31.05.26, 12:01
Wczoraj przyleciała do nas na balkon papuga. Zabraliśmy ją do domu myśląc, że może uciekła któremuś z sąsiadów. Daliśmy ogłoszenie na lokalnej grupie o naszej znajdzie. W międzyczasie daliśmy pić i zapewniliśmy jako taki spokój. Co przy trzech kotach, autystycznym dziecku i otwartej przestrzeni w domu było mocno trudne.

Córka przeszła okolicznych sąsiadów z zapytaniem, czy to nie ich papuga.

Próbowaliśmy skontaktować się z okolicznymi schroniskami, towarzystwami opieki nad zwierzętami. Porażka. Sobota wieczór, wszystko zamknięte i prośba o telefon w godzinach pracy, czyli w poniedziałek.

Papuga nie mogła u nas zostać, syn bał się jej skrzekotu, a koty czekały tylko na nasz moment nieuwagi by rozpocząć polowanie.

W końcu zadzwoniliśmy - za radą internetu - na lokalną policję. Poradzono nam, by ptaka wypuścić, gdyż w naszej okolicy żyje wiele papug na wolności. Z ciękim bólem serca, po prawie 4 godzinach, wypuściliśmy ją.

Nie wiem czy przeżyje. Ale w naszym domu przy 3 kotach miałam duze obawy, że po nocy będę zbierać szczątki papugi.

Tak tylko chciałam się wyżalić.
Obserwuj wątek
    • homohominilupus Re: Papuga 31.05.26, 12:05
      A to nie byla czasem taka zielona niewielka papuga? Alexandretty sa podobno już w Polsce
    • kadfael Re: Papuga 31.05.26, 12:07
      Ale to mam nadzieję nie w Polsce?
      W Maladze widziałam wielkie stada papużek falistych żyjących sobie na wolności. Więc jeśli rzeczywiście w kraju, gdzie tych ptaków jest pełno to owszem wypuszczenie nie spowoduje śmierci.
      • homohominilupus Re: Papuga 31.05.26, 12:10
        Od kilku lat są w Polsce, na południu.

        Tak słyszałam ale to niepotwierdzone info.
        • marta.graca Re: Papuga 31.05.26, 12:34
          Tak, to prawda- jestem z południa.
          • homohominilupus Re: Papuga 31.05.26, 12:42
            Alexandretty?
            • elinborg Re: Papuga 31.05.26, 13:18
              homohominilupus napisała:

              > Alexandretty?
              >

              Tak. Niestety, bo to gatunek inwazyjny i powinny być działania podjęte już, by nie dopuścić do wzrostu populacji. Ale to nikogo nie obchodzi, dopóki populacja się nie rozrośnie i zacznie się masowe, okrutne wybijanie, czego doswiadczają szopy i nutrie

              • homohominilupus Re: Papuga 31.05.26, 14:39
                Wiem 🫤
        • bezmiesny_jez Re: Papuga 31.05.26, 13:06
          Wiem, ze to żaden dowod, ale w zyciu nie widziałam w Polsce papugi, a mieszkam na południu.
      • profes79 Re: Papuga 31.05.26, 12:21
        W Polsce podobno papugi niektórych gatunków zaczynają się aklimatyzować. Jakoś ostatnio był artykuł na gazecie na ten temat.
    • izabela1976 Re: Papuga 31.05.26, 14:30
      To akurat w Niemczech. Choć ja prawdę powiedziawszy też na wolności nie widziałam. Za to moja córka już tak. Mam wyrzuty sumienia, ale naprawdę nie miałam co z nią zrobić.

      Mój kot już raz ptaka złapał, który jakimś cudem wleciał do nas przez okno. Z gardła go wydzieraliśmy. Nic mu się na szczęście nie stało. Dwa razy z domu go wynosiłam, bo wracał do nas.
      • healios Re: Papuga 31.05.26, 14:40
        Teraz juz po ptokach😄 ale nastepnym razem jakas klatke z Facebook zorganizuj I tam ptaka przetrzymaj
      • lisa_56 Re: Papuga 31.05.26, 14:44
        Tutaj o papugach
        www.youtube.com/watch?v=PKbN5-Bs2vw
      • snakelilith Re: Papuga 31.05.26, 15:19
        Ale gdzie w Niemczech? W Nadrenii? W samej Kolonii żyje populacja szacowana na około 3 tys. dzikich papug, dwa gatunki Aleksandretty. Net podaje, że są też w okolicach Bonn. Ja widziałam je też w Düsseldorfie, na drzewie w środku miasta. Więc one faktycznie tu żyją.
      • palczak.madagaskarski Re: Papuga 31.05.26, 15:58
        izabela1976 napisała:


        > Mój kot już raz ptaka złapał, który jakimś cudem wleciał do nas przez okno. Z g
        > ardła go wydzieraliśmy. Nic mu się na szczęście nie stało.

        Na przyszłość, gdyby się jeszcze zdarzyło - po kontakcie z kotem ptak powinien jak najszybciej trafić do weterynarza. Kontakt z kocią śliną może spowodować groźne dla życia zakażenie, a rany czasem mogą być małe i niewidoczne z zewnątrz. Nie wiem, jak u was z pomocą dla dzikich zwierząt, ale warto się w wolnej chwili zorientować, czy macie jakiś "ekopatrol", albo azyl dla dzikich zwierząt czy osobę zajmującą się profesjonalną pomocą w okolicy, albo przynajmniej weterynarza potrafiącego pomóc dzikiemu zwierzęciu. Tak żeby w stresującej sytuacji, jak już coś się wydarzy, nie szukać na szybko, tylko mieć te kontakty już pod ręką. Oczywiście życzę, żeby nie było potrzeby z nich korzystać, ale lepiej być przygotowanym i nie użyć niż odwrotnie smile
    • palczak.madagaskarski Re: Papuga 31.05.26, 15:54
      Z tego co piszesz, to papuga znała człowieka (przyleciała na balkon, dała się złapać czy tam inaczej zaprosić do domu), więc nawet jeśli w waszej okolicy faktycznie są stada papug na wolności, to ta raczej komuś uciekła. Aleksandretty, które w co cieplejszych rejonach Europy żyją na dziko (i są gatunkiem inwazyjnym), zachowują się jak dzikie ptaki.
      Na pocieszenie - jest szansa, że odłowił lub odłowi ją ktoś inny, i da jej dom albo znajdzie właściciela. Jeśli macie jakieś lokalne grupy na fb czy tablice ogłoszeniowe, to może warto dać ogłoszenie, że widziałaś takiego ptaka. Gdyby właściciel szukał, będzie wiedział, w jakim rejonie papuga się ostatnio znajdowała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka