Dodaj do ulubionych

Ciasto do pracy

06.01.26, 10:58
Upiekłam dziś ciasto a rzadko piekę bo nie bardzo mi wychodzi.Czy zanosicie,czestujecie swoim ciastem w pracy?Moja mama zanosiła...mam koleżanki,co jak upieką,to przynoszą ale nie jest ich dużo.Są też takie,co pieką co tydzień a w ogóle nie przynoszą ,za to jak ktoś przyniesie,to rzucają się na nie np..sprzataczka-pierwsza do jedzenia a jak ktoś,coś przyniesie).
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 11:00
      Upiekłam dziś ciasto a rzadko piekę bo nie bardzo mi wychodzi

      a to ci wyszło na tyle żeby obcych częstować? big_grin
      • raczek47 Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 11:02
        Zanoszę.
        Wczoraj zaniosłam babkę makową i tzw. ciasto trzeh króli. Piekłam w niedzielę, żeby poużywać produkty. Jak nie do swojej, wożę córce do pracy- tam też zawsze zjadają.
        • raczek47 Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 11:02
          O rany- trzech 😄
    • gryzelda71 Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 11:01
      Zanieś. Będziesz miała temat na ematke. Kto zjadł, kto nie...
    • kanna Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 11:02
      A skąd wiesz, że pieką co tydzień, jak nie przynoszą?
    • ga-ti Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 11:11
      Ja nie zanoszę, bo u mnie w domu rodzinka wszystko pochłania, a resztek po niedzieli nie będę nosić. Zdarza się, że z okazji imienin, czy zdania egzaminu zaniosę ciasto, ciasteczka, czy cukierki.
      Inny koleżanki podobnie. Choć innym zdarza się przynieść ciasto po rodzinnej uroczystości (np. Pierwszej Komunii dziecka).
      Mamy pokój socjalny, tam stawiamy talerz, miseczkę, dołączamy karteczkę "imieninowe Kasi, proszę się częstować". Kto chce, ten je. Kto chce to dorzuci "wszystkiego najlepszego".

      Ps. Nie wiem, może tylko ja mam takie wrażenie, że piszesz mało życzliwie. Wtedy zrezygnowałabym z tego ciasta, bo jakoś nie fajnie to wygląda 🙁
      • kanna Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 12:17
        My podobnie mamy w pracy smile
        Też jak przywieziemy coś z wojaży wink to zostawiamy do spróbowania na stole w socjalnym.

        Czasem tez ludzi przynoszą przysłowiowe "resztki" (ciasta kawałek po niedzieli zostało) , też schodzi smile
    • tiffany_obolala Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 11:11
      Ja uwielbiam piec, często wykorzystuję sposób Kobiety Pracującej (placek ze śliwkami na małe katastrofy), a mieszkam teraz sama i dbam o linię. Zanoszę wypieki do pracy albo zabieram na szlak ze znajomymi, bo ja potrzebuję kawałka ciasta, a nie całej blachy...
      Nie, kupienie nie wystarcza, to proces pieczenia, a nie samo jedzenie mnie relaksuje. Blacha ciasta jest efektem ubocznym i absolutnie nie oczekuję, że koledzy z pracy będą się w jakiś sposób odwdzięczać.
    • wybitniemondry Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 11:11
      siedemkropek82 napisała:

      > Upiekłam dziś ciasto a rzadko piekę bo nie bardzo mi wychodzi.

      Tym razem też ci nie wyszło?
    • kropkaa Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 11:19
      > Są też takie,co pieką co tydzień a w ogóle nie przynoszą ,za to jak ktoś przyniesie,to rzucają się na nie np..sprzataczka-pierwsza do jedzenia a jak ktoś,coś przyniesie).

      Podglądasz sprzątaczkę?
    • kamin Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 11:26
      Czasem zanoszę to co upiekę bez okazji. Na pracowe imieniny zwykle kupuję gotowe
    • kotejka Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 11:30
      Noszę, nie noszę - nie ma reguły. Imieniny mam latem, wiec bez okazji. Za dużo mam, to niosę, ale nie żeby specjalnie piec. Nie zaglądam nikomu w talerzyk, kto pierwszy pochłania, ja się cieszę. Uwielbiam patrzeć na rodzinę i gości pałaszujących z apetytem to, co nagotowałam. Taki rodzaj perwersyjnej przyjemności big_grin
    • iwles Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 11:33

      A ty ciast, które ktoś przynosi do pracy (a ty nigdy), nie jadasz? Czy po prostu rzucasz się skromniej niż owa sprzątaczka?
      • siedemkropek82 Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 11:39
        Rzadko jem ciasto...my dużo dostajemy-glownie słodycze, w podziękowaniu za opiekę nad pacjentami po operacji więc czekoladkami w pierwszej kolejności częstuje się.A mamy ich pełno.
        • afro.ninja Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 12:18
          Do sekretariatu przynoszą czekoladki?
          • siedemkropek82 Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 12:20
            Zdążs się,że dostaje za milą obsługę.Ale głównie na dwa oddziały.
    • alexis1121 Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 11:41
      Nie, według moich rodziców nie należy spoufalać się z niższym personelem medycznym 🤪 Ja generalnie przyznaję im rację, ale mam inną osobowość i kiedyś zanosiłam ciasta i inne rzeczy do pracy.
      A tobie, jeżeli te ciasta nie wychodzą, to i tak nie ma sensu nimi kogokolwiek częstować. Najwyżej kup raz na jakiś czas w Sowie, czy innej cukierni.
      • zerlinda Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 11:48
        Alexis, słuchaj rodziców! A ty siedemkropek też słuchaj rodziców Alexis1121, mniej będziesz miała problemów, jak ci się sprzątaczka rzuci na ciasto i zje, zanim poczęstujesz dyrektora placówki i jego zastępcę! Szczególnie, że ciasto może być już nieświeże, pamiętam inne wątki o starym jedzeniu!
        • raczek47 Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 11:56
          Ale przecież sama córunia to niższy personel medyczny😄może dlatego tatuś odmówił zakupu mieszkania.
          • zerlinda Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 12:16
            Tak podejrzewam, ojciec docent, matka profesor a córka na jakimś wymyślonym stanowisku, po jakichś płatnych, mało prestiżowych studiach.
          • afro.ninja Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 12:20
            Moze jest menagerką tego przybytku?! Rodzice dentyści, ona moze zamawia te kompozyty i inne produkty, ma czas i na fryzjera i na wypad do galerii.
        • siedemkropek82 Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 12:14
          Kochana,ja dyrektora mam w Warszawie,widuje go raz na rok.
      • siedemkropek82 Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 11:49
        To mi wyszło .Smakuje nawet dobrze.W pracy wszyscy głodni,rzuca się zapewne jak szczerbaty na suchary smile
        • sandy_cheeks Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 12:03
          Czyli tak po prostu rzuciłaś temat, żeby się pochwalić, że upiekłaś? Bo z tego co napisałaś, to rozumiem, że i tak zaniesiesz i będziesz w duszy pomstować, że żrą, a cię nie lubią. Pazerniaki jedne!
          Mogłaś chociaż zdjęcie 🥧 dodać.

          Jeśli o mnie chodzi, to nie daję, w biurze jestem raz w tygodniu wiosna-lato-jesień rowerem, w zimie tramwajem, więc nie ma opcji, żebym w plecaczku z laptokiem przewiozła ciacho. Z resztą standardową blachę to my w domu w 1 dzień opylamy, to co zostaje daję dzieciom do śniadaniówek…
      • glasscraft Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 12:00
        alexis1121 napisała:

        > Nie, według moich rodziców nie należy spoufalać się z niższym personelem medycznym

        No i juz wiesz, dlaczego papcio kasy nie dadza na mieszkanie.
        • siedemkropek82 Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 12:13
          W pracy mamy koleżeńskie układy,jest wesoło za wyj.jednej żmiji.
    • mikams75 Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 12:18
      Rzadko. Na szczęście inni też. Kiedyś pracowałam z takimi, co ciągle piekły i karmiły aż głupio było też niczego nie przynosić. Zbędny zwyczaj, tylko tyłek rośnie. Wiem, że nie ma obowiązku jeść, ale kusi wink
    • malaperspektywa Re: Ciasto do pracy 06.01.26, 13:44
      Nie ma opcji. Rodzina na pniu pochłonie. Nie będę dzieckom od ust odejmować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka