Dodaj do ulubionych

Jak wygonić złego ducha

25.09.26, 16:39

Wpadłam po znajomego do jego pracy, mieliśmy się spotkać. We firmie było już pusto, ale dziwnie pachniało, jakby kadzidłem. Okazało się, że właśnie kończyli że wspólnikiem wyganianie złego. Przez ostatnich kilkanaście miesięcy działalności firmy towarzyszył pech, zła passa się jakby chyba kończy, a oni postanowili ja domknąć symbolicznie, okadzając kąty i stosując inne tego typu praktyki. Bardzo dorośli ludzie, wykształceni i nawet z tytułami, obyci itd, chyba obaj ateisci. Trochę było przy tym śmiechu, trochę chyba to jednak było na serio.

Co ematka na to? Głupie to, czy jednak diabły ogarek na wszelki wypadek może się opłacać? Czy w życiu dorosłym ematki odprawiały jakieś czary?
Obserwuj wątek
    • krwawy.lolo Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 16:56
      Moja sąsiadka wygania duchy opodeldokiem. Jak otworzy drzwi na dłużej, to na całej klatce wali starością.
      • bene_gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 17:52
        Nie wiem, czy na Złego, ale na ciebie jej sposób na pewno działa smile
        • krwawy.lolo Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:00
          Kiedyś mieszkała z jakimś dziadem i już wtedy śmierdziało opodeldokiem. Myślałem, że ona jego smarowała. Ale pochowała go kilka lat temu, a smród się utrzymuje. A wiem, że wietrzy.
          • bene_gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:38
            Całkiem poza tematem: życie w budownictwie wielorodzinnym sprawia, że chcemy czy nie, żyjemy także życiem naszych sąsiadów - tak jak ty, wdychając na klatce miazmaty wydzielane przez sąsiadkę. Wracając do tematu: może powinieneś odprawić jakiś rytuał na cudzy smród.
            • krwawy.lolo Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 19:27
              Odmówić koronkę do Bożego Miłosierdzia pod jej drzwiami?
            • beneficia Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 19:54
              Z tymi miazmatami to jednak przesadziłaś xD
              • kk345 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 23:36
                Po prostu nie rozumie słów, których używa.
                • malgosiagosia Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 23:39
                  kk345 napisała:

                  > Po prostu nie rozumie słów, których używa.

                  Miazmaty to dawne określenie na szkodliwe, trujące wyziewy lub „złe powietrze”, które według dawnej medycyny miały powodować choroby.
      • la_felicja Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 11:55
        krwawy.lolo napisał:

        > Moja sąsiadka wygania duchy opodeldokiem.

        Jakie to forum pożyteczne, co i rusz poznaję nowe słowa smile
        • krwawy.lolo Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 11:57
          Nie czytałaś Szwejka? To moja biblia.
          • la_felicja Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 16:01
            Czytałam, ale to jakoś musiałam przegapić
            • krwawy.lolo Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 17:07
              Fakt, jeśli raz czytałaś to nic dziwnego. Ja czytałem wielokrotnie i niektóre grepsy znam na pamięć.
    • figa_z_makiem99 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 16:58
      Chętnie poczytam odpowiedzi i dołączę się z pytaniem, czy można kogoś przekląć? Z zawiści, zazdrości, tzw. złe oko. W takim sensie, że komuś przytrafia się ciąg złych zdarzeń od pewnego czasu, takich które normalnie się nie przytrafiają i to się nie kończy. Można nie wierzyć w takie bzdety, ale jednak w końcu człowiek zaczyna się zastanawiać, że może coś jest na rzeczy.
      • alpepe Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 17:09
        Opowiem historyjkę sprzed wielu lat. Zabrałam moje córki na basen otwarty. I wzięłam też koleżankę starszej. Wróciłyśmy, i nie pamiętam, jak to było, ale zaraz się okazało, że ta dziewczynka miała zapalenie ucha i perforację błony bębenkowej. Jak mi to opowiedziała matka tej koleżanki córki, to od razu poczułam się winna i zrobiło mi się przykro, że po co w ogóle proponowałam, jakby nie była z nami, to by tej perforacji pewnie nie było. Ale matka tej dziewczynki miała inne zdanie, powiedziała, że to dobrze, że nastąpiła perforacja, bo ropa mogła ujść i ciśnienie wewnątrz ucha się zmniejszyło i łatwiej teraz będzie leczyć. Nie wnikam, czy to była prawda, ale uderzyło mnie, że ona nie była zła, tylko potraktowała tę niedogodność, jakby to było szczęśliwe wydarzenie. Ja moim córkom zaszczepiałam od małego, że jak coś im się złego przytrafi, to nie płakać, nie rozdzierać szat, a zastanowić się, czego uczy mnie dane zdarzenie. I że coś, co się wydaje być pechem, być może właśnie jest początkiem szczęśliwych zbiegów okoliczności.
        Dlatego, gdy coś mi się uparcie nie udaje, to nawet, jak się pozłoszczę czy popłaczę z frustracji, to wiem, że trzeba odpuścić, iść dalej, będzie lepiej. Inaczej, niż chciałam, ale wcale nie gorzej.
        Pewnie, nie mówię o takich zdarzeniach, jak następujące po sobie komplikacje zdrowotne, typu udar, choroba autoimmunologiczna, ciężkie złamanie, zapaść, nowotwory złośliwe, ale takich normalnych, których nagle może być zagęszczenie.
        • figa_z_makiem99 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 17:23
          Zgadzam się, ale czasem jednemu człowiekowi przytrafia się wiele nieszczęść, a drugi żyje jak pączek w maśle, pomimo tego, że jest złym człowiekiem. Dlatego trudno wierzyć w Boga.
          • tania.dorada Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:01
            Ale Bóg nigdy nie obiecywał sprawiedliwosci na Ziemi.
            • figa_z_makiem99 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:09
              To od czego jest ten Bóg? Od straszenia piekłem i trzymania za mordę maluczkich? Obiecywania raju po śmierci?
              • malgosiagosia Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:20
                figa_z_makiem99 napisała:

                > To od czego jest ten Bóg? Od straszenia piekłem i trzymania za mordę maluczkich
                > ? Obiecywania raju po śmierci?

                A to Bog cie straszy i trzyma za morde?
                • figa_z_makiem99 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:30
                  Nie wierzę w katolickiego Boga i nie wierzę w niebo, piekło i sprawiedliwość po śmierci. Dziwi mnie fakt, że skoro Bóg jest neutralny dla żywych, nie obiecuje sprawiedliwości na ziemi, jedni umierają w obozach koncentracyjnych, a inni pławią się w luksusach, to jaka jest jego rola? Każda religia ma swojego Boga. Jest udowodnione, że Jezus istniał, słuchałam wykładu profesora z UG, który specjalizuje się w Starym Testamencie, ale teksty biblijne spisywali ludzie, niewykształceni i opisywali wszystko z własnej perspektywy, więc nie jest to prawda obiektywna. Więc jeśli ktoś wierzy, to na własnych rachunek. Na przykład ludzie nie potrafiący wyjść z nałogu sami, muszą się uczepić siły wyższej, dobra i uczuć wyższych, wtedy wychodzą z nałogu, często sami nie potrafią. To wiara, która czyni cuda, czy Bóg?
                  • malgosiagosia Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:39
                    figa_z_makiem99 napisała:

                    To wiara, która
                    > czyni cuda, czy Bóg?

                    Jedno i drugie, zwiazane bez mozliwosci rozdzielenia. I nawet nie trzeba wierzyć w Boga, wystarczy ciekawość - czy jest, a jak jest, to jaki jest. Powtarzanie takich banalow, ze jedni zyja w masle, a inni w obozch, nic nie daje.
                    • figa_z_makiem99 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:43
                      Banałem jest, że Bóg czyni cuda i wystarczy się modlić. Twoja świadomość cię ogranicza i nawet o tym nie wiesz.
                    • memphis90 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 19:17
                      To wiara, która
                      > czyni cuda, czy Bóg?
                      >Jedno i drugie, zwiazane bez >mozliwosci rozdzielenia
                      Nie, bo jedno jest realne, a drugie nie istnieje.
                      • bene-gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 20:28
                        Wiara w nieistnienie to lustrzane odbicie wiary w istnienie; jedno i drugie jest tym samym, czyli wiarą.
                        • natalia.nat Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 11:28
                          bene-gesserit napisał(a):

                          > Wiara w nieistnienie to lustrzane odbicie wiary w istnienie; jedno i drugie jes
                          > t tym samym, czyli wiarą.

                          Zdecydowanie nie. Brak wiary to nie to samo co wiara w brak. Większość ateistów definiuje swój światopogląd jako brak wiary w bóstwa (sceptycyzm), a nie jako wiarę w ich nieistnienie. Taki przykład żeby to lepiej zrozumieć: jeśli zbieranie znaczków jest hobby, to niezbieranie znaczków nie jest „lustrzanym” hobby. To po prostu brak danej czynności. Brak przyjęcia jakiejkolwiek tezy to nie jest wiara.
                          Dodatkowo w logice i nauce ciężar dowodu spoczywa na osobie, która wysuwa twierdzenie (że Bóg istnieje), a odrzucenie tego twierdzenia z powodu braku dowodów nie jest „wiarą”, lecz postawą racjonalną.
                          • bene-gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 27.09.26, 00:00
                            natalia.nat napisała:

                            > bene-gesserit napisał(a):
                            >
                            > > Wiara w nieistnienie to lustrzane odbicie wiary w istnienie; jedno i drug
                            > ie jest tym samym, czyli wiarą.
                            >
                            > Zdecydowanie nie. Brak wiary to nie to samo co wiara w brak. Większość ateistów
                            > definiuje swój światopogląd jako brak wiary w bóstwa (sceptycyzm),

                            (Tak całkiem na marginesie: sceptycyzm, o ile przyjmiemy, ze chodzi o ogranicznie ludzkich możliwości poznawczych, które nie dają pewności co do posiadania prawdy, odnosi się raczej do agnostyków, nie ateistów).

                            > a nie jako
                            > wiarę w ich nieistnienie.

                            A to nie wiem, czy zauważylaś, ale odpowiadalam Memphis, która pisała do innej forumki:

                            > To wiara, która
                            > > czyni cuda, czy Bóg?
                            > >Jedno i drugie, zwiazane bez mozliwosci rozdzielenia
                            > Nie, bo jedno jest realne, a drugie nie istnieje.

                            Jedno jest realne (wiara, która "czyni cuda"), a drugie (Bóg) nie istnieje. Tak to zrozumiałam, ty to zrozumiałaś inaczej? Jak?

                            Poza tym - nie mamy tu 'większości ateistów' (chętnie poczytałabym badania na ten temat, bo mnie dziko interesuje, możesz się na coś powołać, czy to po prostu wynik twoich obserwacji?), ale kogoś, kto deklaruje swoją wiarę. W nieistnienie.

                            > Taki przykład żeby to lepiej zrozumieć: jeśli zbieran
                            > ie znaczków jest hobby, to niezbieranie znaczków nie jest „lustrzanym” hobby.

                            Poniżej powołujesz się na logikę i naukę, a podajesz analogię, która z żadnej strony nie jest uprawniona. No weź smile Jak kolekcjonowanie fizycznie istniejących przedmiotów ma się do wiary?

                            > To po prostu brak danej czynności. Brak przyjęcia jakiejkolwiek tezy to nie jest wiara.

                            ...chyba, ze się tę wiarę zadeklaruje, czyż nie.

                            > Dodatkowo w logice i nauce ciężar dowodu spoczywa na osobie, która wysuwa twier
                            > dzenie (że Bóg istnieje), a odrzucenie tego twierdzenia z powodu braku dowodów
                            > nie jest „wiarą”, lecz postawą racjonalną.

                            Czyli stosując zasady logiki i nauki ciężar dowodu spoczywa na osobie, która wysuwa twierdzenie (że Bóg nie istnieje), a odrzucenie tego twierdzenia z powodu braku dowodów nie jest 'wiarą', lecz postawą racjonalną. Toż właśnie o tym pisałam.
                            • natalia.nat Re: Jak wygonić złego ducha 27.09.26, 12:07
                              bene-gesserit napisał(a):


                              > (Tak całkiem na marginesie: sceptycyzm, o ile przyjmiemy, ze chodzi o ograniczn
                              > ie ludzkich możliwości poznawczych, które nie dają pewności co do posiadania pr
                              > awdy, odnosi się raczej do agnostyków, nie ateistów).
                              > Jedno jest realne (wiara, która "czyni cuda"), a drugie (Bóg) nie istnieje.
                              > Tak to zrozumiałam, ty to zrozumiałaś inaczej? Jak?

                              Sceptycyzm naukowy to podejście polegające na kwestionowaniu twierdzeń niemających dowodów empirycznych, uznawanie za wiarygodne tylko tych teorii, które spełniają zasady metody naukowej. Czyli w kontekście tej dyskusji będzie to po prostu brak wiary w Boga (byt nadprzyrodzony, na którego istnienie nie ma dowodów). I dotyczy również ateistów.
                              Ja odniosłam się ściśle do twojego komentarza, który zacytowałam. To co ty zrozumiałaś z poprzedniej wypowiedzi nie wyklucza tego, co ja napisałam w swojej. A wręcz potwierdza. Bo skoro ktoś twierdzi, że Bóg nie istnieje to właśnie nie wierzy w jego istnienie.


                              > Poza tym - nie mamy tu 'większości ateistów' (chętnie poczytałabym badania na t
                              > en temat, bo mnie dziko interesuje, możesz się na coś powołać, czy to po prostu
                              > wynik twoich obserwacji?), ale kogoś, kto deklaruje swoją wiarę. W nieistnienie.

                              Gdzie mamy tu kogoś, kto deklaruje "wiarę w nieistnienie" Boga? Raczej po prostu jest to "brak wiary w istnienie" Boga. To sam człowiek (oraz powstające z czasem systemy religijne) stworzył koncepcję bogów. I dlatego ten Bóg ma wszystkie idealne cechy ludzkie takie jak nieskończona miłość, mądrość czy sprawiedliwość. Co już tutaj się nie klei, bo niemożliwe jest żeby byt niematerialny mógł taki być. I trudno żeby wierzyć w coś takiego, jak nie wierzy się też (tak mają ludzie racjonalni i myślący) w inne podobne byty niemające racji bytu a o których też się słyszało czy czytało, jak świtezianki, gnomy, duchy, wróżki, smoki, jednorożce, dytka, etc. Wiara to przekonanie o istnieniu czegoś bez konieczności posiadania dowodów empirycznych. Ateista nie wyznaje żadnej wiary, on przyjmuje postawę racjonalną i sceptyczną wobec pojęć nadprzyrodzonych.


                              > Poniżej powołujesz się na logikę i naukę, a podajesz analogię, która z żadnej s
                              > trony nie jest uprawniona. No weź Jak kolekcjonowanie fizycznie istniejących
                              > przedmiotów ma się do wiary?
                              > > To po prostu brak danej czynności. Brak przyjęcia jakiejkolwiek tezy to nie jest wiara.
                              > ...chyba, ze się tę wiarę zadeklaruje, czyż nie.

                              Ta analogia jest jak najbardziej uprawniona i logiczna, bo tłumaczy o co chodzi ze słowem "brak" w tym ujęciu. Jest czynność albo nie ma czynności, jest wiara albo nie ma wiary. Tak samo jak nie ma wiary w nieistnienie krasnoludków, tak nie ma wiary w nieistnienie Boga.
                              Gdzie ktoś deklaruje wiarę w nieistnienie boga a jeśli jest nawet taki ktoś kto tak to odczuwa, to czy on jest większością, wszystkimi, regułą, wyznacznikiem?


                              > Czyli stosując zasady logiki i nauki ciężar dowodu spoczywa na osobie, która wy
                              > suwa twierdzenie (że Bóg nie istnieje), a odrzucenie tego twierdzenia z powodu
                              > braku dowodów nie jest 'wiarą', lecz postawą racjonalną. Toż właśnie o tym pisałam.

                              Albo nie wyraziłam się dość jasno albo ty odwracasz kota ogonem. Więc jeszcze raz. W logice i metodologii naukowej to na osobie stawiającej tezę o istnieniu czegoś spoczywa ciężar dowodu (onus probandi). Nie ma obowiązku udowadniania, że coś nie istnieje. O tym pisałam. Jeśli twierdzisz, że w twoim garażu mieszka niewidzialny, ziejący ogniem smok, to ty musisz dostarczyć na to dowód. Nikt nie ma obowiązku udowadniać, że go tam nie ma. I raczej na pewno odrzucenie twierdzenia, że Bóg nie istnieje nie jest postawa racjonalną. A dokładnie przeciwnie.
                              Nauka nie traktuje rzeczy nieudowodnionych jako istniejących "na wszelki wypadek". Stosuje się w niej zasadę tzw. brzytwy Ockhama, czyli tworząc wyjaśnienia, nie mnoży się bytów ponad konieczność. Jeśli dane zjawisko można wyjaśnić za pomocą znanych praw fizyki, nie ma potrzeby wprowadzania sił nadprzyrodzonych.
                  • bene_gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:41
                    Zdaje się, że było kilka badań, które udowadniały, że osoby szczerze (a nie np nawykowo) wierzące są szczęśliwe od osób nie obdarzonych łaską wiary.

                    Świadomość, że jest jakiś wyższy sens, że jaka istota/istoty ogarniają skomplikowana rzeczywistość miliardów istnień z całą pewnością jest kojąca.
                    • memphis90 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 19:18
                      O ile tylko nie zaczniesz się zastanawiać głębiej czy rzeczywiście ogarnia i jaki jest finalny efekt tego ogarniania…
                      • bene-gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 20:29
                        Z innych badań wynika, że spora część wierzących, wypowiadających się na jakikolwiek temat jest przekonanych, że ich Bog/Bogowie mają dokładnie takie samo zdanie big_grin

                        A efekty tego ogarniania jakie są, każdy widzi. Dlatego koncept nagrody/kary po smierci jest tak w religiach częsty.
              • tania.dorada Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 19:35
                Nice wiem od czego, ale od whmierzania sprawiedliwosci tu na tym pacole w zakresie jednego zycia jednej jednostki (w sensie Stefan zrobil krzywde Zenonowi to Bog juz sie postara zeby Zenonowi to naprawic a Stefan popamieta) to na pewno nie jest i nigdy tego nie deklarowal.
          • buldog2 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 20:42
            Ci, którzy mówią o karmie, mają na to wytłumaczenie. Z naszego punktu widzenia nienaukowe, ale mają.
      • figa_z_makiem99 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 17:18
        Czasem lubię oglądać programy o zjawiskach paranormalnych, gdzie badacze jeżdżą w nawiedzone miejsca i korzystają z nowoczesnych technologii, inteligentne odpowiedzi EVP, mapowanie ludzkich sylwetek tzw. "patyczaków" związane z wykorzystaniem kamer SLS ( emitują siatkę niewidzialnych dla ludzkiego oka punktów podczerwieni). Dawniej stosowano latarki i tablice ouija. Coś w tym jest. Ostatnio był wątek o karmie, ale biorąc pod uwagę książkę Michaela Newtona, który za pomocą regresji hipnotycznej badał różnych, niepowiązanych ze sobą ludzi, dusza po wyjściu z ciała ma wolną wolę i wcale nie idzie do piekła, co wmawia kościół. Zły duch może się plątać wokół żywych i manipulować energią.
        • memphis90 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 19:20
          >Dawniej stosowano latarki i tablice ouija.
          Tablica ouija to jest zabawka, gra towarzyska i jako taka została wymyślona przez przedsiębiorcę…
          • figa_z_makiem99 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 19:26
            Została opatentowana jako gra towarzyska i zabawka, wcześniej też ludzie używali. Dla mnie upiorne, jako dziecko bałam się duchów i używanie jej jak monopoly jest dla mnie chore.
      • figa_z_makiem99 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 17:32
        Jest pojęcie energii rezydualnej (ślad energetyczny), poparte prawami fizyki o energii resztkowej, która pozostaje w układzie po wyłączeniu zasilania.
      • bene_gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 17:54
        Z czasów, kiedy odkrywałam internet i dziwne działy wiedzy, które oferował wiem,że można kogoś przekląć, ale należy się przy tym zabezpieczyć przed larwa astralna, która może się przy przeklinaniu pojawić.

        Więc ten, karma może wrócić big_grin
        • figa_z_makiem99 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:07
          Nie słyszałam o larwie astralnej, ale trochę wierzę w to, że jak komuś źle życzymy i jesteśmy zgnili, to zgnilizna nas też zjada. Powiedzmy, że energia nie odróżnia dobra od zła i ma tylko ładunek + albo -. Plus jest energią pozytywną, a minus negatywną. I człowiek, który idzie po trupach do celu na przykład, myśli pozytywnie (wygram, załatwię i zdobędę) i przyciąga pozytywy. A ktoś skrzywdzony przez los (dobry człowiek) cierpi i widzi wszystko w negatywnych barwach, że na pewno mu się nie powiedzie i nie da rady, przyciąga negatywy.
          • bene_gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:48
            figa_z_makiem99 napisała:

            > Nie słyszałam o larwie astralnej, ale trochę wierzę w to, że jak komuś źle życz
            > ymy i jesteśmy zgnili, to zgnilizna nas też zjada.

            A może jest także że jeśli jesteśmy zgniłkami, to chcemy swoją zgnilizna obdzielić innych, czyli klątwa to rzecz wtorna, najpierw jest pragnienie wyrządzenia komuś zla.

            Powiedzmy, że energia nie od
            > różnia dobra od zła i ma tylko ładunek + albo -. Plus jest energią pozytywną, a
            > minus negatywną. I człowiek, który idzie po trupach do celu na przykład, myśli
            > pozytywnie (wygram, załatwię i zdobędę) i przyciąga pozytywy. A ktoś skrzywdzo
            > ny przez los (dobry człowiek) cierpi i widzi wszystko w negatywnych barwach, że
            > na pewno mu się nie powiedzie i nie da rady, przyciąga negatywy.

            O, to świeży głos, zawłaszcza o tych bezwzględnie dążących do celu, którym się wiedzie. Znałam paru tzw ludzi sukcesu, ktorzy tymy ręcamy pobudowali sukcesy, niekiedy nie przebierając w środkach, ale żadne z nich nie było szczęśliwe, przeciwnie.
            • figa_z_makiem99 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 19:04
              Szczęście jest subiektywne i zależne od naszej świadomości. Można być szczęśliwym dzieckiem, ale później już jako dorosłemu człowiekowi, te same warunki nie wystarczą do szczęścia. Czym jest szczęście, spokojem i brakiem problemów, czy chwilami uniesień, stanem posiadania?
              • malgosiagosia Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 19:39
                figa_z_makiem99 napisała:

                Czym jest szczęście, spokojem i brakiem problemów, czy c
                > hwilami uniesień, stanem posiadania?

                Ani tym, ani tym.
                • figa_z_makiem99 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 19:49
                  Każdy decyduje za siebie i na różnych etapach życia, co innego dla każdego jest szczęściem. Posiadanie mieszkania, pracy, dyplomu uczelni, czy dziecka może powodować uczucie szczęścia.
          • memphis90 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 19:23
            >człowiek, który idzie po trupach do celu na >przykład, myśli pozytywnie (wygram, >załatwię i zdobędę) i przyciąga pozytywy.
            No to to akurat kompletnie wbrew prawom fizyki, na które się powołujesz, bo plusy nie przyciągają plusów, a minusy - minusów 🤔
            • figa_z_makiem99 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 19:57
              Nie powoływałam się tu na prawa fizyki (powołałam się przy energii rezydualnej), bardziej chodziło mi o to dlaczego źli ludzie mogą mieć udane życie, a dobrzy nie. Nie wiem czy pozytywne myślenie to dodatni ładunek, taki jaki ma elektron. Uważam, że pozytywne myślenie przyciąga pozytywne rzeczy, ale wcale nie musimy być uczciwymi ludźmi, żeby myśleć pozytywnie. Jak mnie denerwują ludzie, którzy nie mają nic ciekawego do powiedzenia i tylko węszą gdzie się przyczepić.
        • figa_z_makiem99 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:12
          Zdawałam właśnie egzamin, którego się bałam i dostałam dokładnie te rzeczy, o których głośno mówiłam, że boję się ich najbardziej.
          • malgosiagosia Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:23
            figa_z_makiem99 napisała:

            > Zdawałam właśnie egzamin, którego się bałam i dostałam dokładnie te rzeczy, o k
            > tórych głośno mówiłam, że boję się ich najbardziej.

            Miejmy nadzieje, ze tego się nauczyłaś najbardziej.
            • figa_z_makiem99 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:31
              Zdałam i przestałam się tego bać, gdybym dostała coś łatwiejszego, bałabym się dalej.
              • malgosiagosia Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:40
                figa_z_makiem99 napisała:

                > Zdałam i przestałam się tego bać, gdybym dostała coś łatwiejszego, bałabym się
                > dalej.

                No i super. smile
        • figa_z_makiem99 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:14
          Czasem oglądam rolki takiego siwego faceta, który opowiada o manipulowaniu energią, że musisz zaakceptować najczarniejszy scenariusz i się z nim pogodzić, przestać się bać, wtedy wszystko pójdzie po najmniejszej linii oporu.
          • malgosiagosia Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:24
            figa_z_makiem99 napisała:

            wtedy wszystko pójdzie po najmniejszej linii oporu.

            po linii najmniejszego oporu
            • figa_z_makiem99 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:32
              Dziękuję za poprawienie mnie smile
      • jammer1974 Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 16:13
        Można kogoś przeklnac skutecznie nawet doprowadzając do śmierci przeklętego.
        Na szczęście człowiek może się skutecznie bronić. Jedyna obrona jest Jezus.
        • bene_gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 16:22
          No, mam nadzieję, że Jezus obroni cię przed skutkami złamania pierwszego przykazania. Gdyż wiara w przesady to właśnie złamanie pierwszego przykazania.
          • jammer1974 Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 16:26
            A tak konkretne to o czym mówisz.
            • bene-gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 23:47
              Konkretnie to, o ile dobrze pamietam, wiara w mozliwosc rzucenia klątwy nie ma nic wspólnego z wiarą chrześcijańską. Wiara w przesądy to czczenie złotego cielca - bardzo poważny grzech. Jezus i jego aniołki mają tu dużo do roboty sad
              • jammer1974 Re: Jak wygonić złego ducha 27.09.26, 00:06
                Najwyraźniej uciekło ci z pamięci ze Pismo Święte nie tylko wielokrotnie mówi o przeklinaniu, czarach, wróżeniu itp.ale przede wszystkim tego surowo zabrania.
                Sama misja Jezusa to wykupienie z wszelkiego przekleństwa.
                Musisz sobie porządnie odświeżyc wiedzę na temat podstaw chrześcijaństwa, skoro sie na ten temat wypowiadasz.
                • bene-gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 27.09.26, 00:35
                  Radzę, żebyś się dopytała u swojego spowiednika, poważnie piszę tym razem.

                  Wiara, ze czlowiek samą intencją (rzuceniem klątwy) może zabić, to wiara w to, ze człowiek ma ponadludzką moc. Ludzkie słowo, które ma autonomiczną moc sprawczą, może odebrać komuś życie? Złoty cielec..

                  Wiara, ze, 'złe oko' może kogoś skrzywdzić, to zaprzeczenie tego, o czym piszesz ('misji Jezusa, ktory wykupił z wszelkiego przekleństwa'). Tak całkiem poza tym, taka wiara pokazuje nieufność w moc Boga. Bo, jak pisal JPII i mial świętą rację, gdzie znika wiara w Boga, pojawia się wiara w zabobony. A wiara w zabobony to złamanie pierwszego przykazania.
                  • jammer1974 Re: Jak wygonić złego ducha 27.09.26, 01:40
                    "Życie i śmierć jest w mocy języka". To z Biblii.
                    Może już czas żebyś albo przestała się wypowiadać na tematy chrześcijańskie albo nabyła jakiejś wiedzy na ten temat. Bo trudno się dyskutuje z twoimi wyobrażeniami.

                    Cyt. > Wiara, ze, 'złe oko' może kogoś skrzywdzić, to zaprzeczenie tego, o czym piszes
                    > z ('misji Jezusa, ktory wykupił z wszelkiego przekleństwa').

                    Bo ty tak zdecydowałas? To trochę za mało.


                    Cyt. "Tak całkiem poza t
                    > ym, taka wiara pokazuje nieufność w moc Boga."

                    Napisałam, że tylko Jezus jest w stanie ochronic. Właśnie ta ufność bardzo cię zirytowała. Kadzidełka i szałwia nie wywołuje u ciebie takich emocji.

                    "Bo, jak pisal JPII i mial świętą
                    > rację, gdzie znika wiara w Boga, pojawia się wiara w zabobony"

                    Najpierw przeczytaj podstawę tj. Pismo Święte a potem dopiero zajmij się trudniejszymi tekstami.
                    • galaxyhitchhiker Re: Jak wygonić złego ducha 27.09.26, 11:28
                      >"Życie i śmierć jest w mocy języka". To z Biblii.
                      Może już czas żebyś albo przestała się wypowiadać na tematy chrześcijańskie albo nabyła jakiejś wiedzy na ten temat. Bo trudno się dyskutuje z twoimi wyobrażeniami.

                      Ale wiesz, że ten cytat jest o umiejętności komunikacji, a nie o rzucaniu uroków?
                      • jammer1974 Re: Jak wygonić złego ducha 27.09.26, 13:21
                        > Ale wiesz, że ten cytat jest o umiejętności komunikacji, a nie o rzucaniu urokó
                        > w?

                        Cytat ten jak to zwykle bywa ze Słowem Bożym dotyka wielu sfer naraz więc i komunikacji jak i sfery nazwijmy to szerzej - bałwochwalczej.

                        Zresztą chrześcijanin absolutnie nie musi wierzyć w realność klątw ani się nawet nad tym zastanawiać. To nie jest coś co chrześcijanina powinno interesować. Chrześcijanin jest bezpieczny w Jezusie i tym się powinien cieszyć. Nic mu nie grozi.
                        Martwić się powinni tylko ci którzy zajmują się tego typu praktykami.
                • malgosiagosia Re: Jak wygonić złego ducha 27.09.26, 00:45
                  jammer1974 napisała:

                  > Najwyraźniej uciekło ci z pamięci ze Pismo Święte nie tylko wielokrotnie mówi o
                  > przeklinaniu, czarach, wróżeniu itp.ale przede wszystkim tego surowo zabrania.

                  Ale nie wszyscy są chrześcijanami czy tez katolikami. Wyjeżdżanie z Pismem Świętym jest troche na wyrost.
                  • jammer1974 Re: Jak wygonić złego ducha 27.09.26, 01:06

                    > Ale nie wszyscy są chrześcijanami czy tez katolikami. Wyjeżdżanie z Pismem Świę
                    > tym jest troche na wyrost.

                    Osoba z którą polemizuje wypowiada sie na tematy chrześcijańskie z pozycji "ekspertki". To z czym można wyjeżdżać jak nie z Piwem Świętym.
                    • malgosiagosia Re: Jak wygonić złego ducha 27.09.26, 01:10
                      jammer1974 napisała:

                      >To z czym można wyjeżdżać jak nie z Piwem Świętym.

                      Z piwem świętym jak najbardziej możesz wyjeżdżać. big_grin
                      • jammer1974 Re: Jak wygonić złego ducha 27.09.26, 01:18

                        > Z piwem świętym jak najbardziej możesz wyjeżdżać.

                        W rozmowie z osobami które koniecznie mają dużo do powiedzenia na temat chrześcijaństwa choć kompletnie nic a nic o nim nie wiedza pozostaje faktycznie jedynie piwo.

        • galaxyhitchhiker Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 16:30
          >
          Można kogoś przeklnac skutecznie nawet doprowadzając do śmierci przeklętego.

          No, dziewczyny, jak się postaramy, to poniedziałkowa prasa będzie mieć kilka od dawna wyczekiwanych nagłówków smile
        • natalia.nat Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 17:03
          jammer1974 napisała:


          > Można kogoś przeklnac skutecznie nawet doprowadzając do śmierci przeklętego.
          > Na szczęście człowiek może się skutecznie bronić. Jedyna obrona jest Jezus.

          A skąd to wiesz? Każdy może przeklnąć czy trzeba mieć jakieś specjalne moce?
          I w jaki sposób chroni Jezus? Trzeba w niego wierzyć, pomodlić się, odprawić jakieś rytuały z księdzem?


          • jammer1974 Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 17:29
            Przekleństwa to działka szatana. Przeklinanie nigdy nie wychodzi na dobre ani ofierze (co oczywiste) ani jeszcze bardziej sprawcy (którego szatan używa i łatwo nie odda).
            Każda szatańska moc rozbija się w setna sekundę o moc Jezusa Chrystusa.
            Tak, trzeba uwierzyć że Jezus cię zbawił i oddać swoje życie Jezusowi. Modlić się codziennie. Czytać Biblię.
            Warto skorzystać z pomocy egzorcysty. Ale nie można na tym poprzestac. Sednem ochrony Bożej jest bycie blisko Pana Jezusa i życie zgodne z tym o co prosił.
            • krwawy.lolo Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 17:34
              Takiego bełkotu to nawet od najbardziej ortodoksyjnego proboszcza z Podkarpacia się nie usłyszy.
              • jammer1974 Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 17:52
                Na szczęście mamy wolność i swobodny dostęp również do twoich wypowiedzi więc możesz być spokojny.
            • figa_z_makiem99 Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 17:54
              Na filmach o badaniach paranormalnych też odprawiają rytuał z szałwią, modlą się i czasem czytają biblię. Uważają, że ma to pozytywną moc. Ale z wiarą jest tak, że nie można wierzyć na zawołanie. Uważam, że cierpienie nie uszlachetnia, często ludzie, którzy przeżyli obozy koncentracyjne, tracili też wiarę.
              • jammer1974 Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 18:18
                Nie jest tak, że robimy gusła i odczyniania na przemian z Biblia i rzekomą modlitwa. Nie jest tak że Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek. Nie przejdzie. Albo jednemu albo drugiemu. Nie ma drogi pomiedzy.
                Fakt nie da się wierzyć na zawołanie.
                O wiarę można poprosić. Pomodlić się- Panie Boże, Jezu pokaż mi że jesteś.
    • tt-tka Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 17:06
      Jesli im z tym lepiej, to warto postawic ten ogarek dla diabla smile
      • bene_gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 17:55
        To samo pomyślałam.

        Symboliczne zamknięcie rytuałem może im pomóc psychicznie stanąć na nogi, i to bardzo
    • snakelilith Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 17:07
      Skoro ateiści i akt ma znaczenie symboliczne, to jest to w sumie dokładnie tak jak wszelkie inne społeczne czynności, te bardziej powszechne jak np życzenie zdrowia z okazji urodzin, czy bardziej osobiste, gdy ktoś tam ma swoje rytuały np. bierze maskotkę przynoszącą szczęście na egzaminy do torebki.
      Niekiedy takie rytuały działają jako samosprawdzająca się przepowiednia w kierunku pozytywnym, gdy ktoś z okazji okrągłych urodzin zacznie uprawiać prozdrowotny sport, albo z maskotką w kieszeni bardziej wierzy w to, że jest do egzaminu przygotowany i czuje się pewniej, więc dlaczego nie.
      Z drugiej strony, pewnie mniej być cię zdziwiło, gdyby znajomi usiedli i obalili pół litra wódki względnie drogiego szampana do wzniesienia tostu na nową, lepszą fazę, a to w sumie przecież to samo, czyli zaklinanie przyszłości.
      Ludzie czasem potrzebują wierzyć w to, że swoim działaniem mogą mieć kontrolę nad zjawiskami, które od nich nie zależą, zwłaszcza, gdy sprawa jest im bardzo ważna.
      • bene_gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:10
        Mhm.
        Pójdę dalej niż ty, chociaż fajnie napisałaś.
        Mnie to nie zdziwiło, ja jak najbardziej lubię to, co irracjonalne, do tego uważam, że jest ono niedoceniane i niesłusznie wykpiwane.

        To znaczy np chętnie wykpiwam wiarę w horoskopy, bo ona kompletnie nie rozwija, ale już różne rytuały szanuję, bo pomagają - mniejsza, czy to magia, czy samospełniająca się przepowiednia.

        Zawsze, kiedy śpię w hotelu wyklaskuję najpierw wszystkie kąty, żeby poruszyć smętną energię (nawet w najlepszych hotelach coś smutnego wisi w powietrzu). Itd, np swego czasu zajmowałam się i-cingiem i bardzo to lubiłam.

        I tak, zgadzam się z tym, że irracjonalność jest w naszym niby to racjonalnym, po ematkowemu opartym na nauce i rozumie życiu obecna o wiele bardziej, niż się sami do tego chcemy przyznac czy dostrzec.

        Często jesteśmy bardziej irracjonalni niż racjonalni, życiem naszym powodują różne wiary i emocje, a rozum jest tylko na doczepkę, u niektórych wręcz dla pozoru, na gapę. Co ma, oczywiście, dobre i złe skutki.

        Ideałem byłoby, po pierwsze, staniecie w prawdzie jeśli chodzi o nasze magiczne działania i wiary, pod drugie - dążenie do równowagi między racjonalnością i irracjonalnoscią.
        • malgosiagosia Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 23:06
          bene_gesserit napisała:

          > I tak, zgadzam się z tym, że irracjonalność jest w naszym niby to racjonalnym, po ematkowemu opartym na nauce i rozumie życiu obecna o wiele bardziej, niż się sami do tego chcemy przyznac czy dostrzec.

          Nauka często kulawa, a rozum bardzo często krótki. Nie ma się czym za bardzo podniecać.
          • bene_gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 16:28
            Z perspektywy paru wieków naprzód, to o ile cywilizacja nadal będzie się rozwijać (co akurat takie super pewne nie jest), ludzie w przyszłości będą i nas myśleć per głupole. Nauka śmignie naprzód, osiągając niebotyczne wyżyny, a my będziemy dla nich jak ci, którzy jeszcze całkiem niedawno nie znali antybiotyków i nie wiedzieli, co to są kwarki (a ludzie z przyszłości będą się z nas nabijać, że myśleliśmy, że kwarki są niepodzielne).
    • primula.alpicola Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 17:18
      Ochh, odprawia co nieco, korzysta z mądrości praprzodków i podgląda co szykują planety.
      • bene_gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:15
        Wiem, zauważyła twoje wypowiedzi w wątku o horoskopach. Z tym że wiara wozluwosc przepowiednia przyszłości przy pomocy układu gwiazd nie wydaje mi się rozwijająca, a podczas intensywnego zawodowego kontaktu z kilkoma znanymi astrologami rozwinęłam głęboki sceptycyzm co do tego rodzaju praktyk i wiary

        Jakie rytuały związane z mądrością przodkow stosujesz? To brzmi intrygująco. Jakieś słowiańskie czary czy np coś, czego nauczyła cię babcia?
        • primula.alpicola Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:30
          Planety niczego nie przepowiadają, podobnie jak Tarot. Wskazują kierunek, potencjał, nie ma tu żadnej nieuchronności.
          Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie mają podstaw naukowych, natomiast bywa że czasami pomagają uporządkować myśli i zobaczyć coś z innej perspektywy.

          Babcia nauczyła mnie nie stawiać torebki na podłodze, usiąść na chwilę, kiedy czegoś zapomnę i muszę wrócić do domu, nie siadać na rogu stołu, nie dawać w prezencie zegarka, noża, butów.

          Inne, to różnie. Lubię spalić jakieś zioło (wink), wierzę w moc soli (pod progiem i w kąpieli).
          W zasadzie mnóstwo czynności można zrytualizować i zromantyzować, jeśli się ma stosowny mental.
    • galaxyhitchhiker Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 17:31
      Ujarani i uchachani - jakby wszyscy odprawiali takie czary, to świat byłby lepszy smile
      • bene_gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:16
        E, to nie było zioło, tylko jakaś samorobna mieszanka białej szałwii i przypraw że spozywczaka big_grin
        • galaxyhitchhiker Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:29
          Oregano wink
    • boggi_dan Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 17:42
      Egzorcysta i modlitwa przeciw czarom z rytuału greckiego.
      • bene_gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:17
        Poważnie, korzystałeś z tego typu usług? Myślałam, że księża chętniej egzorcyzmuja kobiety niż mężczyzn.
      • headonshouldersbaby Re: Jak wygonić złego ducha 27.09.26, 19:27
        Rytuału jakiego greckiego
    • tania.dorada Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:02
      Czym to się różni od postów typu “pomieszajcie w kotłach” albo “proszę o modlitwy”?
      • primula.alpicola Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:12
        tania.dorada napisał(a):

        > Czym to się różni od postów typu “pomieszajcie w kotłach” albo “proszę o modli
        > twy”?

        Niczym.
        To jest wszystko odwoływanie się do Wyższej Instancji, do czegoś większego niż my sami.
        • bene_gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:19
          Myślę, że nasze mózgi mózsą sierotkami po wierze i szukaja czegoś, żeby zapełnić dziury po religiach. Nie wydaje mi się to wcale złe.
          • primula.alpicola Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:32
            Nasze mózgi potrzebują duchowości, mniejsza o formę realizacji.
            Mam wrażenie, że ta potrzeba przybiera na sile wraz z wiekiem.
            • krwawy.lolo Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 21:26
              Wasze ... może, moje nie.
              • bene-gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 22:50
                Czasem choroby, a czasem urazy sprawiają, że pojawia się intensywna potrzeba duchowości, niekiedy wręcz doznania mistyczne. Naukowcy szukali długo 'miejsca Boga' w ludzkiej głowie, ale okazało sie, że go nie ma. Albo jest wszędzie). Bardziej w jednych miejscach niż w innych, ale w zasadzie wszędzie. A wizje takiej świętej Hildegardy z Bingen były, jak się współcześnie uważa, mocno związane z migrenami.

                Wiec ten, uwazaj, bo nic nie jest na zawsze, rownież brak czegoś.
        • boogiecat Re: Jak wygonić złego ducha 27.09.26, 15:45
          primula.alpicola napisała:

          > tania.dorada napisał(a):
          >
          > > Czym to się różni od postów typu “pomieszajcie w kotłach” albo “proszę o
          > modli
          > > twy”?
          >
          > Niczym.
          > To jest wszystko odwoływanie się do Wyższej Instancji, do czegoś większego niż
          > my sami.

          Nie, a na pewno zalezy od osoby. Mieszanie w kotlach to raczej potrzeba wspolnoty, wsparcia moralnego, a nie wiara w wyzsza instancje.
    • majenkirr Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:07
      Mojej koleżanki dom się długo nie mógł sprzedać i jej agentka pozakopywała figurki św. Józefa, bo to ponoć pomaga. I od razu dostały ofertę😂😂😂
      • bene_gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:33
        Aż sprawdziłam, na co ma pomagać sw Jozef i tak, to się trzyma kupy wink
        • majenkirr Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 19:11
          I to głowami w dół!
    • pupu111 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:14
      Ja mam w życiu takiego pecha, ze tak, ostatnio już też tak zaczęłam robić. Kupuje w indyjskim sklepie przynoszące szczęście, mam krzyż celtycki, sloniki, kadzidło i chyba jeszcze tego dokupie
    • asiairma Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:16
      Jako ateistka twardo stąpająca po ziemi lubię wypalić świeczkę, ale tak za jednym razem od początku do końca. Kupuje z wosku pszczelego, takie które palą się maksymalnie do godziny lub wotywne też z wosku pszczelego- mam do nich świecznik wypełniony pisakiem kwarcowym. Czuje się z tym dobrze.
      Odpalam czasami tez kadzidło, kupuje takie grubsze (niby ręcznie robione z naturalnych składników) - po kilka sztuk w opakowaniu. Zazwyczaj ludzie używają ich jesienią i zimą wieczorami, a ja właśnie lubię je zapalić przy otwartych wszystkich oknach, latem, w środku dnia jak kończę np. sprzątać w sobotę wink Taki rytuał i też czuje się po nim dobrze.
      Chyba dziś opale jakąś wotywną ...
      • bene_gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 18:34
        ...w intencji ematki wypal wink
      • arthwen Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 22:29
        Ja też lubię świece, lubię zapach i płomień, bez żadnych rytualnych naleciałości. Nie wypalam do końca, jak mam dość to gaszę i tyle. Wotywne nie różnią się niczym od zwykłych świec.
        • asiairma Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 13:41
          arthwen napisał(a):

          > Wotywne nie różnią się niczym od zwykłych świec.
          >
          Wiem, ale te wotywne cerkiewne spalają się w 0,5-1h - i to w nich lubię.


          • arthwen Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 23:32
            Dla mnie czas palenia ma zdecydowanie trzeciorzędne znaczenie, raczej kolor i zapach (a dokładniej to brak drażniących mnie zapachów wink te fajne mogą być)
    • czekamnawiatr Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 19:22
      Wierzę w złą energię, wierzę że można kogoś przeklnac. Żałuję, że nie potrafię okadzać, odczyniac i inne od. Ba, wieszałam czerwone wstążki na roślinach przed wizytą takiej jednej koleżanki. Taka jedna koleżanka miała zwyczaj " chwalić " niektóre rośliny. I te chwalone w ciągu miesiąca zdychały. Po 8mej roślinie , kupiłam czerwona wstążkę. Nijak nie potrafiłam sobie wyjaśnić zjawiska a byłam do roślin przywiązana. Wstążka pomogła. Ale ja ogólnie wierzę w zjawiska nadprzyrodzone, byłam świadkiem zjawisk , które w żaden sposób nie dało się racjonalnie wyjaśnić. Pozostalo albo uwierzyć albo oszaleć. Bardzo to niepopularne i wywołuje pełne pobłażania reakcje. Ale wierzę
      • figa_z_makiem99 Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 20:03
        Niektórzy czują i widzą więcej niż inni. Lubię takie klimaty i wolę, niż ignorantów, którzy wiedzą już wszystko i ze wszystkiego się śmieją.
        • jammer1974 Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 19:00
          figa_z_makiem99 napisała:

          > Niektórzy czują i widzą więcej niż inni.

          To prawda. Są tacy ludzie. Jednak zawsze trzeba pytać skąd jest tego źródło.

      • simply_z Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 20:04
        Mnie się kiedyś zdarzyłowink. Koleżanka z pracy przekleła mój wyjazd do Portugaliibig_grin. koszmarna pogoda, problemy zdrowotne jednego z uczestników, lądowanie w powiewach huraganowego wiatru itd.
        • primula.alpicola Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 20:38
          A to p.i.z.d.a.
          A jak się dowiedziałaś?
          • simply_z Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 21:19
            Tak mi się wydaje. Dowiedziała się, że biorę urlop i stwierdziła, że o niczym nie wie, mimo, że już było komunikowane wcześniej, potem robiąc miny powiedziała, że pogoda pewnie będzie nieciekawa i coś jeszcze dziwniejszego big_grin.
    • simply_z Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 20:03
      Czary nie ale nie kupuję luster/erek z drugiej ręki, afrykańskich figurek, podobno przynoszą pecha i nie zaczynam ważnych spraw w piątek.
    • chicarica Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 20:32
      Mój mąż kiedyś stawiał jakiś soft czy bazę danych w poważnej firmie, dużej i obsługującej polskiego giganta paliwowego, gdzie właściciele posługiwali się numerologią w sprawach biznesowych.
      • primula.alpicola Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 20:37
        Podobno wróżbita Maciej, marka premium w tej branży, obsługuje Grube Ryby biznesu, polityki i szołbiznesu.
        • chicarica Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 21:05
          Zupełnie mnie to nie dziwi. Mnie dziwi tylko dlaczego to JA nie jestem jeszcze jakimś wróżem biznesowym i nie trzepię na tym kasy.
      • tania.dorada Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 19:31
        Bill Gates kiedys sie podpisywal William Gates I podobno zmienil to z powodu numerologii.
    • srubokretka Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 21:33
      Zydzi masowo urywaja glowy kurom. W 21 roku znalazlam na plazy z 5 takich kur zamordowanych. Takie kadzenie to pikus przy tym barbarzynstwie.
      • malgosiagosia Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 22:34
        srubokretka napisał:

        > Zydzi masowo urywaja glowy kurom. W 21 roku znalazlam na plazy z 5 takich kur z
        > amordowanych. Takie kadzenie to pikus przy tym barbarzynstwie.

        Na ktorej plazy?
        • srubokretka Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 23:44
          W Nowym Jorku przy Gravesend Bay.
          malgosiagosia widzialas kiedys jak oni tymi zywymi kurami kreca nad soba? Najwiekszy hardkor na jaki zerknelam to byl ten obrzadek zamowiony dla kobiety w zaawansowanej ciazy. Koszmar. Nic dziwnego, ze sie tak jaraja starym testamentem.
          • malgosiagosia Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 23:59
            srubokretka napisał:

            > W Nowym Jorku przy Gravesend Bay.
            > malgosiagosia widzialas kiedys jak oni tymi zywymi kurami kreca nad soba? Najwi
            > ekszy hardkor na jaki zerknelam to byl ten obrzadek zamowiony dla kobiety w zaa
            > wansowanej ciazy. Koszmar. Nic dziwnego, ze sie tak jaraja starym testamentem.

            Bylam w tamtym tygodniu na Jones Beach. Piknie bylo. smile Z tymi kurami nie widziałam, ale inne rzeczy widziałam na Brooklinie i nie jestem w stanie zrozumieć, ze tutejsze ematki plują na chrześcijaństwo, a to w porównaniu z judaizmem, to mila i kulturalna religia.

            _
            To dlatego kasowaliscie nasze wpisy o tym , ze Ukraincy sie nie szczepia. To ze jestes wulgarna (to apropos w jaki sposob uzywasz naszego jezyka) zydowka, antypolska, antykatolicka to juz wszycy wiedzieli, ale ze Ukrainka, to pierwszy raz widze. Twoja antypolska dzialnosc na tym forum jest przeze mnie doceniona. - by śrubokrętka
            • malgosiagosia Re: Jak wygonić złego ducha 27.09.26, 00:00
              malgosiagosia napisała:

              Pieknie!
            • srubokretka Re: Jak wygonić złego ducha 27.09.26, 15:53
              > i nie jestem w stanie zrozumieć, ze tutejsze ematki plują na chrześcijaństwo,

              Czlowiek jest slaby i ulega propagandzie ( na tym forum, az od niej paruje). My mamy duzo szczescia, ze jak niewierny Tomasz mozemy na wlasne oczy cos zaobserwowac. Tylko zal, ze juz sie ludzie tak nie ciesza swietami w PL. Ta radosc im odebrano, szkoda.

              >Jones Beach

              Piekna plaza. Bylam tam koncercie Depeszow lata temu.
              Najbardziej w nowojorskich plazach lubie to, ze zawsze sie tu znajdzie ogromna przestrzen do bycia samemu. Kiedys przez przypadek wyladowalam z rodzina na Sandy Hook nj. Nie mialam pojecia co nas tam spotka, bo nie googlowalm zdjec. Alez mnie to miejsca pozytywnie zaskoczylo. Jak dotad jest to moje ulubione miejsce do snucia sie po plazach. Jak bedziesz w okolicy, to pojedz tam na zachod slonca.
              • malgosiagosia Re: Jak wygonić złego ducha 27.09.26, 22:04
                srubokretka napisał:

                > Czlowiek jest slaby i ulega propagandzie ( na tym forum, az od niej paruje).

                Człowiek jest głupi do tego stopnia, ze czerpie informacje tylko z jednego źródła, źródła, które odpowiada jego pagandom. Mnie najbardziej interesuje skad biorą się poglądy i ta pewność, ze są jednie słuszne.

                > Najbardziej w nowojorskich plazach lubie to, ze zawsze sie tu znajdzie ogromna
                > przestrzen do bycia samemu.

                Uwielbiam puste plaże. I kto wie, moze i na Sandy Hook się załapie.smile
                • malgosiagosia Re: Jak wygonić złego ducha 27.09.26, 22:19
                  pogandom?

                  Nie wiem skad biora sie takie literowki.
    • arthwen Re: Jak wygonić złego ducha 25.09.26, 22:31
      Dla mnie to głupie i nie wierzę w takie rzeczy. Nie, nigdy żadnych czarów, zaklinania, przeklinania, ani nic podobnego. Mogłabym, oczywiście, dla jaj wyłącznie, ale po co?
    • jammer1974 Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 15:50
      I co wygonili go?
      • bene_gesserit Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 16:30
        Tak było dwa tygodnie temu, więc zobaczymy.
        • jammer1974 Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 16:51
          bene_gesserit napisała:

          > Tak było dwa tygodnie temu, więc zobaczymy.

          A czy ty taka bardzo oświecona nie powinnaś odrazu wiedzieć, że takie gusła w niczym nie pomagają🤔
          Czy tylko ochrona Jezusa jest dla ciebie przesądem. Skakanie z kadzidłem to już jest - "nie wiem, zobaczmy".

    • irma223 Re: Jak wygonić złego ducha 26.09.26, 17:38
      Jakbym miała przez kilkanaście miesięcy złą passę, to pewnie bym wszystko zrobiła, by zła passa minęła. I mało by mnie obchodziło zdanie osób niezaangażowanych.
    • ritual2019 Re: Jak wygonić złego ducha 27.09.26, 09:46

      Co ematka na to? Głupie to, czy jednak diabły ogarek na wszelki wypadek może się opłacać?

      To pytanie serio?

      Czy w życiu dorosłym ematki odprawiały jakieś czary?

      Ani w zyciu doroslym ani w dziecinstwie.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka