Dodaj do ulubionych

Spadek - rozkminy

20.04.26, 01:53
Jak byscie ocenily ponizsza sytuacje?

Spadkobierca A
Dostal w darowiznie mieszkanie 45mkw z zaplaconym wkladem wlasnym przez spadkodawce, kredyt splacal i splacil spadkobierca, mieszkajac w mieszkaniu.

Spadkobierca B
Dostal w darowiznie mieszkanie 45mkw z zaplaconym wkladem wlasnym przez spadkodawce. Kredyt splacal i splacil najemca, spadkobierca w tym czasie wynajmowal dla siebie inne mieszkanie ktore oplacal ze srodkow wlasnych (nie pieniedzmi z najmu darowanego mieszkania)

Oba mieszkania warte sa 300 tys zl.
Spadkobierca A twierdzi ze jest pokrzywdzony, gdyz sam splacal kredyt, i faktyczna wartosc jego darowizny to 50 tys zl.

Spadkobiorca B uwaza ze darowizny sa rowne bo jego mieszkanie placil najemca gdy on sam rowniez placil najem innej nieruchomosci.

Kto ma racje? Od kwestii prawnej sprawa jest jasna, obie darowizny sa wylaczone notarialnie z masy spadkowej, bardziej chodzi o kwestie moralna? Czy spadkobiorca B powinien jakos zrekompensowac spadkobiorcy A jakas czesc finansowa? I jesli tak to jaka? A jesli nie to dlaczego?

Obserwuj wątek
    • taje Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 02:40
      Nie, kredytu nie spłaca najemca, tylko właściciel, a skąd na to bierze pieniądze jest nieistotne w omawianej sytuacji. Spadkobierca A również mógł wynająć mieszkanie innej osobie.
    • srubokretka Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 03:36
      Sytuacja wydaje sie byc oczywista, chyba, ze czegos jeszcze nie napisalas.
    • profes79 Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 05:51
      Spadkobierca A zawsze może odmówić przyjęcia spadku i będzie miał moralne rozkminy z głowy.
      • grey_delphinum Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 06:03
        A gdzie tu rozkmina?

        Chyba ze czegos nie napisałaś, ale jesli jest tak, jak piszesz w wątku startowym, to sytuscja jest jasna (spadkobierca a tez mógł wynająć swoje mieszkanie i z tego je spłacać).
        • kasiulka25 Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 06:57
          Rozkmina jest tu ze wg Spadkobiercy A, poniewaz sam splacil kredyt, to wartosc tego co dostal jest mniejsza niz spadkobierca B, ktorego kredyt splacal najemca.
          • helka.na.zakrecie Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 07:33
            Przecież B sam płacił za swój wynajem. Więc nie widać jego kosztów..
            A Ty kim jesteś?A czy B?
            • furiatka_wariatka Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 13:00
              helka.na.zakrecie napisała:

              > Przecież B sam płacił za swój wynajem. Więc nie widać jego kosztów..
              > A Ty kim jesteś?A czy B?

              Myślę,że A big_grin

              Przecież nikt A nie zabronił wynająć tego mieszkania komuś,a samemu mieszkać gdzie indziej, nie rozumiem w ogóle jaki tu jest problem. B przecież też musiał spłacić kredyt z własnych pieniędzy. Owszem,za wynajem tego mieszkania miał dodatkowe pieniądze,ale też sam wynajmował dla siebie mieszkanie,więc i koszt miał dodatkowy. A gdyby B pracowal w dwóch miejscach,żeby szybciej splacic kredyt, to też A miałby o to pretensje?
              • kasiulka25 Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 15:49
                Jestem B akurat smile
          • bei Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 07:34
            Spadkobiercą A mógł postąpić tak samo jak spadkobierca B- mógł mieszkanie wynająć a samemu zamieszkać w innym i płacić za wynajem.
          • iwles Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 07:44

            Nie, wartość spadku jest dokładnie taka sama
    • ada16 Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 06:31
      spadkobierca w tym czasie wynajmowal dla siebie inne mieszkanie ktore oplacal ze srodkow wlasnych (nie pieniedzmi z najmu darowanego mieszkania).

      Poeniadze z najmu szly na splate kredytu wiec zysku jako takiego nie bylo
    • eagle.eagle Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 07:01
      Dla mnie całkowicie bez sensu rozkminy. Liczy się to co obydwaj dostali, jeżeli to samo to co później z tym zrobili jest już całkowicie nie ważne.
    • thank_you Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 07:18
      Czyli właścicielem mieszkania w opcji B jest najemca, skoro spacil mieszkanie. Proste, prawda? wink
    • alpepe Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 07:25
      W przypadku spadkobiercy B to pretensje spadkobiercy A można podsumować: pretensje do garbatego, że ma dzieci proste.
      Trzeba było postępować jak B, a niesprawiedliwości tam nie ma wcale.
    • bywalec.hoteli Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 07:55
      Spadki to temat konflikyogenny heje
    • m_incubo Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 08:01
      Kwestię moralną? 🤦🏻‍♀️
    • tonik777 Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 08:51
      Jeśli dobrze rozumiem obaj dostali wkład własny na mieszkania, na które wzięli kredyt. Różnica była taka, że jeden w tym mieszkaniu mieszkał, a drugi je wynajął, a sam mieszkał gdzie indziej. Jeśli więc wartość wkładu własnego była w obu przypadkach taka sama to nie widzę powodu, żeby ktokolwiek miał cokolwiek dopłacać drugiemu.
    • jkl13 Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 09:17
      Obaj właściciele - spadkobiercy sami spłacali kredyt. Z różnych źródeł, ale nadal spłacali sami. Nie widzę żadnego pokrzywdzenia ani różnicy w wysokości spadku. Gdzie jest haczyk w pytaniu startowym?
      • iwles Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 09:23
        jkl13 napisała:

        > Obaj właściciele - spadkobiercy sami spłacali kredyt. Z różnych źródeł.


        Nawet nie - źródła spłaty były te same: dochody WŁASNE.
        • jkl13 Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 11:03
          W sumie tak, masz rację.
      • kasiulka25 Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 09:29
        Nie ma haczyka. Spadek jest, oba mieszkania nie wchodza w sklad, wchodzi cos innego. To cos innego jest zgodnie poswiadczone przed notariuszem w udzialach 50/50, rok pozniej spadkobierca A robi wolte ze tak niezupelnie powinno byc 50/50 ze wzgledu na te wczesniejsze darowizny.
        • iwles Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 09:32
          No to A nie ma racji, bo wcześniejsze darowizny to kwota wkładu własnego na mieszkanie. A była ona taka sama dla A i B.
        • evee1 Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 10:47
          No ale te darowizny też były jednakowe?
          • kasiulka25 Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 11:57
            Jednakowe w sensie procentowym tak
            • srubokretka Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 13:48
              Czyli A dostal mniejszza kwote? O ile?
        • jkl13 Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 11:06
          Ale co jest poświadczone przed notariuszem 50/50?. Spadkobiercy sporządzili umowę o dział spadku, czy tylko akt poświadczenia dziedziczenia po zmarłym, w którym każdy nadbyl spadek w 1/2 części? Bo jak mają tylko APD, to A może złożyć do sądu wniosek o dział spadku i wtedy sąd mu wyjaśni kwestie prawne. A jeśli była umowa o dział i A po roku poczuł się poszkodowany, to jest to sprawa do obgadania z terapeutą.
      • skat_0 Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 11:13
        Haczyk moze w tym, ze to spadkodawca byl tym najemca i placil za mieszkanie 🤪 i o to jest foch
        • kasiulka25 Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 11:58
          Nie smile spadkodawca mieszkal gdzie indziej
    • kamin Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 09:37
      Obaj dostali wkład własny, zakładam, że identyczny. Resztę spłacili sami, nie ma znaczenia skąd mieli pieniądze na spłatę.
    • eliszka25 Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 13:22
      Ale jakie znów rozkminy moralne? Obaj dostali tyle samo. Każdy zarządzał swoją darowizną tak, jak uznał za stosowne. Z jakiego niby powodu B miałby cokolwiek spłacać A? Jak by jeden swoją darowiznę przepił, a drugi kupił mieszkanie, to ten z mieszkaniem też miałby oddać połowę temu, który przepił?
      • riki_i Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 13:29
        eliszka25 napisała:

        > Ale jakie znów rozkminy moralne? Obaj dostali tyle samo. Każdy zarządzał swoją
        > darowizną tak, jak uznał za stosowne. Z jakiego niby powodu B miałby cokolwiek
        > spłacać A?

        Bo B uważa, że "jezdem poszkodowana" . I wyraża swój wielki żal. Że kompletnie bez sensu, to znaczenia nie ma, liczą się jej najmojsze odczucia i rozedrgane emocje.
        • iwles Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 13:35

          Odwrotnie. To raczej A uważa, że jest poszkodowana.
          • riki_i Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 17:14
            Tak, mój błąd.
    • jdylag75 Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 13:33
      Matematyka...
    • ruta_tannenbaum Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 13:44
      Sytuacja wydaje się dokładnie symetryczna, chyba że czegoś nie piszesz. Czy np. wartości nominalne wkładów własnych, kwota kredytu do spłacenia, warunki kredytu znacznie się różniły z jakichś powodów?
      Spadkobierca A twierdzi ze jest pokrzywdzony, gdyz sam splacal kredyt, i faktyczna wartosc jego darowizny to 50 tys zl. - to jest wartość tego wkładu własnego? W mieszkaniu B była inna?
      • kasiulka25 Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 15:56
        I tutaj to jest juz trudne do ustalenia: mieszkanie A bylo kupione ok 10 lat wczesniej niz B. Wiec tansze - wklad wlasny ok 50tys? Mieszkanie B kupione 10 lat pozniej bylo z wkladem wlasnym wiekszym ok 70 tys ale bylo juz drozsze niz A. Wartosc obu tu i teraz jest symetryczna (to samo osiedle, ten sam metraz,podobny standard, blok w blok itd) wydaje sie wiec ze chodzi o te roznice we wkladach wlasnych, ale tez nie do konca rozumiem bo ok A mialo wklad wlasny mniejszy ale i kredyt mniejszy niz B. Wiec na logike odnosze sie procentowo. Ale tez nie do konca rozumiem.

        Ps Jestem B.
        • iwles Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 21:15

          To jeszcze inaczej: jakby nie patrzeć, to A. cieszy się dłużej o 10 lat mieszkaniem. Miała gdzie mieszkać, nie musiała ponosić kosztów wynajmowania mieszkania, które to koszty ponosiła B. przez ten okres. Różnica 20.000 zł nie pokryje wydatków za wynajem przez 10 lat. Więc siostra A. dzięki darowiznie na wpisowe i tak jest do przodu o grube pieniądze.
        • wyprawa32768 Re: Spadek - rozkminy 21.04.26, 22:30
          rozumiem że darowizna obu mieszkań nastąpiła w tym samym momencie ? Jeśli tak to przyjmując że rzeczywiście wartość mieszkań jest taka sama, to jednak są one w inny sposób obciążone kredytami w wyniku czego wartość darowizn jest jednak różna. Czyli należało obliczyć ile tak naprawdę dostaje każdy z nich wogóle nie biorąc pod uwagę wkładu własnego.
          Bo każdy dostał takie samo mieszkanie, ale inaczej obciążone długiem w chwili darowizny. Wkład własny nie ma nic do rzeczy. Czyli jeśłi w tym samym punkcie czasu obaj dostali takie same mieszkania, ale mieszkanie A ma dług na 200 tyś, a mieszkanie B ma dług na 50 tyś, to oczywiście że A jest pokrzywdzona. Ale jeśli darowizny były w różnym czasie to podane wyliczenie nie ma zastosowania
          • wyprawa32768 Re: Spadek - rozkminy 21.04.26, 22:42
            o ile wyliczenie wartości otrzymanych darowizn gdy nastąpiły w tym samym punkcie czasu jest dosyć proste i podają to wyżej, to jest znacznie trudniejszy jeśli te darowizny nastąpiły w jakimś odstępie czasu. Wtedy również sugeruję nie brać wogóle pod uwagą wartości wkładu własnego bo on jest bez znaczenia liczy się dług jakim są te mieszkania obciążone. I w jakiś sposób obliczyć - może inflacją różnicę w wartości tego długu. Będzie to dosyć trudne, i zawsze może powstać pretensja jednej ze stron.
            • wyprawa32768 Re: Spadek - rozkminy 21.04.26, 22:50
              a z tym wynajmem i spłacaniem to jest wogóle niejasne. Generalnie liczy się kto co dostał, a nie co potem z tym robił, czy wynajmował czy w nim mieszkał.
              • wyprawa32768 Re: Spadek - rozkminy 21.04.26, 23:20
                chyba że są jeszcze jakieś sprawy rozliczeniowe przed momentem darowizny o których nie wspominasz, czasem tak bywa w rodzinie.
                Ale generalnie masz brać wartość darowizny w punkcie jej dokonania (wartość darowizny = wartość mieszkania - dług)
            • kasiulka25 Re: Spadek - rozkminy 22.04.26, 21:33
              Troche mi zamieszalas w glowie (troche bardzo)

              Mieszkanie A - formalnie darowizna w tym samym roku co B, ale spadkobierca mial je do wylacznej dyspozycji 10 lat przed tym aktem darowizny, mieszkal w nim splacajac kredyt. W momencie darowizny (i pozniej smierci spadkodawcy) mieszkanie bylo wolne od kredytu.

              Mieszkanie B -kupione 10 lat pozniej niz A, formalna darowizna w tym samym roku co A. Od momentu kupna wynajete, , bo pozniejszy spadkobierca B mieszkal w innym miescie, pieniadze z najmu splacaly kredyt.
              • wyprawa32768 Re: Spadek - rozkminy 23.04.26, 09:26
                To kiedy formalnie została wykonana darowizna wydaje mi się bez znaczenia bo nie kłócicie się o prawne aspekty tylko o moralne, więc należy porównać kto jaką wartość dostał de facto.

                Czyli A, de facto dostała mieszkanie 10 lat temu, nie trzeba go wyceniać skoro przyjmujemy że jego cena dzisiaj jest podobna do B. Ale te 10 lat temu było obciążone długiem, który spłacała A, więc trzeba określić jaki to był dług i jakie koszty poniosła w spłacie bo warunki kredytu były inne niż potem drugiego mieszkania B.

                Potem 10 lat później B dostaje mieszkanie obciążone długiem, i należy ten dług obliczyć i policzyć koszty spłacania bo warunki kredytu były inne niż A. Do tego wartość pieniądza się zmieniła i w sensie kwotowym ten dług ma inną wartość niż A. Pieniądze z wynajmu które spłacały kredyt są jakby własnością B i już jej zyskiem tak jakby to ona jako właścicielka robiła że własne wynajęła a dla siebie wynajmowała gdzies indziej. Czyli de facto dostała mieszkanie obciążone długiem i ten dług spłacała tak samo jak A, to że zarabiała na wynajmie i sama ponosiła koszty swojego wynajmu w innym mieście są bez znaczenia.

                Jednak mogło być tak że wszystkiego nie mówisz, w rodzinach są różne spawy, np. to darczyńca zarządzał mieszkaniem B i tak naprawdę zarabiał na wynajmie i spłacał kredyt wtedy trudno może być ustalić faktyczny punkt w czasie dokonania darowizny dla B (nieformalny ale faktyczny). A punkt w czasie jest bardzo ważny dla ustalenia wartości darowizny. Być może sensownie byłoby przyjąć za moment darowizny chwilę w której B zaczęła sama mieszkać w innym mieście i ponosić koszty swojego wynajmu.

                To skąd B brała pieniądze na spłatę i koszty jej wynajmu w innym mieście sa bez znaczenia (chyba że dostawała pieniądze od darczyńcy), bo może było tak że darczyńca powiedział "to mieszkanie będzie twoje ale na razie ktoś tam wynajmuje i się spłaca ty sobie mieszkaj w innym mieście dalej" - to de facto moment darowizny nastąpił w tym momencie.

                Powtórze tylko że wartość wkładu własnego jest całkowicie bez znaczenia, bo to nie wkłady własne były przedmiotem darowizny tylko mieszkania.

                Podsumowując najlepiej byłoby przyjąć wartość długu na mieszkaniu A w momencie darowizny de facto nie formalnej. Potem przyjąć tak samo wartość długu na mieszkaniu A w momencie darowizny de facto a nie formalnej (może być trudno przyjąć moment faktycznej darowizny). I porównać te wartości uwzględniając inflację.

                Rozwiązanie tej sprawy nie jest łatwe z uwagi na rozłożenie tego w długim czasie, ale warto zrozumieć pretensje stron, bo faktycznie jedna może byc poszkodowana w zależności od wartości długu na mieszkaniach. I tak macie jeszcze nieźle bo mieszkania są tyle same, wyobraź sobie co by było gdyby były różne. Ale warto się tego podjąć jeśli chcesz zachować jakieś relacje rodzinne z drugą stroną.
    • arthwen Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 15:04
      Przecież to jest całkowicie jasna sytuacja, każdy dostał taki sam wkład własny na takie samo wielkościowo mieszkanie, każdy musiał spłacić kredyt ze swoich środków.
      Nie ma najmniejszego znaczenia, że B środki brał z tego co płacił mu najemca, a już tym bardziej jeśli B i tak musiał opłacić mieszkanie, które sam wynajmował (ale nawet jakby nie musiał, to też w żaden sposób nie zmieniałoby to sytuacji).
    • ga-ti Re: Spadek - rozkminy 20.04.26, 17:34
      Rodzice mają działkę, dzielą na 2 równe części i dają 2 dzieciom. Jedno dziecko swoją część sprzedaje, kupuję samochód i atrakcyjną wycieczkę. Drugie zostawia tak jak jest, co roku płaci podatek. Sprzedaje po 10 latach za kwotę duuużo większą niż dziecko 1.
      I co? Dziecko 2 ma czuć się winne, że gospodarka tak się potoczyła, że zarobiło? Czy dziecko 1 ma mieć pretensje do rodziców że to pierwsze dostało dużo więcej?
      Pewnie, że 2 będzie miało poczucie niesprawiedliwości, ale pretensji do rodziców, czy rodzeństwa absolutnie mieć nie powinno.
    • cranberries1983 Re: Spadek - rozkminy 21.04.26, 17:59
      Spadkobiorca B uwaza ze darowizny sa rowne bo jego mieszkanie placil najemca gdy on sam rowniez placil najem innej nieruchomosci.
      - B ma racje, nie ma znaczenia skad splacalas mieszkanie
    • jowita771 Re: Spadek - rozkminy 21.04.26, 18:04
      Dostali tyle samo, ale inaczej tym rozporządzali. Spadkobierca A to debil?
      • profes79 Re: Spadek - rozkminy 21.04.26, 18:36
        Pytanie czy A czy B. Bo w realnych warunkach rata kredytu będzie niższa niż koszt najmu mieszkania o podobnej wielkości. Więc spłacanie kredytu opłatami z najmu przy konieczności wynajmowania samemu to jest takie trochę sięganie lewa ręką do prawego ucha...
    • wzosia Re: Spadek - rozkminy 22.04.26, 10:54
      Nawet jeśli B otrzymał wartościowo (nie %) większy wkład bo 70 tys a A 50 tys. to wg mnie może nawet się okazać, że pokrzywdzony jest B.
      Wystarczy uwzględnić wartość pieniądza w czasie. Czyli ile warte jest to 50 tys otrzymane przez A w dniu darowizny dla osoby B. Uwzględniając inflację i zmiany cen na rynku mieszkań może okazać się, że A otrzymał stosunkowo więcej niż B.
      Jednak zakładając , że oboje dostali wkład będący równowartością np 10% wartości mieszkania to nikt nikomu nie jest winien, bo dostali tyle samo tylko w innym czasie.
      • grey_delphinum Re: Spadek - rozkminy 23.04.26, 07:24
        Nis byloby rozkmin i kwasów w rodzinie, gdyby osoba, która obdarowala spadkobierców, postapila jak dziadek z dowcipu, który to, wg słów notariusza chcacego jedynie wyjaśnić pewne kwestie ortograficzne, dal "nikomu ni. ... uja".
        Do przemyslenia, dziewczyny 😉

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka