Dodaj do ulubionych

Plaski tetmos obiadowy

13.10.25, 17:52
Pilnie poszukuję. Mozecie cos polecic? Cena nie jest istotna, byleby dobrze trzymał temperaturę i byl szczelny (to akurat bardzo ważne).
Obserwuj wątek
    • grey_delphinum Re: Plaski tetmos obiadowy 13.10.25, 20:34
      Oczywiście termos.

      Nikt nie moze polecić takiego termosu?
      Syn wyraził chęć zabierania obiadu na uczelnię (sa takie dni, ze nawet nie ma kiedy kupić i zjeść na miejscu), ale koniecznie zalezy mu na bardziej plaskim, bo glownie będzie jadl roznego rodzaju wrapy, nalesniki itp.

      Moze jednak ktoś coś?
      • jkl13 Re: Plaski tetmos obiadowy 13.10.25, 20:39
        Syn miał esbit. Z szerokim otworem, ale jednak tuba, a nie płaska miska.
        I polecę po ematkowemu - syn student i matka mu szuka termosu? Niech sam sobie poszuka albo popyta kolegów.
        I znowu po ematkowemu - do wraków i naleśnikow chce termos? Niech sobie kebaba kupi na ciepło, a nalesniki zje z twarogiem, a nie wydziwia z termosem wink
        • grey_delphinum Re: Plaski tetmos obiadowy 13.10.25, 20:45
          jkl13 napisała:

          > Syn miał esbit. Z szerokim otworem, ale jednak tuba, a nie płaska miska.
          > I polecę po ematkowemu - syn student i matka mu szuka termosu? Niech sam sobie
          > poszuka albo popyta kolegów.
          > I znowu po ematkowemu - do wraków i naleśnikow chce termos? Niech sobie kebaba
          > kupi na ciepło, a nalesniki zje z twarogiem, a nie wydziwia z termosem wink


          Popatrzę na esbit, dziękuję.
          • jkl13 Re: Plaski tetmos obiadowy 13.10.25, 21:06
            Podstawowe wymagania spełnia- nie cieknie (a syn rzucał torbą, zwłaszcza w dni treningowe) oraz bardzo długo trzyma ciepło,nawet na mrozie.
        • kocynder Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 16:49
          Wiem, że literówka, ale wraki w termosie mnie rozbawiły. Przez moment miałam wizję takiego modelu w butelce... big_grin
        • awf-33 Re: Plaski tetmos obiadowy 15.10.25, 16:16
          jkl13 napisała:

          > Niech sobie kebaba
          > kupi na ciepło,


          Co Ty za szkodliwe rady dajesz. Kebabem ma się żywić? Błagam, ani zdrowe ani ekonomiczne.


          • jasnoklarowna Re: Plaski tetmos obiadowy 16.10.25, 14:30
            Tak obok tematu trochę, bo każdy jada co tam uważa.
            Ale z wszystkich fast foodów to chyba kebab akurat najzdrowszy.
            Nie jest smażony w głębokim tłuszczu, mięsa nie tak znowu dużo, spory dodatek warzyw.
            Sosy mogą być kaloryczne, ale też nie tak bardzo, bo zazwyczaj niemajonezowe. Jeszcze jak w cienkiej picie zamiast grubej bułce czy z tłustymi frytami, to ja za niezdrowy nie uważam. Nie żeby na co dzień się żywić, ale chyba nie jest najgorszy.
            • kobietazpolnocy Re: Plaski tetmos obiadowy 16.10.25, 18:03
              jasnoklarowna napisała:

              > Tak obok tematu trochę, bo każdy jada co tam uważa.
              > Ale z wszystkich fast foodów to chyba kebab akurat najzdrowszy.
              > Nie jest smażony w głębokim tłuszczu, mięsa nie tak znowu dużo, spory dodatek w
              > arzyw.

              Ja bym powiedziała że to zdrowszy i sytniejszy posiłek od naleśnika. Jasne, można przesadzić z dressingami i wielkością, ale ogólnie to nie jest taki zły wybór.
      • malia Re: Plaski tetmos obiadowy 13.10.25, 20:49
        jak kupowałam ponad rok temu w sklepie z agd, składał się z dwóch części , głębszej i bardziej płaskiej, można było zabrać dwie części, albo każdą z osobna. Było kilka takich termosów do wyboru, różnych rodzajów, firmy niestety nie znam, termos odjechał, ale może zobacz stacjonarnie w takich sklepach
        • grey_delphinum Re: Plaski tetmos obiadowy 13.10.25, 20:55
          Ok, rozejrzę się po sklepach . Dzięki 😊
      • mysiulek08 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 03:08
        konkretnego nie polece, ale szukaj stalowego, plastikowe nie dosc,ze slabo trzymaja cieplo, to 'lapia' zapachy i sie odbarwiaja
        idealny byl szklany ale nie byl płaski
        • mysiulek08 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 03:18
          natomiast z takich klasycznych szerokich tub (zupa/owsianka,/jednogarnowce/sosy itp) to stanley ,- trzyma 24h
          • chicarica Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 11:31
            Zdecydowanie zamiast stanley wspierającego trumpa polecam yeti, które nie dość że trumpa nie wspiera, to jeszcze jest moim zdaniem lepszej jakości.
            • mysiulek08 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 14:23
              🤦‍♀️
              idac tym tropem, to wg ciebie, musimy tez robote rzucic i wyplat odmawiac, bo trump rzadzi ameryka ???? czy to, ze szef jest demokrata to okolicznosc lagodzaca i laskawie pozwolisz pracowac?
              • szarmszejk123 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 14:45
                Rzuć i wyjedź w Bieszczady:p
                • mysiulek08 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 16:37
                  nie bedzie mnie stac na bieszczady tongue_out
              • black.emma Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 14:53
                mysiulek08 napisała:

                > 🤦‍♀️
                > czy to, ze szef jest demokrata to okolicznosc lagodza
                > ca i laskawie pozwolisz pracowac?

                Wtedy możesz pracować ale za darmo.
              • chicarica Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 15:30
                Bez przesady, ale jak mam wybór to wybieram.
                • mysiulek08 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 16:36
                  no wiesz, trzeba byc jednak konsekwentnym
                  • chicarica Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 19:28
                    Niby tak. Ale jak mam wybór pracować albo paść z głodu to wolę pracować. Natomiast jak mam kupić kubek A czy kubek B, to wybiorę ten gdzie firma nie zadeklarowała otwarcie poparcia dla nazistowskiego tyrana.
      • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 10:13
        >Syn wyraził chęć zabierania obiadu na uczelnię

        ????
        matko bosko, to naprawdę student? chłopak? i musi zjeśc domowego nalesnika pomiędzy wykładami?
        też miałam studentów w domu. Jakoś sobie radzili z żarciem sami, bez naleśnika z domu
        Dodatkowo dodam, że nie znam żadnego termosu, który dobrze utrzyma ciepło przez kilka godzin.
        Ja kiedys próbowałam z obiadami. Dla gimnazjalistów. Wrzucałam obiad w termos przed wyjściem do pracy, a oni mieli zjeść po przyjściu ze szkoły. W domu. Niestety, nie utrzymywał ciepła przez te 4-5 godzin, zupełnie sie nie sprawdził.
        Kanapki mu rób. Obiad zje, jak przyjdzie do domu.
        • pade Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 11:10
          Bardzo dobrze, że woli domowe od fast fooda. Brawa mu się za to należą. Po pierwsze dba o odżywianie, po drugie jest oszczędny. Same plusy.
          Nie ma nic dobrego w pasieniu się kanapkami przez cały dzień, bo zajęcia na uczelni mogą trwać do wieczora, wiesz o tym Mava?
          • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 11:24
            >Bardzo dobrze, że woli domowe od fast fooda

            kanapka jest też "domowa"...i nie jest "droższa". Nie wiem, w czym jest gorsza od naleśnika?
            No bardzo cie przepraszam ale nie zapomniałam, kiedy miałam 18-20 lat. Na szczęście!
            I nie, tyle wolnego, ile mają studenci, to w LO pomarzyć można. Moi domowi studenci mieli go zdecydowanie więcej. A studia wymagajace bo np. siedzenie w Labie. Owszem, są zajecia trawjące rożnie, do wieczora ale, w miedzyczasie mozna zjeśc obiad, nawet w domu - bo studia nie są raczej na wsi, do której dojechać trzeba w 5 godz.
            Doprawdy, gdybym nie miała osobistego doswiadczenia to może głosu bym nie zabierała. Ale student, który musi zjeść naleśniczka od mamusi, miedzy wykładami, to jakas abstrakcja
            • szarmszejk123 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 11:28
              Dzizas, przecież nie ty będziesz te naleśniki smażyć to co cię to tak boli???
              • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 11:35
                nie boli mnie absolutnie. Wypowiadam sie w watku, jak wszystkie, w tym ty.
                ja tylko sie dziwię facetowi w wieku 20 lat (nie mamusi smażącej), że musi zjesc nalesniczka od mamusi. Wolno mi? czy nie wolno?
                • szarmszejk123 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 11:53
                  To ja zatem wyrażam zdziwienie twoją reakcją, wolno mi? :p twoje wypowiedzi są bardzo emocjonalne, nie jest to zwykle wyrażenie zdziwienia :p
                  • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:17
                    >nie jest to zwykle wyrażenie zdziwienia

                    a jakie jest 'zwykłe"?
                    oswieć mnie bo chciałabym wiedzieć, na przyszłość, jesli będę chciała napisac jakąś swoją opinię.
                    Nie znam grey ani jej syna, nie mam do niej żadnego emocjanalnego stosunku. Wyrażam opinię nt sytuacji
                    Oczywiście, że moje opinie są jakos tam emocjonalne (są inne? inna to może być instrukcja od szybkowara...)
                    • szarmszejk123 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:21
                      Normalne wyrażenie zdziwienia to byłoby coś w stylu
                      " robisz naleśniki dorosłemu chłopu? Dziwne"

                      A ty napisałaś trzy bardzo krzykliwe posty wyrażające to zdziwienie.
                      • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:26
                        zapamiętam...
                        Przy czym mnie zdziwiło nie tylko to, że robi "nalesniki dorosłemu chłopu" ale takze to, że on sie na godzi i ze lata z termosem po uczelni.
                        To wtedy jak? osobno w 3 zdaniach? razem w jednym a 3 wykrzyniki? czy wykrzykniki to juz nadto emocjonalne?
                        (no widzisz...nie ma letko)
                        • szarmszejk123 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:29
                          No nie ma 😂
                          Słuchaj, ja mieszkam praktycznie nad uniwersytetem, widuje całą masę studentów jedzących obiady w parku obok z takich termosów, więc nie sądzę, żeby to było jakoś wyjątkowo dziwne.
                          No serio, twoje zdziwienie w tym wątku bardzo mnie zdziwiło :p
                          • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:46
                            >twoje zdziwienie w tym wątku bardzo mnie zdziwiło

                            ale ty to w PL obserwujesz? nie wiem bo cię nie śledzę, jak wiekszosc ematek to robi.
                            Ja nie bardzo sobie wyobrazam, jaka jest wyższosć ugotowania samodzielnie "czegos tam" i wrzucenia do termosu, nad ugotowaniem "czegos tam" samodzielnie i zjedzenie w domu? może teraz taka moda jest, wśród studentów?
                            Jak powtarzam, z moich obserwacji wynika, że studenci mają więcej czasu niz uczniowie LO. Którzy to uczniowie LO są w stanie zjeśc obiad w domu a już studzenci absolutnie NIE!
                            Przy czym są to obserwacje z Polski, wyraźnie zazanaczam
                            • mocca25 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:50
                              Ja obserwuję z Warszawywink

                              Uprzejmie informuję, że studenci mają więcej okienek niż licealiści. W tychże okienkach (1-2-3 itd godzinnych mogą sobie zjeść). W poniedziałek moga być kanapaki, ww wtorek zupa, a w środę naleśniki.

                              Ale może mieszkasz w innej dzielnicywink
                              • piataziuta Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 17:41
                                mocca25 napisała:

                                > Ja obserwuję z Warszawywink
                                >
                                > Uprzejmie informuję, że studenci mają więcej okienek niż licealiści. W tychże o
                                > kienkach (1-2-3 itd godzinnych mogą sobie zjeść). W poniedziałek moga być kanap
                                > aki, ww wtorek zupa, a w środę naleśniki.


                                Chyba na podrzędnych studiach.
                                • mocca25 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 17:57
                                  piataziuta napisała:

                                  > Chyba na podrzędnych studiach.


                                  Jakże by inaczej!

                                  p.s. co prawda nie wiem o co chodzi, ale w sumie co za różnicawink

                                  p.s. odzyskałam "e"
                            • szarmszejk123 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:54
                              Skoro mogą i chcą zjesc coś ciepłego i pożywnego zamiast kanapki, to jedzą. Nie ma w tym jakieś filozofii.
                              Wyobraź sobie, że moja ośmiolatka dwa dni w tygodniu, kiedy od razu po szkole ma zajęcia i wraca do domu przed 18 też nosi obiad w termosie, zjada i sobie chwali 🤷
                              W normalne dni je w domu, ale wiem, że są dzieci które termosik z domowym obiadem mają w szkole codziennie ( nie, nie ma stołówki).
                            • pade Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:58
                              mava12 napisała:

                              > >twoje zdziwienie w tym wątku bardzo mnie zdziwiło
                              >
                              > ale ty to w PL obserwujesz? nie wiem bo cię nie śledzę, jak wiekszosc ematek to
                              > robi.
                              > Ja nie bardzo sobie wyobrazam, jaka jest wyższosć ugotowania samodzielnie "czeg
                              > os tam" i wrzucenia do termosu, nad ugotowaniem "czegos tam" samodzielnie i zje
                              > dzenie w domu? może teraz taka moda jest, wśród studentów?
                              > Jak powtarzam, z moich obserwacji wynika, że studenci mają więcej czasu niz ucz
                              > niowie LO. Którzy to uczniowie LO są w stanie zjeśc obiad w domu a już studzenc
                              > i absolutnie NIE!
                              > Przy czym są to obserwacje z Polski, wyraźnie zazanaczam

                              Ale to, że masz takie a nie inne obserwacje nie oznacza, że to jest prawda absolutna.
                              Ja np. przez kilka lat robiłam sobie kanapki do pracy i zastanawiałam się dlaczego ciągle jestem głodna. Dopiero jak zaczęłam brać obiady z domu przestało mi burczeć w brzuchu co dwie godziny.
                              • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 13:17
                                >Ja np. przez kilka lat robiłam sobie kanapki do pracy i zastanawiałam się dlaczego >ciągle jestem głodna.

                                może to "złe kanapki" były...
                                Mnie nie burczało w brzuchu. Robiłam kanapki, brałam banany i inne np. danonki. Co mi sie udało zrobić/złapać z lodówki przed wyjściem do pracy.
                                I nie byłam "głodna" bo pracowałam = nie miałam czasu mysleć o swoim żołądku. A on, szczęśliwie, nie zaprzątał mojej głowy swoim stanem.
                                ps. jestem zdrowa i nie mam nadwagi, mimo kanapek.
                                • szarmszejk123 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 14:54
                                  A bierzesz pod uwagę, że ludzie są różni? Czy musi być tak, jak masz ty i inaczej być nie może?
                                  I żołądek większości ludzi na świecie ma w nosie, że właśnie pracujesz i będzie burczał i tak, jeśli będzie głodny 🤷 dodam, że części z tych burczących ludzi ciężko jest się na głodnego skupić i wydajność im wtedy spada.
                            • freja08 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 14:04
                              mava12 napisała:

                              > Ja nie bardzo sobie wyobrazam, jaka jest wyższosć ugotowania samodzielnie "czegos tam" i wrzucenia do termosu, nad ugotowaniem "czegos tam" samodzielnie i zjedzenie w domu?

                              Taka, że jeśli nie ma cię w domu od rana do późnego popołudnia to możesz zjeść w ciągu dnia obiad. Nie każdy ma ochotę wydawać majątek na stołowanie się na mieście, poza tym w knajpach na uczelni i w pobliżu są zwykle ogromne kolejki, zanim się wystoisz i zamówisz to jest już po przerwie.
                            • pyza-wedrowniczka Re: Plaski tetmos obiadowy 16.10.25, 16:28
                              Może po prostu niektórzy lubią/potrzebują zjeść ciepły posiłek o 13.00, a nie o 18.00/19.00 jak czasami bywa na studiach? Jak sobie przypominam swoje studia, to zdecydowanie kończyłam później niż w liceum, częściej miałam zajęcia 10-18 czy 12-20 niż do południa.
                              • grey_delphinum Re: Plaski tetmos obiadowy 16.10.25, 17:56
                                pyza-wedrowniczka napisała:

                                > Może po prostu niektórzy lubią/potrzebują zjeść ciepły posiłek o 13.00, a nie o
                                > 18.00/19.00 jak czasami bywa na studiach? Jak sobie przypominam swoje studia,
                                > to zdecydowanie kończyłam później niż w liceum, częściej miałam zajęcia 10-18 c
                                > zy 12-20 niż do południa.

                                Zajęcia na uczelni to jedno, ale syn jeszcze kilka razy w tygodniu ma treningi. Wczoraj wrocil o 22.00. Najdluzsza jego przerwa w srody to 45 min., a jeszcze trzeba przemieścić się do innego budynku...
        • jkl13 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 11:11
          Widocznie nie miałaś esbit. Syn bral do szkoły zupę lub gulasz, podgrzewany rano. Zwykle zjadał w porze obiadowej jeszcze mocno ciepły. Czasem zdarzało mu sie nie zjeść, przynosił termos z zawartością po 12 godzinach poza domem (w tym kilka na dworze, także zimą) I jedzenie nadal było ciepłe. Już nie gorące, ale nadal ciepłe.
          • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 11:25
            najwyraźniej nie miałam "esbit" A może, dzieki bogu, że nie miałam esbit.
            Tiaaaa już uwierzę, że po 12 godz. było ciepłe...mów dalej
            • raczek47 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 17:00
              mava12 napisała:


              > Tiaaaa już uwierzę, że po 12 godz. było ciepłe...mów dalej

              Cóż, ja mam termos , który trzyma ciepło 24h, kupiony jeszcze w PRL-u, po moim ojcu.Ma kilkadziesiąt lat i strzegę go jak największego skarbu.Współczesne- kilkanaście godzin trzyma Thermos, ale on nie jest płaski, więc nie polecałam w tym wątku.
              • chicarica Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 19:29
                Dokładnie thermos mam. Trzyma jak złoto.
            • chicarica Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 19:29
              W moim termosie moja kawa potrafi być ciepła po wielu (w sensie 10+) godzinach w -20, więc jestem w stanie uwierzyć że jedzenie też.
        • kubek0802 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 11:30
          mava12 napisała:


          > matko bosko, to naprawdę student? chłopak? i musi zjeśc domowego nalesnika pomi
          > ędzy wykładami?
          > też miałam studentów w domu. Jakoś sobie radzili z żarciem sami, bez naleśnika
          > z domu

          Nie musi a chce. Może radzi sobie doskonale z usmażeniem naleśnika, podgrzaniem i woli zjeść normalny posiłek, a nie żarcie jak twoi studenci. Może nie musi sobie ze wszystkim radzić sam, bo mama zaproponowała pomoc w znalezieniu dobrego termosu. Tyle możliwości. I co ma do tego student? chłopak?
          • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 11:50
            >Może nie musi sobie ze wszystkim radzić sam, bo mama zaproponowała pomoc w znalezieniu dobrego termosu.

            oczywiście, że 20-letni chłop "nie musi radzić sobie sam" bo mamusia poszuka mu termosu.
            Mieszkam w Warszawie, synowie tu studiowali. Jeden informatyke na Politechnice, drugi biotechnologię na UW (=przesiadywał w labie). Zaden nie chciał nalesniczków od mamusi. I zdecydowanie mieli wiecej wolnego czasu niz podczas nauki w LO. Obiady jadali w domu choć niekoniecznie o 15.00 a wtedy, a kiedy do tego domu wrócili.
            Nie wymyslam sobie tylko pisze z doświadczenia.
            Sama, będąc w ich wieku, miałam podobny sposób odzywiania. Jadłam głównie domowe posiłki ale obiad nie musiał być "o 15.00". a wtedy, kiedy do tego domu wróciłam. Moze dzieki temu nie mam dzis nadwagi.
            No i, przepraszam, ale student, który wyciąga sobie naleśniczka od mamuski, z termosu, to dla mnie dosyc zabawne jest. Ale tak, dziwna jestem bo "obiad to ważna sprawa", szczególnie najjpóźniej o 15.00. To logika ematki, która w swoim biurze, leci do pracowej stołówki na obiad, wydawanego od 12.00 do 14.00 (to u mnie). I wtedy w biurze (administracji) pustki i niczego nie załatwisz bo biurowe emamuśki są na obiedzie (jakże ważnym).
            • szarmszejk123 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 11:54
              "Zaden nie chciał nalesniczków od mamusi"

              Może robisz ujowe naleśniki 😆
              • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:06
                zawsze jest takie prawdopodobieństwo.
            • kubek0802 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:12
              mava12 napisała:

              > >
              > Nie wymyslam sobie tylko pisze z doświadczenia.
              >
              Nie mieszkam w Warszawie (po co ta informacja?) i mam syna studenta, który ma mieszkanie w Warszawie i studiuje na UW. Mam rozeznanie ile czasu mogą trwać zajęcia i jak się można, że tak powiem ogarniać jedzeniowo. Syn gotuje sobie sam, i o zgrozo czasem bierze coś ze sobą do termosu. Gdybym mieszkała też w Warszawie to chętnie coś bym do tego termosu zrobiła, ale niestety gotuję gorzej od niego to może by nie chciał.
              • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:19
                >cryingpo co ta informacja?)

                studia i odległosc od uczelni do domu, mozliwości "jedeniowe", po to
              • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:22
                >Mam rozeznanie ile czasu mogą trwać zajęcia i jak się można, że tak powiem ogarniać jedzeniowo.

                i oczywiscie, wierzysz synowi w ciemno, że jest jak mówi, i mówi jak jest.
                Po to m.in. pisałam, że mieszkam w W-wie, ze ja to widziałam, a nie tylko słuchałam relacji. prawdziwych lub nie
                • szarmszejk123 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:24
                  A w jakim celu syn kubka miałby kłamać w takich sprawach?
                  • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:30
                    żeby np. uspokoić mmuske?
                    Ty zawsze wszystko opowiadałaś mamusi, mając 18-20 lat? przypomnij sobie
                    • szarmszejk123 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:34
                      Nie mam doświadczenia, moja zmarła jak miałam lat 11. Może i bym opowiadała a może nie, nie wiem.
                      • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:38
                        czyli, podsumowując, nie wiesz.
                        A tatusia nie było? babci, dziadka? bo to mozna i w tę strone odniesć
                        Czyli, generalnie nie chodzi o "mame" a raczej o dorosłego, który nami sie opiekuje, w danej chwili.
                        Oczywiście, współczuje utraty matki (jesli o to ci chodziło) ale nie targujmy sie o uciazliwosc zycia, teraz akurat (przy tym wątku). Ja tez mogłabym się poskarzyć na los.
                        • szarmszejk123 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:50
                          Cóż, no nie, nie miałam komu mówić lub nie mówić czegokolwiek akurat, no ale nie o tym wątek.
                          Po prostu ( znów!) zdziwiło mnie sugerowanie, że nieznane ci dzieci nieznanych ci osób kłamią w tak błahych sprawach 🤷
                          • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:53
                            > nieznane ci dzieci nieznanych ci osób kłamią w tak błahych sprawach

                            i tu jest clou...
                            Nie kłamią tylko nie mowią wszystkiego. Ot co. Szczególnie właśnie w błahych sprawach jest to "popularne"
                            • mocca25 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:54
                              A twoje dzieci mówiły ci wszystko? A może zapomniały ci powiedzieć coś "o nalesnikach", żeby nie było ci przykro?
                              • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 13:37
                                > A może zapomniały ci powiedzieć coś "o nalesnikach", żeby nie było ci przykro?

                                no raczej nie smażyły sobie nalesników ukradkiem, wynosząc je na uczelnie w termosie.
                                I nie miałabym nic przeciwko temu akurat. Albowiem nienawidze gotowania i całej tej ekwilibrystyki wokół.
                                • elinborg Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 13:48
                                  mava12 napisała:

                                  Albowiem nienawidze gotowania i całej
                                  > tej ekwilibrystyki wokół.


                                  I to jest chyba clou. Dlatego tak reagujesz, bez sensu agresywnie napadasz na forumkę po zwykłym pytaniu.
                                  Wyobraziłaś sobie, że dzieci, twoje dzieci, mogłyby nalesniczka oczekiwać. A Ty musiałabyś smażyć.
                                  Mąż to ten, co makaronu z sosem na obiad nie zje?
                            • szarmszejk123 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:57
                              " i oczywiscie, wierzysz synowi w ciemno, że jest jak mówi, i mówi jak jest

                              No nie, tu wyraźnie sugerujesz, że syn kubka kłamie 🤷
                              • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 13:34
                                >No nie, tu wyraźnie sugerujesz, że syn kubka kłamie

                                bo, oczywiscie, ty nigdy, NIGDY! nie "skłamałaś", ze np. koleżanka świetnie wygląda, choc ma worki pod oczyma a sukienke od czapy. A np ciasto teściowej jest niazjadliwe ale chwalisz, że b. dobre (to tylko przykłady, żeby nie było).
                                Nie udawaj, że nie wiesz w czym rzecz. Nie chodzi mi o sytuację, gdzie mąż nie mówi ci, że właśnie zamordował sąsiadke a twierdzi, że potknęła się na skórce od banana, na wszym podjeździe do garażu.
                                • szarmszejk123 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 13:38
                                  Dzizas kobieto, ja to ja i o sobie się mogę wypowiadać, a sugerowanie obcym ludziom że ich dzieci, których się na oczy nie widziało to kłamcy, to jakby co innego jednak.
                                  • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 14:06
                                    >a sugerowanie obcym ludziom że ich dzieci, których się na oczy nie widziało to kłamcy,

                                    chyba ci na mózg padlo...
                                    jakie KŁAMCY?
                                    Jesli syn powie matce, przez net, że przed chwila zjadł nalesniczki od niej, a właśnie zeżarł fastwood, to KŁAMCY, których trzeba przed sądem postawić, co najmniej?
                                    bo, oczywiście, ty nigdy nie powiedziałaś szefowi/szefowej, że cos zrobili najlepiej i zgadzasz się w 100% choć to jest ewidentne kłamstwo?
                                    Jak ja nie cierpię takiej obłudy i udawania...
                                    Ale, oczywiscie, to ja jestem tu ta zła, bo nie udaję, że czarne jest biale,
                                    Każdy nastolatek, w tym ty i ja, cos tam mówili rodzicom/opiekunom/nauczycielom, co pozwoliło im zachować swój nienaganny obraz/uniknąć kary/stworzyć pozór jakis tam. W twoim przypadku nie było inaczej, chocbys nie wiem jak zaklinała się tu, na forum. I twoje dzieci, obecnie podstawówke, też nie beda inne.
                                    • szarmszejk123 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 14:11
                                      Ty tych ludzi nie znasz! Ani rodziców ani dzieci, dzizas!
                                      Wszyscy kłamią w błahych sprawach może w twojej bańce, bo w mojej nie mają takiej potrzeby 🤷 mogą jeść kebaby bez ukrywania tego faktu.
                                      • danaide2.0 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 16:28
                                        Laska nie umie i nie lubi gotować, przetrwała stołeczny zapieprz na kanapkach i danonkach i jak słyszy, że jakiś synek prosi o naleśniczka, a matka leci go robić i jeszcze kombinuje w jaki najlepszy termosik go wsadzić to jej gula skacze, bo jej dzieci pewnie mają wdrukowane zrobić taką karierę, żeby tylko od matki zwiać jak najdalej.

                                        Też nic nie wiem o mavie i jej dzieciach, ale można sobie srać opiniami, prawda?
                              • thank_you Re: Plaski tetmos obiadowy 15.10.25, 10:44
                                O nie, ona wyraźnie napisała, ze gdyby jej synowi sami sobie usmażyli te naleśniczki, to nie miałaby nic przeciwko temu. Ale ma, gdy jakaś randomowa osoba smaży swoim dzieciom, tylko dlatego, bo jej się nie chciało zadbać o swoje dzieci. Upsi. 😱
                • kubek0802 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:40
                  mava12 napisała:


                  >
                  > i oczywiscie, wierzysz synowi w ciemno,

                  Tu nie ma nic ciemnego. Znam jego plany zajęć, bo o zgrozo podczas idiotycznych rejestracji jakie są na UW często mu towarzyszyłam jak robił to będąc w domu z nami. Znam go na tyle dobrze, że nie musi mnie uspokajać. Wiem co gotuje, bo często wysyła mi zdjęcia. I nie z konieczności a z sympatii piszemy lub rozmawiamy codziennie jak jesteśmy na odległość.
                  • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:50
                    >Znam go na tyle dobrze, że nie musi mnie uspokajać.

                    oszszywiście...i wszystko jasne
        • chicarica Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 11:33
          Nie wiem jak ten syn, ale ja na uczelni miewałam dni że zajęcia były od 7 do 17 czy 18 po kilka razy w tygodniu. Porządny obiad to jest ważna sprawa, na kanapkach to można przebimbać jednorazowo ale długofalowo to nie jest zdrowe odżywianie.
        • grey_delphinum Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 13:14
          mava12 napisała:

          > >Syn wyraził chęć zabierania obiadu na uczelnię
          >
          > ????
          > matko bosko, to naprawdę student? chłopak? i musi zjeśc domowego nalesnika pomi
          > ędzy wykładami?
          > też miałam studentów w domu. Jakoś sobie radzili z żarciem sami, bez naleśnika
          > z domu
          > Dodatkowo dodam, że nie znam żadnego termosu, który dobrze utrzyma ciepło przez
          > kilka godzin.
          > Ja kiedys próbowałam z obiadami. Dla gimnazjalistów. Wrzucałam obiad w termos p
          > rzed wyjściem do pracy, a oni mieli zjeść po przyjściu ze szkoły. W domu. Niest
          > ety, nie utrzymywał ciepła przez te 4-5 godzin, zupełnie sie nie sprawdził.
          > Kanapki mu rób. Obiad zje, jak przyjdzie do domu.

          Błogosławieni ci, którzy, nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w slowa...
        • babcia47 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 17:03
          Jak być złośliwe wa to po całości. Twoim gimnazjalistom musiałaś w termosy jedzenie wkładać? Nie mogli sobie odgrzać? Gdy mąż wyjechał na kilka dni a ja musiałam dłużej zostać w o acy to czekał na mnie swiezutkie obiad. Moi 9 i 11 latek zrobili schabowe z ziemniakami i sałatkami 😛
          • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 17:15
            >Gdy mąż wyjechał na kilka dni a ja musiałam dłużej zostać w o acy to czekał na mnie swiezutkie obiad. Moi 9 i 11 latek zrobili schabowe z ziemniakami i sałatkami

            no ba...
            A jak już być złośliwą po całości - to było pewnie ponad 50 lat temu. I wtedy 9-latkowie nie gotowali. Przynajmniej ja, albowiem obiady jadałam w szkole, jak większosc dzieciaków pracujących mam.
            • danaide2.0 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 17:37
              Trauma szkolnych obiadów mocno wjechała!
            • babcia47 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 17:44
              Nie, to było 30 lat temu i w " naszej" podstawówce nie było wogole świetlicy a tym bardziej stołówki. Co ty i co ja, bo też jadałam w szkole to nie świadczy że tak jest na całym świecie a tym bardziej nie świadczy o tym twoje doświadczenie. Ja umiałam gotować jeszcze wcześniej ale skoro moje dzieci miały takie a nie inne warunki to nie tyle były uczone co nie były " gonione" z kuchni i nauczyły się wcześnie radzić z kucharzeniem. Przy tym mikrofale nie były jeszcze w powszechnym uzytku więc musiały sobie radzić z otwartym ogniem i krajalnicą, bo chleby krojone też weszły później, przynajmniej w moim mieście. Ja byłam młodsza gdy potrafiłam radzić sobie z wiejską kuchnia i rozpalaniem pod nią . Chociaż na co dzień mieszkałam w dużym mieście
              • babcia47 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 18:02
                Ps. Umiałam gotować choć jadałam w stołówce szkolnej! Choć faktycznie nie musiałam ale mnie też nikt nie gonił gdy chciałam się czegoś nauczyć i praktycznie musiałam gotować dopiero na swoim
            • mikams75 Re: Plaski tetmos obiadowy 15.10.25, 09:24
              Te obiady szkolne były tak podłe, że nawet w czasach totalnego kryzysu ich jeść nie chciałam. Wolałam iść do domu, odgrzać zupę, ugotować parówki itp.
        • 3-mamuska Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 17:13
          matko bosko, to naprawdę student? chłopak? i musi zjeśc domowego nalesnika pomiędzy wykładami?
          też miałam studentów w domu. Jakoś sobie radzili z żarciem sami, bez naleśnika z domu

          Nie masz nic do polecenia to moze sie nie odzywaj. Tobie nic do tego co kto komu.
          • babcia47 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 17:49
            A ja sobie brałam z domu to co mąż przygotował w pewnym okresie i wrzucałam do pieca by się odgrzalo. I byłam całkiem dużą panią, nawet już babcią. Zdrowsze od kanapek tym bardziej że pracowałam od północy często do popołudnia bo ciągnęłam dwa etaty
        • lauren6 Re: Plaski tetmos obiadowy 15.10.25, 15:51
          > nie znam żadnego termosu, który dobrze utrzyma ciepło przez kilka godzin.

          W dzisiejszych czasach na uczelniach są pokoje socjalne z mikrofalówkami, w których można podgrzać obiad przyniesiony z domu.

          > musi zjeśc domowego nalesnika pomiędzy wykładami?

          Nie musi, ale chce. Jaki masz z tym problem?
      • maszkaroni Re: Plaski tetmos obiadowy 15.10.25, 15:37
        Naleśnik to złe jedzenie jest. Od naleśników duda rośnie i cukier we krwi się podnosi.
        • kocynder Re: Plaski tetmos obiadowy 15.10.25, 15:45
          No ależ...!
          • bene_gesserit Re: Plaski tetmos obiadowy 16.10.25, 19:38
            Że stroopwaflami to akurat prawda.
            • kocynder Re: Plaski tetmos obiadowy 16.10.25, 19:45
              Zależy ile ich zjesz... suspicious
    • mikams75 Re: Plaski tetmos obiadowy 13.10.25, 21:15
      Ja mam marki thermos. Dobrze trzyma, szczelny ale nie jest płaski, niezbyt wygodnie się z niego je.
    • bazia_morska Re: Plaski tetmos obiadowy 13.10.25, 21:56
      Wrzuć w wyszukiwarkę pojemnik termiczny.
      • grey_delphinum Re: Plaski tetmos obiadowy 13.10.25, 22:31
        Baziu, a ten ze zdjęcia to polecasz, czy przypadkowa fotka?
        • bazia_morska Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 11:31
          Przypadkowa smile
    • arabelax Re: Plaski tetmos obiadowy 13.10.25, 22:13
      a dalej jeździsz po mieście, żeby mu te surówkę znaleźć? 🤪
      • grey_delphinum Re: Plaski tetmos obiadowy 13.10.25, 22:25
        arabelax napisał:

        > a dalej jeździsz po mieście, żeby mu te surówkę znaleźć? 🤪


        Tak, oczywiście.
    • alpepe [...] 14.10.25, 08:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • grey_delphinum Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 08:52
        alpepe napisała:

        > Ale już skończyłaś z podcieraniem go, czy nadal po dwójce wchodzisz i pomagasz?
        >
        Pukasz po dnie od spodu.

        Mam zasadę, wygaszam na forum osoby chamskie i prymitywne. Nie sil się na odpowiedź, juz nie przeczytam.
        • grey_delphinum Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 08:55
          Jesxcxe tylko dopiszę, ze jestes taka tępa, nie zauważyłabyś ironii, nawet jesli kopnęłaby Cię w tyłek.
      • kaki11 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 10:02
        Zawsze mnie zastanawia, jak w związkach czy rodzinach żyją ludzie, dla których zrobienie czegoś (nawet researchu polecajek) dla kogoś bliskiego jest takim dziwactwem, że nawet muszą to po chamsku skomentować. 
        • szarmszejk123 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 10:21
          Też mnie to zastanawia. Ja jestem rodzinnym poszukiwaczem i jak ktoś czegoś z rodziny szuka i nie może znaleźć to pyta mnie a ja zamiast posłać na drzewo, to głupia chętnie pomagam :p czasem nawet wspomagam się ematką:p
          Czasem nawet znajomym tak pomagam, dorosłym ludziom. Ostatnio np. znalazłam koledze podologa przyjmującego w niestandardowych godzinach.
          • hosta_73 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 10:44
            Ja jestem rodzinnym poszukiwaczem

            I ja! Mam najwięcej cierpliwości do czytania opinii, szukania najlepszych cen itp. Reszta wejdzie w pierwszy lepszy produkt i kupuje.
            • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 11:07
              >Reszta wejdzie w pierwszy lepszy produkt i kupuje.


              to chyba w twoim świecie pt. jestem najlepsiejsza...
              • hosta_73 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 13:53
                mava12 napisała:

                > to chyba w twoim świecie pt. jestem najlepsiejsza...

                Nie zrozumiałaś. Pisząc "reszta" miałam na myśli moich bliskich, nie ciebie.
            • szarmszejk123 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 11:21
              U mnie to nie dotyczy tylko zakupów, ale często jakichś usług czy niestandardowych zachcianek :p ja to lubię, nie jest to dla mnie problemem i nie wiem dlaczego miałabym niby odmawiać.
              • dekoderka [...] 14.10.25, 12:21
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • szarmszejk123 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:22
                  Jak się pracuje to czasem też jest nudno :p
              • kaki11 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:37
                To ja zazdroszczę waszym znajomym. Poszukiwanie i porównywanie to moja najmniej ulubiona część zakupów 😂 to co mogę (a już całkiem, całą elektronikę i pojazdy) zlecam mężowi 😀
                • mocca25 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:42
                  kaki11 napisał(a):

                  > To ja zazdroszczę waszym znajomym. Poszukiwanie i porównywanie to moja najmniej
                  > ulubiona część zakupów 😂 to co mogę (a już całkiem, całą elektronikę i pojazd
                  > y) zlecam mężowi 😀


                  Dodam - ja dostaję skrzydeł energii jak ktoś mi mówi "nie ma" "nie istnieje" "niedasię". Nie lubię łatwiznybig_grin. Pod warunkiem, że nie jest to elektronika ani agd - wtedy ja jestem "prosiakiem"
          • pade Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 13:13
            Ja też jestem poszukiwaczkąsmile Za co nie raz mi się tu oberwało. I straszono mnie totalnym udupieniem dzieci. Jakoś nic się nie sprawdziło, dziwne...smile
            • danaide2.0 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 16:31
              A ja wchodzę do TK Maxxa, tam jest przegląd bieżących trendów wszystkiego.
              No nie widuję płaskich termosów, nawet od mojego ulubionego Thermosa, ale dawno nie zachodziłam i może nie na tę półkę spojrzałam.
          • kocynder Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 17:13
            Zazdroszczę twoim bliskim... Ja w szukaniu jestem beznadziejna.
            Acz na "polecjakach" ematki można się przejechać - ja tak miałam z np kubkiem termicznym. Nabyłam reklamowany na emamie Contigo i kompletna porażka! Temperaturę trzyma może godzinę, dość szybko zaczął przeciekać (przy nakrętce) - nie można go np nosić w torebce, bo jest ryzyko zalania, kawa z niego ma taki "metaliczny" posmak - a (no, ale to już nie kwestia firmy a całkowicie indywidualna) jest dla mnie za szeroki i przez to niewygodny w "uchwycie".
            • malia Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 18:15
              o, mam to samo, zachęcona opiniami ematki kupiłam contigo i nieee, po godzinie kawa ciepława, potem lekko letnia, pije się niewygodnie, bo kubek trzeba mocno przechylić
              • grey_delphinum Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 18:41
                malia napisała:

                > o, mam to samo, zachęcona opiniami ematki kupiłam contigo i nieee, po godzinie
                > kawa ciepława, potem lekko letnia, pije się niewygodnie, bo kubek trzeba mocno
                > przechylić

                Kurcze, mam dwa kubki contigo. Oba świetne - bardzo dlugo trzymają ciepło i wygodnie się z nich pije. Moze masz jakiś felerny...
                • malia Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 19:38
                  nie wiem, moze, taki model mam https://prod-api.mediaexpert.pl/api/images/gallery_500_500/thumbnails/images/54/5419268/Kubek-termiczny-CONTIGO-Byron-Czarny-Front.jpg
                  • kocynder Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 20:47
                    Też mam dokładnie ten, tylko granatowy.
                  • grey_delphinum Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 21:49
                    malia napisała:

                    > nie wiem, moze, taki model mam https://prod-api.mediaexpert.pl/api/images
> /gallery_500_500/thumbnails/images/54/5419268/Kubek-termiczny-CONTIGO-Byron-Cza
> rny-Front.jpg

                    Mam wlasnie taki i wszystko z nim ok. W pracy otwieram na chwilę górę, bo nawet po kilku godzinach potrafię sie oparzyć zbyt ciepłą kawą.
                • fortalesa Re: Plaski tetmos obiadowy 15.10.25, 09:28
                  U mnie cała rodzina ma Contigo - dzieciaki biorą herbatę do szkoły - jak im zamknę w kubku taką gorącą to narzekają że do końca lekcji (6-7 godzin) nie są w stanie się napić bo za ciepła.
                  • kocynder Re: Plaski tetmos obiadowy 15.10.25, 15:22
                    Widać ja i Malia trafiłyśmy na jakieś felerne.
          • pyza-wedrowniczka Re: Plaski tetmos obiadowy 16.10.25, 16:36
            Mnie też. Ja za to mam odwrotnie - nie cierpię robić zakupów sprzętowych, nie znam się, nie mam cierpliwości i mąż też nie jest fanem. Dlatego wszystek sprzęt do nas do mieszkania pomaga nam wybierać mój tata. Jak miałam kupić pralkę, laptopa czy nawet oczyszczacz powietrza, to poprosiłam tatę, żeby mi znalazł i podesłał który. Mam 40 lat i tak, proszę rodziców o pomoc, skoro oni coś lubią, a ja nie.
            W zamian upiekę mamie ciasto jak zaprasza koleżanki. Pewnie, mogłaby sama, ale nie umie tak fajnie.
        • kubek0802 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 10:35
          kaki11 napisał(a):

          > Zawsze mnie zastanawia, jak w związkach czy rodzinach żyją ludzie, dla których
          > zrobienie czegoś (nawet researchu polecajek) dla kogoś bliskiego jest takim dzi
          > wactwem, że nawet muszą to po chamsku skomentować. 

          Dotyczy to zwłaszcza dorosłych lub prawie dorosłych dzieci. Jeszcze mąż/partner czy koleżanka przejdzie, ale dziecko absolutnie.
        • mandre_polo Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 18:06
          kaki11 napisał(a):

          > Zawsze mnie zastanawia, jak w związkach czy rodzinach żyją ludzie, dla których
          > zrobienie czegoś (nawet researchu polecajek) dla kogoś bliskiego jest takim dzi
          > wactwem, że nawet muszą to po chamsku skomentować. 


          Również
        • bene_gesserit Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 19:05
          kaki11 napisał(a):

          > Zawsze mnie zastanawia, jak w związkach czy rodzinach żyją ludzie, dla których
          > zrobienie czegoś (nawet researchu polecajek) dla kogoś bliskiego jest takim dzi
          > wactwem, że nawet muszą to po chamsku skomentować. 

          Mnie raczej zastanawia motywacja.
          Zwykle pojawia mi się takie pytanie: "złosc z powodu fatalnego dnia czy fatalnego życia?"
          • danaide2.0 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 19:13
            A mnie ostatnio zastanowił pojazd po foremce, która cierpi, bo dziecko wyjeżdża na studia, wyprowadza czy coś takiego. Trzeba pisklakowi pozwolić wyfrunąć z gniazda, ale to boli.

            Część forumek reagowała tak, jakby usamodzielnienie się dziecka po tych 18-20 latach było wystawieniem nielubianej kanapy od babci, którą trzeba trzymać, żeby babci nie było przykro. Czego się maże?
            • bene_gesserit Re: Plaski tetmos obiadowy 15.10.25, 15:14
              Całkiem możliwe, że w ten sposób rozprawialy się z własnym lękiem przed pustym gniazdem albo żalem w już pustym gnieździe. Że sobie poleca po kimś, komu markotnie i boi się nowego życia, same się w ten sposób przywołując do porządku.

              Ci, oczywiście, w żaden sposób nie usprawiedliwia chamstwa i brutalności
        • anek-dotka Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 19:07
          Nie żyją w związkach, ani rodzinach. Jeśli już, to krótkotrwale, to się szybko rozpada.
      • pade Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 11:18
        Alpepe, idź na boks, albo na jakikolwiek fitness i tam się wyżyj. Albo na swoich córkach, skoro musisz koniecznie na ludziach.
        • danaide2.0 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 16:32
          Kurczę, a ja klasycznie - nawet nie wiedziałam, że jakaś Grey ma jakiegoś syna. Po co mi takie dane?
          • mandre_polo Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 18:05
            danaide2.0 napisała:

            > Kurczę, a ja klasycznie - nawet nie wiedziałam, że jakaś Grey ma jakiegoś syna.
            > Po co mi takie dane?


            O bolało jak się okłada. Trzeba umieć w agresję
            • danaide2.0 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 18:57
              mandre_polo napisał(a):

              > danaide2.0 napisała:
              >
              > > Kurczę, a ja klasycznie - nawet nie wiedziałam, że jakaś Grey ma jakiegoś
              > syna.
              > > Po co mi takie dane?
              >
              >
              > O bolało jak się okłada. Trzeba umieć w agresję

              [Zgodnie z sugestiami, by cytować. Przepraszam za długi cytat, ale kontekst jest ważny - bo jakby kompletnie mi umyka. Za to teraz moja odpowiedź będzie krótka]

              Że que?
          • pade Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 18:40
            danaide2.0 napisała:

            > Kurczę, a ja klasycznie - nawet nie wiedziałam, że jakaś Grey ma jakiegoś syna.
            > Po co mi takie dane?

            Danaide, Alpepe tyle razy pisała o swoich córkach, że musiałabym mieć sklerozę, żeby o tym zapomnieć.
            • danaide2.0 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 18:55
              Alpepe to ja teraz kojarzę głównie z niezrobionego przeglądu kominowego.

              Może kiedyś pisała? Od paru lat wszyscy tu mocno się pilnują. A poza tym zgodnie z wątkiem, o tym co nas wkurza w forum - nie zakładaj, że byłam akurat w tych samych wątkach, czytałam te same wpisy oraz zapamiętałam te same informacje.

              A w ogóle to dzieci alpepe mój mózg traktuje jako nieistotne dane. Żeby chociaż w jakiejś anegdocie, jak ta o płocie wystąpiły, a tak...
        • afro.ninja Re: Plaski tetmos obiadowy 15.10.25, 18:38
          Alpepe sana skacze nad córkami. Wielokrotnie o tym pisała przyganiał kocioł...
    • bei Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 08:36
      Mój syn korzysta z takiego, lub podobnego- podgrzewany -zasilanie na USB

      www.amazon.pl/Faitron-elektryczne-podgrzewania-nierdzewnej-transportowa/dp/B0B3JHPG73/ref=asc_df_B0B3JHPG73?mcid=f0cf4dea69923cea977ff411bf06b4fe&tag=plshogostdde-21&linkCode=df0&hvadid=719734598381&hvpos=&hvnetw=g&hvrand=14789066189085116333&hvpone=&hvptwo=&hvqmt=&hvdev=c&hvdvcmdl=&hvlocint=&hvlocphy=1011519&hvtargid=pla-1687431424061&language=pl_PL&gad_source=1&th=1

      Kupił sobie na Allegro
      • bei Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 08:39
        Tu masz wybór. Ten syna jest jednokomorowy, ale ma go na uczelńi, więc nie mam jak sprawdzić firmy. www.taniomania.pl/s/?search=elektryczny+lunchbox&se=0NgQ0yy1LY21XOym1QJboFrl7Aetdjul&gclid=CjwKCAjwxrLHBhA2EiwAu9EdMwg-4YWquLjphIAWHsQDspmu84bhv7eSYvxkgWSjuCb2WwI0fnxi3RoCqy4QAvD_BwE
        • grey_delphinum Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 08:54
          Bei, bardzo dziękuję 😊
          • grey_delphinum Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 09:04
            Bei, świetne te pojemniki, ale bardzo duzy wybór...
            Gdybys mogła w wolnej chwili sprawdzic firmę pojemnika Twojego syna, bylabym bardzo wdzięczna (bo rozumiem, ze jakosc jest ok i syn jest zadowolony?).
        • raczek47 Re: Plaski tetmos obiadowy 15.10.25, 05:44
          Bei, czy on się szybko nagrzewa? Kiedyś miałam, ale dziad w samochodzie potrzebował 2h, żeby ledwo do ciepłego podgrzać i wywaliłam.
        • mikams75 Re: Plaski tetmos obiadowy 15.10.25, 09:32
          Pomysł fajny ale to są wielkie pudła i to jest duży minus jak trzeba mieć ze sobą jeszcze jakieś materiały, laptopa, może i rzeczy na sport itp.
    • kaki11 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 10:13
      To będzie raczej anty polecajka, bo doradzić niestety nic nie mogę, ale przynajmniej będziesz wiedzieć czego unikać. Mój mąż kupił do pracy taki jak ten ze zdjęcia i szczelny to on absolutnie nie jest. O ile ryz z warzywami tam zaniesie, o tyle jakieś leczo czy coś to absolutnie odpada. 
      • kaki11 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 10:14
        Sorry, zdjęcie mi się nie dodaje. allegro.pl/oferta/termos-obiadowy-stalowy-cosmos-700-ml-17871425126
        • grey_delphinum Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 18:42
          Ok, dziękuję, to wazna informacja.
    • dekoderka [...] 14.10.25, 11:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • grey_delphinum Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 13:17
        dekoderka napisała:

        > Studiowanie i mieszkanie w domu z nadopiekuńczą mamusią to porażka i robienie z
        > młodego człowieka kaleki.
        >
        Spokojnie, juz za kilka miesiecy wyfrunie do wlasnego mieszkania.
      • malia Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 18:18
        z kogo ma kaleka wyrosnąć, to wyrośnie, tu nie ma znaczenia czy cię matka wcześnie z domu wygoniła i nie robiła obiadów
      • szare_kolory Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 18:25
        dekoderka napisała:

        > Studiowanie i mieszkanie w domu z nadopiekuńczą mamusią to porażka i robienie z młodego człowieka kaleki.

        A na podstawie tego wątku wnosisz to po czym?
    • mocca25 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:11
      Płaskiego nie polecę, ale wypowiem się na temat temperatury. Mam z IKEI, jak rano wleję gorąca zupę to w porze lunchu jest za gorąca i muszę czekać aż ostygnie

      1) Uwielbiam karmic, dorosłych też. To są bardzo samodzielni doroślismile
      2) Też jestem okolicznym "znajdywaczem" jak ktoś pisał. I też czasami dorośli ludzie korzystają z mojego "talentu"
      3) żal mi ludzi, którzy tak traktują bliskich - nie zrobię/nie dam ci nic bo dorosły jesteś. Wzasadzie to tych ich bliskich mi zal. To głupota mieszanie tego z samodzielnością.
      • kropkaa Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 13:24
        Pamiętam jak pewne dziewczę z pracy dziwiło się, że dzieciom kanapki robię do szkoły.
        Sama pochodzi z rodziny bardzo przemocowej, czasem (sama opowiadała przy innej okazji) ojciec tak ją bił, że mało nie zabił.
        Od tamtej pory biorę dużą poprawkę na durne komentarze.
      • grey_delphinum Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 17:29
        Mocca, chodzi Ci o ten stalowy z czarną zakrętką?
        • mocca25 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 17:40
          o ten www.ikea.com/pl/pl/p/efterfragad-termos-na-zywnosc-stal-nierdz-40288354/

          bardzo go lubi... (tu miała być lit..ra, któr...j klawisz mi si... zaciął)
          • grey_delphinum Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 18:43
            Moja córka ma taki, tez zadowolona, ale syn wolalby prostokątny.
    • mocca25 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 12:32
      mava, nie pierwszy raz atakujesz forumki za to, że zyją inaczej niż ty, nikogo przy tym nie krzywdząc. Traktujesz swój model życia jako jedyny obowiązujący.

      I chyba jednak lepiej zrobić te naleśniki studentowi niż uczyć studenta od dziecka takiego spojrzenia na świat jak twoje.
      • pade Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 13:02
        mocca25 napisała:

        > mava, nie pierwszy raz atakujesz forumki za to, że zyją inaczej niż ty, nikogo
        > przy tym nie krzywdząc. Traktujesz swój model życia jako jedyny obowiązujący.
        >
        > I chyba jednak lepiej zrobić te naleśniki studentowi niż uczyć studenta od dzie
        > cka takiego spojrzenia na świat jak twoje.

        Też to zauważyłam. Strasznie napastliwe są jej posty.
      • malia Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 13:04
        Ja to aż boję się napisać, że zdarzało mi się mężowi jedzenie szykować do pracy🫣. A jak chodzi o domowe posiłki, to córka twierdzi, że sporo osób ma takie na uczelni, jakieś owsianki, sałatki, wrapy.
      • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 13:05
        >mava, nie pierwszy raz atakujesz forumki za to, że zyją inaczej niż ty, nikogo przy tym nie krzywdząc. Traktujesz >swój model życia jako jedyny obowiązujący.

        ????
        wydawało mi sie, że wbrewprzeciwpołoznie. Niech każda żyje jak chce (i najczęściej tak żyją).
        jak patrze na obecny"obowiązujacy" styl życia "forumek" to wierz mi (lub nie) w wielu watkch sie w ogóle nie wypowiadam. Albowiem mam całkowicie inne spojrzenie a nie chce jatki.
        natomiast jeśli gdzieś tylko sie wypowiem to od razu znajduja sie harpie, które mnie "glebują".
        Przecież ja nie nakazuję "jak masz żyć", tym bardziej tego nie egzekwuję.. Jesli wypowiadam to tylko swoją opinię. Co cie tak boli? że mam inne zdanie i mam żyć wg twojego modelu? jedynego słusznego?

        • pade Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 13:11
          Co to za tekst "co Cię boli?", to jest agresywna odzywka. Masz w ogóle tego świadomość?
          Nikt Ciebie tu nie glebuje, nie rób z siebie ofiary. I nie chodzi o odmienne zdanie, masz prawo je mieć.
          Tyle że Twój ton jest totalnie niestrawny. Wszystko na wysokim c, albo napastliwość, albo totalny oburz, albo szydzenie, złośliwości.
          Rozmawiasz z innymi tak, jakbyś musiała na nich wywalić złość, której nie możesz/nie chcesz wywalić na kogoś z Twojego otoczenia.
          I to Twoje zdziwienie nie jest "normalnym" zdziwieniem tylko szyderą.
          • grey_delphinum Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 13:19
            pade napisała:

            > Co to za tekst "co Cię boli?", to jest agresywna odzywka. Masz w ogóle tego świ
            > adomość?
            > Nikt Ciebie tu nie glebuje, nie rób z siebie ofiary. I nie chodzi o odmienne zd
            > anie, masz prawo je mieć.
            > Tyle że Twój ton jest totalnie niestrawny. Wszystko na wysokim c, albo napastli
            > wość, albo totalny oburz, albo szydzenie, złośliwości.
            > Rozmawiasz z innymi tak, jakbyś musiała na nich wywalić złość, której nie możes
            > z/nie chcesz wywalić na kogoś z Twojego otoczenia.
            > I to Twoje zdziwienie nie jest "normalnym" zdziwieniem tylko szyderą.

            W punkt!
            • grey_delphinum Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 13:25
              Swoją drogą, zeby zapytanie o termos obiadowy wywołało tyle negatywnych emocji u niektórych osób...

              Dziękuję natomiast tym wszystkim, którzy wypowiedzieli się merytorycznie i ze zrozumieniem, że 19 - latek ma slabe rozeznanie w kwestii termosow i muszę mu cos podpowiedzieć.



              • kubek0802 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 14:19
                grey_delphinum napisał(a):

                > Swoją drogą, zeby zapytanie o termos obiadowy wywołało tyle negatywnych emocji
                > u niektórych osób...
                >
                >
                Aż mi się przypomniało jak jakieś 4 lata temu zapytałam Warszawianek o sensowny parking w okolicach UW gdy syn był na pierwszym roku i akurat jechał z naszego domu, a nie swojego mieszkania w Warszawie na zajęcia autem. Oprócz sensownych podpowiedzi dostałam dogłębną analizę rodzinną a to, że niesamodzielny było lightowe w zasadzie.
              • black.emma Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 15:05
                grey_delphinum napisał(a
                ze z
                > rozumieniem, że 19 - latek ma slabe rozeznanie w kwestii termosow i muszę mu co
                > s podpowiedzieć.
                >
                Co ciekawe, gdyby ten post napisała 50-letnia ematka ze słabym rozeznaniem w kwestii termosów, to by była przyjęta ze zrozumieniem 😆
          • mava12 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 13:26
            agresywna????
            agresywne to jest np. "wyrwać chwasta", ale "co cie boli"?
            Nie, naprawdę. faktycznie już pora odejśc z tego forum.

            >jakbyś musiała na nich wywalić złość, której nie możesz/nie chcesz wywalić na kogoś z Twojego otoczenia.

            to już naprawdę jest śmieszne...jakieś amatorki-psychoanalityczki.
            Kiedyś, i to było "100 lat" temu, kolega powiedział mi, że moim podstawowym błędem jest to, że myślę logicznie.
            Mój mąż powtarza mi to co chwile.
            Dobra..tłuczcie same, miedzy sobą, emamuski. Siedziałam tu od ponad 20 lat, kiedy moje dzieciaki były małe, ale teraz to naprawdę...albo dla sfustrowanych emigrantek, albo dla "grażyn', albo dla innych tworów współczesnej tzw. społeczności.
            mam dośc.
            • pursuedbyabear Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 13:40
              Może i myślisz logicznie, ale myśli wyrażasz w sposób agresywny i nieprzyjemny. To było tylko niewinne pytanie o termos. Co cię w nim tak ubodło?...
            • szarmszejk123 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 13:46
              Myśleć, to możesz logicznie, ale sposób wyrażania tych myśli masz kiepski jednak.
            • black.emma Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 15:24
              O rany! To tylko termos, oddychaj 😆
            • danaide2.0 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 16:35
              Co jest nielogicznego w szukaniu termosu do naleśnika?
              Przecież Grey nie szuka naleśnika do termosu.
              • grey_delphinum Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 17:30
                danaide2.0 napisała:

                > Co jest nielogicznego w szukaniu termosu do naleśnika?
                > Przecież Grey nie szuka naleśnika do termosu.

                Uśmiałam się 😊
            • astomi25 Re: Plaski tetmos obiadowy 15.10.25, 07:00
              Chyba najbardziej sfrustrowana to jestes ty mava.
              Czepiasz sie i szydzisz.
              Ja robie obiad i mezowi i corce ktora jest mocno dorosla. Ba! Moja mama czesto mnie do fryzjera umawia,a zblizam sie do 50 tki.

              Co cie do cho.lery obchodzi kto i jak zyje? Pilnuj swojej rodziny i nosa.
            • bene_gesserit Re: Plaski tetmos obiadowy 15.10.25, 08:29
              mava12 napisała:

              > agresywna????
              > agresywne to jest np. "wyrwać chwasta", ale "co cie boli"?
              > Nie, naprawdę. faktycznie już pora odejśc z tego forum
              ...

              Wycięłam całą resztę tej nader niezyczliwej, agresywnej i miejscami zwyczajnie niegrzecznej wypowiedzi

              Moim zdaniem powinnaś przyjrzeć się sobie. Zwłaszcza, jeśli tak samo funkcjonujesz w realu. Ale nawet jeśli poza netem przestrzegasz reguł i jesteś asertywna, powinnaś przyjrzeć się temu, co z ciebie wychodzi tutaj. Coś dziwnego.
            • 35wcieniu Re: Plaski tetmos obiadowy 15.10.25, 09:10
              Nie, naprawdę. faktycznie już pora odejśc z tego forum.


              No i masz. Teraz to już wiadomo że zwielokrotni częstotliwość "wystąpień". Klasyka, im głośniej obwieszczają odejście, tym szybciej wracają. Co obstawiamy? Klasyczne "na złość wam nie odejdę i będę bierdolić jak potłuczona po kres mych dni"?

              Termosy mnie nie interesują i nic o nich nie wiem, ale jak zobaczyłam liczbę odpowiedzi to już byłam pewna ze warto. Jezu Chryste, skandal, dramat, pora umierać, ktoś chce zabrać obiad na uczelnię.
        • freja08 Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 14:11
          mava12 napisała:


          > Przecież ja nie nakazuję "jak masz żyć", tym bardziej tego nie egzekwuję..

          To dlaczego wyżej obśmiewasz studenta za to, że bierze naleśniki na uczelnie, a jego matce zalecasz zrobienie mu kanapek?
      • kropkaa Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 13:26
        Jej ton to czysta agresja ukryta pod pozorami zdziwienia.
    • arthwen Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 14:59
      O, to ja się przytulę do wątku, bo nie udało mi się znaleźć takiego, który spełniałby oba warunki. Ba, nawet warunku: szczelny i płaski (tyle, że potrzebowałam takiego naprawdę płaskiego, maksimum 5 cm)
      • niemcyy Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 15:19
        Gdzie w tych max. 5 cm miałaby być izolacja?
        • arthwen Re: Plaski tetmos obiadowy 16.10.25, 13:10
          1 cm z każdej strony tongue_out Jak w termosach pionowych, zazwyczaj tyle jest.
    • mandre_polo Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 18:21
      8a.pl/8academy/jaki-termos-obiadowy-wybrac/?srsltid=AfmBOorxRFKV7tF4mgZ26QorWGD1L8a8r7R_05t5hDgQIBfxxHucm0xz

      Tu można poczytać i zobaczyć pojemność. Niestety nie ma płaskich w małym rozmiarze. Może jednak okrągły bez się sprawdzi
      • grey_delphinum Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 18:45
        Zachęcający jest ten esbit, chyba kupię dla siebie...
        • paszczakowna1 Re: Plaski tetmos obiadowy 16.10.25, 13:50
          +1 do esbitów, mamy dwa (0,5 l i 0,75 l) i świetnie trzymają ciepło. Tylko one rzeczywiście są do zup albo eintopfów, więc nie rozwiązują problemu twojego syna. A czy na jego uczelni nie znajdzie się dostępna dla studentów mikrofalówka? Powinien być jakiś pokój socjalny/samorządu studenckiego.

          Te esbity mamy, bo córka chciała na uczelnię i rzeczywiście na początku używała. Ale szybko się okazało, że termosy jednak ważą (niby niewiele, ale jak się nosi laptop, zeszyty i jeszcze na ogół książki, to ma znaczenie), a jej wydział ma świetną infrastrukturę dla studentów i nie ma problemu nie tylko z mikrofalówką, ale też czajnikiem. Zatem przerzuciła się na plastikowe pojemniki.
    • ekstereso Re: Plaski tetmos obiadowy 14.10.25, 20:52
      Team Esbit. Poobijany, stary, a grzeje.
      Co do studentów- moje studentki szły krok dalej w „dziwności”- same sobie gotowały dzień wcześniej do termosówsmile Student, owszem, na wynos nie gotuje. A szkoda.
    • mikams75 Re: Plaski tetmos obiadowy 15.10.25, 09:52
      Jeszcze tylko taka mała uwaga w temacie trzymania temperatury. Dużo zależy, co się wkłada i ile powietrza zostaje. Obawiam się, że taki naleśnik dość szybko ostygnie, może nie będzie zimny ale gorący też nie będzie. Najlepiej temperaturę zachowują potrawy zwarte typu coś z sosem, kaszotto, risotto, leczo, zupy, curry itp. Termos najlepiej zalać wrzątkiem i go zagrzać, wylać wodę i przelać gorące jedzenie. I najlepiej jakby termos był pełen. Cos takiego na mrozie po kilku godzinach będzie nadal gorące. I kształt też nie jest przypadkowy, te tuby na logikę lepiej będą trzymać ciepło niż płaskie.
      • pade Re: Plaski tetmos obiadowy 15.10.25, 20:58
        Dobry patent, dziękismile
    • afro.ninja Re: Plaski tetmos obiadowy 15.10.25, 18:43
      Jak Mariola gotuje tone żarcia córce i chłopakowi, oraz urzadza jej urodziny (!!!), to wszystkie zachwycone. A tu o bitwa o termos.
    • pepsi.only Re: Plaski tetmos obiadowy 15.10.25, 22:43
      Nie potrafię doradzić płaskiego termosu, mam zwykły z Ikea, i używam też plastikowych pudełek
      (dla nas, do pracy. bo dziecię wyfrunięte, nic szykować córce już nie muszę, ale szykowałam, bo chciałam)

      Nie o tym jednak.

      Przeleciałam wzrokiem wątek. Raz w miesiącu na ematce MUSI być dyskusja na temat :
      a czemu nie kanapki i w czym gorsze są kanapki od xyz
      dowolne wstaw, od naleśników przykładowo.

      Piękne! big_grin Ematka nie zawodzi! big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka