Dodaj do ulubionych

Śmierć na osiedlu, a SV

07.05.26, 09:22
Cześć dziewczyny, to będzie mój kolejny wątek obyczajowy.
Zostałam dziś o 7:00 zaczepiona na spacerze przez sąsiadkę, która poinformowała mnie o nagłym zakończeniu życia jednego z sąsiadów (śmierć naturalna). Moje pierwsze skojarzenie z nim, oraz jego żoną? Nigdy mi się nie kłaniali. Parę razy pozdrowiłam żonę jako pierwsza, ale kiedy zauważyłam że ona tego oczekuje, sama nie fatygując się żeby powiedzieć „dzień dobry”, to dałam sobie spokój. I tak, od dłuższego czasu czy na terenie osiedla, czy w garażu, mijaliśmy się bez słowa. Fine by me.

Czy jednak w takim przypadku, kiedy spotkam żonę, to powinnam zachowywać się jak do tej pory, czy mimo wszystko złożyć kondolencje? Nie wiem jak wyjść z tego z twarzą 😬
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 09:26
      Oficjalnie nie musisz nic wiedzieć, tym bardziej, że się sobie nie kłaniałyście.
      • alexis1121 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 09:28
        Tak! W ogóle zastanawiam się, dlaczego ta sąsiadka mi w ogóle o tym powiedziała, nie lubię osiedlowych plotek, tym bardziej w takich tematach.
        • iwles Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 10:47

          Czyjąś smierć nazywasz plotką?
          • marzenka12 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 11:34
            iwles napisała:

            >
            > Czyjąś smierć nazywasz plotką?
            >
            >
            >


            No, jak ci te wiadomośc podaje sasiadka a nie ma klepsydry to mozna to uznac za plotke
            • iwles Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 15:05
              marzenka12 napisała:

              > No, jak ci te wiadomośc podaje sasiadka a nie ma klepsydry to mozna to uznac za
              > plotke


              skąd wiesz, że nie ma klepsydry?

    • kadfael Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 09:28
      Ojej, ro mlody człowiek! Jakiś zawał?
      • alexis1121 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 09:32
        On nie był młody, ale też nie bardzo stary. Nagła choroba, nie zawał, musiał być operowany.
    • hailey_bieber2003 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 09:30
      Ja bym nic nie mówiła. Poza tym, o ile wiem - bardzo wielu ludzi nie lubi zwyczaju składania kondolencji.
      • hailey_bieber2003 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 09:35
        (mam na myśli żałobników)
    • turzyca Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 09:40
      Ale Ty młodsza od nich jesteś?
      • alexis1121 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 09:46
        Tak, ale nie o 50 lat 😅 To nie jest sytuacja, gdzie 12 latka nie kłania się 40 latce.
        • turzyca Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 10:01
          To jak i tak masz w nosie zasady SV, to czemu się tutaj przejmujesz?
          • alexis1121 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 10:24
            Nie mam, żyję zgodnie z zasadami SV. Wiek się w którymś momencie zaciera i o ile ktoś nie ma na oko 70-90 lat, to naprawdę korona z głowy by tej kobiecie nie spadła, gdyby powiedziała 41 latce „dzień dobry”. Zobaczymy, może naszła ją jakaś refleksja..
            • hailey_bieber2003 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 10:31
              Naprawdę przywiązujesz do tego aż taką wagę?
            • glasscraft Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 10:34
              Na pewno; po smierci meza moga nachodzic rozne refleksje -oczywiscie pierwsza refleksja to ta, ze nalezy mowic przypadkowej dziuni "dzien dobry", zeby jej poczucia sv nie zaburzyc.
              • bazia_morska Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 12:27
                A ten sv, to nazywanie informacji o śmierci sąsiada plotką.
                • szarmszejk123 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 14:04
                  Informacja, to by była, gdyby Alexis została powiadomiona przez żonę albo była wywieszona klepsydra. Gadanie sąsiadki papli to plotki i wtrącanie się w nie swoje sprawy.
                  • iwles Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 15:16

                    No ale nie wiemy, czy nie ma klepsydry.
                    Może jest, tylko Alexis nie zauważyła?
                    A może pan umarł dziś w nocy a klepsydra zawisła o 9 rano, nie o 7?
                    • szarmszejk123 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 15:51
                      Tak czy inaczej Alexis o zejściu sąsiada dowiedziała się od plotkarskiej sąsiadki.
                      • alexis1121 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 16:08
                        Ona jest sumie nie jest jakaś wielką plotkarą, ale ewidentnie miała misję, żeby przekazać mi tę wiadomość.
                      • memphis90 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 17:55
                        To nie jest żadna plotka, to jest normalna informacja, jaką się dzielą ze sobą członkowie jednej społeczności.
                        • aankaa Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 18:44
                          normalna informacja, jaką się dzielą ze sobą członkowie jednej społeczności.

                          Alexis mieszka na tym osiedlu za karę wink nie jest członkiem społeczności. A jak już tatuś zaakceptuje i kupi jej nowe, godne kobiety premium, lokum to - jak zapowiada - będzie bronić swojej anonimowości jak niepodległości big_grin
                    • alexis1121 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 16:10
                      Klepsydry nie ma, są tylko ogłoszenia, że sprzedają niedawno kupiony samochód.. Pani nie ma prawa jazdy. Zawsze była uczepiona jak kleszcz tego faceta. I na tym kończę plotki 🥲 Dziękuję wam za porady, pani do tej pory nie spotkałam, jednak nie będę jej zagadywać kiedy to nastąpi. Dziękuję ❤️
                      • bazia_morska Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 16:23
                        🤢
                      • glasscraft Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 16:43
                        Jak na kogos, kto nic o nich nie wie, wiesz zaskakujaco duzo. SV, bulkie przez bibulkie, a z gumiaczkow sloma wylazla po raz kolejny
                        • aankaa Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 17:25
                          nie pierwszy i nie ostatni raz
                  • memphis90 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 17:54
                    >Gadanie sąsiadki papli to plotki i >wtrącanie się w nie swoje sprawy.

                    Co Ty opowiadasz za głupoty 🤦‍♀️, jak zmarł moj kolega, to dostałam info od znajomej i zaraz podałam dalej na grupie klasowej (był to rodzic jednego z dzieci), żeby każdy chętny mógł przyjść na pogrzeb. Nie każdy (lub wręcz mało kto) chodzi do kościoła czy pod osiedlowe tablice ogłoszeń, żeby sobie czytać klepsydry. Przekazywanie sobie takich informacji jak info o śmierci w obrębie jednej społeczności to absolutnie normalne zachowanie, a nie paple, plotki czy wtrącanie się w nieswoje sprawy 🤦‍♀️
                    • szarmszejk123 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 18:31
                      Ale Alexis nie jest znajomą tych ludzi! Nawet dzień dobry sobie nie mówili. To, że się mieszka w bliskiej odległości nie tworzy jeszcze zażyłości czy " społeczności". Ona nie była z nimi zaprzyjaźniona a wręcz, zdaje się, że się niezbyt lubili.
                      • alexis1121 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 19:08
                        Dokładnie. Ja znam sąsiadkę, która mi przekazała wiadomość, bo obie mamy psy. Z kolei oni znają się, bo są z jednej klatki. Natomiast mnie z nimi nic nie łączy, nie zamieniliśmy nigdy słowa, ale mogą być sobie tylko winni.
                        • aankaa Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 19:39
                          mnie z nimi nic nie łączy, nie zamieniliśmy nigdy słowa, ale mogą być sobie tylko winni.

                          ło, pani! teraz to dałaś!
                      • memphis90 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 09.05.26, 11:36
                        Informacje przekazuje się w społeczności. Sąsiadka nie musi zawczasu odpytywać Alexis jak blisko jest z innymi sąsiadami. To są normalne, ludzkie zachowania.
            • kachaa17 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 17:57
              Ja mam pod sobą sąsiadów, myślę, że sa tak pod 70 ja mam prawie 50 i ja im mówię Dzień dobry ale zauważylam, że oni nigdy pierwsi nie powiedzą. Ja wiem, że są starsi ale jednak jakoś z innymi ludźmi tak jest, że nawet jak sa starsi ro po prostu mówią Dzień dobry bez czekania a ja im powiem, czasem to jest razem a w tym przypadku to mam wrażenie, że jest tak, że gdybym mijając ich nic im nie powiedziała to minęliby mnie bez słowa.
              • alexis1121 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 19:06
                Czyli mężczyzna będąc sam, też cię nie pozdrawia? Straciłabym w takim wypadku cierpliwość.
                • aankaa Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 19:37
                  i co byś zrobiła? tupnęła nóżką czy prychnęła pogardliwie?
                • kachaa17 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 22:44
                  alexis1121 napisała:

                  > Czyli mężczyzna będąc sam, też cię nie pozdrawia? Straciłabym w takim wypadku c
                  > ierpliwość.

                  Tak, mężczyzna jak jest sam to nie mówi mi dzien dobry a myślę, że mimo wieku mógłby ze względu właśnie na płeć.
            • aankaa Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 19:37
              korona z głowy by tej kobiecie nie spadła, gdyby powiedziała 41 latce „dzień dobry”. Zobaczymy, może naszła ją jakaś refleksja..

              zacznie ci się kłaniać w pas
    • aqua48 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 10:05
      alexis1121 napisała:


      > pozdrowiłam żonę jako pierwsza, ale kiedy zauważyłam że ona tego oczekuje,
      > to dałam sobie spokój.

      Skoro pani nie chciała kontaktu na gruncie towarzysko-sąsiedzkim zatem daj jej spokój, nie nagabuj i i nie składaj kondolencji.
    • pursuedbyabear Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 10:09
      Nie składa się kondolencji, ludzie mogą sobie tego nie życzyć, zwłaszcza od randomów. Taka fostojna rodzina i nie nauczyli cię dobrego wychowania?
    • sztalugi1234 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 10:19
      Kontynuuj brak kontaktów smile
    • elinborg Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 10:42
      No popatrz, niektórzy nie zrozumieli, że to tamta pani, starsza od ciebie, miała się klaniać pierwsza i to jest clue.
      • szarmszejk123 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 10:54
        To nijak z postu Alexis nie wynika, czy wy aby nie przesadzacie?
        A w temacie - ja bym nic nie mówiła i kontynuowała brak kontaktów jak dotychczas.
        • elinborg Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 11:21
          szarmszejk123 napisał(a):

          > To nijak z postu Alexis nie wynika, czy wy aby nie przesadzacie?
          > A w temacie - ja bym nic nie mówiła i kontynuowała brak kontaktów jak dotychcza
          > s.

          Ona tak buduje swoje trolloposty.
          Jest jakiś kontrowersyjny haczyk zawsze, to obudowane historyjką.

          • szarmszejk123 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 11:39
            Nie widzę tu żadnego kontrowersyjnego haczyka.
          • alexis1121 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 12:06
            Chyba mnie przeceniasz 😅 po prostu lubię zagadnienia związane z sv i poza napisaniem do mamy, kuzynki i jednej koleżanki, chciałam znać opinię szerszego grona.
            • aankaa Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 14:07
              nie lubię osiedlowych plotek, tym bardziej w takich tematach....poza napisaniem do mamy, kuzynki i jednej koleżanki

              rozumiem, że mama, kuzynka i koleżanka mieszkają gdzie indziej i nie podchodzi to pod osiedlową plotkę big_grin
              • szarmszejk123 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 14:27
                Tych osób ona pytała jak się ma zachować zanim zapytała nas :p
                • iwles Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 17:31
                  szarmszejk123 napisał(a):

                  > Tych osób ona pytała jak się ma zachować


                  I to rano, między godziną 7 a 9:22 😲

                  • aankaa Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 17:35
                    rano, między godziną 7 a 9:22

                    widać jej sv dopuszcza dzwonienie w takich godzinach w takiej sprawie big_grin
    • jkl13 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 10:54
      Jeśli nie wiesz, jak się zachować, zachowaj się przyzwoicie.
    • mgr8 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 11:29
      Byłam niestety w sytuacji, kiedy zmarła b. bliska mi osoba.

      Poinformowałam o tym tylko te osoby, które chciałam i uważałam że chciałyby o tym wiedzieć. I ostatnie czego oczekiwałam, to żeby zaczepiała mnie dziunia, którą przypadkowo kilka razy widziałam. A na pewno nie oczekiwałabym od niej, żeby składała mi kondolencje. Co więcej. Nie życzyłabym sobie tego.

      I napiszę tak brutalnie, bo inaczej do takich dziuń to nie trafia. Swoje zasady SV wsadź głęboko w ... i daj spokój kobiecie. A twoje zachowanie 'twarzy' ma najmniejsze znaczenie i wynika z twojego 'ego', a nie troski o kobietę.
      • szarmszejk123 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 11:41
        "Poinformowałam o tym tylko te osoby, które chciałam i uważałam że chciałyby o tym wiedzieć"

        Ale serio to Alexis wina, że sąsiadka ma długi język? Przecież ona wcale by o tym nie wiedziała, gdyby nie sąsiadka plotkara.
        • mgr8 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 11:48
          Oczywiście że nie jest temu winna.

          Ale sąsiadka, której zmarła bliska osoba, nie powiedziała o tym Alexis, bo nie widziała takiej potrzeby lub wręcz nie chciała o tym mówić. Więc dla tej sąsiadki, Alexis nie wie, a przynajmniej nie powinna wiedzieć o śmierci i składanie przez Alexis kondolencji, jest w najwyższym stopniu nie stosowne.
          • szarmszejk123 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 12:01
            No to przecież ona właśnie o to pyta, czy powinna coś powiedzieć, czy też nie. Wystarczy odpowiedzieć, żeby siedziała cicho, zamiast tak po niej jeździć zanim w ogóle coś zrobiła:p
          • memphis90 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 18:01
            >Ale sąsiadka, której zmarła bliska osoba, >nie powiedziała o tym Alexis, bo nie >widziała takiej potrzeby lub wręcz nie >chciała o tym mówić.
            Wydaje mi się, że generalnie mało która wdowa/wdowiec zawiadamia osobiście po kolei wszystkie osoby, które o śmierci chce powiadomić 🤔 Z reguły zajmują się tym właśnie rodzina i członkowie społeczności, w której zmarły funkcjonował.
            • szarmszejk123 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 19:11
              A Alexis miała być o tej śmierci poinformowana właściwie dlaczego, skoro jej z tymi ludźmi nic kompletnie nie łączyło?
              • memphis90 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 09.05.26, 11:39
                Dlatego, że są sąsiadami i mogłaby chcieć pójść na pogrzeb. Jesli jej nic nie łączyło, to wypuści informację drugim uchem i nie pójdzie na pogrzeb. A inny z sąsiadów pójdzie. Informacje o śmierci członka społeczności rozpowszechnia się nie robiąc zawczasu dokładnego wywiadu kto z kim w jak bardzo bliskiej zażyłości był.
                • szarmszejk123 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 09.05.26, 12:16
                  Mogła chcieć iść na pogrzeb zupełnie obcego człowieka? No, w sumie, różne są zboczenia ...
                  • iwles Re: Śmierć na osiedlu, a SV 09.05.26, 14:17

                    No ale ta sąsiadka mogła nie wiedzieć, że tamten sąsiad był aż tak bardzo obcy dla alexis.
                    Na pogrzebie mojego taty było kilkoro sąsiadów, wcale nie jakoś tam zaprzyjaźnionych, raczej takich właśnie na "dzień dobry". To było bardzo miłe, dla mnie, jako najblizszej rodziny zmarłego.
      • alexis1121 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 12:03
        No właśnie. Dziękuję ci za ten wpis! W pierwszej kolejności uważam, że to sąsiadka popełniła faux pas i chyba przeszło jej to przez myśl, bo podchodząc do mnie zaczęła się od razu tłumaczyć, dlaczego mnie w ogóle o tym informuje- „jesteśmy sąsiadami z jednego osiedla”. A ja nawet nie lubiłam gościa, ze względu na brak manier.
        Problem solved. Nie składam wyrazów współczucia.
        • srubokretka Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 15:44
          > A ja nawet nie lubiłam gościa, ze względu na brak manier.

          Coz za samokrytyka smile Rodzice nie nauczyli jedynaczki klaniania sie starszym? Pewnie bardzo zajeci sa.
          • chatgris01 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 15:56
            No sorki, jak się jest dorosłą, to facet, nawet starszy, powinien się kłaniać pierwszy.
            • srubokretka Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 16:00
              Pozniej by powstal watek na emama, ze maz sasiadki jest stalkerem.
            • alexis1121 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 16:03
              Dokładnie, Chatgris. Etykieta mówi jasno, że to mężczyzna powinien kłaniać się kobiecie.
              • angazetka Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 16:06
                Pierwsza mówi "dzień dobry" (bo przecież nikt się nikomu nie kłania) osoba lepiej wychowana.
                • alexis1121 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 16:07
                  I ja mówiłam. Ale w końcu mi się znudziło.
                  • aankaa Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 19:41
                    co ci się znudziło - mówienie "dzień dobry" czy udawanie dobrze wychowanej? big_grin
          • alexis1121 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 16:02
            Starym tak, starszym o parę lat, nie.
      • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 13:00
        W punkt
    • arthwen Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 11:39
      Wyprowadź się natychmiast, żeby nie musieć jej przypadkiem spotkać i problem rozwiązany!
    • raczek47 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 12:28
      Ja Ci odpowiem tak: mam kuzynkę, która po dwóch rozwodach postanowiła wziąć trzeci ślub. O tym ślubie ja dowiedziałam się od mojej matki, która kuzynka zaprosiła a mnie nie.
      Więc ja, już po jej ślubie, spotkawszy ją, nie gratulowałam, nie nawiązałam w żaden sposób do jej kolejnego małżeństwa i męża.
      Uznałam, że skoro mnie nie informuje i nie zaprasza, nie mam obowiązku.
      Więc , analogicznie, sąsiadce kondolencji bym nie składała.
      • alexis1121 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 16:04
        I dobrze zrobiłaś 😅
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 12:59
      Kup czekoladki
      • srubokretka Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 15:48
        barylki najlepiej.
    • aankaa Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 13:42
      co byś jej powiedziała? "jak mi przykro"? sąsiadce, którą traktujesz jak powietrze? potrzebne są jej twoje kondolencje jak zającowi dzwonek
    • bmtm Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 14:01
      Po co żyć sprawami przypadkowych osób? Co to daje i komu do czego potrzebne?
      • srubokretka Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 15:40
        dlatego, ze alexis1121 nie lubi plotek. Logiczne przeciez.
      • alexis1121 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 16:05
        Ale ja nie chcę żyć sprawami przypadkowych osób! To wszystko wina Tess, że ludzie nas zagadują. Na nowym osiedlu mam zamiar być kompletnie anonimowa, zero small talku.
        • bmtm Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 16:10
          Fakt. Piesek zmienia sytuację.
        • iwles Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 17:24
          alexis1121 napisała:

          > Ale ja nie chcę żyć sprawami przypadkowych osób! To wszystko wina Tess, że ludz
          > ie nas zagadują. Na nowym osiedlu mam zamiar być kompletnie anonimowa, zero sma
          > ll talku.



          Czyli... pozbędziesz się psa? 🥺

          • aankaa Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 17:28
            najprawdopodobniej. Albo będzie go wynosiła w torebuni (bo do retikuli się nie zmieści) gdzieś poza osiedle i tam dopiero wypuszczała
            • alexis1121 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 19:10
              Anka, idź do Starbucksa i się napij.
              • aankaa Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 19:42
                jeszcze mi życie miłe
          • alexis1121 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 19:09
            Ależ skąd! Jesteśmy z Tess nierozłączne 😅 W czerwcu świętujemy jej 12 urodziny.
            • iwles Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 21:40
              alexis1121 napisała:

              > Ależ skąd! Jesteśmy z Tess nierozłączne 😅 W czerwcu świętujemy jej 12 urodziny
              > .


              No niestety, albo anonimowość, albo Tess.

        • raczek47 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 21:24
          Nie przesadzaj, raczej nie da się żyć na osiedlu przez długi czas , nie zamieniwszy od czasu do czasu kilku słów w drodze do śmietnika czy samochodu. Zwłaszcza na zamkniętym osiedlu. I nie trzeba przy tym swojego życiorysu opowiadać.
          • bmtm Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 21:34
            Ja tak żyję. Odzywam się tylko do jednej rodziny bo kiedyś wynajmowałem im komórkę lokatorską.
            Po pierwsze zupełnie mnie nie ciekawia sąsiedzi. Po drugie za często się zmieniają.
            • iwles Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 21:43
              bmtm napisał:

              > Ja tak żyję.


              Alexis sie załamie, że jest kimś takim samym jak ty

            • raczek47 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 21:45
              Przecież ja nie piszę o wscibstwie i interesowaniu się cudzym życiem, tylko o small- talku, od którego odżegnuje się w nowym miejscu Alexis. Paru zdawkowych zdań, zwłaszcza gdy się spaceruje z pieskiem nie da rady nie wymienić .
    • srubokretka Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 15:39
      > Nigdy mi się nie kłaniali.

      Starsi od ciebie i sie nie klaniali?


      >Nie wiem jak wyjść z tego z twarzą
      > mijaliśmy się bez słowa.

      Kontynuuj.
    • chatgris01 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 15:41
      Jak zobaczyłam tytuł wątku, to pomyślałam, że padła ta twoja nielubiana sąsiadka!

      Co do meritum, to kontynuuj brak kontaktów.
      • alexis1121 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 07.05.26, 16:06
        Nie życzę jej tego, szkoda mi jej przez te wszystkie problemy, więc niech sobie żyje 😅
    • scarlett74 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 10.05.26, 14:07
      Alexis, nie odzywaj się w ogóle. Ostatnie, czego się chce w trudnych dniach, to bezsensowne kondolencje od randomowej typiary z osiedla...
    • alexis1121 Re: Śmierć na osiedlu, a SV 10.05.26, 16:02
      Dziękuję wam za odpowiedzi, dopiszę koniec. No więc spotkałam wdowę dzisiaj wychodząc z klatki. Była z dwiema innymi sąsiadkami (jedna to ta co mi doniosła o śmierci jej męża, druga to ta od golonki). Szły razem na spacer. Oczywiście zero „dzień dobry” w moją stronę. Ja sama powiedziałam „cześć” do dwóch pozostałych. I potem rozegrał się dramat. Sąsiadka od golonki chciała wziąć Tess na ręce i jak ją podnosiła, to Fisiu (pies pierwszej sąsiadki) złapał ją za ogon i wyrwał pukiel włosów. Pierwszy raz taka akcja.
      Zamykam wątek 😅

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka