Dodaj do ulubionych

Wątek na koniec lata

22.09.26, 12:18
Jak to się stało w ogóle?
Mentalnie zatrzymałam się na maju, a tu już po wszystkim. uncertain

Co słychać?
Co na obiad?
Co ładnego?
Co robicie na pocieszenie?


Wszystkim jesieniarom życzę, żeby jesień im minęła tak szybko, jak mnie lato. :p

Gdzie jest kocynder? suspicious

Na obiad indyk po desperacku - miał być w pomidorach, ale w trakcie robienia okazało się, że nie mam ani jednej puszki mutti. Więc jest w gochujangu&sosie sojowym, z marchewką, papryka, fasolką szparagową i ryżem.

Zdjęcia z zeszłego tygodnia.
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 12:24
      Pora na jedną z moich ubionych jesiennych piosenek, choć kaloryfer jeszcze nie działa wink

      m.youtube.com/watch?v=n9mzICdYjBo
      • sukazgodzin Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 13:21
        Łona sztos!
        • primula.alpicola Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 13:35
          Ojjj tak, bardzo mi się podoba, mmraauu
      • kamin Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 20:30
        Lubię bardzo.
    • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 12:32
      Przy okazji zapytam o ogrzewanie podłogowe: warto, czy za dużo zachodu? Jakie macie doświadczenia w tym kontekście?

      Jaka jest szansa, że mi się coś spier... pod podłogą, gdy mnie akurat nie będzie w okolicy?

      Któregoś razu, gdy wynajmowaliśmy apartament z ogrzewaniem podłogowym, zabrakło wody w kranie. Zadzwoniłam więc do właścicielki, a ona z miejsca wpadła w panikę, że może jakaś rura pyerdolnęła, a ona była na drugim końcu Polski. Ostatecznie okazało się, że w całej okolicy nie ma wody, ale na chwilę skutecznie podniosłam jej tym ciśnienie.
      • eliszka25 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 14:04
        Od 20 lat mamy podłogówkę. Najpierw była w wynajmowanym mieszkaniu, potem w wynajmowanym domu, teraz we własnym domu. Przez te wszystkie lata nigdy ani razu nie było awarii. Za to odkąd mamy podłogówkę przestały mi marznąć stopy zimą.

        Teraz już bym nie zrobiła innego ogrzewania niż podłogowe.
      • heca007 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 14:24
        Ja w kuchni podczas remontu zrobiłam podłogówkę. Różnica odczuć między pokojami z kaloryferami i parkietem a kafelkami w kuchni kolosalna. Wchodzisz i czujesz przyjemne ciepło, które rozchodzi się o wiele bardziej równomiernie. Mam już z 5 lat tą podłogę i nic złego się nie stało.
      • hanusinamama Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 15:03
        Mam podłogówkę, nie mam kaloryferów.
        MInus jest taki, ze to się powoli nagrzewa i potem długo schładza...jak jest jesienią 2 dniowy spadek temperatury to srednio ma sens odpalać.
      • palacinka2020 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 18:57
        Dluugo sie nagrzewa. Nie mozesz zastawic podlogi, przez to np nie mam szuflad pod lozkiem przez co jest mniej miejsca na przechowywanie.
      • andace Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 19:48
        Pytanie do czego ma być podłączone to ogrzewanie podłogowe? Czy w całym bloku jest system przystosowany pod podłogówkę, czy ogrzewanie miejskie dostosowane do kaloryferów. Bo wiem, że czasem w nowych blokach jest montowany przez dewelopera system ogrzewania podłogowego.

        Ogrzewanie podłogowe jest niskotemperaturowe (u mnie 37-50 stopni), a woda do ogrzewania z kaloryferów ma 70-90-100 stopni, więc system kaloryferowy nie nadaje się do podłogówki.
        Przy czym mówię o ogrzewaniu podłogowym wodnym czyli o rurkach rozprowadzonych pod wylewką.

        Mam w domu, ale zamontowane przez dewelopera na etapie budowy, podłączone do gruntowej pompy ciepła, która jest podłączona do paneli fotowoltaicznych. W tej kombinacji ogrzewanie jest świetne, system nie tylko grzeje ale i można nastawić na chłodzenie (u mnie najniższa temperatura wody to 15 stopni) i wtedy utrzymuje w domu temperaturę o nawet 2-3 stopnie niższą, co było super w upały. Bez paneli, nie była to tania opcja, bo jestem zmarzluchem i mam w domu 22-23 stopnie zimą.

        W mieszkaniu w bloku prawdopodobnie zamontowałabym jednak standardowe kaloryfery, dużo szybciej można nagrzać, niż ogrzewaniem podłogowym.

        Jak wyjeźdźmy na dłużej to programujemy ogrzewanie, żeby była niższa temperatura jak nas nie ma, ale żeby nagrzać ponownie dom, ogrzewanie włącza się co najmniej 24h przed naszym powrotem, więc przy wyjeździe na 4-5 dni nawet nie opłaca się zmieniać ustawień.
        • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 10:30
          Ematka niezawodna, wie wszystko!

          Blok nie ma przewidzianego ogrzewania podłogowego. Guglowanie na szybko wskazuje, że są się zrobić podgrzewaną podłogę w mieszkaniu kaloryferowym, ale to dodatkowe kombinacje.
          Jak się do tego długo grzeje i chłodzi, to raczej pass.

          Dzięki! smile
          • grey_delphinum Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 10:59
            piataziuta napisała:

            > Ematka niezawodna, wie wszystko!
            >
            > Blok nie ma przewidzianego ogrzewania podłogowego. Guglowanie na szybko wskazuj
            > e, że są się zrobić podgrzewaną podłogę w mieszkaniu kaloryferowym, ale to doda
            > tkowe kombinacje.
            > Jak się do tego długo grzeje i chłodzi, to raczej pass.
            >
            > Dzięki! smile

            Przerabialiśmy ogrzewanie kaloryferowe na podłogowe. Nie bylo żadnych problemów.

            Poza tym nie mam wrażenia, ze mieszkanie sie długo nagrzewa i długo chłodzi. Dla mnie podłogówka to jedna z najlepszych decyzji. Przemyśl to jeszcze!
            • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 11:13
              >Przerabialiśmy ogrzewanie kaloryferowe na
              >podłogowe. Nie bylo żadnych problemów.

              >Poza tym nie mam wrażenia, ze mieszkanie >sie długo nagrzewa i długo chłodzi. Dla mnie >podłogówka to jedna z najlepszych decyzji.
              >Przemyśl to jeszcze!

              🙄
              A już tym wątkiem ochłodziłam zapędy mojego męża, który "lubi jak mu ciepło w stópki, ale nie założy skarpetek, ani tym bardziej kapci" 🤦, do tego stopnia, że porzucił podłogę i zaczął wymyślać robienie własnej siłowni na piętrze, choć mamy wielką siłownię 10 minut pieszo od mieszkania, która akceptuje multisporta...


              Jestem w gorącej wodzie kąpana i wk..wia mnie czekanie i dokładanie kombinacji, ale przemyślę, bo wiem, że to miła opcja.

              A jesteś w stanie powiedzieć z grubsza, jak bardzo to ogrzewanie podłogowe zwiększyło koszty remontu?
              • grey_delphinum Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 19:25
                piataziuta
                >
                > A jesteś w stanie powiedzieć z grubsza, jak bardzo to ogrzewanie podłogowe zwię
                > kszyło koszty remontu?

                Przepraszam, nie pamiętam, to bylo kilkanaście lat temu, ale na pewno nie byly to jakieś horrendalne kwoty, bo ten fakt bym zapamiętała wink
                • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 19:54
                  Ok, dzięki! smile
                  • andace Re: Wątek na koniec lata 24.09.26, 15:22
                    Pytałam mojego fachowca, ogólnie można to zrobić, ale poza uwzględnieniem hydrauliki, trzeba mieć zgodę wspólnoty i ocenę stopu bo najpierw się kładzie system ogrzewania a na to wylewa nową podłogę, na to idzie znowu wylewka samopoziomująca, więc to ma swój ciężar i trzeba sprawdzić czy technologia budynku na to pozwala.

                    Nie wiem jak jest w mieszkaniach, ale mu mnie w domu jest instalacja z całym system podłączenia rurek i całego zestawu wodnego, w trakcie budowy wyglądało to tak, tam jest teraz dodatkowo połączony sterownik od pompy ciepła, to ma ok 120x120 cm i ok 30 cm głębokości. Raz w roku firma robiąca serwis pompy sprowadza tą instalację, kalibruje system żeby był jak najbardziej wydajny i u nas żeby zużywał jak najmniej prądu.

                    No i u mnie podłoga nie jest cieplejsza niż mam w mieszkaniu z kaloryferami, a chodzę po domu zawsze na bosaka.
                    • grey_delphinum Re: Wątek na koniec lata 24.09.26, 17:52

                      > No i u mnie podłoga nie jest cieplejsza niż mam w mieszkaniu z kaloryferami, a
                      > chodzę po domu zawsze na bosaka.

                      U mnie podłoga jest wyraźnie cieplejsza.
                      • eliszka25 Re: Wątek na koniec lata 24.09.26, 20:27
                        U mnie też podłoga nie jest ciepła. Nie wyczuwa się tego stopą. W łazience płytki zimą nie są takie lodowate, jak bez podłogówki, ale też nie na tyle nagrzane, żeby było wyraźnie czuć ciepło. Tak samo było w poprzednim domu i mieszkaniu.
                        • snakelilith Re: Wątek na koniec lata 24.09.26, 21:19
                          eliszka25 napisała:

                          > U mnie też podłoga nie jest ciepła. Nie wyczuwa się tego stopą.

                          U mojego teścia podłoga jest ciepła. Koty się na płytkach wygrzewały. Ale on ma w mieszkaniu temperaturę nastawioną całorocznie na 25 stopni, w łazience jeszcze wyżej, tylko w sypialni 23. Ja się u niego gotuję. Więc może to zależy też od tego, jak ciepło chcesz mieć.
                          • eliszka25 Re: Wątek na koniec lata 24.09.26, 21:27
                            Raczej nie, ja mam ciepło w domu, bo zimą wolimy chodzić w tiszertach i szortach niż w kożuchach po domu. Temperatura na dole i w łazienkach zawsze jest powyżej 20 stopni, mniej więcej w granicach 22. W sypialniach na piętrze mamy chłodniej, około 18 stopni, żeby lepiej się spało.
                            • andace Re: Wątek na koniec lata 25.09.26, 10:28
                              U mnie też na dole jest zazwyczaj 22-23 stopnie (czyli salon, kuchnia i jadalnia), w pokoju w którym pracuje nawet 24 stopnie, a nadal pod biurkiem mam dywanik żeby było mi cieplej w stopy.
                              W sypialni 20-21 i w takiej temperaturze najlepiej mi się śpi, ale ja mam niskie tętno spoczynkowe i jak zaczynam usypiać i spada mi tętno, od razu robi mi się zimno.
                          • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 25.09.26, 10:10
                            W wynajmowanym apartamencie wyraźnie było czuć ciepło - na płytkach, na drewnie nie/mniej, przy temperaturze nastawionej na 20-21 stopni.
                            • andace Re: Wątek na koniec lata 25.09.26, 10:30
                              Możliwe że pod płytkami były maty grzewcze, to jest dużo łatwiejsze do montażu, ale nadaje się na mniejsze pomieszczenia i zadaniem mat jest podgrzewanie podłogi a nie ogrzewanie pomieszczenia (np w łazience). Tyle że to jest na prąd, więc nie jest to ekonomiczne rozwiązanie.
                              • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 25.09.26, 10:42
                                Strasznie dużo zmiennych. 🫣
                                A jak Ci się sprawdzają panele winylowe?
                                • andace Re: Wątek na koniec lata 25.09.26, 15:00
                                  Jestem bardzo zadowolona z paneli winylowych, mam je w całym domu, w tym w kuchni.
                                  Nie rysują się, łatwo się myje, jak woda się wyleje to nic im się nie dzieje i wyglądają dość naturalnie.

                                  Ale nie była to najtańsza opcja, panele mam klejone, najwyższej klasy ścieralności T, plus klasa Bfl-s1 palności, mają 20 lat gwarancji.

                                  Mam panele firmy Design Flooring, kolekcja Van Gogh, kolor Birch.
                                  • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 25.09.26, 15:07
                                    Dzięki za info!
            • nenia1 Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 11:18
              grey_delphinum napisał(a):


              > Poza tym nie mam wrażenia, ze mieszkanie sie długo nagrzewa i długo chłodzi.
              > Dla mnie podłogówka to jedna z najlepszych decyzji. Przemyśl to jeszcze!

              U mnie akurat było od razu robione przez dewelopera więc na temat przeróbek się nie wypowiem, ale podobnie jak ty nie mam odczucia, że długo się nagrzewa. Zresztą teraz załączenie ogrzewania smartfonem to chyba już standard, więc wracając np. z wyjazdu można kliknięciem uruchomić ogrzewanie i wracasz do ciepłego domu. Mam w całym mieszkaniu i dla mnie też podłogówka to komfortowe rozwiązania, inaczej się oddycha, powietrze nie jest takie suche, przyjemnie ciepło w nogi, co się super odczuwa w łazience, no i w pomieszczeniach nie masz żadnych widocznych grzejników. Obecnie nie ma też większych problemów z doborem podłogi, jedynie przy drewnie warto dbać o właściwą wilgotność powietrza. Ale mam w pokojach dąb i nic się nie rozsycha.
              • andace Re: Wątek na koniec lata 24.09.26, 15:03
                U mnie podłoga nie jest ciepła, ani w łazience ani w reszcie domu, u nikogo ze znajomych też nie ma w domach ciepłej podłogi przy wodnym ogrzewaniu podłogowym, ale może zależy to od rodzaju ogrzewania i systemu. Za to jak ustawiam chłodzenie to faktycznie podłoga jest odczuwalnie zimna, latem mimo 38-39 st na zewnątrzy w domu nosiłam grube skarpetki bo podłoga chłodziła, a była ustawiona na 16 st.

                Mam jedną główną stację kontroli ogrzewania podłogowego i to można ustawiać, programować i sterować zdalnie, ale w każdym pokoju i łazienkach mam też dodatkowe sterowniki i to już jest zmieniane ręcznie. Zazwyczaj w gabinecie mam wyższa temperaturę niż w reszcie domu, a jak wiem że przez parę dni będę jeździła to biura to obniżam tam temperaturę, i żeby ponownie się pokój nagrzał, potrzeba zazwyczaj 24h (z 17-18 na 24 st), jakbym miała kaloryfery (jak mam w mieszkaniu) to byłoby ciepło w maksymalnie 2h, stąd moja opinia o powolnym nagrzewaniu.
                • nenia1 Re: Wątek na koniec lata 24.09.26, 15:31
                  Też mamy sterowniki w każdym pomieszczeniu, co pozwala ustawiać różne temperatury i też są zmieniane ręcznie. Choć wiadomo, że ciepło z pomieszczeń będzie się mieszać. To chyba mamy takie same, tyle że u mnie jest ogrzewanie przez kocioł gazowy w zamkniętym obiegu. Poza tym mam sąsiada na dole, to też może dawać efekt szybszego nagrzewania, tak gdybam, bo jakoś nigdy bardzo się nad tym nie zastanawiałam.

                  Może też zależeć jeszcze pewnie od tego co jest na podłodze, ja tam gdzie mam płytki bosymi stopami czuję ciepło, w pokojach mniej bo tam już jest drewno, jak mi doradzono, dąb.
                  • andace Re: Wątek na koniec lata 24.09.26, 17:04
                    U mnie szeregowiec i holenderscy sąsiedzi utrzymujący zazwyczaj 19 st w domach, w bloku mieszkanie pewnie wolniej się schładza, jak nastawimy zimą 17 stopni to spokojnie dom się wychłodzi w 2 dni do takiej temperatury, w mieszkaniu chyba musiałabym otworzyć wszystkie okna, a na zewnątrz musiałby być niezły mróz żeby temperatura tak spadła na stałe.

                    Mam pompę ciepła gruntową więc też jest zamknięty obieg. W łazienkach i WC mam dość gruby gres, ale w reszcie domu są panele winylowe i mimo że są dość cienkie to nie jest odczuwalnie ciepło w nogi, w łazienkach gres jest chłodny.
                    Drewno odradzili mi wszyscy od parkieciarza, ekipę remontową po architektów ze względu na stratę ciepła i mniejsza efektywność grzania, więc wyższe koszty (które zimą, zanim zamontowaliśmy panele fotowoltaiczne, szybowały w kosmos).

                    U mnie cały system grzania, rekuperacji i pompa zajmują całe pomieszczenie (pewnie z 7m2), ale w bloku wygląda to zapewne inaczej.
                    • nenia1 Re: Wątek na koniec lata 25.09.26, 11:42
                      w domu to wygląda inaczej, zajmuje więcej miejsca, no ale to jest dom, więc wiadomo, że inaczej.
                      W mieszkaniu mam w sumie nieduży piec a ponieważ działa w obiegu zamkniętym to można go zabudować, zostawiając oczywiście odpowiednią wentylację. Ponieważ piec jest w łazience został zabudowany, na ścianie obok widać jeden ze sterowników.

                      Jeśli chodzi o podłogę w łazience to dla mnie zimą kafle są cieplejsze niż w miesiącach gdy się nie grzeje. Głównie pod prysznicem, i z tego co wiem było tam zakładana gęściejsza sieć rur. To nie jest tak, że gorąco w nogi parzy ale bosymi stopami czuję, że zimniejszy gres jednak pod wpływem ogrzewania robi się przyjemniejszy.

                      Co do drewna, to tak oczywiście panele winylowe są lepszym przewodnikiem, ale jak ktoś chce drewno to są specjalnie przystosowanee deski warstwowe i podobno najlepiej sprawdza się właśnie dąb.
                      Piszę, jakby ktoś bardzo chciał podłogę drewnianą, można ją mieć na ogrzewaniu podłogowym.
                      Ogólnie dobrze przy takim ogrzewaniu zainwestować jednak w sprawdzone ekipy bo nawet super przewodnik cieplny, jakim jest gres, może się odkleić jak jest kiepsko położony, zwłaszcza wielkoformatowy .
                      • andace Re: Wątek na koniec lata 25.09.26, 12:54
                        U mnie pompa i cała instalacja jest na pierwszym piętrze, sterownik jest na parterze w kuchni, dodatkowo w wiatrołapie mamy taką szafę techniczną, gdzie jest podłączenie internetu do pompy. Plus u mnie jest boiler bo pompa tez odpowiada za ciepla wodę (za tym wielkim prostokątnym pudłem po prawej).

                        Mam ustawioną stałą temperaturę na 22 stopnie, nie wyłączam nigdy pompy ani ogrzewania, jedynie gdy były upały w lecie to ustawiona była temperatura na 16 stopni, więc pompa też chodziła bo musiała chłodzić wodę.
                        Jak ustawiłam temperaturę z powrotem na 22 stopnie to faktycznie była różnica, przestało “ciągnąć” zimno od podłogi 😉

                        Pod prysznicem nie mam położonego ogrzewania, nie ma żadnych rurek, tak samo nie mam pociągniętych rurek pod meblami kuchennymi. Na planach deweloperskich było zaznaczone gdzie nie ma ogrzewania plus pod prysznicem była dziura tzn nie była wylana podłoga, żeby móc zamontować dowolny odpływ.
                        • nenia1 Re: Wątek na koniec lata 25.09.26, 13:13
                          Tak, z tymi meblami kuchennymi to bardzo logiczne nie ma po co grzać szafek od spodu i jedzenia w środku.

                          Co do prysznica to u nas jest podobnie, mamy odpływ liniowy, nie mamy brodzika i bezpośrednio pod samym strumieniem wody z oczywistych względów ogrzewania nie ma. Ale w dalszej części kabiny, bo mamy taką nieco większą typu walk-in, rurki są już pociągnięte pod gresem.
                          Zresztą tak jak zauważyłaś fajnie jak deweloper zostawia to miejsce pod prysznic na początku bez wylewki, bo wtedy można sobie dopasować spadek i odpływ idealnie pod konkretny projekt. U nas był bardzo otwarty na współpracę deweloper dostał projekt i się do niego stosował smile
                          • andace Re: Wątek na koniec lata 25.09.26, 13:53
                            U mnie holenderski deweloper więc krzywe ściany i pękająca podłoga bo zrobili złą mieszankę to wszystko w opcji “nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi”. Jeden z największych holenderskich wykonawców, uznawany za dostarczającego wysoką jakość 🙄

                            Dom kupiłam na ostatnim etapie wykończenia, więc nie miałam opcji zmian bo wszystko już było zrobione.

                            Dom był dostarczony z drzwiami wewnętrznymi, łazienkami, WC, a nawet z pompą ciepła i cała instalacją do pompy, schodami wewnętrznymi, co zazwyczaj w Polsce się nie zdarza.

                            Jedyne co udało mi się wynegocjować, żeby nie wykańczali większej łazienki bo holenderski standard trochę mi nie pasował (mniejsza już była zrobiona), 2 tygodnie się kłóciłam z deweloperem bo nie mają tego w opcji, jak to bez łazienki 🙄
                • pade Re: Wątek na koniec lata 25.09.26, 12:02
                  andace napisała:

                  > U mnie podłoga nie jest ciepła, ani w łazience ani w reszcie domu, u nikogo ze
                  > znajomych też nie ma w domach ciepłej podłogi przy wodnym ogrzewaniu podłogowym
                  > , ale może zależy to od rodzaju ogrzewania i systemu.

                  Mam piec gazowy. Jak tylko włączymy ogrzewanie czuję stopami, że jest cieplej. Zwłaszcza tam gdzie są kafle.

                  Za to jak ustawiam chłodz
                  > enie to faktycznie podłoga jest odczuwalnie zimna, latem mimo 38-39 st na zewną
                  > trzy w domu nosiłam grube skarpetki bo podłoga chłodziła, a była ustawiona na 1
                  > 6 st.
                  >
                  > Mam jedną główną stację kontroli ogrzewania podłogowego i to można ustawiać, pr
                  > ogramować i sterować zdalnie, ale w każdym pokoju i łazienkach mam też dodatkow
                  > e sterowniki i to już jest zmieniane ręcznie. Zazwyczaj w gabinecie mam wyższa
                  > temperaturę niż w reszcie domu, a jak wiem że przez parę dni będę jeździła to b
                  > iura to obniżam tam temperaturę, i żeby ponownie się pokój nagrzał, potrzeba za
                  > zwyczaj 24h (z 17-18 na 24 st), jakbym miała kaloryfery (jak mam w mieszkaniu)
                  > to byłoby ciepło w maksymalnie 2h, stąd moja opinia o powolnym nagrzewaniu.
      • kropkaa Re: Wątek na koniec lata 24.09.26, 20:48
        Mam podłogowe pod kaflami czyli w kuchni i w łazience. Z tym, że elektryczne, nie można było wodnego. Używam od teraz, nie tyle do grzania, tylko żeby w stopy nie było zimno (chodzimy boso). Mam porównanie, kiedy idę do kogoś, kto nie ma - świetna rzecz. Zresztą dlatego chciałam, bo w zawsze mi było zimno na kafelkach. Mam nastawione na 20.5°C po podwyżkach prądu, wcześniej miałam 21/21.5°C. W łazience czasem dzieci podwyższają, szczególnie rano, nawet szybko temperatura rośnie.
        Nie wyłączam na noc, wydaje mi się, że nie ma sensu. W zależności od pogody tak sobie do wiosny będzie włączone.
        • andace Re: Wątek na koniec lata 24.09.26, 21:01
          Podłogowe elektryczne miałam kiedyś właśnie w łazience i w kuchni i faktycznie podłoga była przyjemnie ciepła, ale miałam nastawione czasowo, tzn rano i wieczorem żeby było ciepło jak korzystałam z łazienki.

          Przy wodnym tego nie ma bo jest zalane podłogą i potem wylewka, a elektryczne kładzie się pod płytkami i nim nie nagrzejesz odpowiednio dobrze całego pomieszczenia.
    • bywalec.hoteli Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 12:33
      Też jestem wkurzony, ale lato jeszcze ma w przyszłym tygodniu wrócić smile
      • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 12:35
        Uf!
        • abasia0 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 12:59
          Chwilowo zimno i deszczowo na wsi, zostają długie spacery po lesie /bezgrzybowym/. Tak, brakuje mi lata, ciepła i słońca.
          Obiad to zupa koperkowa z lanymi kluseczkami i naleśniki z serem. Kompot śliwkowy.
          • abasia0 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 13:01
            Jeszcze fotki : dzisiejsza i jesienne dynie
            • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 13:22
              Ładna zupka.
              Właśnie się pocieszam myślą, o sezonie zupowym. Nie wiem tylko od czego zacząć - barszcz czerwony i naleśniki, gulaszowa, czy pho.
          • homohominilupus Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 13:09
            Zjadłabym u Ciebie obiad 🤩
        • bywalec.hoteli Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 13:21
          piataziuta napisała:

          > Uf!

          Ma być ponoć 20-25 stopni
    • chatgris01 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 13:07
      Jakie po wszystkim, dziś mam 27 stopni, a na następne dni zapowiadają 30, słońce plażowe.
      Jako że dzień jest krótszy, a noce chłodne (8-11 stopni), w końcu jest przyjemnie (lipiec, sierpień i początek września były upiorne).
      • homohominilupus Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 13:10
        Podobnie u nas, z tym ze tu ma byc 35 stopni w piątek 🤢

        Ale fakt, chłodniejsze noce i poranki pomagają
      • kamin Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 20:32
        Zazdroszczę. Nawet tego upiornego lipca.
        • homohominilupus Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 20:47
          Z całym szacunkiem ale nie wiesz co mówisz.
          Jedna rzecz byc na wakacjach na plaży a druga normalnie funkcjonować. To drugie niewkonalne. Plus wysokie rachunki za prąd jesli AC chodzi na okrągło.
          • primula.alpicola Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 22:57
            Może i nie wiemy, kamin i ja. Ale sobie fantazjujemy, bo zmarzłyśmy od 17°C i zardzewiałyśmy od deszczu.
            • malgosiagosia Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 23:03
              primula.alpicola napisała:

              > Może i nie wiemy, kamin i ja. Ale sobie fantazjujemy, bo zmarzłyśmy od 17°C i z
              > ardzewiałyśmy od deszczu.

              Gdzie bylo tak zimno?
              • primula.alpicola Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 23:20
                U mnie i u Kamin.
                • malgosiagosia Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 00:17
                  primula.alpicola napisała:

                  > U mnie i u Kamin.

                  A gdzie to jest?
    • inez21 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 13:26
      Nooo jakoś strasznie szybko minęło lato niestety. U nas juz szaro ponuro i zimno dziś.
      Na obiad dzis Wiking bo w pracy jestem. A wczoraj na szybko była biala kielbasa w sosie musztardowym.
      A na pocieszenie bylam juz w farmie dyń zeby sie wbić w jesieniarski humor i fotki wam wrzucam 😁
      • mayaalex Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 14:25
        Jak pieknie! Super to zrobili, nie jestem jesieniara ale sama bym pojechala smile
      • nenia1 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 14:59
        fajnie to zrobili, podobnie wiszące parasolki widziałam w węgierskim Szentendre. Ładnie to wygląda.
        • inez21 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 15:14
          Nooo miejsce przepiękne warte odwiedzenia🥰 wszystko z gustem i pomysłem😁
    • kura17 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 13:38
      wczoraj znalazłam takie piękności idąc do laboratorium - zrobiłam kremowy sos i zjadłam z kaszą gryczaną i marynowanymi patisonami - a dziś zjem z ryżem i indykiem
      • malgosiagosia Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 13:45
        kura17 napisała:

        > wczoraj znalazłam takie piękności idąc do laboratorium - zrobiłam kremowy sos

        Tez takie mam. Jak robisz sos kremowy? Poproszę.
        • kura17 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 13:54
          > Tez takie mam. Jak robisz sos kremowy? Poproszę.

          bardzo prosto smile
          na masle podsmazam cebule pokrojona w kostke (do powyzszej ilosci grzybow dalam 2 mniejsze), na zloty kolor.
          sprawiam grzyby (inaczej maslaki, inaczej kozlarze), kroje w dosc grube kawalki (bo takie lubie) i dodaje do cebuli, dusze 15-20 minut. po tym dodaje smietane kremowke (duzy chlust) oraz - i to rada sprzed wiekow forumi Default, za ktora do dzis jestem wdzieczna - dodaje serek maskarpone, albo taki kremowy, typu philadelphia. ze 2 duze lyzki? jak kto lubi. sol i pieprz na koncu, ja jeszcze dodaje mala lyzeczke ostrej musztardy (pasuje mi), a wczoraj dodalam odrobine platkow chili, bo jakos "za slodki" sos wyszedl.
          • malgosiagosia Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 13:59
            kura17 napisała:

            dodaje serek maskarpone, albo taki kremowy, typu ph
            > iladelphia. ze 2 duze lyzki? jak kto lubi. sol i pieprz na koncu, ja jeszcze do
            > daje mala lyzeczke ostrej musztardy (pasuje mi), a wczoraj dodalam odrobine pla
            > tkow chili, bo jakos "za slodki" sos wyszedl.

            Dziekuje, jutro bedzie sos kremowy .
            • default Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 14:49
              Jeszcze odrobina rozmarynu świetnie podkręca smak grzybów i przełamuje słodkość sosu 🙂
              • kura17 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 16:16
                > Jeszcze odrobina rozmarynu świetnie podkręca smak grzybów i przełamuje słodkość
                > sosu 🙂

                dzieki! do zapamietania przy nastepnych zbiorach smile teraz juz wiem, gdzie u mnie te lobuzy rosna!
              • bene_gesserit Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 16:35
                Słodkość sosu na nabiale, a zwłaszcza takiego z cebulą (która też jest słodka), świetnie przełamuje białe wytrawne wino.
              • malgosiagosia Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 17:15
                default napisała:

                > Jeszcze odrobina rozmarynu

                Mam duży krzak. smile
          • eliszka25 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 16:52
            Ja zawsze w tego typu sosach mieszam słodką i kwaśną śmietanę, a czasem daje tylko kwaśną. Zależy do czego. Z samej kremówki też jest dla mnie za słodki.
            • szmytka1 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 18:04
              Ja też mieszam słodka i kwasna a jak mam pół mascarpone to zamiast słodkiej jest
          • cudko1 Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 12:14
            kura17 napisała:

            > > Tez takie mam. Jak robisz sos kremowy? Poproszę.
            >
            > bardzo prosto smile
            > na masle podsmazam cebule pokrojona w kostke (do powyzszej ilosci grzybow dalam
            > 2 mniejsze), na zloty kolor.
            > sprawiam grzyby (inaczej maslaki, inaczej kozlarze), kroje w dosc grube kawalki
            > (bo takie lubie) i dodaje do cebuli, dusze 15-20 minut. po tym dodaje smietane
            > kremowke (duzy chlust) oraz - i to rada sprzed wiekow forumi Default, za ktora
            > do dzis jestem wdzieczna - dodaje serek maskarpone, albo taki kremowy, typu ph
            > iladelphia. ze 2 duze lyzki? jak kto lubi. sol i pieprz na koncu, ja jeszcze do
            > daje mala lyzeczke ostrej musztardy (pasuje mi), a wczoraj dodalam odrobine pla
            > tkow chili, bo jakos "za slodki" sos wyszedl.
            >
            >
            ja dodaje jeszcze natke pietruszki ... mniam smile
            • bardzo_wredna_dziewucha Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 13:12
              Zdecydowanie podbijam opcję białe wytrawne wino, dodać do suszenia grzybów, odparować, a potem dać śmietankę/serek.
      • kochamruskieileniwe Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 17:56
        W tym roku nie mam możliwości/czasu na wyprawę do lasu. 😭
        Ale grzyby się zlitowaly i przyszlydo mnie. Od dwóch tygodni z okładem przynoszę z ogrodu taką porcyjkę.
        Już uszyłam słoik grzybów

        A miałam jako tako doprowadzić trawnik, a w zasadzie zdziczała murawę do porządku (wertykulacja itp.).. Dobrze, że czasu na to nie było bo bym grzybnie zniszczyła. Grzybnię tych zajączków i wiosennych smardzów.

        Jestem w kropce, jak odświeżyć te murawę nie niszcząc grzybni.
        • pade Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 21:30
          jakie śliczne grzybki!smile
    • pepsi.only Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 13:45
      Jeszcze siedzę w pracy, ciutkę wcześniej skończyłam, ale wyjść nie mogę.
      Prosto z pracy lecę na trening, po tygodniowej absencji chorobowej aż się boję, jak ja dam radę.

      Ja generalnie lubię jesień i już pomału wyjmuję jesienne ubrania, rudości, brązy, uwielbiam. Muszę buty sobie pilnie kupić, loafersy? czy bardziej snikersy? nie wiem jeszcze.
      W związku z jesienią tylko trochę obawiam się słoty jesiennej (jak mam biegać?! surprised ).

      Na obiad kurczak, z makaronem i warzywami z patelni, kefir do popicia.
      • homohominilupus Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 13:51
        No jak to jak?

        Zakładasz warstwę wiecej, czapkę z daszkiem, buty i heja!

        Najlepiej ever biegało mi się przy - 15 w śnieżne wieczory 😍 bosze jakie to bylo cudowne!
        • kura17 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 14:07
          > Najlepiej ever biegało mi się przy - 15 w śnieżne wieczory 😍

          u mnie wprawdzie na ogol nie bywa tak zimno, ale tez bardzo lubie biegac zima w chlodna pogode smile
          tylko snieg musi byc z drogi sprzatniety.
          • homohominilupus Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 16:06
            To bylo w Pl, zima stulecia 2014? 15?

            To se ne vrati 😭
            • pepsi.only Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 16:46
              Wszystko się zj ebało 😭 mój trener wyprowadza się... do Hiszpanii. Chyba nie mam wyjscia, na dniach wdrażam plan pod kryptonimem "Misery"
            • kamin Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 20:35
              W Polsce? Ubiegła zima była mroźna i śnieżna. Z dwa miesiące śnieg nie topniał.
              • simply_z Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 22:10
                Byla jeszcze takie cudowne zjawisko, otoz marznacy deszcz i slizgawica. Nie moglam wyjsc z domu przez ten syf, wszystko oblodzone. A zima w moim regionie to przede wszystkim smierdzacy smog.
            • simply_z Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 22:02
              fuj
    • eliszka25 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 14:08
      Lato było piękne i nadal jest ładnie, choć chłodniej. Na obiad zjadłam lazanię szpinakową. Na pocieszenie w sobotę wyjeżdżamy na dwa tygodnie przedłużyć sobie lato. Potem będę czekała na śnieg.

      W ogrodzie za to w tym roku urodzaj. Będzie nowa porcja nalewki z pigwy. Chcę też wypróbować nalewkę z aronii.
      • kura17 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 14:21
        Eliszka, kiedy moge przyjechac na nalewke z pigwy?? uwielbiam smile
        • eliszka25 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 16:34
          Pigwę będę zbierać po pierwszych mrozach. Pewnie na przełomie października i listopada. Nalewka z niej będzie gotowa dopiero na wiosnę, ale w piwnicy jest jeszcze trochę zapasów z poprzedniego wyrobu. Możesz przyjeżdżać w każdej chwili!
      • nenia1 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 15:10
        Eliszka, Sardynia czy coś w podobnym klimacie?
        • eliszka25 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 16:36
          Tradycyjnie Sardynia w październiku.
          • nenia1 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 16:57
            👍
      • szmytka1 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 16:22
        Mam ogrom aronii, gałęzie leżą na trawie, do koszenia trzeba podnosić, ale nic z niej nie robię. Zimą ptaki jedzą.
        • eliszka25 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 16:39
          Ja mam tylko jeden krzaczek, ale owoców ma sporo. Kiedyś dostałam nalewkę z aronii w prezencie i bardzo dobra była. Dlatego chcę spróbować, czy mi też wyjdzie.

          Zostawianie jako pokarm dla ptaków na zimę, to też dobre spożytkowanie owoców. Mamy w ogrodzie kilka krzaczków z niejadalnymi dla ludzi owocami, które zimą ptaki jedzą.
          • szmytka1 Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 06:49
            Ja też mam jeden, ale za to duży. Były 2 duże, ale 1 wykarczowalismy, coś tam ciągle odrasta, ale nie ma litości. Zawadza, bo za szeroko się rozrasta, więc ptakom możemy zostawić tylko 1.
          • szmytka1 Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 06:51
            A nalewki kiedyś, lata temu kaz robilz różne, z piwgy, z wiśni, z malin j z czego tam jeszcze nie wymyślił, ale przestał po tym, jak te butelki stały po kilka lat, a potem trzeba było wylewać. To samo wina, też produkował, z takim samym skutkiem, pewnie bardzo podle były 😅
            • szmytka1 Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 06:51
              Kaz może też robil, ale ja chciałam napisać mąż 😁
    • heca007 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 14:11
      Lato trwa dla mnie zdecydowanie za krótko sad
      Na obiad nic nie robię. Synowie idą do babci a mąż pilnuje na wsi glazurników.

      Nie wiem czy ładne ale mamy pod Stokrotka żebraka wink Ten kot potrafi namówić kilka osób dziennie na zakupienie mu puszek i karmy big_grin Przy czym nie jest bezdomny. Jest zadbany, tłustawy, wykastrowany i bardzo gadatliwy. Mieszka jakieś 100m od sklepu i codziennie poluje na frajerów z kasą wink
      • nenia1 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 14:56
        koty to cwaniaki wink
      • default Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 15:21
        My mamy takiego żebraka codziennie pod domem. Do niedawna myślałam, że to jeden z kotów "działkowych" (bezdomne koty mieszkające na pobliskich ROD), które często dokarmiamy. Ale ten się różni, zadbany, nie boi się i ... gardzi saszetkami, czeka na szynkę, mięsko, świeżą rybkę itp. Okazało się że to kot sąsiadów z końca ulicy 🙂 Przestałam mu dawać cokolwiek, ale on i tak przychodzi, siedzi przed bramą i miauczy. Wczoraj nie mogłam przez niego wyjechać autem, bo się kręcił wkoło i nie dawał się przegonić. A na koniec wlazł pod auto ... 😠 Wywabilam go szynką i zaniosłam na jego posesję....a gdy wróciłam, znowu sterczał pod bramą.
        • heca007 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 15:48
          I ty myślisz, że z nim wygrasz? suspicious
          • default Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 16:54
            No raczej nie... Nawet jak doniosę na niego jego państwu, to i tak go nie uwiążą przecież 😀
            • heca007 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 17:16
              To się nazywa dywersyfikacja jadłodajni wink Jak go pańcie wezmą na dietę to będzie dojadał u ciebie suspicious
    • nenia1 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 14:22
      Ha, ha, na pocieszenie to wyjeżdżam w piątek, tam gdzie jest lato big_grin
      A przynajmniej w prognozach i temperaturze, bo słońce i 23, 25 stopni. Choć zjawisko które będę oglądać typowo jesienne bo wielka migracja ptaków 💕.

      No i jem śliwki, także w cieście. W końcu szczyt sezonu.

      A że tydzień u mnie w kuchni pod znakiem kaszy, to wczoraj nadziewane cukinie, a dzisiaj krupniczek.
      • mayaalex Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 14:32
        Bardzo ladne zdjecia robisz, wszystko wyglada superapetycznie!
        I masz bardzo ciekawe hobby (dla mnie przynajmniej). Jak juz sie dzieci pozbede z domu albo jak przynajmniej pokoncza szkoly i bede bardziej elastyczna czasowo to mam nadzieje ze bede miala troche czasu na obserwowanie ptakow. Lata temu bylam u dalszych krewnych ktorzy maja stawy hodowlane i tam oczywiscie ptactwa bylo zatrzesienie - i to byla jedna z najciekawszych dla mnie rzeczy jakie w zyciu widzialam smile
        • nenia1 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 14:55
          dziękuję ❤️ ptaki polecam, zwłaszcza że i w zwykłych miejskich parkach ich nie brakuje. Teraz jadę na przepiękny spektakl ptasi, to trudno nawet opisać, bo ptaki zlatują się na żerowiska tysiącami (dosłownie). Do tego to jest bardzo relaksujące zajęcie i często potrafi ze zwykłego dnia w zwykłym otoczeniu wyczarować niezwykłe emocje.
        • eliszka25 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 16:49
          Moim zdaniem Nenia robi najładniejsze zdjęcia jedzenia na forum. W ogóle robi super zdjęcia!
          • kura17 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 18:07
            zgadzam się! zawsze jestem głodna po jej fotkach.
            • grey_delphinum Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 19:34
              O tak! Bardzo smakowite fotki.

              I w ogole muszę powiedzieć, ze dzieki Nenii sama trochę zainteresowałam się ptakami, nie sa juz dla mnie tylko tłem dźwiękowym w czasie spaceru.
              Staram się je dojrzeć, rozpoznać odglosy.
      • qrka Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 16:10
        U mnie też krupnik. I też oczekiwanie na przyszły tydzień, kiedy to zacznę 4-tygodniowy urlop.
        Wymarzonej pogody nie mam, bo i tak będę leżeć na dowolnie wybranym boku i delektować się załadowanymi do czytnika książkami na zmianę nowościami serialowymi.
        No może, jak mi się znudzi taki bezruch, zrobimy sobie z panem mężem jakąś wycieczkę po okolicznych zadupiach.
        Jest po co żyć!
        • eliszka25 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 16:46
          Ale ci zazdroszczę tych 4 tygodniu urlopu! Ja mam tylko dwa 😔. Odpoczywaj i delektuj się wolnością!
          • qrka Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 11:52
            Dziękuję kiss
            Dla tych chwil, kiedy w firmie już wszyscy zapomnieli o wakacjach i teraz będą zaiwaniać, oszczędzałam.
      • eliszka25 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 16:43
        Ja też mam zamiar „zapolować” na ptaki w trakcie wakacji. Daleko mi do twoich super fotek, ale dostałam od męża nowy aparat i nie zawaham się go użyć. Jesienią na południu Sardynii, w okolicach, w których będziemy, jest masa flamingów.
    • default Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 15:01
      Mam urodzaj winogron, próbnie zrobiłam z nich galaretkę - bardzo dobra, przymierzam się do dalszej produkcji, ale to wymaga przecierania - a nie mam żadnego przecieraka, tylko sitko i łyżka, a to dość upierdliwe. Dzisiaj pogoda zupełnie zwariowana, pełne słońce na przemian z ulewami, okropnie zmokłam z psami na spacerze. Więc z szukania grzybów na dziś nici, tylko takie mi się napatoczyły po drodze.
      Na obiad szczawiowa, na deser szarlotka (w planach, na razie kruche zagniotłam).
    • nangaparbat3 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 15:02
      Zimno, ciemno, mokro. Na obiad jedno z moich ukochanych dań: jagły z twarogiem i sałatki pomidory/czosnek/jogurt.
      Na pocieszenie kupiłam sobie drożdżówkę. Nie jadłam czegoś takiego od lat, ale były ze śliwkami - tego nie mogłam sobie odmówić.
      Po obiedzie Nesbo i może drzemka, a potem liczenie ankiet, sprzątanie, krótki spacer. Spać o 22.
      • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 15:43
        O, przypomniało mi się, że mam książki do przeczytania!
    • primula.alpicola Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 15:02
      Jakie lato, nie było lata. Dobrze że się dałam namóeić na Kretę, mało brakowało i bym nie pojechała. Przynajmniej się tam wygrzałam jak jaszczurka.
      Jestem wykończona pon i wt, plan mi ułożyli tak, że maksymalna liczba godzin w te dni, a potem lajtowo.
      Na obiad dewolaje, ziemniaki i brokuły.

      Fakt, kocynder zniknęła, i gru też, martwię się.

      Nie wiem jak osłodzić czas od listopada do marca.
      • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 15:42
        Gru jest na urlopie - też się chyba pociesza cieplejszym klimatem. wink
        • primula.alpicola Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 19:21
          Aa, ok. To niech wróci na forum jak już skonczy się wygrzewać
    • snakelilith Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 15:19
      Za tegorocznym latem nie tęsknię. Od początku września delektuję się jesienią, bo w Danii temperatury były ciut niższe niż w ostatnich kilku latach, co po upałach u mnie bardzo mi się podobało. Jak dla mnie może zrobić się nawet jeszcze chłodniej i ciszej.
      Ale by nie było, zarezerwowałam już dom letniskowy, jedziemy na duński midsommer. O tej porze roku jeszcze tam nie byliśmy. Znalazłam super dom, niestety, w sierpniu/wrześniu już zajęty, więc wzięłam go na czerwiec, a na koniec lata muszę szukać coś innego.
      Na obiad był makaron z pepperonatą. Nuda.
    • szmytka1 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 15:29
      Na obiad będzie jakaś zupa na pulpecikach z kurczaka i kotlety z tegoż kurczaka bo za dużo wyjęłam, zamrażalnika a będą jeść 2 osoby. Syn dorosły przeziębiony, zrobil sobie wagary, zaczęło się. U syna małego domknęła dziś plan zajęć. 7 h dodatkowych zajęć tygodniowo, jeszcze robotykę by chciał, ale nie dam rady upchnąć miedzy tymi terapiami i sportami. Starego nie ma, ogarniam na razie sama. Od listopada zostaję sama na pół roku z tym wszystkim. Zacznie się wyjazd, który ma sfinanowac nasze auto. Tymczasem zbieram grzyby, nim kierat zacznie się na dobre.
      • philippa_p Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 16:25
        Jakie piekne! Mnie, mimo deszczy ostatnio, nie udalo sie znalezc wiele grzybow. Jednego borowika sad Pocieszam sie, ze to na nieznanym terenie, i ze jak pojade w "moje" grzybowe iejsce, to sie odkuje.
        • szmytka1 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 17:44
          U mnie na nie mówi się prawdziwki, ale też ich na razie nie ma, znalazłam że 3, w dodatku z robakami. Jest dużo roznych grzybów, których ja nie zniwram, no nie znam. W czwartek planuję znowu wypad, zabieram przyjaciolkę, dziecko na wycieczkę jedzie i późno wróci, więc my myk do lasu. Jutro jadę zebrać maliny i będę robić sok i przecier. Gruszki też bym musiała zebrać, ale nie przejem, chyba będę rozdawać.
      • heca007 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 17:17
        Na widok tych zdjęć kisnę z zazdrości wink Ja się nie mogę wyrwać do lasu conajmniej do piątku sad
        • szmytka1 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 17:45
          W piątek też grzyby będą, spokojnie 😉
        • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 10:41
          Ja też zazdroszczę wszystkim forumowym grzybiarkom!
          Wyjście na grzyby wspominam jako coś absolutnie relaksująco-medytacyjnego, ale z celem - więc jeszcze lepiej. Ale u mnie w lesie pod domem nie ma grzybów. A na wyjazd pod Warszawę specjalnie na grzyby nie mieści mi się w pejzażu/nie mam na to czasu/zawsze coś jest innego do roboty.
          • szmytka1 Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 17:28
            Ja nie mam lasu pod domem, więc muszę jechać, ale tak tylko 10 km, więc krótko się jedzie, tylko nie ma za bardzo kiedy, bo już szybko ciemno się robi, a jak nie, to leje. Dziś maliny, wyszło mi 4 buteleczki soku i 2 słoiczki przecieru.
    • swinka-morska Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 15:31
      Mam ogrzewanie podłogowe w łazienkach i jestem z niego mega zadowolona. Wczesną jesienią kiedy jeszcze nie działa ogrzewanie miejskie ratuje sytuację (mam też normalne kaloryfery łazienkowe).
      Jak mam coś do szybkiego wysuszenia czego nie chcę wsadzać do suszarki elektrycznej - też się super sprawdza. No i uwielbiam wychodzić spod prysznica na ciepłą podłogę smile
    • homohominilupus Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 15:59
      Co słychać?

      Hm, na przykład to.

      Podoba mi się! 🦾
      • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 10:42
        Super, wielkie gratulacje! smile
        Ile treningów już zaliczyłaś?
        Jak wrażenia?
        Opowiadaj, chce wiedzieć wszystko! smile
        • homohominilupus Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 15:00
          Nie ma sie czym chwalić, dopiero 3 treningi.

          Jestem najsłabsza w grupie ale co ciekawe, nie zniechęca mnie to, raczej motywuje.
          Tez chcę kiedys wspinać sie po linie, stawać na rękach itp.

          Aha, to nie jest jakies straszne cardio, głównie trening siłowy ale i tak mozna sie porządnie spocić.

          Aktywność nie dla obsesyjnych czyscioszkow. Jak leżymy na podłodze to bez żadnych mat ani ręczników. Po prostu na podłodze.

          Fajnie jest.
          • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 15:13
            Super! smile
    • mayaalex Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 18:33
      Jeszcze ma sie u mnie zrobic cieplej pod koniec tygodnia albo w nastepnym - fajnie by bylo. Koniec lata odczuwam nie tylko pogodowo ale kurde wciaz cos sie sypie, wali, trzeba ogarniac, organizowac, ratowac - a do nastepnych wakacji jeszcze bardzo daleko… i tak jak zwykle mam zawsze jakies bilety juz kupione duzo naprzod wiec mam sie na co cieszyc, to teraz nic. I jeszcze maz mi marudzi bo nigdzie mu sie nie chce leciec. A mnie w sumie tylko wakacje trzymaja ostatnio przy zyciu wink
      Ostatnio zycie rodziny kreci sie wokol jedzenia (mam 14-latka w fazie skoku wzrostu wiec jada 2 obiady dziennie oraz, dla odmiany, 12-latke w ktorej klasie zapanowala jakas psychoza odchudzania wiec cukier jest zly, weglowodany sa zla, tluszcz jest zly - oszaleje!). Dzis japonskie curry im zrobilam, zjedli i pochwalili. A maz dla nas zrobil koreanskie nalesniki z kimchi, bardzo dobre mu wyszly.
      Piekna taka plaza wrzesniowa! To jest wlasnie najwlasciwszy sposob na pocieszanie sie po lecie smile
      • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 10:52
        >Jeszcze ma sie u mnie zrobic cieplej pod koniec >tygodnia albo w nastepnym - fajnie by bylo.

        Tak! Niech grzeje!

        >I jeszcze maz mi marudzi bo nigdzie mu sie nie chce >leciec

        Zdrajca.

        >Ostatnio zycie rodziny kreci sie wokol jedzenia

        A, to moje życie zawsze się kręci wokół jedzenia. :p
        Czasem przewracam oczami, jak robię żarcie na trzy-cztery dni, a po dwóch zostaje takie nie-wiadomo-co (pół porcji dla jednej osoby), bo mój mąż ma prawie dwa metry wzrostu i waży prawie stówę.🙄
        Podwójnie jedzący syn i mąż, to większe wyzwanie.
        Ale i tak najgorzej w tym kontekście, miała znajoma rodziny - żona i matka CZTERECH synów. Opowiadała, że jak robi pierogi, to z pięciu kilogramów mąki.


        >Piekna taka plaza wrzesniowa! To jest wlasnie >najwlasciwszy sposob na pocieszanie sie po lecie

        Mam zamiar się tak pocieszać do samej wiosny.
        Byleby tylko zatoka nie zamarzła, jak w zeszłym roku - pływałam w niej jeszcze na dwa dni przed zamarznięciem, ale jak już zamarzła, to zamknęła sezon na ponad trzy miesiące. uncertain
    • kocynder Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 19:03
      Kocynder jest w domu, a czemu pytasz?
      • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 10:55
        Dawno Cię nie widziałam na forum.
        Zapytałabym "co słychać?", gdyby nie to, że napisałaś pod spodem. wink
        • kocynder Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 17:31
          Rzadko bywam, początek roku mnie przeczołgał i jakoś straciłam chęci do wielu rzeczy. Ale nie jest źle.
          • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 19:56
            Wiem, dlatego się zmartwiłam, że nie pisujesz.
            Trzymaj się!
    • kocynder Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 19:10
      Zamówiłam sobie książki. Dwie.O komisarzu Montalbano. Dziś zapomniałam zrobić obiad. Tak jakoś po prostu nie wiem, mózg mi się wyłączył? Więc zamówiliśmy pizzę. Od października będę miała dorywczo dodatkowe zlecenie, nie żeby za dużą kasę, ale pracy nie wiele więcej niż na etacie mam, a jakiś grosz zawsze wpadnie. Na waciki. wink Auto odmówiło współpracy - jak się dotknie kluczyka to alarm zaczyna wyć, pewnie trzeba będzie do "magika' z nim jechać, a bardzo mi się nie chce. Waga stoi, nie mogę zgubić tych ostatnich trzech kilogramów, szlag mnie trafi w końcu.
      Może warto napisać książkę?
      • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 10:58
        >Auto odmówiło współpracy - jak się dotknie kluczyka to
        >alarm zaczyna wyć

        Ja kiedyś przypięłam sobie dwa kluczyki od różnych samochodów do jednego pęku kluczy, co poskutkowało rozprogramowaniem obu. Okazuje się, że jak się dwa kluczyki przystawi do siebie i dłużej przyciśnie, to się od siebie programują. Może zrobiłaś coś podobnego? suspicious
        Czasem pomaga wsadzenie kluczyka fizycznie w zamek

        >Może warto napisać książkę?

        O czym? suspicious
        • kocynder Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 14:53
          Powieść obyczajową na tle historyczno - wojennym?
        • kocynder Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 17:34
          Aaa... Mąż się wkur... Zdenerwował i pojechał do mechanika, coś poczarowali i auto nie wyje.
          Na obiad dziś były bitki w sosie grzybowym, kopytka i surówka z białej kapusty.
          • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 20:02
            Fajny obiad.
            Ja właśnie wstawiłam wołowinę, którą będę długo gotować na rosół, a potem przerobię go na barszcz czerwony, bo buraki były w promocji i rzucili w Lidlu zakwas buraczany.
            W idealnym świecie, dorobiłabym do tego naleśniki z mięsno-grzybowym farszem. Ale czy to się wydarzy? Wątpię. ;p
        • kocynder Re: Wątek na koniec lata 24.09.26, 20:52
          A z książką to był niby żart, ale nie do końca... Całkiem serio jest sobie pewna historia... Tylko nie wiem...
          • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 25.09.26, 10:39
            Ja Ci nie doradzę, bo nie wchodzą mi książki z wojną w tle (choć właśnie taką dostałam na urodziny 🤣).
            Ale mnóstwo tu czytaczek, a i nawet pisarek - może ktoś się podepnie pod posta?
    • ritual2019 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 19:28
      Late dobieglo konca ale pogoda nadal doposuje. Byla piekna w zeszly weekend i w ten tez ma byc. Tesciowie przyjada w sobote, tesciowa ma urodziny, zrobimy BBQ, bedzie milo zjesc w ogrodzie.
      Dzis bylo 25st. Jutro podobnie.
      • ritual2019 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 19:31
        Na obiad chicken leek and bacon pie, wlasnie jest w piekarniku. Czytam dwie ksiazki na kindle, jeden to kryminal a druga Stephen Hawking. Obejrzelismy kolejne series Tiger point, Vigil i Ludwig, doskonale jak poprzednie.
    • mocca26 Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 20:09
      Bardzo lubię taką pogodę, mimo, że oberwałem gradem po głowie.
      Na obiad/lunch jakieś curry.
      Tak dużo o mnie słychać, że aż nic nie słychac tylko wielki szum.
      Notariusz mnie czeka, czyli kolejny wydatek
      • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 11:01
        >Notariusz mnie czeka, czyli kolejny wydatek

        Upewnij się, czy zastrzeżony PESEL Ci nie stanie na przeszkodzie.
        Jak kupowaliśmy mieszkania, sto razy nam notariusz trąbił, czy PESEL aby na pewno nie jest zastrzeżony. A teraz, po ostatnich wyciekach danych już chyba większość zastrzegła.
        • mocca26 Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 11:43
          Chryste, dzięki. W ogóle o tym nie pomyślałam. Myslałam, że dowód wystarczy.
          • primula.alpicola Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 13:32
            mocca26 napisała:

            > Chryste, dzięki. W ogóle o tym nie pomyślałam. Myslałam, że dowód wystarczy.
            >
            Też tak myślałam, podczas mojej krucjaty w banku.
            Stałam tam z dowodrm osobistym w ręku. Otóz nie.
            Dobrze, to ja teraz odstrzegę.
            To nic nie da, musi minąć min. 12h.


            To jest qrwa wysokiej klasy drbilizm
            • mocca26 Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 14:03
              W banku to wiem (swoją droga te 12 godzin u Ciebie to chyba specyfika banku, u mnie od razu)

              Ale nie pomyślałam, że notariusz też.
              • andace Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 14:15
                U notariusza też, ale ja to robię przez aplikację mObywatel i zastrzeżenie i odwołanie zastrzeżenia jest od razu (robiłam to ostatnio i w banku i u notariusza).
                • mocca26 Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 14:36
                  Przez stronę też (via profil zaufany) - muszę pamietać, zeby wziąc telefon (naładowany!)
            • kocynder Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 19:05
              Jeśli idzie o urzędy to mnie nic nie zaskoczy. Otóż ostatnio potrzebowałam dostarczyć skrócony odpis aktu urodzenia. No, ok. Okazało się, że jedyny oryginał jaki mam, to ten, który dostali moi rodzice lat temu ... dziesiąt. No i co? No i uj. Urząd nie honoruje WŁASNEGO dokumentu, opatrzonego własnymi pieczęciami i odręcznym podpisem. Za to ten sam urząd uznał odbitkę ksero, ledwo co czytelną, tegoż samego dokumentu... Gdzie logika?
    • krwawy.lolo Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 20:10
      Mój koniec lata upływa pod znakiem szykowania się nas obojga do emerytury. Koresponduję z tutejszym ZUS-em i Kasami chorych. Jakby nie było panie, z którymi koreponduję, czy to paszczą, czy pisemnie, są bardzo miłe i życzliwe. W ogóle w ostatnich dniach spotykam samych życzliwych ludzi, czy to w Carglass, czy na okresowym przeglądzie samochodu, gdzie pan za friko przy okazji naprawił mi bagażnik do rowerów.
      • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 11:02
        >W ogóle w ostatnich dniach spotykam samych >życzliwych ludzi

        Miło. smile
        • primula.alpicola Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 13:33
          Ja w sumie przez większość życiasmile
          • krwawy.lolo Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 13:43
            Znasz moje życie? To kawał czasu. I skąd? tongue_out
            • primula.alpicola Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 14:11
              Lolo.
              JA.
              • krwawy.lolo Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 14:17
                Ok., człowiek widzi, co chce widzieć. smile
      • krwawy.lolo Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 20:01
        A tu wieczorny pająk.
        • krwawy.lolo Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 20:03
          To ta czarna kropka. Wisi sobie.
          • piataziuta Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 20:12
            Widać.
            Zdjęcie robaka, za zdjęcie robaka.

            • krwawy.lolo Re: Wątek na koniec lata 23.09.26, 21:10
              Mój jednak żywy.
      • krwawy.lolo Re: Wątek na koniec lata 25.09.26, 10:32
        A tu ciekawostka z Aldika, vintage digital camera. Poczułem się, jak skamielina.
    • kropkaa Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 20:48
      youtu.be/-I9-BzeaKmc?si=2nbKRL8NMrNC8vua

      • kropkaa Re: Wątek na koniec lata 22.09.26, 20:49
        Miało być video ale nie umiem.
        Tak jak Artur Rojek uwielbiam lato.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka