anilorak174
09.06.24, 19:40
Zauważyłam rano ją na tarasie pietro niżej. Nie umie podlecieć, nie rozklada w pełni skrzydeł. Ma łysy łepek, sterczące piórka. Pilnują jej dwie inne kawki.
Nadal tam jest, w tym mieszkaniu nikogo nie ma (byłam), od zewnątrz to tylko z drabiny strażackiej można by się dostać (2 piętro).
Ekopatrol nie przyjedzie, bo nie może wejść na ten taras bez obecności właścicieli.
Taras od slonecznej strony (poludniowy-zachod).
Zostawiłam w drzwiach kartkę z informacją o ptaku i prośbą o sprawdzenie czy nadal jest i tel do ekopatrolu.
Udało mi się opuścić tam plaski pojemnik z wodą.
I kurcze żal mi stworzenia.