Dodaj do ulubionych

Wrzeszczeć mi się chce

22.09.25, 19:08
Tak z całych sił, ryczeć jak zwierzę.
Albo niszczyć, rozłupywać, zgniatać, rozwalać w pisdu.

Nie wiem skąd mnie sie to wzięło, ale od kilku dni mam takie natarczywe myśli, żeby iść gdzieś, gdzie nikogo nie ma i drzeć się aż ochrypnę.
Nie pytam, czy to normalne ani czy ktoś też tak ma, ale jak macie , to piszcie :p
Obserwuj wątek
    • mocca25 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 19:11
      Mamy
      • szarmszejk123 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 19:12
        ♥️
    • aankaa Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 19:32
      jak mnie nachodził taki fqrf to brałam słoik (raczej kilka) i waliłam nim w drzwi wejściowe (najsolidniejsze w domu big_grin ). Nie wiem dlaczego ale sprzątanie tego pobojowiska mnie uspakajało
      • szarmszejk123 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 19:38
        Ja mam takie drzwi, że szczerze wątpię, że by wytrzymały 😂
        • szarmszejk123 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 19:40
          Ale co do meritum, to ja nie mam wqrfu, sama nie wiem, co mam. Czuję sie przytłamszona jakąś, jakby mnie zapakowali w za mały słoik ...wink
          • aankaa Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 19:52
            tłuczenie słoikami było dobre na rozładowanie wszelkich napięć smile
            • szarmszejk123 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 19:55
              Kiedyś na takie stany miałam drewno do rąbania, to było super! Nic tak nie relaksuje wwrwuonego człowieka jak porządną rąbanka!

              Zaczynam dochodzić do wniosku, że mi brakuje po prostu porządnej, fizycznej roboty.
              • kochamruskieileniwe Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 20:16
                A właśnie ten sposób na rozładowanie się miałam polecić. Na mnie działa zbawiennie.
                Fakt. Ostatnio ruszyć się po takiej akcji nie mogłam...
                • kochamruskieileniwe Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 20:19
                  A jakby co, to zapraszam Mam trochę do porąbania, z wiosennego cięcia, a nie mam czasu i... chwilowo potrzeby (chwilo trwaj!!).
                  • szarmszejk123 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 20:21
                    Daj adres! Rąbałabym!
                    • kochamruskieileniwe Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 20:23
                      Zapraszam. Choć trochę daleko🙂
              • ewka.n Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 20:18
                szarmszejk123 napisał(a):

                > Zaczynam dochodzić do wniosku, że mi brakuje po prostu porządnej, fizycznej
                > roboty.

                <riki_mode_on> A nie porządnego, mocno fizycznego ten-tego? wink
                • szarmszejk123 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 20:20
                  A nie, tego, to mam nawet nadto ostatnio. To też z czasem utrapienie 😂
                  • ewka.n Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 20:23
                    No nie dogodzisz... wink
                    • szarmszejk123 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 20:27
                      No nie wink
            • primula.alpicola Re: Wrzeszczeć mi się chce 23.09.25, 08:39
              aankaa napisała:

              > tłuczenie słoikami było dobre na rozładowanie wszelkich napięć smile
              >


              Mnie by to nakręciło jeszcze bardziej. Podobnie wrzaski (już pomijam wpływ wrzasków na krtań i fałdy głosowe)
              Ja oczywiście potrafię wybuchnąć, mam krótki lont, ale lepiej mi robi wyciszenie niż dokładanie do piecawink
      • mocca25 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 19:41
        ja przeklinam jak szewc. Chyba jednak gorzej. z luboscią wymawiam każde r
    • memphis90 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 19:42
      Jak tak miałam, to szłam biegać. Jak się sapie i w ogóle biegnie pod górę, a już w ogóle jak robi się to w upale, to już krzyczeć się nie da. Ale kortyzol też się spala i chęć na jakiś czas odchodzi.
      • szarmszejk123 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 19:45
        O widzisz, w lesie, gdzie mieszkaliśmy wcześniej, miałam górki i pagórki i człowiek się faktycznie zmęczył jak pies. Tutaj mam płasko i "elegancko", ścieżki i park...
        • azalee Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 19:48
          Idź na boks, rewelacyjnie oczyszcza ze złych emocji
          • szarmszejk123 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 20:29
            Boks mi doradza mój fizjo-trener, nowi, że "nic tak nie wypłukuje syfu z głowy" . Może i coś w tym jest...
            • azalee Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 21:25
              To jest najprawdziwsza prawda
      • mocca25 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 19:48
        coś w tym jest, bo mnie się zdarza "biorę torebkę i idę, na Sztokholm, czy gdziekolwiek i nic mnie nie zatrzyma bo tej "baterii" nic nie zatrzyma.
    • primula.alpicola Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 19:43
      Ale co Ci dolega? Coś się stało?
      Nie, nie mam tak. Jak mi coś dolega, to chcę być sama i płakać.
      • szarmszejk123 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 19:47
        Nic mi nie dolega. Tzn. nic "namacalnego" .
        Ale bardzo brakuje mi samotności, tj. chłopa w pracy, to fakt..
        • aankaa Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 19:54
          coś jak przymusowe zamknięcie świata w 2020?
          • szarmszejk123 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 19:56
            Coś jakby, podobnie.
    • memphis90 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 19:54
      Mówmy o czymś takim, oczywicie..?

      https://tvwatchersunite.wordpress.com/wp-content/uploads/2018/02/tumblr_oyje4uz97c1rkknf0o7_1280.gif
      • szarmszejk123 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 19:56
        Tak, dokładnie 😁
      • ewka.n Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 20:21
        Znajoma miała podobnego (z wyglądu,... uff...) pędraka do poniższego. Ciarki mnie przechodziły jak się czasem o coś wkurzał big_grin

        www.youtube.com/watch?v=XC1wL4c3iiE
        • danaide2.0 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 22:10
          To dziewczynka, jakby co wink
    • madame_edith Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 19:57
      Ja bym tak nie potrafiła. Nie umiem krzyczeć, wiem, że to nie jest normalne
      • szarmszejk123 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 20:32
        Dziwne. Skąd ci się to wzięło?
        • madame_edith Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 20:36
          Nie wiem 🤷‍♀️
          Może zostałam wychowana na osobę tak bardzo nie zwracającą na siebie uwagi że mi się krzyk w moim wykonaniu nie mieści w głowie. Nie wiem czy bym się była w stanie wydrzeć jakby mnie ktoś zaatakował, serio (obym się nigdy nie musiała przekonywać)
          • szarmszejk123 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 20:53
            Jej, straszne to dość...
          • azalee Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 21:06
            To jest bardzo powszechne, mało kto umie krzyczeć tak naprawdę. Na szczęście można się tego nauczyć (chociaż łatwe to nie jest)
          • dolce-gabanana Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 21:28
            Ja też tak mam, że nie umiem krzyczeć. Ale jak raz zostałam napadnięta, to umiałam, wiec to jednak odruch jest, atawizm.
            Nic mi się nie stało wtedy, ch.. mi ukradł torebkę. Traumę miałam bardzo długo, bałam się jak ktoś za mną szedł.
          • piataziuta Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 21:28
            Miałam taką matematyczkę w liceum - młoda dziewczyna, mówiła, że nie umie krzyczeć, a gdy sobie nie radziła, wybiegała z płaczem.
            Więc krzyczałam za nią, gdy miała kryzys, bo strasznie było mi jej szkoda: ZAAAMKNĄĄĆ MOORDYY!!!
            Działało.
            • madame_edith Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 21:32
              Haha dobra kobieta z Ciebie 😀
              ja tak wrzasnąć werbalnie na kogoś to umiem, zdarza mi się rzadko, bo jestem BARDZO opanowana, za bardzo. Ale tak się drzeć jak w horrorze to sobie nie wyobrażam. Miejmy nadzieję, że instykt weźmie górę jak będzie taka potrzeba jak u Dolce.
              • kamin Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 22:03
                Darłam się tak na porodzie. Nigdy wiecej.
                Następnego dnia bardziej mnie gardło bolało niż pocięta upa.
                • tiarav Re: Wrzeszczeć mi się chce 23.09.25, 10:15
                  Ale mi przypomnialas! Nie wiem jak mocno krzyczalam w trakcie porodu, bo bylam bardzo otumaniona morfina, ale dobrych pare dni po nadal bolalo mnie gardlo i mowilam szeptem... A do takiego naglego wykrzyczenia sie - to polecam pojechanie autem gdzies, gdzie pusto, wlaczenie muzyki dosc glosno i kilka chwil darcia wink Pomaga. Rzadko stosuje wink
                  • piataziuta Re: Wrzeszczeć mi się chce 23.09.25, 10:17
                    Krzyczeć trzeba umieć z przepony.
                    Jak się nie umie, to lepiej sobie darować - bo grozi nie tylko ból gardła, ale jeszcze guzki na strunach głosowych.
                    • tiarav Re: Wrzeszczeć mi się chce 23.09.25, 11:12
                      No niestety - w przygotowaniach do porodu nie bylo takiego punktu jak emisja glosu wink Mialam marzenie kontaktu z cialem, regulacji oddechem, medytacji. Dostalam taki kontakt ze marzylam, zeby ktos otworzyl okno, zebym mogla wyskoczyc... To swiadomie pamietam. Krzyk byl poza swiadomoscia.
                      • piataziuta Re: Wrzeszczeć mi się chce 23.09.25, 11:52
                        >No niestety - w przygotowaniach do porodu
                        >nie bylo takiego punktu jak emisja glosu

                        Nie wiem czy to byłoby w ogóle możliwe.
                        Kobiety dysponują opcją oddychania żebrami, właśnie ze względu na to, że mogą zajść w ciążę. A że w ciąży nie byłam, to nie wiem jak to dokładnie wygląda w praktyce.
                • madame_edith Re: Wrzeszczeć mi się chce 23.09.25, 11:02
                  No ja sie przy pierwszym porodzie modliłam o rychłą śmierć, żeby się to już skończyło, ale nawet pół dźwięku z siebie nie wydałam 🤷‍♀️.
            • dolce-gabanana Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 21:36
              Dobre smile
              Ja w szkole pracuję, więc, no, zdarza mi się podnieść głos smile Ale to innego jednak, takie wrzeszczenie na konkretny temat. Nie umiem za to tak „aaaaaaaaa!!!!!” 🙈🙈🙈🙈
    • ewka.n Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 19:57
      Tak to się robi big_grin

      www.youtube.com/watch?v=Zu_aHXfr7Sg
    • mava12 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 20:00
      nie, nie mam tak. Jak mi sie chce wrzeszczeć to wrzeszczę, w domu.
      Czasem tego żałuję (tego wybuchu) ale co wywrzeszczałam to moje.
      • szarmszejk123 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 20:19
        Nie mogę wrzeszczeć w domu, bo w domu jest rodzina. A nie mam ochoty im wyjaśniać, dlaczego wrzeszczę. Z resztą, tu ściany z kartonu, jeszcze ktoś zawału dostanie :o
        • mava12 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 21:30
          no ale co mnie, potrzebującej aktualnie wrzeszczeć, to obchodzi?
          Jak pisałam, czasem żałuje wybuchu, ale jak wybucham to bez wzgledu na ściany. Właściwie to ściany mam głęboko w odwłoku, wtedy.
    • stephanie.plum Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 20:28
      ja tak miałam w sobotę.
      • szarmszejk123 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 20:30
        O. I jak sobie z tym poradziłaś?
        Co u was, tak w ogóle? Jestem ostatnio dużo mniej na forum i jeśli coś pisałaś, to mi umknęło.
        • stephanie.plum Re: Wrzeszczeć mi się chce 23.09.25, 08:25
          ja w sumie mam ogromne forumowe zaległości.
          chodziło w skrócie o to, że ja od lutego pełnoskalowo choruję razem z młodym, i cały czas dowożę postawę typu "furda choróbsko, co to dla nas, jesteśmy dzielni i dobrze się bawimy", a tu dostał zwykłej bostonki i przechodził tak ciężko, że wył z bólu (choć nie ma w sobie nic z histeryka).
          gwoździem do trumny oczywiście była duperela - chciałam pogadać z siostrą, bratem lub własnym mężem, celem spuszczenia pary z gwizdka, ale nikt nie miał czasu.
          więc poszłam w krzaki i tam sobie poryczałam. nie wiem, czy pomogło, ale poczucie, że pękam, minęło.

          potem miałam rozmowę z nowym pracodawcą, paradoksalnie pomogły indukowane sztucznie werwa i optymizm, którymi musiałam wszak porażać by go do siebie przekonać.

          najlepiej mi zrobiło pisanie tutaj...
          trzym się, twój zdrowy układ nerwowy komunikuje swoje potrzeby w prosty sposób, to lepiej, niż u niektórych kwiatów lotosu, gdzie nerwowe przeciążenie zawsze powoduje jakąś chorobę (mam takie dwie przyjaciółki).

          ach, i mam jeszcze jedną, która nie potrafi / ne wie jak / wyrzucić z siebie nerwy i frustrację, zawsze na wynos anielsko spokojna, ale gdy coś się w niej gotuje, zawsze wyczuwa to jej koń - islandzki poczciwiec. ostatnio poniósł ją, z pół kilometra przez pola, ba, przez rowy skakali. utrzymała się w siodle, bo dobra jest, konia wreszcie uspokoiła, a potem sapie do mnie:
          - bo ja kupuję samochód i się zastanawiam, czy nie robię życiowej głupoty!!!
    • szara.myszka.555 Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 20:55
      W takiej sytuacji idę na roller coastery. Nikt się tam nie dziwi, że się wydzieram.
      • stephanie.plum Re: Wrzeszczeć mi się chce 23.09.25, 08:26
        dobre...
      • kamin Re: Wrzeszczeć mi się chce 23.09.25, 09:48
        Ja się zawsze dziwię, że ludzie mają siłę wydzierać się na rolerkosterze. Ja w zaciętym milczeniu walczę o życie.
    • pepsi.only Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 21:07
      WRZESZCZ !!!

      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaaa........................
    • dolce-gabanana Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 21:08
      Moja mama mi opowiadała, że jak była młoda, to jej i jej brata rozrywką było piszczenie. Chodzili oboje za stodole, w pola, i piszczeli do wypęku big_grin
      Więc jest to chyba jakaś atawistyczna skłonność i potrzeba.
      Masz się gdzie wykrzyczeć?
      • dolce-gabanana Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 21:09
        Ok, nie jak była młoda, tylko jak była mała. Oboje mieli po 4-5 lat smile
    • piataziuta Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 21:19
      Nie mam.
      Mam za to często ochotę wykopać dół i się w nim położyć.

      Za to kiedyś miewałam takie stany - że po prostu mord, bicie i zniszczenie - okazało się, że jest to związane głównie z jedną, konkretną, toksyczną osobą - zatrudnioną podwładną. big_grin
      Z jednej strony, raczej dobrze pracowała, długo w branży, znała się na rzeczy (choć nie idealnie), z drugiej, wpuszczała toksyny najgorszego rodzaju.
      Teraz pracuję sama i czuję, jak wielką ulgą jest nie musieć pyerd...ić się z taką toksyczną idiotką. Z drugiej strony, ta toksyczna idiotka była/i wciąż jest synonimem moich dni wolnych.
      Coś pomiędzy dżumą, a cholerą.
      • piataziuta Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 21:21
        A tak w ogóle to co się dzieje? Powiesz coś? suspicious
        • piataziuta Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 21:36
          Doczytałam.
          Poszukałabym jakiegoś lasu...
      • stephanie.plum Re: Wrzeszczeć mi się chce 23.09.25, 08:30
        wykopać dół i się w nim położyć...?

        a wiesz, że niewidzialne macki rynku już wyczuły, że ludzie miewają taką chęć, i serio trafiłam na biznesik, który oferuje takie "doświadczenie" za opłatą?

        zakopują, czuwają przy tobie, a potem odkopują. oddychać jakoś możesz podczas, ale w ziemi jesteś.
        • piataziuta Re: Wrzeszczeć mi się chce 23.09.25, 10:43
          > wykopać dół i się w nim położyć...?

          Tak.
          Ale wczoraj okazało się, że zwykłe zakopanie w kołderkę wystarczy.
          Zamiast pójść na siłkę, wróciłam do domu i położyłam się "tylko na chwilę" i nie podniosłam przez kolejne trzy godziny. Ciężkie to było doświadczenie, zwłaszcza, że po tych trzech godzinach dalej nie chciało mi się podnieść, ale nikt za mnie treningu i roboty nie zrobi.
          Niemniej, dzisiaj mam jakoś większy komfort życia.
          Szkoda, że dzisiaj nie będzie powtórki.



          > a wiesz, że niewidzialne macki rynku już wyczuły, że ludzie miewają taką chęć,
          > i serio trafiłam na biznesik, który oferuje takie "doświadczenie" za opłatą?
          >
          > zakopują, czuwają przy tobie, a potem odkopują. oddychać jakoś możesz podczas,
          > ale w ziemi jesteś.

          Ojp, co za czasy...🤣
          W dooopach się ludziom przewraca.
    • princesswhitewolf Re: Wrzeszczeć mi się chce 22.09.25, 23:08
      Nie mam. Nie chcialoby mi sie nawet jak jestem wsciekla.
    • aurora20 Re: Wrzeszczeć mi się chce 23.09.25, 00:52
      menopauza
      • princesswhitewolf Re: Wrzeszczeć mi się chce 23.09.25, 00:54
        Wyobrazasz sobie jakby wszystkie kobiety ok 50tki lazily i sie darly? No wez
        • aurora20 Re: Wrzeszczeć mi się chce 23.09.25, 01:14
          ataki nie maja przeciez w jednym momencie.


          jedna dopadna o 1:34 a druga o 17: 35 .... tak jak sie tam nieodpowiednio estrogen wywali sad... Life sad
          • princesswhitewolf Re: Wrzeszczeć mi się chce 23.09.25, 01:18
            No tak ale jak statystycznie sie spotkaja i zaczna razem wrzeszczec haha

            Np taka to wie ze to trzeba w domu: www.instagram.com/reel/DM53PAUNPDg/?igsh=MXRwcGx5bTZqenZoYQ==

            A snejkowa to tak robi: www.instagram.com/reel/DORi9hCjFJV/?igsh=MTJhbnJxOWRvNTFwaQ==

            I gitez
    • pupu111 Re: Wrzeszczeć mi się chce 23.09.25, 03:46
      Chyba to dosc normalne, kojarze taka scenę z filmu Speak No evil z 2022, gdzie jeden facet uczy drugiego jak wyładowac emocje
    • mirkad Re: Wrzeszczeć mi się chce 23.09.25, 09:27
      Ja miałam tak wczoraj. Dosłownie jakby coś chciało z tym krzykiem ze mnie wyleźć
    • klaramara33 Re: Wrzeszczeć mi się chce 23.09.25, 11:54
      Też tak mam, mam ochotę ostro się rozłądować. W pracy pewna osoba tak mnie wk...,że odchodzę z projektu od pażdzernika bo nie idzie z nią wspólpracować normlanie, toksyczny typ, wnerwiający,że mnie k.....bierze ostatnio codziennnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka