but.first.coffee
29.05.25, 17:38
Mamy dziś wolne, Wniebowstąpienie. I miało być pięknie, wszyscy razem, jakieś wyjście do restauracji, nadrobić muzeum. A tu niespodzianka, kuzyn wraca z żoną z zagranicy, więc o nas zahaczą. Kuzynostwo sympatyczne, trochę będzie przetasowań w sypialniach (zlikwidowaliśmy pokój gościnny, to mamy na co zasłużyliśmy) - za dzieciaka spaliśmy z kuzynostwem na kupie, problemu nie ma.
Ale te *%^! wybory…
Niedzielę spędzimy na kolejkowaniu, wieczorem wieczór wyborczy i nocne Polaków rozmowy. Tematu nie da się ukrócić, bo oni źyją polityką.
Nie chcę. Nie mam siły na polską politykę, a ta wpycha mi się na siłę do domu.