sowa_hu_hu
18.01.05, 11:27
starałam sie żeby mi nerwy nie póściły - zazwyczaj staram sie machnąc na to
ręką po prostu ale dziś już nie wytrzymałam...
poryczałam sie i tyle...
dzisiaj mam wazny wyjazd - miałam jechac po część materiałów do kolekcjii -
czas sie liczy gdyż musze je jak najszybciej posłać do mojej krawcowej!
miałam tez dziś odebrac tworzywo na szablony... i co?
i oczywiście moja wspaniałomyslna mama nie pozyczy mi samochodu!
mimo że nie jest jej potrzebny , mimo iż tankujemy , mimo iż mój facet go
myje... ona nie pozyczy bo ma taki kaprys! po prostu brak mi słów... przecież
wie jakie to dla nas wazne , że wzieliśmy kredyt , pieniądze topnieją z
miesiąca na miesiąc bo trzeba go spłacać więc jest to tez gra na czas...
wie że mi na tym zalezy - ze pokładam w tym nadzieje , ze mnie to cieszy...
a może nie wie... nigdy mnie nie wsparła w tym względzie - jest obojętna do
granic możliwości... jak jej wczoraj powiedziałam ze wyjeżdżam do mojej
krawcowe na weekend żeby pracowac to mi powiedziała że zwariowałam już do
reszty! mam już tego dosyć po prostu... jest mi tak przykro i czuje sie
totalnie bezradna... łzu mam w oczach i sie powstrzymuje cały czas zeby nie
wyć... prawie za kazdym razem jak chcemy pozyczyć samochód jest taka
sytuacja - taka gierka - my pytamy czy mozemy a ona albo nic sie nie oddzywa
albo mówi nie wiem - i wtedy trzeba sie prosić albo po prostu zrezygnowac...
nie wiem co teraz zrobimy - jeszcze nadzieja w ojcu mojego faceta - moze on
nam pożyczy tego samochodu...
ostatnio była podobna sytuacja - jechalismy dośc daleko po materiały ,
pożyczyła nam auto , chciałam zeby została godzine z małym bo na póxniej
poprosiłam koelżanke zeby do niego przyszła - nie zgodziła sie z nim zostać
nawet godziny - efekt był taki ze pojechalismy z małym i to była naprawde
trudna wyprawa - a załatwianie spraw wyglądało tragicznie... mały
wrzeszczał , szarpał sie , caly czas chciał być na rękach... nie dało sie
oglądac ani rozmawiac... ech...
jestem an etpaie poszukiwania jakiegokolwiek mieszkania - mój facet dostał
prace - niezbyt dobrze płatną ale jednak - zaczyna od połowy lutego - mam
nadzieje ze do tego czasu coś znajde...