maretina Re: spita? 14.03.07, 20:11 mąż do żony: - nie szoruj nożem po teflonie - sam jesteś poteflon! Odpowiedz Link
dziewice Re: spita? 14.03.07, 20:13 hrrrrrrrrrrhrrrrrrrrrrrrrrrrrrrhrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr Odpowiedz Link
dziewice Re: spita? 14.03.07, 20:17 ))) ja kiedys w szpitalu dostalem puszke rybna i mialem aluminiowa lyzke i nie bardzo moglem sie ruszac hehe Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: spita? 14.03.07, 20:16 nie spimy) modro kapuste gotujem na jutro i pieke szyneczke w brytwance) i czytam co sie dzieje na tamtym forum jednym okiem Odpowiedz Link
juleczka4 Re: spita? 14.03.07, 20:19 hehhe a ja własnie zjadłam takie chrupki w kształcie frytek o smaku keczupu ) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: spita? 14.03.07, 20:19 jezus maryja...!!! dobre byly? cze Juleczka!!! dzie bylas jak cie nie bylo?) Odpowiedz Link
juleczka4 Re: spita? 14.03.07, 20:31 pszczolaasia napisała: > jezus maryja...!!! dobre byly? cze Juleczka!!! dzie bylas jak cie nie bylo?) powiem Ci ,że nie złe a tu i tam bywałam hehe nie miałam czasu na orala buuuuu ,alem siem poprawiem :p;p Odpowiedz Link
maretina Re: spita? 14.03.07, 20:20 w domu siedzisz czy lazisz do roboty? kurde, ale Ty gospocha niezla! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: spita? 14.03.07, 20:21 do roboty. w domu bym pierdolca dostala..jeszcze sie nasiedze w domu bo ja lubie gotowac)) Odpowiedz Link
maretina Re: spita? 14.03.07, 20:22 ja tez lubilam kiedys. odkad wisi an mnie moja domowa huba to juz gotowanie nie jest takie fajne Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: spita? 14.03.07, 20:24 no wiec ja swego pana przyuczylam tez do gotowania na okolicznosc taka ze moze mi sie nie chciec/znudzic) wychodzi mu to calkiem calkiem. zreszta ja od zawsze uwazam, ze faceci najlepszymi kucharzami sa. ja bardzo lubie nic nie robic na obiadek i byc obsluzona przez Pana swego...)) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: spita? 14.03.07, 21:52 no wiec wlasnie...faceci som lepsi w te klocki.. aaa ide spac) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: spita? 14.03.07, 20:22 czego? kiedy bedom foty? czy wam tez serwery strrajkują? mnie ta poczta zara wqurwi!!! juz 3 dzien popoludniem nie moge sie do niej dostac! Odpowiedz Link
vandikia Re: spita? 14.03.07, 21:29 mozna ogólnie bardzo rzec historii literatury będa będa.. morfiemu wyslalam stare, spod namiotów - masz je a poczta faktycznie szwankuje ostatnio Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: spita? 14.03.07, 21:53 no nawet nie wiedzialam, ze Morfowi cos slalas) historii literatury? ;-O powaka jestem pod wrazeniem. szwankuje to malo powiedziane...chce nas wykonczyc!!! nerwowo!!! a mam takie fajne rzeczy do porozsylania...DDD Odpowiedz Link
vandikia Re: spita? 14.03.07, 22:07 juz mi sie odechcialo, starczy na dzis tego uczenia hehe, tymbardziej, ze jakas cholera mnie pobiera gardlo booooli chwilowo bawię na f feminizm i ide zaraz wziac kapiel i jakas aspirynke Odpowiedz Link
aguszak Re: spita? 14.03.07, 21:15 jam Ci jest, ale... mam tyle roboty, a jutro tak rano się zrywam z młodym do lekarza... Odpowiedz Link
dziewice Re: spita? 14.03.07, 22:13 pamietaj praca to Twoj wrog trzeba sie przed nia bronic rekami i nogami a najlepiej oddac ja innym niech zrobia ja lepiej damn tez cos mnie rozbiera od trzech dnia, a dzisiaj juz czasami az mi lzy leca na koszule Odpowiedz Link
sjena1 Re: spita? 14.03.07, 21:33 sprzątam kuchenny bajzel, wygląda porażająco, w międzyczasie zrobiłam mężowi sałatke gyros na jutro do pracy, od południa wzbiera we mnie pożądanie ale myślę że ucieknie przy okazji mycia kibla albo zdechnie przy pół godzince orbitreka Odpowiedz Link
dziewice Re: spita? 14.03.07, 22:14 salatka.... pozadanie.... Wy cos chyba sciemniacie na tym forum ja w realu takich Kobiet nie spotkalem za wiele Odpowiedz Link
dziewice Re: dzis nie,moze w piatek:-))))))))) 14.03.07, 22:15 u jak kliklem enter to mialem czkawke Odpowiedz Link
dziewice Re: :-))))))))) 14.03.07, 22:21 z BMI wychodzi mi ze musze schudnac 3.39kg, chyba sobie zaloze suwaczek Odpowiedz Link
aasiula1 Re: spita? 14.03.07, 23:07 chyba bym się pochlastała W Uk to ja nawet raz po złej stronie ulicy na przystanku stanęłam i byłam w totalnym szoku jak autobus mi z prawej podjechał ))) a przejscie w obrebie skrzyżowania przez przejscie bez sygnalizacji dla mnie graniczyło z cudem. Zanim przemyslalam gdzie pojedzie jakiś samochód i czy moge isc, przyjezdzalo 5 nastepnych i od nowa musialam myśleć Odpowiedz Link