Dodaj do ulubionych

To chyba chore ;)

27.12.04, 17:08
Sama ze sobą nie wytrzymam: dzisiaj oglądałam po raz któryś z rzędu "Pana Tadeusza" i po raz któryś z rzędu wzruszyłam się podczas oglądania sceny śmierci Robaka. Kurczę, czy ja jestem nie z tej planety? Ale co ja poradzę na to, że dla mnie ten film (nie wspomnę już o pierwowzorze) jest arcydziełem?
A teraz głosowanie: powinnam iść do psychoanalityka czy nie? Bo kto się teraz wzrusza podczas oglądania tego typu filmów?? wink)))
A może Was, kochane eMamy, coś tak wzrusza (niekoniecznie ekranizacja arcydzieła literatury polskiejsmile) ???
Obserwuj wątek
    • ikaikaj Re: To chyba chore ;) 27.12.04, 17:37
      mnie wzruszaja:
      1)wszystkie pieski pokrzywdzone przez los(bez oczka,bez lapki).wyje nawet jak
      zobacze takiego przez okno w samochodziesmile
      2)scena z "Notting Hill" kiedy J.Roberts staje przed H.Grantem i mowi mu "i'm
      just a girl, standing in front of the boy,asking him to love her" (to nie jest
      zbyt dokladny cytat).no wtedy to juz rycze jak szalona!
      3)Jak slysze jakiekolwiek wykonanie "Ave Maria"(poza wyk mojego szwagra po
      pijaku!!)smile
    • luccio1 Re: To chyba chore ;) 27.12.04, 17:56
      Ja się wzruszałem tą samą sceną tylko z czytania - bez pomocy filmu (w czasach
      kiedy nikt nie mógł się spodziewać, że będzie).
      • kawka74 Re: To chyba chore ;) 27.12.04, 18:08
        Jak dla mnie "Pan Tadeusz" jako taki jest wzruszający. W liceum dostawałam szału, kiedy musiałam TO czytać, ale potem odkryłam na własny użytek walory tego dzieła. Trochę to jak bajka, wspomnienie dawnych, lepszych czasów, które już nigdy nie wrócą... echch...
    • mama1974 Re: To chyba chore ;) 27.12.04, 17:59
      1. Ostatnia scena z "Labamby"
      2. Wspomniana wyżej "Ave Maria" ( zarówno wersja na żywo jak i z odbiorników)
      3. Często muzyka Preisnera

      Więcej grzechów nie pamiętam smile)

      mama
    • yenna_m Re: To chyba chore ;) 27.12.04, 18:14
      Ja nawet na bajkach dla dzieci płaczę.
      Choćby dziś - na bajce o Mikołaju wink
      To dopiero jest chore wink

      Do psychiatry nie idę.
      Bo po co?
      Po prostu taka moja indywidualna wrażliwosc i raczej cieszyc sie z tego
      trzeba wink A nie leczyc wink

      Pozdrawiam
      YennaM
      • kawka74 Re: To chyba chore ;) 27.12.04, 18:16
        Po prostu taka moja indywidualna wrażliwosc i raczej cieszyc sie z tego
        > trzeba wink A nie leczyc wink
        Ale płakać na "Panu Tadeuszu" ?? wink)))) Przeca to lektura smile))
        • mama1974 Co do lektur:)) 27.12.04, 18:35
          "Dziady" przeczytałam, traktujac je jako dobra sensację.
          Świetnie sie czyta smile)i ośrodki wrażliwości otwiera również.

          mama
      • mama_szefusia Re: To chyba chore ;) 14.01.05, 07:54
        A mi łezka zawsze poleci gdy czytam dziecku o Bambim (o tym jak mysliwy
        zastrzelił jego mamę i Bambim zaopiekował się ojciec). A czytam to średnio raz
        na dwa dni, na żądanie synka.
    • aluc Re: To chyba chore ;) 27.12.04, 18:40
      mało co mnie wzrusza
      za to na Ostatnim Cesarzu zasypiam zawsze w tym samym momencie, a oglądałam
      chyba kilkanaście razy smile)))
    • kawka74 No nie mogę 01.01.05, 20:25
      W tej chwili na Polonii znów puścili "Pana Tadeusza" a ja znów siedzę z gałami
      wlepionymi w ekran jak zahipnotyzowana i cieszę się, że Protazy "kredens doń,
      jak mówi, zaintronitował" smile)) I znów będę płakać... To taki piękny film...
      • mayessa Re: No nie mogę 01.01.05, 20:43
        Jak na zawolanie placze czytajac "Anie ze Zlotego Brzegu" (kontynuacja "Ani z
        Zielonego Wzgórza")a dokladnie fragment kiedy jej syn wraca z wojny i na dworcu
        wita go pies Wtorek.Od kilku lat zawsze to samo...
        • jasmina251 Re: No nie mogę 02.01.05, 09:59
          Ja notorycznie wzruszam się na "Dirty Dancing" i na "Uwierz w ducha" oraz
          na "Stalowych Magnoliach"

          kto zna lepsze wyciskacze łez????

          pozdrawiam Justyna
          • nanuk24 Re: No nie mogę 12.01.05, 00:16
            Ogladalas moze "Cyrulik syberyjski", rosyjskiego rezysera(nazwiska nie
            pamietam)? Ja ogladalam 10 razy i za kazdym razem rycze jak bobrsmile Wzrusza mnie
            tez "The Thruman Show", no i "9 miesiecy", zamiast smiac sie, bo to przeciez
            komedia, to placze, niestey.
            • sweet.joan Re: No nie mogę 14.01.05, 09:09
              "Cyrulik Syberyjski" Michałkowa jest świetny, też płakałam, a mój mąż chyba by
              nie przebrnął, gdyby nie Syberia, na której punkcie ma lekkiego fioła smile
          • sweet.joan Re: No nie mogę 14.01.05, 08:49
            Wiesz, ja PIERWSZY raz popłakałam się na Stalowych magnoliach. Upierałam się
            jak mogłam, ale w TYM momencie musiał przyjść mąż i zapytać "No i co tam się
            dzieje? Umarła?" A ja: BEEEEEE.... i popłakałam się. No i odkąd mam dziecko,
            płaczę na wszystkim.
    • wieczna-gosia Re: To chyba chore ;) 02.01.05, 15:45
      Pana tadeusza nie cierpie tak w sensie ksiazki jak i filmu (moze dlatego ze
      znam trzy ksiegi na pamiec...) ale wzruszam sie dosc latwo, chociaz glownie
      literatura.
      • edytaon Re: To chyba chore ;) 02.01.05, 16:24
        a ja sie wzruszam i uwielbiam polska klasyke i probuje zarazc tym maja mala
        coreczke nie znosze Disney wydan bajek i kupuje jej klasyke dla dzieci
        pozdrowionka
        edyta
      • umasumak Re: To chyba chore ;) 02.01.05, 18:09
        Ja podobnie jak Gosia. Nie cierpię "Pana Tadeusza", jest to dla mnie poemat
        napisany w wygodnym fotelu i w ciepłych kapciach, bez pojęcia o ówczesnej
        rzeczywistości. Natomiast uwielbiam "Dziady".
    • weronikarb Re: To chyba chore ;) 03.01.05, 10:55
      Tez czesto placze czytajac ksiazki lub ogladajac filmy
      Ostatnio na Qvo vadis - plakalam i przy lekturz i przy filmie.
      Znachor, Tredowata to dla mnie straszne wyciskacze smile
      Po urodzeniu dziecka jestem jeszcze duuuuuuo bardziej wrazliwa
    • maadzik3 Re: To chyba chore ;) 03.01.05, 18:42
      No coz, jak ktoras z moich poprzedniczek nie znosze Pana Tadeusza, czy scislej,
      traktowania go jak eposu, bo dla mnie portretuje on wszelkie przywary polskiej
      szlachty, ale wzruszam sie latwo. Placze przy ksiazkach, czasem na filmach. I
      nie ide do psychiatrysmile)))
      Pozdrawiam.
      Magda
    • asientos Re: To chyba chore ;) 11.01.05, 19:12
      Wzrusza mnie:
      1. Ave Maria
      2. Szósty zmysł, gdy willis dowiaduje się, że nie zyje
      3. Szarikow leżący pod stołem - Bułhakow
      4. "Hero"

      i całe stado książek
      • kawka74 Jeszcze jedna rzecz ... 11.01.05, 19:20
        ... mi się przypomniała: "Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa, a konkretnie scena
        uwolnienia Piłata. Spłakałam się do niemożliwości.
        A co do "Pana Tadeusza" - podczas wieloletniej edukacji wiele usiłowano zrobić,
        żeby mi go obrzydzić. Nie dałam się smile Szkoda, że wielu z Was się nie podoba,
        ale każdy ma swój gust smile Dla mnie jest piękny. Jak bajka.
        • joasiiik25 Re: Jeszcze jedna rzecz ... 11.01.05, 19:25
          Uwielbiam ogladac "noce i dnie" moglabym caly czas i bez przerwy ogladac ten
          filmsmile
          wzruszam sie na tych samych momentach (100raz) i lubie sluchac sciezki
          dzwiekowej w/w filmu.
          Ostatnio zakupilam sobie filmik na dvd wiec...

          moj maz czasami sie ze mnie smieje,ze siedze taka skupiona i zapatrzona w ten
          filmsmile
    • odalie Re: To chyba chore ;) 11.01.05, 20:08
      Teraz to już mam powód się dopisać smile)))

      Kilka dni temu czytałam lekturę przeznaczoną dla moich studentów, "Myszy i
      ludzie" (swoją drogą studenci nie zadali sobie tego trudu, nie przygotowali się
      do zajęć i nie było czego omawiać). Łzy ciekły mi po policzkach... Czytałam to
      na studiach, czytałam i przed studiami i nic, a tu, nagle, łzy jak grochy.

      To marzenie, żeby kupić maleńką działkę ziemi i hodować króliki, żeby pracowac
      tylko osiem godzin dziennie, i przerywać pracę, nie tłumacząc się nikomu...
      • mascarbone Odalie 14.01.05, 10:12
        Ja też płakałam czytając "Myszy i ludzie". Dla mnie to książka nr 1, chociaz
        jest kruciutkawink Postać Lennego(o ile dobrze pamiętam)była mistrzowską kreacją
        Stainbecka - jego dziecięca wrażliwość, ufność i niewinne, prostoduszne
        marzenia...
    • marta_nie_martka Re: To chyba chore ;) 11.01.05, 21:11
      Wzruszam się. Z różnych powodów, literaturą i filmami też. Książką, nad która
      wypłakałam najwięcej łez była "Ania z Zielonego Wzgórza". Pierwszy raz czytałam
      to w podstawówce, wtedy uważałam, ze jest bardzo zabawna. A wróciłam na
      studiach i niemal każdą scenę opłakuję. Np.
      - Ania pyta Marylę, czy może mówic do niej ciociu, bo chce czuć, że do kogoś
      należy
      - proś, żeby nazywali ją Kordelią, skoro i tak nie zostanie na Zielonym
      Wzgórzu, to niech dadzą jej choć tę pociechę, że przez jeden wieczór będzie
      właśnie Kordelią
      - spytała Mateusza, który dał jej cukierki, czy może poczestować nimi swoją
      przyjaciółkę, bo nigdy nie miał nic co mogła by dać innej osobie i nigdy nie
      miała takiej osoby, tylko wymyślone przyjaciółki
      Ech, mogę dużo jeszcze wymieniać. Już się spłakałam.

      A co do PT, to film bardzo mi się podobał, a najbardziej rola Telimeny, chyba
      Mickiewicz specjalnie dla Szapołowskiej ją pisał smile Nauczyłam się na pamięć
      jej kwestii.
    • aleksandrynka Re: To chyba chore ;) 11.01.05, 23:19
      mnie niezmiennie i każdorazowo wzrusza terminator 2 - końcówka. Serio. Jak ten
      robot zjeżdża na łańcuchu w tą gorącą zupę żeby tam się roztopić, to za każdym
      razem płaczę.
      Tak więc z Tobą chyba nie jest najgorzej smile
      Dodam jeszcze, że łzy mi napływają do oczu i głos mi się łamie za KAŻDYM razem,
      jak widzę np. w tv noworodka albo innego małego szkraba. Wystarczy, że w
      teleekspresie pokażą tysięcznego lokatora z gminy blablabla, ja już chlipię...
    • p.hadam Re: To chyba chore ;) 12.01.05, 15:08
      > A teraz głosowanie: powinnam iść do psychoanalityka czy nie?

      I co mu powiesz??? smile

      Pozdrowka
      Hadzio
      • kawka74 Re: To chyba chore ;) 12.01.05, 18:01
        Ze czuję się nieswojo rycząc podczas oglądania adaptacji lektur szkolnych smile))
    • olang Re: To chyba chore ;) 12.01.05, 16:11
      a ja ryczę jak bóbr zawsze, kiedy oglądam "Sniadanie u Tiffany'ego" i jest
      scena, kiedy szukają kota w deszczu. Ryczę też na "Skrzypku na dachu", kiedy
      Tewje pytra swoją żonę "Do you love me". Wyłam też okropnie godziny po filmie
      irańskim "Kolory raju".Zresztą, miałam towarzystwo : mojego męża wink
    • ola2004 Re: To chyba chore ;) 13.01.05, 22:43
      ja mam ulubioną scenę w "co się wydarzyło w madison county", kiedy ona siedzi z
      mężem w tym samochodzie w ulewie, i już ma rękę na klamce , on czeka na
      światłach, a ona nie wysiada...
      kocham cały ten film

      noce i dnie też...
    • sweet.joan Re: To chyba chore ;) 14.01.05, 09:14
      "Tato" to jest to na czym ZAWSZE płaczę. Szcególnie końcowa scena, kiedy
      spadają i on ją bierze na ręce a ja przecież wiem, że ona za chwilę otworzy
      oczy... mimo to ryczę!!! Ostatnio mąż przypadkowo włączył przerzucając kanały i
      była właśnie końcówka, ale myślę, nie ruszy mnie, bo przecież teraz nie
      siedziałam i nie oglądałam, tylko byłam zajęta czym innym, ale wpada nagle do
      pokoju siostra męża: "Głośniej, głośniej, bo to taka piękna muzyka!" No i
      poryczałam się w 5 sekund.
      Pozdrawiam wzruszające się!
    • iwles Film "Wybawca" 14.01.05, 10:04
      o wojnie w Jugosławii. Nie będę opisywała scen, na których płakałam jak bóbr,
      bo jesli ktoś nie oglądał a ma ochotę na dużo wzruszeń - polecam.

      A tak w ogóle - to po urodzeniu dziecka stałam się az za bardzo wrażliwa i
      płaczę nawet tam, gdzie nie ma nic wzruszającego. No ale ja zawsze "coś"
      znajdę smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka