Ostatnio na tapecie jest mała ilość kaszojadów. Czyli mała dzietność. Powstał nawet pomysł narodowego tindera. Ja uważam że nie ma co wyważać zamkniętych drzwi. Proponuję za to NBS. czyli narodowy Bank Spermy. Po pierwsze kto może skorzystać - kobieta, bezdzietna, po 30-tce, niezamężna, z wysokimi zarobkami. Kto może być dawcą? Mężczyzna, zdrowy (przebadany na markery nowotworowe, choroby serca, choroby psychiczne), wzrost powyżej 180 cm, wiek powyżej 25 lat, bezdzietny, kawaler. Co wy na to?