Dodaj do ulubionych

Suknia matki pm

24.10.25, 21:13
Hej, u mnie znowu ruch w rodzinnym interesie. Czy na ślub córki organizowałybyście nową suknię? Mam sprzed 3 lat, ze ślubu starszej. Nie miałam jej nigdy poza tym, bo to rzeczywiście taka dość zwracająca uwagę sukienka, przez kolor, więc jakoś nie było okazji. Na razie skłaniam się do tego, żeby po prostu ją ponownie założyć, przyjaciółki radzą nową, ot tak sobie. Jak byście zrobiły?
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:19
      Nową.
    • magdulecp Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:19
      Nowa.
    • kachaa17 Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:21
      Uważam, że w tej sytuacji warto kupić nową.
    • 3-mamuska [...] 24.10.25, 21:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • asiairma Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:32
        No, ale co w tym naprawdę złego? Szczególnie jak np. sukienka fajna?
        Nawet można tradycję nową wprowadzić, jak na trzeci też pójdzie.
        No i pochwalić się, że figura ta sama smile
        • ekstereso Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:34
          Gdybym poszła teraz to może i trzeci raz, gdyby oczywiście ślub się trafił, bo teraz niewiele osób się pobiera w moim otoczeniu.
        • niemcyy Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:38
          Ludzie pomyślą, że jej nie stać na sukienkę na wesele wink
          • gryzelda71 Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:41
            Och co ludzie powiedzą.....
          • ekstereso Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:42
            To trudno, to mnie nie obchodzi
            • niemcyy Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:28
              Skonsultuj się z córką i jeśli nie ma nic przeciwko, a tobie nic nowego specjalnie nie wpadnie w oko albo nie chcesz szukać to idź w tej samej, przecież to sukienka na specjalne okazje.
              Lepsza dobra sukienka od krawcowej dopiero raz założona niż kupowanie na siłę w jakimś mangu czy innym ptaku, bo w tamtej ktoś cię widział.
          • szmytka1 Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:10
            Taaa, bo ludzie pamiętają, w czym była 3 lata temu u starszej. To już chyba nie te czasy, że się w ramach rodzinnych rozrywek ogląda kasetę z wesela i omawia kto w czym był ubrany.
            • volta2 Re: Suknia matki pm 24.10.25, 23:35
              oj się pamięta, tzn. gdyby jej nie zalożyła, to faktycznie nikt by sobie nie miał powodu przypominać w czym była ciotka 3 lata temu, ale jeśli suknia była charakterna, rzucająca sie w oczy, to każdy ją skojarzy z poprzednim weselem.

              ja jak tylko mogę obskakuję w tym samym stroju, ale staram się unikać powtórek w tych samych kręgach. w tym przypadku kwestią nie jest ten sam krąg, tylko druga córka, jako druga mogłabym poczuć się gorzej, że matka wystroiła sie na wesele starszej a na moje to już jej weny zabrakło...
              ale gdyby córka nie miała nic przeciwko, to bym założyła, gdyby rozważne szukanie nie przyniosło plonu
          • kocynder Re: Suknia matki pm 25.10.25, 11:03
            Hiacynta Buqiet?
            • niemcyy Re: Suknia matki pm 25.10.25, 11:22
              Może i jesteś Hiacyntą, skoro ze starości nie rozpoznajesz emotikonów.
              • kocynder Re: Suknia matki pm 25.10.25, 22:05
                Jeeezu, oczywiście, że to żartobliwie! Ale miałam natychmiastowe skojarzenie z "Co ludzie powiedzą". big_grin Stąd mój komentarz, niejako uzupełniający twoją wypowiedź, że Hiacynta.
        • obrus_w_paski Re: Suknia matki pm 25.10.25, 10:15
          Mamuśki wpis usunięto ale i tak odpowiem:

          Jezu co to w ogóle za problem z dupy. Czy córki biorą ślub w przeciągu kilku miesięcy ?! Nie pamiętam 99% sukienek ze ślubów (przy czym najczęściej nie pamiętam w czym ja byłam). Nie mam pojęcia co miała moja własna matka na moim ślubie, moje siostry. A to było kilka lat temu. To naprawdę nikogo nie interesuje.
      • nastarana Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:03
        Ale z ciebie chamka! Wielka dama z Koziej Wólki. Ekstereso wielokrotnie pisała, że muszą oszczędzać, co złego w tym, że założy starą sukienkę??
        • ekstereso Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:06
          smile
      • mizantropka_20 Re: Suknia matki pm 25.10.25, 07:39
        Z ciebie to dopiero wiocha.
    • gryzelda71 Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:23
      Mam ze ślubu córki. Syn jeszcze żadnych planów nie ma ....ale też mnie kusi by ją wykorzystać w razie gdyby. Także masz normalne mysli hehe.
    • taki-sobie-nick Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:24
      Ja bym spytała o to córki, tej aktualnie wychodzącej za mąż.
      • ekstereso Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:27
        Tak zrobię.
        W sumie bez sensu wydaje się wydawanie 2 tysięcy na jedną noc skoro ostatnia sukienka była raz na noc wyprowadzona. No ale gdyby córkę to miało zaboleć, to jasne.
        • kachaa17 Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:29
          Może po prostu wydaj mniej. Nie wierzę, że do 1 tys. zł nie uda Ci się kupić sukienki.
          • taki-sobie-nick Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:31
            kachaa17 napisała:

            > Może po prostu wydaj mniej. Nie wierzę, że do 1 tys. zł nie uda Ci się kupić su
            > kienki.

            Ona ją chyba uszyła.
          • ekstereso Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:31
            Nie, no jeżeli mam kupować to taką jaką bym kupiła, to nie chodzi o to, ze nie mogę tylko to takie bezsensowne.
            • 152kk Re: Suknia matki pm 25.10.25, 07:35
              Rozumiem cię bo też nie lubię kupować ciuchów, najchętniej chodziłabym cały czas w tym samym.
              Jednak ślub córki to ważna okazja, strojem podkreśla się jej wyjątkowość, trzeba sprawić nowa suknię, o ile cię na to stać oczywiście.
              Ja bym córki nie pytała, bo moim zdaniem samo pytanie może sprawić przykrość. Może poczuć się jakby jej ślub był mniej ważny dla ciebie niż ślub. siostry, bo wtedy przecież wątpliwości nie bylo i nieważne że twoje powody są inne, bo tu chodzi o uczucia.
              • memphis90 Re: Suknia matki pm 25.10.25, 09:27
                >Jednak ślub córki to ważna okazja, >strojem podkreśla się jej wyjątkowość
                Dlatego stój ma być elegancki. Nie musi być za każdym razem nowy i założony tylko raz. Wywalanie na śmietnik outfitow za kilka tysięcy po jednym użyciu bo „trzeba sprawić nową suknię, trzeba sprawić nową suknie” nie służy ani konsumentom, ani planecie (planecie oczywiście nie służy nawet wywalanie tanich łaszków, założonych tylko raz bo „trzeba kupić nowe, trzeba kupić nowe”)
              • mizantropka_20 Re: Suknia matki pm 25.10.25, 11:10
                Jednak ślub córki to ważna okazja, strojem podkreśla się jej wyjątkowość, trzeba sprawić nowa suknię, o ile cię na to stać oczywiście.
                Aha, czyli raz założona jest stara? Hmmm
        • hanusinamama Re: Suknia matki pm 25.10.25, 10:37
          Zapytaj córkę. Serio. Czy jej przeszkadza
          Mnie by nie przeszkadzało
        • arwena_111 Re: Suknia matki pm 27.10.25, 10:05
          A nie możesz jej jakoś ograć dodatkami? Jak krawcowa szyła - to może coś do niej dołoży, nie wiem pasek, falbanę - no coś co sprawi, że będzie inaczej wyglądała - niewielkim kosztem.
          • mizantropka_20 Re: Suknia matki pm 27.10.25, 13:49
            Szczególnie po doszyciu falbany zyska na elegancji. Ja bym jeszcze zażyczyła sobie żabot, baskinkę i bufiaste rękawy.
    • ekstereso Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:24
      Tylko czy uda mi się wymyślić taką, w której będę tak dobrze wyglądać…poza tym błagania wepchnęły córkę w kolejkę sukienkową, nie wiem czy mnie się uda, a pani szyje wybitnie.
      • simply_z Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:27
        Nie dziaduj, kup jakas fajna lub uszyj.
      • hanusinamama Re: Suknia matki pm 25.10.25, 10:36
        Jak nie nzajdzie równie dobrej to bym poszła w tej jak taka pasująca
    • krwawy.lolo Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:27
      Pambuk, ile się namęczyłem rozszyfrowując owo "pm".
      • ekstereso Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:28
        Rachunek za ćwiczenia mózgu przyjdzie na pocztę.
        • krwawy.lolo Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:34
          Rozumiem, że zatytułowany "rzćm"?
          • ekstereso Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:35
            Widzisz, jaki efekt?
            • krwawy.lolo Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:39
              Myślałem, że skrótoza zaraziła jedynie najmłodsze pokolenie eMatek, skoro jednak dosięga teściowych, to jednak wielopokoleniowa pandemia. smile

              • ekstereso Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:42
                Ja już dziecinnieję
                • krwawy.lolo Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:44
                  To się ucórcz.
                  Zaprzeczysz teorii z Rejsu, jakoby nie można było być jednocześnie twórcą i tworzywem.
              • angazetka Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:07
                Skrót pm jest stosowany od lat co najmniej 15, czas był przywyknąć przecie.
                • krwawy.lolo Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:09
                  Gdzie? Udowodnij, proszę.
                  W esemsach, może na twitterze?
                  • krwawy.lolo Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:10
                    esemesach
                    • krwawy.lolo Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:11
                      To nie należy przecież do równie kretyńskich skrótowców w rodzaju PAD, PBS ..., czy innych, których nie pomnę.
                  • angazetka Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:29
                    Ale jak mam ci udowodnić? I co?
                    O, wiem. Wejdź sobie w któryś z miliona wątków Zii86.
                    • krwawy.lolo [...] 24.10.25, 22:30
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • eglantine Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:36
                        Nie lmao? suspicious
                        • krwawy.lolo Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:39
                          eglantine napisała:

                          > Nie lmao? suspicious

                          Też dobre. Nie znałem.
                          • angazetka Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:41
                            Bywasz czasem w sieci?
                          • eglantine Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:42
                            Ja twojego nie umiem rozszyfrować. Bo chyba nie London Maritime Arbitrators Association? big_grin
                            • krwawy.lolo Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:44
                              "leck mich am Arsch"
                              • krwawy.lolo Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:45
                                albo "kiss my ass" smile
                                • angazetka Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:48
                                  Wow, powiało chamstwem.
                                  • eglantine Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:51
                                    IKR.
                                    • krwawy.lolo Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:53
                                      Pambuk, będziemy się pojedynkować na skróty?
                                      No, wygrałaś, poddaję się.
                                  • krwawy.lolo Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:52
                                    Bynajmniej, pięknym za nadobne. Poguglaj, co to znaczy.
                                    • angazetka Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:54
                                      Poradziłam, gdzie możesz znaleźć skrótowiec "pm" sprzed 15 lat. W odpowiedzi dostaję "pocałuj mnie w d...". Taaaaak.
                                      • krwawy.lolo Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:57
                                        angazetka napisała:

                                        > Poradziłam, gdzie możesz znaleźć skrótowiec "pm" sprzed 15 lat. W odpowiedzi dostaję "pocałuj mnie w d...". Taaaaak.

                                        Wybacz, nie ogarniam zeznania "Wejdź sobie w któryś z miliona wątków Zii86."

                                        • krwawy.lolo Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:59
                                          Serio, nie chce mi się każdego zeznania wrzucać na gugla, tym bardziej że wyskakują głównie reklamy.
                                        • angazetka Re: Suknia matki pm 24.10.25, 23:00
                                          I pomoże ci w tym ogarnianiu obrażenie interlokutorki?
                                          Wiesz, co to wątek. Że Zia86 to nick, raczej się domyślasz. Wpisujesz nick w wyszukiwarkę forum gazety. Gotowe.
                                          • krwawy.lolo Re: Suknia matki pm 24.10.25, 23:14
                                            Bynajmniej, zia86 nic mi do teraz nie mówiło. Nie kojarzę ksywki.
                                            • angazetka Re: Suknia matki pm 24.10.25, 23:17
                                              Uhm, i jak masz zbitkę "wątek [kogo? czego?], to zakładasz, że to druga słowo to nazwa odmiany pietruszki, a nie nick. No spoko.
                                • nastarana Re: Suknia matki pm 24.10.25, 23:08
                                  krwawy.lolo napisał:

                                  > albo "kiss my ass" smile
                                  Prymityw. Piątkowa noc, pewnie już nawalony jak stodoła.
                            • eglantine Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:44
                              Okej, to po niemiecku... NIeładnie. tongue_out
                              • krwawy.lolo Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:46
                                Jak przed sekundą przetłumaczyłem, KMA tongue_out
                  • pitupitt Re: Suknia matki pm 24.10.25, 23:24
                    Skrót "pm" ( lub zamiennie "pr") stosuje się od wieków przy dekretacji pism w kancelarii, ignorancie. To że o czymś nie slyszałeś, bo do twojej jaskini nie dotarło, nie znaczy, że nie istnieje.
                    • krwawy.lolo Re: Suknia matki pm 25.10.25, 19:59
                      I co rzeczona "dekretacja" ma wspólnego z panną młodą, o którą chodzi w wątku? A "pr" to w nowomowie oznacza "public relations", o ile się nie mylę.
      • iwles Re: Suknia matki pm 25.10.25, 07:20
        Następnym razem nie klopocz główki. Nic się nie stanie, jak umrzesz w niewiedzy.

        Swoją drogą - jakie to kuriozalne, że czepia się osoba uzywajaca określenia "pambuk".
      • piataziuta Re: Suknia matki pm 25.10.25, 18:56
        Suknia matki post mortem.
        • chatgris01 Re: Suknia matki pm 25.10.25, 19:35
          piataziuta napisała:

          > Suknia matki post mortem.


          A ja cały czas czytam tytuł wątku "suknia pani matki".
          • piataziuta Re: Suknia matki pm 25.10.25, 19:50
            Suknia matki post meridiem - baj de łej, jutro jest zmiana czasu. 🙄
            Suknia matki project manager.
            Suknia matki prime minister.

            • annpierle Re: Suknia matki pm 26.10.25, 11:05
              A ja, z pewnością zainspirowana kilkoma ostatnimi wątkami, odczytałam: "suknia matki ( w domyśle - ematki) po menopauzie". Żadnego związku ze ślubem nie wyczułam.
              • ekstereso Re: Suknia matki pm 26.10.25, 11:08
                Skoro sie tu wywnętrzam, to o dziwo, naprawdę o dziwo, jeszcze nie po.
              • krwawy.lolo Re: Suknia matki pm 26.10.25, 11:10
                Bo jesteś ignorantką, nieznającą odwiecznych zasad dekretacji pism w kancelarii.
                • annpierle Re: Suknia matki pm 26.10.25, 23:28
                  Święta prawda
        • kochamruskieileniwe Re: Suknia matki pm 27.10.25, 09:30
          sama nie mogę rozszyfrować tego skrótu. Do wiadomości angazetki - wiem, kto to zia , ale jakoś w jej watki nie wczytywałam sie. A teraz nie będę śledzic jej kilometrowych watkówm, by rozszyfrowac skrót.
          Tu jest wyjasnienie skrótu PM
          abbreviationfinder.org/pl/acronyms/pm.html#google_vignette

          Czy ktoś by mógł mnie oświecić, co to znaczy.
          Bo moje piejrwsze skojarzenia to były
          po południu
          pył zawieszony
          pikometr
          pośmiertny
          południk
          premier...
          no i nadal nie wiem, co to jest to pm z tytułu...
          (nieznoszę skótowców używnych w postach tongue_out)
          • elinborg Re: Suknia matki pm 27.10.25, 09:35
            kochamruskieileniwe napisała:

            > sama nie mogę rozszyfrować tego skrótu. Do wiadomości angazetki - wiem, kto to
            > zia , ale jakoś w jej watki nie wczytywałam sie. A teraz nie będę śledzic jej k
            > ilometrowych watkówm, by rozszyfrowac skrót.

            Panna młoda
            Jakbyś przeczytała pierwszy post, to samo się skojarzy.
            Z tą zią to chodziło przecież o to, że skrót już był stosowany dawno temu.
            • kochamruskieileniwe Re: Suknia matki pm 27.10.25, 10:40
              no nie skojarzyło się smile
              dla mnie pm ma bardzo jednoznaczne znaczenia, które wypisałam poniżej...
              • kochamruskieileniwe Re: Suknia matki pm 27.10.25, 10:41
                powyżej (pisałam odpowiedź pierwszą w drzewku ustawionym "od najnowszych"
    • asiairma Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:30
      Jak Ci się podoba, a zakładam, ze tak to idź w niej smile
      Po co Ci następna kiecka w szafie.
      Ewentualnie zrób krótka rundę po sklepach i jak znajdziesz coś co uznasz za ekstra i lepsze od tego co masz to kup. I po jednej takiej rundzie odpuść.
    • ga-ti Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:36
      Hm, matka panny młodej jakieś zadania na ślubie, weselu ma, a podczas ich wypełniania jest fotografowana, filmowana. Jakoś tak dziwnie w tej samej sukience u obu córek wystąpić, zwłaszcza sukience zwracającej uwagę.
      Poszukaj innej, no chyba że faktycznie nie znajdziesz.
      • 35wcieniu Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:44
        Nie wiem co w tym dziwnego.
      • szmytka1 Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:12
        No i? Kto to oglada te zdjęcia i filmy? Taka moda chyba była, jak weszły magnetowidy i to już przeminęło.
      • hanusinamama Re: Suknia matki pm 25.10.25, 10:37
        Nie widze w tym nic dziwnego
        • ga-ti Re: Suknia matki pm 25.10.25, 15:45
          No tak. Obowiązku nie ma, ślub się liczył będzie.
          Ematka co sezon garderobę wymienia, na lato po 10 nowych kiecek kupuje, buty w szafie się nie mieszczą, ale na ślub córki kupić nową sukienkę, o nie, po co, planeta płonie, sensu nie ma 😱
          W sumie tyle lat tu jestem, że powinnam przywyknąć 😄
          • majaa Re: Suknia matki pm 27.10.25, 12:06
            10/10 😄😄
            • hanusinamama Re: Suknia matki pm 27.10.25, 13:57
              10 kiecek to ja w sumie w szafie nie mam.
          • hanusinamama Re: Suknia matki pm 27.10.25, 12:36
            Ale to jakiś monolit ta e-mama?
            Bo ja tu jestem od wielu lat i nie wymieniam garderoby co sezon. Ostatniego lata kupiłam kieckę sztuk 1.
            Ja mam problem ze znelzieniem pasującej mi kiecki. Kupuję tylko wtedy kiedy mi pasuje w 100%.
            Jakbym nie znalazła nić równie dobrego lb lepszego....poszłabym w tej co mam
    • andaba Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:37
      Poszła bym w tej samej.
      Wszystkie komunie obskoczyłam w tej samej, nawet zastanawiałam się, zy na slub też w niej nie iść, no ale kupiłam nową. Przecież nie wyrzucę po jednym użyciu, a kiecka nie nadaje się na nic innego niż wesele, więc na pewno będę w niej chodzić na sluby, dopóki nie wyrosnę.
      • andaba Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:38
        *poszłabym, spacja mi się sama zrobiła.
      • 3-mamuska Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:15
        Poszła bym w tej samej.
        Wszystkie komunie obskoczyłam w tej samej, nawet zastanawiałam się, zy na slub też w niej nie iść, no ale kupiłam nową.

        Komunie wszytkich swoich dzieci ? Zreszta komunia to nie slub.
        • andaba Re: Suknia matki pm 24.10.25, 23:10
          Swoich i tych gdzie ja lub mąż byliśmy chrzestnymi.
          No nie ślub, ale ostatnia rzecz, która mnie interesowała na moim ślubie to była kiecka mojej matki, czy teściowej.
          • angazetka Re: Suknia matki pm 24.10.25, 23:18
            Serio? Mnie interesowało, w czym przyjdzie na mój ślub moja mama.
            • andaba Re: Suknia matki pm 24.10.25, 23:22
              Mnie nie. Nie miałam obaw, że przyjdzie w gumofilcach lub stroju łyżwiarki, więc było mi to obojętne.
              • angazetka Re: Suknia matki pm 24.10.25, 23:28
                Nietypowe.
                • arabelax Re: Suknia matki pm 25.10.25, 00:14
                  a kto ustala, co jest nietypowe lub typowe?
                  • angazetka Re: Suknia matki pm 25.10.25, 00:34
                    Inaczej: nie znam osoby (płci żeńskiej), której byłoby wszystko jedno, w czym na jej ślubie będzie jej matka, więc dla mnie to nietypowe, że ktoś się tym zupełnie nie interesuje.
                    • pleszkazlasu Re: Suknia matki pm 25.10.25, 00:42
                      Mnie było wszystko jedno… widziałam, że założy jakąś ładną sukienkę, a jaka to już jej sprawa, dla mnie drugorzędne. Ważne, że odbył się ślub i że była na nim.
                    • elinborg Re: Suknia matki pm 25.10.25, 05:59
                      angazetka napisała:

                      > Inaczej: nie znam osoby (płci żeńskiej), której byłoby wszystko jedno, w czym n
                      > a jej ślubie będzie jej matka, więc dla mnie to nietypowe, że ktoś się tym zupe
                      > łnie nie interesuje.

                      Jeśli się matkę zna, jej styl ubierania, nie istnieje ryzyko, że przyjdzie w outficie a la wiedźma Ple ple albo w przebraniu króliczka Playboya- to chyba można się nie interesować?
                      Ja się nie interesowałam. Kupiła sobie sukienkę i już.
                      >
                      • 152kk Re: Suknia matki pm 25.10.25, 07:47
                        No ale twoja matka jednak kupiła sobie nową sukienkę na twój ślub, tak?
                        Co innego komunie czy śluby dalszych krewnych i znajomych, a co innego ślub własnej córki. To jest zwykle bardzo ważna uroczystość, budząca emocje nie tylko państwa młodych, ale i ich rodziny.
                        To znaczy zrozumiałym, gdyby extereso nie było stać na nowe i rzeczywiście na wszystkie okazje chodziła w tych samych sukniach sprzed 10 lat. Albo miałaby taki ekscentryczny zwyczaj i wszyscy by o tym wiedzieli (w tym jej dzieci) i spodziewali się tego. Ale ona 3 lata temu uszyła specjalnie suknię na ślub córki za 2000 zł, co znaczy że w jej rodzinie raczej jest zwyczaj, że strojem podkreśla się ważność tej uroczystości. No spodziewała bym się, że druga córka będzie oczekiwać, że jej ślub też będzie podkreślony, że będzie potraktowana podobnie. Obyłoby jej przykro jeśli mama zrobi inaczej. No chyba że sytuacja majątkowa extereso diametralnie się zmieniła i córka o tym wie, to oszczędzanie na suknie byłoby dla niej zrozumiałe.
                        • 35wcieniu Re: Suknia matki pm 25.10.25, 08:03
                          Uszyła suknię na specjalną okazję i specjalna okazja się znowu trafia. Ja tam bym się cieszyła że mogę ponownie wystąpić w czymś tak fajnym, zupełnie nie rozumiem dlaczego należałoby mieć nowa suknię "bo tak". Stan majątkowy nie ma nic do rzeczy, pomysł żeby super kiecka była jednorazowa jest jak dla mnie od czapy.
                          • 152kk Re: Suknia matki pm 25.10.25, 08:51
                            Może je użyć tej sukni na inne specjalne okazje (ślub kuzynki, rocznicę swojego ślubu, jakis bal czy uroczysta kolację itd).
                            Rozumiem, że dla extereso zmiana sukienki jest kłopotliwa i wygodniej byłoby jej pójść w tym samym. Ale - to ona zna swoją córkę, ale jednak się waha, co oznacza, że nie wie, czy nie sprawi tym córce przykrości. Ja bym nie ryzykowała.
                        • memphis90 Re: Suknia matki pm 25.10.25, 09:37
                          >Ale ona 3 lata temu uszyła specjalnie >suknię na ślub córki za 2000 zł,
                          Uszyła, ponieważ:
                          1) nie miała
                          2) nie mogła dobrać niczego pasującego w sieciówce

                          Teraz sukienkę ma, natomiast problemy dobraniem w sieciówce zapewne się nie zmieniły (a mogły nasilić, patrząc na ofertę sieciówek).

                          >co znaczy że w jej rodzinie raczej jest >zwyczaj, że strojem podkreśla się >ważność tej uroczystości.
                          Podkreślanie strojem oznacza założenie czegoś eleganckiego, a nie za każdym razem koniecznie czegoś nowego. A dbałość o członka rodziny nigdy nie wyraża się w zewnętrznych manifestacjach własnej majetnosci.

                          >spodziewała bym się, że druga córka >będzie oczekiwać, że jej ślub też >będzie podkreślony, że będzie >potraktowana podobnie.
                          No i druga córka też ma suknię szytą u krawcowej, na wybłaganym terminie.
                        • elinborg Re: Suknia matki pm 25.10.25, 10:09
                          152kk napisała:

                          > No ale twoja matka jednak kupiła sobie nową sukienkę na twój ślub, tak?
                          >

                          To chyba było do mnie.
                          Tak, kupowała. Bo akurat musiała, reszta była zużyta albo nie w rozmiarze
                          Za to miała żakiet, bardzo charakterystyczny, jedwabny, piękny. I tego żakietu użyła rownież na ślubie brata. Sukienka była chyba inna, bo to było parę dobrych lat różnicy, a jednak ona nosiła takie sukienki często.
                          Nie przywiązuję takiej wagi do stroju, nie jest to dla mnie wyznacznik szacunku, podniosłości wydarzenia itd.
                          Żeby nie było, nie chodzi o noszenie dresów wszędzie. Tylko o takie podejście jak Twoje.
                    • kamin Re: Suknia matki pm 25.10.25, 06:59
                      To ja jestem druga.
                      • 35wcieniu Re: Suknia matki pm 25.10.25, 07:34
                        I ja. Nigdy bym nie pomyślała że to jest dla kogoś zajmujące w czym kto przyjdzie. Przecież matkę znam, wiem że ubrałaby się odpowiednio do okazji, po co mi wiedzieć w co konkretnie? Tak samo nie pytałbym ojca w jakiej idzie koszuli.
                    • m_incubo Re: Suknia matki pm 25.10.25, 07:37
                      Ja z kolei nie znam dorosłej osoby żadnej płci, która dociekałaby, w czym na jej ślubie czy weselu wystąpi matka czy teściowa. Siebie nie wyłączając.
                      Zaskoczę cię, bo niektórzy, i jest ich sporo, nie robią aj waj nawet ze stroju na własnym ślubie, musisz więc na słowo przyjąć, że norma jest dość szeroka i wykracza poza to, co ty znasz i z czym się spotkałaś.
                    • voyah3 Re: Suknia matki pm 25.10.25, 08:54
                      angazetka napisała:

                      > Inaczej: nie znam osoby (płci żeńskiej), której byłoby wszystko jedno, w czym n
                      > a jej ślubie będzie jej matka, więc dla mnie to nietypowe, że ktoś się tym zupe
                      > łnie nie interesuje.
                      >


                      Ja sie nie interesowalam. Dzis juz nawet nie pamietam w co ludzie byli ubrani
                    • freja08 Re: Suknia matki pm 25.10.25, 10:46
                      angazetka napisała:

                      > Inaczej: nie znam osoby (płci żeńskiej), której byłoby wszystko jedno, w czym na jej ślubie będzie jej matka

                      Kompletnie mnie to nie interesowało i nie pamiętam w czym wystąpiła na moim ślubie moja matka. Niewykluczone że w tym samym w czym była na ślubie brata, jakie to ma znaczenie. Konieczność kupowania nowej sukienki na każdą okazję to jakieś kuriozum, potem tę sukienki wiszą w szafie bo nie ma ich kiedy ponownie założyć.
                    • bona.sforza Re: Suknia matki pm 25.10.25, 12:33
                      Ja się nie interesowałam, matka była dorosła i dobrze wychowana, więc wiedziałam, że będzie ubrana stosownie do okazji. A czy to była kiecka ze ślubu mojego brata, czy kuzynki to naprawdę nie miało znaczenia...
                      • angazetka Re: Suknia matki pm 25.10.25, 15:18
                        Jezu. Nie chodzi o pewność, czy matka ubierze się stosownie do okazji, tylko o ciekawość, czy ma kieckę, jaką, czy jeszcze szuka, między którymi się waha. Matka interesowała się moim wyborem, a ja jej.
                        • pffpffpff Re: Suknia matki pm 26.10.25, 12:12
                          Mówisz, że elegancja polega na nowym ciuchu na każdą okazję?
                          • iwles Re: Suknia matki pm 26.10.25, 21:18
                            pffpffpff napisała:

                            > Mówisz, że elegancja polega na nowym ciuchu na każdą okazję?


                            Mówimy o ślubie i weselu dziecka. Zazwyczaj jest to raz w życiu/na jedno dziecko. Więc nie mów, że to impreza z cyklu "każda okazja" (w znaczeniu kilkukrotna, często powtarzająca się).
                    • niemcyy Re: Suknia matki pm 25.10.25, 12:42
                      Jeszcze inaczej: nie wszystko jedno w znaczeniu uciszania matki, jak zaczyna mówić, jaką sukienkę założy czy że będzie kupować, ale też bez pilnowania jej, żeby założyła niebieską, a nie zieloną.
                    • azalee Re: Suknia matki pm 27.10.25, 11:10
                      angazetka napisała:

                      > Inaczej: nie znam osoby (płci żeńskiej), której byłoby wszystko jedno, w czym n
                      > a jej ślubie będzie jej matka, więc dla mnie to nietypowe, że ktoś się tym zupe
                      > łnie nie interesuje.

                      Nawet przez sekunde nie zastanowilam sie w czym na moim slubie bedzie moja matka (czy ktokolwiek inny poza mna)
              • magdulecp Re: Suknia matki pm 24.10.25, 23:49
                No mnie też interesowało. A ślubów miałam dwa. Za każdym razem razem wybierałyśmy sukienki.
                • m_incubo Re: Suknia matki pm 25.10.25, 07:40
                  Ja też miałam dwa i niczyj strój mnie nie interesował.
                  Ani matki, ani teścia, ani brata ani dwóch koleżanek z pracy. Nie sprawdzałam też czy ktoś nie przyszedł na czarno.
            • primula.alpicola Re: Suknia matki pm 25.10.25, 09:41
              angazetka napisała:

              > Serio? Mnie interesowało, w czym przyjdzie na mój ślub moja mama.
              >

              Mnie nie. Wiedziałam że ubierze się odpowiednio, to mi wystarczyło.
          • magdulecp Re: Suknia matki pm 24.10.25, 23:48
            Masz tylko jedna sukienkę, że na wszystkie chrzty nie dość, że własnych dzieci to jeszcze i rodzinnych musiałaś ją założyć?
            • andaba Re: Suknia matki pm 25.10.25, 08:20
              Na chrzty chodziłam w tym, w czym normalnie chodziłam do kościoła w danej porze roku. Na komunie i wesela miałam specjalną kieckę smile wystarczająco skromną żeby dobrze wyglądała na komunii, wystarczająco strojną, żeby się nie rzucała w oczy na weselu.
              Sukienkę zresztą mam dalej i nadal wygląda dobrze i się w nią mieszczę, może jeszcze kiedyś włożę.
          • 3-mamuska Re: Suknia matki pm 25.10.25, 00:41
            andaba napisała:

            > Swoich i tych gdzie ja lub mąż byliśmy chrzestnymi.
            > No nie ślub, ale ostatnia rzecz, która mnie interesowała na moim ślubie to była
            > kiecka mojej matki, czy teściowej.


            No bo masz zaufanie do mamy w tej kwestii.
            Gdybyś nie miała to bys się przejmowała.

            No wystapienie w tej samej sukience na slubie kolejnej z corke ,jest conajmniej dziwaczne.
            Co innego na slubie dalszej rodziny osoby.
            • magdulecp Re: Suknia matki pm 25.10.25, 01:15
              Ja też mam zaufanie, ale to takie typowo kobiece, że się radzisz. Radziła się matka, teściowa, ja i kilka innych kobiet. Ot, normalna rzecz gadki o kieckach.
              • memphis90 Re: Suknia matki pm 25.10.25, 10:28
                Ale niekoniecznie to musi być „jaką kieckę mam kupić”, równie dobrze może to być: „którą mam założyć- mam taką, taką i jeszcze taką”.
    • piataziuta Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:42
      Wszystko zależy od córki.
      Ja bym się popukała w czoło i powiedziała, że oczywiście, że idź w tej co masz, nie wywalaj kasy na kolejną jednorazówę.
      Ale inna może się poczuć zlekceważona - przy starszej się postarałaś, a tu nawet kiecka ta sama.
      • ekstereso Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:43
        Tak, pogadam z nią. Ona jest dość racjonalna, ale przede wszystkim jest otwarta, wiec powie jak to będzie czuła.
        • krwawy.lolo [...] 24.10.25, 21:55
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • hanusinamama Re: Suknia matki pm 25.10.25, 10:38
          No to najważniejsze
      • pleszkazlasu Re: Suknia matki pm 24.10.25, 23:04
        Nie „nawet kiecka ta sama”, tylko „najpiękniejsza sukienka mamy, która wkłada tylko na specjalne okazje”!
        • thank_you Re: Suknia matki pm 24.10.25, 23:11
          Awww ❤️
    • princy-mincy Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:46
      Nową
    • alicia033 Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:49
      W tym przypadku zdecydowanie nową.
    • furiatka_wariatka Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:52
      Ja bym poszła w tej samej, kupowanie kolejnej jednorazowej sukienki jest zwyczajnie bez sensu, ani to ekonomicznie, ani ekologicznie. Uważam, że to bardzo rozsądne podejście. Z resztą i tak wszyscy będą sukienkę panny młodej oceniać, i to na niej powinna być uwaga skupiona. No chyba, że córka protestuje, tylko to by mnie skłoniło do zakupu nowej.
    • mabel_mora Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:54
      bez problemu założyłabym tę samą
      przeciz to suknia wieczorowa, na specjalne okazje, a nie kiecka codzienna
      tak samo jak męski smoking - wielorazowy

      • misiamama Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:29
        bardzo dobry przykład smile
    • heca007 Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:56
      Kupiłabym nową.
    • damartyn Re: Suknia matki pm 24.10.25, 21:58
      Kup sobie nową.
    • kocynder Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:03
      Jeśli sukienka jest ładna i "stosowna" - to mogłoby mnie powstrzymać:
      a. wyraźne życzenie panny młodej
      b. zmiana stosunków rozmiaru mojego i kiecki (kiedyś było ok, obecnie niezbyt kompatybilnie)
      c. wady nabyte stroju (plamka, rozdarcie) niemożliwe do usunięcia przed imprezą
      d. posiadanie kupy zbędnej kasy
      e. napotkanie w sklepie wymarzonej, idealnej kiecki, której "bez okazji" bym nie kupiła.
      Jedynie "odświeżyłabym ją" dodatkami: jeśli na pierwszym ślubie zestawiłam z czarnym bolerkiem, czarnymi szpilkami i czarną kopertówką - to teraz srebrny żakiet, srebrna torebka - kuferek i srebrne czółenka. Albo inne, według gustu i co tam do tej akurat kiecki pasuje. Dla mnie straszną wiochą jest kupować drogą szmatę na jedno wyjście.
    • analoga_niet Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:03
      Poszłabym w tej samej
    • novembre Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:19
      Kupilabym nowa. W tej samej sukience na zdjeciach nie byloby wiadomo, czyje to wesele tongue_out
      • ekstereso Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:23
        W dodatku młodsza córka upiera się przy bieli, wszystko się pomieszasmile
        • novembre Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:29
          Ale ze goscie w bieli? To ona w jakiej bedzie?
          • ekstereso Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:31
            Nie, no ona w bielismile
            • novembre Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:37
              A, uff, myslalam, ze odwaznie wymyslila sobie czerwien albo fiolet smile.
      • pleszkazlasu Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:43
        No przecież, kto by tam patrzył na młodych, tylko po sukience matki PM da się rozpoznać, czyje to wesele!
        • novembre Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:44
          No ba! big_grin
        • iwles Re: Suknia matki pm 25.10.25, 10:38
          pleszkazlasu napisała:

          > No przecież, kto by tam patrzył na młodych, tylko po sukience matki PM da się r
          > ozpoznać, czyje to wesele!


          No nie, przeciez nie będzie na każdym zdjęciu z Młodą 😁
          Będzie np. tańczyc z wujkiem Józiem i na starość będzie potem wmawiać starszej córce, że ten Józek był u niej na weselu, kiedy go nie było, był na weselu młodszej!

          (Tylko nie pisz, że takich wspominek nikt nie ma na starość!!!)
          • kocynder Re: Suknia matki pm 25.10.25, 13:29
            A może wszyscy będą mięli demencję i nie będą pamiętać? A tak o, proszę! "W tej kiecce byłaś na ślubie Zosi i na zdjęciu tańczyłaś z Michałem = Michał był na ślubie Zosi, a nie ma ślubie Julki!"... big_grin
      • mateusz.urbanski Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:52
        W tej samej sukience na zdjeciach nie byloby wiadomo, czyje to
        > wesele tongue_out

        I to jest argument🤣
        W kosekwencji koniecznie spraw mężowi nowy garnitur/frak/smoking
        Żeby nie było żadnych wątpliwości czyje to wesele😂
        • mizantropka_20 Re: Suknia matki pm 25.10.25, 11:42
          Ja dla pewności na "starej" sukni i "starym" garniturze RPM przyczepiłabym kartki z wyraźnym napisem, jednoznacznie określającym czyje to jest wesele.
          Część ematuś jak zwykle odklejona, miarą uczucia do córki ma być zakup "nowej" sukni. Ta suknia koniecznie musi być szyta na miarę i w cenie (uwzględniając oczywiście skumulowaną inflację) takiej, jak poprzednia. W przeciwnym wypadku będzie to namacalny dowód, że mamusia aktualnej PM nie kocha, o tym co ludzie powiedzą nie wspomnę.
      • magdulecp Re: Suknia matki pm 24.10.25, 23:51
        A z biegiem lat możnaby pomyśleć, że to było jedno wesele tylko panny młode w Photoshopie podmienili 😀
        • memphis90 Re: Suknia matki pm 25.10.25, 10:30
          Nie no, 3 lata minęły więc taka matka nierozważnie zestarzała się i zbrzydła, mięśnie oklapły, cud, że na wadze nie przybrała… Porządna matka postarałaby się, żeby na ślubie kolejnego dziecka nie być ani trochę starszą!

          *Ekstereso, nie obrażaj się, to żarty z sytuacji, nie z Ciebie wink
          • ekstereso Re: Suknia matki pm 25.10.25, 14:54
            smile
            Wiadomo
      • pffpffpff Re: Suknia matki pm 26.10.25, 12:13
        novembre napisała:

        > Kupilabym nowa. W tej samej sukience na zdjeciach nie byloby wiadomo, czyje to
        > wesele tongue_out
        To byłoby straszne! 🤯
    • kurt.wallander Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:23
      Jak najbardziej poszłabym w tej samej. Może odmieniłabym dodatkami- np. inne bolerko/szal, jesli cos takiego planujesz, inne buty, torebka, biżuteria.
    • dorotakwiatkowska13 Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:25
      Poszłabym w tej samej sukni, o ile nie przeszkadzałoby to córce. Poza tym można zmienić wszystkie dodatki: szal, buty, torebkę i biżuterię i sukienka będzie wyglądała trochę inaczej.
    • pleszkazlasu Re: Suknia matki pm 24.10.25, 22:41
      Ja bym poszła w tej samej. Nie mam jednorazowych ubrań. A juz gadanie, że jest coś „złego” w założeniu tej samej sukienki ponownie… dla mnie to dopiero jest wiocha i obciach!
      • magdulecp Re: Suknia matki pm 24.10.25, 23:52
        Nie ma w tym nic złego, ale ślub córki ma się raz w życiu, no czasami częściej, ale aż tak źle młodym nie życzmy.
        • pleszkazlasu Re: Suknia matki pm 25.10.25, 00:44
          I co z tego? Wydanie dwoch tysiaków na kieckę nie sprawi, że małżeństwo córki będzie lepsze.
          • magdulecp Re: Suknia matki pm 25.10.25, 01:16
            Twoim tokiem myślenia to można całe życie nie wydawać. Suknia panny młodej też nie sprawi, wesele takoż.
            • pleszkazlasu Re: Suknia matki pm 25.10.25, 13:12
              Musimy kupować nowe ubrania, bo się niszczą, wychodzą z mody, tyjemy, chudniemy, przestają nam się podobać.
              O ile się jednak nie mylę, to żadna z powyższych rzeczy nie dotyczy sukienki.
              • simply_z Re: Suknia matki pm 29.10.25, 13:18
                Nie z twojej kasy idzie, wiec...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka