Lubię sobie zimą wypić grzańca, układać puzzle z widokiem odśnieżony gór, zmienic posciel we wzorki reniferow, lazic w kraciastej flanelowej piżamie i czytać książki w których akcja rozgrywa sie na tle świątecznych przygotowań. Najlepiej kryminały, to dobre połączenie, bo romanse sprawiają że z całości wychodzi przesłodzony ulepek.
Słucham sobie teraz "Gwiazdkowy prezent" Agnieszki Pruskiej ( o ile ona się deklinuje) - lekkie i przyjemne. Wcześniej "Cztery trupy w barszcz" - fantastyka ale o ile lubie to ta jest yyy.. infantylna? nie polecam.
Macie coś fajnego, zimowego, świątecznego, nie musi byc ambitne, nawet lepiej zeby nie