Dodaj do ulubionych

100 lat Marilyn Monroe

01.06.26, 22:15
Urodziła się dokładnie 100 lat remu. Myślę że gdyby dożyła starości zrobiłaby prawdziwą rewolucję w Hollywood i nie tylko.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: 100 lat Marilyn Monroe 01.06.26, 22:37
      Myślę, że wątpię. Ona była uzależniona i najlepsze, co mogła zrobić dla swojego mitu, to dać się zabić służbom. Był problem z jej ostatnim filmem, niedokończonym, nie pamiętała kwestii, spóźniała się, a nade wszystko na tamte realia była już prawie stara, w każdym razie za stara do emploi seksbomby. Skończyłabym co najwyżej jak Vivien Leigh.
      • alpepe Re: 100 lat Marilyn Monroe 01.06.26, 22:47
        Skończyłaby, to m to pomyłka.
      • hailey_bieber2004 Re: 100 lat Marilyn Monroe 01.06.26, 22:59
        A jak skończyła Vivien Leigh?

        • alpepe Re: 100 lat Marilyn Monroe 01.06.26, 23:23
          Chora psychicznie i zapomniana.
        • chatgris01 Re: 100 lat Marilyn Monroe 01.06.26, 23:25
          Zmarła w wieku zaledwie 54 lat z powodu gruźlicy i alkoholizmu, w dodatku bardzo przedwcześnie się postarzała.
          Wielka szkoda, była genialną aktorką.
          • alpepe Re: 100 lat Marilyn Monroe 01.06.26, 23:35
            Ale ona też była chora, miała bodajże chorobę dwubiegunową.
            • chatgris01 Re: 100 lat Marilyn Monroe 02.06.26, 08:26
              Tak, oraz depresję. Ale bezpośrednim powodem jej śmierci były inne choroby (głównie gruźlica).
    • mabel_mora Re: 100 lat Marilyn Monroe 01.06.26, 22:45
      oj nie, to nie ten typ
      z całą moja miloscia i uwielbieniem to trzeba pogodzic sie z tym, ze była zaburzona, nieszczesliwa i niestabilna emocjonalnie kobieta
      • grey_delphinum Re: 100 lat Marilyn Monroe 01.06.26, 22:52
        mabel_mora napisała:

        > oj nie, to nie ten typ
        > z całą moja miloscia i uwielbieniem to trzeba pogodzic sie z tym, ze była zabu
        > rzona, nieszczesliwa i niestabilna emocjonalnie kobieta

        Zgadzam się.
      • zielonazaba9999 Re: 100 lat Marilyn Monroe 02.06.26, 04:28
        mabel_mora napisała:

        > oj nie, to nie ten typ
        > z całą moja miloscia i uwielbieniem to trzeba pogodzic sie z tym, ze była zabu
        > rzona, nieszczesliwa i niestabilna emocjonalnie kobieta

        Miała silną endometriozę i związane z tym potworne bóle. Przeżyła 4 poronienia i ciążę pozamaciczną.
        Po takich przejściach też byłabyś zaburzona, nieszczęśliwa i niestabilna emocjonalnie.
        • nieobiektywnie Re: 100 lat Marilyn Monroe 02.06.26, 08:35
          Jej matka też była chora psychicznie i dziewczynka się tułała po domach dziecka i rodzinach zastępczych. Pierwszy raz wyszła za mąż w wieku 16 lat tylko po to żeby uciec z sierocińca. Nigdy nie dowiedziała się kto był jej ojcem
          • furiatka_wariatka Re: 100 lat Marilyn Monroe 02.06.26, 16:43
            Dodam jeszcze,że była molestowana w dzieciństwie niestety.
    • heca007 Re: 100 lat Marilyn Monroe 01.06.26, 22:56
      W sumie gdyby udało jej się jakoś tam przeżyć to mogłaby świętować dziś setne urodziny. Ale niestety jakby nie zabiły ją prochy to pewnie alkohol, tryb życia albo któryś z kolejnych mężów.
      • nieobiektywnie Re: 100 lat Marilyn Monroe 01.06.26, 23:42
        Z tego co wiem to ona próbowała się z tego trybu życia wyrwać i nawet założyła własną firmę produkcyjną żeby się uniezależnić od panów i władców i właśnie pod tym względem uważam że gdyby jej się udało i gdyby nie problemy zdrowotne mogłaby zrewolucjonalizować Hollywood. Jak na osobe która bardzo dużo w życiu przeszła, miała parszywe dzieciństwo oraz totalny brak wsparcia, osiągnęła bardzo dużo.
        • demodee2 Re: 100 lat Marilyn Monroe 02.06.26, 08:34
          > że gdyby jej się udało i gdyby nie problemy zdrowotne mogłaby zrewolucjonalizować Hollywood.

          Ale na jakiej podstawie tak sądzisz? Czy MM zostawiła jakieś przemyślenia na temat rewolucji w branży filmowej lub ogólnie artystycznej?
          • nieobiektywnie Re: 100 lat Marilyn Monroe 02.06.26, 08:39
            demodee2 napisała:


            >
            > Ale na jakiej podstawie tak sądzisz? Czy MM zostawiła jakieś przemyślenia na te
            > mat rewolucji w branży filmowej lub ogólnie artystycznej?

            Ależ właśnie tak. była znacznie bardziej inteligentna i ambitna, niż przedstawiała ją hollywoodzka promocja. Zachowało się też wiele jej wypowiedzi pokazujących krytyczne spojrzenie na Hollywood.

            Hollywood is a place where they'll pay you a thousand dollars for a kiss and fifty cents for your soul.
            • demodee2 Re: 100 lat Marilyn Monroe 02.06.26, 08:46
              > Zachowało się też wiele jej wypowiedzi pokazujących krytyczne spojrzenie na Hollywood.

              Ale od krytycznych wypowiedzi daleko do rewolucji w branży, chyba?

              Czy aktorka zostawiła po sobie jakieś manifesty artystyczne albo chociaż analizy współczesnej jej sytuacji branży, jak normalna rewolucjonistka? Bo krytykować to każdy potrafi...
              • nieobiektywnie Re: 100 lat Marilyn Monroe 02.06.26, 09:15
                Nie. . Nie organizowała protestów ani demonstracji i nie była aktywistką w dosłownym rozumieniu tego słowa. próbowała zmieniać swoją sytuację w praktyce. Założyła własną firmę, walczyła o lepsze role i większą kontrolę nad swoją pracą. Gdyby nie przedwczesna śmierć, być może odniosłaby na tym polu sukces. była rewolucjonistką w zakresie swojej pozycji zawodowej. Próbowała przełamać system, w którym aktorki miały być przede wszystkim posłuszne studiom filmowym. Pod tym względem wyprzedzała swoje czasy i gdyby nie zmarła przedwcześnie mogłaby zmotywować inne aktorki i do pójścia w jej ślady i w tym sensie zrewolucjonizować Hollywood.
                • demodee2 Re: 100 lat Marilyn Monroe 02.06.26, 10:20
                  Ok, czyli kobieta chciała z UoP przejść na JDG, ale umarła i nie zdążyła.
                  • nieobiektywnie Re: 100 lat Marilyn Monroe 02.06.26, 14:12
                    No cóż, ironiczne zredukowanie całej sprawy do współczesnej analogii biznesowej z całkowitym pominięciem kontekstu więcej mówi o tobie niż o Marilyn Monroe...
                    • demodee2 Re: 100 lat Marilyn Monroe 02.06.26, 18:56
                      Jej firma producencka wyprodukowała tylko jeden film, w którym zagrała ona sama i który został oceniony jako słaby.

                      Wróciła więc do pracy dla wielkiej wytwórni filmowej.
                      • nieobiektywnie Re: 100 lat Marilyn Monroe 03.06.26, 00:53
                        demodee2 napisała:

                        > Jej firma producencka wyprodukowała tylko jeden film, w którym zagrała ona sama
                        > i który został oceniony jako słaby.

                        Zdobyła za ten film kilka nagród międzynarodowych i nominacji

                        >
                        > Wróciła więc do pracy dla wielkiej wytwórni filmowej.

                        i wynegocjowała znacznie lepszy kontrakt, wyższą pensję, większy wpływ na wybór twórców i możliwość realizowania własnych projektów. W tamtych czasach było to niemal bezprecedensowe.
                        • demodee2 Re: 100 lat Marilyn Monroe 03.06.26, 07:04
                          Jeśli MM nazywasz rewolucjonistką, to jak nazwiesz Mary Pickford?
    • hailey_bieber2004 Re: 100 lat Marilyn Monroe 01.06.26, 23:08
      Dość ciekawy wydaje mi się jej wątek małżeństwa z Arthurem Millerem.
      I trochę coś podobnego odczuwam w odniesieniu do Jeffa Koonsa i Ciccioliny.
      Muszę poczytać i zobaczę, czy moje podejrzenia się sprawdzą.
      • heca007 Re: 100 lat Marilyn Monroe 02.06.26, 08:38
        Dla mnie wszyscy jej mężwie byli co najmniej dziwni.
    • boggi_dan Re: 100 lat Marilyn Monroe 02.06.26, 08:29
      Norma Jeane Mortenson. Przystanek Autobusowy to było coś.
    • beataj1 Re: 100 lat Marilyn Monroe 02.06.26, 08:58
      Moim zdaniem podstawą jej legendy jest to jak umarła. Plotki o romansie z Kennedym i cała ta atmosfera dookoła. Na zawsze pozostanie młodą, piękną, seksowną kobietą.

      Ani ona , ani Diana nie przeszły starzenia się na oczach gawiedzi. Korowodu kochanków i mężów - bo chyba nikt nie ma złudzeń, że wyglądałoby to inaczej. Mężów/kochanków z roku na rok gorszych, bardziej żenujących.
      Nie miały szansy stać się własną karykaturą. Legenda trwa.
      Merlin by nic nie zawojowała - świat po pierwsze nie był na to gotowy (bo na seksowną głupiutka blondynkę oczywiście był gotowy) a ona była zbyt krucha by się przez to przebijać.
      • hailey_bieber2004 Re: 100 lat Marilyn Monroe 02.06.26, 10:16
        beataj1 napisała:

        > Mężów/kochanków z roku na rok gorszych, bardziej żenujących.

        A dlaczego tak zakładasz?
        • beataj1 Re: 100 lat Marilyn Monroe 02.06.26, 10:36
          to całkiem proste.
          Miała totalnie zaburzoną relację z mężczyznami. Zakochiwała się szybko i łatwo, bo szukała miłości.
          Posiadanie faceta było dla niej związane z poczuciem wartości.
          Dla facetów była trofeum.
          Z wiekiem byłby coraz słabszym trofeum, ale wciąż zależałoby jej na tym by jakiegoś faceta mieć (te symboliczne portki w szafie).
          Pewnie skończyłaby podobnie jak Elizabeth Taylor na linii relacji.

          Dla kobiet z tamtych pokoleń bycie wybieraną przez mężczyzn było oznaką wartości i atrakcyjności. Zrobiłaby wszystko by dalej być wybieraną i tyle. A że żyła w takim świecie jakim żyła (mam na myśli to w jakiej konkretnej bańce żyła) byliby to faceci obracający i wykorzystujący gwiazdki, gwiazdy i celebrytki. Czyli szanse na miłego zakochanego w niej faceta któy chciałby żyć spokojnie i miło były mocno niewielkie.
          • partytura2026 Re: 100 lat Marilyn Monroe 02.06.26, 21:54
            A ja sądzę, że to nie potrzeba posiadania portek w domu, tylko ogromny głód bycia kochana. Ogromny i niezaspokojony. Zródłem był brak ojca. Ale późniejsze związki, zwłaszcza ten z Millerem, też nie pomagały.
            Serce mi się ściska, kiedy o niej myślę. Przeczytałam na jej temat chyba wszystko, co było do przeczytania, obejrzałam każdy film z nią i o niej.
            Była hipnotyzująca i bardzo wykorzystana przez innych.
            • hailey_bieber2004 Re: 100 lat Marilyn Monroe 02.06.26, 22:07
              A co sądzisz o tym filmie z Aną de Armas?
              • partytura2026 Re: 100 lat Marilyn Monroe 02.06.26, 22:40
                Podoba mi się (wracam co jakiś czas) ale nie jestem obiektywna.
                Bardzo dobrze oddał książkę.
                Abstrakcyjne ujęcia są bardzo lynchowskie (jestem wierną fanką Lyncha), a ten z kolei nawet w TP nawiązał postacią Laury Palmer do MM.
                jeśli chodzi o samą rolę A.A., to świetnie ją zagrała moim zdaniem, a przed premierą nie potrafiłam sobie w żaden sposób wyobrazić jej jako MM.
      • boggi_dan Re: 100 lat Marilyn Monroe 02.06.26, 19:05
        Nie zaznała miłości w swoim życiu. Później depresja i leki na nią. Zawsze będzie intrygować.
    • furiatka_wariatka Re: 100 lat Marilyn Monroe 02.06.26, 22:13
      Ja tam nie wierzę w żadną rewolucję w wykonaniu MM. Była produktem tamtych czasów, karierę robiła przez łóżko, bo takie było ówczesne standardy. Nie ona ten system stworzyła, ale dzięki niemu wypłynęła i zdobywała rolę. Miała okropne życie, i zwyczajnie w świecie jej współczuje, ale nie sądzę by była w stanie wzniecić jakąkolwiek rewolucję.
    • primula.alpicola Re: 100 lat Marilyn Monroe 03.06.26, 06:46
      Cos Ty, skończyłaby marnie i i bez chwały.
      A tak, to przynajmniej jest legendą.
    • konsta-is-me Re: 100 lat Marilyn Monroe 03.06.26, 12:42
      Ona podobno chciała odejść młodo, dopóki będzie piękna,chciała żeby świat ja tak zapamiętał.
      Ale śmieszą mnie te wywody ematek, które wiedzą lepiej co czuła, co myślała, czy była szczęśliwa czy nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka