Dodaj do ulubionych

Dorabianie fizyczne

14.03.26, 21:18
Wiem: oficjalna i poprawna forumowo wersja brzmi "to super, że sobie dorabia, nic mi do tego, nie ma to znaczenia". Ale ciekawa jestem odczuć i opinii niepoprawnych smile A zatem załóżmy sytuację, że jest sobie pracownik korpo, NGO-sa lub urzędnik średniego szczebla, który po pracy dorabia sobie fizycznie. Np. na ochronie, magazynie, przy rozkładaniu towaru, w Żabce, czy jako kurier. Znam takie dwa przypadki i są od strony organizacyjnej podobne (w uproszczeniu: praca główna 7-15, dorabianie 16-20 + weekendy). Jeden pan ma długi z własnej głupoty (CFD), drugi po prostu chce mieć więcej pieniędzy na swoje wydatki. Panowie pod czterdziestkę, bez rodzin, dzieci itp. Chodzi mi o Waszą ocenę samego zjawiska, że ktoś mając spokojną, stabilną pracę umysłową z zarobkami w okolicy średniej krajowej (czyli mało) podejmuje dodatkowo pracę fizyczną, żeby dorobić. OK, nie OK, czy zwisa i powiewa? smile
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: Dorabianie fizyczne 14.03.26, 21:21
      Ten, co ma długi, przynajmniej chce je spłacić. Jest nadzieja, że już więcej nie da się nabrać na superinwestycje.
    • angazetka Re: Dorabianie fizyczne 14.03.26, 21:29
      A czemu to miałoby być nie OK?
      • magnoliaa50_50 Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 07:30
        angazetka napisała:

        > A czemu to miałoby być nie OK?
        >

        Napisała "na ochronie", a ty nie zauważyłaś 😦.
        • angazetka Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 08:34
          Może dlatego, że:
          a) na ochronie jak na produkcji,
          b) błędy poprawiam tylko wtedy, jeśli ktoś mnie wkurzy. Inaczej wyznaję zasadę, że na forum nie pracuję. Wiem, że próbujesz mi wcisnąć coś innego, ale, cóż, słaby research.
    • analoga_niet Re: Dorabianie fizyczne 14.03.26, 21:37
      Zwisa o tyle, że nic mi do tego, jak ktoś pracuje o nie wiem, dlaczego miałabym oceniać czyjąś pracę jako ok lub nie ok - nie robi niczego nielegalnego.
      Dla mnie samej mogłoby to być ok gdybym nie miała dzieci i potrzebowała więcej kasy.
      • raczek47 Re: Dorabianie fizyczne 14.03.26, 21:51
        Znam wielu nauczycieli, mężczyźni w wakacje jeżdżą do sąsiadów z boku i z góry dorabiać na budowach a od września znów z pasją😜uczą fizyki czy historii.
        • magnoliaa50_50 Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 07:34
          Niemożliwe. Po pierwsze tutejsze nauczycielki twierdzą, że muszą przychodzić do szkoły również w wakacje bo jakieś spotkania mają, po drugie nauczyciel uczący z pasją, jasne.
        • nawoyka_2 Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 07:38
          Ja znam policjantów dorabiających jako nauczyciele.
        • margit49 Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 07:42
          Znam nauczycielkę, która od lat po południu sprząta biura pewnej niewielkiej firmy, na pół etatu. Wtedy bardzo potrzebowała pieniędzy, liczyła się każda złotówka
          Teraz mogłaby zrezygnować, ale nie chce, bo po 1. daje radę, a kasa zawsze się przyda, a po 2. że przy tej fizycznej pracy odreagowuje zawodowy stres
          Na początku tylko ona i szef - z wyższym wykształceniem, więc śmialiśmy się, by na drzwiach kantorku wywiesiła wizytówkę - mgr XYZ, sprzątaczka
          • mizantropka65 Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 08:07
            Nie, no! Boki zrywać! Ja z "wyższym wykształceniem" (i nie tylko ja) imałam się różnych zajęć, bo była potrzeba zarobienia na utrzymanie. Że też mi nikt wtedy nie powiedział, jakie to śmieszne...
          • angazetka Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 08:34
            > Na początku tylko ona i szef - z wyższym wykształceniem, więc śmialiśmy się, by na drzwiach kantorku wywiesiła wizytówkę - mgr XYZ, sprzątaczka

            Jacy byliście żałośni.
            • margit49 Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 11:05
              angazetka napisała:

              > Jacy byliście żałośni.

              A dlaczego? że niby złośliwość? skąd ten pomysł? chyba raczej pod adresem pracowników państwowej/biurowych!/ firmy, którzy spokojnie obywali się bez wykształcenia, a nasza koleżanka zasuwała właśnie po środki na ustawiczne dokształcanie się w zawodzie🤷‍♀️

              • angazetka Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 11:12
                Bo się wyśmiewaliście, że magister i sprzątaczka.
                • margit49 Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 12:14
                  Nie, nie dlatego. Przecież wyraźnie napisałam 🙄 I żadne wyśmiewanie dziewczyny, a raczej żart z zabawnej skądinąd sytuacji. Nie chce mi się powtarzać, skoro wiesz lepiej i więcej
                  Zaczynasz drążyć jak brytyjska koleżanka n/t picia w melinie
                  • angazetka Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 18:32
                    Bo ci skomentowałam wpis? Nie wiedziałam że nie można.
              • taki-sobie-nick Re: Dorabianie fizyczne 16.03.26, 21:01
                margit49 napisała:

                > angazetka napisała:
                >
                > > Jacy byliście żałośni.
                >
                > A dlaczego? że niby złośliwość? skąd ten pomysł?

                Bo śmiałaś zasugerować, że sprzątaczka i osoba z magisterką różnią się od siebie na rynku pracy.

                Zatem zaatakowała cię główna forumowa strażniczka wszelkiej równości, specjalistka od walki z tzw. homofobią, klasizmem i innymi podobnymi.

                (Ona tylko osoby z zaburzeniami psychicznymi ma w d... i wyraża pretensje, że nie napisało się na forum, na co się dokładnie cierpi.)

                No i tradycyjnie nie przyznała, że ma racji, za to zastosowała reductio ad absurdum.
                • angazetka Re: Dorabianie fizyczne 16.03.26, 21:06
                  Podobno mnie zablokowałaś... big_grin
                  PS i nie łzyj, sama mam "zaburzenie psychiczne".
    • palacinka2020 Re: Dorabianie fizyczne 14.03.26, 22:04
      Wiele osob ma druga prace z zainteresowan. Np. po pracy w biurze zamieniaja sie w instruktorke aerobiku czy ratownika medycznego. Tez fizyczna praca.
    • galaxyhitchhiker Re: Dorabianie fizyczne 14.03.26, 22:23
      A dorabianie umysłowe już jest OK? Albo praca niezupełnie fizyczna, ale też niezbyt wymagająca intelektualnie?

      Jak po 8h w korpo dorabiam korkami to super, ale jak wolę poprzerzucać towar w magazynie to już dramat? Dla zdrowia psychicznego chyba lepszy byłoby ten magazyn, głowa odpoczywa, a jeszcze siłka mimochodem smile

      Zupełnie na sero: wisi mi i powiewa, o ile nie wpływa to na zdrowie i życie rodzinne. Jeśli ktoś ucieka w dorabianie tylko dlatego, że nie chce zajmować się w domu własnym dzieckiem, albo jeśli robi to kosztem własnego zdrowia, to takiego podejścia nie pochwalam. Chyba że chodzi o te długi, no ale to też trzeba z rozsądkiem.
    • pepsi.only Re: Dorabianie fizyczne 14.03.26, 22:46
      A dlaczego miało by to nie być OK ?
      Poproszę autorkę o zwięzłą odpowiedź na pytanie. I czy praca fizyczna = gorsza, gorsza od pracy w korpo, NGO, czy w urzędzie? czy o co chodzi?
      • pepsi.only Re: Dorabianie fizyczne 14.03.26, 22:48
        A druga stronę?!
        Osoba, która pracuje przede wszystkim fizycznie i zarabia dobrze, lub chociaż wystarczająco, ale zatrudnia się dodatkowo na etat w urzędzie, czy w innej instytucji, ten dodatkowy etat to jest na waciki tak naprawdę, no ale w urzędzie, to jest lepiej, czy gorzej?
    • mava12 Re: Dorabianie fizyczne 14.03.26, 23:37
      żadna praca nie hańbi.
      Lepiej że ktoś dodatkowo pracuje niż miałby krasc, jeśli potrzebuje więcej kasy.
      Inna sprawa, że nie spotkałam nigdy takiego przypadku, że urzędnik dorabia sobie w ochronie. To chyba nie za bardzo da się pogodzić bo podawane przez ciebie przykład (pracy fizycznej) wymagają zmian i wielogodzinnej pracy. Np u mnie w bloku, ochroniarze pracują w systemie chyba 24/24.
      I nie da sie wyskoczyć na 3 godz. do Żabki, żeby porozkładać towar na półkach, w wolnym akurat czasie.
      Tak że to akurat zupełnie nierealne.
      Co innego jak ktoś potrafi coś robić, fizycznie, robi to po godzinach pracy w korpo a potem sprzedaje. Ja, w czasach prlowskich dorabiałam, głównie szyciem ale i tp. robótkami. Na wakacyjne wyjazdy przede wszystkim. Z chłopakiem. On też "dorabiał"
    • bmtm Re: Dorabianie fizyczne 14.03.26, 23:42
      Co to komu przeszkadza?
    • nieobiektywnie Re: Dorabianie fizyczne 14.03.26, 23:45
      Nie rozumiem co w tym złego? Ja tak robię bo mam pracuję w korpo ale mam fach w ręku i spokojnie mogę sobie dorabiać na boku teraz już bardzo rzadko bo jestem za stara trochę na to ale jeszcze 10 lat temu to właściwie wyrabiałam dwie pensje. I ta druga praca to było właśnie praca fizyczna co mnie bardzo ale to bardzo relaksowało.
    • taki-sobie-nick Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 00:23
      Za mało danych. Zależy od charakteru i umysłowości faceta.
      • marta.graca Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 06:58
        To znaczy?
    • kaki11 Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 01:16
      Czy tylko ja mam wrażenie, ze podobny wątek tu był?
      Dla mnie spoko. Totalnie ok.
      Po pierwsze to w ogóle nie widzę sensu wyróżniania, czy on sobie dorabia fizycznie, umysłowo czy artystycznie. Naprawdę jaka to w ocenie faktu dorabiania różnica, czy on po głównej pracy rozkłada towar w lidlu czy poprawia jakieś dokumenty?. A po drugie, dorabianie sobie ma w zasadzie tylko ten minus, że zabiera czas na życie poza pracą, ale jak się komuś budżet nie spina, i musi długi pospłacać albo potrzebuje więcej na jakieś swoje pasje, to w sumie jakie jest lepsze rozwiązanie?. No jeszcze jakby w domu rodzina czekała, jakieś małe dzieci wymagające opieki, jakaś żona dla której nie ma się czasu, to rozumiem dylemat, ale nawet wtedy, to przecież do dogadania między nimi a nie mną, więc i ten potencjalny problem mnie nie interesuje, a w tych przypadkach to nawet nie występuje.
    • kochamruskieileniwe Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 07:43
      Kurcze, cze wszystko musi podlegać ocenie?
    • kachaa17 Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 07:44
      Średnia krajowa to mało? Nie powiedziałabym.
      A jeśli chodzi o dorabianie to jest to ok. Praca fizyczna po pracy umysłowej jest odciążająca. W zasadzie to nie wiem co tu miałoby być nie ok.
    • szmytka1 Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 07:57
      Zwisa mi i powiewa, żal tylko, że całe życie spędza w robocie. Smutne.
    • nenia1 Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 08:30
      a mówią, że nie ma głupich pytań...
    • delorianka Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 08:38
      Dla mnie ok. Pracowałam kiedyś w obsłudze klienta. Jedna szefowa po pracy rozkładała towar w Tesco, druga kelnerowała smile dla mnie akurat fizyczna praca była główną, a w obsłudze klienta sobie dorabiałam.
      Dlaczego niby ma być to czymś dziwnym?
    • bazia_morska Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 11:12
      Powoli rozkręcam działalność, jak tylko zbiorę więcej środków, to będę miała pracownię i tam duża część pracy to praca fizyczna, liczę, że docelowo to będzie moje jedyne zajęcie zgodne z zainteresowaniami. Nie mogę się doczekać!
    • alexis1121 Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 11:48
      Z tego co kojarzę, to od dawna masz jakieś problemy z pracą i szczerze- to żaden wstyd dorabiać, bardziej bym się wstydziła mieć długi (chociaż też mi oczywiście szkoda takich osób).
      Głowa do góry i bierz się do roboty!
    • mayaalex Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 13:15
      Poza tym, ze ok, to chyba akurat wlasnie prace fizyczna najlatwiej znalezc i wcisnac w grafik jesli chce sie dorabiac. Jak ktos pracuje w korpo czy w urzedzie to dodatkowo moze miec w umowie o prace zakaz wykonywania podobnych zajec/pracy dla konkurencji etc. wiec wtedy wiele zajec odpada - a o rozladowywanie towaru w magazynie po godzinach nikt sie nie przyczepi.
    • pepsi.only Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 13:32
      Ponawiam pytanie: a co z dorabianiem UMYSŁOWYM? Pytanie zadaję z pełną powagą.
      Czy jest bardziej OK, mniej OK, czy ci zwisa i powiewa ?
      • bmtm Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 17:09
        Chyba rzadsze i dla wielu pracowników fizycznych raczej nie warte zachodu. Nie wiem specjalnie gdzie można dorabiać umysłowo na godziny? gdzieś w urzędach? Są jakieś np. badania sondażowe, ale dla przeciętnego prac. fizycznego to jednak spore bariery wejscia.
        • marta.graca Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 17:56
          W mojej branży substytucje na rozprawach i pisanie pism. Wielu prawniķów się nie wyrabia i zleca np. pozew czy apelację.
          • bmtm Re: Dorabianie fizyczne 16.03.26, 08:19
            Zlecają pisanie pism procesowych pani po technikum krawieckim albo hydraulikowi? A to ciekawe.
            • marta.graca Re: Dorabianie fizyczne 16.03.26, 08:41
              Nie jesteś zbyt lotny. To była odpowiedź na: "Nie wiem specjalnie gdzie można dorabiać umysłowo na godziny?"
        • angazetka Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 18:32
          Pracowałam umysłowo i po godzinach dorabiałam umysłowo.
    • partytura2026 Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 16:37
      Chodzi o dorabianie czy o to, że fizycznie?
      Ja mówię: szacun.
      Moj własny ojciec pracował od do, a jak potrzebowaliśmy kupić coś extra, chodził na fuchy popołudniami i w weekendy.
      Lubił swoją pracę i jasne, że bywał zmęczony i wydawało mu się, że jego dzieci lepiej żeby miały pracę umysłową, ale ja tam zawsze byłam dumna z tego czym się zajmował i sama chciałam się w tym kierunku uczyć.
    • katriel Re: Dorabianie fizyczne 15.03.26, 18:11
      A jeżeli (przypadek z rodziny męża) pedagog-wychowawca w internacie dorabia jako kierowca ciężarówki, to która z tych prac jest umysłowa, a która fizyczna? Bo w sumie to praca w ciężarówce jest siedząca, a w tym internacie - zupełnie nie...
    • eliksir_czarodziejskii Re: Dorabianie fizyczne 16.03.26, 08:28
      Nie widzę tu nic złego, wręcz raczej wydaje mi się to godne pochwały że ktoś nie czeka i narzeka na życie w Polsce z rączkami przyklejonymi do 4 literek. Dziwi w ogóle mnie to pytanie, trochę pachnie jakąś dziwna krytyka od jakichś nieciekawych osób w życiu panów.
    • subskrybcja Re: Dorabianie fizyczne 16.03.26, 09:58
      xymena_liga napisała:

      > Wiem: oficjalna i poprawna forumowo wersja brzmi "to super, że sobie dorabia, n
      > ic mi do tego, nie ma to znaczenia". Ale ciekawa jestem odczuć i opinii niepopr
      > awnych smile A zatem załóżmy sytuację, że jest sobie pracownik korpo, NGO-sa lub u
      > rzędnik średniego szczebla, który po pracy dorabia sobie fizycznie. Np. na ochr
      > onie, magazynie, przy rozkładaniu towaru, w Żabce, czy jako kurier. Znam takie
      > dwa przypadki i są od strony organizacyjnej podobne (w uproszczeniu: praca głów
      > na 7-15, dorabianie 16-20 + weekendy). Jeden pan ma długi z własnej głupoty (CF
      > D), drugi po prostu chce mieć więcej pieniędzy na swoje wydatki. Panowie pod cz
      > terdziestkę, bez rodzin, dzieci itp. Chodzi mi o Waszą ocenę samego zjawiska, ż
      > e ktoś mając spokojną, stabilną pracę umysłową z zarobkami w okolicy średniej k
      > rajowej (czyli mało) podejmuje dodatkowo pracę fizyczną, żeby dorobić. OK, nie
      > OK, czy zwisa i powiewa? smile


      Ale o co chodzi i co w tym nie tak? Ktoś chce doroabiac z własnej woli , dla siebie, to co za różnica czy wybierze sobie wklepywanie faktur w komputer, czy przenoszenie skrzynek z jabłkami, czy rozwozke pizzy, albo siedzenie jako opiekunka do dziecka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka