alexis1121
30.03.26, 14:36
Cześć dziewczyny!
Byłam dzisiaj w Starbucksie i miałam kupon na napój za połowę ceny. Taki kupon drukuje się automatycznie na kasie i jest to w sumie kwestia szczęścia, czy go dostaniesz czy nie.
Więc poszłam z tym kuponem i zamówiłam to co zwykle ,czyli duże berry hibiskus, na wodzie, na wynos. Baristka oczywiście mnie znała i widziała na co będę miała ochotę.
Po około pięciu minutach mój napój był gotowy i nie zaprzątając sobie głowy ani jedną myślą, wyszłam bezwiednie z lokalu. Jednak po dojściu do auta coś zaczęło mi się nie zgadzać, bo co prawda zamówiłam berrego w rozmiarze dużym, ale kubek był jakby mniejszy. Wróciłam więc z powrotem do Starbucksa i powiedziałam drugiej baristce, że zamawiałam venti, a dostałam grande, ona zabrała z szerokim uśmiechem na twarzy mój drink mówiąc, że nie ma sprawy i za chwilę dostałam nowy, większy refresher.
Problem polega na tym, że wchodząc później na konto widzę, iż wydałam dzisiaj w Starbucksie 12,20 czyli połowę z 24,40 a to jest cena za rozmiar ŚREDNI 😬Czyli tak jakby zostałam oszustką. Ja wiem, że Starbucks to ogromna korporacja i nie stracili na tym ani centa, jednak głupio się czułam wobec baristek.
Z ciekawości opisałam też całe zajście chatowi gpt i on stwierził, że Starbucks miał OBOWIĄZEK przygotować mi nowy napój, bo nieważne jest to, co usłyszała baristka, tylko to, co ja chciałam otrzymać, nawet jeżeli nie byłam świadoma, że zamówiłam inny rozmiar. Takie podejście do klienta mi się podoba 😅
Dlatego polecam to miejsce z całego serca (w tym tygodniu nie obowiązuje niestety żadna promocja).