Dodaj do ulubionych

Próbuje sobie to wyobrazić

26.12.25, 22:44
I ciężko mi idzie


Gołoledź w Warszawie. Mężczyzna poślizgnął się na balkonie. Wypadł za barierki i zginął share.google/zwJuHUkeOvMxONLt8

W jaki sposób można poślizgnąć się na balkonie i wypaść za barierkę? Nie wiem może ten balkon ma 30 m długości i on po prostu zjeżdżał na tym balkonie i siłą rozpędu wypadł ... no po prostu nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić. Rozumiem że balkon jest niski mężczyzna mógł być wysoki okej ale nawet jeżeli tak się stało to te balkony no nie wiem no ten balkon musiałby być jakiś strasznie szeroki żeby on nabrał prędkości, jakiegoś takiego rozpędu żebym mógł wpaść na tą barierkę z taką siłą impetem żeby nie móc wyhamować na niej.

.p.s. powyższy tekst Nie jest pisany jest mówiony z uwagi na złamaną rękę. Rozważałam możliwość przepuszczenia go przez czat GPT aby mi zredagował jednak postanowiłam zostawić w formie naturalnej.
Obserwuj wątek
    • primula.alpicola Re: Próbuje sobie to wyobrazić 26.12.25, 22:47
      Może żona go nienawidziła?
    • pepsi.only Re: Próbuje sobie to wyobrazić 26.12.25, 22:49
      Jest napisane- niska barierka, do biodra zaledwie.
      Też mamy ciut za niską barierkę
      (podniosłam podłogę, i efekt jest jaki jest, z tymże moja podłoga jest drewniana, i cięzko poślizgnąc się na ryflowanej desce, położonej wzdłuż. Ale za niska barierka jest faktem)
      • mania_222 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 01:05
        Przepisy budowlane wymagają wysokości barierek i balustrad 80 cm.
        Może pan był bardzo wysoki? Może już z pokoju wybiegł?
        • mava12 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 10:25
          >Przepisy budowlane wymagają wysokości barierek i balustrad 80 cm.

          a nawet 110 cm.
          U mnie przez 3 lata były remontowane balkony i także obniżono wysokość barier, czyli podwyższono podłogę. A wszystko po to, zeby zrobić "rowek melioracyjny" z brzegu balkonu, dla lepszego odpływu. Tak na szer. 10 cm, w który wpada mi stopa jak tam nogę nieopatrznie postawię. I traci się równowagę.
          Kiedy zadzwoniłam do administratorki, że to niebezpieczne i ktos może wypaśc z balkonu, przy nieszczęśliwym zbiegu okoliczności, to mnie wyśmiała.
          • aankaa Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 11:29
            podeślij im linka do artykułu (pojawił się na wielu portalach) do administracji - może teraz zadziałają
    • aankaa Re: Próbuje sobie to wyobrazić 26.12.25, 22:50
      85 cm to niewiele więcej niż wysokość stołu. Czego tu nie zrozumiałaś? Że można wywinąć orła (może obracał się na pięcie) i fiknąć z balkonu? Mnie bardziej zastanowiło, że zabił się spadając z 1 piętra
      • nieobiektywnie Re: Próbuje sobie to wyobrazić 26.12.25, 22:54
        Powiem tak miał naprawdę facet pecha żeby zakończyć w ten sposób żywot nie chce być złośliwa naprawdę jestem jestem empatyczną kobietą ale kurde wypaść z pierwszego piętra bo poślizgnął się na balkonie no chichot losu
        • baenzai Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 02:18
          Był kiedyś przypadek koleżki, który oglądał mecz w TV siedząc na parapecie przy otwartym oknie na dość wysokim piętrze. W pewnym momencie odruchowo przechylił plecy do tyłu no i wiadomo co dalej. smile Chociaż ten akurat przeżył.
      • dekoderka [...] 26.12.25, 23:00
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • bmtm Re: Próbuje sobie to wyobrazić 26.12.25, 23:00
      Nie znam przypadku, ale poruszany temat jest istotny społecznie. Ludzie są coraz wyżsi, a elementy architektury były projektowane z myślą o ludziach przynajmniej kilkanaście centymetrów niższych. Mężczyźni powyżej 190 cm muszą niestety uważać na barierki w galeriach handlowych, schody ruchome, niskie barierki mostów, stare klatki schodowe.
      • aankaa Re: Próbuje sobie to wyobrazić 26.12.25, 23:04
        akurat na starych klatkach schodowych barierki są wysokie. No, i upadając na klatce lecisz schodami w dół a nie górą przez barierkę
        • bmtm Re: Próbuje sobie to wyobrazić 26.12.25, 23:08
          W bardzo starych kamienicach (przed 1880-1900 rokiem) niekoniecznie. Niskie są także barierki starych mostów, stare balkony itp. Mam to przećwiczone. Dla osoby bardzo wysokiej najbardziej niebezpiecznym elementem architektury są nie balkony lecz schody ruchome.
          • danaide2.0 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 26.12.25, 23:30
            Stopnie za wąskie?
            Pytam niezłośliwie, wysokie i wąskie stopnie to jakiś horror, ale czasem trzeba upchać schody do małej klatki schodowej.
            • bmtm Re: Próbuje sobie to wyobrazić 26.12.25, 23:34
              Nie, barierki są bardzo niskie.
      • nieobiektywnie Re: Próbuje sobie to wyobrazić 26.12.25, 23:06
        Okej ja rozumiem że faceta nie przyjęliby do teamu krasnoludków ale co on na tym balkonie robił? tańczył? Nadal uważam że to było poślizgnięcie się ze wspomaganiem
        • dekoderka [...] 26.12.25, 23:08
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • mava12 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 10:43
            >OJP 🤣

            znasz jakieś inne "słowa"?
            bo to kolejny komentarz ojp
        • marzenka12 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 26.12.25, 23:16
          nieobiektywnie napisała:

          > Nadal uważam że to było poślizgnięcie się ze wspoma
          > ganiem


          W tej opowieści brakuje tylko skórki od banana
          • aankaa Re: Próbuje sobie to wyobrazić 26.12.25, 23:26
            albo przewróconego półmiska z karpiem w galarecie...
          • nangaparbat3 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 01:29
            Marzenka, weź się uspokój. Ktoś ci bliski umrze, a na forum zobaczysz wpisy, żeś go pewnie otruła. Fajnie będzie?
            • nangaparbat3 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 01:30
              Przepraszam, to Nieobiektywnie napisała. Chyba powinnam już iść spać.
    • marzenka12 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 26.12.25, 23:07
      Potknac sie na płaskiej podłodze, wypaść przez barierkę, spaść z 1p i nie przeżyć. Kumulacja.
      • nieobiektywnie Re: Próbuje sobie to wyobrazić 26.12.25, 23:09
        No, jutro powinien zagrać w Lotto. A nie czekaj
        • aankaa Re: Próbuje sobie to wyobrazić 26.12.25, 23:16
          jutro żona otworzy polisę ubezpieczeniową
        • grey_delphinum Re: Próbuje sobie to wyobrazić 26.12.25, 23:19
          Moja ciocia spadła z balkonu na 1 piętrze, wprawdzie nie zginęła, ale złamała kręgosłup - była do końca zycia sparaliżowana. Chciała przed świętami umyc balkon od zewnętrznej strony i zbyt mocno się wychyliła...
          • nieobiektywnie Re: Próbuje sobie to wyobrazić 26.12.25, 23:24
            Chciała przed świętami umyc balkon od zewnętrznej strony i zbyt mocno się wychyliła...

            Przykro mi wypadki się zdarzają naprawdę ja tutaj się nie naśmiewam. Wyobrażam sobie że tam była jakaś taka ścianka zamiast barierki? Miałam kiedyś takie szklane balustrady na balkonie. I też m próbowałam je myć od zewnątrz przechylając się mocno tylko że ja wtedy mieszkałam na szóstym piętrze. Ostatecznie poszłam o po rozum do głowy i myłam je za pomocą myjki z bardzo długą rączką.
            • grey_delphinum Re: Próbuje sobie to wyobrazić 26.12.25, 23:41
              Tsk, byla ścianka, nie znam wszystkich szczegółów wypadku, ale final byl bardzo smutny. Moje kuzynki mialy wtedy 5, 11 i 12 lat, cala opieka nad matką i najmłodszą siostrą spadła na dwie starsze córki, bo wujek miał wyjazdową pracę.
            • bi_scotti Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 02:34
              nieobiektywnie napisała:

              > Miałam kiedyś takie szkl
              > ane balustrady na balkonie. I też m próbowałam je myć od zewnątrz przechylając
              > się mocno tylko że ja wtedy mieszkałam na szóstym piętrze.

              Million lat temu dostalam miejsce w akademiku na Miasteczku w Krakowie. Na 11 pietrze. Mycie okna ujawnilo zardzewiale zawiasy. No idea how it happened ale spadlo z tego 11 pietra tylko okno, ja zostalalam na parapecie ... for better or worse 🤔 big_grin Cheers.
              • danaide2.0 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 12:07
                Ale parapecie wewnętrznym czy zewnętrznym.

                O ematko!
        • marzenka12 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 26.12.25, 23:20
          nieobiektywnie napisała:

          > No, jutro powinien zagrać w Lotto. A nie czekaj

          Pan zdaje sie byc takim szczęściarzem, ze pewnie cale zycie gral bezskutecznie w totolotka a spadał ze zwycięskim kuponem w kieszeni.
        • homohominilupus Re: Próbuje sobie to wyobrazić 26.12.25, 23:22
          Nieśmieszne
        • nangaparbat3 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 02:20
          Piłaś - nie pisz.
    • ewka.n Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 01:49
      nieobiektywnie napisała:

      > powyższy tekst Nie jest pisany jest mówiony z uwagi na złamaną rękę.

      Próbuję to sobie wyobrazić i ciężko mi idzie. W jaki sposób można złamać rękę?

      Jeszcze nogę to bym zrozumiała... Ale rękę?! Przecież zawsze można upaść tak, że ręka amortyzuje upadek. Natomiast w razie niebezpieczeństwa uderzenia w rękę przez jakiś obcy przedmiot można przecież te rękę szybko usunąć ...no po prostu nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić.

      A tu zdjęcie tego balkonu. Barierka faktycznie jakaś taka niska:

      https://bi.im-g.pl/im/ff/fd/1e/z32493823IHR,Tragiczny-wypadek-na-Goclawku--Starszy-mezczyzna-w.jpg
      • nieobiektywnie Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 08:29
        Całkiem normalny balkon jakich tysiące,..
    • is-laura Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 08:42
      Moja wersja: palił papierosa na balkonie, był oparty i przechylony przez barierkę. Stopy poślizgnęły się do tyłu, ciało poszło do przodu i wypadł uderzając głową w chodnik
      • ga-ti Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 09:03
        O i to ma sens. Znaczy bardzo prawdopodobne. Bo jaki sens ma taka bezsensowna śmierć 😐
      • aankaa Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 11:45
        .
    • mava12 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 10:18
      no ja jestem w stanie sobie wyobrazić. Wyszłam wczoraj na balkon, po świąteczny bigos (he he), i tylko stopę postawiłam to od razu mi pojechała. A przecież płytki na balkonie antypoślizgowe są.
      Przy czym ja od razu "przyswoiłam", że dalej należy poruszać się bardzo ostrożnie, co zrobiłam, i bigos bezpieczne dostarczyłam do kuchni. Poza tym mam balkon dużo większy.
      Facet mógł pojechać aż do barierki ale na niej złapać przechył taki, że go przeważyło.
      Bardziej zastanawia mnie, że od razu spowodowało to śmierć. Fakt, że spadł na chodnik ale to tylko 1 piętro. Musiał bardzo nieszczęśliwie upasć, pewnie głową walnął o ten beton.
      • trampki-w-kwiatki Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 10:24
        W dalszej rodzinie miałam chłopaka, który miał atak padaczki na ulicy. Przewrócił się na krawężnik i zmarł. No można mieć pecha...
        • little_fish Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 11:57
          Oczywiście że można. Zawsze w takich okolicznościach przypomina mi się news sprzed trzydziestu paru lat, podawany w Teleekspresie - do szpitala trafiło około roczne dziecko po upadku z któregoś piętra (5 czy 6 to było, nie pamiętam dokładnie). Dziecko upadło w gęste krzaki i oprócz zadrapań praktycznie nic poważnego mu nie było. Jako ciekawostkę dodano, ze na tym samym oddziale leży dziecko, w podobnym wieku, które przewróciło się/spadło siedząc na nocniku i doznało złamania podstawy czaszki...
          • tania.dorada Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 15:52
            Mnie się zawsze wtedy przypomina wokalistka Velvet Underground która zginęła bo się przewróciła na rowerze.
    • kochamruskieileniwe Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 11:22
      Jeszcze kilka lat temu, w Warszawie na Żoliborzu, kolonia WSM miała takie balkony, jak na zdjęciu poniżej. Barierka mniej niż 85 cm wysokości. Większość balkonów była wyłożona płytkami. Nietrudno o wypadek. Przy wczorajszych warunkach pogodowych nie odważyłbym się wyjść na taki balkon.
      Podwyższenie barierek przy okazji remontu elewacji trwało wiele miesięcy uzgodnień z Konserwatorem zabytków. Początkowo nie było na to jego zgody. Bo teren pod ochroną konserwatorską
      Zawsze podziwiałam ludzi mieszkających tam, że się nie bali wypuszczać dzieci na te balkony.
      • kochamruskieileniwe Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 11:26
        Aha. Ten dolny pas balkonu to "podłoga" sama bariera to jasny murek oraz metalowa barierka (tu że skrzynkami kwiatowymi) o wysokości maks. 20 cm.

        A takich balkonów w starym budownictwie jest trochę.

        Generalnie wczoraj było dosyć strasznie. Slizgawica okrutna, prawie niewidoczna. Dużo było wypadków.
      • chatgris01 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 12:03
        Akurat dla dzieci to niższa bariera jest mniej ryzykowna przy poślizgnięciu, jak dla wyższego o kilkadziesiąt cm dorosłego.
        • chatgris01 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 12:05
          Dobrze doczytałam, że ta bariera to 20 cm? No to jednak i dla dzieci niewystarczająca, kto w ogóle coś takiego dopuścił?
          • bmtm Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 12:09
            Ja z powodu wysokiego wzrostu nie zbliżam się do barierek balkonu.
          • marzenka12 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 13:21
            Nie, nie, jest murek (nie wiemy ile ma wysokości) a na nim domontowane ze 20cm czegoś ze skrzynkami na kwiaty. Niedaleko mnie sa tez takie stare budynki z lat 50, podobne balkony maja
            • kochamruskieileniwe Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 13:27
              Te budynki były stawiane na przełomie lat 20.i 30. Ubiegłego wieku. Ten konkretny 1929 r
              • kochamruskieileniwe Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 13:33
                Dobra. Jestem u koleżanki z takim balkonem... Zaczęłyśmy mierzyć i zrobiłyśmy zdjęcie. Pierwotna barierka to ta niższa gruba rura. Całość od podłogi balkonu 83 cm... to co wyżej zostało dorobione ( cienka rurka i wyższa gruba) po pertraktacjach z Konserwatorem.
                Koleżanka zeznaje, że wczoraj nie wychodziła na balkon bo się bała. Skorzystały na tym wrony i gawrony, które zawarły pieczeń na obiad. (Zdjęły pokrywę z garnka).
                • kochamruskieileniwe Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 13:34
                  Zdjecie
                  • kochamruskieileniwe Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 13:35
                    Wrony i gawrony zeżarly, miało byc
                    • nenia1 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 16:03
                      ale zawarły też pasuje, bo akurat faktycznie wrony, gawrony i kawki na zimę zawierają sojusze co im ułatwia przetrwanie.
    • heca007 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 11:32
      Sąsiad moich rodziców (wiele lat temu) poślizgnął się na schodkach przed domem. Wszyscy tu maja takie same schodki, zledwie kilka stopni. Z jednej strony porządna balustrada z drugiej ściana a on poleciał do tyłu, uderzył głową i zginął na miejscu.
    • ritual2019 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 11:32
      Pijany?
      • kochamruskieileniwe Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 11:49
        Wystarczyło, że po bigos wyszedł...trzeźwy...
        Wczoraj była wszędzie szklanka w Warszawie. I w innych miastach też. Również i na autostradach (przeciętna prędkość 70-80 km/h. A i tak wypadków było bez liku.
        • ritual2019 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 12:00
          Ludzie nie wiedza ze jest slisko?
          • heca007 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 12:12
            Dopóki nie wyjdą często nie wiedzą wink
          • little_fish Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 12:14
            Nawet jeśli wiedzą, to wiedza nie chroni przed upadkiem. Można oczywiście być bardziej ostrożnym, ale to może nie wystarczyć. Człowiek od balkonu mógł się nie spodziewać lodowiska na balkonie.
            • ritual2019 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 12:19
              Nie uzywaja wiec wyobrazni. Temperatura ponizej 0 = lod. Tak czy inaczej wypadniecie z balkonu przez barierke po poslizgnieciu jest jednak ekstremalnie malo prawdopodobne, chyba ze osoba jest wysoka, ciezka a balkon pod katem na zewanatrz. Nadal trzeba chyba jednak sie postarac.
              • is-laura Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 12:56
                Gołoledź powstaje gdy zamarza woda, sprzyja temu padająca mżawka i zamarznięta ziemia. Przy gruncie musi być temperatura ujemna, ale w powietrzu nie. U mnie były +3 stopnie na termometrze, a na chodnikach i balkonie slizgawka
                • little_fish Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 12:59
                  Może też być bardzo zimno ale sucho. Wtedy nie będzie ślisko. Nie zawsze temperatura poniżej 0 to lód. U mnie 25 grudnia było bardzo zimno, ale ślisko zrobiło się dopiero wczoraj, 26, jak opadała mżawka/mgła. Dzisiaj nadal szklanka
                  • ritual2019 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 13:24
                    Jakby nie patrzec temperatura musi byc ujemna zeby lod powstal. Skoro powstal to znaczy ze byla. Woda z opadow musizamarznac, a zamarza w temperaturze 0 i ponizej.
                  • kochamruskieileniwe Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 14:04
                    U mnie szklanki dzisiaj brak. A chodniki i jezdnię wyglądają identycznie jak wczoraj. Wilgotne, ale nie śliskie.
              • kochamruskieileniwe Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 13:24
                Nie. Nie było na minusie. Wczoraj temperatura była na plusie. Poprzednie dni i noce były mroźne i bezśnieżne. Zrobiło się wczoraj wilgptno ( zmiana pogody). Warstwa lodu była praktycznie niewidoczna.
                Sama się na to nabrałam. Chciałam wyjść z mamą na spacer. Dobrze, że pierwsza wyszłam. Spaceru nie było. Zarzadzilam natychmiastowy powrót do domu. W obawie przed upadkiem mamy i potencjalnymi konsekwencjami.
                Z okna nie widziałam tej szklanki.
                • ritual2019 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 13:28
                  Czyli temperatura byla ponizej 0. Lod byl poniewaz nie zdazyl sie roztopic. OJP to jest takie skomplikowane ze skoro temperatura spada ponizej 0 to mozna sie z duzym prawdopodobienstwem spodziewac lodu a w zwiazku z tym sliskich nawierzchni. Zwlaszcza na balkonach gdzie zazwyczaj sa plytki, wiekszosc w tym.klimacie chyba spotkala sie wczesniej z tym.
                  • kochamruskieileniwe Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 13:37
                    Nie. Nie było poniżej zera. Było plus 3. Ludzie patrzą na termometr okienny zazwyczaj. Nie spotkałam w mieście osoby, która mierzy temperaturę przy gruncie.
                    • kochamruskieileniwe Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 13:40
                      Lód nie tyle się nie zążył roztopic. Jego wcześniej nie było. Mżawka, a właściwie mgliste powietrzea, wilgoć i wiatr powodował, że lód robił się natychmiast. Po posypaniu piaskiem, godzinę pozniejjuz ten piasek był pokryty cieniutka warstewka lodu.b bardzo siemka. Ale cholernie śliską
                      • kochamruskieileniwe Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 13:41
                        I jeszcze jedno. Na balkonach szklanka, to bardzo rzadkie zjawisko.Serio.
                        • marzenka12 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 13:54
                          Czy to nie wszystko jedno? Wyleciał to wyleciał, co za różnica czy sie potknął, poślizgnął, zakręciło mu sie w głowie, zemdlał czy zezarl grzyby i gonił jednorożca?
                    • ritual2019 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 14:23
                      kochamruskieileniwe napisała:

                      > Nie. Nie było poniżej zera. Było plus 3. Ludzie patrzą na termometr okienny zaz
                      > wyczaj. Nie spotkałam w mieście osoby, która mierzy temperaturę przy gruncie.

                      Gdyby przy gruncie.bylo plus 3 to nie byloby lodu. Chyba wiesz w jakiej temperaturze zamarza woda?
                      • little_fish Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 15:23
                        Wychodząc z domu mierzysz temperaturę przy gruncie?
                        • ritual2019 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 16:31
                          little_fish napisała:

                          > Wychodząc z domu mierzysz temperaturę przy gruncie?

                          W jakim celu mam ja mierzyc? Sprawdzam prognoze pogody, to nie jest bardzo trudne, telefon pokazuje jaka jest temp na zewnatrz w miejscu gdzie mieszkam. Jesli jest na minusie to raczej spodziewam sie ze moze byc slisko na driveway wiec jestem ostrozna. Nie urodzilam sie wczoraj.
                          • kamin Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 16:45
                            Telefon by ci pokazał dodatnią temperaturę, jak nam wszystkim. Dzień wcześniej był mróz - 10 stopni i grunt był zmarznięty. Padał deszcz/mżawka i na ziemi zamarzał pomimo lekko dodatniej temperatury na termometrze.
                            • ritual2019 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 16:52
                              Czyli logiczne, skoro dzien wczesniej bylo -10, a rano jest odwilz czyli mzawka zamiast sniegu ze bedzis slisko. Ematki pisza jakby spedzily cale swoje zycie w tropikachi nie mialy absolutnie zadnego pojecia o zjawiskach pogodowych w Europie, zwlaszcza tej zimniejszej czesci.
                              • little_fish Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 16:58
                                Taaak, tylko ematki zostały zaskoczony warunkami na drogach/chodnikach.
                                Poza tym czasem trzeba wyjść z domu, niezależnie od aury. A śliska nawierzchnia jest zdradliwa, bo w niektórych miejscach sypane w innych nie. Dodatkowo różne rodzaje nawierzchni różnie się zachowują w takich sytuacjach.
                                No i facet wychodził na balkon - rzadko kiedy analizuje się dogłębnie sytuację pogodową i warunki drogowe wychodząc na papierosa albo po garnek z zupą.
                                • kochamruskieileniwe Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 17:27
                                  Rybkio, ja się poddałam, Ty dzielnie walczysz 😂
                                  Obawiam się, że nie przekonasz. Osoby do bólu logiczna i przewidującą. I wiedząca lepiej niż wszyscy Ci, których sytuacja dotknęła...
    • malia Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 13:09
      Dajcie spokój, starszy człowiek 73 lata, wyszedł na balkon, nie wiadomo jak sprawny, mógł sie poślizgnąć i wypaść. Ja sama przed 30 byłam i trzeźwa zupełnie jak sie potknęłam i przywaliłam twarzą w barierkę, jedynka i dwójka poszły równo z dziąsłem
    • aankaa Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 14:02
      ja zimą na balkonie kładę dywanik/chodnik. Kot zadowolony, bo po zimnych kaflach nie łazi, ja nie mam lodowiska
    • demodee Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 16:41
      Tancerka Isadora Duncan pojechała na przejażdżkę kabrioletem, a szyję miała owiniętą długim szalem. Szal powiewał malowniczo na wietrze, aż wkręcił się w szprychy koła i złamał jej kręgosłup.
      • chatgris01 Re: Próbuje sobie to wyobrazić 27.12.25, 17:13
        Podobnie acz w mniej romantycznych okolicznościach załatwiła się pewna francuska emerytka, jedwabna apaszka wkręciła się jej w mikser...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka