borsuczyca.klusek
29.10.25, 11:05
Mimo że zapieraliśmy się rękami i nogami Halloween wjechało do nas na pełnej. Nie pomógł ksiądz w kościele straszący grzechem, nie pomogły zasieki Blanki Lipińskiej przeciwko spragnionym cukierków dzieciakom, nie pomogły krzyki i płacze, że piekło i szatany...
Mnie tylko trochę przykro, że stało się ono kolejnym świętem konsumpcjonizmu. Połowa sklepów zawalona plastikowym, jednorazowym badziewiem i tanimi słodyczami. Wszystko jakieś brzydkie, jednorazowe, wiadomo, że na drugi dzień trafi do kosza.
A wy wycinanie dynie, szykujecie słodycze, nie boicie się piekła?