galaktykadymiaca
08.08.26, 14:54
Już kiedyś mnie to spotkało, ale niczego się nie nauczyłam. Lata młodzieńcze, 25, ja wolałam zwiedzać, ówczesna przyjaciółka imprezować. Miałyśmy tak dość siebie nawzajem, że zakończyłyśmy relację. Historia się powtarza: ja z mężem kontra dobrzy znajomi. All excuse me. My morze, oni hotelowy basen. My zwiedzanie, oni wolą zakupy i knajpy. Staramy się spotkać gdzieś w połowie, ale nikt nie jest do końca usatysfakcjonowany. Zaczynają się pierwsze kłótnie. Czuję, że nie skończy się dobrze ten wspólny wyjazd.
Macie podobne doświadczenia?