danaide2.0
03.09.25, 10:26
Tyle godzin lekcyjnych tygodniowo ma moje dziecko w II klasie liceum.
Z wywieszonym językiem poleci potem na swoje ulubione zajęcia dodatkowe, które nie są może szczególnie rozwijające, ale jest mu tam miło i dobrze.
Nawet nie próbuję wcisnąć dodatkowych zajęć sportowych, edukacyjnych, językowych, artystycznych - gdzie niby?
Ja już nawet się nie żalę, nie chwalę tym bardziej, bo nie ma czym.
Powiedzcie, żeby się nie przejmować, że będzie dobrze, ważne, że dziecko póki co zdrowe psychicznie w tym kołowrotku... Coś w tym stylu powiedzcie.