Dodaj do ulubionych

Hejt na golebiowskiego

25.05.26, 08:58
Porozmawiajmy na ulubiony temat millenialsow czyli podroze.

Ostatnio social media atakuja mnie analizami hotelu Golebiowski w Pobierowie. Na linkedinie cale artykuly, jak to Golab sprzedaje prestiz, a nie pokoje hotelowe. Jak to za pokoj z psilkami placi sie 1400 zl za dobe. I niezmienne "taniej pojechac za granice". Pomijam tu aspekt ekologiczny inwestycji, bo o tym media sie teraz nie rozpisuja.

Tymczasem moim zdaniem turysci nie rezerwuja hotelu dla jakiegos wydumanego "prestizu" tylko dla atrakcji dla dzieci i dla wygody (dojedziesz wygodnie samochodem w kilka godzin). 1400 zl to cena za dobreza rodzine 2+2 ze sniadaniem i obiad w szczycie sezonu. Jestem czlonkiem grupy podrozniczej na fb i tam niedawno chlop zastanawial sie, czy przeplacil rezerwujac tydzien w Turcji poza sezonem za 10k (pobyt w resorcie, nie w mieszkaniu) to mu pisano, ze to jak za darmo. Dlaczego wiec tydzien w Pobierowie, w hotelu z bardzo duzym aquaparkiem, animacjami, sala gier, sportami, wyzywieniem HB, w szczycie sezonu za te same 10k to "majatek"?
Jest wygodnie, nie trzeba bac sie o pogode to aquapark jest kryty, dzieci beda zadowolone.

Dlaczego jesli "za granica jest taniej" to pobyt w hotelu nad morzem we Wloszech z basenami, atrakcjami i wyzywieniem (jeszcze raz- nie mowie o malych pensjonatach ani airbnb) pokazuje mi ponad 400 euro za dzien? A pobyt w kinderhotelu w Austrii jeszcze wiecej?

Prestiz? Sorry, ale juz od lat nie widze znajomych "chwalacych sie" jakimis wyjazdami czy wakacjami na FB czy Insta. A u was? Rodzinne zdjecia pod piramidami czy gdziekolwiek na wakacjach to byly publikowane 18 lat temu na naszej klasie. Teraz ani nikt nie publikuje, chyba ze jestes "influencerem", ani nie lajkuje.

Male hotele generalnie przezywaja kryzys. Goscie zrobili sie wymagajacy rosnie rynek hoteli premium. nie wystarczy juz oferowac pokoi.Turysci narzekaja na ceny, ale chca tego bufetu, podgzrewanego basenu ze zjezdzalnia, kacika dla dzieci i wycieczek organizowanych przez hotel. I placa.
Obserwuj wątek
    • lajtova Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 09:04
      Sprawdziłam. Rodzina 2+2(dzieciw 10 i 12 lat)
      Pobyt od 3 do 10 sierpnia.
      Najniższ cena - 14076 w ofercie bezwrotnej.

      Do tego trzeba pamiętać, że to nadal jest nad Bałtykiem zatem możiwe jest 16 stopni, wiatr i deszcz.

      Ja podziękuje...
      • kamin Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 14:30
        Dla rodziny 2+2 wypad na weekend do Suntago z jednym sensownym noclegiem (np bungalow Grand) wychodzi minimum 2 tysiące.
        Więc Gołębiewski, gdzie masz wszystko na miejscu nie jest złą opcją. Przy czym na tydzień bym nie jechała, to nie jest miejsce na rodzinne wczasy.
    • analoga_niet Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 09:05
      Jest to dla mnie opcja wypoczynku typu piekło więc omijają mnie tego typu dylematy. Natomiast 10 tysięcy za tydzień wypoczynku w Polsce (bo rajska plaża, ciepła woda to co innego) to dla mnie cen mentalnie nie do przejścia. Za to zdjęć z podróży to znajomi wrzucają dużą, ale nie nazwałabym tego chwaleniem się, raczej dzieleniem radością z wypoczynku
      • alex.vause.is.back Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 15:02
        Dlaczego mam z kimś dzielić radość, że on wypoczywa, jak ja np. muszę pracować albo z powodów budżetowych nie pojadę w dane miejsce? wink.
        Co w tym radosnego dla mnie?
        To raczej lekko irytujące bywa...
        • analoga_niet Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 15:34
          Jak kogoś lubię to mnie cieszą jego wakacje, a tych co nie lubię to nie oglądam smile
    • lajtova Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 09:07
      Jeszcze jedna sprawa. Nie po to jadę do Wloch, Grecji, Hiszpani by spedzać czas w hotelu.
      Jak będę miała ohotę popluskać się w basenie to pojadę u siebie do aquaparku.
    • sandrasj Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 09:10
      Kiepsko Cię atakują skoro poprawnie nie potrafisz napisać jego nazwy.
    • alexis1121 Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 09:18
      Cena jest normalna, sprawdzałam weekend i wchodziło tylko samo co w Świnoujściu w Radissonie w sezonie.
    • awf-33 Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 09:18
      Ale co tu analizować? Każdemu jego porno.
      Dla mnie to przedsionek piekieł, ale jak ktoś lubi, to co mi do tego?
      Każdy sam wybiera na co chce wydać swoje pieniądze.
    • lajtova Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 09:28
      "1400 zl to cena za dobreza rodzine 2+2 ze sniadaniem i obiad w szczycie sezonu. "
      Pokaż mi tą ofertę.
    • pursuedbyabear Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 09:33
      No widzisz, a ja tego nie chcę. Dla mnie wakacje w kolosie to big no-no. Kryzysu małych hoteli nie zauważam za bardzo, nie każdy turysta potrzebuje atrakcji dla bombli.
      Są ludzie, którzy lubią marmury, grube tysiące za dobę i fajnie, niech sobie są.

      Natomiast mnie Gołębiewski odrzuca przede wszystkim z powodu konsekwentnego niszczenia polskiej przyrody.
    • krwawy.lolo Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 09:49
      Jak już pisałem, hotel kojarzy mi się z nieruchomym wycieczkowcem. Choroby morskiej można dostać jedynie na widok rachunku.
      • nangaparbat3 Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 19:33
        krwawy.lolo napisał:

        > Jak już pisałem, hotel kojarzy mi się z nieruchomym wycieczkowcem.

        Dokładnie to samo skojarzenie miałam - wycieczkowiec, tylko że nie płynie. To nawet może być ciekawe na dwatrzy dni, żeby poobserwować. A potem gdzieś trzeba odpoczac.
    • kamin Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 09:53
      W Gołębiewskich korzystam z ich aquaparków, jeśli trafi się dzień z gorszą pogodą w trakcie wyjazdu, a jesteśmy gdzieś niedaleko. Ale nie wykluczam, że się kiedyś wybierzemy na którki 2-3 dniowy pobyt. Na dłużej nie widzę sensu ekonomicznego. W ciągu dwóch dni można do oporu się wybawić na atrakcjach wewnątrz hotelu, a traktować hotel za grube tysiące tylko jako punkt wypadowy na wycieczki po okolicy to już mi się nie mieści w pejzażu wewnętrznym.
      • volta2 Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 15:06
        hotel, który ma atrakcje dla ludzi dostępnych z zewnątrz nie jest w kręgu moich zainteresowań. serio? ludzie wywalą grubą forsę na pobyt a potem walczą o miejsce w wodzie bo przychodzą ci bardziej oszczędni? no nie, to u mnie nie przejdzie. nie wiedziałam, że tak jest w gołębiu.
        • kamin Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 19:05
          No normalnie możesz wejść z ulicy do hotelu, wejść do aquaparku, nawet ręcznik dostaniesz. Walki o miejsce w wodzie nie odnotowałam smile Na przykład w Karpaczu - można korzystać z letniego toru saneczkowego na terenie hotelu. Do restauracji na obiad też można wejśćsmile
        • hanusinamama Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 15:56
          NO ale jestes takim samym ich klientem. Ci "bardziej oszczędni" jak ich nazwałaś wykupili bilet wstępu do aqua parku
          • volta2 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 23:41
            a gość hotelowy też wykupuje wstęp do aqua parku? jeśli tak, to nie mam zastrzeżeń, natomiast jeśli w cenie ten hotel sprzedaje mi szersze usługi i atrakcje niźli łożko takie samo(ale o wiele drożej) jak u sąsiada za płotem, a potem wpuszcza za ułamek ceny gości sąsiada - to ja tam się nie pokażę. bo mam przeczucie graniczące z pewnoscia, że ten hotel z atrakcjami nie spełni moich oczekiwań (za tłoczno będzie i za głośno).
            tak właśnie zrobił mój ulubiony hotel, kiedyś ulubiony, kameralny i od poniedziałku do piątku mający tylu gości, by na basenie było cudownie. rok temu otworzył podwoje dla gości z zewnątrz, zrobiło się tłoczno, z basenu nie ma jak korzystać, bo jest po prostu za dużo ludzi.
            • kamin Re: Hejt na golebiowskiego 30.05.26, 18:44
              No muszę cię zmartwić. Raz nawet trafiliśmy na grupę dzieciaków. Jakby kolonie czy półkolonie z opiekunami. Nie sądzę żeby byli zakwaterowani w hotelu.
    • cegehana Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 10:00
      Hejt nie hejt, ofertę weryfikuje rynek. Jeśli są chętni na te pokoje w tej cenie to widocznie nie są za drogie.
    • homohominilupus Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 10:12
      Mam w d prestiż. Hotel to paskudny moloch, wycięto kawał nadmorskiego lasu zeby go wybudować. Przyroda to nasze dobro narodowe, chetnie przyłącze sie do hejtu na tych wolominskich cwaniaków.

      Inna sprawa ze hejt w niczym im nie zaszkodzi, klientów nie zabraknie, nikt ich bojkotować nie będzie. A stary Gołębiewski od paru lat juz nie żyje, firmę prowadzi pewnie rodzina?
      • elinborg Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 19:15
        homohominilupus napisała:

        > Mam w d prestiż. Hotel to paskudny moloch, wycięto kawał nadmorskiego lasu zeby
        > go wybudować. Przyroda to nasze dobro narodowe, chetnie przyłącze sie do hejtu
        > na tych wolominskich cwaniaków.
        >
        Zgadzam się.
        Jeździłam kiedyś do Łukęcina, do Pobierowa jeździliśmy albo chodziliśmy lasem. Jak x zobaczyłam na zdjęciach jak to wygląda teraz.. kto w ogóle pozwolenie wydał na budowę??
        >
        • homohominilupus Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 21:50
          elinborg napisała:

          > homohominilupus napisała:
          >
          > > Mam w d prestiż. Hotel to paskudny moloch, wycięto kawał nadmorskiego las
          > u zeby
          > > go wybudować. Przyroda to nasze dobro narodowe, chetnie przyłącze sie do
          > hejtu
          > > na tych wolominskich cwaniaków.
          > >
          > Zgadzam się.
          > Jeździłam kiedyś do Łukęcina, do Pobierowa jeździliśmy albo chodziliśmy lasem.
          > Jak x zobaczyłam na zdjęciach jak to wygląda teraz.. kto w ogóle pozwolenie wyd
          > ał na budowę??
          > >

          Gruba koperta byla w użyciu. Kto b tam sie jakimś lasem przejmował
          • elinborg Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 11:42
            homohominilupus napisała:

            > elinborg napisała:
            >
            > > homohominilupus napisała:

            >
            > Gruba koperta byla w użyciu. Kto b tam sie jakimś lasem przejmował

            Niech żyje Polska samorządowa!
            Robią (niszczą) co chcą, jak ostatnio przeczytałam o osuszaniu mokradeł pod zabudowę gdzieś na Mazowszu chyba.. ludzie protestują i co? I nic.
            • pursuedbyabear Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 12:07
              No ale po co mokradła jakieś? Komary tylko. Się zabetonuje i święty spokój, a klientom sprzeda się bajkę o mieszkaniach w cichej enklawie.
              • elinborg Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 16:39
                pursuedbyabear napisała:

                > No ale po co mokradła jakieś? Komary tylko. Się zabetonuje i święty spokój, a k
                > lientom sprzeda się bajkę o mieszkaniach w cichej enklawie.

                Żeby to jeszcze tak było, ale natura lubi upomnieć się o swoje ( potem płacz, że piwnice zalewa).
                Jestem ciekawa, co z tego wyjdzie. Zdaje się, że sprawa w sądzie.
                >
            • homohominilupus Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 16:21
              A widziałaś Costa,Blanca? 😬😬😬

              Korupcja nie tylko w Polsce
              • elinborg Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 16:42
                homohominilupus napisała:

                > A widziałaś Costa,Blanca? 😬😬😬
                >
                > Korupcja nie tylko w Polsce

                Tak, ale u nas betonowanie wybrzeża jeszcze nie w takim stadium. Można by się zastanowić nad prawem uniemożliwiającym tego typu inwestycje.

                >
                • homohominilupus Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 18:11
                  Na szczęście i raczej do tego nie dojdzie. Zeby tamte bloczyska powstały tez ktos musiał dać sporą łapówkę. Przeciez te straszydła zasłaniają całe wybrzeże, ktore zresztą jest zabetonowane. No koszmar.
    • koronka2012 Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 11:00
      Gdybym miała fanaberię spędzić urlop w Polsce nad morzem to szukałabym kameralnych domków wsrod zieleni, a nie hałaśliwego molocha, na którym można się zadeptać z tysiącem ludzi wokół. Przedsionek piekła. Już 20 lat temu pobyt w Gołębiewskim był przygnębiającym doświadczeniem.

      Najwyraźniej mamy inną wizję prestiżu, no ale artykuły są najczęściej sponsorowane więc trudno o racjonalne podejście. Niemniej jednak jest to jak dla mnie dość upiorny sposób na odpoczynek, podobnie zresztą jak statki wycieczkowe. Z obu opcji nie chciałabym skorzystać nawet gdyby była gratis, ale są ludzie którzy się czymś takim zachwycają.
      • maly_fiolek Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 07:31
        Gdybym miała fanaberię spędzić urlop w Polsce nad morzem to szukałabym kameralnych domków wsrod zieleni, a nie hałaśliwego molocha,
        Oczywiście dla emerytów to koszmar, ale jak masz dzieci, zwłaszcza małe to taki hotel jest wręcz wspaniały smile.
        • analoga_niet Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 21:06
          Mam małe dzieci i zero chęci do spędzania czasu w takim molochu
    • mava12 Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 14:01
      dla mnie bez sensu jest jechać nad morze do hotelu, z którego nie wychodzisz przez cały pobyt bo "masz wszystko".
      Wszystko jedno czy to pobyt w Pobierowie czy w Egipcie.
      Równie dobrze takie hotele można rozsiać po całej Polsce, przy duzych miastach, i wszędzie to samo.
      Zawsze też podróż do nich odpada a więc "jeszcze większa wygoda".
      Po co więc to nazywać "wakacje w Pobierowie/Egipcie? Włoszech..."? wystarczy wpis "wakacje w hotelu".
      Przy czym akurat pogoda ma tu pewne znaczenie, w przypadku Pobierowa, bo takie hotele jeszcze (jeszcze!) słońca nie potrafią zapewnić.
      Dla mnie takie wakcje pt. walka o leżaki o 5.00, to koszmar jakiś byłby.
    • lauren6 Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 14:10
      Ci, którzy piszą, że za granicą jest taniej chyba nie widzieli jak ceny takich wyjazdów skoczyły w górę w tym roku.

      Starzeję się, bo dla mnie pobyt w takim hotelu to koszmar. Ale mam świadomość, że dla wielu osób te aquaparki i bary na miejscu to atrakcja. Myślę, że nie będą narzekać na brak klientów.
      • fibi00 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 08:19
        lauren6 napisała:

        > Ci, którzy piszą, że za granicą jest taniej chyba nie widzieli jak ceny takich
        > wyjazdów skoczyły w górę w tym roku.
        >


        No oczywiście że za granicą jest taniej! Ja niedawno porównywałam cenę chyba jedynego polskiego hotelu allinclusive nad morzem z ofertami zagranicznymi i niestety lub stety zagraniczne wakacje i tak wychodzą taniej. Oczywiście że są oferty dużo droższe, np.Grecja podrożała ale gdybym miała wybierać między wakacjami (nawet allinclusive) nad polskim morzem za 10tys a wakacjami w Bułgarii za 6tys to zdecydowanie wybrałabym Bułgarię za 6tys, z niemal pewną pogodą i ciepłym morzem.
        • lauren6 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 09:18
          6 tysięcy to zapłacisz za jakąś kurzą chatkę z sikami zamiast piwa. W przypadku gołębia jednak mówimy o wysokim standardzie oferty hotelu i infrastruktury.
          • fibi00 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 09:33
            lauren6 napisała:

            > 6 tysięcy to zapłacisz za jakąś kurzą chatkę z sikami zamiast piwa. W przypadku
            > gołębia jednak mówimy o wysokim standardzie oferty hotelu i infrastruktury.

            Po pierwsze nie piszę akurat o Gołębiu, jest nad morzem jeden hotel świadczący usługi allinclusive (jedzenie pyszne, alkohole mocne,dużo atrakcji) ale standard hotelu bardzo średni. Ja nie jadę do hotelu dla złotych klamek. Mogę mieć całkiem średni standard byle była piękna pogoda i ciepłe morze a tego Gołębiewski mi nie zagwarantuje.
          • fibi00 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 09:47
            Gołębiewski nie ma terminów czerwcowych kiedy akurat my wyjeżdżamy dlatego wrzuciłam pierwszą z brzegu Bułgarię na początek lipca i Gołębiowskiego. Na kurzą chatkę mi to nie wygląda (piwa nie piję więc mogą być i siki)
            • little_fish Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 11:29
              Dla uczciwości dolicz jeszcze koszty podróży 🙂
              • fibi00 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 11:39
                little_fish napisała:

                > Dla uczciwości dolicz jeszcze koszty podróży 🙂

                No to też istotne. W moim przypadku podróż ze Śląska nad morze to koszt ok 1000zł.
                • little_fish Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 13:52
                  No a dla mnie z Wielkopolski mniej . A w przypadku biletów lotniczych muszę jeszcze doliczyć koszty dojazdu do lotniska.
                  • fibi00 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 15:34
                    little_fish napisała:

                    > No a dla mnie z Wielkopolski mniej . A w przypadku biletów lotniczych muszę je
                    > szcze doliczyć koszty dojazdu do lotniska.


                    Ale ja porównuję wakacje allinclusive/HB w Polsce i za granicą i raczej nikt na allinclusive nie leci na własny koszt tylko koszt przelotu jest już zawarty w cenie. Jedynie dochodzi koszt dojazdu na lotnisko i parking (w moim przypadku jest to 200zł czyli zdecydowanie taniej niż dojechać nad Bałtyk).
                    • volta2 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 23:53
                      oj, jak mieszkałam w kraju do którego polacy masowo latają na all, to ja na to all jeździłam autobusem, na własny koszt. często co tydzień, dwasmile bez żadnego biura, po prostu klepałam na bookingu pokój ze znaczkiem allin. działało.
                      z raz czy dwa nas rezerwacja odrzuciła, bo hotel jedynie dla gości islamskich, all incl bez alkoholi. i nijak nie przechodziła ani karta rezydenta, ani obietnica, że nam alko na all zupełnie niepotrzebne, bo umówmy się, tego ichniego loklanego alko się pić nie da (moooże piwo jest pijalne).
            • lauren6 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 14:25
              Co ty z czym porównujesz 🤦‍♀️

              Ten bułgarski hotel ma standard polskiego Hotelu Magellan przed odświeżeniem - oba z resztą mają ocenę 3.7 na TripAdvisor.

              Gołąb to hotel 5*, nowy, nowoczesny, więc zupełnie inny standard wyjazdu.

              Osobiście wolałabym już nigdzie nie jechać niż spędzić tydzień w tym bułgarskim przybytku, o którym w opiniach piszą, że w łazience śmierdzi z kanalizacji, a klimatyzacja nie daje rady schłodzić pokoju. Jak już wykładam tysiące złotych na wyjazd wakacyjny to nie chcę by takie uciążliwe drobiazgi go psuły.

              Nie wątpię, że jest mnóstwo osób, dla których taki podrzędny bułgarski hotel to spełnienie marzeń. Ale bądźmy uczciwi i nie porównujmy tego do porządnych 5*.
              • pursuedbyabear Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 15:05
                Porządne 5 gwiazdek to jest Shangri-La, nie Gołębiewski,l.
              • fibi00 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 15:36
                lauren6 napisała:

                > Co ty z czym porównujesz 🤦‍♀️
                >
                > Ten bułgarski hotel ma standard polskiego Hotelu Magellan przed odświeżeniem -
                > oba z resztą mają ocenę 3.7 na TripAdvisor.
                >
                > Gołąb to hotel 5*, nowy, nowoczesny, więc zupełnie inny standard wyjazdu.
                >


                A czy ty rozumiesz że ja nie jadę na wakacje, żeby siedzieć w pokoju? Dla mnie numer jeden to pewna pogoda i ciepłe morze. W hotelu tylko śpię.
                • lauren6 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 16:48
                  > Dla mnie numer jeden to pewna pogoda i ciepłe morze.

                  W takim wypadku w ogóle nie widzę sensu hotelu: można wynająć apartament. Po co płacić więcej za infrastrukturę hotelową, z której się nie korzysta?
                  • pursuedbyabear Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 17:01
                    Wiesz lauren, są zayebiste hotele, w których nie ma aquaparków, dyskotek, oleksjuzmi ani 500 pokoi. Nie trzeba od razu samodzielnie sobie gotować.
                    Oraz ponownie: niech sobie każdy jeździ, dokąd chce, jeśli tam wypoczywa.
                    • fibi00 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 19:03
                      pursuedbyabear napisała:

                      > Wiesz lauren, są zayebiste hotele, w których nie ma aquaparków, dyskotek, oleks
                      > juzmi ani 500 pokoi. Nie trzeba od razu samodzielnie sobie gotować.
                      > Oraz ponownie: niech sobie każdy jeździ, dokąd chce, jeśli tam wypoczywa.
                      >
                    • fibi00 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 19:03
                      pursuedbyabear napisała:

                      > .
                      > Oraz ponownie: niech sobie każdy jeździ, dokąd chce, jeśli tam wypoczywa.
                      >


                      Otóż to! My akurat jesteśmy typami, które na urlopie oo prostu wypoczywają! Odpoczywamy od prania, sprzątania i gotowania. Czysty chillout. Co jakiś słyszę komentarz typu "Łooo Boże! Zapłacić 8 tysięcy żeby tylko leżeć na plaży i żreć?! A w życiu!". Na co ja spokojnie odpowiadam,że każdy jest inny, jeden na urlopie wypoczywa a ktoś inny zwiedza. I ja mogłabym odpowiedzieć w podobnym tonie: "Zapłacić 8 tys żeby od rana do wieczora biegnąć i zwiedzać? A w życiu!" To akurat była kontra do osób które na urlopie jeżdżą na zorganizowane wycieczki i tak rzeczywiście wygląda każdy dzień takiej wycieczki -7-8.00 śniadanie, zwiedzanie, 20.00 obiadokolacja. Ale skoro to lubią to czemu nie? Oczywiście że można połączyć też odpoczynek ze zwiedzaniem ale my nie odczuwamy takiej potrzeby więc mamy na siłę jeździć zwiedzać? Nieraz słyszę: jak to "nie zwiedzaliście?" A no tak to! Ja jakoś nigdy nikomu nie narzucam swojego trybu spędzania urlopu, nie mówię komuś "No ale jak to? Nie plażowaliście?!" Każdy niech spędza urlop tak jak lubi. Tematem wątku jest hotel w podobnym stylu co zagraniczne wakacje allinclusive i stąd też moje porównanie i stwierdzenie że jednak wolę w tym wypadku Bułgarię/Tunezję/Turcję,z pewną pogodą i ciepłym morzem
                  • fibi00 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 18:49
                    lauren6 napisała:

                    > > Dla mnie numer jeden to pewna pogoda i ciepłe morze.
                    >
                    > W takim wypadku w ogóle nie widzę sensu hotelu: można wynająć apartament. Po co
                    > płacić więcej za infrastrukturę hotelową, z której się nie korzysta?


                    Ok, zapomniałam dodać... W naszym wypadku w grę wchodzą tylko pobyty z pełnym wyżywieniem. Żadne stołowanie się na mieście nie wchodzi w grę bo mamy na stanie wiecznie głodnego nastolatka.
          • pursuedbyabear Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 10:44
            Szkoda, że o te wysokie standardy nie dbają w obszarze środowiska.
        • eva_evka Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 11:09
          W życiu nie wybrałabym Bułgarii.
          • fibi00 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 11:35
            A ja tak jeśli mam wybierać między wakacjami nad Bałtykiem a Bułgarią - ale mi zależy głównie na pogodzie i ciepłym morzu.
            • palacinka2020 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 20:14
              I co ty robisz na kamienistej plazy w prazacym sloncu przez tydzien?
              Bywalam w hotelach „wakacyjnych”- wiekszosc ludzi siedzi nad basenem bo goraco. Paradoksalnie w Polsce wiecej sie chodzi/ zwiedza.
              • fibi00 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 21:00
                palacinka2020 napisała:

                > I co ty robisz na kamienistej plazy w prazacym sloncu przez tydzien?
                > Bywalam w hotelach „wakacyjnych”- wiekszosc ludzi siedzi nad basenem bo goraco.
                > Paradoksalnie w Polsce wiecej sie chodzi/ zwiedza.


                To do mnie? Nie rozumiem zdania o kamienistej plaży... Kamieniste plaże spotkałam jak dotąd tylko w Chorwacji. I serio nie rozumiem toku myślenia że "większość ludzi siedzi nad basenami bo gorąco"? A że niby przy basenach jest chłodniej?🙈😄 A no to cię zdziwię bo jednak na plaży zazwyczaj łatwiej upał znieść ze względu na bryzę od morza. To prędzej ja mogę spytać co można przez tydzień robić nad basenem? Na plaży jest o wiele atrakcyjniej ze względu na morze. Moje dzieci jak były młodsze to uwielbiały fale , nie wspominając już o piachu w którym mogły grzebać. Teraz najlepszą atrakcją jest snurkowanie. Można popływać supem, rowerkiem, bananem/kanapą.Dla mnie plaża jest o niebo atrakcyjniejsza od siedzenia przy hotelowym basenie. No ale kto co woli...
                • volta2 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 23:47
                  mam tak samo, baseny są mi w hotelu zbędne bo ja i tak urzęduję na plaży. fale, piasek, rureczka, bryza. basen to ja mam pod domem przez cały rok.
                  * nie dotyczy hoteli w górach, gdzie morza nie ma, wtedy lubię poleżeć nad basenem mając widok na góry/palmy/bananowce.
                • partytura2026 Re: Hejt na golebiowskiego 27.05.26, 07:38
                  A to ja żwirek / kamieniste plaże zaliczyłam w Chorwacji, na Krecie, Cyprze, w Turcji i na Rodos.
                  Do pływania super, ale do zabawy z dziećmi - no way. Wolały baseny.
        • palacinka2020 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 20:12
          Majac do wyboru hotel za 10tys w Polsce lub za 6tys w Bulgarii zdecydowanie wybralabym polski standard hotelu i posilkow.
    • eva_evka Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 14:45
      Nie rozuumiem tego podróżowania, bo "tam tanio".
      Co z tego, że w Egipcie jest tanio, a nad p9lskim morzem drogo. Jak chcę jechać nad polskie morze, to jadę. A nie: chcę nad morze ale jadę do Egiptu bo tam taniej.
      • eva_evka Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 14:47
        Acha, do Gołebiewskiego chętnie pojadę z ciekawości, ale niekoniecznie w sezonie.
        I cena 1400 zl za dwie osoby z peln wyzywoeniem to nie jest duzo.
        • lajtova Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 16:50
          Ale nie wiadomo dlaczego autorka podała taką cenę.
          W szczycie sezonu z wyżywieniem HB najtańszy pokój to 2000 PLN.
          • palacinka2020 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 20:15
            Sprawdzilam ceny w sierpniu.
        • taki-sobie-nick Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 22:04

          > I cena 1400 zl za dwie osoby z peln wyzywoeniem to nie jest duzo.

          Ale masz świadomość, że nie wszyscy zarabiają tyle co ty?
          • eva_evka Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 22:08
            A czy masz świadomość, że każdy wybiera to, na co go stać? I, że są tacy, dla których te 1400 zl to jak na waciki?
            I teraz się postaw na miejscu własciciela hotelu. Wybuduj, wyposaż odpowiednio (nie ikea), zatrudnij ludzi, kup produkty. Oferowałabyś taki pokój za 200 zł za noc?
            • taki-sobie-nick Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 00:01
              eva_evka napisała:

              > A czy masz świadomość, że każdy wybiera to, na co go stać?
              I, że są tacy, dla k
              > tórych te 1400 zl to jak na waciki?

              A czy owi tacy mogliby wyjrzeć ze swojej bańki i wpaść na to, że NIE DLA WSZYSTKICH to jest niedrogo?

              O to mi tylko chodzi.


              > I teraz się postaw na miejscu własciciela hotelu. Wybuduj, wyposaż odpowiednio
              > , zatrudnij ludzi, kup produkty. Oferowałabyś taki pokój za 200 zł za
              > noc?

              Ale ja się nie czepiam Gołębiewskiego, tak jak nie czepiam się Bristolu.

              Nie chodzi mi o cenę, tylko o beztroskie i bezrefleksyjne wypisywanie, że to niedrogo.
              • analoga_niet Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 13:46
                Tanio/drogo oznacza cenę w relacji do danego produktu czy rodzaju produktów. 40 tysięcy za nowy samochód to tanio, 40 tysięcy za stół to drogo. Zupełnie nie ma to związku z tym, czy dana osobę stać na wydanie 40 tysięcy.
            • taki-sobie-nick Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 00:05

              > I teraz się postaw na miejscu własciciela hotelu.

              Nie muszę. Nie czepiam się właściciela hotelu. Natomiast rozczulać się nad nim też nie będę, natrzepał kupę kasy.

              I nie, nie zawdzięczał wszystkiego głównie sobie, ale swojemu zdrowiu (którego nie wybierał), umiejętnościom (których nie wybierał), temu, że urodził się w Europie, a nie w np. ubogiej tajskiej rodzinie etc.
              • analoga_niet Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 13:47
                O, nasza sexy wyszczekana ma koleżankę, możecie razem pojechać na wakajki 😀
          • lauren6 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 09:21
            taki-sobie-nick napisała:

            > Ale masz świadomość, że nie wszyscy zarabiają tyle co ty?

            To nie jest dyskusja o twoich kompleksach na punkcie zarobków tylko o hotelu i stosunku cena - oferowana jakość.
        • fibi00 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 08:20
          eva_evka napisała:

          > Acha, do Gołebiewskiego chętnie pojadę z ciekawości, ale niekoniecznie w sezoni
          > e.
          > I cena 1400 zl za dwie osoby z peln wyzywoeniem to nie jest duzo.


          HB to nie pełne wyżywienie.
    • ga-ti Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 19:52
      Nie uznaję wakacji w hotelu. Hotel służy jako miejsce do spania, śniadania i wieczornego wypoczynku w bombelkach.
      Ale gdy miałam młodsze dzieci to owszem, zwracałam uwagę, czy jest sala zabaw, jakieś bezpieczne miejsce na zabawy na dworze, czy oprócz bombelków jest przyjazny basen dla dzieci.
      Byłam raz w Gołębiewskim, na Mazurach akurat, z małymi dziećmi i to była super opcja. W dzień spacerki, stateczek, atrakcje w okolicy, popołudniu atrakcje hotelowe. No i w razie brzydkiej pogody nie ma nudy.
      Teraz takie molochy przyjazne dzieciom, zwłaszcza w sezonie za bardzo mnie męczą. No ale co się dziwić, potrzeby się zmieniają.

      I nie uważam by to była wysoka cena. Przy trójce dzieci bierzemy 2 pokoje. Obiady na mieście kosztują sporo. Więc opcja z hotelowym wyżywieniem, fajnymi basenami, atrakcjami dodatkowymi (nie wiem co tam mają, ale kiedyś mieli kręgielnie, lodowisko, pokój gier, wiadomo bilardy itp, do tego spa, dyskoteka, kucyki i inne cuda), parkingiem, dużym terenem zielonym i wygodnym miejscem dla rodziny 2+2 (kiedyś mieli pokoje łączone wewnętrznymi drzwiami) swoje kosztuje.
    • ga-ti Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 20:10
      A jeszcze dopiszę, często z takich opcji hotelowych korzystają dzieci z dziadkami. Rodzice pracują i finansują, dziadkowie jadą. Dzieci mają animacje, zabawy, towarzystwo innych dzieci, ograniczony teren, a dziadkowie w miarę spokojną głowę. I odpada lot i ogarnięcie okołolotniskowe (w tym prawne, ktos wywozi nie swoje dziecko) oraz bariera językowa.
    • klaramara33 Re: Hejt na golebiowskiego 25.05.26, 20:31
      Pytałaś tam?
    • taki-sobie-nick Uwaga językowa 25.05.26, 22:08
      palacinka2020 napisała:

      > Porozmawiajmy na ulubiony temat millenialsow czyli podroze.
      >
      > Ostatnio social media atakuja mnie analizami hotelu Golebiowski w Pobierowie. N
      > a linkedinie cale artykuly, jak to Golab sprzedaje prestiz, a nie pokoje hotelo
      > we. Jak to za pokoj z psilkami placi sie 1400 zl za dobe. I niezmienne "taniej
      > pojechac za granice".

      Jeśli to wszystko, to to nie jest żaden "hejt", tylko krytyka, w dodatku stosunkowo łagodna.

      ps. w tym resorcie to ten chłop przebywał sam?
    • fibi00 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 08:09
      Serio pytasz dlaczego ktoś woli Turcję allinclusive od Bałtyku HB za podobne lub większe pieniędze? Serio???
      Po pierwsze POGODA - lubię się wygrzać na słoneczku a pogoda nad Bałtykiem to niestety loteria. W zeszłym roku w czerwcu byliśmy nad Bałtykiem, chyba w jedynym hotelu allinclusive w Polsce (hotel fajny, mnóstwo atrakcji, lubimy tam jeździć poza sezonem za niższe pieniądze) , zapłaciliśmy chyba więcej niż za zagraniczne wakacje i co? Było zimno... Co z tego że mnóstwo atrakcji , podgrzewane baseny w środku i na zewnątrz jak nie mogliśmy poleżeć na plaży,o wejściu do Bałtyku nawet nie wspominając. Nie, nigdy więcej.
      Po drugie - lodowaty Bałtyk. Dla mnie wakacje to nie tylko hotel i atrakcje i baseny w hotelu. Musimy mieć plażę i morze i nie po to jadę do hotelu nad morzem żeby nie móc poleżeć na plaży i nie móc taplać się w morzu.
      Po trzecie- w cenie wyjazdu zagranicznego mam jeszcze transport, ja jedynie muszę pokryć koszt dojazdu na lotnisko. A gdybym miała jechać do Gołębiowskiego, ze Śląska, to trzeba doliczyć około tysiąca za dojazd (paliwo, winiety , parking) i już kwota wakacji nad Bałtykiem sporo przekroczy wyjazd zagraniczny (z allinclusive, pewną pogodą i ciepłym morzem). Więc naprawdę pytasz dlaczego ludzie wolą wakacje za granicą?
    • wena-suela Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 09:33
      Jeżeli media cię atakują, to widać temat cię interesuje. Moje dzieci już dorosły i takie przybytki mnie nie interesują. Kiedyś, gdy dzieci były małe owszem. Teraz to atrakcja z piekła rodem. Cena chyba normalna. Estetyka obiektu jest koszmarna. Psuje wybrzeże. I to mnie boli, a nie kto i za ile.
    • marzenka12 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 11:54
      Nie wiem, nie rozumiem, czekam aż abrazja pochłonie to paskudztwo
    • ania357 Re: Hejt na golebiowskiego 26.05.26, 14:22
      Nie lubie Pobierowa ani takich molochow, nie pojechalabym do Golebiowskiego (niezaleznie od budzetu, jaki planowalabym przeznaczyc na wakacje), ale zakladam, ze dla niektorych rodzicow malych dzieci, ktorzy nie chca jechac nigdzie daleko, chca miec wszystko podstawione pod nos i gwarancje pewnego standardu, to moze byc niezla opcja (mnie od takich molochow z aquaparkami odstrasza m.in. obecnosc rodzin z dziecmi mlodszymi i bardziej halasliwymi od moich.

      Czesc tych porownan cen nad Baltykiem z cieplym morzem w Turcji/Bulgarii czy gdziekolwiek indziej tez jest bez sensu, bo czesto te przywolywane zagraniczne hotele odbiegaja standardem od tych drogich polskich.

      Patrzylam w tym roku na oferty TUI do Hiszpanii na czerwiec dla czteroosobowej rodziny i najtansza spelniajaca nasze podstawowe kryteria (dobre opinie, blisko morza, sensowny pokoj lub 2 polaczone z odpowiednia liczba lozek a nie klitka, w ktorej dzieci spia razem na rozkladanej kanapie) opcja to bylo chyba 37 k za dwa tygodnie (nie pamietam juz czy HB czy all). Do tego jeszcze zwykle dochodzi jakies ubezpieczenie, wydatki na miejscu, ewentualnie dodatkowe wycieczki lub wynajem samochodu i robi sie naprawde upiornie drogo jak na jeden wyjazd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka