Dodaj do ulubionych

Piorun sycylijski

    • bazia_morska Re: Piorun sycylijski 07.11.25, 09:35
      Dziewczyny już napisały, że mylisz pojęcia. Raz mnie trafił, źle się to skończyło i nie chcę do tego wracać.
    • beataj1 Re: Piorun sycylijski 07.11.25, 09:41
      Nigdy nie przeżyłam pioruna.
      I bardzo się z tego cieszę. Nie wyobrażam sobie że czuje do kogoś chcicę wbrew swojej woli.
      Dla mnie zakochiwanie czy nawet atrakcyjność seksualna się jest stanem aktywnym na który mam wewnętrzną zgodę ochotę i który jest postępujący.
      A nie pyk i nagle kocham czy pragnę.
      • tanebo0001 Re: Piorun sycylijski 07.11.25, 09:45
        Ale właśnie piorun jako produkt podświadomości nie ograniczany społecznymi konwenansami zaszytymi w świadomości jest bardziej wiarygodny.
        • beataj1 Re: Piorun sycylijski 07.11.25, 09:51
          Może kiedyś. Teraz jak kobieta ma ochotę się pobawić to może to po prostu robić i nie bawić się w ściemianie w "krótkotrwałe ograniczenie zdolności poznawczych".
          Niedawno koleżanka miała przygodę z przystojnym młodym mężczyzną: zrobiła to bo miała na to ochotę (i on też) a nie bo musiała gdyż gonady jej wibrowały w rytm czacza. I nie musiała tworzyć koncepcji piorunów czy innych tornad.
          Zwykłe połączenie chęci i możliwości.
          • simply_z Re: Piorun sycylijski 07.11.25, 10:21

            E no nie, to tak nie dziala, po prostu cos cie trafia.
          • analoga_niet Re: Piorun sycylijski 07.11.25, 11:15
            Przygoda a piorun to dwie różne rzeczy.
            • beataj1 Re: Piorun sycylijski 07.11.25, 11:18
              Wiem. Dlatego przygoda jest dla mnie się czymś fajnym i czymś co bym potencjalnie mogła mieć- jako wynik mojej decyzji i woli.
              Piorun za to nie wydaje mi się czymś co sie człowiekowi zdarza wbrew lub obok jego woli. I to koncepcja jest dla mnie odrzucające.
              • simply_z Re: Piorun sycylijski 07.11.25, 12:11
                No ale sie zdarza, i to tez nie jest tak, ze czlowiek nad tym nie panuje.
                • bazia_morska Re: Piorun sycylijski 07.11.25, 12:42
                  Początek jest niezwykle przyjemny, później bywa różnie. I tak, feromony i urok osobisty mogą stanowić mieszankę wybuchową.
    • riki_i Re: Piorun sycylijski 07.11.25, 21:46
      Kolego Tanebo, Twój post otwierający świadczy o tym, że w ogóle nie wiesz, co to jest piorun sycylijski, jako, że nie wiąże się on z jakąś jedną cechą tylko jest tzw. "całokształtem". Trafia człowieka w jednej sekundzie , nogi się uginają, serce zaczyna bić w sposób przyspieszony, I jesteś brachu ugotowany. Tak to działa. Można sobie dopiero poniewczasie szukać jakiś cech , które się złożyły na ów piorun, ale to jest kontrproduktywne.
    • amsterdama Re: Piorun sycylijski 07.11.25, 23:37
      Kręci mnie to coś, co ma w sobie Arkadiusz Jakubik.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka