Cześć, co słychać?
Co ładnego?
Co na obiad?
Jakie plany na weekend?
U mnie trochę nudy.
Temperatura 20 stopni i... marznę! 🤦♀️ Dysys insejn, głupi Raynaud.
Na obiad gulasz z szynki z paprykami i pieczarkami, dzisiaj z końcówką kopytek własnej roboty (robiłam pierwszy raz w życiu, na pałę i wyszły bardzo dobre, o dziwo - ale upueprzyłam całą kuchnię i nie wiem czy powtórzę), a jutro chyba z babką ziemniaczaną, bo mi się nie chce smażyć placków.
Zjadłabym...🤔farinatę.
Co tam w waszych planach treningowych?
Pytam, bo powinnam coś zmienić i potrzebuję inspiracji.
Czy ktoś wie, gdzie się podziewa Daniela?