Dodaj do ulubionych

Tymczasem PiS...

25.10.25, 01:52
... przygotowuje się na następne wybory.

Podczas konwencji rzucono następujące pomysły. Uwaga! Pomysły NIE STANOWIĄ programu PiS, mają dopiero zostać przedyskutowane.

strefabiznesu.pl/100-000-na-trzecie-dziecko-dochod-podstawowy-i-waloryzacja-800-plus-nowe-propozycje-programowe-pis/ar/c3p2-28111665
Co ematka?
Obserwuj wątek
    • pani.asma Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 07:51
      A ja wczoraj oglądałam Shreka i tak mnie męczyło że ta twarz tego Shreka taka mi się wydaje znajoma tak kogoś mi przypomina ją i w końcu pod koniec filmu olśniło mnie że to Donald
      • ardzuna Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 10:32
        Nie, niepodobny do Trumpa.
      • iwles Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 15:24

        A Pinokio nie przypominał ci Pinokia?
      • husky_cat Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 15:32
        Z Karolem ci się pomyliło☺
      • voyah3 Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 20:49
        Zielony? Cos ci sie poyeb@o, bezustannie kolorujecie go na czerwono
    • maslova Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 07:53
      taki-sobie-nick napisała:

      > Co ematka?

      A co taki-sobie-nick?
    • magnoliaa50_50 Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 08:28
      Że już im peron odjechał razem z dworcem. Ale najgorsze jest to, że przed następnymi wyborami PiS i KO będą się licytować kto da więcej.
      • marta.graca Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 14:59
        I skorzysta na tym konfa.
        • magnoliaa50_50 Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 15:44
          Dokładnie tak.
    • abria Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 08:54
      na szczescie ty nie dostaniesz z tego ani grosza
      • magnoliaa50_50 Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 09:01
        Na szczęście dostanę 500+ dla każdego.
        • kk345 Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 09:41
          I nauczysz się ogarniać drzewko.
          • magnoliaa50_50 Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 09:54
            kk345 napisała:

            > I nauczysz się ogarniać drzewko.


            A czego nie ogarnęłam?
          • magnoliaa50_50 Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 09:56
            kk345 napisała:

            > I nauczysz się ogarniać drzewko.


            A coś w temacie napiszesz?
            • livia.kalina [...] 26.10.25, 19:47
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • afro.ninja Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 09:01
      Odpoczęli i znowu będą u władzy. Oczywiście ko i spółka nie widzą w sobie problemu.
      • towariszczputin Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 09:53
        A co mieli zrobić? Rozstrzelać ich?
        • marta.graca Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 15:00
          Rozliczyć i pociągnąć do odpowiedzialności. Ktoś siedzi?
      • mizantropka_20 Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 16:20
        Całe szczęście, że ematusie widzą w nich ogrooomny problem. Tak ogromny, że nawet w pisie takiego nigdy nie widziały
        • marta.graca Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 16:27
          Może jakiś cytat?
          • mizantropka_20 Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 20:45
            Jaki cytat? Nawet już żanetki i demodee (resztę barachła mam wygaszone za wyjątkiem szwajcarskiej wdowy po Bodnarze) coraz rzadziej się uaktywniają, nie muszą, ematusie ich doskonale wyręczają. Nie czytasz postów, w których jest labidzenie, że nic się nie zmieniło, że rząd nic nie robi dla ematuś itp. Posty forumek, no może poza pepsi, asi-loy, paskudka i lauren (tyle na szybko) to jeden wielki cytat. Nie przypominam sobie takiej nawalanki na pis, kiedy jeszcze rządziło.
            • marta.graca Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 21:18
              A ja sobie przypominam. Masz chyba krótką pamięć.
              • mizantropka_20 Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 22:19
                Niechaj ci będzie. Przekonanego, nie przekonam
            • magnoliaa50_50 Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 05:37
              Ja na PiS nigdy nie głosowałam. To co wyprawiali średnio mnie zaskoczyło. Głosowałam na KO i mocno się rozczarowałam. Pewnie inne forumki mają tak samo. A krytyka jak najbardziej im się przyda a nie głaskanie i utwierdzanie ich w przekonaniu, że są super. Każda rozsądna forumka wie, że takie podejście skończy się rządami konfy, ewentualnie konfy i pisu.
              • mizantropka_20 Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 06:06
                >>>A krytyka jak najbardziej im się przyda a nie głaskanie i utwierdzanie ich w przekonaniu, że są super.
                Krytykujcie dalej, a konfa z pisem może się już w sejmie urządzać. Ja tam ich głaskam, ucichły afery (poza tuzami z lewicy), młyny sprawiedliwości wolno, ale mielą, religia ograniczona, pieniądze na zbrojenia miast rozkradzione są zabezpieczone, kasa z KO odblokowana, in vitro, podwyżki dla nauczycieli, inflacja 4,9%, nie 18%, wsparcie samorządów, wzrost gospodarczy 3,7% nie 0,2%, wstrzymany dodruk pieniędzy, glapa spacyfikowany, jeden z najniższych poziomów bezrobocia w UE, ograniczenie luki VAT z 13,5% w ostatnim roku rządów PiS do 6,9% w 2024 roku,etc. Owszem, mogli by rządzić lepiej, szybciej, skuteczniej. Niestety nie rządzą, ale nie rządzi również banda aferzystów i złodziei, dla mnie to wystarczy. A ematusie niech dalej będą zawiedzione i rozczarowane. Na pocieszenie, idzie nowe/stare, ematusie będą zachwycone, wszak robią co mogą aby na pewno przyszło.
                • marta.graca Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 06:50
                  A co robią? Bo jak były wybory, to jednak poszły i na PIS raczej nie głosowały ( wiem, Yenna może głosowała).
                  • mizantropka_20 Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 07:14
                    Ale teraz (przynajmniej niektóre jak deklarują) zagłosują, bo są zawiedzione. Bardzo im kibicuję, mam nadzieję, że doczekam pisowskiego raju
                    • marta.graca Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 07:22
                      Pisowski już był, ale bardzo jestem ciekawa, co by zafundowała Konfa. Też bym chciała, by ich wyborcy zobaczyli, jaki to miód.
                      • mizantropka_20 Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 07:54
                        Pełna zgoda
                      • angazetka Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 11:12
                        Tyle że niewyborcy też zobaczą.
                        • marta.graca Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 11:16
                          Taki urok demokracji🙄. Swoją drogą, ciekawe co teraz czują wyborcy Hołowni czy Poli Matysiak.
                        • mizantropka_20 Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 11:45
                          To ogranicz swoje "zawiedzenie" i spójrz realnie do czego nawalanie na KO może doprowadzić. Czytając ciebie od jakiegoś czasu jakoś nie widzę, żebyś zdołała się powstrzymać
              • marta.graca Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 06:48
                Ja też głosowałam na KO, ale nie było to na zasadzie, że mi w 100 proc
                odpowiadali. Po prostu nie chciałam, by rządził PIS, a Lewica i 3D mi zupełnie nie leżały.
                • mizantropka_20 Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 07:35
                  A mnie odpowiadali? Niejednokrotnie pisałąm, że brałam udział we wszystkich wyborach i tylko RAZ głosowałam z pełnym przekonaniem. Niestety, w dualizmie, który króluje w Polsce nie mam szans na wybór partii, której program i styl rządzenia odpowiadałby mi w 100 % (o tym, że nikt ci tyle nie da, co polityk obieca nie wspomnę), wybieram zatem mniejsze zło. Jakoś nie czuje rozczarowania, zawodu, bo nie za zbytnio wiele się spodziewałam. W sytuacji ruiny finansów publicznych, buleniu kar do UE (fakt, teraz też bulimy 8,3 mln euro, co w stosunku do 625 mln "wywalczonych" przez rycerzy z pisu jest kroplą w morzu), wyssaniu z budżetu (a raczej pozabudżetowych funduszy) czego się dało uważam swoją postawę za realistyczną i rozsądną.
                  • marta.graca Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 07:56
                    W pełni się zgadzam z tobą i też trochę nie rozumiem tych wielkich krytyków.
                    • mizantropka_20 Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 08:05
                      👍
                      Większość z tych wielkich krytyków jest zmanipulowana przez pisich trolli, wystarczy, że trolle napiszą, że są zawiedzione i 3/4 ematuś staje się zawiedziona. Nie chce mi się wchodzić w dyskusję z "zawiedzionymi", bo wiem co przeczytam, parę wdrukowanych sloganów, żadnych konkretów.
    • analoga_niet Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 09:14
      A te bony mieszkaniowe to na dzieci które będą czy które już są? Bo ematka nie wie czy sobie spłaci kredyt czy nie
    • zanetka.x Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 09:45
      Mam nadzieję że ten przepis będzie dotyczyć tylko dzieci ochrzczonych i niepoczętych z in vitro, tak aby mobilizować społeczeństwo do naturalnej prokreacji i do katolickiego wychowania dzieci w duchu religii i wiary.
      • mateusz.urbanski Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 10:02
        A zanetka wypoczęta🤣
      • husky_cat Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 15:36
        Nie, powinno dotyczyć wyłącznie dzieci poczętych w świętym związku małżeńskim, więc te przedmalzenskie i z kolejnych małżeństw, niekoscielnych, się nie liczą ☺☺☺
      • iwles Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 19:12

        Czyli mowa o dzieciach księży katolickich?
    • boggi_dan [...] 25.10.25, 09:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • abria Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 10:19
        jestes jednak deb.i.l.e.m
      • alpepe Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 10:20
        To nic innego, tylko rozdawnictwo.
      • asia-loi Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 10:28
        Taniarada, komu znowu ukradłeś ten tekst pełen głupot?
        • boggi_dan Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 10:42
          Ty to masz schizę ze mną . Dyskutowany jest bon mieszkaniowy do 100 tys. zł przy urodzeniu trzeciego dziecka i 40 tys. zł od pierwszego, a także program darmowych obiadów w szkołach podstawowych. W odpowiedzi na niskie emerytury kobiet proponuje się m.in. premię za późniejsze przejście na emeryturę, krótszy tydzień lub dzień pracy dla seniorów bez obniżki pensji, niższe składki ZUS dla pracodawców zatrudniających seniorów, dłuższe urlopy oraz powrót do koncepcji , emerytury bez podatku. Ktoś za to zapłaci. Ale nie musisz się martwić. Dług publiczny EDP/PKB na koniec roku:

          2015 - 51,3%
          2023 - 49,5%
          2024 - 55,1%
          2025 - 58,0%

          W 2025 to prognoza KE. Inne prognozy są wyższe:

          biznes.pap.pl/wiadomosci/gospodarka/dlug-publiczny-w-polsce-wzrosnie-do-ok-59-proc-pkb-w-25-ryzyko-przekroczenia
          • ardzuna Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 10:43
            Czyli jesteś przeciw rozdymaniu wydatków publicznych.
      • ardzuna Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 10:42
        Rozwiązać problemy demograficzne miało już 500+. Nie rozwiązało.
        Przypuszczenie, że w nierozmnażaniu się chodzi o pieniądze jest mylne. Największym problemem jest upadek cnót męskich i to, że kobiety nie mają z kim mieć dzieci, a jak już mają jedno, nie są wspierane w opiece nad nim, więc nie decydują się na kolejne. Ponadto otoczenie społeczne nie jest przyjazne posiadaniu dzieci, więc po ich urodzeniu rodziny muszą dokonywać cudów, żeby zaspokoić oczekiwania pracodawcy i jednocześnie zdążyć do przedszkola na przedstawienie z okazji pierwszego dnia jesieni na godz. 12 w dniu powszednim.
        • boggi_dan Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 10:56
          Początkowe 500 plus na dziecko było wg mnie ok. - jednak ten program pozwolił wielu ludziom wyjść z biedy, dał rodzinom z dziećmi jakąś elementarną stabilność np.na wypadek, gdy któreś straci pracę, a przede wszystkim nakręcił popyt na różne towary i to w dużej części produkowane przez polskie firmy. Ale potem zaczęli z tym przesadzać i zrobiło się tego za dużo. Więc w pewnym sensie racja.
          • ardzuna Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 13:01
            Ten program miał zwiększyć dzietność przede wszystkim, a nie wyprowadzać ludzi z biedy. Dlatego nie było 500+ na pierwsze dziecko.
        • analoga_niet Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 13:11
          Jeśli nie musisz zarobić na 3500 raty kredytu przez 30 lat masz dużo większe możliwości wyboru pracodawcy
          • ardzuna Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 15:14
            Ale wszystkie przedszkola organizują przedstawienia dziecięce w środku dnia w dniu powszednim.
            • analoga_niet Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 15:19
              U nas było o 15:30 ostatnio. Jak możesz pozwolić sobie na zarabianie mniej bo nie tyrasz na kredyt to łatwiej o elastyczność pozwalającą mieć czas dla rodziny
              • ardzuna Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 15:30
                U mnie było zawsze i tylko i wyłącznie o 12, 14 itd. I to samo słyszę od koleżanek.
                Nie, nie zawsze jest łatwiej o elastyczność, to zależy od zawodu i charakteru pracy. Poza tym pracować i tak trzeba, te świadczenia nie mają służyć dezaktywizacji zawodowej rodzin i wychowywania pokoleń zasiłkobiorców.
                • analoga_niet Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 15:38
                  Ale ja nie mówię o braku pracy tylko o tym, że jak nie masz noża na gardle że musisz mieć kupę kasy to możesz pracować w mniejszym wymiarze, nie musisz drżeć że Cię zwolnią a inna praca nie pozwoli tyle zarobić itp. Zarzynanie się na pokrycie kosztów dachu nad głową uważam nie tylko za barierę w rozmnażaniu ale też za czynnik bardzo obniżający jakość rodzicielstwa.
                  • ardzuna Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 23:25
                    Ja nie, bo w mojej pracy też nie mogłam wyjść na 12 do przedszkola na imprezkę, a nie miałam wtedy kredytu mieszkaniowego. Twoje skojarzenie uważam za sztuczne i nie na temat, bo ani 500+, ani 100 tys. nie ma wpływu na kwestię mieszkaniową.
                  • 152kk Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 17:42
                    Ok, ale do czego konkretnie się odnosisz? Dotychczas wszelkie programy "wspierające mieszkalnictwo" kończyły się wzrostem cen mieszkań, natomiast programy rozdawnicze typu 500+ - wzrostem inflacji. Owszem - nielicznym udawało się kupić taniej/mieć niższe raty, ale dla większości - oznaczało wyższe koszty wszystkiego.
                    Odnosząc się zatem do PiS - uważam, że to populiści, ale to nie jest najgorsze, bo od lat obserwując wierchuszkę tej strony sceny politycznej (Kaczyński, Macierewicz, Ziobro) doszłam do wniosku, że to psychopaci, którzy dla swoich prywatnych obsesji są w stanie zniszczyć wszystko. A cała reszta cynicznie chce paść się na ruinach (przez 8 lat nie wszystko im się udało zniszczyć, choć bardzo się starali i wykazywali determinacją i kreatywnością).
                    Prędzej
                    odgryzę sobie obie ręce niż zagłosuję na takich ludzi.
                    Jesli chodzi PO - to nie mam powodu być rozczarowana bo wiedziałam, że w polityce nie ma ideałów. Mialam i mam tylko nadzieję, że Tusk będzie wykazywał jako-taki rozsądek i na razie wykazuje, więc mnie to wystarczy (choć wiele działań uważam za kierunek niestety w stronę szaleństwa np. zastąpienie Bodnara Żurkiem i nie chodzi mi o kompetencje obu panów, tylko o osobowość, ale rozumiem też dlaczego tak się stało).
        • kamin Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 21:41
          Dodajmy, że do tej pory uczona szacunku do siebie młoda kobieta musi zrozumieć, że bedzie nazywana madką a jej dziecko kaszojadem. Jeśli się buntuje, to znaczy, że roszczeniowa i rozpuszczona.
          • analoga_niet Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 23:48
            Przez chamów będzie tak nazywana, tak jak nie mając dzieci może być przez chamow nazywana dzifffką, tłusta krową czy co tam się trafi.
          • marta.graca Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 06:51
            Nie wydaje mi się, by madką określano wszystkie kobiety posiadające dzieci.
            • analoga_niet Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 08:05
              Zależy kto określa
      • cegehana Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 13:06
        Chyba na kryzys w deweloperce.
      • husky_cat Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 15:38
        Lepsza odpowiedzią byłaby dostępność aborcji, tak by kobiety nie były się zachodzić w drugą czy trzecia ciążę.
        W Czechach to właśnie zdało egzamin
        • kamin Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 21:43
          W tych samych Czechach, w ktorych dzietność spada na łeb i na szyję?
          • husky_cat Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 17:10
            Ale dopiero od zeszłego roku, wcześniej był piękny baby boom
            • kamin Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 19:43
              Dość krótkotrwały, trend odworocil się juz wcześniej:
              forsal.pl/gospodarka/demografia/artykuly/9820724,dzietnosc-w-czechach-spadla-o-ponad-30-w-zaledwie-4-lata-tempo-zmian.html
              • husky_cat Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 20:55
                W Polsce nawet tego nie osiągnięto rozdawnictwem 800+
      • iwles Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 19:15

        Tani, gdzie te 100.000 mieszkan plus, które obiecywał Pis?
      • qrka Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 17:00
        Wziąwszy namiar na to, o ile podrożeją mieszkania po wprowadzeniu tego "ulepszenia", większość rodzin, które ten bon uzyskają, będzie musiała sprzedać wszystkie dzieci na części zamienne, żeby uskładać kasę na wymarzone M... hłe hłe
    • szmytka1 Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 10:44
      Ach jaka szkoda, że już dla mnie za późno na 3 dziecko 😁
      • ageman Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 13:57
        szmytka1 napisała:

        > Ach jaka szkoda, że już dla mnie za późno na 3 dziecko 😁

        Jeszcze możesz adoptować !
        Tylko upewnij sie, czy aby nie z in vitro, bo żanetka ostrzega, że takie nie dostanie dopłaty.

        Aga
        • szmytka1 Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 15:35
          Nie dałabym rady z problematycznym, obcym dzieckiem. Nie każdy nadaje się do adopcji. Swoje problematyczne ledwo znoszę 😉
      • husky_cat Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 15:40
        Dlaczego za późno?
        Wystarczy się modlić, Kurscy się modlili i Kurska, ta prawdziwa, kościelna, majac 49 lat urodziła.
        Dasz radę ☺
        • szmytka1 Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 16:04
          U mnie to nie wyjdzie, bo jestem niewierząca
          • husky_cat Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 16:11
            To przeczytasz z modlitwenika ☺
    • mava12 Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 14:39
      jeśli chodzi o różne dopłaty do dzieci, pierwszego czy dziesiątego, to i tak sie nie spina bo wychowanie dziecka (każdego) kosztuje ok. 500 tys. zł, jak policzono gdzieś. Do 18 rż a przecież, na ogół, dziecko wtedy nie zaczyna pracować więc koszt jest wyższy.
      Podstawowym problemem, zresztą od zawsze, w Polsce był brak mieszkań, dostepnych dla młodych ludzi, rodzin. Przez to właśnie rozpadło się moje pierwsze małżeństwo. Pomieszkiwanie z jednymi rodzicami, drugimi czy osobno, nie zdało egzaminu. Na szczęście dzieci nie było, o co zadbalismy, nie mając własnego kąta.
      Kiedyś to był brak dostępności mieszkań spółdzielczych czy komunalnych, dzis to są zaporowe ceny/kredyty, bo mieszkanie mozna kupić, oczywiście. Tylko czy stać na to dwudziestokilkulatka?
      I to się nie zmieniło od tamtych lat.
      Drugim problemem, i to raczej teraz, po prl, jest stabilność zatrudnienia dla młodej matki. Przy czym tu PRL był lepszy pod tym względem, chociaż nie rozdawali 500+. Nie tak łatwo było zwolnic młodą matkę, często przebywającą na zwolnieniach. Chociaż zwolnienia to nie był mus bo ja np. na nich w ogóle nie przebywałam. No ale taką pracę miałam, mąż też (zmianową) więc godziliśmy opiekę. No i opekunkę mieliśmy. Chociaż to już po 1990 r..
      Niemniej teraz łatwo jest pozbyć się pracownika, który często jest na zwolnieniach. Głównie nie zatrudniając go na etat (wiekszość pracujących) więc wystarczy nie przedłużyć umowy.
      Nie trzeba rodzinom dawać kasy. Wystarczy "dać" mieszkanie i stabilną pracę (żeby rodziny miały za co się utrzymać). "Dać" czyli stworzyć warunki do bytowania rodziny a nie że rozdawać, mieszkania czy kasę.
      Inaczej można między bajki włożyć "dzietność" w Polsce. Sama dziś nie rodziłabym dzieci, w takich warunkach niepewnosci.
      • magnoliaa50_50 Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 15:55
        Wychowanie dziecka może kosztować nawet 10 mln. Natomiast większość rodzin nie wyda 500 tys. bo ich zwyczajnie nie ma. Przy dwójce dzieci to jest milion. Znam wielu ludzi, którzy przez całe życie zarabiają niewiele ponad najniższą krajową. Ich dzieci są czyste, zadbane i dobrze odżywione. Przy darmowej edukacji i służbie zdrowia to jest jak najbardziej możliwe. Co prawda nie mają najlepszych sprzętów elektronicznych, nie jeżdżą na wypasione obozy językowe i nie organizują urodzin na 100 osób w drogiej restauracji.
        • analoga_niet Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 16:00
          Weź pod uwagę, że „kosztuje” nie oznacza „wydają rodzice”. Jak ktoś odziedziczył/dostał mieszkanie to też kosztowało
        • trut_u Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 21:16
          Darmowa służba zdrowia, powiadasz... Sprobuj zapisać dziecko do jakiegokolwiek specjalisty. To jest po prostu niemożliwe. Ceny wizyt prywatnych w tej chwili to okolice 400 zł, ale i 600 nie jest niczym dziwnym. Możesz też spojrzeć na ceny rehabilitacji, logopedy itp.
          • analoga_niet Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 21:28
            Zapisuję dzieci od początku do państwowych specjalistów. Alergolog, laryngolog, ortopeda, rehabilitacja niemowlaka z lekkiej asymetrii i wzmożonego napięcia - wszystko na NFZ. Troje dzieci i ani razu nie było do tej pory prywatnej wizyty
            • komorka25 Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 22:30
              GDZIE? i NA JAKIE TERMINY? Chętnie się tam przeprowadzę.
              • trut_u Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 22:36
                Ja również... Sorry, ale po prostu nie wierzę.
                • analoga_niet Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 23:51
                  Ale po co miałabym kłamać w kwestii tego że dziecko ma alergologa na NFZ a nie prywatnie?
              • analoga_niet Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 23:50
                W Warszawie, terminu różne, do alergologa trzeba było poczekać dwa miesiące, ale na przykład z rehabilitacją niemowlaka było tak, że w piątek dostałam skierowanie i zadzwoniła się zapisać, dostałam termin pięć tygodni później, a w poniedziałek zadzwonili z informacją, że coś się zwolniło i możemy zaczynać w czwartek
              • 152kk Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 18:18
                Wszystko zależy od miejsca zamieszkania niestety.
                Potwierdzam - w Warszawie i bliskich okolicach jak najbardziej jest to możliwe. Wymaga oczywiście wysiłku (trzeba poszukać i pojeździć w różne miejsca), elastyczności (np.wizyty są w godzinach okolopoludniowych), godzenia się z tym, że trafi się niekoniecznie na wybranego/idealnego lekarza. Więc nie ma problemu w przypadkach w miarę typowych, lżejszych lub srednio- ciężkich, w których na podstawie objawów mniej więcej wiadomo, o co chodzi, a stan nie wymaga natychmiastowej reakcji (typu: trzeba skonsultować z alergologiem bo ma częsty katar/kaszel i wysypkę). Z moich doświadczeń, kiedy jeszcze mieszkaliśmy w Warszawie - nawet łatwiej umówić się na wizytę u specjalisty, np.za 2 miesiące, niż do lekarza rodzinnego, gdy konieczna jest pilna wizyta bo nie ma pewności co się dzieje (z małymi dziećmi z wysoką gorączką /wymiotami bywa że jeździliśmy prywatnie lub na ostry dyżur do szpitala bo do przychodni o 8 nie dalo się dodzwonić, a po 8.15 juz nie było "numerków", co jest bez sensu bo w 99% przypadków to była infekcja wirusowa, no ale przecież rodzic nie zaryzykuje czekania bez konsultacji lekarskiej jak 6-miesięczniak ma 39 st. i chlusta nawet mlekiem z piersi).
                Problemy są ze specjalistami, gdy diagnoza musi być szybko, a specjalistów mało np. endokrynolog dziecięcy jest praktycznie nie do zdobycia na NFZ (tj. oczywiscie istnieją, ale jeśli dziecko ma problemy endokrynologiczne to realna jest wizyta za rok lub jeszcze później, co oznacza tragedię na całe życie, bo zmian nie da się cofnąć)
                • analoga_niet Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 19:55
                  Z pediatrą to chyba lokalna kwestia, w mojej przychodni nie zdarzyło się, żebym nie miała wizyty tego samego dnia
                  • 152kk Re: Tymczasem PiS... 27.10.25, 10:35
                    Dokładnie tak napisałam - kwestia lokalna. Niestety zarówno ja mam takie doświadczenia jak i moi znajomi z Warszawy z różnych dzielnic - właśnie dostęp do POZ jest najgorszy, bo jest sporo rejonów, szczególnie nowe budownictwo i duże osiedla, gdzie tych przychodni i lekarzy jest za mało na liczbę okolicznych mieszkańców. Do specjalisty mozesz jechać nawet przez całą Warszawę, skoro umawiasz sie z wyprzedzeniem, lekarza POZ raczej chce się mieć blisko.
          • magnoliaa50_50 Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 05:53
            trut_u napisała:

            > Darmowa służba zdrowia, powiadasz... Sprobuj zapisać dziecko do jakiegokolwiek
            > specjalisty. To jest po prostu niemożliwe. Ceny wizyt prywatnych w tej chwili t
            > o okolice 400 zł, ale i 600 nie jest niczym dziwnym. Możesz też spojrzeć na cen
            > y rehabilitacji, logopedy itp.


            Na nic nie będę patrzeć. Wiekszość ludzi jednak korzysta z NFZ, prywatnie sporadycznie bo poszliby z torbami.
        • mava12 Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 22:39
          >Natomiast większość rodzin nie wyda 500 tys. bo ich zwyczajnie nie ma.

          no przecież nie jednorazowo.
          Gdzieś to policzono (nie ja) i pewnie jest to jakaś średnia. Nawet nie pamiętam czy to tylko do 18 rż, czy do końca studiów.
          Nie chce mi się tego obliczać, ile kosztuje żarcie, ubrania, począwszy do pieluch do 3 rż
          Średnia to jest jakieś 1500 zł do 2200 zł na miesiąc. To nie jest jakaś nadzwyczajna kwota, jeśli opłacamy dziecku zajęcia dodatkowe i korepetycje.
          Pewnie że są rodziny, gdzie te wydatki są niższe ale najbiedniejsze rodziny mają dopłaty takie siakie owakie od MOPSu, jakieś bony energetyczne, dopłata do czynszu i inne, darmowe obiady w szkole i sławetne 800+. To też jest koszt utrzymania dziecka tylko przeniesiony na całe społeczeństwo,
          • magnoliaa50_50 Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 05:46
            Jakby wychowanie dziecka kosztowało 500 tys. to mielibyśmy przepełnione domy dziecka. A od tego 1500 aktualnie możesz odliczyć 800 + oraz inne benefity w postaci darmowych podręczników, tanich obiadów oraz np. dużych dopłat do wyjazdów kolonijnych w państwowych zakładach pracy. O paczkach na mikołaja już nawet nie wspominam.
      • mizantropka_20 Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 16:27
        >>."Dać" czyli stworzyć warunki do bytowania rodziny
        a kto tym dającym ma być? Pracodawca, po podniesieniu w kosmos minimalnej (biorca wtedy zapłaci kosmiczne ceny za potrzeby pierwszego rzędu, albo średni i mikro przedsiębiorcy po prostu zakończą działalność puszczając pracowników na zieloną trawkę), winny wszystkiego Tusk, czy jeszcze kto inny?
        • analoga_niet Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 16:31
          Wystarczy przestać przymykać oko na przekręty dużych graczy to się dla Małach znajdzie miejsce na rynku.
        • mava12 Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 22:49
          >a kto tym dającym ma być?

          nie zrozumiałaś mnie, co zresztą jakoś specjalnie mnie nie dziwi.
          Rząd, jakikolwiek, powinien tak rzadzić, jak sama nazwa wskazuje, żeby te rzeczy były dostępne dla młodych ludzi = przyszłych rodziców. A nie rozdawać kasę, np. 100 tys zł na mieszkanie (czego chce PIS), jak już się rozmnożyliście niczym króliki, i róbta z tym, co chceta.
          Czyli powinny zostać stworzone odpowiednie programy, dające młodym ludziom jakieś bezpieczeństwo do założenia rodziny. Tym bezpieczeństwem jest mieszkanie i stabilność pracy. Inaczej nie ma co liczyc na nagły wzrost dzietności.
          • mizantropka_20 Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 23:22
            >>> jakoś specjalnie mnie nie dziwi.
            no gdzieżbym śmiała zrozumieć meandry umysłu mavy12,
            >>>Rząd, jakikolwiek, powinien tak rzadzić, jak sama nazwa wskazuje, żeby te rzeczy były dostępne dla młodych
            jak znam życie, osoba obdarzona tak błyskotliwym umysłem na pewno wie jak powinien rządzić rząd, żeby Polska rosła w siłę, a młodym ludziom żyło się dostatniej. Może podzielisz się z forum receptą na takie rządzenie miast pisać ogólniki: "Czyli powinny zostać stworzone odpowiednie programy, dające młodym ludziom jakieś bezpieczeństwo do założenia rodziny".
            Czyli jakie programy, z jakich środków, jakie gwarancję bezpieczeństwa.
            Mam przypuszczenie graniczące z pewnością, że znam twoją odpowiedź.
            Na pocieszenie, za dwa lata wygra pis i wreszcie udostępni mieszkania, zagwarantuje godną pracę i płacę, ba, jak dobrze pójdzie to i dzieci wychowa, a na pewno odpowiednio ukształtuje. Cierpliwości, choć osobiście nie mogę się doczekać tego eldorado.
            Na koniec:
            >>>Inaczej nie ma co liczyc na nagły wzrost dzietności.
            Skąd pomysł, że na to liczę? Jest nas już 8 bardzo dużych baniek, wystarczy
            • mava12 Re: Tymczasem PiS... 27.10.25, 11:52
              >osoba obdarzona tak błyskotliwym umysłem na pewno wie jak powinien rządzić rząd

              gdybym wiedziała to dziś byłabym w rządzie, albo na miejscu tusku, co najmniej.
              Po to wybieramy osoby kompetentne, wykształcone ekonomicznie i nie tylko ekonomicznie, żeby one "wiedziały". Osoby z doktoratami, profesurami itp To one maja "wiedzieć" a nie ja.
              Też myslałam, że to jasne dla tak światłej osoby., co znaczy "rząd" i "rządzić". To nie tylko pobieranie kasiory za intratny stołeczek.
              • mizantropka_20 Re: Tymczasem PiS... 27.10.25, 15:33
                No widzisz? Trafiłam bingo!
                >>>Po to wybieramy osoby kompetentne, wykształcone ekonomicznie i nie tylko ekonomicznie, żeby one "wiedziały
                Łryli? Odkąd to posłowie do sejmu/senatu (wszak ich wybieramy) muszą się legitymować jakimiś kompetencjami, wykształceniem kierunkowym (prawo; ekonomia etc.) lub mieć tytuł doktora, profesora? O ile mi wiadomo, wymagania dla kandydata są następujące:
                - Obywatelstwo: Kandydat musi być obywatelem polskim.
                - Wiek: Kandydat musi mieć ukończone 21 lat najpóźniej w dniu wyborów.
                - Prawo wybierania: Kandydat musi posiadać prawo wybierania.
                >>>Też myslałam, że to jasne dla tak światłej osoby., co znaczy "rząd" i "rządzić".
                Owszem, jako światła osoba znam te pojęcia, ale jako światła osoba nie ośmielam się tupać nóżką i pisać banały typu: "Czyli powinny zostać stworzone odpowiednie programy, dające młodym ludziom jakieś bezpieczeństwo do założenia rodziny" nie mając chociażby śladowego pojęcia jak niby te pobożne życzenia miałyby być efektywnie wprowadzone w życie.
                Ponieważ, gdyż, albowiem:
                - odpowiednie programy? Hmmm, które to już z kolei? Twój błyskotliwy umysł nie zarejestrował, że po każdym programie z zakresu mieszkalnictwa ceny mieszkań rosną? Czyli tak czy owak, zdolność zakupu mieszkania przez młodą osobę jest o ile nie gorsza, to stoi na tym samym poziomie jak przed programem. Czy może rząd ma zarządzić zamrożenie cen, przy rosnącej z roku na rok minimalnej, nośników energii, gruntów itd. ? Wiem, że dewoloperzy i banki prowadzą zbójecką politykę, ale póki co mamy wolny rynek.
                - jakieś bezpieczeństwo do założenia rodziny czyli? Dać im mieszkanie, pracę, socjal itp? Z tego co się orientuję, to tylko z mieszkaniem jest problem. Między innymi dlatego, że w Polsce jest moda na własność. A na własność, to chyba w żadnym rozwiniętym kraju wchodzący na rynek młody człowiek, bez odpowiedniego rodzinnego zaplecza nie ma szans. Tu popieram pomysł lewicy o budowie mieszkań na wynajem. W tym wypadku, rząd powinien wziąć się za robotę i wprowadzić odpowiednie uregulowania prawne. Jeśli chodzi o pracę, to jak to sobie wyobrażasz? Państwo ma wprowadzić urawniłowkę i nakazać pracodawcom przyjmować za dobrym wynagrodzeniem i zapewnić niezwalnialność każdemu z ulicy bez względu, czy pracodawca ma taką potrzebę czy nie? O kwalifikacjach i braku syndromu "szlachta nie pracuje" nie wspomnę. Co do socjalu dla młodych rodziców, to uważam, że i tak jest rozbuchany.
          • mayoliijka Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 23:22
            mava12 napisała:

            > Rząd, jakikolwiek, powinien tak rzadzić, jak sama nazwa wskazuje, żeby te rzecz
            > y były dostępne dla młodych ludzi = przyszłych rodziców.

            Co powinien zrobić? Kontrolować ceny? Konkrety poproszę.


            > Czyli powinny zostać stworzone odpowiednie programy, dające młodym ludziom jaki
            > eś bezpieczeństwo do założenia rodziny.

            Jakie programy? Jaki powinien być ich cel? Skierowane do wszystkich młodych? Takie stare-nowe "od każdego według możliwości, każdemu według potrzeb"? Myślisz, że tym razem zadziała?
      • taki-sobie-nick Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 21:10
        mava12 napisała:

        > jeśli chodzi o różne dopłaty do dzieci, pierwszego czy dziesiątego, to i tak si
        > e nie spina bo wychowanie dziecka (każdego) kosztuje ok. 500 tys. zł, jak polic
        > zono gdzieś.

        Sugerujesz, że państwo powinno dopłacać 500000?



        Do 18 rż a przecież, na ogół, dziecko wtedy nie zaczyna pracować w
        > ięc koszt jest wyższy.

        A niepełnosprawne często nigdy. 800+ bezterminowo dla dzieci niepełnosprawnych!



        > Nie trzeba rodzinom dawać kasy. Wystarczy "dać" mieszkanie i stabilną pracę (że
        > by rodziny miały za co się utrzymać). "Dać" czyli stworzyć warunki do bytowania
        > rodziny a nie że rozdawać

        A te warunki to skąd się wezmą, jak nie z mieszkań czy kasy?
        • cegehana Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 21:21
          Mogą wziąć się z zarządzania posiadanymi przez państwo aktywami.
          • taki-sobie-nick Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 21:24
            cegehana napisała:

            > Mogą wziąć się z zarządzania posiadanymi przez państwo aktywami.
            Czyli?
            • cegehana Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 21:29
              Czyli to samo co robisz z własnym majątkiem: możesz go roztrwonić, mozesz też zainwestować z zyskiem lub stratą, możesz zabezpieczyć swoje dzieci lub narobić długów, które odziedziczą.
              • taki-sobie-nick Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 21:36
                cegehana napisała:

                > Czyli to samo co robisz z własnym majątkiem: możesz go roztrwonić, mozesz też z
                > ainwestować z zyskiem lub stratą, możesz zabezpieczyć swoje dzieci lub narobić
                > długów, które odziedziczą.

                Ja pytałam, jak zarządzanie aktywami przez państwo ma zapewnić rzeczone mieszkania.
                • cegehana Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 21:40
                  Tak samo jak zarządzanie aktywami przez mnie czy ciebie. Tylko na większą skalę.
                  • taki-sobie-nick Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 21:43
                    cegehana napisała:

                    > Tak samo jak zarządzanie aktywami przez mnie czy ciebie. Tylko na większą skalę
                    > .

                    No dobrze, jeśli Jasio ma mieszkanie, to może zapewnić je Zdzisiowi. Tylko a) wybudowanie mieszkania kosztuje, jeśli nie Zdzisia, to Jasia; b) dopłata do kredytu/wynajmu kosztuje jak wyżej.

                    No a jeśli zamiast owego Jasia mamy państwo, to kto płaci?
                    • taki-sobie-nick Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 21:48
                      Czyli tak czy owak mamy darowiznę, albo mieszkania, albo kasy.
                    • cegehana Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 21:53
                      Jasio na początku historii już miał mieszkanie. Jeśli nie ma, to powinien zarządzać tym, co ma. A poza tym to dość dziwne, że jakoś nikt nie pyta jak ma sobie poradzić 18-letni Jasio czy Kasia za to dysponujące znacznie większym kapitałem państwo jest przedmiotem takiej troski.
                      • taki-sobie-nick Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 22:01
                        cegehana napisała:

                        > Jasio na początku historii (...)

                        Czy ty się przyp...alasz dla samego przyp...ania? Bo zapytana o cokolwiek powtarzasz się, a jeśli sama próbuję interpretować twoje wypowiedzi, to się przyp...alasz.

                        Opisz, jak twoim zdaniem zarządzanie zasobami przez państwo ma wpłynąć na mieszkalnictwo dla młodych małżeństw. Bez powtarzania się i bez przyp...ania się.

                        • cegehana Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 22:15
                          Jak zostanę zatrudniona w ministerstwie finansów za grubą forsę to napiszę - a póki płacą komu innemu. Tak jak murarz nie pracuje za darmo (i właśnie dlatego te mieszkania kosztują), tak doradca finansowy nie pracuje za darmo (i też dlatego mieszkania kosztują). Pierwszym krokiem w zarządzaniu zasobami przez państwo powinno być właśnie zatrudnienie odpowiednich ludzi na stanowiskach doradczych (już nawet skromnie odpuszczę, to nie muszę być ja). A oczekiwanie że forum emama poda pełne know how za darmo.
                          • taki-sobie-nick Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 22:17
                            cegehana napisała:

                            > Jak zostanę (...)

                            [patrząc w zamyśleniu w sufit] Niektórzy to jednak są wrednymi babami.
                            • cegehana Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 22:22
                              A niektórzy bardzo roszczeniowymi.
                    • analoga_niet Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 23:59
                      Samorząd ma działkę. Na tej działce stawia budynek wielorodzinny. Finansowanie: do rozważenia- jakiś procent dotacji państwa (tak, państwo dotuje różne rzeczy, więc dlaczego nie to), kredyt bgk nieoprocentowany wyłącznie z indeksowaniem inflacyjnym, środki własne samorządu, w tym na przykład z emocji obligacji. W budynku planowane są poza lokalami mieszkalnymi lokale usługowe na parterze, których wynajem będzie częściowo finansował utrzymanie budynku oraz spłatę zaciągniętych zobowiązań. To pozwala ustalić czynsze za lokale na poziomie znacząco niższym od wynajmu prywatnego czy komercyjnego. Krótko mówiąc: budynek ma się utrzymywać a nie przynosić zysk.
                      Takie inwestycje powstają ale rzadko. Dlaczego? Bo jest nacisk na samorządy żeby zamiast zapewniać mieszkania ludziom, którzy coś w lokalną społeczność wniosą i będą napędzać rozwój, zapewniały je patologii która tylko niszczy i zadłuża. Bo trzeba się pochylić i ma być socjalnie. Więc po cholerę budować jak potem tam ma się osiedlać meneli?
                      • 152kk Re: Tymczasem PiS... 27.10.25, 11:39
                        Niestety twój pomysł budownictwa komunalnego/społecznego jest świetny w teorii, ale juz nie taki świetny w praktyce. Zresztą - to już było (m.in.w PRL) i wyszło tak sobie.
                        W szczególności problemem jest to, że jeśli mieszkania tanio są z założenia dla "meneli" to tych meneli lub chętnych z nimi mieszkać nie jest tak dużo, jeśli mieszkania byłyby dla ludzi "którzy coś w lokalną społeczność wniosą i będą napędzać rozwój" to każdy by się uznawał za takiego i żaden samorząd nie nastarczy z taką liczbą mieszkań i żaden budżet tego nie dofinansuje. Więc trzeba wprowadzać reglamentację i ustalać kryteria. A to już wiadomo, jak się kończy.
        • mava12 Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 22:52
          >Sugerujesz, że państwo powinno dopłacać 500000?

          a to państwo, za przeproszeniem, r* a sie, pardon, płodzi dzieci?
          czy to ty gnieciesz pościel, ze swoim, lub nie, chłopem?
          Już i tak "państwo" dopłaca do twoich dzieci.
      • mayoliijka Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 21:28
        Nie bardzo rozumiem, jaki masz pomysł? Nie dawać kasy, tylko "dać" mieszkanie - co to znaczy "dać"? Te mieszkania ktoś musi przecież sfinansować. I kto ma zapewnić stabilne zatrudnienie? Marzysz o powrocie do nakazu pracy? Wszyscy mają pracować w budżetówce?Testowano to w komunie i się nie udało. Twoje recepty brzmią dobrze w teorii, ale jestem ciekawa, jak sobie to technicznie wyobrażasz?

        mava12 napisała:

        > Nie trzeba rodzinom dawać kasy. Wystarczy "dać" mieszkanie i stabilną pracę (że
        > by rodziny miały za co się utrzymać). "Dać" czyli stworzyć warunki do bytowania
        > rodziny a nie że rozdawać, mieszkania czy kasę.
        > Inaczej można między bajki włożyć "dzietność" w Polsce. Sama dziś nie rodziłaby
        > m dzieci, w takich warunkach niepewnosci.
        • analoga_niet Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 21:35
          Na początek wystarczyłoby egzekwować istniejące przepisy i wprowadzić zasadę, że PIP się nie zapowiada. Jakoś skarbówka i ZUS potrafią przeczesać do ostatniego papierka a PIO nie umie ustalić, że jest omijane prawo pracy?
          A co do mieszkań to musiałoby być przesunięcie z polityki mieszkaniowej jako polityki socjalnej w kierunku polityki prorodzinnej. O są już samorządy, które to robią bo rozumieją, że to jest inwestycja w rozwój
        • taki-sobie-nick Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 21:38
          mayoliijka napisała:

          > Nie bardzo rozumiem, jaki masz pomysł? Nie dawać kasy, tylko "dać" mieszkanie -
          > co to znaczy "dać"? Te mieszkania ktoś musi przecież sfinansować. I kto ma zap
          > ewnić stabilne zatrudnienie?

          Jej chyba chodzi o to, żeby wszędzie były UoP i żeby tej matki z dzieckiem nie dało się za nic wyrzucić.

          W budżetówce to akurat sporo bab pracuje, w każdym razie dominują w urzędach i szkołach.
          • mayoliijka Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 22:27
            Ale przecież nie może być tak, że kobiety z dzieckiem nie da się za nic z pracy wyrzucić. Niektóre najzwyczajniej w świecie są leniwe i są kiepskimi pracownikami, a poczucie, że nie można stracić posady pewną, myślę całkiem sporą, część pracownic zdemoralizuje dodatkowo.
    • zerlinda Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 21:36
      Wygrają. Ibja też będę na nich głosować, to, co jest teraz zawiodło mnie. Cóż, pecha kroczy przed upadkiem i to po raz kolejny. No chyba że ktoś inny mnie zaskoczy. Oby.
      • taki-sobie-nick Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 21:38
        zerlinda napisała:

        > Wygrają. Ibja też będę na nich głosować, to, co jest teraz zawiodło mnie. Cóż,
        > pecha

        Pycha.
        • boggi_dan Re: Tymczasem PiS... 25.10.25, 21:56
          taki-sobie-nick napisała:

          > zerlinda napisała:
          >
          > > Wygrają. Ibja też będę na nich głosować, to, co jest teraz zawiodło mnie.
          > Cóż,
          > > pecha
          >
          > Pycha.
          Oj tam. Dzisiaj PO zmieniło nazwę na KO😝 Tusk pozazdrościł konwencji PIS. Ale była gadka. Nic o konkretach. Tylko jaki Kaczyński nie dobry..
      • marta.graca Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 06:54
        A to, co było wcześniej za PIS, ci się bardziej podobało?
        • zerlinda Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 09:58
          Jak zaczęłam ostatnio analizować pewne aspekty mojego prywatnego podwórka, to okazuje się, że jednak tak. Bo parę rzeczy aktualnie zaczęło mnie bardzo irytować. I nie jestem beneficjentka mopsów itp., żeby za chwilę ktoś mi nie zarzucił, że o socjal mi chodzi. Dziecko też mam jedno, tak że ten.
          • marta.graca Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 10:07
            A co konkretnie, tak z ciekawości?
            • mizantropka_20 Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 11:06
              Przecież się nie dowiesz. Nie bo nie i wina Tuska🤣🤣🤣 Ot i cała argumentacja. Szkoda czasu na dyskusje z osobą, która bez żenady deklaruje, że będzie głosowała na aferzystów, złodziei i dewastatorów państwa.
              • zerlinda Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 17:31
                No nie dowiesz się, bo już przylazła mizantropka, która mnie podsumowała bez cienia refleksji, bo to forum publiczne i może. Do tej pory na Tuska głosowałam, ale teraz koniec. I twoja naiwna wiara, że akurat ty wiesz, kto nie jest aferzysta, złodziejem i dewastatorem państwa i w związku z tym będziesz mi dyktować, na kogo mam głosować i co myśleć.
                • marta.graca Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 17:33
                  A może jednak napiszesz?
                • husky_cat Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 20:59
                  A ty wiesz?
                  Może po prostu bardziej ci pasuje ruski mir niż UE i to cała tajemnica twoich sympatii

                  zerlinda napisała:

                  > I twoja naiwna wiara, że akurat ty wiesz, kto nie jest aferzy
                  > sta, złodziejem i dewastatorem państwa i w związku z tym będziesz mi dyktować,
                  > na kogo mam głosować i co myśleć.
                • mizantropka_20 Re: Tymczasem PiS... 26.10.25, 21:17
                  W którym momencie ci coś dyktuje pani zawiedziona? Twój wybór, a moje prawo myśleć o tobie, to co myślę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka