landora Re: Czy "dziadersi" naprawde tego nie doswiadczal 17.12.25, 17:29 Ja chodziłam do szkoły w latach 90. i zdecydowanie pamiętam bullying. Wystarczyło być cichą, spokojną, z dobrymi ocenami i kiepską z WFu. Jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Czy "dziadersi" naprawde tego nie dos 17.12.25, 18:00 Tak, wf mogl byc tez tego przyczyna. Wiele tzw. gwiazd, niesamowicie tepych w nauce, spelnialo sie na wf, tutaj mogly wreszcie wykazac sie czyms innym, niz intelektem, no i bywalo, ze obrywalo sie tym slabszym. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Czy "dziadersi" naprawde tego nie dos 18.12.25, 14:02 simply_z napisała: > Tak, wf mogl byc tez tego przyczyna. Wiele tzw. gwiazd, niesamowicie tepych w n > auce, spelnialo sie na wf, tutaj mogly wreszcie wykazac sie czyms innym, niz in > telektem, no i bywalo, ze obrywalo sie tym slabszym. > Powtorze sie: dodaj do tego nauczycieli WF! Ja pamietam takie dwie panie z (wowczas) prestizowego warszawskiego liceum, ktore bez zadnych zahamowan dreczyly mniej sprawne kolezanki i kolegow It was awful, simply awful - zawsze bede pamietac jedna Ele, ktora nie mogla przeskoczyc przez kozla a ta jedna baba zwyczajnie sie na nia darla uzywajac najobrzydliwszych inwektyw. Z 3 innymi kolezankami wyszlysmy z gym i poszlysmy do sekretariatu na skarge ... ale zanim nastapila interwencja, zadzwonil dzwonek & nobody came zeby ten spektakl zakonczyc. Szczesliwie nasi rodzice interweniowali i pani sie (ciut!!!) uspokoila. No i, of course, nauczyciele muzyki/instrumentow - to juz zupelnie oddzielny gatunek monsters. W jakims sensie nie nalezy im sie zadna pamiec wiec stop. Life. Odpowiedz Link Zgłoś
trina45 Re: Czy "dziadersi" naprawde tego nie doswiadczal 17.12.25, 18:26 Jestem dziadowka z lat 70tych ,zadnego mobbingu nie doswiadczylam.Oczywiscie byly jakies bezczelne odzywki ale czlowiek to olewal.A jak chlopaki ciagneli za warkocze to sie cieszylysmy , gdy pchneli krzaki to bylo oznaka powodzenia.Takie byly czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Czy "dziadersi" naprawde tego nie dos 17.12.25, 18:40 trina45 napisała: > Jestem dziadowka z lat 70tych ,zadnego mobbingu nie doswiadczylam.Oczywiscie by > ly jakies bezczelne odzywki ale czlowiek to olewal.A jak chlopaki ciagneli za w > arkocze to sie cieszylysmy , gdy pchneli krzaki to bylo oznaka powodzenia.Taki > e byly czasy. To byl bullying, niektorzy to ignorowali, inni sie cieszyli a jeszcze inni tego doswiadczali i cierpieli. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Czy "dziadersi" naprawde tego nie dos 17.12.25, 21:32 To nie kwestia czasów... Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Czy "dziadersi" naprawde tego nie doswiadczal 17.12.25, 21:33 Podstawówka w latach 90. Oczywiście, że był bullying, wyśmiewanie się, przemoc. Odpowiedz Link Zgłoś
aksolot1 Re: Czy "dziadersi" naprawde tego nie doswiadczal 17.12.25, 22:18 Szkoła wiejska. W mojej klasie w szkole podstawowej było dwóch mniejszych, bardzo cichych i spokojnych chłopców- idealni na ofiary klasowych łobuziaków Jeden szczególnie na ofiarę się nadawał, bo nie był zżyty z klasą, i był maminsynek - mamusia odprowadzała go do szkoły włącznie z 8klasą. W tamtych czasach?! przecież wszystkie dzieci samodzielnie maszerowały (u nas zwyczajowo, jeśli nie od pierwszej, to na pewno od drugiej klasy), tylko nie ten Mały. A biorąc pod uwagę, że wspólna droga do i ze szkoły dzieci zbliża, to temu nie było to dane- nie był z nami zgrany, nie miał z nami wspólnych tematów, przygód itp. Temu drugiemu zaś dokuczano przez tego pierwszego- oni we dwóch się trzymali. Krzywdy wielkiej nikt im nie zrobił, nie zostali pobici, czy w jakiś sposób zaatakowani, żeby krew się polała, i trzeba było interwencji dorosłych, ALE to pchnięto, to pacnięto, to zabrano im teczkę, i ogólnie uprzykrzano im życie szkolne. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Czy "dziadersi" naprawde tego nie dos 18.12.25, 09:08 Uczyłem się w latach 50 i 60, przemocy w szkole podstawowej że strony kolegów raczej nie było, po prostu tworzyły się grupy powiązane pochodzenie, miejscem zamieszkania, temperamentem. Nauczyciele (i nauczycielki) lały piórnikami po lapach, stawiały w kacie. W ogólniaku byli uczniowie z różnych klas w bez klasowym społeczeństwie, ale nikt, ani dyrektor Argedu, profesor UL, prywatny rzemieślnik i dozorca dzieci do szkoły samochodem nie odwoził, przyjaźnie były nawiazywane pod względem zainteresowan, wolnego czasu. Przetrwały zresztą, bo na 60 rocznicy matury spotkaliśmy się prawie wszyscy z żyjących. Ale teraz ci dziaders, którzy przemocy w czasach szkolnych nie doświadczali, teraz mają jej pełen przegląd, choć tylko słownej. Ci wszyscy kretyni, incele, nieudacznicy, dziadersi wlasnie. Ale to tylko takie sympatyczne określenia, wcale nie mają na celu obrażanie, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
terazkasia Re: Czy "dziadersi" naprawde tego nie doswiadczal 18.12.25, 12:33 Parę dziesiątków lat temu musiało byc znacznie więcej przemocy, bo to wynika z relacji starszych pokoleń. Natomiast była na to duża tolerancja, no i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
kachaa17 Re: Czy "dziadersi" naprawde tego nie doswiadczal 18.12.25, 13:04 Doświadczali. Ja chodziłam do szkoły podstawowej, w której siedzibę miała też szkoła specjalna. Klasy były na drugim piętrze ale nasza szkoła miala tez na tym piętrze 2 klady. Pozatym szatnia i stołówka były wspólne. Te dzieci były wyśmiewanie, zwłaszcza na stołówce. Ale najbardziej mi utkwiło i do tej pory przypominam to sobie ze smutkiem i żalem, że nikt z tym nic nie zrobił przypadek dziewczyny z podstawówki (nie ze szkoły specjalnej) , która była zaszczuwana głównie przez chłopców. Jak wchodził la do szatni to syczeli na nią i krzyczeli: jóżwa pass, pss. To było tak okrutne choć może z opisu nie brzmi ale jak uświadomiłam to sobie (będąc dorosłą, po terapii) jak to się odbywało to uważam, że to było psychiczne dręczenie. To chodziło o to, że ona śmierdzi i nie można się do niej zbliżać ale nie pamiętam czy faktycznie ta dziewczyna śmierdziała. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Czy "dziadersi" naprawde tego nie dos 18.12.25, 13:10 "jóżwa pass, pss" ? Co to ma wspólnego ze smrodem? Odpowiedz Link Zgłoś
kachaa17 Re: Czy "dziadersi" naprawde tego nie dos 18.12.25, 15:05 Miało być pss, pss. Nie wiem co to miało wspólnego ale tak na nią syczeli jakby była trędowata. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Czy "dziadersi" naprawde tego nie dos 18.12.25, 15:07 Ok., dzięki, a jóżwa? Znam józwy, jako określenie gumofilców. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Czy "dziadersi" naprawde tego nie dos 18.12.25, 16:10 Co sądzisz o nazywani publicznym kogoś "debilem? Niejaki suski będzie za to odpowiadał dyscyplinarnie, mam nadzieję. Oczywiście, nazwanie kogoś w ten sposób na forum, a także określenie typu incel, kretyn czy właśnie dziaders wcale nie jest obraźliwe i nie służy gnębieniu rozmówcy. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Czy "dziadersi" naprawde tego nie dos 18.12.25, 16:30 Forum nie wersal. Nie mam nic przeciwko epitetom, niechby najpodlejszym, jeśli zaistnieją w jakimś w miarę logicznym związku z wpisem, pod którym się pojawiają. Żałosne jest bezinteresownie złośliwe robienie kupy w celu wyrażenia ogólnej niechęci do obsrywanego. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Czy "dziadersi" naprawde tego nie dos 18.12.25, 16:43 Czyżby szkoła dowolnego stopnia to był Wersal? Niektórzy wyznają zasadę, że obrażanie i poniżanie innych dowodzi wad charakteru i wychowania, ale to mniejszość i frajerzy. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Czy "dziadersi" naprawde tego nie doswiadczal 18.12.25, 16:28 Wiesz, zauważyłam pewna prawidłowość: ci którzy tego nie doswiadczyli twierdzą "kiedyś czegoś takiego nie było ". Nie dotyczy tylko prześladowania w szkołach , ogólnie jest taka tendencja "skoro mnie się nie przydarzyło, to znaczy że zjawisko nie istniało ". Jestem z rocznika 78. Zapewniam cię że było, tylko ty tego nie zauważyłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Czy "dziadersi" naprawde tego nie dos 18.12.25, 16:48 Oczywiście, było zawsze, choć w pewnych grupach nieakceptowane, w innych zaś podziwianie. Teraz staje się to powszechne i obojętnieje, co widać choćby o słowach części uzytkowniczek forum. Odpowiedz Link Zgłoś
senin1 Re: Czy "dziadersi" naprawde tego nie dos 18.12.25, 20:58 konsta-is-me napisala: >Wiesz, zauważyłam pewna prawidłowość: ci którzy tego nie doswiadczyli twierdzą "kiedyś czegoś takiego nie było <". Czy ja we wpisie zalozycielskim cos takiego napisalam? Chyba 'wprost przeciwnie' wiem, wiem: wrecz przeciwnie (ale sie czlowiek musi nazabezpieczac ) Odpowiedz Link Zgłoś