czekamnawiatr
02.09.25, 10:48
Wyobraźcie sobie, że macie do wykończenia dom: chodzi o ułożenie płytek na podłogach, ścianach itd. Umawianie się z glazurnikiem tymi słowami:" Panie Zdzisiu, są płytki do ułożenia, takie a takie, zależy mi aby pan zrobil całość przez pół roku. Robi pan kiedy chce, ja się dostosuje - tylko nie w soboty. W soboty robią elektrycy. Umawiacie się na kwotę zapłaty. Pan Zdzisio przez dwa miesiące robi, zrobił 1/5, po czym was informuje że od dziś może tylko w soboty. Jak Wam nie pasuje, to szukajcie kogos innego.
I jak? Pan Zdzisio jest w porządku a wy jesteście wredne, roszczeniowe babska co to się wywyższają i uważają że wszyscy powinni się do Was dostosować?
Tak, wątek założony na potrzeby poprzedniego. Zarzucono mi, że szkaluje nauczycieli a korepetytor jest w porządku. Jak rozumiem, tu Pan Zdzisio też jest w porządku? Sytuacja taka sama, chodzi o umowę zawartą na wykonanie określonej usługi. Poproszę o wypowiedź te, które tak broniły jorepetyyora