Dodaj do ulubionych

Puchnę czy tyję?

31.05.25, 10:13
Wiek menopauzalny. Przyznaję bez bicia że z powodu przedłużającej się zimy wciągałam za dużo słodyczy, ale to spowodowało przytycie około 1 kg w 2 mce. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy natomiast przybyły mi dodatkowe 2-3 kg. Zbiega się to z zaburzeniami hormonalnymi- nie miałam okresu przez 2 i pół miesiąca. Teraz przyszedł ale waga nie chce spadać. Jem dużo truskawek, kalorii mają mało a wodę się wysikuje. Czy może jednak osadza się w organizmie? Zabrałam się z powrotem do rzetelnego wypełniania aplikacji żywieniowej, ale czuję się jak napompowany balon. aha do tego rzuciłam ajkosy parę dni temu. Nie wiem czego chcę, porady czy przytulenia.
Obserwuj wątek
    • abidja Re: Puchnę czy tyję? 31.05.25, 10:21
      Przytulam.
      Dla mnie te "przytylam" to tylko kilka kg wiec nue bedzie problemy z ich pozegnaniem.
      Idz na spacer, pij zwykla wode, jedz duzo blonnika w formie ziaren no dyni. Dieta wegetarianska to najlepsze dla zdrowia.
      Moze plywanie? Trucht? Pilates?
      Odzyskasz dobre samopoczucie, przyspieszysz metabolizm.
      Ja mam 51 l. W czasie menopauzy, z badaniami hormonow ktore to potwierdzaja. Jestem szczupla, w stalej wadze. Fakt cwicze joge od ponad 10 lat ale tez podjadam slodycze ostatnio.Menopauza nie oznacza automatycznie tycia.
      Wszystko bedzie ok ,zobaczysz ❤️
      • swiecaca Re: Puchnę czy tyję? 31.05.25, 12:49
        Niestety te proste sposoby nie wystarczą, stosuję je od 10 lat. Żeby schudnąć muszę mocniej zacisnąć pasa. Ćwiczę regularnie też od lat.
        • abidja Re: Puchnę czy tyję? 31.05.25, 14:05
          swiecaca napisała:

          > Niestety te proste sposoby nie wystarczą, stosuję je od 10 lat. Żeby schudnąć m
          > uszę mocniej zacisnąć pasa. Ćwiczę regularnie też od lat.

          Piszesz,ze kilogramy+ przybyly po podjadaniu slodyczy. Wiec ogranicz je. Moze pomoze.
          Zreszta znasz siebie najlepiej a ja tylko probuje pomoc I dac ci troche wsparcia ❤️
          • swiecaca Re: Puchnę czy tyję? 31.05.25, 14:18
            Dziękuję
      • mama-ola Re: Puchnę czy tyję? 31.05.25, 13:59
        > Menopauza nie oznacza automatycznie tycia.

        Niestety, u niektórych oznacza. Znam kobiety, które zawsze dbały o szczupłą sylwetkę, zależało im na tym, pilnowały diety itp., w tym jedną bardzo mi bliską. Gdy weszły w okres menopauzy, roztyły się, a ich twarze wyglądają jak napompowane, są okrągłe i czerwone. I nie jest to kwestia diety czy ruchu. Tylko te cholerne hormony.
        • abidja Re: Puchnę czy tyję? 31.05.25, 14:03
          Ok, napisalam ze nie jest z automatu. Jedne tyja inne nie. Zwyczajnie menopause nie = tycie.
          Ale dziekuje za skorygowanie.
          • mama-ola Re: Puchnę czy tyję? 31.05.25, 15:03
            W sumie to chciałam swoim wpisem pocieszyć swiecącą, tylko nie wiem, czy udanie. Część kobiet przy menopauzie tyje, bo hormony, nie ma co się czuć winnym, że się zjadło jakieś słodycze.
            Miłego dnia smile
            • rozwiane_marzenie Re: Puchnę czy tyję? 31.05.25, 20:21
              Zgadzam się. Niektóre kobiety tyją w tym okresie menopauzalnym nawet dbając o siebie i trzymając dietę. Jestem tego przykładem, ale moje niektóre koleżanki również. Nie ma tu reguły niestety.
              • swiecaca Re: Puchnę czy tyję? 01.06.25, 09:49
                Ech, nie pocieszylyscie
            • abidja Re: Puchnę czy tyję? 01.06.25, 11:28
              Mama Ola tobie rowniez milego dnia 🌞
        • primula.alpicola Re: Puchnę czy tyję? 01.06.25, 10:07
          U bardzo wielu kobiet menopauza oznacza tycie. Spadek hormonów to s.uka. Wpływa na metabolizm, zmniejsza wrażliwość komórek na insulinę, pogarsza nastrój (pocieszmy się czekoladą), pogarsza sen (a to wpływa na grelinę i leptynę), zmniejsza się masa mięśniowa, więc i metabolizm znowu.
          Nie twierdzę że walka jest skazana na porażkę, niemniej jednak jest to trudniejsze niż 15 lat temu.
          • jolie Re: Puchnę czy tyję? 01.06.25, 11:38
            O, dzięki za fizjologiczne wytłumaczenie, miałam o to zapytać. Bo ja z kolei myślałam w ten sposób, że gromadzenie tłuszczu to taki trochę mechanizm adaptacyjny - tłuszcz produkuje estrogeny i żeby wyrównać ich spadek, organizm tyje. Ale pewnie Twoje tłumaczenie jest trafniejsze.
      • nini6 Re: Puchnę czy tyję? 04.06.25, 13:46
        "Menopauza nie oznacza automatycznie tycia"

        Oznacza.
        Choćby dlatego, że faza folikularna zuzywa ok 300 kcal dziennie a tutaj jej brak,
        Jesli po menopauzie jemy tak, jak przed, to tyjemy.

    • bene_gesserit Re: Puchnę czy tyję? 31.05.25, 10:26
      Jeśli podejrzewasz, że w twoim tyciu jest jakas tajemnica albo że sobie sama z tym nie poradzisz, idź do dietetyczki.
      • swiecaca Re: Puchnę czy tyję? 31.05.25, 14:20
        Chyba pójdę bo już sobie nie radzę. Wykluczenia zdrowotne utrudniają mi ułożenie zdrowej diety a i tak ostatnio ciągle je naruszałam
        • swiecaca Re: Puchnę czy tyję? 04.06.25, 12:09
          dopisuję: byłam u dietetyczki. w zasadzie nic nowego się nie dowiedziałam na temat jedzenia. ale pani zmierzyła mi skład ciała i choć waga w normie, to zawartość tłuszczu jest na granicy, w tym trzewnego. mięśni mam podobno dużo a na dodatek wyszło mi słabe nawodnienie. mam zrobić krzywą cukrową i insulinową.
          najwyraźniej cudów nie ma i trzeba mniej żreć w tym słodyczy sad
    • primula.alpicola Re: Puchnę czy tyję? 31.05.25, 10:33
      Może być jedno i drugie, i nadwyżka kalorii i zatrzymywanie wody.
    • ardzuna Re: Puchnę czy tyję? 31.05.25, 19:45
      Z opisu wygląda, jakbyś jednak przytyła, a waga rzadko kiedy spada sama z siebie.
    • aagnes Re: Puchnę czy tyję? 01.06.25, 10:24
      Stawiam na tycie i nie złośliwie tylko ze wzgledu na wiek + samoswiadomosc z tymi slodyczami na przyklad.
      Dwa tygodnie temu bylam u dietetyczki, bo balagan w moim zywieniu byl koszmarny, przytylam bardzo w ubieglym roku, mialam napady glodu, nie dające sie niczym zajeść, no tragedia, spiączki po jedzeniu itd, bylam przekonana ze mam zaawansowana cukrzyce i zaraz wyląduje bez nogi na wózku. Poszlam i powiedzialam wszystko ja na swietej spowiedzi, poprosilam o bardzo dokladne wytyczne, co, ile jesc czego nie jesc wcale itd. dostalam rozpiske dostosowana do mojego trybu zycia z uwzglednieniem preferencji, faktu ze nie bede na pewno cwiczyć, poza sporadycznym jezdzeniem na rowerze, zrobilam badania - i nie mam cukrzycy, nawet nie mam słynnej insulinoopornosci, za to ferrytyna szoruje po dnie co powodowało zgon w srodku dnia, jem co mam jesc, nie bylam ani razu glodna, no przynajmniej nie tak wsciekle jak wczesniej, na wadze minus 4 kg, widoczny luz w spodniach (tzn widoczny na razie tylko dla mnie, nie oszukujmy sie). Mnie sie przestawila jakas klapka w glowie, ze to ostatni dzwon, za 10 lat bede ważyla 100 kg i miala wszystkie choroby towarzyszace otylosci.
      Polecam z calego serca dietetyka, w Warszawie jestem w stanie polecic dwie osoby za które ręcze, są wspaniale.
      • ardzuna Re: Puchnę czy tyję? 01.06.25, 13:20
        aagnes napisał:

        > Polecam z calego serca dietetyka, w Warszawie jestem w stanie polecic dwie osob
        > y za które ręcze, są wspaniale.

        Poleć, dla kogoś z rodziny szukam smile
    • mava12 Re: Puchnę czy tyję? 01.06.25, 11:22
      2-3 kg? a co to za 'nadwaga"? to wystarczy zrezygnować np. przez tydzień z obiadów tp, i waga wróci.
      1 kg mniej to ja mam po porannej wizycie w toalecie...
      Ja przypuszczam, że jednak to dużo więcej niz te 2-3 kg bo tu nie ma co wpadać w popłoch.
      Wg mnie menopauza nie jest żadnym wytłumaczeniem, a przynajmniej nie jedynym. W tym wieku zbiega się wiele innych czynników, np. zdecydowanie mniejszy wydatek energetyczny - dzieci dorosły więc mniej zajęć przy nich, a często wyprowadziły się z domu więc w ogóle luz. Często też kończy sie pracę zawodową. Juz nie trzeba być spiętą i pedzić z "harmonogramem" codziennych zajęć
      Czyli, jest mniejszy wydatek energetyczny ale nawyki żywieniowe zostają te same
      • rozwiane_marzenie Re: Puchnę czy tyję? 01.06.25, 13:57
        Nie masz racji. 3kg to w dwa miesiące, po pól roku - masz już +9kg. A to nie koniec. U mnie tycie było jeszcze szybsze. Zauważyłam w pierwszym miesiącu przy meno, ilość kalorii ograniczyłam do minimum, a i tak tyłam. Do tego skóra w ciągu miesiąca stała się zupełnie inna. Tu hormony jednak mają decydujący wpływ na to, jak kto przechodzi ten czas.
        P.S. Kiedyś też myślałam, że przecież jeśli tyję, to wystarczy ograniczyć jedzenie. No nie wystarczy. I wysiłek fizyczny też nie pomaga. Po prostu organizm się starzeje i na to już wpływu nie mamy - każdy przechodzi to inaczej.
        • mava12 Re: Puchnę czy tyję? 04.06.25, 14:11
          >Nie masz racji. 3kg to w dwa miesiące, po pól roku - masz już +9kg.

          no o ile tego "nie zauważysz" i nadal bedziesz jeść bez umiaru.
          Ja twierdzę, że to ty "nie masz racji".
          Przeszłam menopauze w wieku 48 lat. Wtedy moje dzieci były w wieku licealnym, ja na pełnych obrotach, w pracy i w domu. Niczego nie ograniczałam, w sensie diety, bo i tak mało jadłam (nie miałam czasu na regularne odzywianie). Powiem więcej - w ogóle niczego nie zauważyłam, ani w tyciu, ani "w skórze". Moze nie miałam na to czasu?
          Za to sytuacja zmieniła się kiedy dzieci wyfruneły z domu a ja zdecydowanie mniej pracowałam. I nagle pojawiło sie to +3 kg. Za to nie pojawiło się kolejne 9+.
          Tak ze ja akurat uważam cos zgoła odmiennego niż ty. Z własnych doswiadczeń.
      • swiecaca Re: Puchnę czy tyję? 01.06.25, 17:19
        Już od dawna nie mam harówki przy dzieciach a do emerytury mi jeszcze daleko. Mam też czas żeby regularnie ćwiczyć. Owszem podjadam, całe życie walczę że skłonnością do tego. Ale teraz przybyło mi tak szybko jak jeszcze nigdy. I wszystko w brzuch, wyglądam jak w 5 miesiącu. Biorę byka za rogi, liczę kalorie i zobaczymy. Powinnam też wrócić do low fodmap ale zaraz urlop i będzie trudno dotrzymać tej diety poza domem.
        • abidja Re: Puchnę czy tyję? 01.06.25, 18:26
          To moze jedz czesciej a mniejsze ilosci? Skoro podkadasz to moze taki twoj styl jedzenia,ze organizm chce czesciej ale np mniej.
          Teraz jest sezon na owoce i warzywa. Arbuz jest bardzo lekki.
          I moze sprobuj z dietetykiem. Bo mozesz podjadac gdy twoj organizm czegos nie dostaje by poczuc sie syty.
          • primula.alpicola Re: Puchnę czy tyję? 01.06.25, 18:35
            Syty? Sądzę, że w czasie menopauzy, jeśli chce się zachować sylwetkę, to słowo powinno zniknąć z głowy delikwentki.
            • abidja Re: Puchnę czy tyję? 01.06.25, 18:40
              Wiesz, jestesmy tak zaprogramowani przez ewolucje ze jesli czujemy glod to organizm broni sie gromadzac zapasy w formie tluszczu pod skora.

              Sytosc to bardzo przyjemne uczucie, gdy cialo dostalo wszystko co potrzebuje. Nie nalezy sie glodzic a wrecz przeciwnie dazyc do sytosci. Nie mylic z obzarstwem.
              Ja zeby poczuc sytosc musze jesc posilki wysoko bialkowe. Wiec w moim przypadku soja, wszystkie fasole,soczewica daja mi uczucie sytosci przy malych porcjach.
              Nie jem duzo ale dbam by byc syta/najedzona.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Puchnę czy tyję? 01.06.25, 18:53
      Jak masz deficyt kaloryczny to chudniesz jak jesz więcej niz potrzebuje organizm to tyjesz.
      Filozofii w tym nie ma żadnej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka