Dodaj do ulubionych

Pojechałam do schroniska po psa

    • rodzicucznia321 Re: Pojechałam do schroniska po psa 30.04.25, 20:15
      Super, oby więcej takich ludzi.
      • nuta15 Re: Pojechałam do schroniska po psa 30.04.25, 20:29
        Nie ma przypadków, tak miało być. Piękna historia i cudne psiaki. Życzę Wam dużo miłości i radości.
    • elinborg Re: Pojechałam do schroniska po psa 30.04.25, 20:26
      Zmęczona dziś jestem i tak patrzyłam na pana Czarny Łepek i myślę- ale dopasowany kombinezon pies ma! I jeszcze z otworem na brzuchu w miejscu strategicznym!
      Psy wspaniałe, a Ty jesteś wielka! Wspaniałych chwil razem i wrzucaj koniecznie zdjęcia.
    • nick_z_desperacji2 Re: Pojechałam do schroniska po psa 30.04.25, 20:47
      Piękne. Ja co prawda zawsze koty i tylko koty, ale psiaki cudne.
    • kaki11 Re: Pojechałam do schroniska po psa 30.04.25, 21:14
      Z ta minką? Rozumiem.
      Niech im obu i wam z nimi będzie razem dobrze przez wiele lat!
      Oba pieski cudne.
    • kotejka Re: Pojechałam do schroniska po psa 30.04.25, 21:17
      Oba przecudne - gratulacje. Ten z czarną glowa jest niezwykly. Jak nazwaliscie?
      • celandine Re: Pojechałam do schroniska po psa 30.04.25, 22:30
        Suczka nazywa się Duna, już tak ją nazwali w schronisku, a on był bezimienny i nazywa się Tymoteusz w skrócie Timo (akurat przerabiam ze studentami list do Tymoteusza, to dlatego)
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Pojechałam do schroniska po psa 30.04.25, 21:25
      Wzruszająca historia. Oby było Wam razem psiewspaniale smile
      • miurielamirsa Re: Pojechałam do schroniska po psa 30.04.25, 22:32
        Psy cudowne a twoja rodzinka jest super.
        My kiedyś pojechaliśmy do schroniska, bo nasze dzieci chciałby zobaczyć czy jest jakieś zwierzę do adopcji, które by im się spodobało.
        Wróciliśmy z cudnym kocurkiem.
        Niestety już nie żyje, ale to był początek naszych zwierzęcych przygód.
        Potem był York, nad którym znęcał się dzieci właścicieli. Był reproduktor em, miał wyrwane zęby, żeby nie zagryzał szczeniaków.
        Żył z nami jakieś 2 lata.
        Potem pojawił się najcudowniejszy pies na świecie.
        Mieszkaliśmy w Bułgarii, tam jest masa bezdomnych kotów i psów.
        Nasze dzieci chciały pokazać porzuconego szczeniaczka.
        Miał był u nas tydzień do czasu odrobaczenie i wyleczenia a jest już chyba 8 rok.
        Do Bułgarii chętnie z nami jeździ.
        Mamy też 2 katy wzięte tam z ulicy.
        I jednego przygarnęliśmy już po powrocie do Polski.
        Ale cały zwierzyniec kocha i polski i bułgarski klimat i siebie nawzajem też kochają wielką miłością 😉
        • dominika9933 Re: Pojechałam do schroniska po psa 30.04.25, 22:47
          Piękne psiaki ❤️ Żeby żyło Wam się super i jak najdłużej ❤️. Ja wczoraj miałam ciężko, bo po tym, jak mój Loluś odszedł 04.04, nagle, to okazało się, że jest buldozia do adopcji, szescioletnia, ze złej rodziny. Zdecydowałam się na adopcję, kupiłam wszystko, bo miała mieć tylko smycz, miała być u mnie o osiemnastej, a o 18.05 okazało się, że "pani" powiedziała, że nie odda suni. Masakra, po co ludzie decydują się na psy. Wszystkiego dobrego dla Was❤️
    • madame_edith Re: Pojechałam do schroniska po psa 30.04.25, 23:49
      Przepiękny, uwielbiam pointery 😍 niech Wam będzie razem wspaniale
    • 3-mamuska Re: Pojechałam do schroniska po psa 30.04.25, 23:55
      Super brawo za odwage, i za to ze wzięłaś dwa, a nie zostawiłasz “pierwszego”
    • inaccessible_rail Re: Pojechałam do schroniska po psa 01.05.25, 08:03
      Dziękuję Ci ! ❤️❤️❤️
    • klaramara33 Re: Pojechałam do schroniska po psa 01.05.25, 08:07
      Super, ja już rok jak mam przygarniaka i też takiego co długo nikt nie chciał. Teraz go kocham jak trzecie dziecko.
      Gratuluję wyboru.
      Zdjęcie z hotelu bo nie mógł z nami w góry.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka