadchodzi pora wywozu. Co dwa, trzy tygodnie. To jest mega uciążliwe i głupie, to trzymanie worów smieci, ale się dostosowałam w ramach prospołecznej postawy (jak się trafi kandydat na burmistrza który obieca to zmienić to.ma mój głos, ale na razie jakoś się nie trafił)
          • zielonazabka888 Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 09:12
            152kk napisała:

            > Tak, powinny być ogólnie dostępne kontenery na śmieci. Może ograniczyłoby to po
            > rzucanie śmieci w lasach, na skwerach itd.

            Nie ograniczyłoby. To jest kwestia kultury narodu. W w Japoni jest bardzo mało ogólnodostępnych koszy na śmieci i bardzo mało śmieci. Po prostu każdy zabiera swoje śmieci ze sobą.
            • danaide2.0 Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 14:09
              Wskutek ataków sarinem. Trochę terroryzmu i Polska też będzie czysta!
              • j_malec Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 16:48
                Nie wskutek ataków sarinem, tylko taką mają kulturę - moje śmieci wyrzucam w moim koszu na śmieci, a nie podrzucam gdzie popadnie. Petów, czy poprzyklejanych gdzie popadnie gum do żucia, jakoś nie widać na ulicach.
        • gru.u Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 22:21
          Tak, swego czasu normalnie stały na ulicach kontenery. Jak nie stoją to ludzie wyrzucają dociskach śmietników jakie są dostępne, bo nie będą cały dzień ze śmieciami pod pachą chodzić
    • kamin Re: Emama i paczkomat 26.04.25, 22:57
      Nigdy nie rozpakowywałam przesyłki przy paczkomacie. Ale czasem odbieram w drodze do pracy. Jestem sobie w stanie wyobrazić, że nie mając samochodu, wolałbym wyjąć zawartość z nieporęcznego kartoni. No i wożenie się cały dzień z pustym pudlem do wyrzucenia też słabe. Pewnie zostawiłabym karton pod najbliższym śmietnikiem.
      • login.na.raz Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 07:17
        Byłam kiedyś w takiej sytuacji i karton po prostu - uwaga- podarłam tak, by się zmieścił w małym śmietniku. Da się, naprawdę.
        • kamin Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 07:23
          Jeśli się da to spoko. Zależy od wielkości kartonu i stopnia zapełniania kosza.
          • kocynder Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 08:31
            Oraz od tego, czy np nie jest cały oklejony taśmą, bo są i tacy, co taśmy nie żałują, a rękoma trudno ją rozerwać.
            • alpepe Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 09:02
              Klucze się świetnie sprawdzają w takiej sytuacji.
              • kocynder Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 09:21
                Z jednej strony. Z drugiej jak masz na ramieniu torebkę, w jednej ręce siatkę z zakupami, w drugiej łapę przedszkolaka właśnie odebranego z placówki w trzeciej telefon z kodem paczkomatu, w czwartej paczkę to trochę brakuje kolejnej, żeby wydłubać te klucze... wink
          • danaide2.0 Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 01:03
            Najlepiej zapchać mały kosz dużym kartonem, ludzie niech swoje drobne śmieci układają na kupce obok. Uwaga nie do ciebie, ot, taka obserwacja.
        • malaperspektywa Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 08:59
          Też kiedyś podobnie. Szłam potem do sklepu, a pudło było ogromne w stosunku do zawartości. Zazwyczaj rozpakowuję w domu, ale zdarzyło się i po drodze. Tak to natomiast rozkładam i wyrzucam żeby się mieściło w koszu czy pobliskim śmietniku. U siebie też tak robię.
          • kamin Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 21:06
            U mnie na dawnym osiedlu wszystkie śmietniki były zamykane na klucz. Atawizm z dawnych czasów, gdy ilość wyrzucanych śmieci miała znaczenie przy płatności.
        • mayaalex Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 10:16
          o wlasnie, jak mi sie cos takiego przydarzy (np. odbieram ze sklepu wielki karton w ktorym jest cos małego i potem ide do pracy) to przekladam towar do torebki a karton idzie do smietnika w kawalkach ktore sie zmieszcza
    • mikams75 Re: Emama i paczkomat 26.04.25, 23:07
      Noszę całe paczki do domu i wywalam karton u siebie. Ale raz w centrum handlowym odebrałam zamówienie. Wiedziałam, że w tym wielkim pudle są drobiazgi. Spytałam obsługę czy mogę u nich zostawić karton. Odpowiedz przecząca. Pani zasugerowała kosz na śmieci na terenie centrum handlowego. Wypakowalam i zgnieciony karton na siłę upchnelam w trzecim koszu. Pozostałe były już zapchane takimi kartonami i obstawione wokoło.
      • pani.asma Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 09:07
        o to brzydko, ja w hebe ze dwa razy prosilam i nigdy nie bylo problemu, co to za zjelczaly sklep gdzie ci odmowili???
        • mikams75 Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 09:31
          Superpharm
        • mikams75 Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 09:31
          W Hebe dają w torbie foliowej
          • pani.asma Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 09:41
            mi w pudle obskurnym jako VIPowi

            w rossmanie w foliowej
          • iberka Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 15:30
            Mi w pudełku
    • pupu111 Re: Emama i paczkomat 26.04.25, 23:09
      O matko, nie macie większych problemów?
      Jesli chodzi o paczkomaty, to mnie ostatnio wkurza ilosc zmian przy tym, ogólnie lubiłam odbierac z nich, przychodził sms i się podawało kod. Niedawno zrobili apkomaty, i jakbym nie miała smartfona to bym nie odebrała paczki, bo trzeba miec specjalna apkę która nie działa na starszych telefonach. Moja mama co ma starą komórkę juz by nie odebrała takiej paczki. Teraz jak zamawiam z allegro, to za kazdym razem przychodzi mi gdzie indziej, raz odbieram w sklepie, raz w normalnym paczkomacie, potem apkomacie. Niedawno prawie bym nie odebrała paczki, bo nie przyszedł sms - była jedynie wiadomosc w tej specjalnej aplikacji, której na co dzien nie sprawdzam. Ogólnie rzyg mnie bierze na słowo apka. Dopiero od dwóch lat mam smartfona z w miare działającycm internetem, ale jakbym nie miała doładowanego telefonu, co mi się zdarza bo mam na kartę a bardzo mało dzwonię,, to tez w tej apce komunikat by się nie ukazał, ze mam odebrac paczkę?
      • taki-sobie-nick Re: Emama i paczkomat 26.04.25, 23:17
        pupu111 napisał(a):

        > O matko, nie macie większych problemów?
        > Jesli chodzi o paczkomaty, to mnie ostatnio wkurza ilosc zmian przy tym, ogólni
        > e lubiłam odbierac z nich, przychodził sms i się podawało kod. Niedawno zrobili
        > apkomaty, i jakbym nie miała smartfona to bym nie odebrała paczki, bo trzeba m
        > iec specjalna apkę która nie działa na starszych telefonach.

        Ale cyrki.
      • kocynder Re: Emama i paczkomat 26.04.25, 23:38
        O, to też. Mam taki blisko DHLa. Nie ma kodów, tylko MUSISZ mieć aplikację i tą apkę podsunąć pod ekran. Raz tylko tam odbierałam przesyłkę i nigdy więcej!
      • login.na.raz Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 07:23
        pupu111 napisał(a):

        > O matko, nie macie większych problemów?


        Akurat ja uważam, że śmiecenie w miejscach publicznych jest bardzo słabe. I dla mnie lezace smieci to duży problem, zawsze smuci i wkurza mnie taki widok.Szkoda, że dla niektórych zasyfiale otoczenie to nie problem, bo może by to trochę inaczej wyglądało.
        • kachaa17 Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 08:00
          Ja wczoraj byłam świadkiem jak młody mężczyzna jechał rowerem i tak po prostu rzucił sobie puszkę po energetyku ma trawnik. Ale mną zatrzęsło. Zdążyłam tylko krzyknąć za nim: a kto to posprząta ale on mnie nawet nie słyszała bo sobie pojechał. No byłam w szoku, po takim normalnym gościu nie spodziewałabym się czegoś takiego.
          • login.na.raz Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 08:24
            Ja nawet nie mam słów na takie rzeczy. Kiedyś spytałam jednej pani, czemu wyrzuciła smiec na chodnik, to usłyszalam: "bo mogę".
            • mikams75 Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 09:36
              Wg mnie lepiej działa tekst - cos pani zgubiła/ coś pani wypadło i wskazanie na śmiecia. Mam wrażenie że ludziom się robi na tyle głupio, że udają, że im faktycznie wypadło.
            • taki-sobie-nick Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 20:58
              login.na.raz napisała:

              > Ja nawet nie mam słów na takie rzeczy. Kiedyś spytałam jednej pani, czemu wyrzu
              > ciła smiec na chodnik, to usłyszalam: "bo mogę".

              Hm, typowa odpowiedź ematki.
        • pupu111 Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 01:38
          Nie uwazam smiecenia za fajnego, ale czym innym jest rzucanie smieci na ulicy bo się komus nie chce szukac kosza albo zabrac tego do domu, a czym innym rózne sytuacje, takie jak omawiana wyzej. Jak kobieta miał bardzo duze niewygodne pudło do taszczenia daleko, to mogła czuc ze nie da rady bo np. nie było jak tego chwycic, przeciez katastrofa się nie stała, ze połozyła to pudło przy smietniku. Może się komus przydało? Ja bym zrobiła tak tylko w sytuacji, jakbym czuła ze nie da rady tego dotaszczyc. Wtedy bym je zostawiła bez wyrzutów sumienia przy koszu, lepiej tak niz po drodze się z tym wywalic czy złamac noge na schodach.
          • kandyzowana3x Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 06:25
            Przecież jest napisane, nikomu się nie przydało. Zwiał je wiatr i po paru minutach walało się po ulicy. Może nawet ktoś się o nie potknął i złamał sobie nogę. Smiecenie , to smiecenie, jeśli pudło było niewygodne do noszenia, trzeba było złożyć i złożone zanieść do najbliższego nadającego się kosza, a nie śmiecić. Swoje śmieci należy albo wyrzucić do kosza, a jeśli w koszu się nie mieszczą wziąć ze sobą.
          • login.na.raz Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 11:58
            Pewnie, śmieciarz zawsze ma dla siebie wytłumaczenie. A to do kosza było za daleko, a to tylko skórka od banana, więc się przecież rozloży przy ławeczce w parku, puszki nie ma co wyrzucać, bo złomiarze i tak sobie pozbierają, poza tym smieciarze sprzątną bo mają za to płacone. A pudło to niewygodnie nieść.
            • kamin Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 12:32
              Gwarantuję Ci, że gdyby przy paczkomacie był duży zasobnik na papier to zdecydowana większość skorzysta.
              BTW zapchanie ulicznego kosza podartym kartonem też nie jest do końca w porządku. Z tego kosza już nikt nie skorzysta przez kilka tygodni, a karton też nie będzie mógł iść do recyklingu po zmoczeniu i wymieszaniu z psimi kupami i petami.
              • login.na.raz Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 12:40
                Nie wiem jak u Ciebie, ale koło mnie uliczne kosze są opróżniane dużo częściej niż raz na kilka tygodni.

                A karton, który wiatr zwieje nie wiadomo gdzie, tym bardziej nie pójdzie do recyklingu a dodatkowo zasyfi okolice. To już lepiej wyrzucić go do zwykłego kosza niż pod nogi.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 10:46
        >Niedawno prawie bym nie odebrała paczki, bo nie przyszedł sms

        To samo. Zorientowałam się na 2 h przed upływem terminu, że mam paczkę w paczkomacie, bo żadne powiadomienie normalnymi kanałami (SMS, mail) nie przyszło.

        >Ogólnie rzyg mnie bierze na słowo apka

        Tak naprawdę czeka nas gigantyczne wykluczenie cyfrowe, które będzie się wiązać z tym, że coraz więcej rzeczy trzeba będzie sobie samemu ogarniać w jakichś apkach, które będą się zmieniać z poniedziałku na wtorek, bo w ramach p'dolca nieustannego wyścigu zbrojeń ("co by tu jeszcze spieprzyć, żeby się odróżnić od konkurencji"), testowania softu na produkcji i wprowadzania zmian dla samych zmian będzie tylko coraz gorzej i ludzie w końcu będą mieli dość nieustannego ogarniania tego.

        Bo ja mam trochę dość bycia zmuszaną do wymiany zupełnie dobrego telefonu co kilka lat, tylko dlatego, że ktoś mi na niego wciska coraz większy i coraz bardziej mulący system operacyjny, który z mojego punktu widzenia niczego nowego nie robi. Jak również tego, że po aktualizacji, o którą mnie nikt nie pytał, oprogramowanie, w którym codziennie pracuję, działa inaczej i muszę szukać funkcji po jakichś menu, które nagle są w innych miejscach. Naprawdę, nie mam ochoty codziennie się uczyć się wszystkiego na nowo ani zastanawiać się, jak dziś działa paczkomat, bo jest to mój czas, za który nikt nie zapłaci.
        • pyza-wedrowniczka Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 11:50
          Już teraz są aplikacje np. bankowe czy ubezpieczeniowe, które nie działają na starych telefonach ze starym androidem. Mój brat ostatnio musiał kupić telefon, żeby korzystać z karty sportowej - nie ma innego sposobu niż aplikacja, a aplikacja działa tylko na nowych telefonach...
    • bywalec.hoteli Re: Emama i paczkomat 26.04.25, 23:13
      Takie zachowanie to chamstwo i nie robię tak.
      Natomiast być może InPost powinien zacząć wprowadzać wielorazowe pudełka do przesyłek. Tak by miliardy papierowych pudeł nie były wyrzucane, tracone, to w końcu nasze drzewa
      • bywalec.hoteli Re: Emama i paczkomat 26.04.25, 23:14
        W sensie że odbierasz sama zawartość a pudło wraca do obiegu
        • eva_evka Re: Emama i paczkomat 26.04.25, 23:50
          Tak naprawdę większość przesyłek wcale tego pudełka nie wymaga. Tak jest po prostu bardziej elegancko smile
    • kocynder Re: Emama i paczkomat 26.04.25, 23:35
      Raz miałam (powiedzmy) analogiczną sytuację. Odebrałam paczkę, wiedziałam, że w środku są kubek, koszulka, zestaw długopis + ołówek, jakiś notatnik, kalendarz, ot takie tam gadżety firmowe. Tymczasem nadawca zapakował to w karton, zgoła na lodówkę, a co najmniej na telewizor marki Rubin. Przesyłkę odebrałam w drodze do pracy. Uznałam, że nie będą targać tego naboju przez cały dzień, rozpakowałam, gadżety upchnęłam w torebce, a karton rozłożyłam na płasko i tak niosłam x czasu, aż nie doszłam do kontenera na papier. Nie zostawiłam w małym koszu, ani nawet obok niego, z zasady staram się nie śmiecić. Fanaberia taka...
    • kandyzowana3x Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 07:09
      Uważam, że jest to smiecenie , takie jak wyrzucanie parierka czy butelki na ulicę bo akurat pod ręką nie ma kosza, wyrzucanie śmieci w lesie czy rzucanie obok przepełnionych koszów bo akurat tak MI najwygodniej. To chyba ten sam typ, co zbiera kwiaty z ogólnodostępnych klombów , bo chce mieć je w wazonie. Gdy nie mam możliwości wyrzucić śmieci do kosza, zabieram je ze sobą.
    • slonko1335 Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 07:27
      Biorąc pod uwagę syf i porozwalane koperty/kartony przy paczkomatach to i tak dobrze, że zostawiła przy śmietniku...
    • donna_primasort Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 07:32
      Paczki rozpakowuje delikatnie w domu, kartony recyklinguje w pracy ( dział wysyłek kocha to), ewentualnie wyrzucam do własnych pojemników
    • kachaa17 Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 07:55
      Paczkę rozpakowuję dopiero w domu. Nie przyszłoby mi do głowy zostawić karton w taki sposób.
    • freja08 Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 08:07
      Jest to złe zachowanie, ale może nadawca przegiął z rozmiarem kartonu, a kobieta nie wracała do domu. Mnie niedawno przysłali dwa lekarstwa w pudle wielkości telewizora oraz 3 pary butów dziecięcych w kartonie tak wielkim, że musiałam prosić męża by podjechał pod paczkomat, bo nie dałabym rady iść z tą paczką oraz przedszkolakiem za rękę. Buty spokojnie dałoby się zapakować w karton trzy razy mniejszy. Opakowania to niestety ogromny problem, zakupy online są wygodne, ale ilość śmieci jakie to generuje przeraża.
    • ga-ti Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 08:14
      Paczki rozpakowuję w domu. Kartony przechowuję, bo a nuż się przydadzą 😁 zresztą, przydają się, gdyż aż tyle nie zamawiam, a czasem wysyłam.

      Co jakiś czas ktoś wrzuca zdjęcie syfu wokół któregoś z paczkomatów na lokalną grupę na Facebooku, kartony, papiery, koperty, folie walają się dookoła. Fakt, kosza obok nie ma, ale to niczego nie usprawiedliwią.
    • szarmszejk123 Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 08:37
      A w życiu, kot i córka oczekują kartonów:p karton bywa cenniejszy niż jego zawartość.
      • kocynder Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 08:43
        Podoba mi się ta odpowiedź! big_grin
        • szarmszejk123 Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 08:49
          Oni tak potrafią siedzieć razem w kartonie godzinami :p młoda mości karton kocykami i poduszkami, bierze książki i czyta kotu 🤣
          • szarmszejk123 Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 08:51
            A najlepsze są kartony po psim żarciu z zooplusa, bo dość niskie i szerokie, mało wywrotne :p
          • kocynder Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 09:47
            Co prawda nie mam córki, ale mój (niestety, już za Tęczowym Mostem) owczarek niemiecki kartony kochał miłością wielką i zawsze usiłował wejść do środka - wyglądało na serio pociesznie, gdy kombinował jak wejść do kartonika po czterech książkach... wink Ale był nader twórczy w tej kwestii. Gdy żył - miałam zakichany obowiązek przynosić paczki w stanie nienaruszonym do domu, żeby sobie mógł próbować - inaczej był mega foch. Swoją drogą - nie mam pojęcia skąd skubaniec wiedział, że byłam w paczkomacie i coś odebrałam, jeśli rzecz rozpakowałam po drodze, opakowanie wyrzuciłam, a zakup miałam w torebce - przecież mogłam kupić w sklepie? Może paczkomaty jakoś tam pachną?
            • szarmszejk123 Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 12:50
              Psu na pewno jakoś pachnąwink
    • ichi51e Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 09:05
      Powinna wrzucić do kosza na papier a nie zmieszanego co tu rozkminić?
    • pani.asma Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 09:06
      pierwsza mysl, ale macie super w polsce ze codziennie w dni robocze wam czyszcza smietniki, u mnie raz w tygodniu
      • dekoderka Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 09:15
        To w Bułgarii służby komunalne takie sprawne?
        • mikams75 Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 10:28
          big_grin
    • zanetka.x Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 09:45
      powinien być obowiązek dla właścicieli paczkomatów, aby instalować przy nich kosze na śmieci i je wywozić na koszt firmy obsługującej paczkomat - a tak teraz mamy zyski prywatne, a koszty wywozu śmieci z opakowań publiczne
      • iberka Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 15:36
        Dobry żart. Przy której poczcie stoją kosze na opakowania po przesyłkach?
        • danaide2.0 Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 16:39
          Twój jeszcze lepszy - która poczta wygrywa konkurencję z paczkomatami?

          Ale oczywiście - można też wymagać od ludzi sprzątania po psach i nie stawiać im koszy na kupy. A jednak te kosze się trafiają. Ba, niekiedy stojaki z woreczkami na te kupy się trafiają! Choć to może jakieś moje wspomnienie ze świata równoległego?

          Generalnie jeśli czegoś się od ludzi oczekuje, to albo trzeba im to ułatwić albo nakazać (najlepiej pod groźbą kary). Można też nie robić nic i czekać aż ludzie sami się ogarną. Tylko nie dziwić się, jeśli niektórzy się ogarną zgodnie z oczekiwaniami, inni ogarną niezgodnie z nimi, a inni wcale. Mniej oczekiwań, mniej rozczarowań.
      • junebug Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 16:25
        Koszt wywozu też jest prywatny. Każdy człowiek płaci za swoje "śmieci".
      • droch Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 16:44
        I może jeszcze obowiązkowa budka z kebabem? big_grin
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 10:04
      Nigdy nie wpadłam na rozpakowywanie gdzieś na ulicy paczki. Byłoby mi trudno, bo najczęściej wymaga to jakiegoś ostrego narzędzia. Zabieram całość do domu i tam dopiero otwieram.
    • ritual2019 Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 12:05
      Pytanie brzmi, czy jeśli obok paczkomatu nie ma kosza na śmieci, to rozpakowujecie swoją paczkę na miejscu, a opakowanie zostawiacie gdziekolwiek? Czy jednak jeśli nie ma miejsca na wywalenie kartonu, to zabieracie go ze sobą?

      Nie korzystam z paczkomatow ale gdybym korzystala to nie przyszloby mi do glowy rozpakowywac obok a tym bardziej zostawiac opakowan gdziekolwiek. To smiecenie a ja tego nie robie.
    • imponderabilia20 Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 12:45
      Ja bym ten karton pogiela i wrzuciła do kosza. Chyba że był to pancerny karton.
    • ardzuna Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 13:14
      Nie rozpakowuję paczek przy paczkomacie i nie marnuję całkiem dobrych kartonów, które mogłyby się komuś przydać. Pudełka troskliwie rozpakowuję, żeby ich nie zniszczyć, a nadwyżkowe oddaję panu z sąsiedztwa prowadzącemu sprzedaż wysyłkową, wyhaczonemu na grupach lokalnych, który jest zachwycony. Zasady postępowania ze śmieciami ro "reduce, reuse, recycle" i zamiast recyklingu wybieram ponowne wykorzystanie, bo mam taką możliwość.
    • mava12 Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 13:37
      no jeśli miałabym stać przy koszu miejskim "na papierki", i rozdrabniac tam swoją paczkę, to niewątpliwie kwalifikowałabym sie do wizyty u lekarza, jakiegos...
      Ja zwykle, przy duzych przesyłkach, podjeżdżam samochodem.
      Druga sprawa, że naklejki na kartonie pozwalają zidentyfikować odbiorce (jakby ktos sie uparł) więc tym bardziej poczynania pani kretyńskie. Ale naród coraz bardziej kretynieje więc się nie dziwie.
      • danaide2.0 Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 01:07
        mava12 napisała:

        > no jeśli miałabym stać przy koszu miejskim "na papierki", i rozdrabniac tam swo
        > ją paczkę, to niewątpliwie kwalifikowałabym sie do wizyty u lekarza, jakiegos..

        big_grin big_grin big_grin
        You made my night!
    • kot.z.kosmosu Re: Emama i paczkomat 27.04.25, 21:35
      Często pozbywam się kartonu/folii w drodze do domu, specjalnie po to biorę nożyczki. Ale zamawiam do paczkomatu pod blokiem, a w połowie drogi do niego mam swoją altanę śmietnikową, więc warunki jakby luksusowe.
      Chodzę z nożyczkami od czasu, kiedy dostałam paczkę tak wielką, że nie mogłam jej objąć w żaden wygodny sposób, taka była wielka. Ja jestem niska i mam krótkie ręce, na dodatek byłam w końcówce ciąży. Paczka była tak solidnie oklejona, że nie mogłam jej po prostu rozedrzeć. Co chwilę wysuwało mi się to z rąk, myślałam że się wścieknę.
      W paczce były 1 (jedne) majtki porodowe w pudełeczku wielkości paczki papierosów.
      • alicia033 Re: Emama i paczkomat 28.04.25, 12:19
        kot.z.kosmosu napisała:

        kiedy dostałam paczkę tak wielką, że nie mogłam jej objąć w żaden wygodny sposób, taka była wielka.

        weźże wymyśl coś innego, bo maksymalna paczka to 50x50x80, więc sorry ale to twoje tłumaczenie kupy się nie trzyma. Nawet z takim brzuchem, że pół godziny później wjechałaś na porodówke.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka