black.imak
08.05.25, 11:47
W wątku o Zakopanym pojawiło się zdanie, że w "Słowacji czy Czechach, są miejsca gdzie przez 6 godzin nie spotkasz żadnego człowieka na szlaku" To dla was plus czy minus?
Dla mnie zdecydowanie minus. Nigdy nie spaceruję w odludnych miejscach ze względów bezpieczeństwa. Można zasłabnąć, upaść i stracić przytomność, spotkać dzikie zwierzę, agresywne psy, może się zdarzyć setki innych niebezpiecznych scenariuszy, a wokół żywej duszy, nikogo kto mógłby pomóc. Zdecydowanie nie lubię tłoku, ale zdecydowanie swobodniej i bezpieczniej czuję się gdy przez cały czas mijam jakichś ludzi po drodze.
A wy spacerujecie/ jeździcie na rowerze w odludnych miejscach?