mikams75
20.06.25, 21:22
Zainspirowalam sie watkiem sasiednim, bo juz od jakiegos czasu meczy mnie tracenie czasu na ubrania. Nie piszcie, ze trolluje. Jak sie tak zastanowic, to jest bardzo czasochlonny temat. Poczawszy od wyboru - rundka po sklepach albo wieczory na necie, zamowienie, mierzenie, odsylanie. Nastepnie w kolko pranie, wieszanie/suszenie, skladanie, prasowanie (tu robie minimum), dobieranie, zeby jakos wygladac, czasem drobna naprawa, odmechacenie swetra itp. Jak sie tak zastanowic, to sporo czasu schodzi sie na zajmowanie sie szmatami. Nie stroje sie szczegolnie, niby mam jakies tam sprawdzine zestawy, ale czasem chce sie odmiany. I to takie niekonczace sie zajecie... Natchnal mnie sasiedni watek oraz to, ze 5 min po zalozeniu czystej sukienki poplamilam ja i znowu bedzie kolejna rzecz do prania.
Czy ktos ma podobne przemyslenia? Czy nie meczy was to krecenie sie wokol ubran? Na forum watki ciuchowe zawsze maja duzy ruch i sa jatkogenne. Wnioskuje, ze temat nie jest wam obojetny.