palacinka2020
25.05.26, 08:58
Porozmawiajmy na ulubiony temat millenialsow czyli podroze.
Ostatnio social media atakuja mnie analizami hotelu Golebiowski w Pobierowie. Na linkedinie cale artykuly, jak to Golab sprzedaje prestiz, a nie pokoje hotelowe. Jak to za pokoj z psilkami placi sie 1400 zl za dobe. I niezmienne "taniej pojechac za granice". Pomijam tu aspekt ekologiczny inwestycji, bo o tym media sie teraz nie rozpisuja.
Tymczasem moim zdaniem turysci nie rezerwuja hotelu dla jakiegos wydumanego "prestizu" tylko dla atrakcji dla dzieci i dla wygody (dojedziesz wygodnie samochodem w kilka godzin). 1400 zl to cena za dobreza rodzine 2+2 ze sniadaniem i obiad w szczycie sezonu. Jestem czlonkiem grupy podrozniczej na fb i tam niedawno chlop zastanawial sie, czy przeplacil rezerwujac tydzien w Turcji poza sezonem za 10k (pobyt w resorcie, nie w mieszkaniu) to mu pisano, ze to jak za darmo. Dlaczego wiec tydzien w Pobierowie, w hotelu z bardzo duzym aquaparkiem, animacjami, sala gier, sportami, wyzywieniem HB, w szczycie sezonu za te same 10k to "majatek"?
Jest wygodnie, nie trzeba bac sie o pogode to aquapark jest kryty, dzieci beda zadowolone.
Dlaczego jesli "za granica jest taniej" to pobyt w hotelu nad morzem we Wloszech z basenami, atrakcjami i wyzywieniem (jeszcze raz- nie mowie o malych pensjonatach ani airbnb) pokazuje mi ponad 400 euro za dzien? A pobyt w kinderhotelu w Austrii jeszcze wiecej?
Prestiz? Sorry, ale juz od lat nie widze znajomych "chwalacych sie" jakimis wyjazdami czy wakacjami na FB czy Insta. A u was? Rodzinne zdjecia pod piramidami czy gdziekolwiek na wakacjach to byly publikowane 18 lat temu na naszej klasie. Teraz ani nikt nie publikuje, chyba ze jestes "influencerem", ani nie lajkuje.
Male hotele generalnie przezywaja kryzys. Goscie zrobili sie wymagajacy rosnie rynek hoteli premium. nie wystarczy juz oferowac pokoi.Turysci narzekaja na ceny, ale chca tego bufetu, podgzrewanego basenu ze zjezdzalnia, kacika dla dzieci i wycieczek organizowanych przez hotel. I placa.