Dodaj do ulubionych

ADHD - mam i ja 😉

13.02.26, 17:53
Wyniki Diva znałam już wcześniej, zresztą po przeczytaniu x książek o ADHD i ASD byłam pewna, że coś jest na rzeczy.
Dziś zaliczyłam ostatnia wizytę u psychiatry i oto mam finalna i przypieczętowana diagnozę ADHD.

Co było dla mnie zaskoczeniem to sugestia, bym rozważyła też badania od kątem autyzmu. Rozważę, ale na pewno nie będę tych testów robić teraz, może za kilka miesięcy.
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 18:30
      witaj w klubie wink

      potwierdzenie mam od 8lat ale na te chwile nic to juz nie zmienia, poza wiedza, ze jednak 'cos bylo na rzeczy'

      szkoda tylko, ze iles tam lat wstecz nie mowilo sie i nie diagnozowalo tych 'zdolnych ale leni"
      • princy-mincy Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 19:04
        Dla mnie zmienia. Czeka mnie jeszcze wizyta u kardiologa by dla zielone światło na medikinet.
        Wiem, że nie zmieni mnie w osobę neuroatypowa, ale jest szansa, że będę lepiej funkcjonować i nie będę mieć nawrotu depresji. Zobaczymy.
        • mysiulek08 Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 19:32
          u mnie bez depresji, a funkcjonowac jakos sie nauczylam, otoczenie tez wink

          a wiedza dala mi tyle, ze wiem, ze do pewnych rzeczy jednak sie nie nadaje i mam na to 'papier'

          jakis lek dostalam - nie pamietam dokladnie nazwy ale nie moglam brac

          jesli dla ciebie zmienia to super 😘
          • princy-mincy Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 19:59
            Wiesz, jeszcze nie zaczęłam brać leków, więc zobaczymy jak wyjdzie w praktyce .
    • umbraluna Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 18:34
      Gratki!
    • afro.ninja Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 18:38
      Kto nie ma? wink
      • princy-mincy Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 19:05
        Większość jednak nie ma 😉
        • engine8t Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 20:09
          princy-mincy napisała:

          > Większość jednak nie ma 😉

          Ale ci nie pisza an tym forum?
          • princy-mincy Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 23:51
            No i? Nadal większość ludzi nie ma ADHD.
            • engine8t Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 02:07
              princy-mincy napisała:

              > No i? Nadal większość ludzi nie ma ADHD.

              Myslisz ze wiekszosc ludzi tu pisze?
        • ardzuna Re: ADHD - mam i ja 😉 18.02.26, 22:07
          Znasz kogoś, kto się diagnozował pod tym kątem i wyszło mu, że nie ma?
    • pepsi.only Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 18:43
      No i teraz będą się ciebie czepiać, że ... obnosisz się z diagnozą ADHD jak z medalem olimpijskim
      (to cytat z ematki, jakby co, mnie twoja diagnoza nie rusza)
      • mysiulek08 Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 18:45
        a czego to sie ematki nie czepiaja? tongue_out
        czas przywyknac wink
        • pepsi.only Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 18:59
          smile
      • princy-mincy Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 19:06
        Dobre! Nie czytam wszystkich wątków na ematce, więc nie znałam tego.
    • healios Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 19:02
      Gratulacje! Autyzm czesto wystepuje z ADHD, u doroslych kobiet z ADHD latwo go przeoczyc
      • princy-mincy Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 19:08
        Teraz o tym wiem (jak pisałam wyżej, przeczytałam multum książek o ADHD i ASD).
        Myślę, że wpisali te sugestie ze względu m.in na to, że mój syn ma AuDHD.
    • marusia_ogoniok_102 Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 19:18
      >>> Co było dla mnie zaskoczeniem to sugestia, bym rozważyła też badania od kątem autyzmu.

      O widzisz, a ja na odwrót. Dostałam diagnozę autyzmu z sugestią, bym rozważyła badania na ADHD.

      Jak się z tym czujesz?
      • princy-mincy Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 19:22
        Z tą sugestią czy z diagnozą?

        Z diagnozą czuję się bardzo ok. Już wcześniej wiedziałam, że coś jest na rzeczy, więc diagnozantp tylko potwierdziła.

        Co do sugestii - zaskoczyła mnie, bo tego u siebie nie widziałam. Ale trzy różne osoby powiedziały mi, że w widzą u mnie cechy spektrum (choć w niewielkim nasileniu). Na razie nie będę robić testów w kierunku spektrum. Poza wiedzą nic mi to nie da (w przeciwieństwie do ADHD, gdzie mogę brać medikinet). Może za kilka miesięcy.

        A Ty jak się czujesz z sugestią testów w kierunku ADHD?
        • marusia_ogoniok_102 Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 19:30
          Nadal nie jestem przekonana, że ADHD wchodzi w grę, choć pani, do której poszłam na diagnozę, mówi, że widzi cechy, i mój terapeuta też. Co do autyzmu - byłam tu prawie pewna tak gdzieś od 14 roku życia, więc... czuję takie trochę "A nie mówiłam?".
    • engine8t [...] 13.02.26, 20:08
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • obrus_w_paski Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 20:58
      I co dla ciebie znaczy ta diagnoza, oprócz potwierdzenia trgo czego się spodziewałaś?
      • princy-mincy Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 22:49
        Oznacza, że mogę spróbować funkcjonować z medikinetem i być może uniknąć epizodu depresji w przyszłości.
        • mikams75 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 00:03
          przygladalas sie skutkom ubocznym?
          • princy-mincy Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 06:08
            Każdy lek ma skutki uboczne, te na depresję też.
            Zobaczymy
            • mikams75 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 11:49
              Wg mnie to zupelnie inny poziom skutkow ubocznych.
              • slonko1335 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 14:26
                Ale więź, że one nie muszą wystąpić?
                • mikams75 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 16:29
                  niby nie musza ale rzadko kiedy nie wystepuja w tym przypadku. To nie jest jak tabletka na bol glowy.
                  • slonko1335 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 17:29
                    A to rzadki kiedy nie występują opierasz na czym? Moje doświadczenia są akurat zupełnie inne. Przeciez lek można zmienić jeżeli występują działania niepożądane.
                    • mikams75 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 19:56
                      na rozmowach z lekarzami. Zmienic na co?
                      • princy-mincy Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 20:16
                        Nie wiem na co się zmienia w PL.
                        W każdym razie moja niereprezentatywna grupa znajomych i dzieci na medikinecie funkcjonuje lepiej niż bez.
                        • slonko1335 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 20:21
                          U mnie też. Zmiana byla/jest diametralna. Skutki ubocznych nie zarejestrowałam chociaż oczywiście sprawdzane są serce i wątroba regularnie . Cóż najczęstszym działaniem niepożądanym (albo pożądanym bo to zależy wink jest utrata apetytu.
                      • slonko1335 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 20:19
                        Otomoksetynę. Ciekawe mam w bliskiej rodzinie lekarza na metylofenidacie.
                        • mikams75 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 23:44
                          > Ciekawe mam w bliskiej rodzinie lekarza na metylofenidacie.

                          I co w zwiazku z tym?
                          • slonko1335 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 23:54
                            Nic poza tym, że twierdzi, zresztą podobnie jak psychiatra, że każdy lek może mieć działania niepożądane które wcale tak często nie występują .
              • tania.dorada Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 17:09
                mikams75 napisała:

                > Wg mnie to zupelnie inny poziom skutkow ubocznych.

                Ale to nie jest wazne jaki jest poziom wg ciebie tylko ktore wystapia u danej osoby. I jak wystapia to się zmienia leki.
        • samawsnach Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 13:42
          princy-mincy napisała:

          > Oznacza, że mogę spróbować funkcjonować z medikinetem i być może uniknąć epizod
          > u depresji w przyszłości.

          Obawiam się, że przeceniasz medikinet.
          • princy-mincy Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 17:24
            W którym miejscu przeceniam?
            Nie oczekuję, że rozwiąże wszystkie moje problemy tylko, że być będę lepiej funcjonowac- podkreślam być może.
    • krwawy.lolo Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 23:47
      Idzie załatwić jakieś zniżki? Parkowanie dla inwalidów? Pochówek za darmo?
      • princy-mincy Re: ADHD - mam i ja 😉 13.02.26, 23:52
        Na Twoje upośledzenie umysłowe?
        • krwawy.lolo Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 00:21
          Wyśmiewasz moje upośledzenie?
      • terazkasia Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 06:17
        krwawy.lolo napisał:

        > Idzie załatwić jakieś zniżki? Parkowanie dla inwalidów? Pochówek za darmo?

        Hehe... To najlepszy komentarz w tym wątku smile
    • angazetka Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 00:34
      Gratuluję smile
      Ja jestem na początku tej drogi.
      • krwawy.lolo [...] 14.02.26, 02:21
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • partytura2026 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 07:34
          A ja się ostatnio zastanawiałam czy za „naszych” czasów diagnozowano dzieci.
      • princy-mincy Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 06:08
        Powodzenia!
    • lilia_tygrysia Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 02:41
      Witaj w klubie smile
      • princy-mincy Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 06:08
        Oo, dużo nas tutaj
    • andaba Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 11:08
      Na czym to polega w dorosłym życiu? W kwestii utrzymania pracy, partnera, wychowywania dzieci?
      Moją córkę zdiagnozowałam ja, psychiatra się ze mną zgodził, jakieś leki niby dostała, po których podobno myśli lepiej, za to nie je.
      Wolałabym się mylić, bo im więcej czytam, tym bardziej jestem przerażona.
      • angazetka Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 11:20
        Czy jesteś przerażona? I jak to: zdiagnozowałaś TY, a psychiatra się zgodził? Tym to ja jestem przerażona.
        • mikams75 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 11:49
          przy pomocy internetu da sie wszystko zdiagnozowac i w dzisiejszych czasach wiekszosc ludzi tak robi zanim trafi do specjalisty. Zazwyczaj nikt nie pojdzie do psychiatry ot tak sam z siebie z pytaniem dlaczego zachowuje sie tak a nie inaczej.
          • angazetka Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 11:51
            Tak, ale to nie jest diagnoza. A diagnoza ADHD to nie jest jedna wizyta u psychiatry, który się na coś zgadza.
            • mikams75 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 12:04
              Wg mnie czepiasz sie sformuowania i skrotu w tresci postu, nie wiedzac jak psychiatra diagnozowal.
              Mozna sie domyslic, ze jego diagnoza byla zgodna z diagnoza, ktora ktora wystawila andaba.
      • princesswhitewolf Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 11:41
        Moge powiedziec o Asperger syndromie bo ojciec mojego dziecka jest Aspergerykiem. Ta diagnoza mi jako jego partnerce wieksze zrozumienie jego niecheci do wszelakich zmian od ubrania po wyjazdy w nieznane miejsca i inne nawyki. A takze dlaczego on potrzebuje sporo przestrzeni albo nie czuje sie dobrze w miejscach gdzie jest tlum, zajecia grupowe.
        • princesswhitewolf Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 11:42
          Podejrzewam ze z ADHD jest podobnie i twoj partner nie bedzie cie obwinial ze cos zaczynasz a nie konczysz i tracisz szybko czyms zainteresowanie itd.
          • tania.dorada Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 18:34
            princesswhitewolf napisała:

            > Podejrzewam ze z ADHD jest podobnie i twoj partner nie bedzie cie obwinial ze c
            > os zaczynasz a nie konczysz i tracisz szybko czyms zainteresowanie itd.

            Tak i nie. Generalnie neuroriznorodni mezczyzni sa uprzywilejowani w stosunku do neuroroznorodnych kobiet, bo wlasnie partnerki oferuja wsparcie w zakresie przyziemnych rzeczy ktore bywaja zaniedbane przez neuroroznorodnych partnerow-facetow, którzy w związku z tym nabierają często poczucia zajebistosci i uskuteczniają na socialach wysrywy o tym jako to adhd / AuDHD to jest ich superpower.
            W wypadku kobiet to tak nie działa, bo i tak jest wobec nich oczekiwanie że będą ogarniać codzienność do kupy więc zamiast wsparcia statystycznie częściej dostają dodatkowe pretensje.
            Oczywiscie to jest światowa, widoczna tendencja ale nie żelazna reguła, zawsze są wyjątki, więc to nie znaczy że tu też tak będzie.
            • princesswhitewolf Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 21:09
              >którzy w związku z tym nabierają często poczucia zajebistosci i uskuteczniają na socialach wysrywy o tym jako to adhd / AuDHD to jest ich superpower.

              Przyznam, ze chyba to zależy od poziomu faceta. Ojciec mojego dziecka w ogole nie uczestniczy w żadnych social medias. Bardzo ceni sobie swoja prywatnosc. Nie moze zrozumiec po co mi sie chce tu czesto uzerac z anonimowymi trollami.

              Nie sadze by byl to wyjatek bo ludzie z ASD wlasnie czesto tacy sa. Prywatni i skryci
        • mikams75 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 11:50
          > A takze dlaczego on potrzebuje sporo przestrzeni albo nie czuje sie dobrze w miejscach gdzie jest tlum, zajecia grupowe.

          czy powinnam sie zdiagnozowac?
          • princesswhitewolf Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 12:01
            Pytanie do mnie? A skad ja mam wiedzieć? Skad ktokolwiek na forum moze wiedziec jesli cie nie zna w prywatnym zyciu i nie jest fachowcem w temacie?
            • mikams75 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 12:05
              ematka zna sie na wszystkim, wiec zadalam pytanie czy majac takie objawy powinnam cos zrobic. Wycinek z twojego postu ale wypowiedziec moze sie kazdy.
              • angazetka Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 12:11
                A masz więcej objawów autyzmu?
                • umbraluna Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 14:36
                  Ja mam mnóstwo. Zdiagnozowałam wiecznie zdziwione moją odmiennością otoczenie jako niekompatybilne z moim stylem życia i wymieniłam na lepsze. Siebie nie diagnozowałam, mam ciekawsze pomysły na spędzanie wolnego czasu.
                  • wapaha Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 09:29
                    umbraluna napisał(a):

                    > Ja mam mnóstwo. Zdiagnozowałam wiecznie zdziwione moją odmiennością otoczenie j
                    > ako niekompatybilne z moim stylem życia i wymieniłam na lepsze. Siebie nie diag
                    > nozowałam, mam ciekawsze pomysły na spędzanie wolnego czasu.


                    smile
                    podoba mi się smile
                • mikams75 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 16:30
                  nie szukalam specjalnie, wiele z cech opisanych jako autystyczne sa dla mnie zwyczajna cecha charakteru.
              • princesswhitewolf Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 14:28
                Jedna cecha nie oznacza zadnej diagnozy. Nawet wielosc ich tez niekoniecznie. Polecam spotkanie z fachowcem a nie ematkami. Tutaj cokolwiek wykracza poza wyobraznie ematki to juz kwalifikuje sie do diagnozy 😆. Powaznie mowie ze jssli masz watpliwosci to testy i u fachowca
              • tania.dorada Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 23:23
                mikams75 napisała:

                > ematka zna sie na wszystkim, wiec zadalam pytanie czy majac takie objawy powinn
                > am cos zrobic. Wycinek z twojego postu ale wypowiedziec moze sie kazdy.

                Jesli objawy sa na tyle silne ze utrudniają ci funkcjonowanie. Przeciez jest mowa o spektrum, każdy ma jakieś tam cechy i objawy które kształtują jego osobowość, interakcje i tak dalej. Ale co innego jeśli po prostu nie lubisz np. rozmawiać przez telefon, ale jak trzeba to dzwonisz, a co innego jeśli w związku z tym nie odbierzesz pilnego telefonu od bardzo ważnego klienta bo wolisz się zmagać z konsekwencjami zawalenia czegoś ważnego niż z rozmową.
                • trampki-w-kwiatki Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 23:24
                  O, to ja. Telefon to mój wróg 🙄
                  • tania.dorada Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 23:29
                    Gdzieś mi na fejsie ostatnio mignął profil laski która założyła działalność pod nazwą „Ale to ja dzwonię” - właśnie dla takich osób. To nie jest żadna kryptoreklama, dzielę się z dobroci serca, nie próbowałam korzystać ale gdybym mieszkała w Polsce to pewnie bym korzystała.
                    • trampki-w-kwiatki Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 00:00
                      Ja potrafię zadzwonić do kogoś, gdy tego potrzebuję. Natomiast odebranie telefonu i rozmowy przez telefon mnie wykańczają. Nawet te towarzyskie 🙄
                      • krwawy.lolo Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 00:09
                        Mnie tam obojętnie. Rozmowy dłuższe, niż dwie minuty to męka. Po prostu nie mam o czym gadać. Obojętnie z kim.
          • umbraluna Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 14:43
            mikams75 napisała:

            > > A takze dlaczego on potrzebuje sporo przestrzeni albo nie czuje sie dobrz
            > e w miejscach gdzie jest tlum, zajecia grupowe.
            >
            > czy powinnam sie zdiagnozowac?

            Tak.
            Za to nie musisz się diagnozować jakbyś w razie uznała, że jesteś mężczyzną. Otoczenie powinno to przyjąć za coś oczywistego, po prostu tak masz, że czujesz się facetem. Niechęć do spędów to dużo poważniejsza sprawa i wypadałoby miec na to papierek.
      • figa_z_makiem99 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 14:38
        Na przykład niemożnością skupienia uwagi na rzeczach na których trzeba, robieniu zbyt wielu rzeczy na raz, albo koncentracji na jednej rzeczy do wyrzygu i posiadaniu wiedzy, która jest kompletnie nieprzydatna w życiu. Nie lubieniu przebywania w zatłoczonych miejscach, nie przepadaniu za obecnością ludzi i nieumiejętności utrzymania związku. Uważam też, że pozwolenie dziecku na nieprzystosowanie się robi więcej szkody, niż socjalizowanie go. Dzisiejsza technologia pogłębia deficyty, kiedyś czytałam nałogowo i hurtowo, dziś dzieci grają w durne gry i scrollują głupoty. Dopiero w dorosłym wieku odkryłam, że ludzie nie musieli przeżywać w swoich głowach i emocjonalnie, tego co ja. Musiałam się dostosować i szukać swoich mocnych stron, co zaprocentowało.
        • figa_z_makiem99 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 15:00
          Gdyby kiedyś posadzono mnie jako dziecko przed tv jak dzisiaj i dano smartfona, dawano ulgi i nie wymagano niczego, pozwolono na wszystko, byłabym nieprzystosowanym potworem, pewnie z próbami samobójczymi na koncie. A tak pozwalam sobie na różne rzeczy tylko w określonych sytuacjach. Neurotypowość to jedno, ale kształtuje nas to jak nas wychowują.
        • princesswhitewolf Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 09:54
          >kiedyś czytałam nałogowo i hurtowo, dziś dzieci grają w durne gry i scrollują głupoty.

          Szczerze to ja bym nie nobilitowala czytania ogolnie. Mase ksiazek niestety to barachla megalomanow i duzo mniej jest wartosciowych - mowie o podziale procentowym.

          A w necie tez mozna czytac przeciez, a rolki masz takie na jakie sobie zasluzysz.
      • tania.dorada Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 18:28
        No to poproś o zmianę leków, niejedzenie to dosc powszechny skutek uboczny, ale nienwystepuje u kazdegomi przybrych samyvh lekach. jesli traci na wadze (lekarz powinien sprawdzac przy kazdej wizycie) to sami powinni zmienic.
    • disco-ball Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 12:29
      Najczęściej jedno z drugim idzie w parze
      Gratulacje z okazji diagnozy
      U wielu osób dużo daj sama świadomość, że nie jest się kimś „nie halo” tylko posiada się piękny, ale troszkę inaczej skonstruowany mózg
      • primula.alpicola Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 13:09
        Czyli poczucie wyjątlowości?
        Ja oczywiście też mam autyzm i adhd, ale na skali 1-10, to oceniam tak ze 2, w porywach 3, więc nie chce mi się z tym latać po psychiatrach; jakbym chciała spróbować (na razie nie widzę potrzeby) co by mi zrobił w głowę medikinet, to poprosiłabym rodzinnego.
        • wapaha Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 09:31
          primula.alpicola napisała:

          > Czyli poczucie wyjątlowości?
          > Ja oczywiście też mam autyzm i adhd, ale na skali 1-10, to oceniam tak ze 2, w
          > porywach 3, więc nie chce mi się z tym latać po psychiatrach; jakbym chciała sp
          > róbować (na razie nie widzę potrzeby) co by mi zrobił w głowę medikinet, to pop
          > rosiłabym rodzinnego.

          rodzinny nie może wypisać tego leku ( jesli nie ma zaśw od psychiatry, że pacjent przyjmuje ten lek), wizyta u psychiatry jest konieczna
          • primula.alpicola Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 09:39
            wapaha napisała:

            >
            > rodzinny nie może wypisać tego leku ( jesli nie ma zaśw od psychiatry, że pacje
            > nt przyjmuje ten lek), wizyta u psychiatry jest konieczna

            Może, posiada uprawnienia.
            Oczywiście może odmówić i zalecić wizytę u psychiatry, ale może.
            • wapaha Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 09:43
              primula.alpicola napisała:


              >
              > Może, posiada uprawnienia.

              tzn, jakie to są uprawnienia ?

              > Oczywiście może odmówić i zalecić wizytę u psychiatry, ale może.
              • alicia033 Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 11:38
                wapaha napisała:

                > tzn, jakie to są uprawnienia ?

                To znaczy pełne prawo wykonywania zawodu lekarza.
                • wapaha Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 11:46
                  alicia033 napisała:

                  > wapaha napisała:
                  >
                  > > tzn, jakie to są uprawnienia ?
                  >
                  > To znaczy pełne prawo wykonywania zawodu lekarza.

                  mhm , i na tej samej zasadzie posiadania PWZ ginekolog będzie mógł wyrwać 8 ? big_grin

                  to tak nie działa ani lekarz POZ -bo tego nie obejmują jego świadczenia
                  • primula.alpicola Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 13:41
                    Tak to działa, że może.
                    Jakie świadczenia i czego nie obejmują?
                  • alicia033 Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 17:27
                    wapaha napisała:

                    > to tak nie działa ani lekarz POZ -bo tego nie obejmują jego świadczenia

                    Oczywiście, że tak to działa i handluj z tym.
                    Że ewentualnie czegoś tam NFZ może odmówić refundacji to kwestia rozliczeń finansowych a nie tego, że lekarz nie ma uprawnień do wystawienia recepty.
                    • lilia_tygrysia Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 17:41
                      Medikinet to lek RpW, lekarz POZ może wystawić nas podstawie zaświadczenia od psychiatry, refundacja nie ma tu nic do rzeczy (dorośli i tak płacą 109%)
                      • primula.alpicola Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 18:57
                        lilia_tygrysia napisała:

                        > Medikinet to lek RpW, lekarz POZ może wystawić nas podstawie zaświadczenia od p
                        > sychiatry


                        Nie, nie musi być żadnego zaświadczenia, lekarz poz może takie leki zapisać "od ręki" (nie musi; może pacjentowi doradzić wizytę u psychiatry, bo, np. nie czuje się w psychotropach kompetentny)
                      • alicia033 Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 21:53
                        lilia_tygrysia napisała:

                        > Medikinet to lek RpW, lekarz POZ może wystawić nas podstawie zaświadczenia od p
                        > sychiatry, refundacja nie ma tu nic do rzeczy (dorośli i tak płacą 109%)

                        A ja gdzieś użyłam słowa "refundacja"? No właśnie. I absolutnie nieprzypadkowo go nie użyłam. Więc dalej: lekarz POZ może go przepisać i nie musi mieć do tego koniecznie podkładki od specjalisty.
                    • primula.alpicola Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 18:54
                      Dorośli i tak płacą za Medikinet 100%, nieistotne, czy receptę wypisał rodzinny czy psychiatra, czy weterynarz.
                      Refundację (nie wiem w jakim %, czy może zryczałtowana opłata?) mają zdiagnozowane osoby do 18 roku życia.
                      • hanusinamama Re: ADHD - mam i ja 😉 18.02.26, 11:06
                        Weterynarz?
                        • primula.alpicola Re: ADHD - mam i ja 😉 18.02.26, 14:09
                          hanusinamama napisała:

                          > Weterynarz?

                          Tak, ale recepta byłaby papierowa i wystawiona dla zwierzęcia
                  • partytura2026 Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 05:47
                    #orzeszki #pamietamy

                    Ps. Lek rodzinny może wypisać dowolny lek. Niekoniecznie musi to być lek rodzinny na NFZ.
        • tania.dorada Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 23:27
          primula.alpicola napisała:

          > Czyli poczucie wyjątlowości?
          > Ja oczywiście też mam autyzm i adhd, ale na skali 1-10, to oceniam tak ze 2, w
          > porywach 3, więc nie chce mi się z tym latać po psychiatrach; jakbym chciała sp
          > róbować (na razie nie widzę potrzeby) co by mi zrobił w głowę medikinet, to pop
          > rosiłabym rodzinnego.

          Z ciekawości, jak w tej skali wygląda „1”?
          Kryteria diagnostyczne to nie tyle występowanie jakichś tam objawów (chyba nie ma ani jednego objawu który nie występuje w normalnej populacji) ile występowanie przynajmniej kilku z nich w takiej częstotliwości i natężeniu że uniemożliwiają codzienne funkcjonowanie w pracy, szkole i życiu prywatnym.
          • primula.alpicola Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 06:13
            "1", jakiś tam, nieuciążliwy objaw, no jak to ze skalą. To było żartobliwe.
            • tania.dorada Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 15:12
              primula.alpicola napisała:

              > "1", jakiś tam, nieuciążliwy objaw, no jak to ze skalą. To było żartobliwe.

              Rozumiem, nie wiedziałam co uważasz za początek skali (początek skali dla ADHD to byłoby 5 objawów lub 6 w dzieciństwie, na bodajże 18)
              • primula.alpicola Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 16:34
                tania.dorada napisał(a):


                > Rozumiem, nie wiedziałam co uważasz za początek skali (początek skali dla ADHD
                > to byłoby 5 objawów lub 6 w dzieciństwie, na bodajże 18)

                Oj, nawet nie wiedziałam że istnieje formalna skala adhd.
                Może sobie powinnam zrobić test, są gdzieś jakieś wiarygodne w internecie?
                • tania.dorada Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 17:11
                  Jako nauczycielka nie wiesz? Nie pytam zgryźliwie, myślałam, może naiwnie, że nauczyciele muszą mieć jakies najbardziej podstawowe przeszkolenie w temacie.
                  Możesz sobie wygooglac kryteria diagnostyczne dla ADHD, to jest dość krótka lista, ale spełnienie tych kryteriów jeszcze nie oznacza że ma się ADHD. Do orzeczenia one muszą występować od dzieciństwa, w takim natężeniu że życie jest nieogarnialne bez wspomagania i muszą być wykluczone inne przyczyny. Nie ma żadnych objawów które są swoiste dla ADHD. Dlatego wg testów z Internetu to prawie wszystkim wyjdzie że mają, bo raczej nie ma osoby która nie zaznaczy pozytywnej odpowiedzi na pytanie w rodzaju „nudzą mnie monotonne, powtarzalne zajęcia”.
                  • tania.dorada Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 17:34
                    Aha, i nawet zatwierdzone testy ja się zrobi samemu to mogą wprowadzać w błąd, bo mogą być przestarzałe i nie uwzględniać niektórych informacji i symptomów, zwłaszcza u dziewczynek, albo mieć pytania które są związane nie z samym ADHD a z współwystępującymi problemami.
                  • primula.alpicola Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 18:40
                    Podstawową wiedzę mam, oczywiście, jednak nikogo nie testuję, nie siedzę w tym, nie mam uprawnień, nie jestem pedagogiem specjalnym. Jeśli dostrzegam problemy u dziecka, to je zgłaszam, a potem (w miarę możliwości) stosuję się do zaleceń poradni.
                    • tania.dorada Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 18:47
                      No, ale myślałam że wam mówią na jakie objawy zwracać uwagę i w ramach tego dać listę tych objawów, bo nie wszystkie są oczywiste. Ale fakt, z twojego punktu widzenia nie ma specjalnie znaczenia czy dziecko ma tych objawów 5 czy 7.
                      • primula.alpicola Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 19:08
                        Tak, szkolą nas oczywiście, niestety profesjonalnego testu nie pokazali.
                        • nangaparbat3 Re: ADHD - mam i ja 😉 18.02.26, 10:22
                          primula.alpicola napisała:

                          > Tak, szkolą nas oczywiście, niestety profesjonalnego testu nie pokazali.

                          Nie, no sorry, nauczyciel ani nawet szkolny pedagog nie są od diagnozowania!
                          Nas trzeba szkolić, jak postępować z różnymi dziećmi z różnymi problemami czy zaskakującymi zachowaniami, a nade wszystko jak mamy sobie radzić z naszymi własnymi emocjami, które te niekoniecznie pożądane zachowania dzieci wywołują.
                          • tania.dorada Re: ADHD - mam i ja 😉 18.02.26, 13:56
                            nangaparbat3 napisała:

                            > primula.alpicola napisała:
                            >
                            > > Tak, szkolą nas oczywiście, niestety profesjonalnego testu nie pokazali.
                            >
                            > Nie, no sorry, nauczyciel ani nawet szkolny pedagog nie są od diagnozowania!

                            Nauczycielom psu na budę profesjonalny test, bo nie są w stanie go zinterpretować, zresztą na te testy się wykupuje licencję na każdego pacjenta.
                            That being said, po pierwsze diagnozowanie dzieci obejmuje wywiad z nauczycielami więc na zdrowy rozum Primula powinna się kiedyś z takim testem zetknąć, z tym, że jako wypełniająca. A po drugie, nauczyciele nie są od diagnozowania, ale często to oni pierwsi są w stanie zauważyć że dziecko odbiega od normy i zasugerować rodzicom diagnozę, no bo rodzice nie mają takiego porównania a jeśli zami mają niezdiagnozowane ADHD (które jest w dużym stopy dziedziczne) no to mają marne szanse na zauważenie zaburzenia j dziecka. U nas w szkołach nauczyciele oczywiście nie diagnozują, ale mają zespół specjalistów behawioralnych, logopedów, psychologów którzy przeprowadzają różne ewaluacje, one nie kończą się diagnozą ale pomagają zidentyfikować różne problemy, co pomaga w dalszej diagnozie a szkole pozwala na ustalenie jakiego wsparcia dane dziecko potrzebuje (niezależnie od diagnozy).
                  • primula.alpicola Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 18:42
                    tania.dorada napisał(a):

                    >Do orzecz
                    > enia one muszą występować od dzieciństwa, w takim natężeniu że życie jest nieog
                    > arnialne bez wspomagania i muszą być wykluczone inne przyczyny. Nie ma żadnych
                    > objawów które są swoiste dla ADHD.

                    Mhmmm, to mamy nieco "adhd" a nie adhd w szkole.
      • aandzia43 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 16:44
        Nie najczęściej. Za to są punkty styczne, np. zaburzenia integracji sensorycznej czy fokusy. Poza tym pewnie objawy mogą wyglądać podobnie - odcięcie adehadowca od otoczenia spowodowane przebodźcowaniem lub nagłym spadkiem energii lub koncentracji może być odbierane jak przejaw autyzmu.
      • tania.dorada Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 17:13
        Nie najczęściej. Jest większa szans niż w populacji bez ADHD ale to nadal mniejszość.
    • marzenka12 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 13:38
      Ja nie mam nawet glupiej nietolerancji laktozy sad
      • primula.alpicola Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 14:07
        Może chociaż gluten??
        • marzenka12 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 14:12
          Nie, jestem prostacko zdrowa
          • princesswhitewolf Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 14:29
            Do czasu.
            • marzenka12 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 14:45
              Tak, zawsze jest nadzieja na jakas fancy jednostke
              • umbraluna Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 14:48
                Gorzej jak Alzheimer bo się za długo nie nacieszysz...
                • primula.alpicola Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 15:19
                  umbraluna napisał(a):

                  > Gorzej jak Alzheimer bo się za długo nie nacieszysz...


                  Jest fancy? Nie sądzę.
                  Może chociaż masz perimenopauzalną mgłę mózgową??
                  • marzenka12 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 15:20
                    primula.alpicola napisała:

                    > umbraluna napisał(a):
                    >
                    > > Gorzej jak Alzheimer bo się za długo nie nacieszysz...
                    >
                    >
                    > Jest fancy? Nie sądzę.
                    > Może chociaż masz perimenopauzalną mgłę mózgową??


                    Jestem na to jeszcze za mloda
                • marzenka12 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 15:19
                  To chyba nie jest modne, teraz trzeba miec zaburzenia osobowości, nietolerancje pokarmowe itp. W dobrym tonie jest nie miec płci. Zaburzenia pamieci to straszna lipa, nikt nie zazdrosci czegos takiego.
                  • primula.alpicola Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 16:01
                    Zaburzenia pamięci bywają bardzo wygodne!
                    • marzenka12 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 19:55
                      primula.alpicola napisała:

                      > Zaburzenia pamięci bywają bardzo wygodne!


                      to prawda, zawsze mozna zwalic na chorobe brak zyczen urodzinowych tongue_out
              • princesswhitewolf Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 15:12
                >Tak, zawsze jest nadzieja na jakas fancy jednostke

                Nie. Mowie " do czasu" bo predzej czy pozniej na cos kazdy czlowiek choruje. Nie umiera sie " na nic"
                • marzenka12 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 15:13
                  A ty jak zwykle nie czaisz o czym jest watek?
                  • princesswhitewolf Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 17:37
                    Nie. To ty nie " czailas" o czym napisalam chociaz to oczywiste wiec teraz musisz odwrocic kota ogonem.

                    No i z cala pewnoscia watek nie byl o tobie
                    • marzenka12 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 18:00
                      Ani o chorobach starczych
                      • princesswhitewolf Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 09:39
                        Do chorob starczych wiele moze sie wydarzyc
      • kura17 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 14:47
        > Ja nie mam nawet glupiej nietolerancji laktozy sad

        ja tez nie, nawet alergii, ani piegow nie mam ... uncertain
        • princesswhitewolf Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 15:12
          A ty ruda nie mowilas ze jestes czy cos mi sie myli? Bez piegow?
    • figa_z_makiem99 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 13:50
      Też mam ADHD i prawdopodobnie coś jeszcze, jestem "dziwna", ale nie chce mi się diagnozować. Nie przeszkodziło mi to w odnalezieniu się w dawnym systemie edukacji, w znalezieniu pracy i odnalezieniu swojego miejsca w społeczeństwie. Było mi trudniej, ale znalazłam swój sposób. Dzisiaj atypowi są traktowani jak upośledzeni i potem mają depresje, zaburzenia lękowe, nie potrafią się odnaleźć wśród ludzi.
      • aandzia43 Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 16:49
        "Dzisiaj atypowi są traktowani jak upośledzeni i potem mają depresje, zaburzenia lękowe, nie potrafią się odnaleźć wśród ludzi. "

        Nie wiem czy masz ADHD, na pewno natomiast pier....sz jak potłuczona. Cieszę się że odnalazłaś się w systemie, gratuluję wraz z tymi, którzy się nie odnaleźli i mieli zaburzenia lękowe, depresje, zje...e życie i popełniali samobójstwo. Mimo że nikt nie traktował ich jak upośledzonych.
        • princesswhitewolf Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 09:40
          Oczywiscie ze nadal sa uprzedzenia. Nawet tu modki musialy jeden wpis usunac.
      • princy-mincy Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 11:32
        figa_z_makiem99 napisała:

        > Było mi trudniej, ale znalazłam swój sposób. Dzisiaj atypowi są traktowani jak upoś
        > ledzeni i potem mają depresje, zaburzenia lękowe, nie potrafią się odnaleźć wśr
        > ód ludzi.

        Gratulacje, Ty znalazłaś swój sposób ale wiele osób nie.
        Dodatkowo mylisz kolejnosc- ludzie z ADHD ale bez diagnozy mają depresję i leki właśnie dlatego, że nie wiedzą co z nimi jest nie tak, czują się gorsi.
        I gdy dostają diagnozę, spada z ich barków wielki ciężar.
      • tania.dorada Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 15:07
        „Nie przeszkodziło mi” i „było mi trudniej” sobie wzajemnie przeczy.
    • princesswhitewolf Re: ADHD - mam i ja 😉 14.02.26, 23:00
      Princy mincy. Wklejam Ci filmik bardzo fajnie pokazujacy jak wyglądalby swiat bez ludzi z ADHD. Wszyscy sa potrzebni!

      www.instagram.com/reel/DUdy-B3jCEe/?igsh=aGpvaTVyeXh6eGhq
      • nick_z_desperacji2 Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 09:14
        Bez ludzi nie ogarniajacych rzeczywistości, nie kończących tego co zaczęli? ADHD to przede wszystkim problem dla posiadacza, nie zadna super power. Od czasu do czasu trafia się ktoś wybitny, za kim lata sznurek asystentów żeby ogarniać papiery, studentów, żeby konczyć to, co jest za nudne i żona/gosposia, żeby w brudnym nie łaził. Całą reszta, w zależności od nasilenia objawów, się męczy sama ze sobą i otoczenie się z nimi męczy.
        • princesswhitewolf Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 09:41
          Obejrzyj linka.
          Jako " grupa" ... Ktos zawsze musi miec chec i ochote byx tym Pomyslowym Dobromirem i zaczynac
          • nick_z_desperacji2 Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 09:47
            Obejrzałam. Głupie, że aż boli. I szkodzi ludziom z ADHD, bo z takimi Pomysłowymi Dobromirami nikt pracować nie chce, w szkole mają problemy, w domu problemy, a co chwilę wyskakuje ktoś z takimi rolkami, jakie to ADHD jest piękne. No skoro jest piękne, to niech będzie piękne nie w mojej pracy, nie w klasie mojego dziecka itp.itd.
            • princesswhitewolf Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 14:22
              Chodzi o to by spoleczenstwo objelo, ogarnelo i takich ludzi i trafili do zawodow w jakich sie odnajda.
              Tu w UK gdy jest podejrzenie ADHD to szkola kieruje takie dziecko na badania a do tego czasu gdy przejdzie testy ( a to trwa) to jest pod opieka SEN departamentu w szkole. Jesli ADHD ma wplyw na wyniki nauczania ( a roznie z tym bywa w roznych przypadkach, jedne sa opoznione w nauczaniu, inne mniej) to dzieci otrzymuja EHCP od gminy czyli najczesciej specjalnego asystenta ktory z nim siedzi w trakcie lekcji i mu pomaga.
              • slonko1335 Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 14:26
                W jakich zawodach nie odnajdują się adhdowcy?
                • princesswhitewolf Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 22:36
                  Zapytaj nick z desperacji.
              • nick_z_desperacji2 Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 20:01
                W tej rolce? W niej chodzi o to, że normalsi są nudni, niekreatywni i niespontaniczni. A prawda jest taka, że ADHD jest problemem i dla posiadacza i dla jego otoczenia.
          • tania.dorada Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 21:39
            Bez oglądania linka jako osoba z adhd która skończyła artystyczne szkoły, pracująca w kreatywnych zawodach i ma jako taki przekrój pokazujący potencjał i osiągnięcia normalsow i ADHDowcow mogę spokojnie powiedzieć że jest raczej tak jak mówi nick z desperacji. Tak, masa osób z ADHD nie wykorzystuje swojego potencjału, ale masa notmalsow również, tyle że temu się nikt tak uważnie nie przygląda chyba że w grę wchodzi badanie jakichś konkretnych grup które mają pod jakimś względem pod górę. I mówię to jako osoba która chyba pierwsza na tym forum broniła neuroróżnorodności w czasach kiedy dla typowej ematki ADHD równało się “agresywny patologiczny bachor który rozwala lekcje przez co bombelki ematki nie mogą się w spokoju uczyć”.
            • princesswhitewolf Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 22:37
              To co wkleilam nie bylo o " niewykorzystanym potencjale" tylko o akceptacji roznorodnosci
              • tania.dorada Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 23:19
                No, i pokazuje że świat bez ludzi z adhd to jest jakaś potworna nuda, w domyśle - to osoby z ADHD są źródłem tego co jest ciekawe, różnorodne, porywające i bez nich tego by nie było. I to jest nieprawda, są kreatywni normalsi. Chociaż tu sporo zależy od tego jaką się przyjmie definicję kreatywności. Nick mówi o tym że za każdym kreatywnym adhdowcem jest grupa wsparcia, w domyśle - bez tej grupy to będzie tylko twórca- gawędziarzem z mnóstwem projektów będących tylko w strefie życzeń. I to jest prawda ALE w jakimś stopniu też dotyczy normalności, tylko nie wiadomo jakim bo nikt tego nie bada, bo normals bez wsparcia porzuci myślom ciekawym projekcie od razu jak oszacuje szanse na jego realizację i uzna że jednak ma ważniejsze priorytety.
                • princesswhitewolf Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 00:25
                  W zyciu nie spotkalam opisywanego normalsa. Kazdy czlowiek przy blizszym poznaniu jest unikalny.
    • ekstereso Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 08:48
      Ja u siebie podejrzewam ADHD, zwłaszcza odkąd wiem, że syn je ma (ale nie wiąże się jak u Princy z problemami z nastrojem). Czy, Princy, umiesz wskazać co Cię w tym ADHD najbardziej obciąża? Może jak skonkretyzujesz (Prokastynacja, czy nie kończenie, czy nudzenie się, czy co)to na to wycelujesz interwencję? Fajnie, że wiesz na czym stoisz!
      • princy-mincy Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 10:09
        Mój syn też ma ADHD i do tego ASD.
        I to właśnie mnie skłoniło do diagnozy, bo żeby lepiej zrozumieć z czym on się mierzy, przeczytałam jakieś 30 książek o ADHD i ASD. Właśnie dzięki tym książkom zrozumiałam, jak ADHD objawia się u dziewczynek i kobiet. Zrozumiałam, że zawsze je miałam. Ba, wiele kobiet w mojej rodzinie ma i dla mnie to długo była norma.
        Nawet nie wiedziałam, że się maskuję. Do tego prokrastynacja i perfekcjonizm sprawiły, że w pewnym momencie przestałam ogarniać rzeczywistość. Dodaj jeszcze gonitwę myśli (która miałam zawsze i myślałam, że każdy tak ma).

        Ja mam swoje wypracowane strategie radzenia sobie z życiem. Po prostu teraz wiem, że utrzymanie porządku w głowie, domu, w pracy kosztuje mnie więcej energii i dlaczego tak się dzieje.
        • ekstereso Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 11:56
          Bardzo dobrze, że to wiesz. uważam, że u nas w rodzinie mial ojciec, który przy układzie uwarunkowań osiągnął bardzo! wiele, ale ponosił tego koszty, jak Ty. Ja nie mam specjalnych kosztów od lat 30-tych mojego życia, tak się ułożyło. A mój syn niewątpliwie ponosił koszty, ale szczęśliwie dostawał fajne wsparcie w domu, ma talent towarzyski i do nawiązywania bliskich relacji- i to go chroniło . Natomiast uwaga, nudzenie, szukanie dopaminy- tak. Dlatego jest taki skok komfortu na studiach w porównaniu do szkoły.
          Fajnie, ze masz strategie, i bardzo dobrze, że dbasz o to, czy starasz się zadbać, by koszty Cię nie przytłoczyły. U mnie bałagan w sensie dosłownym jest- ale są regularnie panie sprzątaczki. W sensie terminów itd od dziecka mam strategie i robię wszystko zdecydowanie na czas. W sensie pomysłów, kończenia- strategie plus zlecam innym. Mam też pełną akceptację mnie w domu, u przyjaciół, wiec w ważnych dla siebie miejscach czuję się chciana i kochana. Z kolei plusy-pomysłowość, niestandardowe rozwiązania, zaangażowanie, bo praca jest moim hobby, i bardzo duży poziom witalności. Ale-spadki energii- na nie zawsze i ja i otoczenie dawałam sobie prawo. Jak myślę o tym, co napisałaś, to mnie w pokonaniu prokastynacji pomaga jak zrobię to co chciałabym odłożyć z innymi- mam teraz pełno papierkowej roboty, to dzwonię do przyjaciółki, która tez ma i umawiamy się i kolo siebie otwieramy kompy i łykamy tę żabę itd. Sprawy urzędowe- należą do męża, on mi zawsze przygotowuje wszystko- itd. Czy u Ciebie włączenie kogoś mogłoby pomóc?
          • wena-suela Re: ADHD - mam i ja 😉 17.02.26, 11:56
            A skąd ten pomysł, że ludzie "bez diagnozy" nie mają gonitwy myśli, nie prokrastynują i nie ma wśród nich perfekcjonistów? Przecież to chyba cechy występujące bardzo często w populacji i do tego jednocześnie. Pokusiłabym sie wręcz o stwierdzenie, że każdy je ma i po prostu na jakimś etapie życia wykonał pracę pozwalającą sobie z nimi radzić.
            • angazetka Re: ADHD - mam i ja 😉 17.02.26, 20:57
              Mają. Tyle że czasem, a nie ciągle i w stopniu utrudniającym codzienne życie.
            • tania.dorada Re: ADHD - mam i ja 😉 17.02.26, 21:54
              Jakbyś czytała ten wątek uważnie to byś wyczytała, że nie ma swoistych cech ADHD i jak najbardziej u każdego występują cechy, zachowania, wyzwania, problemy które są symptomami ADHD, tyle że w jakimś tam niespecjalnie obciążającym stopniu, a w ADHD są na tyle silne że uniemożliwiają normalne życie.
              • wena-suela Re: ADHD - mam i ja 😉 18.02.26, 15:30
                Wątek czytałam uważnie, aczkolwiek nie jest to żadna krynica mądrości. A teraz napisz mi która z wypowiadających się w nim osób ze zdiagnozowanym ADHD miała te cechy na tyle silne, że uniemożliwiały normalne życie. No, nie znajdziesz. Wszystkie były diagnozą niejako zaskoczone, bo każda funkcjonowała "normalnie". Diagnoza niewiele zmienia, bo nadal trzeba sobie radzić z problemem. A to, że objawy zostały nazwane nie oznacza, że zniknęły. Każdy ma ograniczenia i nie podoba mi się jak neuroatypowi po otrzymaniu diagnozy wyobrażają sobie, że reszta idzie przez życie z pieśnią na ustach, bez ograniczeń i obciążeń. Nie wiedzą co to depresja, gonitwa myśli, prokrastynacja, robienie wielu rzeczy naraz, nieumiejętność skupienia się. Dalsze zawężanie "normalności" doprowadzi do tego, że 80% społeczeństwa będzie posiadała "diagnozy".
                • aandzia43 Re: ADHD - mam i ja 😉 18.02.26, 16:06
                  Sądzisz że każdy neuroatypowy będzie się tu szczerze wypowiadał? I na podstawie wypowiedzi w tym wątku wiesz co sobie myślą adehadowcy o nieadehadowcach? I oczywiście wiesz doskonale że depresje, gonitwy myśli, prokrastynacje, deficyty uwagi, zaburzenia snu, nastroju u neuroatypowych są takie same jakościowo i ilosciowo co u neurotypowych i nie ma potrzeby rozwarszawiać się na jakieś adehady. Gratulacje.
                • angazetka Re: ADHD - mam i ja 😉 18.02.26, 16:14
                  Tak, też byłam zaskoczona, gdy usłyszałam od terapeutki sugestię, żeby się zdiagnozowała w kierunku ADHD. Bo nie łączyłam różnych rzeczy z mojego życia z ADHD. Bo gdy byłam dzieckiem, to się tego nie diagnozowało - na pewno nie u spokojnej, żyjącej w swoim świecie dziewczynki.
                • tania.dorada Re: ADHD - mam i ja 😉 18.02.26, 17:22
                  wena-suela napisał(a):

                  > Wątek czytałam uważnie, aczkolwiek nie jest to żadna krynica mądrości.

                  Nie, bo gdybyś czytała to byś nie pisała głupot które już tu zostały wyjaśnione wcześniej. Albo… jesteś głupia.

                  A teraz
                  > napisz mi która z wypowiadających się w nim osób ze zdiagnozowanym ADHD miała t
                  > e cechy na tyle silne, że uniemożliwiały normalne życie. No, nie znajdziesz.

                  Ja. I nie pisze o moich objawach publicznie, zakladam, ze inne osoby tez nie bo i po co.

                  Ws
                  > zystkie były diagnozą niejako zaskoczone, bo każda funkcjonowała "normalnie".

                  Nie.


                  D
                  > iagnoza niewiele zmienia, bo nadal trzeba sobie radzić z problemem. A to, że ob
                  > jawy zostały nazwane nie oznacza, że zniknęły.

                  Diagnoza pozwala na przepisanie leków które wyciszają część objawów, tak, że można ogarnąć resztę.


                  Każdy ma ograniczenia i nie podo
                  > ba mi się jak neuroatypowi po otrzymaniu diagnozy wyobrażają sobie, że reszta i
                  > dzie przez życie z pieśnią na ustach, bez ograniczeń i obciążeń. Nie wiedzą co
                  > to depresja, gonitwa myśli, prokrastynacja, robienie wielu rzeczy naraz, nieumi
                  > ejętność skupienia się. Dalsze zawężanie "normalności" doprowadzi do tego, że 8
                  > 0% społeczeństwa będzie posiadała "diagnozy".

                  Depresja to też jest stan który się diagnozuje i leczy.
            • aandzia43 Re: ADHD - mam i ja 😉 18.02.26, 16:21
              wena-suela napisał(a):

              > A skąd ten pomysł, że ludzie "bez diagnozy" nie mają gonitwy myśli, nie prokras
              > tynują i nie ma wśród nich perfekcjonistów? Przecież to chyba cechy występując
              > e bardzo często w populacji i do tego jednocześnie. Pokusiłabym sie wręcz o stw
              > ierdzenie, że każdy je ma i po prostu na jakimś etapie życia wykonał pracę pozw
              > alającą sobie z nimi radzić.

              Nie masz pojęcia o czym piszesz. Każdy je MIEWA a adehadowiec, w zależności od tego jak silne ma ADHD, ma je CAŁY CZAS LUB BARDZO CZĘSTO. Wiesz, ja też z rzadka miewam jakieś tam stany lękowe i czasem coś mi się wydaje, ale nie pokuszę się o stwierdzenie, że ludzie z psychozą przesadzają i że powinni wykonać pracę pozwalającą sobie radzić z tymi objawami tak jak ja sobie z nimi radzę big_grin Nie da się nie mieć deficytów uwagi, galopad myśli, problemów ze snem i nie da się pokonać ich przy pomocy "pracy nad sobą". Przy lekkim nasileniu i sprzyjających warunkach rodzinnych można wytworzyć sposoby radzenia sobie które z jakimś (czasem dużym) prawdopodobieństwem skutkują czyli pomagają ogarniać życie. Przy dużym nasileniu bez leków, terapii i ogromnego wsparcia rodziny ląduje się na marginesie życia.
        • ekstereso Re: ADHD - mam i ja 😉 15.02.26, 12:13
          I oczywiście będę Wdzięczna jak Ty sie strategiami podzielisz
    • konsta-is-me Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 01:30
      Nie mam formalnie potwierdzenia, bo właściwie ...po co mi ?
      Ale myślę o tym.
      Najśmieszniejsze że upewniłam się dopiero teraz, jak usiłowałam się dostosować do "normalnego " zachowania przez kilka miesięcy i to był koszmarny czas 😂
      No bo przecież "wszyscy mają ADHD" itd.to mnie powstrzymywało jakoś dotychczas przed , w pewnym sensie "przyznaniem się ".
      Szkoda że to wrzucili do "rodzaju autyzmu " podobno , według mnie bez sensu.
      • tania.dorada Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 03:24
        konsta-is-me napisała:

        > Szkoda że to wrzucili do "rodzaju autyzmu " podobno , według mnie bez sensu.

        Co? Nie, co najwyżej fachowcy z tiktoka. Przecież to inne mechanizmy zaburzeń, AuDHD to też jest termin z socjal mediów.
      • princy-mincy Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 09:25
        Nie wrzucili. To są dwa różne rozpoznania.
        Ale faktycznie część samoorzeczników ADHD uważa, że to część spektrum.
      • slonko1335 Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 09:28
        Do spektrum wrzucono autyzm i aspregera, adhd nie.
        • konsta-is-me Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 16:11
          A to może pomyliłam z auADHD ,coś takiego , że jakoś autyzm z ADHD na
          • princy-mincy Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 18:24
            Tak się mowi- AuDHD ale to nie jest oficjalna nazwa/ diagnoza.
    • subskrybcja Re: ADHD - mam i ja 😉 16.02.26, 11:22
      princy-mincy napisała:

      > Wyniki Diva znałam już wcześniej, zresztą po przeczytaniu x książek o ADHD i AS
      > D byłam pewna, że coś jest na rzeczy.
      > Dziś zaliczyłam ostatnia wizytę u psychiatry i oto mam finalna i przypieczętowa
      > na diagnozę ADHD.
      >

      Dobra, a czy to jakos teraz wpływa na Twoje życie, oprocz tego, ze wiesz, jakie mozesz miec przez to zachowania
      Chodzi mi o prace, stosunki w pracy, z pracownikami, albo ze znajomymi, poza pracą, z rodziną, koleżankami, sasiadami, znajomymi z siłowni czy pilatesu - przecież oni nie wiedza o twoim ADHD i nie będziesz im o tym mówiła, bo to nic nie zmieni. Ani nowym poznanym - dzień dobry mam naimie Zuzanna i mam ADHD,
      chyba, ze chcialas się zdiagnozowac i masz diagnoze.
      • nangaparbat3 Re: ADHD - mam i ja 😉 18.02.26, 10:37
        To Ci powiem, jak to wpływa. W pracy siedzę biurko w biurka z koleżanką neurotypowa o 30 lat młodsza. (ja mam 70). Ona ma na biurku zawsze idealny porządek, ja masakryczny bajzel.
        Jak dostajemy wiadomość, że nie ma ucznia, który był na poprzednich lekcjach, ja mam sprawdzone, co z nim było na poprzedniej godzinie, gdzie powinien być teraz i już oblatuje toalety na piętrze, a w tym czasie koleżanka neurotypowa zaczyna odpalać librusa.
        Ale ona też jest potrzebna, bo dobrze żeby ktoś był w gabinecie - może tam trafić sam poszukiwany uczeń albo ktoś z ważną informacją - gdybyśmy obie latały po piętrach, odbiłby się od drzwi.
        „Tak dla wspólnej korzyści i dobra wspólnego” - potrzebni są tacy typowi i nietypowi, i tyle.
    • hortensja80 Re: ADHD - mam i ja 😉 18.02.26, 10:47
      Ja też mam, w zestawie z depresją i innymi pokrewnymi zaburzeniami. Ponieważ pojawiają się pytania co daje diagnozowanie się w dorosłym wieku - mnie o tyle pomogło, że zrozumiałam lepiej dlaczego zawsze miałam poczucie inności, dalczego nie mogę żyć bez leków, dlaczego jako młoda osoba tak strasznie dawałam popalić rodzince i do dzisiaj mam ogromną potrzebę wrażeń i ciągłych 'atrakcji' w życiu, jest to ciągłe poszukiwanie stymulacji i skłonność do podejmowania bardzo ryzykownych działań i decyzji. Czy to zrozumienie coś mi dało - wiele nie, bo wiem że tego nie zmienię, do końca życia będę się z tym borykać. Dodatkowo, wychowałam się w rodzinie, gdzie panowało przekonanie, że czas wolny spędza się w domu, z rodziną, co dla mnie, ADHDowca, od najmłodszych lat było wielką męką i aż chce mi się wymiotować na samą myśl o takim spokojnym życiu. Czułam się jak zamknięta w klatce i nieustannie szukałam bardzo mocnych wrażeń, w różnych obszarach - wiele z nich nie skończyło się dla mnie dobrze niestety...Układając sobie dorosłe życie, starałam się realizować wpojone mi w domu wzorce, ale niestety po latach stwierdzam, że ja się do 'normalnego' spokojnego życia w rodzinie nie nadaję. No ale stało się, więc robię co mogę żeby wywiązać się ze swoich obowiązków i odkładam moją potrzebę zrobienia czegoś szalonego, na przekór wszystkim na dalszą przyszłość (pewnie dlatego mam ciągłą depresję). Cóż, życie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka