09.12.25, 20:07
Dziewczyny,wątek kolejny o Kasi i mobinngu w pracy.Chce tylko wysłuchania.Musze się pożalić.Jestem sekretarką dwóch oddziałów w szpitalu od 3 lat.Oddzial na NFZ żadnych skarg,uwag na temat mojej pracy.Oddzial za operacje komercyjne gdzie kierowniczką jest Kasia....skargi na mnie do mojej przełożonej non stop.Tydzien temu starcie na linii ja-Kasia-przelozna.Krzyczenie na mnie,wypominanie błędów....zaznaczam,że to nie są błędy typu pomylenie leków,to są błędy typu...zabieg anulowano miałaś zgłosić korektę -nie zgłosiłam bo poszłam na urlop.Nie wpisane coś tam do komputera-moja wina ale to nieważne,że byłam też na urlopie.....moje maile są kopiowane od Kasi i przesyłane do przełożonej typu kopiuj wklej.Dzis znów mi się oberwało....pacjent przed operacją nie był na konsultacji u anestezjologa -moja wina bo ja go nie poinformowalam(zaznaczam,że dostał wytyczne od lekarze,co ma zrobić i wydaje mi się,że go o wszystkim poinformowalam);pacjentowi brakło kasy na operacje(moja wina bo nie został poinformowany ,że mógł zapłacić kartą);przykładów jest multum np.pacjent płaci za operację w miesiącu listopadzie -tez źle,moja wina bo operacja jest w grudniu i powinien zapłacić w grudniu.....Kasia że mną od tamtej rozmowy nie rozmawia nawet czesc w pracy nie powie.Moja przełożona od mobinngu jest i mowi-no wiesz,Kasia ma gorsze dni A ja codziennie w nerwach chodzę czy znów się do czegoś nie dopiedzieli.Zale się...Kasia u innych odsłuchuje rozmowy jak przeprowadzają z pacjentem,czepia się,że się ktoś z pracowników nie przedstawił,że nie powiedział o cenie za wizytę nawet jak pacjent nie pyta.
Obserwuj wątek
    • pleszkazlasu Re: O Kasi... 09.12.25, 20:55
      Juz o tym pisałaś i dostałaś dość konkretne porady chyba.
    • marzenka12 Re: O Kasi... 09.12.25, 21:03
      Masz za sobą szefowa i przejmujesz się jakąś Kasia?
    • cegehana Re: O Kasi... 09.12.25, 21:22
      Ale kto na Ciebie krzyczy? Ta Kasia czy przełożona?
      • aankaa Re: O Kasi... 09.12.25, 21:24
        z tego co pamiętam - Kasia, w dodatku swoje uwagi rozsiewa @ z kopią do szefowej big_grin
        • siedemkropek82 Re: O Kasi... 09.12.25, 23:17
          Kasia....Kasia jest szefowa od zabiegów komercyjnych.Non stop ma pretensje.Jest w niej pełno jadu.Podchodzi to pod mobbing.
          • aankaa Re: O Kasi... 09.12.25, 23:24
            Jestem sekretarką dwóch oddziałów w szpitalu od 3 lat.Oddzial na NFZ żadnych skarg,uwag na temat mojej pracy.Oddzial za operacje komercyjne gdzie kierowniczką jest Kasia....skargi na mnie do mojej przełożonej non stop. Tydzien temu starcie na linii ja-Kasia-przelozna

            zgłupiałam? masz 2 szefowe? czy ta od NFZ ma wywalone na to co się dzieje na oddziale?
          • nick_z_desperacji2 Re: O Kasi... 09.12.25, 23:35
            ...pacjent przed operacją nie był na konsultacji u anestezjologa -moja wina bo ja go nie poinformowalam (zaznaczam, że dostał wytyczne od lekarze ,co ma zrobić i wydaje mi się, że go o wszystkim poinformowalam) pacjentowi brakło kasy na operacje(moja wina bo nie został poinformowany ,że mógł za płacić kartą);przykładów jest multum np.pacjent płaci za operację w miesiącu listopadzie -tez źle,moja wina bo operacja jest w grudniu i powinien zapłacić w grudniu.....
            Czyli generujesz koszty, dokładasz roboty księgowości i się dziwisz? Ok...
            Zdradzę ci sekret: na nfz nie ma skarg, bo większość takich przychodni ma jakość rejestracji na nfz w doopie, nawet jak pacjent z zabiegu przez ciebie spadnie, to trudno, chirurg będzie miał dłuższą przerwę obiadową, a ty nie odpowiadasz za żadną kasę.
            • szare_kolory Re: O Kasi... 11.12.25, 06:07
              nick_z_desperacji2 napisała:

              > Czyli generujesz koszty, dokładasz roboty księgowości i się dziwisz? Ok...


              A gdzież Ty się dopatrzyłaś generowania tych kosztów, geniuszu? Wszelkie uwagi i krytykę można wyrazić w cywilizowany sposób. To, że jakaś idiotka, która w pracy nie potrafi zapanować nad emocjami nie jest w stanie zachowywać się jak człowiek, no to już nie jest wina autorki startera. I słusznie szuka jakiejś pomocy.

              > Zdradzę ci sekret: na nfz nie ma skarg, bo większość takich przychodni ma jakość rejestracji na nfz w doopie, nawet jak pacjent z zabiegu przez ciebie spadnie, to trudno, chirurg będzie miał dłuższą przerwę obiadową, a ty nie odpowiadasz za żadną kasę.


              I jak pacjent spadnie z zabiegu przez sekretarkę? Bądž uprzejma wyjaśnić.
          • cegehana Re: O Kasi... 10.12.25, 16:23
            Zgłoś w firmie mobbing. Zostanie wszczęta procedura, niekoniecznie Kasia zostanie ukarana, bo to długi proces, ale może być też tak, że ktoś kto boi się smrodu w firmie przeprowadzi z Kasią rozmowę o formach komunikacji i będziesz mieć więcej spokoju. Albo okaże się, że osób poszkodowanych jest więcej i sprawa nabierze rozpedu. Za dużo do stracenia na tym kroku nie masz, a możesz zyskać święty spokój.
            • nick_z_desperacji2 Re: O Kasi... 10.12.25, 16:41
              Albo, że autorka jest słabym pracownikiem i po tylu błędach dostanie kopa na rozpęd.
              • cegehana Re: O Kasi... 10.12.25, 16:59
                Lepiej zostac uczciwie ukaranym za rzeczywiste przewinienia niż mobbingowanym.
                • nick_z_desperacji2 Re: O Kasi... 10.12.25, 18:39
                  Z postu wynika, że "mobbing" polega na zwracaniu uwagi na błędy, a jest ich tyle, że autorka ma wrażenie "czepiania się non stop"
                  • cegehana Re: O Kasi... 10.12.25, 19:05
                    Tym lepiej, żeby sprawie przyjrzal się ktoś bezstronny po wysłuchaniu obu stron.
            • zerlinda Re: O Kasi... 10.12.25, 16:53
              Albo się okaże, że żadnego mobbingu nie ma, za to watkodajka jest do zwolnienia.
              • siedemkropek82 Re: O Kasi... 10.12.25, 18:21
                Nie zwolnią mnie.To co ja umiem,nikt nie umie.
                • eglantine Re: O Kasi... 10.12.25, 18:23
                  Nie ma ludzi niezastąpionych.
                • eliszka25 Re: O Kasi... 10.12.25, 18:32
                  siedemkropek82 napisała:

                  > Nie zwolnią mnie.To co ja umiem,nikt nie umie.

                  Nie bądź taka pewna. Praca w sekretariacie to nie fizyka kwantowa.
                • nick_z_desperacji2 Re: O Kasi... 10.12.25, 18:40
                  Tak. Nikt nie umie pracować w rejestracji. Nikt.
                  Żebyś się nie zdziwiła.
                • zerlinda Re: O Kasi... 10.12.25, 18:52
                  siedemkropek82 napisała:

                  > Nie zwolnią mnie.To co ja umiem,nikt nie umie.
                  Tak, oczywiście. Aż dziw, że tylko na 2 oddziałach jesteś rejestratorką! Myślę, że wkrótce awansujesz na dyrektora szpitala, he he he🤣🤣🤣
                  • siedemkropek82 Re: O Kasi... 11.12.25, 05:03
                    Nie jestem rejestratorka.Nie mył pojęć.
                    • iwles Re: O Kasi... 11.12.25, 06:06
                      siedemkropek82 napisała:

                      > Nie jestem rejestratorka.Nie mył pojęć.


                      To kim?

                • mandre_polo Re: O Kasi... 10.12.25, 18:54
                  siedemkropek82 napisała:

                  > Nie zwolnią mnie.To co ja umiem,nikt nie umie.

                  I nie wiedzą jak zweryfikować to co robisz😋
                • qrka Re: O Kasi... 10.12.25, 19:55
                  Czyli kierownik Kasia jedzie po tobie z zazdrości?
                • szarmszejk123 Re: O Kasi... 11.12.25, 06:19
                  I będąc takim niezastąpionym specjalistą walisz bląd za błędem?
                  Chyba się trochę przeceniasz.
    • misiamama Re: O Kasi... 10.12.25, 14:46
      Spróbuj podejść do tego na chłodno i jak dorosła osoba. Czyli oddziel swoje emocje (emocjami zajmij się oddzielnie, np. biegaj, ćwicz, medytuj), a w pracy zajmij się pracą i poprawą własnych błędów. Jeśli popełniasz błędy w rozmowie (bezpośredniej lub telefonicznej), zrób sobie skrypt rozmowy czyli w punktach to co masz obowiązkowo powiedzieć (przedstawiam się, informuję o xy, informuję o sposobach płatności itp). Przed pójściem na urlop powinnaś przekazać niezałatwione sprawy, choćby przełożonej żeby ona mogła tym zarządzić. Skretarka powinna pomagać w ogarnianiu, a ty trochę kreujesz chaos.
    • zerlinda Re: O Kasi... 10.12.25, 15:03
      Nie pomyliłaś leków? Matko m, no chyba nie podajesz pacjentom żadnych lekow! Chyba konkurujesz tymi wątkami z anna!
      Co do pracy, to chyba masz jakieś wytyczne, jak masz postępować? Co należy do twoich obowiązkow? Widocznie ciągle nawalasz, że biedna Kasia musi w stresie przychodzić do pracy i poprawiać twoje błędy? Po dwóch latach pracy powinnaś już wiedzieć, jak nasz postępować w kontakcie z pacjentami. Ile chcesz się uczyć?
    • szarmszejk123 Re: O Kasi... 10.12.25, 15:09
      Ile ty tych błędów popełniasz w miesiącu? Bo to robi różnicę:p może Kasia już po prostu z tobą nie wyrabia nerwowo, bo co chwilę coś knocisz.
      Błędy, które wymienilas, to nie są jakieś pierdoły ...
    • bezmiesny_jez Re: O Kasi... 10.12.25, 15:26
      Czyli co chwila coś zawalasz, Kasia musi po tobie poprawiać, a ty jeszcze masz pretensje.
      • siedemkropek82 Re: O Kasi... 10.12.25, 15:41
        Chyba żartujesz?pracujemy na zupełnie różnych stanowiskach.
      • cegehana Re: O Kasi... 10.12.25, 16:27
        To sprawa drugorzędna. Jeśli ktoś jest złym pracownikiem, źle wykonuje obowiązki, to są zgodne z prawem sposoby wpływania na takiego pracownika, cały wachlarz od upomnienia po zwolnienie dyscyplinarna. Mobbing do nich nie należy.
        • bezmiesny_jez Re: O Kasi... 10.12.25, 18:37
          Tak laska ma wiecznie problem ze wszystkimi wokoło, wiec w żaden mobbing nie wierze.
          • nick_z_desperacji2 Re: O Kasi... 10.12.25, 18:43
            Zwłaszcza, że dla niej odsłuch rozmowy i zwracanie uwagi na nieprzedstawienie się czy nie informowanie o cenie to "czepianie się". Pracowałam na słuchawce i odsłuchy to był standard, a przedstawiałam się nawet jak babcia na prywatny dzwoniła, z przyzwyczajenia.
    • 1matka-polka Re: O Kasi... 10.12.25, 17:21
      Spacji po znakach interpunkcyjnych też się nigdy nie nauczysz?
    • mandre_polo Re: O Kasi... 10.12.25, 17:22
      Hola to co piszesz to poważne błędy. Idąc na urlop nie dokończono sprawy zgłoszenia zabiegu, trzeba było przekazać zastępującej osobie. To nie jest mobbing a generujesz koszty. Odsłuchiwanie rozmów kiedy jest koszt to normalna procedura.
    • zerlinda Re: O Kasi... 10.12.25, 17:32
      Gdzie tu mobbing? Skoro są błędy, Kasia wysyła twoje @ do twojej szefowej, bo robisz ciągle błędy i nie pilnujesz obowiązków. Co do krzyków, zwyczajnie nie wierzę. Masz jakichś świadków?
      • siedemkropek82 Re: O Kasi... 10.12.25, 18:19
        Kobieto,jakie ciągle błędy?podczas przyjmowania na operacje????no weź pomyśl
        • eliszka25 Re: O Kasi... 10.12.25, 18:28
          Może ty weź pomyśl. W samym poście startowym jednym tchem wymieniasz 5 błędów, które mogą mieć dość poważne konsekwencje w księgowości lub generują koszty. Przy czym sama dodajesz „przykładów jest multum”, czyli błędów też multum? Z jakiego okresu te błędy? Wszystko to, co opisałaś, to nie są pierdoły, tylko całkiem poważne błędy narażające klinikę na koszty lub powodujące bałagan w księgowości, który ostatecznie też może mieć konsekwencje finansowe. Skoro pracujesz w sekretariacie, to informowanie pacjentów, organizowanie kontaktów na linii pacjent- lekarz/klinika oraz wklepywanie danych do komputera, to właśnie twoja praca. To jest przynajmniej część twoich podstawowych obowiązków.
    • eliszka25 Re: O Kasi... 10.12.25, 18:29
      Przepraszam, czy to nowe wcielenie paniszelki?
      • szpil1 Re: O Kasi... 10.12.25, 19:48
        eliszka25 napisała:

        > Przepraszam, czy to nowe wcielenie paniszelki?

        Ja myślę, że tak.
    • spirit_of_africa Re: O Kasi... 10.12.25, 19:16
      Jesteś sekretarka medyczną i przyjmujesz opłaty za zabiegi i rejestrujesz pacjentów na zabiegi i informujesz pacjentów o tym co mają, a czego nie mają mieć? Czy to są Twoje zadania? Moja sąsiadka jest sekretarką medyczną i takich rzeczy nie robi.
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: O Kasi... 10.12.25, 19:19
      Czy takiego wątku już nie było? Aż przewinęłam na początek, żeby upewnić się, że to aktualne, a nie odkopane.
      • eliszka25 Re: O Kasi... 10.12.25, 19:21
        O swoich problemach w pracy, w sumie takich samych, autorka wątku już tu pisała. Chyba nawet więcej niż raz
      • zerlinda Re: O Kasi... 10.12.25, 19:22
        Było. Jest aktualne. Jeszcze pewnie będzie. Te problemy są nie do rozwiązania!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka