wpore
07.06.26, 12:44
Cześć dziewczyny, pisałam już tutaj o moim synu i sposobie w jaki rodzeństwo, ojca i mnie traktuje. To nie jest zły chłopak, ale ma takie Humory że nie sposób ich znieść. Przed paroma miesiącami wyprowadził się i od tego momentu nie mam z nim kontaktu. Po jego wyprowadzce poczułam ogromną ulgę. Wcześniej miałam poczucie że terroryzował całą rodzinę swoimi humorami. Ojciec pozwala mu się do siebie w ten sposób odzywać i ma nadal z nim kontakt.
Widzę że tutaj zawiodłam jako matka, również w okresie dzieciństwa mojego syna popełniłam dużo błędów których nie da się już odwrócić. (Byłam sama a ojciec nie miał wtedy regularnego kontaktu z dziećmi, jesteśmy rozwiedzeni od wielu lat). Podejrzewam że syn cierpi z powodu moich błędów i to objawia się jego agresją wobec mnie.
Przez ostatnie lata już nie popełniałam tych błędów które popełniłam na początku. Ale to nie wystarczyło aby syna uczucia i psychikę uratować. Podejrzewam że właśnie na tym tle syn ma problemy z agresją wobec innych ludzi też.
On sam mówi że jest szczęśliwy, że nie ma żadnych problemów i nie ma powodu żeby on się zmieniał. Jak dla mnie to sytuacja patowa.
Liczę po cichu na to, że jak on dojrzeje zbliżymy się do siebie. Syn ma w tej chwili 20 lat.
Nie wiem czego oczekuje od Was, może jakiegoś komentarza…Chciałam to wyrzucić z siebie.