Mam do zrobienia robotę, której bardzo nie chcę robić, więc...
Co słychać?

Co ładnego?
Co na obiad?
Jedno drzewo po drodze do pracy już prawie całkiem zgubiło liście...😳
Żeby nie było za nudno...
Jak uważacie, co jest okropnego w tej pani? A może nic?
Dawno nie było nic fitnessowego, szukam inspiracji.
Mój szwagier, kolarz, wykręcający od lat, 50-100km po pięć razy w tygodniu, nagle prawie porzucił rower (raz w miesiącu kręci 70km) dla boulderingu (taki poryw serca), a gdy zaczęły mu się pojawiać kontuzje (jest już mocno po 50tce), przerzucił się na...(wait for IT Wapaha!

)... siłownię 6 razy w tygodniu. Z wrażenia prawie spadłam z krzesła.