Dodaj do ulubionych

Storczykowi na ratunek

23.10.25, 20:39
Dziewczyny, co zrobić z takim kawalerem? Uratowałam go z biura koleżanki (tak, kaktus w tle jest mój, też w nie najlepszej pewnie kondycji, ale to pamiątka po zmarłej koleżance, więc niech trwa). Odciać tę przerośniętą łodygę niczym z "Obcego" czy tam bardziej "Stranger Things"? Na pewno trzeba przesadzić. Za wszelkie porady będę wdzięczna.
Obserwuj wątek
    • mikams75 Re: Storczykowi na ratunek 23.10.25, 20:41
      ucielabym troche od dolu i wkopala glebiej. Ale znawczynia nie jestem.
      • anajustina Re: Storczykowi na ratunek 23.10.25, 20:44
        Ale to jest myśl. Może bez ucinania, ale żeby głębiej go wkopać przy przesadzaniu.
    • heca007 Re: Storczykowi na ratunek 23.10.25, 20:47
      Nie, nic bym nie odcinała. Weź zrób lepsze zdjęcie, może z większej odległości. Kto mu urypał łodygę kwitnącą?! łodygi odrywa się dopiero wtedy kiedy uschną w całości. Nic mu nie odcinaj. Kup dobre podłoże do storczyków, może większą osłonkę i posadź go głębiej. Może on jest z tych z tendencją do uciekania (mam takiego, właśnie robi 4 plan ucieczki tongue_out ). Nic mu nie odcinaj, szczególnie tych szarych pseudo-korzeni (to nie są korzenie). Jak się podłoże ułoży to wstaw go z osłonką na 15 minut do wody. Potem wyjmij, osącz i wstaw do doniczki (takiej bez dziury. I tak nie częściej co tydzień mu rób kąpiel. A najlepiej dopiero teraz kiedy te korzenie podziemne zrobią się tak jasne jak te pędy napowietrzające u góry.
      • heca007 Re: Storczykowi na ratunek 23.10.25, 20:49
        Tylko nie zakopuj go dużo głębiej. Jak patrzę na to zdjęcie to do połowy tej zdrewniałej łodygi.
        • anajustina Re: Storczykowi na ratunek 23.10.25, 22:31
          Łodygi kwitnącej to on według zeznań koleżanki nie ma od paru lat. Biedaczek był na dwa cm w wodzie 😵‍💫.
          • heca007 Re: Storczykowi na ratunek 23.10.25, 22:48
            Nie powinien stać w wodzie. Jeśli coś zgniło to trzeba obciąć ale nic więcej.
            • anajustina Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 06:51
              Docelowo chcę mieć storczyka, który nie straszy wyglądem. Trudno, najwyżej umrze.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Storczykowi na ratunek 23.10.25, 20:51
      Wyjmij z doniczki i zobacz, czy to co jest w doniczce nie jest zgniłe, bo podejrzewam, że będzie raczej do obcięcia, skoro wyżej tyle korzeni wypuścił. Potem wsadź w nowe podłoże do większej doniczki i powinno być dobrze.
      • heca007 Re: Storczykowi na ratunek 23.10.25, 21:01
        To wyżej to nie są korzenie wink
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Storczykowi na ratunek 23.10.25, 22:21
          Dużo gadasz, ale mało wiesz.
          Storczyk nie ma korzeni podziemnych, bo storczyki nie rosną w ziemi.
          • heca007 Re: Storczykowi na ratunek 23.10.25, 22:46
            Oho, znawczyni się znalazła tongue_out Wiem wystarczająco dużo bo od kilkunastu lat mam storczyki i żaden z nich mi nie umarł tongue_out Kwitną bez przerwy. Więc daruj sobie te osobiste wycieczki. Nie należy mu obcinać żadnych pędów ani podziemnych - czyli uwaga piszę dużymi żebyś zrozumiała TYCH, KTÓRE LUDZIE W NASZYM KLIMACIE ZASYPUJĄ PODŁOŻEM DO STORCZYKÓW ani naziemnych.
            • tania.dorada Re: Storczykowi na ratunek 23.10.25, 23:16
              Co, te pokręcone zielone? A co to jest jak nie korzenie?
              • heca007 Re: Storczykowi na ratunek 23.10.25, 23:22
                To korzenie ale powietrzne wink Ich, dopóki nie są zgniłe lub uszkodzone nie należy obcinać. W ogóle nie należy obcinać storczykom niczego co nie jest zgniłe lub uschnięte wink Tych powietrznych nie powinno się też zasypywać podłożem do storczyków.
                • tania.dorada Re: Storczykowi na ratunek 23.10.25, 23:41
                  No, czyli korzenie. Wszystkie są przecież takie same.
                  • heca007 Re: Storczykowi na ratunek 23.10.25, 23:53
                    Nie do końca bo te na wierzchu pobierają wodę z powietrza wink A te, które zostają w podłożu służą do przytrzymania się żeby nie spadły na podłogę. Tzn w naturze żeby nie spadły z drzewa wink Ale to w ogóle nie są korzenie takie jak ma choćby porzeczka. Nawet te storczyki, które rosną w ziemi ( w Polsce np) nie mają korzeni tylko bulwy gdzie przechowują skladniki odżywcze.
                    • tania.dorada Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 00:07
                      A, to kwestia tego gdzie je zamontujesz. Ale to nadal dokładnie takie same korzenie, taki z ziemi też potrafi wyleźć na powietrze i się przyczepić do pierwszego lepszego podłoża, kamienia czy drzewa.
                      • heca007 Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 00:21
                        Ja zawsze idę za rośliną. Mój najstarszy storczyk skończy w przyszłym roku 18 lat wink I przesadzałam go kilkakrotnie. Jak widzę, że sobie podzielił te "korzenie" na zasypane i nie zasypane to w kolejnej doniczce sadzę go podobnie. Nie zasypuję na siłę tych powietrznych ani nie wyciągam na wierzch tych do przytrzymywania się smile
                        • tania.dorada Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 05:50
                          Ale mogłabyś ich w ogóle nie zakopywać 😎 Nadal nie rozumiem co masz na myśli przez powietrzne vs te do przytrzymywania się - te powietrzne przytrzymują przecież, to jest dokładnie taki sam korzeń tylko wystaje z innego miejsca.
                          • heca007 Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 08:31
                            Powietrzny sam z siebie nie chce nic przytrzymywać. Jak będzie chciał to się złapie. Dopóki tego nie robi to pozostaje na górze. I skoro chce tam być to należy go zostawić. To jest moje zdanie. Ja nie wiem o co my się spieramy wink
                            • ta Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 09:10
                              Wszystkie korzenie u storczyków (phalenopsis) są zbudowane tak samo, są identyczne!
                              Korzenie rosnące „w powietrze” przykryte/zakopane w podłożu zachowują się i pracują tak samo jak te, które tam już były.

                              Jeśli roślina wypuszcza dużo korzeni ponad gruntem, jak na zdjęciu może to oznaczać i tak zapewne jest, że korzenie w gruncie zginęły/zgniły.

                              -Trzeba wyjąć storczyka z pojemnika, zgniłe części odciąć bez litości w granicach zdrowej tkanki, nawet jak łodyga znacznie się skróci,
                              - lekko przesuszyć świeże rany zostawiając storczyka na powietrzu 3-4 godz i przysypując miejsca cięcia cynamonem lub odkazić wodą utlenioną najwygodniej z końcówki z zakraplaczem.
                              - usunąć wszystkie suche łuski na łodydze pilnie uważając by nie uszkodzić korzeni
                              - przygotować dobre podłoże, najlepsza jest kora piniowa o gradacji 1.5-2.0 cm bez żadnych dodatkowych wynalazków. Suchą, nową korę namoczyć ok. dobę
                              - posadowić storczyka w podłożu do wysokości pierwszego od dołu liścia nie głębiej
                              - pierwszy raz moczyć przez 15 min po tygodniu od tych czynności

                              Storczyk ma dobre liście i dużo korzeni, które będą mu służyć.
                              Powinien przeżyć.
                              Powodzenia smile
                              • anajustina Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 09:14
                                Piękne te Twoje! Przyznam się, że moje (a mam trzy) też pięknie kwitną. A teraz mi się ta nieboga od koleżanki trafiła ... Zrobię dokładnie tak, jak piszesz, tylko korę muszę zdobyć.
                                • ta Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 09:28
                                  Dziękuje smile
                                  To tylko część kolekcji. Zdjęcia ze starego domu. Niestety mocno przechorowały przeprowadzkę i trzeba czasu, by doszły do siebie, to trwa. Do nich trzeba mieć dużo cierpliwości, one powoli podejmują decyzje wink
                                  Trzymam kciuki, życzę pięknej kolekcji
                                • ta Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 09:48
                                  anajustina

                                  Dobrą korę trudno jest zdobyć, najlepsza jest jak pisałam piniowa ( archiata), ale i nasza sosna daje radę.
                                  Po wielu latach hodowli phalenopsisów i wielu doświadczeniach zdecydowanie preferuję tylko takie podłoże.
                                  Jeśli kupisz dedykowane storczykom podłoże pełne będzie niepotrzebnych drobnych śmieci, postaraj się wybrać tylko większe kawałki kory, wszelkie zapychacze przestrzeni powietrznych są szkodliwe.

                                  Stosuj pojemniki z dobrym drenażem, najlepiej przezroczyste i nie szklane.
                                  Szkło jest zimne, a to są rośliny ciepłolubne, nie lubią, jak im w nogi jest zimno.

                                  U mnie siedzą w najtańszych, prostych, plastikowych i przezroczystych doniczkach umieszczanych w także przezroczystych plastikowych pojemnikach z miarkami do odmierzania produktów kuchennych smile
                                  Bardzo wygodne, bo te pojemniki mają rączki i rosliny jest łatwo przenosić i podlewać.

                                  Tylko trzy wielkie smoki, ciężkie i dostojne muszą stać w pojemnikach ceramicznych i obciążonych kamieniami, bo poszłyby na spacer.

                                  No i taksmile o hobby można długo…
                              • heca007 Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 09:22
                                Owszem ale ja cały czas piszę, że w przypadku moich idę za rośliną. I jeśli sama coś zostawiła u góry to tego na siłę nie zakopuję. I tyle.
                                • tania.dorada Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 16:13
                                  yyyyy no pisałaś że korzeń to nie jest korzeń wink
                            • tania.dorada Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 16:12
                              ja się nie spieram, mowię tylko, że powietrzny też przytrzyma. Mam takie napowietrzne od lat i trzymają aż miło.
                            • mamtrzykotyidwato5 Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 17:19
                              heca007 napisała:

                              > Ja nie wiem o co my się spieramy wink

                              No to po co się spierasz, jak nie wiesz o co?
                              • heca007 Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 17:28
                                mamtrzykotyidwato5 napisała:

                                > heca007 napisała:
                                >
                                > > Ja nie wiem o co my się spieramy wink
                                >
                                > No to po co się spierasz, jak nie wiesz o co?

                                Idź poczytaj ze zrozumieniem. Aaaa, nie umiesz...
                • 3-mamuska Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 01:21
                  Tych powietrznych nie powinno się też zasypywać podłożem do storczyków.

                  No na grupie mowia ze jak ma malo korzeni w podłożu to mozna zakopać powietrzne i beda jak zwykle korzenie.
                  • heca007 Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 07:34
                    Zdjęcie jest tak małe, że nie wiadomo co tam zgniło i czego brakuje wink Po tym co widzę zasypałabym tylko do połowy łodygi. Zresztą tam są poodlamywane te powietrzne więc chyba nie ma za bardzo szans by ich zakopanie pomogło.
                    • anajustina Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 08:41
                      Były na pół metra niemalże ... Koleżanka nie zajmowała się nim z dwa lata, wcześniej wegetował u jeszcze innej koleżanki. Zdjęcie małe? To czym dla Ciebie jest zdjęcie duże? Takie na pół ściany?
                      • heca007 Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 09:03
                        Ale ty chciałaś rady czy się powyzłośliwiać? suspicious Po tym zdjęciu trudno ocenić co zgniło a ile zostało tego storczyka pod korą. Ale napisałam już co uważam i sądzę, że nie ma po co dalej bić piany.
                        • anajustina Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 09:11
                          Czyli chcesz zdjęcie pojemnika po wyjęciu z donicy? Nie powyzlosliwiac, tylko jak czytam coś absurdalnego, to nie mogę dojść, o co chodzi. Pisz precyzyjniej, że o część kwiatka w donicy chodzi, a nie że zdjęcie za małe (na którym jest inna część rośliny zresztą).
                          • heca007 Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 09:20
                            Tak, właśnie chodziło mi o to co jest pod korą. Skąd may wiedzieć czy rzeczywiście jest coś do obcięcia?
                            • anajustina Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 09:45
                              Tam w tym pojemniku to tragedia jest. Kwiatek stał w wodzie na 2 cm i to niestety nie ostatnio, tylko mam przeczucie, że przez cały czas. Kupię tę korę i zrobię akcję z przesadzeniem, a potem będę zdawała relację, co jakiś czas.
                              • heca007 Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 09:48
                                Ok smile Powodzenia, kwiatek ma ładne liście i widać, że jeden całkiem nowy więc jest duża szansa, że wyjdzie z tego wink
                                • anajustina Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 10:09
                                  Koleżanka argumentowała, że to dowód, że jednak dobrze go podlewała 😜
                                  • ta Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 10:37
                                    Zdecydowanie lepiej przesuszyć, jak przelać.

                                    Powiedz koleżance, że mało go nie zabiła.
                                    On ma potencjał, wierzę, że mu pomożesz.

                                    Jeśli jednak ma zgniły cały dół, to bez pomocy umarłby niebawem, gdyż ilość wilgoci jaką mogą pobrać korzenie obecnie na powietrzu jest niewystarczająca dla tej masy liści.
                                  • heca007 Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 11:14
                                    anajustina napisała:

                                    > Koleżanka argumentowała, że to dowód, że jednak dobrze go podlewała 😜

                                    Jak to mówią i kota można zaglaskac wink
      • anajustina Re: Storczykowi na ratunek 23.10.25, 22:32
        Dzięki, tak zrobię, tylko podłoże odpowiednie dla storczyków kupię.
    • 3-mamuska Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 01:17
      Poszukaj filmikow jak odmłodzić storczyka.
      Ucinasz trzon od doły/skracasz. Potem trzeba chwile odczekać zeby się zasklepił.
      I posadzić na nowo.
      • anajustina Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 06:50
        Dzięki!
      • ta Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 16:42
        3-mamuska napisała:

        > Poszukaj filmikow jak odmłodzić storczyka.
        > Ucinasz trzon od doły/skracasz. Potem trzeba chwile odczekać zeby się zasklepił
        > i posadzić na nowo.
        ——————————————
        To jest wielki skrót procedur i może wprowadzić w błąd.

        Wszystko zalezy co znajdujemy na dole i co powyżej.

        1) korzenie w podłozu wygniłe, koniec trzonu zgniły - radykalnie odciąc zgniliznę i:
        a) jeśli ma sporo „powietrznych” zagłębic je w nowym podłożu i traktować dalej standardowo
        b) jesli nie ma powietrznych wcale, jest ich niewiele ( poniżej trzech, czterech), lub są krótkie ( poniżej 3 cm) trzeba roślinę ustawić na hodowlę korzeni - specjalne procedury, nietrudne, ale trzeba je dobrze poznać
        Dopiero po wyhodowaniu zdrowych korzeni storczyka wpakować go do gruntu.

        2) korzenie w podłożu OK, korzeni ponad gruntem sporo, długi trzon taki jak w poście startowym
        Możemy wtedy storczyka odmłodzić i uzyskać z czasem dwie rośliny
        - odciąć część nad gruntem i postępować dalej jak pkt 1 uzyskamy po czasie pełnocenną roślinkę
        - część pozbawiona „głowy” pozostawiamy na miejscu jak dotychczas - wypuści nowe liście i będzie się dalej rozwijać, na to trzeba czasu i cierpliwości, uzyskamy drugi egzemplarz.

        Jeśli brakuje cierpliwości można zadowolić się tylko „głową”= odciętą górą, a dół oddać jakiemuś storczykowemu zapaleńcowi, on już sobie poradzi smile

        • anajustina Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 22:10
          Dół miał iść na śmietnik, ale rozbudzilad we mnie ambicję 😁
          • ta Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 23:19
            anajustina napisała:

            > Dół miał iść na śmietnik, ale rozbudzilad we mnie ambicję 😁

            I OK, brawo, próbuj smile
            Tylko ten „ dół” musi mieć zachowane choć dwa, trzy zdrowe korzenie i pieniek/trzon także musi być zdrowy.
            Każda zgnilizna grozi rozprzestrzenieniem się i niepowodzeniem.
            Jak gnije trzeba ciąć do zdrowej tkanki i przesuszyć, o tym już niżej pisałam.

            I jeszcze raz. Trzeba uzbroić się w cierpliwość. Phalenopsisy są powolne, zastanawiają się, myślą, medytują i to trwa i trwa…Można im pomóc doświetlając zimą.
        • 3-mamuska Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 22:21
          To jest wielki skrót procedur i może wprowadzić w błąd.

          Przeciez nie kazałam jej tego robić na ślepo tylko poszukać filmiku z instrukcji, jest tego trochę w sieci.
    • memphis90 Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 08:14
      Ja teraz widziałam filmiki, żeby storczyki w ogóle prowadzić bez podłoża, w pustym wazonie czy innym słoju.
      • 3-mamuska Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 17:35
        To inna odmiana np:Vanda.
        • tania.dorada Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 17:56
          Nie, Vandy to w ogóle rosną na powietrzu bez žadnego pustego słoja.
          • tania.dorada Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 17:56
            W sensie, na powietrzu czyli te korzenie tylko wiszą bez czepiania się podłoża.
            • 3-mamuska Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 21:49
              tania.dorada napisał(a):

              > W sensie, na powietrzu czyli te korzenie tylko wiszą bez czepiania się podłoża.

              No właśnie nie czepiają sie bo nie maja czego w pustym słoju.
              • tania.dorada Re: Storczykowi na ratunek 25.10.25, 00:08
                ale na ciul ktoś je do słoja wstawia?
          • 3-mamuska Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 21:45
            tania.dorada napisał(a):

            > Nie, Vandy to w ogóle rosną na powietrzu bez žadnego pustego słoja.


            No wiesz nie lewitują w powietrzu, mozna je wstawić właśnie do pustego słoja. I dadzą rade bez podłoża.
            • tania.dorada Re: Storczykowi na ratunek 25.10.25, 00:10
              jak się je powiesi na jakimś sznurku to jak najbardziej lewitują.
              • 3-mamuska Re: Storczykowi na ratunek 25.10.25, 22:03
                tania.dorada napisał(a):

                > jak się je powiesi na jakimś sznurku to jak najbardziej lewitują.


                Nie ,bo wtedy sa powieszone na sznurku, a nie lewitują.

                Lewitacja to unoszenie się w powietrzu wbrew sile grawitacji. Zjawisko paranormalne. 😁
        • ta Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 23:31
          3-mamuska napisała:

          > To inna odmiana np:Vanda.

          Storczyk Vanda i storczyk Phalaenopsis to dwa różne gatunki storczyków.
          Vanda nie jest odmianą phalaenopsisów, o których jest wątek.

          Vanda jest uprawiana zazwyczaj bez podłoża, często w wiszących koszach lub szkle, potrzebuje innych warunków, m.inn dużo większej wilgotności i wyższych temperatur, jest zdecydowanie bardziej wymagająca od popularniejszych „ falenopsów”.

          Nie rób zamieszania.
          • 3-mamuska Re: Storczykowi na ratunek 24.10.25, 23:56
            Storczyk Vanda i storczyk Phalaenopsis to dwa różne gatunki storczyków.
            Vanda nie jest odmianą phalaenopsisów, o których jest wątek.


            A gdzie ja napisalam ze jest 😳
            Odniosłam sie do wpisu memphis90 , a zamiesznie to ty robisz swoimi wykładami nie na temet.
            • tania.dorada Re: Storczykowi na ratunek 25.10.25, 00:16
              ależ phalaeonopsis też da radę na powietrzu. A jak ktoś wstawi do słoika to też dadzą radę, ale to nie jest ich ulubione mieszkanko.
            • ta Re: Storczykowi na ratunek 25.10.25, 11:14
              Słonko, dyskutujesz o korzeniach falenopsów podpierając się przykładami innego gatunku.

              „Wykładów” jak najbardziej na temat nie robię dla ciebie, ale dla założycielki wątku i ona nie narzeka.
              Mam nadzieję, że skorzystają także przy okazji inni zainteresowani.
              Ty spokojnie pozostań przy swojej wiedzy, nie musisz brać w wykładach żadnego udziału,
              tak nawet będzie lepiej smile
              • anajustina Re: Storczykowi na ratunek 25.10.25, 13:34
                Ja zdecydowanie nie narzekam. Jestem wdzięczna za każdą poradę 😘
    • princy-mincy Re: Storczykowi na ratunek 25.10.25, 22:05
      Wyciągnęłabym z ziemi i obcięła wszystko co jest uschnięte lub zgniłe. Podziemne korzenie do kory, powietrzne na zewn.
      • anajustina Re: Storczykowi na ratunek 28.10.25, 21:43
        Tak zrobiłam. To zdrewniałe delikatnie usunęłam nieco, potem cynamonowe spa i w namoczoną dzień wcześniej korę piniową.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka