Dodaj do ulubionych

Ematka jako first lady

11.03.26, 09:51
Na fali licznych wątków prezydencko-modowych: wyobraźcie sobie, że zrządzeniem losu, gwiazd i odpowiednio: Kaczyńskiego/Tuska/kogokolwiek zostajecie połową pary prezydenckiej. Co robicie? Jak się ubieracie? Zatrudnicie stylistkę? Milczycie czy jesteście aktywne?

Ja nie mam wątpliwości że dostarczałabym dużo radości przeciwnej opcji politycznej wink I podejrzewam, że na jakimś oficjalnym spotkaniu po prostu spektakularnie wypierniczyłabym się na środku placu, jakby mi kazali nosić obcasy. Więc może poszłabym w kierunku, że zrzucam okowy patriarchalnego zniewolenia kobiecych stóp i noszę tylko płaskie obuwie.
Obserwuj wątek
    • heca007 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 09:52
      Rozwodzę się tongue_out Dla mnie, introwertyka to przedsionek piekła.
      • analoga_niet Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 09:55
        No właśnie to jest ciekawe czy różnica w odbiorze nie wynika z osobowości. Kwaśniewska wydawała się ekstrawertyczką i jak ryba w wodzie się czuła będąc na świeczniku, a Kaczyńska i Nawrocka robiły wrażenie dużo bardziej wycofanych o introwertycznych.
      • pepsi.only Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:03
        Mój mąż rozwiódłby się ze mną- dla introwertyka żona prezydentka, to jednak ciut za dużo wink
        • heca007 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:38
          wink Mam podobnie. A jeszcze każde święto narodowe, każda parada, każda uroczystość gdzie ja, anonimowy żuczek mogę sobie wyjechać na działkę, na urlop polecieć, poleżeć w łóżku do południa musiałabym spędzać odstawiona jak szczur na otwarcie kanału w tłumie obcych ludzi tongue_out Nieważne czy leje deszcz czy żar z nieba ty stój z katarem, bolącą głową, obtartą piętą i nie myśl, że sikać ci się chce bo musisz machać i się uśmiechać. Nieee, to nie dla mnie.
          • homohominilupus Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:44
            heca007 napisała:

            > wink Mam podobnie. A jeszcze każde święto narodowe, każda parada, każda uroczysto
            > ść gdzie ja, anonimowy żuczek mogę sobie wyjechać na działkę, na urlop polecieć
            > , poleżeć w łóżku do południa musiałabym spędzać odstawiona jak szczur na otwar
            > cie kanału w tłumie obcych ludzi tongue_out Nieważne czy leje deszcz czy żar z nieba ty
            > stój z katarem, bolącą głową, obtartą piętą i nie myśl, że sikać ci się chce b
            > o musisz machać i się uśmiechać. Nieee, to nie dla mnie.


            Oooo dokładnie. Opisałaś moj koszmar
    • beznickova Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 09:54
      Konsultujemy outfity na Ematce i co roku zgarniamy nagrodę za wątek roku w kategorii najlepsza jatka wink
      • homohominilupus Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:45
        Z mabel należałoby skonsultować
    • kura17 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 09:55
      haha, wlasnie chcialam w najnowszym "batyrowym" watku napisac, ze czytajac go marze, aby zostac prezydentowa - nie zmienilabym stylu ubierania i dostarczala ematce do poznej emerytury nieustajacej uciechy, jako najgorzej (wg ematki) ubrana prezydentowa big_grin
      • gris_gris Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:00
        kura17 napisała:

        > haha, wlasnie chcialam w najnowszym "batyrowym" watku napisac, ze czytajac go m
        > arze, aby zostac prezydentowa - nie zmienilabym stylu ubierania i dostarczala e
        > matce do poznej emerytury nieustajacej uciechy, jako najgorzej (wg ematki) ubra
        > na prezydentowa big_grin
        >
        >
        Och to by było boskie!! Ty jako prezydentowa ze swoim stylem, nie wyśmiewanie się z ciebie, oczywiście.
      • gryzelda71 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:00
        Liczyłabym, ze tę szydelkowa spódnicę choc raz byś założyła. Dla mnie się podobała.
        A ja bym na ciuchach nie oszczędzała, oj nie. Baty za to byłyby, ale co tam. Funkcja chwilowa, a szafa pełna hehe
        • kura17 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:03
          ta, ktora sama zrobilam? wink bo mam kilka, moja ulubiona jest z hiszpanskiego butiku, czarna (oczywiscie), dluga do ziemi, zamaszysta, bardzo szeroka na dole.
          • gryzelda71 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:13
            Ta samodzielnie robiona.
            • kura17 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:15
              obiecuje, ze zaloze specjalnie dla Ciebie na jakas wizyte krolowej!
              • gryzelda71 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:19
                😃
      • trampki-w-kwiatki Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 11:06
        Och, też bym była taką prezydentową, z której by wszyscy rżęli 🙄 Nie mam ręki do ubrań, zakładam to, co moim zdaniem wygodne albo co moim zdaniem ładnie wygląda. A potem widzę się na zdjęciach i dziękuję niebiosom, że nie jestem sławna i nikogo mój look nie obchodzi 🤣
        • magnoliaa50_50 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 14:05
          trampki-w-kwiatki napisała:

          > Och, też bym była taką prezydentową, z której by wszyscy rżęli 🙄


          Przez grzeczność nie zaprzeczę.
    • gris_gris Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:01
      Ja bym kopiowała królową Letycję, na tyle, na ile by mi pozwolił budżet (nie ten sam) i warunki fizyczne (zgoła inne).
      • andace Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:17
        Ja też, dopasowując oczywiście do figury, bo warunki fizyczne niestety bardzo nie takie 😉 i nosi płaskie obcasy.

        Ewentualnie holenderska królowa Maxima, uwielbiam jej „szalone” kolorowe stroje, u niej widać że styl jest dopasowany do niej, jej charakteru i pochodzenia, ubraniowo jest bardzo mało holenderska.
        • gunila7 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 11:53
          Królowa Letycja nosi niższe obcasy od niedawna, gdzieś czytałam, że ma jakieś problemy ze stopami. Najbardziej podobają mi się ona i córki w espadrylach na lekkim koturnie, ale to bardziej nieoficjalne okazje
    • kocynder Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:01
      Mnie by to po prostu śmiertelnie nudziło. Szczęśliwie mąż ambicji politycznych nie posiada więc nie grozi.
      Ale gdyby? Szukam Yeti. Czyli stylisty (płci dowolnej), który pogodzi moją wygodę z obowiązującą elegancją, dopasowaniem do pogody, okazji i tego miliona dyplomatycznych fiołów. W razie wątpliwości pytam ematkę i szukam wpisów życzliwych (tak, nawet tutaj bywają!) i konstruktywnych (czyli nie "Weź wywal tą szmatę!" a "Lepiej by było gdyby..."). W razie wtopy publicznej - podaję publicznie link, i niech was wszyscy zdekonspirują, o! suspicious
    • szarmszejk123 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:02
      Ze mną to by mieli tyle roboty, że nie wiem, czy nie byłoby łatwiej zarządzić nowe wybory :p
      • trampki-w-kwiatki Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 11:07
        He, he 🤣

      • analoga_niet Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 11:08
        Miałabyś osobnego specjalistę do zakrywania dziar na oficjalne spotkania 😀
        • szarmszejk123 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 11:27
          Żeby tylko tatuaże były problemem... Mnie to głównie brakuje ogłady 😂 jestem mistrzynią figura di merda a w sytuacjach stresowych ( a takimi są jakiekolwiek wystąpienia publiczne przed nieznanymi mi ludźmi:p) zwykle mówię masę bzdur :p
          • trampki-w-kwiatki Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 11:42
            Siostro!
            Ja jestem królową fopasów i inszych wtop 😜
            Protokół dyplomatyczny by przy mnie dokonał samospalenia 🤣🤷
    • alpepe Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:08
      Nie rozumiem. Ematka to jako prezydentka, a nie jako prezydentowa!
      • alicia033 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:14
        alpepe napisała:

        > Nie rozumiem. Ematka to jako prezydentka, a nie jako prezydentowa!

        Właśnie.
        I tylko w ustroju prezydenckim, a nie w tym kadłubkowym, polskim wydaniu.
      • analoga_niet Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:15
        To za łatwe, prezydent to ma obowiązki i wiadomo fona robić, a prezydentowa musi sobie wymyślić swoją rolę
    • andace Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:13
      Obcasy nie są konieczne, można chodzić na płaskich (hiszpańska królowa nie nosi obcasów).

      Zanim zatrudnię stylistkę, upewniam się że mam zespol wsparcia z specjalistą od protokołu dyplomatycznego (vide białe pazy i czarne czółenka (p)rezydentowej), osobę od PR do SM i kontaktu z mediami, specjalistę od PR specjalizującego się w pisaniu wypowiedzi i odpowiedzialnego za przygotowania informacji przed każdą wizytą i znającego się na polityce i zaprzyjaźnionego z zespołem prasowym w MSZ. Plus dobrą asystentkę która pomaga to wszystko koordynować.

      Zaufana stylistka, fryzjer, manikiurzystka czy makijażystka to dodatki które powinna pomóc ogarnąć asystentka/asystent we współpracy z protokołem dyplomatycznym.

      Upewniam się jedynie, że osoby ze mną współpracujące mają zbliżone poglądy polityczne (ale nie są wyznawcami jedynej słusznej lini partyjnej) i mają zbliżone poglądy na najważniejsze dla mnie kwestie jak praworządność, prawa człowieka, migracja, wojny, polityka międzynarodowa, ale też na aborcje, związki partnerskie etc.

      Ciuchy to tylko opakowanie, jak nie ma się charyzmy, osobowości, chęci nauki i dobrego zaplecza specjalistów, to zawsze będzie się paprotką lub przebraną lalką.

      Należy też pamiętać, że strój dopasowany do wymogów protokołu dyplomatycznego to okazywanie szacunku gościom i gospodarzom, więc prywatnie ubierałabym się jak chciała, w trakcie oficjalnych wystąpień, mój gust chowam do szafy i dostosowuje się do okoliczności, ale wybierając ubrania w których nie będę czuła się niekomfortowo (czyli np żadnych wysokich szpilek, sztywnych płaszczy w których nie można ruszać rękami itp).
      • azalee Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 12:03
        andace napisała:

        > Obcasy nie są konieczne, można chodzić na płaskich (hiszpańska królowa nie nosi
        > obcasów).

        Dokladnie, Carla Bruni tez praktycznie zawsze miala plaskie buty na oficjalnych wystapieniach.
        • gris_gris Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 12:18
          azalee napisał(a):

          >
          > Dokladnie, Carla Bruni tez praktycznie zawsze miala plaskie buty na oficjalnych
          > wystapieniach.

          No wlasnie; plaskie buty sa w ogole bardzo francuskie (lub "srodziemnomorskie" bo Hiszpanki i Wloszki tez je nosza na oficjalne czy eleganckie okazje). W obecnych czasach naleganie na obcasy jest raczej dziwne.

          • chatgris01 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 13:33
            Carla nosiła płaskie obcasy raczej dlatego, że jest o ponad 10 cm wyższa od męża, a nie z powodu modowych tradycji śródziemnomorskich...

            Prywatnie chętnie nosi szpilki.
            https://tse4.mm.bing.net/th/id/OIP.3qe6e7WXHKlrta7wm5r0_gHaLN?pid=ImgDet&w=183&h=277&c=7&dpr=1,9&o=7&rm=3
            • gris_gris Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 14:55
              chatgris01 napisała:

              > Carla nosiła płaskie obcasy raczej dlatego, że jest o ponad 10 cm wyższa od męż
              > a, a nie z powodu modowych tradycji śródziemnomorskich...
              >
              Nie pisalam nic o "modowych tradycjach" srodziemnomorskich. Nawiazalam do stylu/zwyczaju, w krajach, w ktorych w duzych miastach jezdzi sie metrem, duzo sie chodzi, w wiele miejsc nie wjedzie sie samochodem, wiec kobiety do pracy zakladaja wygodne buty, i wygladaja przy tym stylowo.

        • ib_k Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 13:52
          azalee napisał(a):

          > andace napisała:
          >
          > > Obcasy nie są konieczne, można chodzić na płaskich (hiszpańska królowa ni
          > e nosi obcasów).
          >
          > Dokladnie, Carla Bruni tez praktycznie zawsze miala plaskie buty na oficjalnych
          > wystapieniach.

          No chyba raczej nie. Ona często nosi obcasy ale jak jest/ była sama. Płaskie nosiła jak towarzyszyła mężowi od którego jest o głowę wyższa
          • azalee Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 14:00
            Tak, dlatego napisalam na oficjalnych wystapieniach.
            To jest przyklad na to ze zony prezydentow absolutnie nie sa zobowiazane do wystepowania na wysokich szpilkach. Moga jesli chca, jesli nie chca to nikt nie protestuje.
        • bene_gesserit Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 17:18
          azalee napisał(a):

          > Dokladnie, Carla Bruni tez praktycznie zawsze miala plaskie buty na oficjalnych
          > wystapieniach.


          To raczej dlatego, że jest wyższa od męża o 10 cm. Jakby dodać do tego obcasy ..
    • beataj1 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:13
      Hahaha. Chyba nie muszę mówić jak by to wyglądało.

      Jako osoba która nienawidzi kolorów z tęczy depresji czyli: czarny, szary, bury i beżowy, albo bym umarła ze zgryzoty albo wszelkie stylisty i modnisie dostałyby zawału i orgazmu jednocześnie.

      Samo zmuszenie mnie do obcasików i innych kobiecych pie...tów mogłby być zadaniem ponad siły najsilniejszych.

      Albo (co jest bardziej prowadopodobne) uwolniłabym całkowicie mojego wewnętrznego Eltona Johna i miałabym zeszycik ze wszystkimi oburzonymi komentarzami, że tego nie wypada bo WYKUTA W KANIENIU MODY zasada przenajświętsza mówi inaczej.
      Wypada to macica a nie długość spodni.
      Myślę, że bym zakończyła karierę męża mego. Ale na szczęście ani męża nie mam, ani potrzeby wypadania.
      • andace Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:20
        Nie trzeba być ubranym w bure kolory: www.businessinsider.com/netherlands-queen-maxima-style-evolved-2023-12?IR=T
        Myślę że w stroju w kapeluszu byś się odnalazła 🤣
        • beataj1 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:25
          Bez problemu. Jeszcze tylko jakieś plastikowe owoce bym gdzieś upchnęła.
          Mój plan na starość to być staruszką w słomkowym kapeluszu z plastikowymi owocami i czerwoną szminką (ubrudzone na czerwono zęby to plus do swagu), resztę stylowy też sie da dopasować.
          • trampki-w-kwiatki Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 11:11
            O, to ja tak samo! 😁
    • hanusinamama Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:20
      Obcasy nosić umiem ale już nie lubię, więc bym cierpiała.
      Kilka lat temu byłam na analizie kolorystycznej - zaczęłam nosić kiedyś omijane brązy, fiolety, pomarańcze. Na pewno nie dałabym się ubrać w zimne odcienie. Szary kolor w którym świetnie wygląda Nawrocka mi mocno nie służy. W tym kolorze mam jedynie dół garderoby.
      Musiałabym usunąc tatuaż smile
      Najbardziej w tej roli bolałby mnie fakt, że moje dzieci są wiecznym świeczniku.
      • analoga_niet Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:26
        Nie muszą być, to chyba decyzja rodziców w tym przypadku. A tak w ogóle - czy można sobie zamówić postawienie na tyłach pałacu prezydenckiego lub belwederu placu zabaw? 🙄
        • hanusinamama Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:28
          MYsle ze dzisiaj jednak siłą rzeczy będą. Plus myśle ze taka 14latka nie mogłaby sama jechać do centrum handlowego czy kina...pewnie musiałaby miec jakiegoś ochroniarza. MOcno by to ograniczyło moje dziecko
          Nigdy nie wrzuciłam do sieci jednego nawet zdjęcia dzieci wiec oglądanie ich zdjec w portalach plotkarskich by mnie mocno bolało
          • analoga_niet Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:31
            A to akurat uważam za duży plus, że SOP by pilnował. To znaczy ogranicza to, ale zwiększa bezpieczeństwo. O właśnie! Ze mną to SOP miałby ciężko, bo musieliby ze mną kręcić rikilometry na rowerze o jeszcze towarzyszyć w aktywnościach z dziećmi 😀
            • hanusinamama Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:37
              Widzisz ja mam starsze dziecko. Moja starsza sama jezdzi i wraca ze szkoły od lat. Ostatnio na dodatkowe treningi siatki pociągiem z koleżanką (widzę ze duzo radochy im to daje). Umawia się z koleżankami w centrum handlowym (do któego dojezdza pociągiem) czy idą po szkole przez las na lody
              Jakby za nią kto chodził to by ekplodowała
            • kamin Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 16:58
              rikometry na rowerze smile
            • tania.dorada Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 17:11
              Kiedyś widziałam prezydenta w limuzynie (nie w Polsce i nie w USA) za którym w ramach ochrony biegła banda eleganckich agentów jak z Matrixa
            • wapaha Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 20:26
              analoga_niet napisała:

              > A to akurat uważam za duży plus, że SOP by pilnował. To znaczy ogranicza to, al
              > e zwiększa bezpieczeństwo. O właśnie! Ze mną to SOP miałby ciężko, bo musieliby
              > ze mną kręcić rikilometry na rowerze o jeszcze towarzyszyć w aktywnościach z d
              > ziećmi 😀
              >
              a wyobraź sobie moich koło mnie w basenie np przez 3-4 km albo w jeziorze zimą big_grin
    • hanusinamama Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:24
      Celnie zauważono, że czemu pierwsza dama a nie prezydentka.
      Dla mnie ciekawsze są ministerstw.
      Którą e-matka do którego resortu by pasowała?

      • beataj1 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:27
        Dlaczego nie prezydentka? Bo jak bym została prezydentką, to świat podczas rozwoju mojej kariery byłby już przyzwyczajony do tego że moja modowa maksyma brzmi "wszystko z brokatem jest lepsze" i skoro by mnie wybrali to mogliby mi naskoczyć z powodu ciuchów.
        Jako żony nikt by mnie nie wybierał takiej jaka jestem i mogliby być w szoku smile
      • analoga_niet Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:29
        Dlatego, że wątki dotyczą pierwszej damy i do nich się odnosiłam. Poza tym jak napisałam - prezydent ma poniekąd łatwiej, bo ma bardzo określoną rolę. A pierwsza dama nie.

        Co do resortów to oczywiście MON (czołem pani minister!) Mogłabym MSWiA ale nie wypada wink
        • hanusinamama Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:39
          Ale ja się nie czepiam twojego atku. Pytam którą matkę w jakim ministerstwie widziecie?
          Np Daniela - Ministertwo Sprawiedliwości
          Princess - Ministerstwo Obrony Narodowej
          Ty - Ministerstwo Sportu i Turystyki
          smile
          • analoga_niet Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:43
            Ale mnie nie lubisz że mnie chcesz do tych leśnych dziadów od sportu wsadzić, nie na moje nerwy 😀
            Daniela zdecydowanie się nadaje do MS. A Kura Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego koniecznie.
            • hanusinamama Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:52
              Zrobiłabys porządki smile
          • bujakajamajka Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 13:04
            Ja nadaewalabym się do ministerstwa, w którym pracuje Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (a wcześniej pracowała Marlena Maląg), nazwy nie pomnę sad
    • piataziuta Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:34
      Dla mnie to byłoby easy peasy - brałabym udział w wydarzeniach kulturalnych, sportach, fundacjach.
      Ubrać też by mnie było łatwo, bo nie mam figury jak hrabianka Helena Mańkowska. Szpilki też nie są problemem.

      Niemniej, dla prezydenta byłabym katastrofą, albowiem istnieję w przestrzeni internetowej i nie mam na myśli tylko ematki. Prawica miałaby dużo materiału w stylu "ruchadła leśnego", do grillowania. Do tego niewyparzony język.
      Noł.
      • hanusinamama Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:40
        Tak sobie teraz myślę, czy fakt, że jestem niewierząca byłby problemem?
        • piataziuta Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:52
          Oczywiście.
          I myślę, że to nie jedyny problem.
          Fakt, że forumujesz od lat pod jednym nikiem, też byłby nie bez znaczenia. Z jatek w których wzięłaś udział, można by zrobić już gruby materiał - choć, moim zdaniem, nie było tego jakoś dużo.
          • hanusinamama Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 11:33
            Przeciez nie mówię, ze jedynym...ale pytam o to konkretnie
      • analoga_niet Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:41
        Znaczy piszesz po nocach z facetami na publicznych kontach? 🙄 uważam że byłabyś samotna first lady, tylko SOP by musiał ogarnąć kajta
        • piataziuta Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:47
          Tego akurat nie robię.
          Ale jakby ktoś chciał pogrzebać, to materiałów jest dużo.
      • heca007 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:41
        Widziałam ostatnio zdjęcie żony Lubomirskiego. Chyba mocno schudła.
        • piataziuta Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:46
          Schudnięcie niewiele pomoże, gdy ma się 150 w kapeluszu i biust z 80M.
          • aandzia43 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 12:10
            piataziuta napisała:

            > Schudnięcie niewiele pomoże, gdy ma się 150 w kapeluszu i biust z 80M.

            Myślę że ma więcej niż 80. A schudnięcie zawsze pomoże, po 15 cm mniej w obwodach i wygląda się dużo lepiej choć nie staje się człowiek automatycznie królową Leticią.
        • alicia033 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 12:35
          heca007 napisała:

          > Widziałam ostatnio zdjęcie żony Lubomirskiego. Chyba mocno schudła.

          To z Forbes Woman?
          Rzeczywiście jakby mniej ksieżnej pani na nim ale nie wiem, czy to jednak nie zdolny fotograf, bo na zdjęciach z 17.01., z Wektorów 2025 księżnej sporo więcej. Nie wiem, kiedy było robione zdjęcie do Forbesa, ale od 17.I do dziś jest circa 6 tygodni. Czyli, przekładając na odchudzanie, powiedzmy 6 kg różnicy, a zdjęcie do Forbesa na pewno nie było robione wczoraj.
          • heca007 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 14:01
            Tak, z Forbes Woman. Może ktoś z filtrami zaszalał wink
      • marzenka12 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:50
        Oooo, masz onlyfansa?
        • piataziuta Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:53
          Niech ktoś zabierze to guano, które mi się co drugi post przykleja do buta.
          • marzenka12 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 11:21
            Uwazaj jak chodzisz Ziutka
    • andaba Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:40
      Taaa, czasami jak mój coś pyskuje to mu mówię, żeby może w wyborach wystartował i pokazał jak się rządzi.

      Ale bycie żona polityka, nawet niekoniecznie prezydenta, to coś co przekracza granice mojej wyobraźni. Ktoś by miał komentować co robię i jak się ubieram? No w życiu!
      Ja jestem uparta jak chodzi o stroje, zawsze nosiłam to co mi pasuje, mając w nosie opinie innych, więc średnio się nadaję.
      • beneficia Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 11:06
        Przecież pisałaś, że ubierasz się w taki sposób, żeby matka nie robiła Ci uwag 😁
        A, i nie malujesz się, bo Twój mąż uważa, że tylko prostytutki to robią.
        • alpepe Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 11:22
          Pamięć jak brzytwa. Touche'!
        • andaba Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 11:43
          No ale ubieranie się tak, żeby matka nie robiła uwag nie jest specjalnie sprzeczne z moim stylem.

          A nie maluje się, bo nie widzę takiej potrzeby.
          I nigdy nie widziałam, kiedyś od wielkiego dzwonu malowałam rzęsy, teraz nawet tego nie robię, chyba nawet na ślub syna nie pomalowałam, bo zapomniałam.

          Ale jakbym miała nosić obcasy, żakiety, sukienki odpowiedniej długości, no w życiu...
          • andaba Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 11:45
            Poza tym - matka i mąż to osoby najbliższej i z ich zdaniem się liczę, dostosowywanie się do opinii osób całkiem obcych, żeby sprostać jakimś dziwnym wymogom.
    • marzenka12 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 10:48
      Ja bym poprosila Snejk o porady modowe
    • princesswhitewolf Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 11:26
      No ale chyba nie maja przymusu do chodzenia w 10 cm szpilkach
    • kanna Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 11:36
      U, ciężka sprawa, musiałabym zrezygnować z pracy, która lubię i daje mi poczucie sensu...
      Chyba bym chłopu nie pozwoliła kandydować wink
    • kaki11 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 11:45
      Rozwodzę się, z powodu, że mój mąż postanowił wejść w politykę. Niech chłop robi w życiu prawie co chce, ale to jest wyjątek 🙄
      Dobra, a jeśli sobie wyobrazimy, że bym się mimo wszystko zdecydowała- wynajmuję stylistkę, i jestem umiarkowanie aktywna- raczej nie milczę pięć/dziesięć lat jak Agata Duda, ale nie robię z siebie też gwiazdy. A paliwo przeciwnikom daję na pewno, bo nie oszukujmy sie, to paliwo daje się istnieniem, a nie robieniem. Jak się nie wypowiadasz, to cię zjadą za to, jak coś powiesz to za to, jak się nie ubierzesz, ci którzy cię lubią cię pochwalą, ci którzy cię nie lubią się po tobie przejadą. W 80% komentarze tych ludzi, na to samo zachowanie/wygląd byłyby odwrotne, gdyby dotyczyło wspieranej opcji🤷‍♀️
      Chyba jednak zostaję przy rozwodzie.
    • chatgris01 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 11:59
      Rozwodzę się.
    • bi_scotti Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 12:27
      Znajac zlosliwosc losu, to ja bym byla Pania Prezydent a Stary Bi_scott Pierwszym Facetem Kraju tongue_out I pewnie jako Pani Prezydent musialabym sie poddac jakims protocols w temacie co na grzbiet w jakich okolicznosciach surprised Figure mam gdzies pomiedzy Ursula & Angela tongue_out wiec tez i pewnie styl bylby rownie neutral ... Moze udaloby mi sie czasem zblizyc stylem do Christine Lagarde ale ja raczej nie mam tyle wrodzonej elegancji co ona, eh uncertain Nothing special. Pani Prezydent ma byc good politician a nie fashion trendsetter wink Szczesliwie to jest wylacznie bajka - its not going to happen ... ufff big_grin Cheers.
      • bi_scotti Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 12:28
        it's *
    • aandzia43 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 12:58
      Sytuacja żywcem z koszmarów sennych.
      Robię przegląd kilku stylistów, wybieram tego który ma mi do zaproponowania coś znośnego estetycznie i nie zmuszającego mnie do zbytnich wyrzeczeń (żadnych obcasów) i odbijania od mojego odwiecznego stylu. Potem arbitri elegantiarum wypowiadają się na temat mojego wyboru. Jak ocena jest pozytywna to trzymam się konsekwentnie jego zaleceń/gotowych kreacji. I nie dłubię samodzielnie. Staram się przetrwać. A potem się budzę z ulgą.
    • bujakajamajka Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 13:11
      Zadną pierwszą damą bym nie została, no chyba, że moja ewentualna dziewczyna-prezydentka przepchnęłaby ustawę o związkach partnerskich i wtedy bym na nią awansowała. Z protokołem czy ubiorem nie miałabym żadnych problemów. Kilka osób mi nawet kiedyś powiedziało, że ubieram się jak prezydentowa (nie uściślili tylko która, ale Nawrockiej jeszcze nie było). A protokół również znam, bo czasem gram z różnymi znajomymi w grę o savoir-vivre i osiągam największe wyniki (bez względu na to, z kim gram).
    • mabel_mora Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 13:18
      ubieram się w swoim stylu, ale chętnie skorzystam z rad i propozycji, A PRZEDE WSZYSTKIM LUSTRA!!
      była bym bardzo aktywna, ale nie w tematach duperelkowatych, tylko istotnych, dlatego chyba wolałabym byc prezydentką, a nie żona prezydenta

      pierwsze co bym wprowadziła - obowiązkowe wizyty dzieci u dentysty, pod groźba odebrania 800+ , dla dorosłych również łatwy dostęp do podstawowych usług dentystycznych.

      a twoja obawa o obcasy....nie martw się, jedna z najlepiej ubranych kobiet krolowa Letizia od pewnego czasu zakłąda tylko płaskie buty, żadnych szpilek i wyglada pieknie
      • bujakajamajka Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 15:19
        Masz mój głos! Za dentystów! Choć i teraz z dentystami nie jest tak źle jak było, bo ostatnio załapałam się na darmową wymianę siedmiu plomb w znieczuleniu ogólnym (zęby mam ogólnie bardzo zadbane, ale plomby mialy jakieś 10 lat i aż prosilo się o ich wymianę).
    • alexis1121 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 13:23
      Odnalazłabym się. Nawet rozmawiałyśmy z moją fryzjerką na ten temat, że zabrałabym ją ze sobą do Pałacu. Mam wszystko, czego potrzebuje kandydatka na Pierwszą Damę. Inteligentą twarz, klasyczne rysy, gust (stylistka byłaby jedynie dopełnieniem), jestem wysoka i szczupła. Potrafię prowadzić small talk, a przede wszystkim nawet na codzień żyję zgodnie z etykietą. Może w kolejnym życiu..
      • amarantha Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 13:29
        alexis1121 napisała:

        > Odnalazłabym się. Nawet rozmawiałyśmy z moją fryzjerką na ten temat, że zabrała
        > bym ją ze sobą do Pałacu. Mam wszystko, czego potrzebuje kandydatka na Pierwszą
        > Damę. Inteligentą twarz, klasyczne rysy, gust (stylistka byłaby jedynie dopełn
        > ieniem), jestem wysoka i szczupła. Potrafię prowadzić small talk, a przede wszy
        > stkim nawet na codzień żyję zgodnie z etykietą. Może w kolejnym życiu..

        🤡🤡🤡

        Pytałabyś na ematce, czy na audiencję u księżnej Kate wolno przyjść z napojem ze starbunia w łapie, a może i księżnej przynieść, żeby jej nie było przykro?
        • wapaha Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 20:29
          amarantha napisała:

          > alexis1121 napisała:
          >
          > > Odnalazłabym się. Nawet rozmawiałyśmy z moją fryzjerką na ten temat, że z
          > abrała
          > > bym ją ze sobą do Pałacu. Mam wszystko, czego potrzebuje kandydatka na Pi
          > erwszą
          > > Damę. Inteligentą twarz, klasyczne rysy, gust (stylistka byłaby jedynie
          > dopełn
          > > ieniem), jestem wysoka i szczupła. Potrafię prowadzić small talk, a przed
          > e wszy
          > > stkim nawet na codzień żyję zgodnie z etykietą. Może w kolejnym życiu..
          >
          a ja się zgadzam - są prezydenci , którym pasują ładne paprotki w butonierce
      • szarmszejk123 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 13:31
        Jedno, czego na pewno ci nie brakuje, to wysokie mniemanie o sobie :p co czasem pomaga ukryć różne inne mankamenty na pewien czas :p
      • mava12 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 14:26
        na druga melanię byś nadawała.
        Pod warunkiem, że zaczynałaś jak ona, na farmie Epasteina. A twoim mężem byłby trampek. Łysy, gruby, aseksualny i ... pomarańczowy
        • bujakajamajka Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 15:03
          Ona na Melanię? Toż to druga Nawrocka (tylko nos ma trochę inny, ale może Batyr zasponsoruje kiedyś Nawrockiej operację). Żeby nie było - fizyczność Nawrockiej bardzo mi się podoba (to pewnie kwestia tego, że jest sporo młodsza od innych pierwszych dam). Niestety, jej styl, a tym bardziej małżonek, mają ostatnio bardzo słabe noty. Jak pewnie wielu Polaków, dałam się nabrać na przedwyborcze gazetki Batyra wrzucane do skrzynek na listy i uwierzyłam w złote góry, które obiecywał. Niestety - nie zrobił NIC. Żałuję, że nie oddałam swojego głosu na Trzaskosia, byłby przynajmniej o milimetr lepszy. Przynajmniej nic nie obiecywał, więc nie byłoby zimnego prysznica. A i Tusk ostatnio - jak mnie uświadomiłyście w innym wątku - nie jest już tym samym Tuskiem, którego znaliśmy "za pierwszego Tuska". Naprędce mogę wymienić 5 czy 6 obszarów, w których sypie kasą niczym sam Kaczyński.
      • trampki-w-kwiatki Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 19:08
        Żarty żartami, ale Alexis ma akurat taki vibe żony przy mężu, takiej trochę premium, więc na funkcję reprezentacyjną typu prezydentowa akurat pasuje bardzo!
        • alexis1121 Re: Ematka jako first lady 12.03.26, 12:20
          Od zawsze chciałam być żoną dyplomaty 🙃
        • szarmszejk123 Re: Ematka jako first lady 12.03.26, 12:21
          Ale przecież to nie polega tylko na byciu i wygładzaniu, one czasem się odzywają i zwykle nie jest to nieproszone doradzanie w sprawie pomidorów czy innych bełtów w starbuniu. Alexis nawet w normalnym życiu nie ma na tyle wyczucia, żeby się nie pchać przed szereg z radami których nikt nie chce :p
          • szarmszejk123 Re: Ematka jako first lady 12.03.26, 12:21
            Wyglądaniu*
            Bo wygładzić, to by ją wygładzili lepiej niż dotychczasowa fryzjerka:p
          • alexis1121 Re: Ematka jako first lady 12.03.26, 12:26
            Skąd wiesz, że nikt nie chce moich rad? Niestety mam twarz i aurę przyciągającą ludzi i już kiedyś zakładałam tu wątek o tym, jak męczy mnie zachwycanie się moją osobą.
            • analoga_niet Re: Ematka jako first lady 12.03.26, 12:27
              A na spotted już Cię szukali czy jeszcze nie? Przepraszam - czy szukali twojej osoby.
              • alexis1121 Re: Ematka jako first lady 12.03.26, 12:55
                Nie wiem, od dawna nie wchodzę.
            • snakelilith Re: Ematka jako first lady 12.03.26, 17:18
              alexis1121 napisała:

              > Niestety mam twarz i aurę przyciągającą
              > ludzi i już kiedyś zakładałam tu wątek o tym, jak męczy mnie zachwycanie się m
              > oją osobą.



              Tak, właśnie. Dlatego na okrągło wklejasz tu te atencyjne zdjęcia, pewnie w celu uzyskania maksymalnej krytyki. big_grin

            • szarmszejk123 Re: Ematka jako first lady 13.03.26, 07:19
              Wiem to od ciebie, sama zakładałaś wątki o tym, jak facet od pomidorów i potem inny w starbuniu cię zignorowali jak natrętna muchę kiedy próbowałaś im doradzac niepytana 😅
            • bene_gesserit Re: Ematka jako first lady 13.03.26, 08:47
              alexis1121 napisała:

              > Skąd wiesz, że nikt nie chce moich rad? Niestety mam twarz i aurę przyciągającą
              > ludzi i już kiedyś zakładałam tu wątek o tym, jak męczy mnie zachwycanie się m
              > oją osobą.


              Na mnie zawsze sprawiałas wrażenie osoby bardzo samotnej.
              • alexis1121 Re: Ematka jako first lady 13.03.26, 12:55
                Bo jestem bardzo samotna 😥
                • szarmszejk123 Re: Ematka jako first lady 13.03.26, 14:17
                  A z Anną na wakacje nie chcesz jechać...
          • shmu Re: Ematka jako first lady 12.03.26, 14:22
            Z drugiej strony prezydent jednego z najpotezniejszych panstw pierdzieli takie farmazony, ze wielu ludzi zalicza opad szczeki.
          • hanusinamama Re: Ematka jako first lady 13.03.26, 09:22
            Aha...odzywają..Pani Duda elegancko przeszła obie kadencje męża jako niema paprotka.
      • aandzia43 Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 19:21
        Spoko, widzę to.
        • homohominilupus Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 22:28
          Ja również

          Tylko misia musiałaby przestać nosić
          • bujakajamajka Re: Ematka jako first lady 12.03.26, 13:53
            Co jest nie tak w misiu? I tak wygląda dużo lepiej, niż wszystkie kreacje Nawrockiej razem wzięte wink
    • sylwiastka Re: Ematka jako first lady 11.03.26, 14:01
      Moja pierwsza mysla na wieczorze wyborczym bylo "jak dobrze, ze nie mam pracy, gdzie musze nosic te brzydkie garsonki". Wiec bym sie nie nadawala.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka