Dodaj do ulubionych

Słodkości przynoszą ...

30.11.25, 08:54
Mam zajęcia w budynku, w którym w tygodniu jest prywatna sp. I na tablicy wisi taka kartka: "Następny słodki poniedziałek...słodkości przynoszą x,y i z".Nie wydaje wa się to trochę dziwne? Taki dzień batonika i czekoladki. "Wlascicielem" jest 5 albo 6 klasa.
Obserwuj wątek
    • login.na.raz Re: Słodkości przynoszą ... 30.11.25, 09:58
      Wydaje mi się to dziwne i w pierwszej chwili bylam na nie. Ale potm pomyslalam, ze, zakładając, że w klasie jest 15 uczniów (skoro to prywatna szkola) I 3 osoby przynoszą raz w tygodniu coś słodkiego dla całej klasy, to nie wychodzi tego aż tak dużo i tak często. Jeśli przynoszą jakieś własnoręcznie zrobione wypieki, to wydaje mi się to nawet fajne i integrujące grupę - ale tylko pod warunkiem, że nie są to kupne gotówce i że osoby wyznaczane są losowo i mają wtedy okazję się jakoś zintegrować przy tym wspólnym pieczeniu. A nie, że każdy sobie wybiera z kim chce razem cos przygotować i osoby mniej lubiane znów czują, że nie pasują do żadnej grupy.
      • kamin Re: Słodkości przynoszą ... 30.11.25, 22:37
        Ja się wewnętrznie zjeżyłam na domowe wypieki. Ani nie lubię piec, ani nie chciałabym żeby dziecko jadło jedzenie zrobione przez kompletnie obce mi osoby. Natomiast bez problemu zaakceptuję słodycze ze sklepu.
        • taki-sobie-nick Re: Słodkości przynoszą ... 30.11.25, 22:59
          nie chci
          > ałabym żeby dziecko jadło jedzenie zrobione przez kompletnie obce mi osoby

          ???? A to dlaczego?
          • kamin Re: Słodkości przynoszą ... 30.11.25, 23:10
            Bo nie wiem czy na pewno bedą swieże produkty użyte, albo ktoś super dietetycznie posłodzi ciasto erytrytolem, a dziecko ma po tym srakę gigant. Sklepowe są przewidywalne.
    • heca007 Re: Słodkości przynoszą ... 30.11.25, 10:05
      Ale przynoszą w każdy poniedziałek? Bo może to jest jeden poniedziałek w miesiącu?
    • eliszka25 Re: Słodkości przynoszą ... 30.11.25, 10:16
      Trochę mało danych. Po pierwsze słodki poniedziałek nie musi oznaczać, że to jest co tydzień. Poza tym, może w szkole słodycze są ogólnie zabronione i np. raz w miesiącu ktoś tam może przynieść coś słodkiego. Może to inicjatywa samych rodziców, może dzieci tak sobie „wywalczyły”. Możliwości jest sporo, więc trudno się odnieść, gdy się nie za bardzo wie, o co chodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka