Dodaj do ulubionych

Ranna kawka

09.06.24, 19:40
Zauważyłam rano ją na tarasie pietro niżej. Nie umie podlecieć, nie rozklada w pełni skrzydeł. Ma łysy łepek, sterczące piórka. Pilnują jej dwie inne kawki.
Nadal tam jest, w tym mieszkaniu nikogo nie ma (byłam), od zewnątrz to tylko z drabiny strażackiej można by się dostać (2 piętro).

Ekopatrol nie przyjedzie, bo nie może wejść na ten taras bez obecności właścicieli.
Taras od slonecznej strony (poludniowy-zachod).
Zostawiłam w drzwiach kartkę z informacją o ptaku i prośbą o sprawdzenie czy nadal jest i tel do ekopatrolu.
Udało mi się opuścić tam plaski pojemnik z wodą.

I kurcze żal mi stworzenia.
Obserwuj wątek
    • bistian Re: Ranna kawka 09.06.24, 20:09
      Nie ranna, ale pewno podlot. Rodzice się nią zajmą, można podać wodę, ale resztę zostawić naturze.
      • igge Re: Ranna kawka 09.06.24, 20:48
        Tytuł wątku mylacywink
        Już wstawiłam zdjęcie do niedzielnej kawy rano na tarasie. Tiramisu.

        Podloty mnie zawsze bardzo stresują..

        Pełno psów i kotów sąsiadów luzem biega i łowi ptaki sad

        Zawsze mam dylemat czy zostawić... Bo widać, że rodzice pisklaka opiekują się na odległość...
        • marta.graca Re: Ranna kawka 09.06.24, 20:52
          Ostatnio na naszym lokalnym Leśnym pogotowiu pisali, żeby podlotów nie zabierać.
          • anilorak174 Re: Ranna kawka 09.06.24, 20:52
            Ona ma łysy, wydzionany łeb. Podloty jednak mają pióra.
      • anilorak174 Re: Ranna kawka 09.06.24, 20:52
        Ma wydziobane pióra, ewidentnie jest ranna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka